Dodaj do ulubionych

styczniowa inseminacja

23.12.09, 15:47
tyle wczesniej zakladam ten watek bo w grudniowej ktoras mnie
wyprzedzila!mam nadzieje ze przyniosl jej szczescie!
a teraz co mi szkodzi sprobowac?psychicznie nastawiam sie na
styczen,ale jak tam moje pecherzyki sie do tego odniosa jest wielka
zagadka!
Ktora jeszcze na styczen?
Obserwuj wątek
    • chiyo28 Re: styczniowa inseminacja 23.12.09, 20:16

      pudelek wielce prawdopodobne, ze ja sad
      test dzis pokazał 1 kreche i ani cienia. mam nadzieje, ze dobrze
      zaczniemy 2010. ten odchodzacy był bardzo pechowy (jak dla mnie).
      to bedzie moja 1 IUI.
      • pudelek09 Re: styczniowa inseminacja 23.12.09, 21:18
        gdzie chcesz podchodzic do inseminacji?ja testu nie robie.@miala byc
        21-ego!dopiero 2dni spoznienia,ale moze bedzie tak laskawa i nie
        przyjdzie...
      • pudelek09 Re: styczniowa inseminacja 23.12.09, 21:21
        Wiesz mamy tu takie postanowienie ze-w styczniu zachodzimy w
        pazdzierniku rodzimy,Mam nadzieje,ze dolaczysz!Glowa do gory!a do
        tej pory probowaliscie na cyklach naturalnych czy stymulowanych?
        • chiyo28 Re: styczniowa inseminacja 24.12.09, 07:58

          pudelek, do tej pory próbowaliśmy na cyklach naturalnych, ok.
          półtora roku. wcześniej nie liczyłam cykli, odkąd zaczeło nie
          wychodzić licze (ten był 13 cs). Robiłam monitoring, praktycznie
          codziennie USG ( w okresie płodnym) i u mnie jest w porządku
          jajeczkowanie jest, pęcherzyk peka. Cykle mam bardzo regularne.
          Zrobiłam wszystkie badania (hormony, autoimmunologia, wymazy,
          prolaktyne) wszystko jest w normach. Problem jest z nasieniem męża
          (upłynnienie po 60 min, aglutynacja obecna, słaba ruchliwość).
          Leczył sie w klinice ifv dr Janeczki w Krakowie, ale do IUI chcemy
          podejść w Medicorze w Rzeszowie. Po świetach mamy wizyte i zaczynam
          stymulacje (dr powiedział, ze lepiej robić IUI na cyklu
          stymulowanym).

          mam nadzieje, ze styczen okaże sie szczesliwy dla wszystkich
          uczestniczek z tego wątku.

          Co do @, to zawsze miałam regularnie co 28 dni. Dzisiaj powinien byc
          1 d nowego cyklu. @ nie ma, ale na tescie tez 1 gruba krecha, wiec
          pewno sie spóźni sad
          • pudelek09 Re: styczniowa inseminacja 24.12.09, 14:43
            ja tez bym chciala,zeby nam wszystkim sie udalo!
            Do inseminacji pewnie lepiej po stymulacji bo moze wiecej
            pecherzykow urosnie.
            u mnie narazie 2-3 dni spoznia sie@.nie robie testu,poczekam.Ale
            bylyby jaja gdybym byla w ciazy!Nie podeszlam do inseminacji bo
            pecherzyk przestal sobie rosnac,wiec dalam sobie spokoj,pekl po
            kilku dniach,proby tylko naturalnie..
            • iga.77 Re: styczniowa inseminacja 27.12.09, 17:40
              Pozwolcie, ze dolacze do czekajacych na styczniowa inseminacje. To
              bedzie moj pierwszy raz. I co ciekawe, przyczyna nieplodnosci jest
              niedroznosc jednego jajowodu. Wiem, bez sensuu podchodzic do IUI
              jesli jajowod jest niedrozny, a jednak mi to zaproponowano. Dodam,
              ze czekan na sierpniowe IVF i wole sprobowac inseminacji niz czekac
              z zalozonymi rekami.
              Teraz czekam na @ i bede dzwonic do kliniki, zeby umowic sie na USG.
              Inseminacja stymulowana zastrzykami FSH.
              Zycze nam wszystkim powodzenia w styczniu - bylby dobry poczatek
              roku smile
              • pudelek09 Re: styczniowa inseminacja 27.12.09, 17:57
                jesli jest jeden jajowod niedrozny to masz szanse na ciaze.a moze z
                drugiego dojdzie do zaplodnienia?nie podchodz do inseminacji z
                przekonaniem,ze to bez sensu!Musisz wierzyc ze jest sens i ze sie
                uda!Kazda inseminacja to ok 15%szans!moze nieduzo,ale z drugiej
                strony zawsze cos!moze bedziesz miala to szczescie!Zycze Ci wiary w
                sens inseminacji i pozytywnego skutku!
                • olenka-13-13 Re: styczniowa inseminacja 28.12.09, 09:19
                  Ja też się dopisuję do tego wątku smile jak się coś nie posypie to w
                  styczniu podchodzę do mojego 2 IUI na stumulowanym cyklu. Czym
                  jesteście stymulowane?
                  • iga.77 Re: styczniowa inseminacja 28.12.09, 14:20
                    Dzieki ci Pudelku za slowa otuchy. Staram sie miec nadzieje, ale po
                    dlugotrwalym straniu o malucha nauczylam sie sceptycyzmu. Po prostu
                    brkuje mi entuzjazmu, ale nadzieja zawsze sie tli i wierze ze kiedys
                    sie uda. Z tym, ze nie nakrecam sie, zeby nie bolalo potem. Na pewno
                    rozumiesz. A jak tam twoje oczekiwanie? nadal ci sie @ spoznia?
                    Robilas test?
                    Olenka ja bede stymulowana zastrzykami FSH, zaczne w 2, 3 lub 4
                    dzien cyklu i bede je brac przez 6 do 9 dni. Tak mnie poinstruowanosmile
                    A ty?
                    • olenka-13-13 Re: styczniowa inseminacja 28.12.09, 15:28
                      ja dostałam Famera ( bo clo nie działa zbyt dobrze na mnie) i
                      Ovitrelle na pęknięcie mam dostać
                    • pudelek09 Re: styczniowa inseminacja 28.12.09, 17:28
                      Iga-ile sie staracie?Wiem jak to jest z tym czekaniem,nadzieja!Teraz
                      rosnie ona u mnie w kazdym dniu bardziej jak wstaje rano a tej
                      cholery(@)nie ma!oby nie bylo przez najblizsze conajmniej 9mies!
                      testu nie robilam.Brzuch mnie pobolewa od kilku dni wiec myslalam,ze
                      sie zbliza okres,ale...
                      mam takie mieszane uczucia!Nadzieja jest,z drugiej strony strach,ze
                      jak to nie ciaza to nakrecam sie coraz bardziej i potem bardziej
                      boli!Blagam!trzymajcie mocno kciuki!!
                      • chiyo28 Re: styczniowa inseminacja 28.12.09, 21:35

                        ja jestem własnie po wizycie. od jutra (3dc) mam brać CLO.
                        11 dc bede miala badana drożność. jesli śluzówka bedzie dobra po
                        hsg, to IUI bedzie w tym cyklu. Jesli jednak nie bedzie dobra, to
                        musze doczekac do nastepnego cyklu. nie chce czekac sad
                        • olenka-13-13 Re: styczniowa inseminacja 29.12.09, 08:18
                          [b]chiyo28[b] ja miałam pięknie rąsnące pęcherzyki i piękne endo.
                          bez leków a w cyklu w którym zrobiłam hsg nie urosł mi żaden nawet
                          mały pęcherzyk tylko jakieś drobinki które nie rosły sad i cykl
                          miałam z głowy ale mam nadzieję że w twoim przypadku będzie inaczej.
                          Pozdrowienia smile
                          • pudelek09 Re: styczniowa inseminacja 29.12.09, 10:26
                            Bedzie dobrze!a nawet jak w tym cyklu przepadnie to w nastepnym
                            bedzie ok.Wazne ze bedziesz miala krok do przodu w diagnostyce!Glowa
                            do gory!
                            • iga.77 Re: styczniowa inseminacja 29.12.09, 16:37
                              Chiyo, trzymam kciuki za dobre wyniki, tak jak pudelek mowi -
                              najwazniejsze, ze bedziesz wiedziala na czym stoiszsmile Bedzie dobrze.

                              Ja tez uwazam za sukces, ze wiem w czym jest problem. Staramy sie 3
                              lata. Przechodzilismy juz rozne etapy. Najpierw bez nastawiania sie,
                              na luzaka. Po roku - sledzenie cyklu, nawet zaliczylam testy
                              owulacyjnesmile Potem miesiace zwatpienia, po 2 latach staran wizyta u
                              lekarza - w marcu tego roku pirwsza wizyta w klinice nieplodnosci i
                              diagnoza - niedrozny jajowod. Mam tez jajniki o cechach
                              policystycznych. W sierpniu skierowanie na IVF - okres oczekiwania:
                              1 rok. IUI zaproponowano mi jako opcje, bo lepiej robic cokolwiek
                              niz nie robic nic. Normalnie procent powodzenia przy stymulowanej
                              hormonalnie inseminacji podano mi jako 8%. Ale inseminacja przy
                              niedroznosci przynosi nawet nizsze wyniki, dlatego tak a nie inaczej
                              na to patrze.
                              Pudelek, co u ciebie? za ciebie tez trzymam kciuki i mam nadzieje,
                              ze inseminacja nie bedzie ci potrzebna wink Daj znac!
                              • pudelek09 Re: styczniowa inseminacja 29.12.09, 17:33
                                Dalej cisza!brzuch pobolewa od czasu do czasu,ale brak innych
                                objawow-czy to ciazowych czy miesiaczkowych!
                                Zanim pierwszy raz zaszlam w ciaze(2lata staran)przeszlam przez
                                testy ciazowe(1wyszedl pozytywnie-ciazy brak),potem starsza niby
                                doswiadczona pani ginekol.powiedziala ze jest 5tydz ciazy-ciazy
                                brak.Tyle sie nacielam,ze jak juz bylam naprawde w ciazy (niewiedzac
                                choc starania trwaly,ale cykle nieregularne...)nie zrobilam
                                testu,objawow zadnych nie bylo,zwlekalam...az byl 10tydz!Poszlam
                                dzien przed meza urodzinami(tak sobie pomyslalam,ze jakis znak) i
                                bingo!Potem szukalam gabinetu gdzie zrobia mi usg w dzien matki
                                (13lat temu to bylo trudniej sie zarejstrowac,nie to co teraz),tak
                                pomyslalam-w taki dzien to musi lekarz pow ze wszystko ok,dziecko
                                zdrowe.i tak bylo!To chyba w Sylwka zrobie test-albo wypije butelke
                                szampana lub dwie,albo przy okazji zyczen mezus dostanie malutkie
                                buciki?Modle sie o to drugie!ale sie nakrecam
                                • chiyo28 Re: styczniowa inseminacja 29.12.09, 18:21

                                  pudelek podziwiam Twoją cierpliwość. ja juz dawno bym zatestowała smile
                                  ja generalnie tez wiem, co jest przyczyna naszych niepowodzeń.
                                  Jak na razie obniżone parametry nasienia meża. Zobaczymy jeszcze jak
                                  moja drożność wyjdzie...
                                  • zosik77 Re: styczniowa inseminacja 29.12.09, 20:26
                                    To i ja się dopiszę na styczeń. Byłaby to moja 4 IUI. Mam nadzieję, że do niej dojdzie bo wczoraj na wizycie okazało się, że mam dużych rozmiarów niepęknięty pęcherzyk, którego nie powinno już być w tych dniach cyklu. Od razu podano mi zastrzyk na pęknęcie i jakies tabl. mam brać od sylwestra. Mam nadzieję, że to pomoże i żaden torbiel sie nie zrobi i za parę dni zacznę stymulację do IUI.
                                    • pudelek09 Re: styczniowa inseminacja 29.12.09, 20:56
                                      Troche nie rozumiem!jaki zastrzyk dostalas?na pekniecie to pewnie
                                      owitrelle albo pregnyl.Podaje sie je ok36godzin przed inseminacja,to
                                      by wypadlo w czwartek i stymulacja?czy on ma peknac,miesiaczka i
                                      dopiero stymulacja?
                                      • zosik77 Re: styczniowa inseminacja 30.12.09, 18:21
                                        Ovitrelle miałam zrobiony, ma pomóc niepękniętemu pęcherzykowi. Potem czekam na @ i dopiero stymulacja. Najprawdopodobniej będę brała Fostimon 3-5 szt. Mam pytanie do osób, które go stosowały (u mnie były stymylacje tymi zastrzykamiw brzuch)czy też zauważyłyście nagły wzrost wagi po nich - ja od kwietnia do dzis przybrałam z 6 kg! Tak samo jem jak zawsze a co stymulacja to dodatkowe kg ;-(
                                  • pudelek09 Re: styczniowa inseminacja 29.12.09, 20:52
                                    chiyo28!
                                    to nie cierpliwosc!tylko strach o niepowodzenie!
                                    Parametry obnizone-dlatego na inseminacji wyselekcjonuja najlepsze!i
                                    do przodu!
                                    • iga.77 Re: styczniowa inseminacja 29.12.09, 21:17
                                      Chiyo wlasnie na obnizone parametry nasienia inseminacja jest
                                      najlepsza opcja, wiec jest duza szansa, ze wam sie udasmile

                                      Pudelek, wiem co czujesz....ja rok temu (w Wigilie - myslalam ze
                                      magia Swiat mi "pomoze") kupilam test, bo byl juz 33dc a jak dla
                                      mnie to dosc dlugi cykl.....i nie dalam rady, mam ten test do tej
                                      pory. Oczywiscie w moim przypadku wstreciucha sie pokazala tego
                                      wieczoru (niezly prezent pod choinke), ale tak wiele kobiet robi
                                      niespodzianki swoim bliskim to mam nadzieje, ze nam kiedys tez sie
                                      uda.
                                      Ciagle trzymam kciuki za nieprzyjscie malpiszona!
                                      • chiyo28 Re: styczniowa inseminacja 29.12.09, 22:31

                                        jakoś nie bardzo wierze, ze sie uda za 1 razem, ale czekać na wynik
                                        i tak bede z niecierpliwością. co do robienia testów, to chyba
                                        nieźle na mnie apteki zarobiły/zarobą... jestem mistrzynią w
                                        testowaniu przed terminem @. wiem, ze to nie jest normalne, ale
                                        pocieszam sie, ze w końcu kiedyś zobacze cień cienia, który z dnia
                                        na dzień staje się mocniejszy smile
                                        • olenka-13-13 Re: styczniowa inseminacja 30.12.09, 08:20
                                          chiyo28 ja też jestem niecierpliwa w testowaniu smile często zdarzało
                                          mi się że jak kupiłam test i powróciłam do domku to ... @ się odrazu
                                          pojawiła na przywitanie sad ale trzeba wierzyć że się uda i te 2
                                          kreski się pojawią. smile Trzymam kciuki aby się udało smile
                              • olenka-13-13 Re: styczniowa inseminacja 30.12.09, 08:23
                                iga.77 mam pytanko dlaczego okres oczekiwania na IVF jest 1 rok?
                                masz refundowane?
                                • iga.77 Re: styczniowa inseminacja 30.12.09, 14:25
                                  Tak, mam pierwsza probe refundowana (mieszkam w Anglii). Inaczej nie
                                  bylo by nas stac, bo moj P pracuje dopiero od listopada, wczesniej
                                  sie uczyl i byloby ciezko zaoszczedzic taka kwote. Mamy szczescie,
                                  ze nie musimy placicsmile Ale laczy sie z tym czekanie. Teraz jak juz P
                                  pracuje to moze uda nam sie odlozyc przed sierpniem....ale najpierw
                                  musimy posplacac dlugi i zalegle rachunki itp. wiec wszystko po
                                  kolei. Fakt, czekanie moze wykonczyc i ugasic zapal: wiecie, bylam u
                                  lekarza zglosic problemy z poczeciem dokladnie w lipcu 2008, a
                                  dopiero teraz bede miala pierwsza inseminacje. Troche to wina
                                  wszystkich tych biurokrackich procedur, troche braku profesjonalizmu
                                  personelu szpitalnego (bo list z zaproszeniem do kliniki docieral do
                                  mnie 3 miesiace, gdybym nie zadzwonila to by mnie olali i czekalabym
                                  do tej pory...). No, niestety to jest cena za bezplatna opieke. Ale
                                  coz, nie narzekam, bo w Polsce, w podobnej sytuacji, pewnie moglabym
                                  sie tylko smakiem obejsc i starac sie zajsc naturalnie nadal albo
                                  zrezygnowac.
    • kozica111 Re: styczniowa inseminacja 30.12.09, 10:58
      Dziewczyny nie wiecie co sie robi jesli owulacja przypada w weekend
      a byla planowana inseminacja?
      • chiyo28 Re: styczniowa inseminacja 30.12.09, 11:45

        mój lekarz jak trzeba, to i w weekendy wykonuje IUI.
        Moze spróbuj zapytać, czy u Ciebie tez jest taka możliwość...
      • olenka-13-13 Re: styczniowa inseminacja 30.12.09, 12:28
        kozica111 większości klinik prywatnych wykonuje nawet w weekendy IUI
        ale jeśli robisz państwowo to niestety oni w weekend nie robią.
        • pudelek09 Re: styczniowa inseminacja 30.12.09, 17:03
          W invimedzie np.robia w kazda pierwsza sobote mies,ale swoim stalym
          pacjentkom podobno w kazda
          Kupilam test,jutro rano....MODLCIE SIE ZA MNIE,BO SAMA NIE DAM RAdY!!
          • chantal10 Re: styczniowa inseminacja 31.12.09, 09:19
            I jaki wynik?
            • iga.77 Re: styczniowa inseminacja 31.12.09, 16:56
              Pudelku, i jak? caly dzien o tobie myslalam.... Daj znac.
              • 5maa1976 Re: styczniowa inseminacja 02.01.10, 23:20
                witam
                Ja równeż dopisuję się do styczniowego wątku , dziś 1 dc więc iui wypadnie gdzieś ok 15 na cyklu naturalnym
                Nam też się udasmile trzymamy kciuki
                Pozdrawiam
          • kozica111 Re: styczniowa inseminacja 03.01.10, 09:29
            No ja jestem w Invimedzie w Warszawie, czyli jest szansa? Będę na monitoringu
            niedługo to się dopytam.
            • pudelek09 Re: styczniowa inseminacja 03.01.10, 20:42
              U mnie dalej nic.test robiony byl w 10dni po spodziewanej
              miesiaczce+3dni do dzis,prawie 2tyg.Jutro dzwonie do lekarza-albo
              cos na wywolanie,albo(MARZENIA SCIETEJ GLOWY!!!)test sie pomylil!
              mozliwe to jest,ale predzej jak za wczesnie zrobiony,ale po takim
              czasdie?Dodam,ze z moczu rannego.
              • pelikan00 Re: styczniowa inseminacja 03.01.10, 20:55
                moze owulacje mialas pozniej (a moze byly dwa pecherzyki, z dwu stron w roznym
                czasie, i... kto wie smile zycze by jednak nastepny test pokazal II smile moze zrob bete.
                trzymam kciuki!

                • pudelek09 Re: styczniowa inseminacja 03.01.10, 21:03
                  znowu robienie nadzieji...kiedy ta Bozia sie nad nami zlituje!!!!
                  zadzw do lekarza i zobacze co powie.
                  a o trzymanie kciukow bardzo prosze i z gory dziekuje!Ja za Was
                  wszystkie tez trzymam!i bede sie cieszyc z kazda jak napisze ze to
                  szczesliwy koniec tej walki!
                  Mowilam,ze robie test w sylwka-jak negatywny to sobie wypije calego
                  szampana(paradoksalnie-nie dla uczczenia,ale zapomnienia).Wypilam
                  jeden kieliszek.
                  • iga.77 Re: styczniowa inseminacja 04.01.10, 10:39
                    Rozumiem twoje rozczarowanie i frustracje... Ile mozna czekac? Daj
                    znac co powiedzial lekarz. Mysle, ze nadzieje zawsze trzeba miec,
                    choc czasem mozna oszalec od tego myslenia! Chcialabym, zebys
                    rozpoczela pozytywna passe na tym watku - dodalo by mi to wiary i
                    woli walkismile
                  • chantal10 Re: styczniowa inseminacja 04.01.10, 10:41
                    Pudelku - kibicuję Ci i trzymam kciuki !!!
                    • chiyo28 Re: styczniowa inseminacja 04.01.10, 13:17

                      pudelek trzymam kciuki, odezwij sie.

                      ja mam pojutrze HSG. Troszke się boję wyniku. Podobno bolesne to
                      badanie, ale mam nadzieję, że przeżyje wink
                      • pudelek09 Re: styczniowa inseminacja 04.01.10, 15:41
                        Jutro po 11.oo ide na konsultacje.WTEDY TRZYMAJCIE KCIUKI!TYLKO
                        B.MOCNO!
                        chijo28-mam nadzieje,ze bedzie ok.Ja mialam HSG 2X.dam Ci rade-bierz
                        znieczulenie(sama decydujesz).Za 1razem nie bolalo,za 2-myslalam ze
                        zwariuje-ale jajowod niedrozny i do tego jakis powykrecany(mysle,ze
                        to przez to taki bol)!dzieki Bogu,ze te meczarnie zostaly
                        wynagrodzone i udalo sie udroznic.
                        • amika3 Re: styczniowa inseminacja 04.01.10, 20:33
                          w tym Pięknym Nowym Roku ( na pewno szczęśliwym dla nas )i ja się dopisuję smile w
                          grudniu miałam dwie okazje, bo cykle króciutkie. Jedna IUI nie wyszła a do
                          drugiej IUI nie doszło, bo źle zareagowałam na clo
                          sad
                          hmm w takim razie pod koniec stycznia może będzie moja druga IUI smiletrzymam
                          kciuki za Ciebie pudelku09!!
                          • iga.77 Re: styczniowa inseminacja 05.01.10, 11:23
                            Mocno trzymam kciuki, Pudelku! Daj znac jak wrocisz z konsultacji.
                            Amika, mam nadzieje, ze ten watek przyniesie nam wszystkim szczescie.
                            • pudelek09 Re: styczniowa inseminacja 05.01.10, 18:07
                              na konsultacji bylam.Najgorsze wykluczone-torbiele,owulacja byla,pod
                              koniec tyg mam zrobic test powtornie dla pewnosci(choc raczej to nie
                              ciaza)i jak ujemny-luteina na wywolanie miesiaczki,potem clo i
                              inseminacja.Zdaze,mam nadzieje w styczniu to ma sie udac!
                              • pelikan00 Re: styczniowa inseminacja 05.01.10, 19:27
                                pudelek09 napisała:

                                owulacja byla,pod
                                > koniec tyg mam zrobic test powtornie dla pewnosci(choc raczej to nie
                                > ciaza)

                                to ja trzymam kciuki za ten powtorny test!!!!

                                • pudelek09 Re: styczniowa inseminacja 05.01.10, 19:38
                                  trzymaj,trzymaj-dzieki!ale to raczej nie to!tak powiedzial lekarz
                                  (chyba na usg cos by bylo widac),zreszta ten pierwszy test ujemny(
                                  az w 10dniu po spodziewanej @,to juz by wykryl).
                                  Qrde co mies wystawianie na probe,ale teraz to juz paranoja!@,super
                                  zapowiadajaca sie owulacja-nic z tego,brak @,test-, RACZEJ NIC Z
                                  TEGO,ale moze!wiec dla pewnosci 2-gi test...i TO WSZYSTKO W
                                  PRZECIAGU 1MIESIACA!ile jeszcze mozna zniesc?niezla hustawka
                                  nastrojow!
                                  • chiyo28 Re: styczniowa inseminacja 06.01.10, 20:14
                                    pudelek jak dzisiaj u Ciebie ?

                                    ja byłam na badaniu drozności...
                                    badanie prawie nie bolało (tzn bolało, ale dużo mniej nić @).
                                    Oba jajowody mam drożne i wszystko wyszło ok. trochę plamię i
                                    ogólnie mam obolały brzuch, ale mam nadzieję, że szybko mi to
                                    przejdzie.
                                    Po CLO mam piękny pęcherzyk (11dc - 24 mm), jutro powinien pęknać,
                                    więc działamy W sumie to zawsze rosły mi ładne, nawet bez
                                    stymulacji, tylko owu wypadała kilka dni później. Niestety na IUI
                                    jest juz za późno w tym cyklu. Nie ma sensu ryzykować.
                                    Tak wiec jeszcze ten cykl - naturals ale to juz definitywnie nasz
                                    ostatni naturalny. Jeśli sie nie uda, to zaraz na poczatku lutego
                                    IUI.
                                    pomimo, ze moje IUI się przesunie na nastepny cykl, to zostaje tu z
                                    Wami pokibicować.
                                    • pudelek09 Re: styczniowa inseminacja 07.01.10, 16:24
                                      No to wkoncu jakies dobre wiesci!Super!Bardzo sie ciesze,ze badanie
                                      wyszlo ok i nie bolalo,bo troche mialam wyrzuty,ze Cie nastraszylam.
                                      Jajowody drozne,takze jak nawet byly jakies male zrosty czy cos to
                                      na swiezo przepchane+ladny pecherzyk=duze szanse?...no to do roboty!
                                      I czekamy na fantastyczne wiesci!
                                      U mnie?niewiem,w weekend powtorny test.Troche mnie to wkurza-przed
                                      mies zawsze 2-3kg mi przybywa(woda)+obzarstwo.Teraz od kilku dni
                                      ciagle bym jadla,tyje(a nie z tego powodu co bym chciala),@nie
                                      ma,ciazy tez chyba nie(mysle ze na usg byloby widac,takze juz sie
                                      nie ludze).i jestem wsciekla i wogole...
                                      • iga.77 Re: styczniowa inseminacja 07.01.10, 18:03
                                        Pudelku, faktycznie twoja cierpliwosc wystawiona jest na probe!
                                        Takie czekanie strasznie frustruje. Ale badz dzielna - oby
                                        zakonczylo sie to pozytywnymi wiesciamismile
                                        Chiyo, to dobrze, ze jajowody masz drozne, teraz nic nie stoi na
                                        przeszkodzie, nic tylko dzialac i czekac na rezultatysmile
                                        Ja czekam na @. Powinnam dostac jakos w weekend. Przez ostatni rok
                                        troche mi sie cykle rozregulowaly - kiedys mialam co do minuty,
                                        wszystko jak w zegareczku - a jak zaczelismy sie starac to ciagle
                                        tylko coraz gorsze wiescisad
                                        Zastrzyki juz do mnie dotarly, mam festimon i pregnyl. Czy ktoras z
                                        Was moze je brala?
                                        Poza tym mam dobry humor, bo z powodu sniegu zamknieto szkole, w
                                        ktorej pracuje i lenic sie bede jeszcze do poniedzialku! hura!!!
                                        kocham snieg wink
                                        • pszczylaszczka Re: styczniowa inseminacja 07.01.10, 18:51
                                          ja probuje w tym miesiacu 1 raz. bez stymulacji . pecherzyki rosna i
                                          pekaja....mam przyjsc w 10 dniu na USG . robi sie przed peknieciem,
                                          czy po??
                                          • pudelek09 Re: styczniowa inseminacja 07.01.10, 20:02
                                            iga-ja bralam pregnyl,potem owitrelle(to samo dzialanie),ale chyba
                                            kazda z nas juz brala,przynajmniej przed inseminacja(zeby pekl
                                            pecherzyk w okreslonym momencie).Narazie relaksuj sie jak tylko
                                            mozesz,bo jak przyjdzie ciaza bedziesz ociezala,potem dzidzia-
                                            wiadomo zawalone nocki itp!
                                            pszczylaszczka-na ocene cyklu idzie sie ok 10--11dnia cyklu(czy
                                            rosna pecherzyki odpowiednio),potem kontrola w zaleznosci jak lekarz
                                            wyznaczy(co 2-3dni),jak pecherzyk>bedzie wisial na wlosku<to powie
                                            kiedy najlepszy moment na proby(lub zastrzyk i inseminacje jakby
                                            miala byc w przyszlosci) i reszta nalezy do Was,potem ewentualnie
                                            ocena czy pecherzyk pekl,kiedy bete czy test,czasem kaza brac
                                            luteine czy dufaston.
                                            • pszczylaszczka Re: styczniowa inseminacja 08.01.10, 09:46
                                              tak wszyscy pisza o stresie, w czasie ktorego nie da sie zajsc w
                                              ciaze. Ciekawe czy chodzi o to,ze jakies miesnie sie blokuja,
                                              sciskaja smile? moj lekarz proponowal w tych dniach wino i
                                              rozluznienie wink i najlepiej orgazm nastepnego dnia, nie zeby
                                              poprawic wink ale ze ponoc orgazm dziala rozluzniajaco na miesnie i to
                                              dobrze.... taaaak. a moze cwiczyc wiecej dla tych miesni ?
                                              • iga.77 Re: styczniowa inseminacja 08.01.10, 21:07
                                                Och, moze bzdury pisze, ale marza mi sie takie nieprzespane nocewink
                                                Obiecuje, ze nie bede narzekac, tylko zeby pojawil si eten maly ktos
                                                kto mnie bedzie budzil w nocy....
                                                U mnie z tym USG jest inaczej, bo pierwsze mam dosc wczesnie 2,3 lub
                                                4 dzien cyklu. Nie wiem po co tak wczesnie.
                                                Pszczylaszczka, nie daj sie zwariowac. Stres nie ma wplywu na
                                                zajscie w ciaze, chyba, ze jest ekstremalny i doprowadza do jakis
                                                stanow lekowych czy depresji, ale jesli mowisz o takim codziennym
                                                ludzkim stresie to nie ma czym sie przejmowac. Z tym orgazmem to
                                                owszem, slyszalam, ze pomaga plemnikom w przemieszczaniu sie no i
                                                brzmi to logicznie. Cwiczenie tych miesni tez wiecej przyniesie
                                                dobrego niz zlego, po pierwsze pomoze w porodzie i w razie problemow
                                                trzymania moczu, a przy okazji bedzie przyjemniej twojemu
                                                partnerowi wink
                                                • pudelek09 Re: styczniowa inseminacja 08.01.10, 21:35
                                                  no chyba cos w tym stresie jest.Pisalam juz ze jest dosc czesto-para
                                                  odpuszcza po kilku latach staran-nagle ciaza,albo decyduja sie na
                                                  adopcje-ciaza.poprostu sie odblokowuja,nie mysla wkolko o tym,ze
                                                  trzeba,ze teraz,ze...
                                                  Iga-tyle lat chodze na monitoring i nigdy nie mialam zleconego tak
                                                  wczesnie.A moze to nie ma byc usg,a np.pobranie wymazu,cytologii?
                                                  Co do wstawania w nocy-z takiego powodu JA TEZ CHCE!JA TEZ!
                                                  Cwiczenie miesni moze pomaga w porodzie,napewno jest dobre,nie
                                                  zaszkodzi.Ja nie chodzilam ani do szkoly rodzenia,ani nie cwiczylam
                                                  zadnych miesni i urodzilam bez problemu!polozna pow,ze nic tylko
                                                  dzieci powinnam rodzic tylko chyba pow to w zla pore!jakas dwojeczke
                                                  jeszcze?trojeczka tez bym nie pogardzila!A Wy ile byscie chcialy
                                                  (wiem ze choc jedno).Pytam bo wierze ze te nasze marzenia sie
                                                  spelnia to czemu mamy o nich nie mowic
                                                  • pszczylaszczka Re: styczniowa inseminacja 08.01.10, 23:35
                                                    takie usg na poczatku, to chyba zeby zobaczyc czy sa male
                                                    komorki?????dziewczyny a co to jest endometrium? lekarz ostatnio
                                                    powiedzial ze ladne, ale nie wiem co wink sorry za pewnie podstawowe
                                                    pytania. ja ide w czwartek z mezem ustalic jak to ma byc w tym mies
                                                    1 raz insemilacja ...
                                                    kiedys wyciagnelam w firmie usg z monitorinu, a kolezanki myslaly ze
                                                    jestem w ciazy ech
                                                  • iga.77 Re: styczniowa inseminacja 09.01.10, 17:09
                                                    Ja tez slyszalam o wielu przypadkach (choc osobiscie nie znam), ze
                                                    para odpuscila i zaciazyla. No i jesli by podejsc do problemu
                                                    holistycznie to moze rzeczywiscie to pomaga. Ale mi sie wydaje, ze
                                                    po prostu medycyna jesli nie zna przyczyny mowi, ze jej nie ma i
                                                    zwala na psychike. Jednak w moim przypadku odstresowanie sie nie
                                                    dalo zadnych rezultatow. Jak zaczelismy sie starac to przez pierwszy
                                                    rok bylismy bardzo na luzie - po prostu przestalam brac piguly. Nie
                                                    oczekiwalismy, nie liczylismy dni, po prostu zostawlismy wszystko
                                                    losowi. A ile przez ten czas zaliczylismy wyjazdow, wakacji itp! Ale
                                                    zadne rezygnowanie ze staran i odstresowywanie nie odblokuje mi
                                                    niedroznych jajowodow. Powod nieplodnosci prawie zawsze jest
                                                    fizyczny, czy to zaburzenie hormonow, czy to budowa narzadow, czy
                                                    parametry nasienia....Stres moze nie pomaga w zaciazeniu, ale wielu
                                                    parom tez nie przeszkodzilsmile Znam kobiety pracujace w stresie,
                                                    niedojadajace i nie specjalnie dbajace o relaks, ktore zaciazyly i
                                                    takich znam wiecej niz tych, ktore zaciazyly na wakacjach.

                                                    Z tym moim wczesnym USG to tez nie kumam, ale jestem pewna, ze to
                                                    USG, bo mam to na rozpisce: 2,3 lub 4 dc - wtedy tez bede miala
                                                    podany pierwszy zastrzyk festimonu (FSH).

                                                    Pytasz pudelku ile bysmy dzieci chcialy...Ja marze o trojce smile I az
                                                    mi sie buzia cieszy jak tylko o tym mysle. Niepokoi mnie tylko to,
                                                    ze moze mi sie nie udac, ze moge nie zdarzyc, bo jesli z kazda ciaza
                                                    bede miala taki problem jak teraz to bedzie szczescie jak jedno
                                                    dziecko bedzie mi dane. Mam 32 lata. Jak zaczynalam starania to
                                                    wyobrazalam sobie, ze do tego wieku bede miala juz dwojke. Niezle
                                                    sobie obliczylam, co? zapomnialam wziac pod uwage ewentualne
                                                    przeszkody sad

                                                    Pszczylaszczko, endometrium to blona sluzowa macicy - lekarz moze wg
                                                    jej grubosci ocenic w jakies jestes fazie cyklu itp. Jesli endo masz
                                                    ladne, to znaczy, ze wszystko wyglada prawidlowo. Nic tylko sie
                                                    cieszycsmile

                                                    Ja czekam na @. Powinna sie zjawic jutro, bo juz czuje bole w
                                                    podbrzuszu. Niech juz przyjdzie, bo chcialabym zaczac caly ten
                                                    proces. Czuje, ze zaczynam sie nakrecec. Nie wiem czy to dobrze czy
                                                    zle, ale moze troche entuzjazmu nie zaszkodzi, co? wink
                                                  • dziubek-4 Re: styczniowa inseminacja 09.01.10, 21:25
                                                    dziewczyny ja zawsze chodziłam na usg w pierwszych dniach cyklu po to by
                                                    sprawdzić czy nie mam żadnych torbieli bo mam endometriozę i predyspozycje do
                                                    ich powstawania, lekarz zawsze sprawdzał żeby wiedzieć czy mogę przyjmowac leki
                                                    na stymulację
                                                  • pudelek09 Re: styczniowa inseminacja 09.01.10, 21:31
                                                    iga-to dobrze,ze sobie wyobrazasz i robi Ci sie lepiej.Mysl
                                                    pozytywnie!Przyciagaj te dobre mysli!To zadziala wczesniej czy
                                                    pozniej!Doczekamy sie!Ja tez obawiam sie wieku.Niby skonczylam
                                                    dopiero 33lata,ale patrzac na wiek do zaciazania to nie taka mlodka!
                                                    Zreszta czuje jak ten czas ucieka.
                                                    A dzis rano po wykonaniu powtornego testu prysla nadzieja ze to juz!
                                                    jedna krecha!Od jutra luteina i potem clo...i dalej wiadomo
                                                  • chiyo28 Re: styczniowa inseminacja 10.01.10, 12:38
                                                    pudelku przytulam mocno.

                                                    ja bym chciała 3 lub 4 dzieciaczków. wiem zachlanna jestem, ale
                                                    zawsze marzyła nam się rodzina kilkudzietna.
                                                    co do stresu, to tez w to nie wierze. przeciez każdy gwałt sie ze
                                                    stresem odbywa, a ile gwałconych w ciąże zachodzi...
                                                  • kozica111 Re: styczniowa inseminacja 10.01.10, 13:12
                                                    Stres ma znaczenie jeśli blokuje owulacje, w innym przypadku nie ma wpływu.
                                                  • iga.77 Re: styczniowa inseminacja 10.01.10, 14:17
                                                    Pudelku, przykro mi, ze jednak nie wyszlo. Jestes twardzielka.
                                                    Dobrze, ze sie nie poddajesz i walczyszsmile Musi sie udac! Zycze ci,
                                                    zeby to byl juz ostatni cykl oczekiwaniasmile
                                                  • pudelek09 Re: styczniowa inseminacja 10.01.10, 17:07
                                                    Mam nadzieje,ze ostatni bo kiedys poprostu wyladuje w wariatkowie!
                                                    moze ten stres przeszkadza...A walczyc musze!To moje najwieksze
                                                    marzenie,od dziecka-wielodzietne kochajaca sie rodzina!
                                                    oczywiscie,zeby jej zapewnic wszystko itd...
                                                  • pszczylaszczka Re: styczniowa inseminacja 10.01.10, 21:19
                                                    wiecie dzis widzialam w kosciele 4 pary blizniakow...ciekawe czy
                                                    takie przewrazliwienie, czy mamy sie leczylywink
                                                  • pudelek09 Re: styczniowa inseminacja 10.01.10, 22:33
                                                    Bardzo prawdopodobne!Teraz tyle par ma problemy z poczeciem.A'propo
                                                    przewrazliwienia!Jak bylam na wakacjach tez widzialam co chwila
                                                    blizniaki,az do kolezanki mowie,ze to jakis wysyp blizniakow.Ja tez
                                                    bym chciala-dwie dziewczynki,albo parka...
                                                  • amika3 Re: styczniowa inseminacja 11.01.10, 20:34
                                                    hmm a ja myślę, że IUI nie daje zbyt dużego wyboru jesli chodzi o płeć,
                                                    największe prawdopodobieństwo że będzie chłopiec, bo przygotowane nasienie
                                                    wstrzykiwane jest w czasie owulacji. Więc może pudelku dwaj chłopcysmile? Ja mam
                                                    już jednego i ewentualnie bliźniaki hmm może być ciekawie smile
                                                    Pudelku to kiedy możesz spodziewać się po tych lekach @?
                                                    ja też właśnie czekam na tą wstręciuchęsmile powinna być za dwa dni i ruszam z
                                                    nowym zestawem leków... no i pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie smile)
                                                  • 5maa1976 Re: styczniowa inseminacja 12.01.10, 10:42
                                                    Witam
                                                    jutro moja trzecia iui na cyklu naturalnym , wczoraj w 10 dc był juz duży pęcherzyk swoja droga iui poprzednie miałam w 14 czy 16 dc a tu taka niespodzianka( nasze organizmy są nieprzewidywalne), trzymajcie kciukismile
                                                    pozdrawiam
                                                    NAM TEŻ SIE UDA smile
                                                  • pudelek09 Re: styczniowa inseminacja 12.01.10, 11:59
                                                    TRZYMAM KCIUKI,ZEBY SIE UDALO!!
                                                    Co do owulacji,tez mam najczesciej w tych dniach jak Ty,ale jedna
                                                    tez mialam tak wczesnie(tylko po stymulacji).Poszlam na ocene,a
                                                    lekarz kaze mi na inseminacje zajmowac miejsce.
                                                    PEWNIE ZE NAM SIE UDA!
                                                  • pudelek09 amika3 12.01.10, 11:56
                                                    wiem,ze nie chodzi o plec dziecka,najwazniejsze zeby bylo!i zdrowe!
                                                    Oczywiscie syna tez bym kochala tak jak corke,ale jakbym mogla to
                                                    bym chciala 2-3 corki,no i moze 1faceta.
                                                    co do @-od niedzieli biore luteine na wywolanie.Mam brac 5dni,chyba
                                                    ze w trakcie pojawi sie @ to odstawic.Potem clo...Mam nadzieje,ze
                                                    teraz pecherzyki nie zrobia mi numeru i beda lasdnbie rosly i pekaly
                                                    jak nalezy.Mniej wiecej owulacja powinna wypasc w okolicach meza
                                                    urodzin,moze,moze..nie zapeszam!
                                                    Jakie masz nowe leki?
                                                  • amika3 Re: amika3 12.01.10, 20:37
                                                    1 IUI na cyklu naturalnym, ale nieudana, więc decyzja padła o stymulacji. Ale
                                                    żeby nie wszystko było takie idealne jak pragniemy to przy clo nie urosło mi
                                                    endometrium (6mm) sad dlatego do IUI nie doszło. Teraz będzie lamette.. i mam
                                                    nadzieję, że zareaguję właściwie. No to Pudelku IUI będziemy miały w podobnym
                                                    czasie... wiecie co, prawie w każdym miesiącu na tym forum którejś się udawało,
                                                    grudzień był jałowy, no to kolej na nas dziewczyny!!
                                                  • pudelek09 Re: amika3 13.01.10, 17:41
                                                    Grudzien klapa na calej linii dla wszystkich-fakt!Ale ten rok bedzie
                                                    >bogaty<dla NAS WSZYSTKICH!
    • 5maa1976 Re: styczniowa inseminacja 13.01.10, 00:18
      Jutro mam miec iui a tu dzis pojawił się śluz z krwią, nie wiem co się dzieje nigdy czegoś podobnego nie miałam, może któraś z Was miała ?bardzo mnie to zaniepokoiło, nie biorę nic na stymulację
      • pudelek09 Re: styczniowa inseminacja 13.01.10, 17:45
        Moze to jeszcze po miesiaczce jakies plamienie(mialam tak ale jako
        ciaglosc z @),albo owulacja(czasem tak mam)?Spokojnie,jutro zrobia
        Ci usg i na bank bedzie ok!Nie denerwuj sie bo tylko sobie
        zaszkodzisz!Jakby bylo cos nie tak to lekarz pewnie zauwazylby jak
        bylas na ocenie cyklu.Jutro pisz co i jak a My trzymamy kciuki!
        • 5maa1976 Re: styczniowa inseminacja 13.01.10, 19:05
          Jestem już po , wszystko dobrze , teraz 2 tyg czekania.

          Pozdrawiam
          Nam też sie udasmile
          • pudelek09 Re: styczniowa inseminacja 13.01.10, 19:42
            po inseminacji???A pisalas ze jutro!No widzisz!mialas zachowac
            spokoj i jest ok.Po co te nerwy?To juz wyluzuj,relaksuj sie i
            czekamy na nowiny!
            A 1976 to rok urodzenia?jaesli tak-jesesmy rowiesniczkami.
            • 5maa1976 Re: styczniowa inseminacja 13.01.10, 20:54
              1976 to rok urodzenia więc czasu mało, pisałam po pólnocy i dlatego myslałaś że to jutro , tak jestem już po iuismile
    • effie1980 Re: styczniowa inseminacja 14.01.10, 12:02
      hej dziewczyny, wiem, ze to watek nie dla mnie, bo dopiero sie
      przygotowuje na IUI na luty, ale jako, że wy doswiadczone jestescie,
      to pewnie mi powiecie smile
      Wlasnie rozmawiałam z lekarzem i powiedział ze do stymulacji mam
      brac Clo dwa razy dziennie, który i tak biore teraz, kiedys pomogl
      mi zajsc w ciaze, która straciłam. Jakie hormony brałyscie przy
      stymulacji. Ja zmieniłam klinikę i w poprzedniej chyba stosowano
      Gonal (?).
      A druga rzecz, bo ze mnie panikara, czy IUI boli? Mialam robiona
      droznosc jajowodów i zakladanie cewnika mnie bolało, czy to odbywa
      sie tak samo? Bo lekarz mówi, że jest bezbolesne, ale o droznosci
      tez tak mówił....
      • 5maa1976 Re: styczniowa inseminacja 14.01.10, 13:57
        IUi naprawde nie boli dzieje sie to tak szybko trwa to 1 min( lepiej jest miec wypełniony pęcherz ale u mnie róznie to bywało i nie bolało nigdy), tez miałam hsg i wtedy bolało choc jajowody były drożne, ja 3 iui miałam na naturalnym cyklu nie brałam nic
        Nie bój sięsmile

        Pozdrawiam
        • pszczylaszczka Re: styczniowa inseminacja 14.01.10, 16:52
          ja dzis 10dc. poszlam do lekarza. powiedzial,ze wyniki ok wszystkie,
          ale byly robione w pazdziernikuu wiec trzeba przynajmniej wymaz
          zrobic, zeby mnie nie zarazic, wic w tym cyklu za pozno,mam zrobic
          wymaz i w przyszlym ...powiedzial jednka, zeby nie wierzyc w
          reklamy, ze inseminacja to 10-20 % szans, ze coraz wiecej par, gdzie
          nie stwierdzono przyczyny, a nie sa mlode robi in vitro, zeby nie
          tracic czasu i w sumie kasy i nerwow..
          • joannastr77 Re: styczniowa inseminacja 14.01.10, 18:51
            Witam Dziewczyny! Podczytuje tu Was juz jakis czas,jestem po 1 IUI w
            katowicach, lekarz zalecil mi duphaston do 25 dc, potem mialam
            sprawdzic testem czy jestem w ciazy, test niestety niewiele
            wykazal, byl to dzien spodziewanej miesiaczki. Do dzis nie dostalam
            @ zrobilam przed chwilka test i wyszla druga kreseczka - taka lekka,
            ale jestsmile)))Nie ciesze sie mocno, bo juz raz poronilam..... nie
            wiem czy mam brac ten duphaston??? jesli tak to ile??nie mam
            bezposredniego telefonu do lekarza i nie wiem co robicsad Ktos
            pomoze? Wiem ze bardzo chaotycznie pisze ale to z radoscismile
            Pozdr
            • chantal10 Re: styczniowa inseminacja 14.01.10, 19:16
              Gratuluję

              https://img697.imageshack.us/img697/3302/gratulacje8.jpg

              i trzymam kciuki, żeby było dobrzewink
              • joannastr77 Re: styczniowa inseminacja 14.01.10, 19:38
                Hehe, jeszcze nie-dziekujesmile
                Pozdr
                • agatarus Re: styczniowa inseminacja 14.01.10, 19:58
                  Gratulacje. Byłam w podobnej sytuacji i brałam Duphaston do 17 tyg ciąży.


                  https://www.suwaczki.com/tickers/3jvzvcqg6ymfodom.png
                  • amika3 Re: styczniowa inseminacja 14.01.10, 20:28
                    Duphaston jest na podtrzymanie (to progesteron, który pomaga utrzymać ciążę),
                    więc lepiej go bierz, nie zaszkodzi, a jak było już poronienie to może teraz
                    pomóc. Gratulacje, tak za pierwszym razem! długo się leczyłaś?
                    Pudelku i 5maa ja tez 76 wink
                    • joannastr77 Re: styczniowa inseminacja 14.01.10, 20:39
                      Czy dlugo sie leczylismy? Tak, biorac pod uwage okres kiedy
                      chodzilam do rozych lekarzy, jeden kazal po prostu sie starac przez
                      rok, i nic, drugi stwierdzil PCO i zrobil za kase w szpitalu
                      klinicznym w katowicach laparo, do kliniki nieplodnosci trafilismy w
                      listopadzie, a udalo sie(?) 27 grudnia.
                      • 5maa1976 Re: styczniowa inseminacja 14.01.10, 20:46
                        joanna gratulacjesmile
                        • pudelek09 Re: styczniowa inseminacja 15.01.10, 15:02
                          Ja tez gratuluje!
                          Powiedzcie mi-skonczylam w czwartek luteine na wywolanie @.Po jakim
                          czasie powinna sie pojawic?(lekarz mowil,ze moze tez w trakcie
                          brania wystapic,ale wzielam do konca).
                          Jak tak dalej pojdzie to tez przesune sie na luty.Moze czas zalozyc
                          watek-inseminacja lutowa?
                          Co do 1976-chyba jakis pechowy rocznik?
                          • daria9934 Re: styczniowa inseminacja 15.01.10, 15:06
                            potwierdzam na swoim przykładzie - pechowy rocznik, ale rok 2010
                            musi byc szczesliwysmile
                            • 5maa1976 Re: styczniowa inseminacja 15.01.10, 16:52
                              My dziewczyny z wyżu demograficznego musimy zacząc rodzić bo przyrost bedzie za małysmile
                              pozdrawiam
                            • rekonda Re: styczniowa inseminacja 15.01.10, 17:02
                              ja też się dopisuje do rocznika 76 miałam mieć inseminację w grudniu to było
                              jajeczkowanie z lewego jajnika co mam nie drożny lewy jajowód .W tym miesiącu
                              zażyłam clo zareagował lewy jajnik zobaczymy co będzie w lutym jak wyszłam od
                              tego lekarza to się tylko poryczałam bo na in vitro mnie nie stać modlę się
                              tylko żeby ten lewy jajnik w lutym zareagował na clo
                              • pudelek09 Re: styczniowa inseminacja 15.01.10, 17:54
                                Dobra koniec uzalania!Jak nasz rok urodzenia nie do konca szczesliwy
                                to 2010 szczesliwy jako rok urodzenia naszych malenstw!I tego sie
                                trzymajmy!
                                Rekonda!doskonale Cie rozumiem.Licze sie z tym ze ta inseminacja
                                jest ostatnia,mam nadzieje SZCZESLIWA!Do tej pory mialam komfort
                                psychiczny pod wzgledem kasy i o ile na inseminacje nas stac
                                (narazie),o tyle na invitro narazie bedzie klapa.Popieprzylo sie w
                                firmie i moze byyc nieciekawie.Ale moj M oswiadczyl,ze zrobi
                                wszystko,zeby na to bylo.
                                Jak nie zareaguje na clo to moze stymulacja innym lekiem?
                                • pudelek09 Re: styczniowa inseminacja 15.01.10, 20:00
                                  przenosimy sie na lutowa inseminacje!ale styczniowe nie opuszczajcie
                                  nas!
                                  • amika3 Re: styczniowa inseminacja 16.01.10, 20:43
                                    hej dziewczyny, no ja niestety wypadam, idę sobie na lutowy wątek sad
                                    pisałam Wam ostatnio, że źle zareagowałam na clo i przepadł mi cały cykl. To,
                                    żeby było ciekawiej okazało się, iż nie popękały mi pęcherzyki i zrobiła się
                                    piękna duża zdrowa cysta, na wysuszenie dostałam antykoncepcję.. mam nadzieję,
                                    że będę ja musiała brać tylko miesiącsmile ale Wam dalej kibicuję.. komuś musi się
                                    udać smile
                                    • iga.77 Re: styczniowa inseminacja 17.01.10, 18:14
                                      Pudelku, Amiko, zycze powodzenia w lutym. Ja jeszcze tu posiedze, bo
                                      nie wiem co mnie czeka. Zaczelam serie zastrzykow, ktore biore co
                                      drugi dzien. W sroode (10dc) ide na usg i wtedy zobaczymy co
                                      bedzie...
                                      • chiyo28 Re: styczniowa inseminacja 17.01.10, 20:57

                                        iga ja tez jeszcze kilka dni tu zostanę. We środę pójdę na betę.
                                        Wtedy będę miała na 100% jasną sytuację.
                                        Jak na razie niepewność.
                                        • 5maa1976 Re: styczniowa inseminacja 17.01.10, 21:40
                                          Czy ktoś czeka jeszcze ze mną na wynik? albo iui na dniach bo widzę że wiekszość z Was przeniosła sie na lutowy wąteksmile
                                          Pozdrawiam smile
                                          • chiyo28 Re: styczniowa inseminacja 18.01.10, 11:58

                                            no ja czekam na wynik... jutro pojde na bete, bo mnie szlaq trafia wink
                                            • pudelek09 Re: styczniowa inseminacja 18.01.10, 16:26
                                              to za styczniowe sie goraco modlimy,zeby efekty byly!ale mozecie tez
                                              dyskutowac z nami na lutowej!no i Wy modlcie sie za nas!
                                              • amika3 Re: styczniowa inseminacja 18.01.10, 18:23
                                                5maa, oczywiście, że czekamy z Tobą, masz jeszcze dużo czasu, gorąco Ci kibicujemysmile
                                                ja sobie wpierniczam tabl antykoncep i ...jest fajnieuncertain czekam na luty - na 2 iuismile
                                                • 5maa1976 Re: styczniowa inseminacja 18.01.10, 22:24
                                                  chyio 28 trzymam kciuki za twoja betęsmile, kiedy miałaś iui bo chyba przeoczyłam albo nic nie pisałas, dziś to mój 5 dpi nie testuje wcześniej niż dzien spodziewanej @, czekam cierpliwie wolę żyć w błogiej niepewnoscismile
                                                  Czekamy na wiesci jutrosmile
                                                  • chiyo28 Re: styczniowa inseminacja 19.01.10, 07:38

                                                    5maa miałam mieć w tym cyklu IUI, nawet juz stymulowana byłam CLO,
                                                    ale w 11 dc miałam badanie drożnosci i przy okazji wyszło, ze mam
                                                    juz duzy pecherzyk i nie zdazylismy IUI zrobic. Lekarz kazał sie
                                                    starac naturalnie i teraz licze, ze sie jakis cud zdarzył i
                                                    zaciążyłam... Jesli nie, bede sie musiała tez na luty wynieść sad
                                                  • asiek334 Re: styczniowa inseminacja 19.01.10, 08:56
                                                    Witam.Przeczytałam Wasze wątki i nie znalazłam tego czego szukam a mianowicie
                                                    informacji na temat inseminacji.Domyślam się jak to może wygladac. W lutym jadę
                                                    na swoją pierwszą wizytę do kliniki i mogę się spodziewac ,że lekarz zaleci ten
                                                    "zabieg".Wiem ,że leczenie w klinice jest kosztowne ale może napiszecie ile
                                                    kosztuje taka inseminacja??.W takiej sytuacji pieniądz nie powinien grac roli
                                                    ale chcę się chociaż na to przygotowac.Już teraz wiem ile będzie mnie kosztowac
                                                    pierwsza wizyta,o reszcie nawet nie chcę myslec.cryingMam tylko nadzieję,że klinika
                                                    mi pomoże bo już nie znajduje wytłumaczenia na pytanie dlaczego nie mogę zajśc
                                                    cryingPozdrawiam
                                                  • asiek334 Re: styczniowa inseminacja 19.01.10, 09:09
                                                    Chyba nie musicie już odpowiadac cryingjestem załamana kosztem inseminacji,wiem że
                                                    to pestka w porównaniu z in vitro ale 700 zł to dla mnie kosmos crying(Teraz to ja
                                                    już nie wiem co mam robic crying
                                                  • chiyo28 Re: styczniowa inseminacja 19.01.10, 09:23

                                                    asiek może uda Ci sie uzbierać w ciągu kilku miesiecy te pieniądze,
                                                    zawsze możesz też wziać małą pożyczke w banku lub zrobić sobie debet
                                                    na koncie. No chyba, że jesteś bez pracy, to troche komplikuje
                                                    sprawę.
                                                  • asiek334 Re: styczniowa inseminacja 19.01.10, 09:36
                                                    Niestety ja jestem bezrobotna,mąz utrzymuje nas.Przecież nie mogę wymagac od
                                                    mojego męza takich nakładów.Kurde co ja pisze.Nie dziewczyny dla mnie to porazka
                                                    crying( Tym razem placze nad swoją bez silnoscią.NIE<NIE DAM RADY JUŻ.Dla nas nasze
                                                    pragnienia są nie do zrealizowania crying to jest jakiś koszmar!!! Dlaczego?!!!
                                                    Przeciez wszystko jest ok to gdie tkwi problem/!!! crying
                                                  • chiyo28 Re: styczniowa inseminacja 19.01.10, 09:42

                                                    asiek, nie wiem, czy szukasz pracy, ale moze takie intensywne
                                                    poszukiwania pracy, zapisanie sie na jakiś kurs dofinansowany z UE (
                                                    u nas w PUP jest sporo takich i w innych urzedach pracy tez chyba
                                                    mają) pomogło by. Mogłabyś chociaz troszke zając myśli czymś innym,
                                                    a przy okazji może udało by sie jakąś pracę znaleźć. Wtedy było by
                                                    Ci łatwiej. A czy rozmawiałaś z meżem o IUI "na kredyt/raty". Moze
                                                    on by przeliczył swoje zarobki i udalo sie Wam po 100 - 200 zł
                                                    miesiecznie odkładać.
                                                  • asiek334 Re: styczniowa inseminacja 19.01.10, 09:52
                                                    Tak rozmawiałam crying nawet nie zdawaliśmy sobie sprawy z kosztu.Dopiero dzis
                                                    przeczytałam cenę.Jesli chodzi o prace to do niedawna pracowałam ale niestety
                                                    musiałam sie zwolnic.Nie wiem jak mam mu to powiedziec,dla mnie juz sama wizyta
                                                    plus badania w tej klinice to wielki wydatek.Nie wiem,normalnie nie wiem co mam
                                                    w takiej sytuacji robic??? Poddaje się.Niestety może to głupi zabrzmi ale
                                                    niestac nas na dziecko crying( Pojadę na ta wizytę,pokarże lekarzowi nasze wyniki
                                                    badan ktore mam zrobione i jesli potwierdzi to co mi powiedział moj gin ze jest
                                                    wszystko ok to będę myslec co dalej.Bo nie rozumie,skoro nie ma żadnych przeciw
                                                    wskazań do ciązy to gdzie jest problem??Jak czytam te wszystkie wątki z
                                                    pozytywnymi wiadomościami normalnie serce mi sciska,ogarnia mnie wtedy wielka
                                                    zazdrośc,złośc samą na siebie ze nie potrafię podołac tak prostej czynności jak
                                                    zajście w ciązę.I teraz tak sie właśnie czuję,beznadziejnie crying
                                                  • chiyo28 Re: styczniowa inseminacja 19.01.10, 10:50

                                                    asiek jeśli niedawno pracowałaś, to spróbuj poszukać pracy. Masz
                                                    doświadczenie, co na pewno bedzie atutem, a dzieki pracy jak
                                                    zajdziesz w ciąży, bedziesz miała macierzyński. Zreszta sama wiesz,
                                                    że dziecko też troszke kosztuje. Nie zawsze da sie karmić piersią,
                                                    pieluchy (czy tetrowe, czy pampersy tez kosztują)... Jeśli by
                                                    podliczyć miesięczny koszt, to zawsze sie uzbiera...
                                                    Chciałabym Ci coś sensownie poradzić, ale jedyne co mi przychodzi na
                                                    myśl, to żeby bardziej skupic sie na szukaniu pracy, a o ciążę
                                                    starac sie "przy okazji".
                                                  • olo.77 Re: styczniowa inseminacja 19.01.10, 16:34
                                                    Asiek, wiem co czujesz. Zajście w ciąże nie jest wcale tak jak piszesz prostą czynnością. Nie obwiniaj się za nie powodzenia. Tak czasem bywa, czasem po prostu trzeba dłużej poczekać na swoje szczęście. Widzę, że tracisz wiarę, a to bardzo źle. Wiem, że czasem przychodzą chwile zwątpienia, chwile pełne łez, ale trzeba wstać i powiedzieć sobie, że tak łatwo się nie poddamy. Uwierz wiem co mówię. Jeśli chodzi o iui to przecież istnieje możliwość zrobienia jej na NFZ. Trzeba poszukać lekarza pracującego w odpowiednim szpitalu. Wtedy płacisz tylko za leki. Popytaj, dowiedz się, przeszukaj internet. Może w Twojej miejscowości jest taka możliwość.
                                                    My z mężem walczyliśmy 2,5 roku o maluszka. Wyniki wcale nie były takie wspaniałe. Oboje mieliśmy problemy. Obecnie jestem w 28 tygodniu ciąży bliźniaczej. Udała nam się 2 iui robiona właśnie na NFZ. Kochana trzeba wierzyć i walczyć. Jak w tym miesiącu się nie udało to uda się w następnym.
                                                    Mocno trzymam kciuki i głowa do góry ... walcz!!
                                                  • pudelek09 Re: styczniowa inseminacja 19.01.10, 17:13
                                                    olo77 a z jakiego miasta jestes?Mozesz podac namiary na ta
                                                    przychodnie,lekarza na NFZ.Moze ktoras skorzysta.
                                                    Asiek!a jaki masz zawod?tez mi przyszly do glowy te kursy w urzedzie
                                                    pracy.Wejdz na strone urzedu w swoim miescie i poszukaj.A swoja
                                                    droga-jestes na bezrobotnym?to przeznacz te pieniazki na
                                                    inseminacje,jak nie to zarejstruj sie w urzedzie!Od stycznia tego
                                                    roku przez pierwsze 3mies zasilek to 700pare zl!akurat na
                                                    inseminacje!
                                                  • asiek334 Re: styczniowa inseminacja 19.01.10, 18:48
                                                    Pudelek kochana Tobie się wydaje że jak znajdę pracę to wszystko będzie ok?? Nie
                                                    Skarbie pracowałam i co ?? Nic mi to nie dało.Teraz też mi nie brakuje
                                                    zajęc,jestem mama 9 letniego syna ktoremu tez muszę poświęcic czas,mąz dom,moja
                                                    szkoła bo przecież zachciało mi się edukowac cryingMam nawał zajęc i nic mi to nie
                                                    daje.Olo77 dziekuje za Twoje słowa,w naszym przypadku wyniki badań są w
                                                    porządku.Klinika nie wiem po co jest nam potrzebna ale jedziemy cryingA co do NFZ to
                                                    wiesz niezły pomysł z tym miałas.Dziękuje wink
                                                  • chiyo28 Re: styczniowa inseminacja 19.01.10, 18:55

                                                    asiek a długo juz sie staracie ?
                                                  • asiek334 Re: styczniowa inseminacja 19.01.10, 18:58
                                                    w zasadzie to juz jakies trzy lata jak nie wiecej crying(
                                                  • pudelek09 Asiek! 19.01.10, 19:40
                                                    Nie chcialam Cie urazic!Nie wiedzialam,ze masz dziecko,przeoczylam?
                                                    Wiem,ze przy dziecku jest co robic(lekcje,zajecia,opieka itd)Wiem,ze
                                                    w domu tez zawsze cos do zrobienia.SORRY!
                                                    Ale jestes zajestrowana jako bezrobotna?
                                                    A moze macie mozliwosc pozyczenia np.od rodzicow i oddania w ratach?
                                                    Ale poki co znajdz przychodnie gdzie mozna zrobic na NFZ i dzialaj!
                                                    I nie doluj sie tak,ze bez kasy to 0 szans na dziecko!skoro nie ma
                                                    p/wsazan to moze naturalnie sie uda!Ja o pierwsze dziecko staralam
                                                    sie 2lata.Nie leczylam sie wcale.Poprostu sie udalo.Tylko teraz
                                                    nic.Ale moze ty tez poprostu zaskoczysz w ktoryms cyklu.A jak u
                                                    Ciebie z pierwsza ciaza tzn ile sie staraliscie,jakies leczenie?
                                                  • asiek334 Re: Asiek! 20.01.10, 10:00
                                                    Pudelku ja się nie gniewam chce Cię tylko uświadomic jak wygląda moja
                                                    sytuacja.Nie jestem zarejestrowana w BP i nie pobieram żadnego zasiłku bo praca
                                                    była wykonywana na czarno ,więc nic mi się nie zależy.Z pierwszym synem zaszłam
                                                    w ciążę po 2 latach i w zasadzie bez żadnych problemów,ciąża i poród bez
                                                    komplikacji.Kiedy po dwóch latach zorientowałam się że jest cos nie tak,poszłam
                                                    do gin.ale w przychodni ale to był dupa a nie lekarz,poszłam więc do prywatnego
                                                    gabinetu.Zlecił badania,które są pozytywne,potem laparoskopia która też okazałą
                                                    się ok bo w zasadzie potrzebna było tylko 20 mil płynu by upewnic się ze mam
                                                    drożny jajowód.Od laparo mineło juz siedem miesiecy i nic.Lekarz zapewnił mnie
                                                    ze skoro jest wszystko ok wiec daje mi gwarancje ze do 3 miesięcy zajde.Aha
                                                    zaszłam i wróciłam crying Wczoraj dostałam opierdułkę od męża,ze czytam te
                                                    durnoty,ze po cholerę dowiadywałam się ile kosztuje ta inseminacja bo przecież
                                                    wcale nie musi byc ona nam zlecana,że chodzę płacze po kontach,że nie chce z nim
                                                    na ten temat rozmawiac i w ogóle,że mam myslec pozytywnie.Chciała bym miec takie
                                                    podejście jak on ale ja niestety tak nie potrafie.Zawsze odkąd pamietam miałam
                                                    czarne myśli jesli miało się cos wydarzyc.Szkoda gadac.Po prostu jestem słabacrying
                                                  • pudelek09 Re: Asiek! 20.01.10, 13:06
                                                    moze sie naczytasz,ale mysle,ze kazda z nas jakies wsparcie tu
                                                    dostaje,jest rozumiana.Moj M tez ma podejscie bardziej optymistyczne
                                                    ode mnie,ale mysle ze to dlatego ze poprostu facet inaczej odbiera
                                                    taka sytuacje.Moj mowi,ze chce wiecej dzieci,ze zrobimy
                                                    wszystko,zeby tak sie stalo,ale jakby...to nie bedzie koniec swiata!
                                                    Dla niego moze nie,dla mnie tak!
                                                    A co do czytania durnot!tutaj nikt Ci ich nie podaje.Kazda pisze
                                                    swoje odczucia,zale,przebieg badan,zabiegow,szuka iskierki
                                                    nadzieji,pocieszenia,ale tez probuje inne podniesc na duchu!
                                                  • pudelek09 Asiek! 19.01.10, 19:43
                                                    Zaloz watek na NIEPLODNOSC KLINIKI-zeby dziewczyny podaly namiary na
                                                    klinike,gdzie mozesz zrobic inseminacje na Fundusz,podaj miasto
                                                    ktore Cie interesuje
                                                  • olo.77 Re: Asiek! 20.01.10, 09:32
                                                    Hej, mieszkam we Wrocławiu. W szpitalu na ul. Dyrekcyjnej 5/7 jest II Klinika Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii. Oni tam właśnie zajmują się leczeniem niepłodności. Nie znam numeru telefonu, ale może warto tam zadzwonić i dowiedzieć się czy nie wiedzą gdzie w innych miejscowościach można również zrobić iui na NFZ. Mój gin właśnie tam pracuję ale teraz idzie na pół roczny urlop.
                                                    Dziewczyny, nie poddawajcie się. Walczcie. Dużą role odgrywają również nasi partnerzy. Mój M zawsze mnie wspierał, to on wciskał mi do głowy same pozytywne myśli. To on jest moją ostoją spokoju i źródłem szczęścia. Za co bardzo mu dziękuję. Na prawdę, pozytywne nastawienie dużo daje.
                                                    Jak będziecie miały jakieś pytania to piszcie. Chętnie pomogę.
                                                    Trzymam za Was kciuki.
                                                    Pozdrawiam smile
                                                  • pudelek09 Re: Asiek! 20.01.10, 13:29
                                                    ja tam mialam kilka inseminacji,ale porazka!To bylo kilka lat
                                                    temu,tylko na takiej zasadzie ze moj lekarz,ktory tam wczesniej
                                                    pracowal zalatwil,ze jezdzilismy na sama inseminacje,ale nie bylismy
                                                    pod opieka tej kliniki.Mysle ze swoje pacjentki traktuja inaczej.My
                                                    dostalismy np.klucz do toalety(wymiary 1m/1m),pani pow,ze albo
                                                    tam,albo niewie kiedy zwolni sie jakis gabinet na chwile.Placilismy
                                                    tylko za przetworzenie nasienia-170zl.
                                                    Olo-mozesz opisac jak ta opieka wygladala w Twoim przypadku?Mysle ze
                                                    przez te kilka lat nastapily zmiany,moze sama o nich pomysle...Do
                                                    jakiego lekarza chodzilas?
                                                    Wiecie,przypomnialam sobie,ze kiedys widzialam reklame o leczeniu
                                                    nieplodnosci we wroclawskich klinikach.Tam tez chyba bylo na
                                                    kase>slyszalyscie cos?
                                                  • olo.77 Re: Asiek! 20.01.10, 14:05
                                                    Szpital, jak szpital pewnie nie wiele zmienił się od tamtego czasu gdy byłaś tam ostatnio. Za nic nie płaciliśmy, nasienie też na NFZ było przetwarzane. Gabinet lekarski mieliśmy udostępniony tylko dla siebie. Po iui leżałam spokojnie w gabinecie, nikt nie pospieszał, nie przeszkadzał. Położne miłe i bardzo wyrozumiałe.
                                                    Mnie prowadzi dr.Fuchs. Dla mnie lekarz z sercem w pełni otwartym dla pacjentki. Chodzę do niego prywatnie.
                                                    Nic nie słyszałam o innych klinikach we wrocku które zajmowałyby się leczeniem niepłodności na NFZ. Ale warto poszukać.
                                                    Pozdrawiam cieplutko smile
                                                  • pelasia3 kolejny cykl na marne:( 21.01.10, 11:45
                                                    Witam.umnie znowu nie dojdzie do inseminacji to juz drugi cykl.Byłam
                                                    stymulowana puregon 300 wydałam na to 370zł plus dwa usg takze 500zł
                                                    na marne nigdy nie wyliczałam ile na to wydaje ale tez nigdy tak nie
                                                    było zeby mi pęcherzyki nie rosly bo umnie to był problem ze strony
                                                    męża a jak nazłosc jescze doszłam ja takze chyba nie jest pisane nam
                                                    miec dzidziusia upragnionego.Jestem załamana i nadodatek z mężem też
                                                    nie układa mi sie dobrze przez to wszystko cały czas sie kłocimy i
                                                    prędzej chyba dojdzie do rozwodu niz do poczęcia.
                                                  • asiek334 Re: kolejny cykl na marne:( 21.01.10, 13:42
                                                    Kłótnia wam w niczym nie pomoże i tak jak już wspomniałam tylko
                                                    zaszkodzi.Rozmawiajcie duzo jeśli jest taka potrzeba ale na spokojnie,bez
                                                    emocji.Po tych moich perturbacjach zanim pojadę do kliniki skontaktuję sie z
                                                    lekarzem który ma mnie tam przyjąc ale w jego prywatnym gabinecie.Dr.Cholewa
                                                    przyjmuje równiez niedaleko miejsca w którym mieszkam więc zdecydowanie ułatwi
                                                    mi to sprawę.Po tej wizycie zobaczę czy musze tam jechac czy nie bo byc moze
                                                    poprzedni lekarz prowadzący żle mnie prowadził.Zobaczymy co powie DR. Cholewa .
                                                  • pudelek09 olo77 21.01.10, 19:48
                                                    Powiedz mi jak to bylo z ta Dyrekcyjna?trafilas do dr.Fuchsa odrazu
                                                    w klinice czy najpierw chodzilas prywatnie?Ja tez kiedys bylam u
                                                    niego prywatnie,ale tu chodzilo o konsultacje przed operacja.
                                                  • amika3 Re: olo77 21.01.10, 21:19
                                                    pelasiu, może nie jestem najlepszym przykładem na pocieszanie, bo sama staram
                                                    się o dzidziusia już prawie trzeci rok, ale leki po prostu działają różnie na
                                                    nasze organizmy... na tym forum jest wątek, jak to clo pomogło tylu kobietom, a
                                                    mi po nim nie urosło w ogóle endometrium i zrobiły się cysty sad weźmiesz teraz
                                                    inny lek i na pewno pomoże, po prostu tak zareagowałaś... jutro będzie lepiej smile
                                                  • pelasia3 Re: do amika3 22.01.10, 12:07
                                                    Dziękuje za słowa otuchy bo komu się mozna wyżalic jak tu na
                                                    forum.Dzisiaj jest juz mi lepeiej najgorszy zawsze ten dzien w
                                                    ktorym dowiemy sie cos co niepomaga nam w zajście w upragnioną
                                                    ciąże.Z tego co mi mowił wczoraj lekarz to bedziemy sie
                                                    przygotowywac do invitro strasznie sie tego boje ale w sumie jest
                                                    juz mi wszystko jedno byle miec tylko dzidziusia.Wizyte mam dopiero
                                                    w lutym to sie jeszcze okaże.Pozdrawiam.
                                                  • iga.77 Re: do amika3 22.01.10, 21:57
                                                    Pelasia, nie ma sie czego bac...Tak jak piszesz, najwazniesze jest
                                                    pragnienie dziecka i ja zrobie co moge, zeby je kiedys miec. Tez
                                                    bede sie przygotowywac do in vitro i juz psychicznie sie na nie
                                                    nastawiam, choc wpierw probujemy inseminacji. In vitro, jesli nie
                                                    zaciaze wczesniej, planowane jest na sierpien.
                                                    Chiyo, i jak twoja beta?
                                                    Ja w srode bylam na usg sprawdzajacym i mam duzo pecherzykow, ale
                                                    zadnego dominujacego. Mam brac fostimon jeszcze do poniedzialku i
                                                    potem kolejne usg. To bedzie 14dc, mam nadzieje, ze nie bedzie za
                                                    pozno.....No i ciagle jeszcze nie wiem, czy bedzie ta styczniowa
                                                    inseminacja czy niesmile
                                                  • pudelek09 Re: do amika3 23.01.10, 16:30
                                                    Dziewczyny musimy naturalnie albo przez inseminacje zajsc!Coraz
                                                    wiecej tych invitro i w ciagu 3mies mamy w Polsce dwie pary
                                                    czworaczkow!a ile blizniakow!Ktora sie pisze na czworaczki?
                                                  • olo.77 Re: olo77 28.01.10, 09:24
                                                    pudelek09 napisała:

                                                    > Powiedz mi jak to bylo z ta Dyrekcyjna?trafilas do dr.Fuchsa odrazu
                                                    > w klinice czy najpierw chodzilas prywatnie?Ja tez kiedys bylam u
                                                    > niego prywatnie,ale tu chodzilo o konsultacje przed operacja.

                                                    Pudelku, ja trafiłam najpierw do doktora prywatnie. Ogólnie chodzę do niego od 3 lat. Ale z tego co wiem to można przyjść bezpośrednio do kliniki. Trzymam mocno kciuki i pozdrawiam smile
    • pelikan00 chiyo28 23.01.10, 17:27
      jak wynik?
      • iga.77 Re: chiyo28 23.01.10, 20:18
        Chiyo, wlasnie - jak wynik? Odezwij sie!
        A co do czworaczkow to ja sie tego nie boje, bo w mojej klinice jest
        taka polityka (i w ogole w calej Anglii), ze umieszczaja tylko jeden
        embrion. Moze w niektorych dwa, ale to najwyzej. Blizniaki sa
        uwazane juz za blad lekarski wiec staraja sie tego uniknac. A to
        wlasnie inseminacja czesto konczy sie na ciazy mnogiej (zwykle
        blizniaczej) i to jest czestsze. Dostalam nawet ulotke ostrzegajaca
        na ten temat. Wlasnie na tym forum mozna takie ciaze zaobserwowac.
        Mi, szczerze mowiac, wiecej nadziei daje wlasnie in vitro, bo taki a
        nie inny jest moj przypadek (niedroznosc), wiec inseminacja naprawde
        daje bardzo male szanse. Gdyby nie byla darmowa to bym sie za to nie
        brala. Nawet na wizycie w klinice, jak bylam na pierwszym usg, to
        pielegniarka mi powiedziala, ze na moim miejscu nawet by nie
        przechodzila przez to, bo szkoda by jej czasu bylo (trzeba sie z
        pracy zwalniac, dojezdzac i w ogole). Szanse na powodzenie przy
        droznych jajowodach to 8% wiec w moim przypadku szansa jest duzo
        mniejsza. Dlatego dla mnie in vitro to poki co najwieksza nadzieja.
        • pudelek09 Re: chiyo28 24.01.10, 17:41
          Dobrze moze najwieksza!Ale-czasem dziewczyny przedstawiaja niby >tak
          beznadziejne<przypadki wynikow badan,ze minimalne szanse na ciaze a
          tu nagle naturalnie zachodza,albo inseminacvja niby na straty bo
          peczerzyk za pozno,za wczesnie pekl,a potem dwie krechy!A moze
          znajdziesz sie wlasnie w tych 8%.jak masz za darmo co Ci
          szkodzi.Jakbys miala sie zapozyczac to rzeczywiscie odpuscic i
          odrazu zbierac na invitro!POWODZENIA!
          • iga.77 Re: chiyo28 24.01.10, 20:59
            Dzieki, pudelku. Tobie tez zycze powodzenia. W ogole, ja sobie
            zycze, zeby wszystkim tutaj nam sie udalo. I mam nadzieje, ze tak
            bedzie predzej czy pozniej. Wiem, ze dziewczyny zaciazaja nawet z
            cienkimi wynikami. Ja jeszcze nie jestem w takiej zlej sytuacji, bo
            mam naturalne owulacje i moj partner ma dobre wyniki. A czasem pary
            maja problemy po obu stronach i wtedy jest na pewno mniej
            ciekawie.......I uwierz mi, ze gdybym nie wierzyla, ze jest ta
            odrobina szansy to bym nie zdecydowala sie na inseminacje. Wiem ze
            moze nawet sie udac naturalnie, bo szanse ZAWSZE sa. Dopoki mam
            jajniki i macice. Sek w tym, ze nie mam juz 20 lat. Gdybym miala
            powiedzmy 25 lat to bym pewnie nawet jeszcze czekala z leczeniem i
            starala sie naturalnie. Ale ja juz nie moge czekac. Szczegolnie,
            jesli chce miec wiecej niz jedno dziecko. A pokladam wiecej nadziei
            w in vitro, nie dlatego, ze nie wierze w IUI w ogole, tylko dlatego,
            ze nadaje sie ta metoda raczej do innych przypadkow, np. do
            problemow z owulacja bo wtedy sie kobiete stymuluje lub do problemow
            z nasieniem, bo sie je selekcjonuje. Mam nadzieje, ze wiesz o co mi
            chodzi.
            Tak czy siak, jutro dam wam znac, czy bede w ogole przystepowac do
            IUI, bo tyle gadania a moze to wszystko na nic? hahaha wink
            • chiyo28 Re: chiyo28 25.01.10, 08:03

              dzieki za pamieć dziewczynki smile ja już od soboty na lutowym wątku.
              niestety @ przyszła i to o 1 dzień wcześniej. Wizyte mam we środę i
              to z samego rana sad muszę dojechac do kliniki na 8:20 ( a mam jakies
              50 km ). ale cóż zrobić...
              • iga.77 Re: chiyo28 25.01.10, 11:46
                Przykro mi chiyo, mialam nadzieje, ze komus sie uda w
                styczniu.....No, ale trzeba trzymac glowe w gorze i brnac dalej! smile
            • pudelek09 Re: chiyo28 25.01.10, 15:26
              Mnie tez troche wiek doluje!Jakies z 10lat mniej.Tylko,ze nie
              moglabym i nie chcialabym czasu cofnac,bo wtedy mialam tak
              zje...zycie,ze szok.Nie chce o tym pamietac!
              Teraz dopiero czuje ze mam to co chcialam(oprocz gromadki urwisow),a
              chodzi tu o bardzo powazne sprawy nie jakies blachostki.
              Takze nowy rozdzial zycia!Czekamy na wiesci!
              • iga.77 Re: chiyo28 25.01.10, 20:11
                Ja tez czasu nie chcialabym cofac. Nie mialam jakis ekstremalnych
                sytuacji, ale nie znalam nikogo z kim moglabym zalozyc rodzine.
                Mojego P poznalam jak mialam 26lat i jakos po 3 latach wspolnego
                zycia zdecydowalismy, ze chcemy sie postarac o malego szkrabasmile

                Byalm dzis na USG i jutro inseminacja! Pecherzyk jest gotowy. Ciesze
                siesmile Martwi mnie jedynie to, ze dostalam pregnyl o 16, a
                inseminacja jutro o 12:30, wiec wydaje mi sie, ze troche za malo
                czasu minie miedzy zastrzykiem a inseminacja. Co mysliscie?
                • pudelek09 Re: chiyo28 25.01.10, 21:44
                  No to super!Ja zawsze mam podany owitrelle ok 36godz przed
                  inseminacja,ale jest granica od..do 36 takze spoko.Przeciez lekarz
                  wie co robi.Moze pecherzyk jest tak duzy,ze >wisi na wlosku<a
                  pregnyl tak dla pewnosci!
                  To wyspij sie i od jutra same pozytywne myslenie!I zycze powodzenia!
                  TRZYMAM KCIUKI!
                  • 5maa1976 Re: chiyo28 25.01.10, 22:03
                    Trzymam kciuki smile, u mnie 12 dzień po iui, boję sie testować, planowy termin @ 29 chyba wole żyć nadzieją z drugiej strony tak sie katować, poczekam jeszcze trochęsmile
                    pozdrawiam
                • joannastr77 Re: chiyo28 26.01.10, 07:18
                  Iga. 77mnie rowniez podano ovitrelle na 10-11 h przed iui,
                  wkurzalam sie bardzo, ostatecznie wyszlo ze jestem w ciazysmile Czego i
                  Tobie zycze. Powodzenia
                  • 5maa1976 Re: nie udało sie 26.01.10, 14:55
                    Niestety nie udalo sięsaddzis przyszła@ 4 dni przed terminem , nie przenoszę się
                    na lutowy wątek bo daje sobie spokój, muszę umówic sie na wizytę ale jeszcze nie
                    wiem na kiedy, nie mam siły muszę odpocząc i pomyśle co dalejsad
                    trzymam kciuki za Was
                    pozdrawiam
                    • pudelek09 Re: nie udało sie 26.01.10, 18:44
                      Odetchnij,daj sobie troche czasu,ale nie poddawaj sie.Ja takie mysli
                      mialam w pazdzierniku czy listopadzie,ale jak zblizal sie termin
                      owulacji polecialam na ocene,a potem kontrole i inseminacja.4!
                      nieudana!Dzis bylam na kontroli-2ladne pecherzyki jak narazie.Tez
                      mam mieszane odczucia,boje sie porazki,ale chce miec tego dzidziusia
                      i musze probowac!
                      Obiecaj,ze na marcowym,najpozniej kwietniowym bedziesz!
                      • iga.77 Re: nie udało sie 26.01.10, 19:44
                        5maa, przykro mi ze nie wyszlo....Nic dziwnego, ze nic ci sie teraz
                        nie chc. Na razie odpocznij i niech cie mysli meczace nie
                        nawiedzaja. Jak nabierzesz sily to i nadzieja wrocismile
                        Dziewczyny, dzieki za wsparcie i pocieszenie. Macie racje, ze z tym
                        zastrzykiem to lepiej za pozno niz za wczesnie, wiec juz o tym nie
                        mysle.
                        Jestem juz po. Trwalo to dluzej niz powinno, bo mam wygieta pochwe
                        i panie, ktore przeprowadzaly inseminacje troche sie nameczyly. Ale
                        podobno nasienie mialo super dobre wyniki i tym mnie troche
                        podbudowaly, chociaz szczegolnie sie staram nie podniecac. Kazaly mi
                        odczeklac 18dni. I jak tu nie myslec o rezultaciewink?
                        • pudelek09 Re: nie udało sie 26.01.10, 19:52
                          wygieta pochwe?Ja mialam 4inseminacje,ale przy trzeciej myslalam ze
                          jej nie zrobia.Macica sie odwracala,lekarz pyta-kto robil poprzednia
                          inseminacje-Pan,bez problemu-aha!to musze zrobic!.W koncu sie udalo
                          a kazal juz szykowac jakies narzedzia-mialy glupio brzmiace nazwy-
                          jakis...ciag.Jak to uslyszalam to mi sie slabo zrobilo.
                          Dobrze ze juz po a jeszcze wyniki meza ok!To polowa sukcesu,a na
                          druga czekamy!Mysl o rezultacie-ale tylko pozytywnie!
                          • amika3 Re:do 5maa 26.01.10, 23:26
                            5maa, mi też smutno, że Ci się nie udało, jakoś liczyłam na Ciebie że w styczniu
                            zaskoczysz sad pudelek ma rację obiecaj że w marcu będziesz z nami a potem na
                            dobre już wyniesiesz się z tego wątku do... ciężarówek smile))
                            • 5maa1976 Re:do 5maa 27.01.10, 10:46
                              Dziewczyny dzieki za wsparcie, nie widze sensu podchodzic do iui, jeszcze umowie sie na wizytę (ale lekarz tez tak twierdzi), czeka nas in- vitro muszę odlożyc trochę kasy i tak w okolicach wakacji przygotowywac sie, bede was podczytywać i trzymam za WAS kciukismile
                              POZDRAWIAM
                              • pudelek09 Re:do 5maa 27.01.10, 17:19
                                No jezeli jestes przekonana ze lepiej invitro i lekarz tez tak
                                twierdzi,to moze rzeczywiscie odpocznij,w miedzyczasie zbierz kase i
                                mam nadzieje,ze zaskoczysz przy invitro za pierwszym razem!Do
                                wakacji zleci szybko!a moze jak odpuscisz na te kilka mies to nie
                                bedziesz miala skupionych mysli tylko na tym i wtedy....naturalnie
                                Wam sie uda!
                                Ja chyba zostane na styczniowym,najprawdopodobniej na sobote
                                inseminacja
                              • iga.77 Re:do 5maa 27.01.10, 17:25
                                5maa, Jesli tak to moze razem bedziemy sie przygotowywaly, bo ja mam
                                termin IVF na sierpien. Oczywiscie mam nadzieje, ze nie bedziemy
                                musialy czekac do sierpnia.....wszystko sie moze zdarzyc.

                                Pudelku, ano wlasnie sie tak wyrazily: wygieta pochwa, po prostu
                                ciezko bylo sie im dostac do macicy. Nastepnym razem kazaly mi opic
                                sie do granic wytrzymalosci, bo ponoc pelny pecherz pomaga
                                w "instalowaniu sprzetu"wink
                                • pudelek09 Re:do 5maa 27.01.10, 17:50
                                  A widzisz!to dosyc istotne i wydaje mi sie,ze powinny polozne czy
                                  lekarz o tym informowac.tak jak przed Usg zalecaja wypic duzo
                                  plynow,tak tu powinni mowic.Jakos do tej pory nie uchwycilam nigdzie
                                  takiej wiadomosci
                                  • 5maa1976 Re:do 5maa 28.01.10, 09:56
                                    iga a gdzie sie leczycie?
                                    • iga.77 Re:do 5maa 29.01.10, 10:26
                                      Hej, leczymy sie w Londynie, w panstwowej klinice. Ale pomyslalam,ze
                                      jesli bedziemy mialy in vitro w podobnym terminie to mozemy sie
                                      empatycznie wspierac, porownac procedury itp, itd......smile
                                      • pudelek09 Re:do 5maa 30.01.10, 17:46
                                        Ja juz po inseminacji!pecherzyl ladny,ale nasienie coraz slabsze!
                                        przed przedtworzeniem-na granicy parametry,po-lepiej,ale tak
                                        sobie.Teraz znowu czekanie....
                                        • iga.77 czekanie... 30.01.10, 19:05
                                          Fajnie pudelku ze zalapalas sie jeszcze na styczensmile Teraz bedziemy
                                          razem czekac...
                                          • 5maa1976 Re: czekanie... 30.01.10, 20:26
                                            iga i pudelek to czekamy z Wami na wyniksmile
                                            trzymam kciuki, pozdrawiam
                                            • pudelek09 Re: czekanie... 31.01.10, 16:45
                                              Dziekuje!Trzymajcie!ja sie modle,zeby sie udalo.Jak tak siedzialam w
                                              tej klinice i patrzylam na te tablice ze zdjeciami poczetych tam
                                              malenstw to z jednej str-wraca nadzieja,z drugiej serce kraje!
                                              11.o2mam zrobic bete,od kutra luteine
                                              • iga.77 Re: czekanie... 31.01.10, 20:49
                                                Dzieki za kciukasysmile
                                                Ja tez patrze zawsze z rozrzewnieniem na zdjecia dzieci poczetych w
                                                klinice. I wizualizuje sobie siebie wysylajaca list z podziekowaniem
                                                + fotke mojego maluchasmile Haha, gluptas ze mnie.....
                                                Mi kazali czekac 18 dni i zrobic test. Czyli do 13 lutego. Ale nie
                                                bede tak dlugo czekala. Jesli nie dostane wczesniej okresu to
                                                zatestuje 10go to bedzie moj 31dc.
                                                • pudelek09 iga77? 31.01.10, 22:15
                                                  ty mialas inseminacje 26-ego,ja 30-ego.Ja mam bete robic 11-ego a Ty
                                                  18-ego?test czy bete?
                                                  • iga.77 Re: iga77? 01.02.10, 15:15
                                                    Nie nie, kazali mi czekac 18dni od inseminacji i zrobic test sikany,
                                                    wiec te 18dni minie 13.02. Ale nie wiem czy wytrzymam tak dlugo, to
                                                    by byl moj 34dc. Zwykle mam krotkie cykle, takie ok 26dni chociaz
                                                    zdarzaja sie takie 29dniowe, a nawet raz do roku 30dniowy. Wiec
                                                    mysle, ze bedzie w porzadku, jesli zrobie test np 10 lub 11 lutego,
                                                    czyli w 31 lub 31 dzien cyklu? A wiecie, ze jeszcze nigdy nie
                                                    robilam testu ciazowego? Zawsze uprzedzal mnie malpiszon, ale moze
                                                    to dobrze, bo nie mialam okazji sie ludzic.
                                                  • iga.77 Re: iga77? 01.02.10, 16:14
                                                    A wlasnie, zapomnialam sie ciebie spytac, a napewno wiesz wiecej, bo
                                                    juz jestes doswiadczona w temacie: mam po tej inseminacji
                                                    nieprzyjemne klucie w brzuchu, czasem takie mulenie jak przy
                                                    okresie. Te plamienia przez pierwsze 3-4 dni (do piateku) byly takie
                                                    rozowawe, jakby z domieszka krwi, teraz raczej plamie na bialo lub
                                                    jasnozolto. Problem w tym, ze caly czas jest mi moktro, musze uzywac
                                                    wkladek. Obawiam sie, ze to moze byc jakas infekcja po
                                                    tym "grzebaniu" we mnie przy zabiegu. Czy ktoras z was tak moze
                                                    miala?
                                                  • pudelek09 Re: iga77? 01.02.10, 19:02
                                                    A bierzesz luteine dopochwowo?jesli tak to bedziesz miala mokro-
                                                    takie plamienie na bialo(dlatego ja zawsze biore podjezykowo),ja po
                                                    inseminacji mialam plamienie 2dni(silne tylozgiecie i znowu problem
                                                    z wlozeniem wziernika).Dzis bylam na kontroli-pecherzyk pekl,wiec
                                                    pozostalo czekanie!
                                                  • free-klaudia26 Re: iga77? 01.02.10, 19:19
                                                    Do pudelek09
                                                    A to od tyłozgięcia jest problem z włożeniem wziernika?? przepraszam ,ze pytam
                                                    ale ja mam tyłozgięcie i nie przypominam sobie żeby był z tym problem ,pytam z
                                                    ciekawości
                                                  • pudelek09 Re: iga77? 02.02.10, 13:05
                                                    Mialam 5inseminacji,przy trzech bez problemu wszystko poszlo,przy
                                                    dwoch nie(raz juz jakies narzedzia mieli szykowac do pomocy,bo
                                                    macica sie odwracala-niewiem czy to przez tylozgiecie,ostatnio nie
                                                    mogl lekarz zalozyc wziernika,ale udalo sie).Dziewczyny pisaly ze
                                                    najlepiej wypic duzo plynow przed inseminacja to latwiej idzie.
                                                  • iga.77 Re: iga77? 02.02.10, 16:42
                                                    Pudelku, nie biore luteiny. Czy to jest standard? Bo tutaj nikt
                                                    nawet nie wspomnial o zadnych lekach. Kurde, nie wiem nawet czy
                                                    pecherzyk pekl, bo kontrolnego badanie tez nie mam. KAzali po prostu
                                                    czekacsad
                                                    Co do tylozgiecia - je go nie mam, a mimio to panie sie napocily i
                                                    musialy wzywac trzecia na pomocsmile Nie bylo to szczegolnie bolesne,
                                                    nic z tych rzcezy, ale po prostu mialam wraznienie, ze sie im sie
                                                    uda. Powiedzialy tylko, ze to przez budowe mojej pochwy (nie
                                                    macicy). I zebym nastepnym razem stawila sie z pelnym pecherzem, bo
                                                    to ponoc pomaga.
                                                  • pudelek09 Re: iga77? 03.02.10, 17:51
                                                    Przeciez nastepnego razu ma nie byc?Chyba ze przy drugim dzieciatku!
                                                    Po inseminacji zawsze w trzeci dzien zaczynam brac luteine
                                                    (2x1podjezykowo-bo tak wole,wlasnie zeby potem mi nie lecialo >non
                                                    stop<,ale daja dopochwowo jak ktoras woli,albo duphaston).A co do
                                                    pecherzyka-nie czujesz owulacji?-np.pobolewania brzucha,plamienie.
                                                  • iga.77 Re: iga77? 03.02.10, 20:40
                                                    Haha, no oczywiscie mam nadzieje, ze nie bedzie nastepnego razuwink
                                                    Niestety owulacji nigdy nie czulam. Jedyne potwierdzenie ze owuluje
                                                    mialam jak robilam badania krwi. Kiedys robilam tez testy
                                                    owulacyjne, ale one wiadomo nie wykryja samej owulacji, tylko hormon
                                                    fsh.Okres plodny rozpoznawalam po plodnym sluzie. I tyle. Nie czulam
                                                    nigdy klucia, pobolewania brzucha, nie mialam tez plamien w
                                                    okolicach owulacji......Kurcze, chcialabym wiedziec co tam sie we
                                                    mnie w srodku dzieje uncertain
                                                  • pudelek09 Re: iga77? 04.02.10, 19:26
                                                    No dobra!To teraz czekamy!I zeby Bozia dala nam sil i cierpliwosci,a
                                                    najbardziej dzidziusie!
                                                  • 5maa1976 Re: iga77? 04.02.10, 21:02
                                                    Iga , Pudelek Wiem że to trudne najgorzej jest na samym koncu oczekiwania huśtawka nastrojów itp, trzymam za Was kciukismile, ja odpoczywam wyjeżdzam na urlop wierzę że po powrocie przeczytam same dobre wieścismile
                                                    Pozdrawiam
                                                  • pudelek09 Re: iga77? 04.02.10, 21:42
                                                    Ale Ci dobrze!W takim razie udanego wyjazdu!
                                                  • iga.77 Re: iga77? 08.02.10, 20:11
                                                    Mi tez, dzieki Bogu ten czas sie nie dluzy, bo ciagle cos mam do
                                                    roboty. Z piatku na sobote - konferencja nauczycielska, w sobote
                                                    zwiedzanie i wizyta na targach mieszkaniowych z moim P, potem w
                                                    niedziele goscie....A teraz tez mam o czym myslec, bo w srode
                                                    uderzam na rozmowe w sprawie pracy i musze jakas ekstra lekcje
                                                    zaplanowacwink No, ale niestety w tym calym zamieszaniu znalazlo sie
                                                    tez miejsce na mysleniu o TYM. I niestety na mysleniu sie skonczy,
                                                    bo juz dostalam plamien i brzuch boli okresowo, wiec koniec zludzen :
                                                    (
                                                    Mam tylko nadzieje, ze tobie, Pudelku, sie uda, bo przydaloby sie
                                                    tutaj sypnac optymizmem.....
                                                  • pudelek09 Re: iga77? 08.02.10, 20:20
                                                    O NIE!to mial juz byc final staran!Wspolczuje!Trzymaj sie!
                                                    Ja jeszcze nic niewiem.Narazie mam jakies rewolucje zoladkowe,mam
                                                    nadzieje,ze to nie jakas grypa zoladkowa.
                                                  • iga.77 Re: iga77? 10.02.10, 09:27
                                                    I jak sie dzis czujesz? Zoladek dal ci spokoj?
                                                    Ja sie martwie, bo ta moja @ sie jeszcze na dobre nie rozkrecila, a
                                                    mialam w 1dc dzwonic do kliniki.....Poki co to jakies takie brazowe
                                                    plamienia. Czy mialas moze podobnie kiedys? Czy to przez te leki?
                                                    Boje sie, ze mnie rozregulowali tymi hormonamiuncertain
                                                  • iga.77 Re: iga77? 12.02.10, 18:09
                                                    No i jak tam pudelku? Co tak zamilklas? wciaz czekasz? robilas juz
                                                    test?
                                                  • iga.77 pudelek? 13.02.10, 19:59
                                                    Mam nadzieje, ze jak sie pojawisz to bedziesz miala dobre wiesci! Ja
                                                    przenosze sie na lutowa inseminacje. Pozdrawiam!
                                                  • pudelek09 Re: pudelek? 13.02.10, 20:41
                                                    Kurde!niewiem co jest grane!2tyg po inseminacji,wczoraj mocniej
                                                    pobolewal mnie brzuch+biegunka.Przeszlo,ale dzis popoludniu
                                                    plamienie.Biore luteine(2xdz podjezykowo),mies niby ok.23-ego (jak
                                                    juz)mialaby byc.Moze dzien-dwa wczesniej,ale tydz?Niewiem,juz jestem
                                                    przerazona,bo to ostatnia inseminacja,a potem tylko invitro!
                                                  • iga.77 Re: pudelek? 14.02.10, 12:47
                                                    Oj, jak tydzien wczesniej to moze plamienie implantacyjne?smile Badz
                                                    dobrej mysli, ja trzymam kciuki zeby to bylo TO!
                                                  • pudelek09 Re: pudelek? 14.02.10, 21:07
                                                    Ostatnio troche dziewczyny o tym plamieniu impl.pisaly,ale to chyba
                                                    ok tyg po inseminacji.A tu tak ani w ta ani w ta(impl.nie za pozno?
                                                    na @-nie za wczesnie?).Oczywiscie juz sie poryczalam.Jak sobie
                                                    pomysle ze tylko invitro...
                                                  • chantal10 Re: pudelek? 14.02.10, 22:04
                                                    Pudelku09 nie załamuj się, ja bym chyba przyjmowała luteinę dalej i
                                                    postarała się iść jak najszybciej do lekarza skonsultować co i jak. Głowa do
                                                    góry, wiem, że łatwo mi mówić, ale pomyśl: zadręczanie się na pewno Ci nie
                                                    pomoże. Buziaki kiss
                                                  • iga.77 Re: pudelek? 15.02.10, 10:33
                                                    Faktycznie idz do lekarza jesli masz mozliwosc. Moze zajrzy sprawdzi
                                                    co sie tam dzieje, uspokoi cie.
                                                  • pudelek09 Re: pudelek? 15.02.10, 19:18
                                                    Juz po nadziejach!Ryczalam wczoraj(zajebi...walentynki!),niestety
                                                    przy okazji Mlodej sie na wieczor zgarnelo(zasluzyla to raz,ale
                                                    moglam sie pochamowac-to dwa).
                                                    Zaczne clo,pojde na ocene cyklu i powiem,ze chce jeszcze jedna
                                                    inseminacje!Dlaczego innym spelniaja sie marzenia...?Dlaczego nam
                                                    nie chca?!!!jedno marzenie!niewiem,czy to az takie wygorowane!...no
                                                    i sie rozklejam.Nie chce nawet myslec o invitro,jakos nie moge
                                                    dopuscic do siebie tej mysli.Boje sie tego!
                                                  • amika3 Re: pudelek? 15.02.10, 22:25
                                                    Rozumiem Cię Pudelku, bardzo bym chciała zostać mamą jeszcze raz, dlatego
                                                    podjęłam decyzję o IUI, ale na inv nie mam już tyle odwagi sad jak się nie uda
                                                    będę musiała to jakoś przeżyć i spróbować zapomnieć.. kupię sobie chomika smile
                                                  • iga.77 Re: pudelek? 16.02.10, 12:06
                                                    Przykro mi Pudelku....Wiem co czujesz, bo ja tez marzylam o prezencie
                                                    walentynkowym ale niestety kolejny raz nie wyszlo......Ja mam przed soba jeszcze
                                                    dwie IUI a potem in vitro i mimo obaw jestem pewna ze sprobuje. Na razie jeszcze
                                                    nie chce o tym myslec bo mam na przygotowanie kilka miesiecy.Nie chce myslec o
                                                    tych calych procedurach, szpikowaniu hormonami nie wspomne juz o znieczuleniu
                                                    ogolnym - tego sie chyba boja najbardziej, bo nigdy nie mialam.....Ale licze na
                                                    to, ze przy wsparciu mojego P i tego forum jakos to przezyjesmile Tylko nie wiem co
                                                    ze mna bedzie jesli sie nie uda... Dlatego staram sie myslec malymi kroczkami,
                                                    po trochu, wyznaczajac sobie male cele. Mam nadzieje, ze kiedys w koncu dotre do
                                                    tego najwazniejszego. Boli bardzo swiadomosc, ze nam tak trudno. Wciaz pytam
                                                    "dlaczego?"sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka