Dodaj do ulubionych

Wybieram sie do KENII....

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.11.02, 17:08
malo wiem o panujacych tam warunkach,
jeli ktos byl to prosze o informacje,
glownie chodzi mi o np. jak z rozrywkami ,safari czy w biurze podrozy czy na
miescie,dostepnosc wina,czy uciazliwe pory deszczowe?
Obserwuj wątek
    • Gość: mpom1 Re: Wybieram sie do KENII.... IP: *.oaza-dd.com 03.01.03, 00:21
      i co? bylas? bo ja wybieram sie w marcu
      • wyrocznia Re: Wybieram sie do KENII.... 03.01.03, 22:17
        Ja bylem tam dwa lata temu w styczniu, ale poniewaz pracuje w biurze podrozy i
        od czasu do czasu wysylam tam ludzi to mniej wiecej sie orientuje. Powiedz co
        konkretnie Cie interesuje to postaram Ci opowiedziec lub doradzic. Na razie
        moge powiedziec, ze marzec to nienajlepszy okres na odwiedziny w tej czesci
        Afryki. Zwlaszcza druga polowa. Moze tam wtedy porzadnie padac. Ale za to
        wiekszosc uslug (hotele, safari, itd.) sa tansze i poza tym jest zielono. Cos
        za cos. Pozdrawiam.
        • Gość: Gonia Re: Wybieram sie do KENII.... IP: *.oaza-dd.com 04.01.03, 10:54
          Czesc! Dzieki za odzew! Wybieram sie do Kenii w lutym, najpozniej w pierwszych
          dniach marca. Zastanawiam sie nad TUI i czterogwiazdkowym hotelem. A byc moze
          wystarcza trzy gwiazdki? Wiem, jakie szczepienia sa polecane, ale jakie sa
          faktycznie niezbedne? Czy jest sens jechac na tydzien? I najwazniejsze - czy
          bardziej oplaca sie opcja all inclusive, czy lepiej wziac dwa posilki dziennie
          i jadac w knajpach? Pozdrawiam!!!
          • Gość: Aardvark Re: Wybieram sie do KENII.... IP: *.stansat.pl 04.01.03, 17:49
            Gość portalu: Gonia napisał(a):

            > Czesc! Dzieki za odzew! Wybieram sie do Kenii w lutym, najpozniej w
            pierwszych
            > dniach marca. Zastanawiam sie nad TUI i czterogwiazdkowym hotelem. A byc moze
            > wystarcza trzy gwiazdki? Wiem, jakie szczepienia sa polecane, ale jakie sa
            > faktycznie niezbedne? Czy jest sens jechac na tydzien? I najwazniejsze - czy
            > bardziej oplaca sie opcja all inclusive, czy lepiej wziac dwa posilki
            dziennie
            > i jadac w knajpach? Pozdrawiam!!!

            Czesc. 7 dni wystarczy. To znaczy lepiej byloby na dluzej, ale jesli nie mozesz
            to jedz na tydzien i tak bardzo Ci sie spodoba. Na przelomie lutego i marca
            powinno byc jeszcze w miare sucho. Jedz jak najwczesniej. Co do szczepionek -
            nie ma niezbednych. Niemniej proponuje Ci sie zaszczepic na zalecane. Co Ci
            szkodzi? Wiekszosc z nich - zoltaczka, tezec, dur brzuszny, itp. przydadza Ci
            sie nie tylko w tropikach, ale takze w Polsce. Koniecznie natomiast musisz
            zabezpieczyc sie przeciwko malarii. To jest okropna choroba, ktorej lepiej
            uniknac. Oczywiscie beda tacy, ktorzy powiedza Ci, zeby nie brac
            zapobiegajacych zachorowanie na nia srodkow ze wzgledu na skutki uboczne, ale
            ja uwazam, ze lepiej brac. Widzialem co malaria robi z bialymi. Pamietaj tez o
            AIDS - tam choruje na to naprawde sporo ludzi. Przypuszczam, ze wiesz jak sie
            mozna zarazic.
            Aardvark
          • Gość: Aardvark Re: Wybieram sie do KENII.... IP: 195.205.151.* 04.01.03, 18:12
            ... a jesli chodzi o hotel to juz zalezy od Ciebie. 4-gwiazdkowy to juz
            naprawde dobry standard. Jesli jednak nie wymagasz od hotelu zbyt wiele to
            smialo mozesz pojechac do 3-gwiazdkowego. Poza tym TUI ma podpisane umowy
            raczej z dobrymi hotelami wiec nie powinno byc problemu. Wazne jest to zeby w
            pokojach byla klimatyzacja i moskitiery, a na terenie - basen i jakies
            mozliwosci uprawiania sportow. Co do wyzywienia to ja polecalbym all inclusive.
            Zwlaszcza jesli jedziesz tylko na tydzien. Nie tracisz czasu na szukanie knajp,
            jezdzenie do nich i z powrotem. Poza tym all inclusive to nie tylko jedzenie (i
            picie!!!), ale takze animacje, sporty, itd. W zwiazku z tym jesli cena nie
            bedzie dramatycznie wysoka to wez all inclusive. Oczywiscie wazne jest tez to
            co chcesz tam robic. Jesli bowiem wiekszosc czasu poswiecisz na relaks w hotelu
            to na pewno powinnas wziac all inclusive. Jesli natomiast cale dni zaplanujesz
            sobie na wycieczki, zwiedzanie, safari i imprezy w lokalnych dyskotekach, to
            pomysl, czy tracenie z tego powodu posilkow w hotelu bedzie Ci sie oplacac.
            Jesli chcesz zebym pomogl podjac Ci decyzje to napisz mi z kim jedziesz, ile
            masz lat, co chcesz tam robic i o jakich hotelach (konkretne nazwy) myslisz.
            Pozdrawiam
            Aardvark
            • Gość: Gonia Re: Wybieram sie do KENII.... IP: *.oaza-dd.com 04.01.03, 19:24
              Ta wycieczka to prezent dla moich rodzicow, ktorzy jednak nie radza sobie z
              angielskim i dlatego pojade z nimi jako przewodnik. Byc moze ktos ze znajomych
              sie skusi, ale to bedzie zalezalo od ceny. Oczywiscie, na miejscu rodzice beda
              sie zajmowac sami soba, wiec chcialabym troche ponurkowac i byc moze pojechac
              gdzies dalej. Na niemieckich stronach znalazlam informacje, jakoby z Mombasy
              mozna poplynac promem na Seszele! Nie bardzo chce mi sie w to wierzyc, na mojej
              mapie to okolo 1200 kilometrow, ale jestem kobieta i moge sie mylic......
              Hotel bede znala dopiero w poniedzialek, to zaraz sie odezwe.
              Pozdrawiam!
              Aha, mam 32 lata...
              • Gość: Lola Re: Wybieram sie do KENII.... IP: *.supermedia.pl / *.cza.warszawa.supermedia.pl 05.01.03, 17:27
                Na 100% jest to mozliwe, bylam w Kenii z biura African Safari Club ktore maj
                swoj statek (taki maxymalnie luksusowy) i oferuja wycieczke na seszele (co
                prawda nie udalo mi sie na nia zalapac bo kosztowala jakies 1000 euro i trwala
                okolo 12 dni, a ja bylam w mombasie tylko 2 tygodnie), niemniej jednak
                mozliwosc doplyniecia na seszele istnieje pa pewno mozna tez z mombasy wybrac
                sie na zanzibar i na madagaskar, oraz na jakies malutkie niedalekie wysepki.
                pozdrawiam ;-)
    • Gość: Gonia Re: Wybieram sie do KENII.... IP: *.oaza-dd.com 05.01.03, 14:19
      I jeszcze jedna rzecz przyszla mi do glowy : a moze lepiej kupic bilet w
      promocji BA lub KLM i na miejscu poszukac hotelu z opcja all inclusive? Nie
      bedzie taniej?
      • bob1111 Re: Wybieram sie do KENII.... 06.01.03, 13:00
        Gość portalu: Gonia napisał(a):

        > I jeszcze jedna rzecz przyszla mi do glowy : a moze lepiej kupic bilet w
        > promocji BA lub KLM i na miejscu poszukac hotelu z opcja all inclusive? Nie
        > bedzie taniej?

        Wszystko zależy co chcesz(chcecie) robić, jeżeli leżeć na plaży w jednym
        miejscu lepsza wycieczka, nie sądze żeby ośrodki ASC lub innych biur oferowały
        na miejscu lepsze ceny.
        Co do hoteli to Nairobi jest szeroki wybór różnej klasy hoteli, lecz samego
        miasta nie polecam (ja mieszkałem w tam w niskiej klasy hotelu). Natomiast w
        Mombasie (chodzi mi o samo miasto) oferta jest skromniejsza lecz samo miasto
        jest ciekawsze bardziej egzotyczne, na wybrzeżu koło Mombasy jest pełno
        ośrodków wczasowych - nie byłem tam nie mam doświadzczenia ale byłem na
        Zanzibarze na podobnym turystycznym wybrzeżu wiec pewnie jest podobnie było tam
        kilka włoskich ośrodków all inclusive we wrześniu proponowano nam cene około 100
        $ za dobe od osoby, dla indywidualnego turysty praktycznie nic nie ma oprócz
        pięknych plaż.
      • Gość: Aardvark Re: Wybieram sie do KENII.... IP: *.stansat.pl 06.01.03, 22:04
        No i co, masz juz jakies hotele do wyboru? Daj znac. Co do pomyslow na kupno
        biletu w promocji KL lub BA i szukania na miejscu hotelu to prosze Cie nie
        zapominaj, ze macie tam byc tydzien!!! Oczywiscie, ze byloby taniej gdybys
        kupila bilet za dobra cene, a nastepnie poszukala na miejscu dobrego i taniego
        hotelu, ale zeby znalezc cos naprawde fajnego i w ogole naj, naj to spedzisz na
        tym caly dzien. Chce Ci sie? A Twoim rodzicom (jak rozumiem maja kolo 60-tki)?
        To w koncu ma byc prezent! Mozesz probowac zaoszczedzic kupujac bilet lotniczy
        w promocji i na wlasna reke szukajac hotelu, ale wowczas namawiam Cie do
        zarezerwowania go jeszcze w Polsce. Znowu przypominam Ci, ze macie tylko
        tydzien. Jesli od razu po przylocie nie znajdziesz fajnego hotelu to masz juz
        jeden dzien do tylu. Poza tym nie wiesz, gdzie w koncu bedziesz zakwaterowana,
        a wiec nie ulozysz sobie planu wycieczki jeszcze w kraju. To znaczy, ze kolejne
        pol dnia masz do tylu. Zostaje Wam wiec 4,5 dnia - malutko. Osobiscie
        sugerowalbym Ci nie kombinowac tylko kupic caly pakiet.
        Aardvark
      • Gość: Aardvark Re: Wybieram sie do KENII.... IP: *.stansat.pl 06.01.03, 22:18
        Aha, jeszcze co do programu pobytu to sugerowalbym nastepujacy:
        1. wolny (aklimatyzacja i odpoczynek po podrozy),
        2. lekka wycieczka - np. Mombasa, Gedi, albo cos w tym rodzaju - zalezy, gdzie
        bedziecie spac,
        3. safari z noclegiem na campie (drogie, ale po prostu MUST),
        4. kontynuacja safari i powrot do hotelu,
        5. dla Ciebie nurkowanie, a dla rodzicow czas wolny,
        6. nie planuj - zdecydujesz na miejscu.
        Wycieczki mozesz w zasadzie zamawiac juz w Kenii. Nie powinno byc problemu.
        Aardvark
        • Gość: Gonia Re: Wybieram sie do KENII.... IP: *.oaza-dd.com 07.01.03, 14:48
          Masz racje, to wszystko jest bardzo logiczne. Tak wiec polecimy na tydzien z
          opcja all inclusive. Do wyboru mam Tiwi Beach Hotel lub Baobab z TUI badz tez
          Coral, Palm, Paradise albo Shanzu z African Safari Club. To zalezy od mojej
          kondycji finansowej i ofert last minute pod koniec stycznia. Gdybys mogl wtedy
          zajrzec na forum .....I jeszcze jedno pytanie - czy opcja all incl. zawiera w
          sobie owoce morza nie bedace ryba?
          • Gość: Aardvark Re: Wybieram sie do KENII.... IP: *.stansat.pl 07.01.03, 20:03
            Hotele postaram sie sprawdzic i dam Ci znac. Co do owocow morza to zalezy po
            prostu od menu hotelowego. To tak jakbys zapytala, czy beda frytki - albo beda,
            albo nie. Najczesciej zalezy to od standardu hotelu - w lepszych all inclusive
            jest niemalze wszystko, a w gorszych - warzywa, jakies mieso, ziemniaki, kluski
            i koniec.
            Aardvark
          • Gość: Aardvark Re: Wybieram sie do KENII.... IP: *.stansat.pl 13.01.03, 21:08
            Czesc. Sprawdzilem oba hotele z TUI (Travellers Tiwi i Baobab) i nie mam im nic
            do zarzucenia. Jesli chodzi o Travellers to mieszkalem w jego bracie blizniaku
            polozonym na polnoc od Mombasy i bylo bardzo sympatycznie. To znaczy zadnych
            luksusow, ale w porzadku. W Baobabie nie spalem, niemniej z tego co wiem tez
            jest OK. Roznice sa dwie - polozenie - im dalej na poludnie tym lepsze tereny
            do nurkowania (Baobab), ale tym dalej od Mombasy, czyli jakiegos zwiedzania,
            lotniska, itd. (Travellers). Poza tym Baobab jest hotelem wbitym w las - tzn.
            natura jest na wyciagniecie reki (fajnie - zwierzaki, drzewa, kwiaty;
            niefajnie - robale). Travellers natomiast jest bardziej relaksacyjno-wakacyjny.
            Wybor pozostawiam Tobie. Powiedz, sprawdzac jeszcze te hotele z Safari Club,
            czy zdecydowalas sie na TUI? Jesli caly czas planujesz kupno biletu i hotelu
            oddzielnie to polecam Ci nadchodzaca promocje KLM - od piatku, lub soboty (nie
            pamietam dokladnie).
            Aardvark
    • Gość: Lena Re: Wybieram sie do KENII.... IP: 213.25.39.* 14.01.03, 10:34
      Z Mombasy mozna pojechać pociągiem do Nairobi. Takim sypialnym nocnym. Serwują
      tam kolację, nocleg i sniadanie. Rano wysiadasz w Nairobi, masz cały dzień na
      zwiedzanie /obwiązkowo Muzeum Karen Blixen/ i znów nocnym powrót do
      Mombasy /kolacja, nocleg i śniadanie/. Ja byłam w Kenii 6 lat temu i nie
      pamiętam już cen - nalepiej zapytać na Dworcu w Mombasie.
      Pozdr.
    • Gość: jat Re: Wybieram sie do KENII.... IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 15.01.03, 13:07
      Gość portalu: Sylwia napisał(a):

      > malo wiem o panujacych tam warunkach,
      > jeli ktos byl to prosze o informacje,
      > glownie chodzi mi o np. jak z rozrywkami ,safari czy w biurze podrozy czy na
      > miescie,dostepnosc wina,czy uciazliwe pory deszczowe?
      powiem ci o hotelach ASC - gdybym miała wybierać któryś z wymienionych przez
      ciebie wybrałam bym Szanzu- jest najlepszy z tych wszystkich(tak naprawdę
      pokoje w nich wszystkich są takie same,ale lepsze jest jedzenie.Wszystkie te
      hotele mają wspólną plażę
      • Gość: Gonia Re: Wybieram sie do KENII.... IP: *.oaza-dd.com 16.01.03, 19:53
        Dziekuje Wam wszystkim za pomoc. Jak wroce, podziele sie doswiadczeniem i
        uwagami!
      • Gość: Gonia do Aardvark IP: *.oaza-dd.com 16.01.03, 19:57
        Dziekuje za sprawdzenie hoteli TUI, tymi z ASC juz sie nie zajmuj. I tak
        wystarczajaco mi pomogles. Zdecydowalam sie na Tiwi Beach, all inclusive, no i
        oczywiscie dwudniowe safari! Mam nadzieje, ze beda moje ukochane krewetki. I
        rum z cola....Pozdrawiam!!!!!
        • Gość: Aardvark Re: do Aardvark IP: *.stansat.pl 19.01.03, 23:41
          ... a na krewetki w Travellers raczej nie licz. Prawdopodobnie beda do kupienia
          w ich restauracji nie wchodzacej w sklad all incl. Chyba, ze ostatnio cos sie
          zmienilo.
          Aardvark
      • Gość: Gonia z ostatniej chwili.... IP: *.oaza-dd.com 17.01.03, 18:15
        czy to prawda, ze ocean jest tam obrzydliwy? pelen wodorostow, galezi i mulu?
        • Gość: Aardvark Re: z ostatniej chwili.... IP: *.stansat.pl 19.01.03, 23:35
          Ocean jest faktycznie pelen wodorostow. Najlepiej widac to podczas odplywu
          kiedy kilkadziesiat metrow od plazy do morza wyglada jak pole ryzu, albo rzadka
          roslinnosc bagienna. Niemniej sa tez ladne fragmenty, gdzie jest przyjemny
          piaseczek. Trzeba jednak pamietac o jednym - tam nikt sie nie kapie w oceanie.
          No, moze prawie nikt. Plywanie odbywa sie raczej w basenach i sama zapewne
          zorientujesz sie, ze jest to lepszy pomysl niz kapiele w okropnie slonej
          wodzie. Poza tym przy basenie mozna zawsze dostac drinka :)
          Baw sie dobrze. Aardvark.
    • Gość: portal Re: Wybieram sie do KENII.... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.01.03, 02:41
      W Kenii byliśmy miesiąc w czerwcu....


      nie ma wiele wspólnego z folderami....

      TYLKO ABSOLUTNIE ODRADZAM WYJAZDU Z TANIM BARDZO ASC (AFRICAN SAFARI CLUB) I Z
      FATALNYM BIUREM MEDTUR ZE ŚLĄSKA...
      SKANDAL I SYF...NIC A NIC NIE POKRYWA SIĘ Z OBIETNICAMI
      Po SZCZEGÓŁY i zdięcia zapraszam tu
      www.pamiec.com.pl/net/turystyka/asc_kenia.htm
    • Gość: m. Re: Wybieram sie do KENII.... IP: 62.233.139.* 21.01.03, 16:07
      jesli kenia to z zadnym biurem podrozy, no chyba ze z logostour, ci robie
      niezle wycieczki.
      biuro podrozy to pomylka, w ogole nie zobaczysz kenii, beda cie wozic jak
      barana i pokazywac to co chca, a prawdziwej afryki nawet nie dotkniesz, smiac
      mi sie chce jak widze takich "turystow".
      kupujesz bilet do nairobi (BA - 640 USD) i lecisz. Wczesniej w polsce
      rezerwujesz przez internet safarii czy wspinanie sie po mt kenya (moge ci
      przeslac namiar na gosca ktory to robi bezposrednio, ja znalazlem na internecie
      agencje ktora wziela ode mnie za 6 dni w gorach cos kolo 200USD? nie pamietam,
      wiem ze ona podzlecila to jemu, a na koncu facet sie przyznal ze od agencji
      dostal za mnie polowe stawki placonewj przeze mnie, no ale i tak zaoszczedzilem
      drugie tyle bo w polsce krzyczeli mi takie ceny ze boki zrywac), z lotniska
      bierze cie przewodnik i jedziesz w gory czy na safarii. Nairobii to syf i nie
      warto go ogladac, poza tym sami kenijczycy sie tam boja poruszac. z safari
      przywoza cie na stacje i wsadzaja do pociagu do mombasy (cos kolo 20 USD,
      smieszny pociag jakby 40 lat wstecz, biale uniformy kelnerow tyle ze polatane,
      smiech, uwazaj na kradzieze, spij z portefelem.
      Robisz mombase, dla mnie fajne miasto, ale nie wszystkim pasuje, moim znajomy
      nie, brak ulic w centrum syf, smierdzi niektorym to przeszkadza, park
      nbaobabow, rezydencje nad morzem,
      z mombasy polecam udac sie do malindi gedi, przejazdzka matatu to niezla
      przuygoda, w malindi ponurkuj na rafie, warto,
      z tamtad polecam autobus przez garise do lamu, zobaczysz droge ktora sie pare
      razy konczy potezna dziura, patrole wojska, kontrole autobusu, i oczekiwanie na
      napad somalijczykow , ktorego nie bylo juz od 5 lat, ale pamiec o napadach jest
      stale obecna. No a lamu to raj, wynajmujesz dom na cztery osoby wychodzi po 50
      pln dziennie, w tym masz murzyna ktory sprzata i robi ci pyszne sniadania a za
      dodatkowa oplata robie ci obiady, np. kraby za ok.8 pln sztuka slabo, z lamu
      lecisz flamingo airlines do nairobi i do domu, kosztuje cie to okolo 4500 pln i
      uwierz mi nie mieszkasz w zapluskwionych pokojach itd, czysto milo i
      przyjemnie, standard a'la ibis hotel.
      zadne biuro podrozy ci nie jest potrzebne, uwierz, sama bedziesz sie znacznie
      lepiej bawic, to ty decydujesz o wszystkim, potrzebne jest troche checi no i
      wartyo znac angielski ale bez przesady z ta znajomoscia,
      i wyluzuj, kenia to jeden z najbezpiueczniejszych krajow w afryce
      • bob1111 Re: Wybieram sie do KENII.... 21.01.03, 16:32
        Gość portalu: m. napisał(a):

        > jesli kenia to z zadnym biurem podrozy, no chyba ze z logostour, ci robie
        > niezle wycieczki.
        > biuro podrozy to pomylka, w ogole nie zobaczysz kenii, beda cie wozic jak
        > barana i pokazywac to co chca, a prawdziwej afryki nawet nie dotkniesz, smiac
        > mi sie chce jak widze takich "turystow".
        > kupujesz bilet do nairobi (BA - 640 USD) i lecisz. Wczesniej w polsce
        > rezerwujesz przez internet safarii czy wspinanie sie po mt kenya (moge ci
        > przeslac namiar na gosca ktory to robi bezposrednio, ja znalazlem na
        internecie
        >
        > agencje ktora wziela ode mnie za 6 dni w gorach cos kolo 200USD? nie
        pamietam,
        > wiem ze ona podzlecila to jemu, a na koncu facet sie przyznal ze od agencji
        > dostal za mnie polowe stawki placonewj przeze mnie, no ale i tak
        zaoszczedzilem
        >
        > drugie tyle bo w polsce krzyczeli mi takie ceny ze boki zrywac), z lotniska
        > bierze cie przewodnik i jedziesz w gory czy na safarii. Nairobii to syf i nie
        > warto go ogladac, poza tym sami kenijczycy sie tam boja poruszac. z safari
        > przywoza cie na stacje i wsadzaja do pociagu do mombasy (cos kolo 20 USD,
        > smieszny pociag jakby 40 lat wstecz, biale uniformy kelnerow tyle ze
        polatane,
        > smiech, uwazaj na kradzieze, spij z portefelem.
        > Robisz mombase, dla mnie fajne miasto, ale nie wszystkim pasuje, moim znajomy
        > nie, brak ulic w centrum syf, smierdzi niektorym to przeszkadza, park
        > nbaobabow, rezydencje nad morzem,
        > z mombasy polecam udac sie do malindi gedi, przejazdzka matatu to niezla
        > przuygoda, w malindi ponurkuj na rafie, warto,
        > z tamtad polecam autobus przez garise do lamu, zobaczysz droge ktora sie pare
        > razy konczy potezna dziura, patrole wojska, kontrole autobusu, i oczekiwanie
        na
        >
        > napad somalijczykow , ktorego nie bylo juz od 5 lat, ale pamiec o napadach
        jest
        >
        > stale obecna. No a lamu to raj, wynajmujesz dom na cztery osoby wychodzi po
        50
        > pln dziennie, w tym masz murzyna ktory sprzata i robi ci pyszne sniadania a
        za
        > dodatkowa oplata robie ci obiady, np. kraby za ok.8 pln sztuka slabo, z lamu
        > lecisz flamingo airlines do nairobi i do domu, kosztuje cie to okolo 4500 pln
        i
        >
        > uwierz mi nie mieszkasz w zapluskwionych pokojach itd, czysto milo i
        > przyjemnie, standard a'la ibis hotel.
        > zadne biuro podrozy ci nie jest potrzebne, uwierz, sama bedziesz sie znacznie
        > lepiej bawic, to ty decydujesz o wszystkim, potrzebne jest troche checi no i
        > wartyo znac angielski ale bez przesady z ta znajomoscia,
        > i wyluzuj, kenia to jeden z najbezpiueczniejszych krajow w afryce

        Właściwie się z tobą zgadzam tylko przeczytaj najpierw wątek to miała być
        wycieczka prezent dla rodziców 7 dniowa, niektórzy lubią bierny wypoczynek
        czyli poleżeć na plaży i tydzień to troche krótko na zwiedzanie kawałka Afryki
        jak opisałeś i koszty 3x to 13 000 pln.

        Pozdrawiam
        • Gość: Gonia Re: Wybieram sie do KENII.... IP: *.oaza-dd.com 23.01.03, 18:41
          Sluchajcie, jest pewien problem. Z pewnych wzgledow nie zdaze sie zaszczepic na
          zolta febre i zabezpieczyc przed malaria. Czy wobec tego odwolac wyjazd, czy
          tez kupic milion OFFów i zabrac koszule z dlugim rekawem? Czy jest tam
          faktycznie duzo komarow? Czy znacie kogos, kto sie faktycznie zarazil?
          • bob1111 Re: Wybieram sie do KENII.... 24.01.03, 09:53
            Gość portalu: Gonia napisał(a):

            > Sluchajcie, jest pewien problem. Z pewnych wzgledow nie zdaze sie zaszczepic
            na
            >
            > zolta febre i zabezpieczyc przed malaria. Czy wobec tego odwolac wyjazd, czy
            > tez kupic milion OFFów i zabrac koszule z dlugim rekawem? Czy jest tam
            > faktycznie duzo komarow? Czy znacie kogos, kto sie faktycznie zarazil?

            Przeczytaj sobie taką dyskusje o malarii:
            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=193&w=2947077&a=2947077
            Co do żłłtej febry nie jest to szczepienie obowiązkowe więc chyba można sobie
            darować. Z malarią jednak bym uważał paskudna choroba.
            • Gość: m. Re: Wybieram sie do KENII.... IP: 62.233.139.* 24.01.03, 12:53
              malaria ma wielkie oczy skadinad sympatycznego bardzo doktora Goraja z
              przychodni na wolskiej, "legendy" malaryków.
              Nie bierz lariamu, bo to jest straszny syf, skoro nie mozna zajsc w ciaże przez
              6 miesiecy od ostatniego pobrania lekarstwa, a lariam bierzesz przez dwa
              tygodnie po zakonczeniu podrozy (poza tym, znajomi mieli niefajne psychozy po
              nim, ktore skutecznie psuly im wyjazd).
              koszule z dlugimi rekawami, skarpety i zakryte buty po zmierzchu, moskitiery i
              repelenty, no i powinno byc dobrze.
              Malaria, jesli wiesz ze moglas zachorowac nie jest az taka grozna, przynajmniej
              to slyszalem z ust lekarzy spotkanych w kenii jak rowniez z ust europejczykow
              (no i nowozenlandczykow i austrliczyków)
              pozdr. m.
              • Gość: gonia Re: Wybieram sie do KENII.... IP: *.oaza-dd.com 27.01.03, 22:56
                i jeszcze jedno pytanie - czy na lotnisku mozna za wize zaplacic karta, czy
                tylko gotowka?
                • Gość: Aardvark Re: Wybieram sie do KENII.... IP: *.stansat.pl 27.01.03, 23:12
                  Gość portalu: gonia napisał(a):

                  > i jeszcze jedno pytanie - czy na lotnisku mozna za wize zaplacic karta, czy
                  > tylko gotowka?

                  Tylko gotowka i to najchetniej w USD.

                  Aardvark

                  PS. Z malaria nie ma zartow. Wedlug mnie lepiej jesc lariam i nie zachodzic w
                  ciaze przez 6 miesiecy, albo nawet miec chwilowe zaburzenia swiadomosci niz
                  pozniej wychodzic z malarii przez wiele miesiecy. Paskudna choroba. Dlaczego
                  wlasciwie, jesli mozna spytac, nie mozecie przyjac zadnych tabletek
                  antymalarycznych? Jesli nawet nie zdazycie rowno tydzien przed to lepiej
                  zjedzcie je nawet 3-4 dni przed wylotem, a pozniej zalozmy w 3 dniu pobytu.
                  Zawsze to lepsze rozwiazanie niz caly czas bac sie malarii i schrzanic sobie
                  urlop.
                  • Gość: Gonia Re: Wybieram sie do KENII.... IP: *.oaza-dd.com 02.02.03, 00:52
                    Powodem jest ciaza....
                    Czy ktos byl w hotelu Baobab?
                • bob1111 Re: Wybieram sie do KENII.... 28.01.03, 13:31
                  Gość portalu: gonia napisał(a):

                  > i jeszcze jedno pytanie - czy na lotnisku mozna za wize zaplacic karta, czy
                  > tylko gotowka?
                  Ja placilem gotowka nie widzialem tez nikogo placoncego karta ale pewnosci nie
                  mam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka