Gość: miki
IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl
26.06.07, 10:29
Mam wykupione wyjazd, troszke jesczez casu zamin wyjade ale już z
niedowierzaniem śledze to co się dzieje z wylotami na Lanzarote i nie tylko.
zgodnie z dokumentami podrózy wylot ma odbyc się o 8.10, powrót o 13.00,
dzowniłam do Pirma Charter aby potwierdzic godziny wylotów, dzwonie do Itaki,
rozmawia ze mna przemiły Pan Dyrektor Biura Obsługi Kilenta i bezczelnie mówi
ze to nie prawda, ze wszytsko jest tak jak mam w dokumentach podrózy a o
ewenualtnych zmianach zostane poinformowana na trzy dni przed wylotem , pytam
czemu nie teraz, na co słysze bo takich zmian nie ma - k......!!można
zwariować.ta zmiana, która zgodnie z info od lini nastapi na 100% oznacza dla
mnie jeden dzień krótsze wakacje, bo przylatuje tylko na nocleg, a wdrodze
powrotnej jestem wywalona z hotelu o 10.00 i jestem na walizkach aż do
21.00????
Jak w ogóle mozna tak traktowac ludzi?
czy uważacie że można cos z tym zrobić?Jka BP moga tak kłamać swoich klientów?
Jak czytam co się dzieje to wakacje na które czekałam od 6 miesięcy
(wykupione w first minute)stają sie koszmarem zanim się zaczeły.......
i do tego te nędzne samoloty......
buuuuuuuu