tyska79 20.03.07, 11:19 Witam :) Szukam osób, które uczestniczyły jako pilot - tłumacz z grupami mysliwych. chcialabym sie dowiedzieć jakie słownictwo nalezy sobie przygotowac. Dziekuję Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
diabelski_tuzin Re: Polowania 20.03.07, 13:38 Witaj, dziś pilotuję grupy myśliwych (tzw. polowania dewizowe) sporadycznie, ale parę lat temu zaczynałem właśnie od nich. Najłatwiej mają piloci grup niemieckojęzycznych, gdyż obyczajowość jest wspólna, a sygnały myśliwskie wręcz takei same (nie obawiaj się, pilot nie musi ich znać ani tym bardziej wykonywać na rogu). Jest też polsko-niemiecki i niemiecko-polski "Słownik łowiecki" H.B. Żeromskiego, WNT W-wa 1990 i 1993 II wyd. Korzystając z niego możesz opanować nawet fachowe słownictwo myśliwskie w języku polskim, jak i Waidmannssprache, np. cewka (der Lauf) to noga sarny, a dwudwudziestak (der Zweiundzwanzigender) to jeleń byk (samiec jelenia) mający jedenaście odnóg przynajmniej na jednej tyce wieńca (tj. poroża). Gorzej mają piloci angielsko- czy francuskojęzyczni, nie słyszałem bowiem o fachowych słownikach w tych językach. Sezon rusza 11 maja, będą łowy na rogacze (inaczej kozły, tj. samce sarny - proszę nie mylić sarny z jeleniem, to zupełnie odrębne gatunki). Na polowaniach indywidualnych, a takimi są polowania na kozły, nie masz za dużo roboty, ja wręcz traktuję je jako odpoczynek - z myśliwymi spotykasz się przede wszystkim na posiłkach, no chyba że trafi Ci się np. 8 myśliwych polujących na obwodach dwu lub trzech kół łowieckich i ze 2 osoby towarzyszące - to już roboty po uszy, jak na polowaniu zbiorowym. Każdy myśliwy ma przydzielonego polskiego myśliwego, znającego obwód łowiecki, tzw. podprowadzającego (by było śmieszniej - często podprowadzający zna tylko kilka słów w języku myśliwego, albo i tego nie) - Ty pozostajesz w kwaterze. Na samym początku nie zapomnij poinformować o zasadach bezpieczeństwa polowania (choć to akurat jest szczególnie ważne na polowaniach zbiorowych, ja mam przygotowany tekst sformułowany w kilkunastu punktach, który odczytuję na zbiórce i dla mego zabezpieczenia myśliwi go podpisują), określić na co myśliwi polują, jak rozliczane będą przejazdy samochodami podprowadzających (ryczałt, kilometry), ustal godziny wyjazdów do łowiska. W tych sprawach pomocy udzielą Ci myśliwi - łowczy koła łowieckiego i podprowadzający. Następnie z myśliwymi i gospodarzem kwatery ustal godziny posiłków - śniadanie najczęściej ok. 9, po powrocie myśliwych z porannego polowania; przed polowaniem, a wyjeżdżają rano o 4-4.30, czasem wcześniej, niektórzy życzą sobie kawy - termos rozwiązuje sprawę. Obiad 13-14, podwieczorek k. 17, wyjazd na łowy wieczorne, kolacja najczęściej po powrocie ok. 21-22. Czasem wypad do miasta np. na zakupy w sklepie myśliwskim. Bardzo ważnym elementem polowania, kończącym polowanie, jest ważenie trofeów (tutaj parostków) i wypełnienie protokołu polowania, na podstawie którego biuro polowań rozlicza się bezpośrednio z myśliwymi-obcokrajowcami bądź z zagranicznym pośrednikiem. Nie muszisz wstawać na poranne wyjazdy myśliwych, jednak ja wstaję na pierwszy poranny wyjazd o tak pogańskiej porze, by sprawdzić, czy wszystko gra, a następne dni smacznie już sobię śpię do powrotu myśliwych. Jak więc widzisz, Twoja praca nie będzie tylko ograniczać się do tłumaczenia, aczkolwiek to chyba (prócz protokołu) jej najważniejsza część. Temat kobieta na polowaniu - brać łowiecka wierzy, że baba na polowaniu przynosi pecha, jednak uchwycenie damskiego kolana przed polowaniem ma akurat zapewnić specjalne względy u św. Huberta i powodzenie w łowach, a znane powiedzenie myśliwskie dot. tegoż kolana mówi: "Im grubszy zwierz, tym wyżej bierz". Coraz częściej spotyka się też polujące panie - w środowisku łowieckim nazywane są Dianami. I to tyle - więcej grzechów łowieckich w tej chwili nie pamiętam, a za te powyżej nie żałuję. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, np. dot. słownictwa (szczególnie niemieckiego) to chętnie odpowiem, ale raczej mailem. Pozdrawiam i życzę względów u podopiecznych św. Huberta 13 Odpowiedz Link Zgłoś
beijinhos Re: Polowania 20.03.07, 15:43 wyjezdzalam mnostwo razy na polowania i zawsze na poczatku wspolpracy z agencja dostawalam skserowany slowniczek, do ktorego w trakcie dopisywalam swoje nowe slowka. nie krepuj sie i zapytaj w biurze. na pewno cos maja. Odpowiedz Link Zgłoś
poliglo Re: Polowania 21.03.07, 16:50 www.zslia-tuchola.oswiata.org.pl/000001AB.html tak sobie poszukałam dla ciekawości, bo też dostałam propozycję obsługi polowania, i znalazłam takie conieco:) Odpowiedz Link Zgłoś
diabelski_tuzin Re: Polowania 21.03.07, 19:11 Aha, znalazłem jeszcze w swej bibliotece wydany w 1999 r. w Czechach siedmiojęzyczny Myslivecky slovnik - czesko-słowacko-angielsko-francusko- niemiecko-węgierski. Niestety, jak widać nie ma części polskiej. Słowniki inne niż niemieckie są o tyle pożądane, że ostatnimi czasy przyjeżdża mniej Niemców, za to więcej Duńczyków, a ci w swej większości są angielsko-, a nie niemieckojęzyczni - tak przynajmniej wygląda sprawa w biurze, z którym współpracuję. Do 11 maja jeszcze trochę czasu, więc jeśli komuś potrzebne konkretne słowo po angielsku lub francusku, to służę pomocą. Darz Bór! 13 Odpowiedz Link Zgłoś