Dodaj do ulubionych

"studenckie stawki"

14.04.09, 09:55
Pojawiają się od czasu do czasu wypowiedzi mające usprawiedliwić
niskie stawki-najczęściej są argumentowane w sposób "jak dla
studenta-to i tak dobrze".
Dlaczego student za wykonaną pracę miałby otrzymywać mniej?-czasem
więcej wie i potrafi niż np nie-student tylko z gołą maturą.Czy
argumentem na to ma być fakt,że student najczęściej jest jeszcze na
utrzymaniu rodziców i nie musi ponosić pewnych kosztów osobiście?
Idąc takim tokiem rozumowania można dojść do wniosku,że rodzice
utrzymując studentów wspomagają organizatorów.Żaden z
organizatorów nie prowadzi o ile mi wiadomo działalności
charytatywnej i od turystów pobiera normalną opłatę,w której
procentowy udział kosztów pilota otrzymującego normalną stawkę jest
w stosunku do innych świadczeń bardzo niski-co powoduje takie
skrajne skąpstwo,że niektórzy organizatorzy proponują za dobę np
100 zł?-to jest niecałe 4 zł/h-pokażcie mi nocnego stróż,który
zgodzi się pracować za taką stawkę (a też przecież konkretnej pracy
ma mało-często ogląda w czasie stróżowania filmy i nie musi mieć
nawet matury nie mówiąc o znajomości języka).
Obserwuj wątek
    • josepborell Re: "studenckie stawki" 07.05.09, 10:17
      RACJA RACJA ŚWIĘTA RACJA!!!

      Jako szanujący się student popieram Cię w całej rozciągłośći :)
      • mateuszopole Re: "studenckie stawki" 02.11.09, 13:52
        Przepraszam że odświeżam stary wątek ale jako student i młody pilot
        szuakjący swojego miejsca na rynku musże zapytać. Czy propozycja 500
        zł za wahadło od Bułgarii to dużo?
        • monte_pilot Re: "studenckie stawki" 02.11.09, 16:31
          Mi raz tyle zapłacono...więcej nie pojechałem. Może już w którymś wątku o tym wspominałem, ale wycieczka i wahadło powinno być podobnie opłacane. W pierwszym wysiłek intelektualny, a w drugim fizyczny (dodatkowo większy, gdy jest opóźnienie, a o stresie nie wspomnę...).
          A stawki studenckie to mogą obowiązywać... w PKP albo PKS...
          • mateuszopole Re: "studenckie stawki" 02.11.09, 19:40
            wogóle pojecie "stawki studenckie" jest moim zdaniem nie trafione.
            nie portafię sobie wyobrazić żeby ktoś w biurze zaroponował niższa
            stawke tylko dlatego, że pilot jest studentem. Jeżeli to nie
            tajemnica to czy moge zapytać na ile starsi koledzy wyceniają
            wahadło? Nie chciałbym być wykorzystywany przez swoją niewiedzę.
            • smerv Re: "studenckie stawki" 02.11.09, 21:32
              Niestety - obowiązek posiadania pilota na wahadle powoduje, że
              podejście biur podróży jest właśnie takie. Tak na dobrą sprawę, to
              tę listę obecności może sprawdzić kierowca, tak samo zaplanować
              postoje na siusiu i papu - w końcu w większości wypadków częściej
              jeżdżą oni daną trasą niż młody pilot. Ale pilot musi być z mocy
              ustawy, więc trzeba wziąć byle kogo (przepraszam, jeśli kogoś urażę)
              za byle jakie pieniądze. Interes turystów się nie liczy, bo oni "i
              tak jadą tylko na wczasy, a nie na zwiedzanie po drodze". A młodzi
              piloci zanwestowali paręset złotych w kurs i egzamin, więc wezmą
              każdą robotę, byle tylko wyjść na zero. A kto zarabia? Ten, co
              wpłynął na taki właśnie kształt ustawy o turystyce, żyje z
              organizowania kursów i egzaminów.
              Inna sprawa - biuro, które zatrudnia studenta i tak ponosi niższe
              tzw. koszty pracy. Więc dlaczego jeszcze ma zaniżać stawkę? Niech
              dobrze zapłaci, ale niech też pilot na wahadle jest pilotem, a nie
              konduktorem. Albo niech go w ogóle nie będzie.
              • diabelski_tuzin Re: "studenckie stawki" 03.11.09, 11:46
                > Niestety - obowiązek posiadania pilota na wahadle ...

                To niezupełnie tak - istnieje możliwość wyłączenia w umowie
                obowiązku zapewnienia przez organizatora opieki pilota wycieczek
                bądź przewodnika (art. 30 ust. 1 ustawy o usługach
                turystycznych: "...organizujący wycieczki (...) są zobowiązani,
                jeżeli umowa nie stanowi inaczej
                ,zapewnić uczestnikom opiekę
                osób posiadających uprawnienia..."). Sprawdzenie listy obecności,
                przerwy "na papu i siusiu", łączące się przecież z tymi wynikającymi
                z przepisów rozporządzenia nr 561 (o czasie pracy kierowców) też nie
                przekraczają kompetencji przeciętnego kierowcy. Dodam -
                zakwaterowanie w hotelu tranzytowym również, co obserwuję po grupach
                niemieckich i szwajcarskich. Pozostaje jeszcze znajomość języka
                obcego (a zdarzają się tacy kierowcy i to wcale często) i chęć do
                tych działań, jeśli kierowca nie jest pracownikiem BP. Ale jak widać
                z praktyki, lepiej siłą inercji sprawić sobie za stówę "pilota"...
                • guardian79pl Re: "studenckie stawki" 03.11.09, 12:07
                  Hmm, stówę za wahadło to ja dostawałem jak zaczynałem pilotaż, w 2005 roku. Uważam jednak, że trzeba się cenić i nie zawsze godzić na najniższe stawki. Aż tak źle na rynku nie jest. Zdobycie licencji to też nie jest bułka z masłem, a sam wyjazd wahadłowy to nie hop-siup, zwłaszcza, gdy biuro nie ma odpowiednich zezwoleń i trzeba ściemniać, że się jedzie w przewozie zamkniętym i każdemu granicznikowi tłumaczyć dlaczego lista interbus jest taka a nie inna. Nierzadko łapówy wchodzą w rachubę, a to generuje stres. Nigdy nie zapomnę tego obszczanego przejścia w Bułgarii i zapitych mord celników, którzy tylko czekali na "zielone" - całe szczęście, że to już mamy za sobą. Osobiście, jeśli już będę musiał jechać na wahadło to na pewno nie po najniższej stawce.
                  • id.kulka Re: "studenckie stawki" 03.11.09, 14:47
                    Hm.
                    Ja swego czasu sporo jeździłam na wahadłach (głównie z powodu sytuacji
                    rodzinnej - krótki wyjazd, szybki powrót) i z ręką na sercu powiem -
                    nawet na najprostszych trasach moja praca nie ograniczała się do roli
                    konduktora. Ale to już chyba zależy od tego, czy ktoś swoją pracę
                    traktuje poważnie :-)
                    Z ciekawostek wahadłowych - przy odprawie w bp przyglądam się liście
                    autokarowej z wykazem miejsc i się okazuje, że dla mnie miejsca nikt
                    nie przewidział (poza pilotką na dole), bo "przecież jeden z kierowców
                    na pewno zawsze będzie w szlafie" (kierowców jechało trzech i dwa
                    miejsca dla obsługi były na górze zarezerwowane). Zatem, jak się
                    okazuje, przed podpisaniem umowy lepiej zapytać naprawdę o wszystko, bo
                    potem można się poważnie zdziwić:-)
                    • gafron1 Re: "studenckie stawki" 03.11.09, 16:39
                      Dlaczego temat zszedł na wahadło?Ja uważam,że stawka pilota powinna
                      uwzględniać doświadczenie i znajomość trasy a nie to,czy ktoś jest
                      studentem,czy emerytem.
                • ethlin Re: "studenckie stawki" 03.11.09, 21:10
                  Obowiązkiem kierowcy jest prowadzenie autokaru i dbanie o autokar a nie
                  kwaterowanie grupy, sprawdzanie listy obecnosci, planowanie postoju na siku,
                  jedzenie etc.
                  • diabelski_tuzin Re: "studenckie stawki" 03.11.09, 22:57
                    > Obowiązkiem kierowcy jest prowadzenie autokaru i dbanie o autokar
                    a nie
                    > kwaterowanie grupy, sprawdzanie listy obecnosci, planowanie
                    postoju na siku,
                    > jedzenie etc.

                    Znów okazuje się, że jesteśmy nacją głupszą od innych, bowiem
                    Niemiec czy Szwajcar to potrafi, a polski kierowca nie. A niech tam!
                    W tej sytuacji pilot jest istotnie niezbędny. Żebyśmy się tylko nie
                    dowiedzieli za chwilę, że za planowanie odpoczynku kierowcy też jest
                    odpowiedzialny pilot. Nie, żebym miał coś przeciwko temu - po 6
                    latach zajmowania się spedycją (nie tylko samochodową, ale i
                    kolejową, i morską kontenerową, i czarterowaniem barek) ani
                    konwencja AETR, ani rozporządzenia (kiedyś EWG) 3820 i obecne 561
                    nie mają dla mnie poważniejszych tajemnic. Ale chodzi mi o kary -
                    nie chciałbym płacić kilkaset euro za to tylko, że kierowca
                    odpoczywał 28, a nie jak UE przykazała 30 min. bądź o 10 min.
                    przekroczył czas jazdy. Skoro konsekwencje (finansowe!) ponosi
                    kierowca, to on w tej sprawie (czasu jazdy i odpoczynku) decyduje. A
                    jakoś tak dziwnie się składa, że ci kierowcy, z którymi mam
                    (najczęściej przyjemność)współpracować, potrafią to bez trudu
                    zaplanować. I dziwnym trafem, gdy wspomnę o tym dostatecznie
                    wcześnie, to znajdzie się i jakaś stacja benzynowa z większym WC.
                    Same dziwne trafy.
                    Pozdr. 13
                    • diabelski_tuzin co powinien kierowca... 04.11.09, 13:32
                      Dla podparcia powyższej tezy - anons niemieckiego kierowcy-pilota
                      wycieczek (Reiseleiter) z Uznamu. Jakby tego było mało, jeszcze ten
                      Szczecin (jedno z 10 "wydzielonych", polskich miast). Dwa w jednym -
                      pełnym frontem do klienta, np. muzyka...

                      (...), Reiseleiter/Busfahrer | Mitglied RLC
                      Busfahrer für KOM bis 24 Sitzplätze; Reiseleitung Insel Usedom,
                      Insel Wollin, Insel Rügen, Stralsund, Kolberg, Stettin; musikalische
                      Unterhaltung, live mit Akkordeon, Melodien von der Küste, der
                      Seefahrt und Waterkant
                      (...)
                      Kieferngrund 21
                      17419 Seebad Ahlbeck
                      Telefon: 038378 / 31382, Mobil: 0173 / 9428331

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka