a.sadurska
03.10.03, 20:14
Jeśli wieczorem otrzymacie telefon i miły damski głos poinformuje Was, że
wygraliście tygodniową wycieczkę na Teneryfę lub Dominikanę dla 4 osób to nie
jedźcie na spotkanie do Warszawy. To biuro oferuje bon o wartości 6 - 7 tys.
PLN. Na pytanie, czy laureat musi spełnić jakieś warunki aby odebrnać nagrodę
pada odpowiedź - "dobrze się bawić". Potem okazuje się, że należy wykupić
przelot i wyżywienie, ale lepiej nie myśleć, co będzie trzeba wykupić będąc
na miejscu (pewnie hotel?!!). Gdy zadzwoniłam i odwołałam spotkanie miła Pani
była trochę poirytowana i na koniec stwierdziła, że to dobrze bo "pani
dyrektor będzie mogła szybciej iść do domu".
Na tej samej zasadzie działa kilka biur podróży między innymi słynna
Paneuropa Travel.