Do magiczna81

07.04.10, 18:41
powiedz mi Kochana ile Twój mąż czekał na te drugie badania genetyczne?? bo
mojemu kazali po 4 tyg. zadzwonić i spytać się o wynik a jak zadzwonił to
powiedzieli że będzie dopiero za 6 tyg. czyli od tego czasu za 2 tyg. no to ja
już w końcu nie wiem uncertain niech oni się zdecydują ile mam czekać na wynik męża
    • magiczna81 Re: Do magiczna81 08.04.10, 08:19
      Witaj, może i tyle wyszło, pamiętam, że tak mówili, że wynik za 4-6
      tygodni i tak jakoś był po 6 tygodniach. Jak na NFZ to i tak ponoć
      szybko smile Co u Was ? myślałaś o zabiegach akupunktury dla męża ? bo
      ja ostatnio się nakręciłam na to. dziewczyny piszą, że pomagało.
      • free-klaudia26 Re: Do magiczna81 08.04.10, 20:35
        A u nas nic ciekawego ,do mnie przyszła w lany poniedziałek @ także żadna nowość
        uncertain.Ale muszę Ci powiedzieć ,że jutro idę do innego lekarza tak z ciekawości i na
        taka trochę konsultacje ,zobaczymy co powie,podobno tez leczy niepłodne pary
        więc okaże się co on ma do powiedzenia w moim temacie.Fakt jest tylko taki ,że
        ma dużo złych opinii bo już go troszkę przejrzałam wink ale okaże się na wizycie
        no oczywiście po jednej dużo nie stwierdzę ale na pewno coś wywnioskuję.Bo to co
        wyczytałam co pisały dziewczyny to szok,podobno jest drogi jak cholera a za iui
        to bierze tyle ,ze głowa mała ale ja jak coś to się go zapytam ile
        bierze.Zresztą jak coś to jutro Ci zdam relacje z wizyty smile pozdrawiam
        • free-klaudia26 Re: Do magiczna81 10.04.10, 14:25
          Musze Ci powiedzieć ,ze jestem zniesmaczona wizyta u tego lekarza niestety uncertain
          opowiadał tylko jaki to on najlepszy a cała reszta lekarzy to niedokształceni są
          itd...i nawet jeśli jeżdżą na te zjazdy i kongresy to oni tam po prostu wódkę
          chlają -tak dosłownie powiedział hehe a on to ma najlepsza klinika i najlepszy
          sprzęt ach i och ....A nawet nie raczył spojrzeć w moje i męża wyniki badań jak
          mu wcisnęłam do ręki męża ostatnie badanie nasienia i moje hormonalne to raczył
          spojrzeć a tak to to go nic nie interesuje ani hsg ani cokolwiek co było
          wcześniej robione.A co najbardziej mnie zdziwiło to to ,ze on nie przepisuje
          pacjentką na owulacje clostylbegytu,bo powiedział,ze to był lek stosowany w
          latach 40 a teraz to on tylko wypala jajniki i jest do niczego.No to bardzo
          ciekawe bo tyle jest ciąż dzięki właśnie temu leku.Ale ja zauważyłam ,ze on ma
          swoje takie utarte teorie i nie da sobie nic powiedzieć.Poza tym on właściwie to
          tylko robi ivf bo on się nie bardzo bawi w iui no ale jak coś to zrobi ale jak
          mi wyliczył koszt to wyszło za jedną w cyklu iui 2600zł.To mi się zdaje ,ze
          najwięcej biorą 1500zł no ale może się mylę.No tak ale jak on zamiast
          clostylbegytu poda ze 6 zastrzyków po ponad 100zł plus jeszcze inne leki to
          powiedział ,ze tak na leki to trzeba mieć 1500zł.Można byłoby dużo o nim pisać
          ale te opinie co czytałam to maja odzwierciedlenie w tej jednej wizycie.A
          generalnie reasumując to wszystko on może mi zrobić badanie na rezerwę jajników
          to koszt ok 1000zł,na podstawie której dobierze mi odpowiednie leki.Oczywiście z
          tym nasieniem to nie kwalifikuje się na iui tylko ivf.Ale muszę dodać ,ze moje
          badania hormonalne a w szczególność FSH są w porządku.generalnie jestem w lekkim
          szoku i pod wrażeniem cwaniactwa jego i dużej pewności siebie.On tak pięknie
          mówił ,ze PRAWIE mu uwierzyłam.Gdybym w tym temacie nie miała zielonego pojęcia
          to bym mu uwierzyła ale jak to się mówi " nie wysyła się starego wróbla na plewy
          " smile
          • magiczna81 Re: Do magiczna81 10.04.10, 16:57
            Witaj, dzięki za info, rzeczywiście nie ma co się przywiązywać do
            takiego lekarza, jakiś przemądrzalec... clostilbegyt w wielu
            przypadkach pomógł, więc czemu go zastępować czym innym, zwłaszcza,
            że jest tani. Ja już bym się nie udała do niego więcej. A co sądzisz
            o tej akupunkturze dla męża ? ja mam ochotę zapisać swojego, ale
            oczywiście najpierw konsulacja, która jak ustaliłam kosztuje 150 zł,
            i dopiero podczas konsultacji zostaną ustalone dalsze szczegóły.
            • free-klaudia26 Re: Do magiczna81 10.04.10, 17:15
              Co do akupunktury to szczerze mówiąc jestem troszkę sceptycznie nastawiona,wiem
              że tu dziewczyny pisały ,że im pomogło ale ja jakoś w to nie wierze.To są
              dodatkowe koszta na które mnie osobiście nie stać ale może jakbym miała kasę to
              może bym się zdecydowała ale na tą chwile nie wierzę w takie rzeczy.dla mnie to
              coś w rodzaju jak bioenergoterapia na której byłam 2 razy wydałam kasę i co?? i
              nic.Oczywiście nie mam zamiaru Cię od tego pomysłu odciągać,spróbujesz to się
              przekonasz.Na pewno nie każdemu to pomoże i nie na każdego podziała ale .....To
              tak samo jak dziewczyny stosowały ten żel pree-seed ,który można tylko zakupić
              przez internet bo w aptekach nie jest dostępny i nawet o nim nie słyszeli.Ja do
              takich "niezidentyfikowanych specyfików " jestem średnio przekonana ale jak
              dziewczyny pisały,że im pomógł to zaryzykowałam i tez kupiłam- tyle tylko,ze
              mnie nie pomógł sad Teraz ostatni cykl go stosuje a potem daje sobie spokój
              ,także sama widzisz jak to jest.Akupresura może to i dobra sprawa ale na jednej
              konsultacji i jednym zabiegu się nie skończy a na to potrzeba kasy uncertain
              • magiczna81 Re: Do magiczna81 10.04.10, 17:35
                Chyba masz rację, nakręciłam się po przeczytaniu tych postów, ale to
                może być zwykły przypadek, że u kogoś pomogło. Wyłuda kasy i tyle.
                Zwłaszcza, że jej też nie mamy. Lepiej zbierać na IVF. sad(( ogólnie
                porażka sad((
                • free-klaudia26 Re: Do magiczna81 10.04.10, 17:59
                  Mogło tez tak być ,że akurat ta akupunktura pomogła a może to był zwykły zbieg
                  okoliczności.Sama nie wiem co mam robić, po tej wizycie u tego doktorka to nawet
                  nie wiem czy się śmiać czy płakać, chyba zostanę przy tym co jest a cała reszta
                  będzie się toczyć swoim tempem.Zaczekam do kolejnego badania nasienia i wtedy
                  znów zobaczymy co z tego wyjdzie i co dalej robić.A no i zobaczymy jaki będzie
                  wynik tych badań genetycznych męża-tego najbardziej się obawiam uncertain.Normalnie
                  jestem tym wszystkim już zmęczona żadnej nadziei na lepsze jutro ,nawet
                  najmniejszej iskierki nie ma sad
                  • free-klaudia26 Re: Do magiczna81 21.04.10, 18:49
                    Cześć smile
                    Dzisiaj mój mąż odebrał te wyniki badań genetycznych i wyszły ok, tak
                    powiedziała pani doktor.Nie ma tam jakiś nieprawidłowości i nie widzi przyczyny
                    w tych wynikach niskiej liczby plemników,ale zrobią mu badanie w kierunku
                    mukowiscydozy i tego się troszkę obawiam sad hmm...
                    A powiedz co tam u was?? pozdrawiam smile
                    • magiczna81 Re: Do magiczna81 22.04.10, 19:57
                      Witaj, to fajnie, że te badania wyszły ok. Te na muko też na pewno
                      będą prawidłowe, nie martw się. U nas bez zmian, jestem po ostatnim
                      zastrzyku, teraz czekam na powrót okresu, ale jak wiesz to się może
                      zejść ... Muszę się udać do lekarza, żeby określić jakiś dalszy plan
                      działania, jeszcze mąż kontynuuje swoją kurację, więc też nie wiem,
                      co z tego wyjdzie. Trzymaj się i czekam na następne wieści.
                      • free-klaudia26 Re: Do magiczna81 26.04.10, 21:20
                        Wyobraź sobie ,że dzisiaj byłam u mojego gina i pokazałam mu te wyniki badan
                        genetycznych mojego męża tych drugich i wiesz co powiedział,że są złe sad mało
                        tego powiedział,że szanse na ciąże są równe zeru i ,ze nawet jakbym jakimś cudem
                        zaszła w ciąże to prawdopodobieństwo tego,że urodzę chore dziecko jest baaardzo
                        duże.Bo on powiedział,ze jest tam jakiś defekt AZF chromosomu Y.Dodał jeszcze
                        ,że nawet gdybym chciał zrobić ivf to tylko nasieniem dawcy,no mówię Ci jestem
                        tak załamana ,że żyć mi się nie chce.Tylko dziwi mnie jedna rzecz dlaczego ta
                        doktorowa powiedziała mojemu M ,że wszystko jest ok.Także mój mąż chce się z nią
                        ponownie umówić na konsultacje bo może rzeczywiście czegoś mu nie powiedziała sad
                        już sama nie wiem-wiem tylko tyle ,że moje marzenia o dziecku i o zdrowym
                        dziecku właśnie się zakończyły sad w tym przypadku nie chcę mieć dzieci i chyba
                        mogę powiedzieć ,że zakończyłam swoje leczenie na tym etapie.Zrobiłam co mogłam
                        w tym kierunku ,wyrzekłam i odmówiłam sobie tyle rzeczy a w zamian mam takie
                        podziękowanie od losu,nawet teraz jak to pisze to ryczę ,moja ostatnia iskierka
                        nadziei właśnie zgasła.
                        • magiczna81 Re: Do magiczna81 26.04.10, 22:10
                          Witaj, aż się zasmuciłam po Twoich wieściach, to jest pewnie jakieś
                          nieporozumienie, nie załamuj się, nie możesz. Wtedy rzeczywiście na
                          próżno będzie ta cała walka dotychczasowa, musisz stawić czoła
                          dalszym staraniom, a kiedyś będziesz to wspominać trzymając
                          upragnione dziecko na ręku... Koniecznie zgłoście się do tej Poradni
                          Genetycznej niech powiedzą, czy wyniki są dobre czy złe, bo jakaś
                          rozbieżność w interpretacji. Tulę Cię i pozdrawiam, a jednocześnie
                          chcę pocieszyć, wiem, co czujesz, bo nasze sytuacje są zbliżone, ale
                          musimy się wspierać i będzie dobrze ! Nie wycofuj się. Odezwę się
                          jeszcze. Teraz myślę, że może i u nas te wyniki są złe pomimo, że ta
                          lekarka twierdziła, że dobre... skoro jakaś taka niekompetencja tu
                          zaszła. Główka do góry !
                          • free-klaudia26 Re: Do magiczna81 27.04.10, 06:55
                            Dziękuje Ci za słowa otuchy i pocieszenia,jest mi bardzo smutno i nie potrafię
                            sobie z tym poradzić sad ciągle musiałam się do czegoś przyzwyczajać a to do ciąż
                            koleżanek itd... a teraz muszę się już na dobre pogodzić z myślą ,że nigdy nie
                            będę mamą sad
                            Jak tu wcześniej ktoś napisał,że bez dzieci też można żyć-można tylko,że to nie
                            to samo i nie tak chciałam żeby moje dorosłe życie wyglądało.A poza tym boję się
                            o męża czy on nie załamie się jeszcze bardziej i nie zacznie się obwiniać o
                            to,że to jego wina-ja tak nie myślę bardzo go kocham i pomimo tego chcę byśmy
                            byli szczęśliwi.Jak tylko mąż skontaktuje się z tą doktorową w sprawie tych
                            wyników to dam Ci znać.
                            • annajustyna Re: Do magiczna81 27.04.10, 09:21
                              Klaudio, strasznie mi przykro, przytulam...A czy adopcja za jakis czas bylaby
                              dla Was jakas opcja? Pomyslcie o tym - a na razie udajcie sie do kolejnych
                              genetykow. A nuz Twoj lekarz nie ma racji...
                            • magiczna81 Re: Do magiczna81 27.04.10, 09:55
                              Klaudia, nie zamartwiaj się, będzie dobrze. Poza tym nie można od
                              razu podchodzić do tego, że nie będziecie mieli dzieciaczka, skoro
                              jest możliwość, żeby skorzystać z dawcy to też trzeba rozważyć taką
                              opcję - nie wiem jak się na takie rozwiązanie zapatrujecie. Ja
                              jestem zdania, że trzeba się chwycić każdej możliwości, przecież to
                              będzie Wasze dziecko. Otwórz się na każde rozwiązanie, żeby za kilka
                              lat, kiedy już będą inne ograniczenia, nie mieć do siebie żalu, że
                              nie skorzystaliście z takiej opcji. Zwłaszcza, że mąż rozumie
                              sytuację, a teraz musisz go po prostu wspierać, żeby nie poczuł się
                              winny. Trzymaj się i odezwij, jak się dowiesz coś więcej.
                              • free-klaudia26 Re: Do magiczna81 27.04.10, 17:30
                                Powiem tak: jeśli chodzi o adopcje i ivf nasieniem dawcy to stanowcze NIE i to
                                nie jest decyzja powiedziana w emocjach i nerwach- tak ustaliliśmy z mężem dawno
                                temu .Albo będziemy mieć nasze dziecko albo wcale,nie po to wychodziłam za męża
                                żeby mieć dziecko nie wiadomo z kim a co do adopcji to nie byłabym w stanie
                                pokochać czyjegoś dziecka a na silę nie zamierzam się uszczęśliwiać.I za 10 lub
                                20 lat nie powiem ,ze żałuję bo skoro teraz świadoma jestem swojej decyzji to za
                                parę lat czemu miałabym zmienić zdanie??? żyje bez dziecka już 7 rok i myślę ,ze
                                im dłużej go nie będzie tym szybciej i łatwiej będzie mi się do tego
                                przyzwyczaić.Owszem są to jakieś możliwości posiadania dziecka ale nie dla
                                mnie,może gdybym była aż tak zdesperowana to może bym się na coś zdecydowała ale
                                w tym przypadku nie.Nie żebym twierdziła,ze inni którzy decydują się na tą
                                metodę byli jacyś inni i dziwni broń boże ,podziwiam ich za to ale widać nie
                                wszystko jest dla każdego.
                                Dziękuje wam za ciepłe słowa smile a tak na marginesie to mój M jutro idzie na
                                wizytę raz jeszcze do tej doktorowej z tymi wynikami ,jak tylko będę miała
                                możliwość ( bo mam wyjazd służbowy na kilka dni) wejścia na forum to napisze co
                                i jak.Bo jest to dla mnie dziwne 1 wynik a 2 różne interpretacje uncertain
                                • free-klaudia26 Re: Do magiczna81 01.05.10, 17:42
                                  hejka
                                  Mam informacje co do tych wyników mojego męża na temat tych badań genetycznych,
                                  był u tej pani doktor i ona powiedziała ,ze są ok- ona tam nie widzi żadnych
                                  nieprawidłowoścismile a ja jak pojadę do tego mojego to tak go opie....e ,ze on nie
                                  będzie widział jak się nazywa.Jeśli się na tym nie zna to niech nie gada takich
                                  rzeczy!!
                                  Teraz jeszcze czekamy na wyniki badania na mukowiscydoza sad i tutaj tez się boję
                                  co z tego wyjdzie,po tych ostatnich wieściach i w ogóle to normalnie strach jest
                                  coraz większy.A co tam u Ciebie??smile
    • magiczna81 Re: Do magiczna81 18.05.10, 11:28
      Witaj, jakoś mi umknął wątek i Twój post. Cieszę się, że jednak jest
      u Was ok, a tego lekarza,co Wam tak nagadał, to trzeba opieprzyć, że
      taki dołujące informacje rozpuszcza. Dzisiaj pomyślałam o Tobie, bo
      wyczytałam gdzieś, że w Gamecie organizują bezpłatny program IVF,
      trzeba się zgłosić. wejdź na stronę i zobacz, jeśli jesteś
      zainteresowana. I napisz mi, co sądzisz ...
      • free-klaudia26 Re: Do magiczna81 18.05.10, 18:16
        No hej Kochana smile
        jeśli chodzi o tego mojego lekarza co mi powiedział,że te wyniki męża są złe to
        już go opieprzyłam u mnie to nie ma przelewek ,jak się nie zna to niech nie gada
        a ja mam gębę niewyparzona to nie szczypie się z nikim wink
        A co do tego darmowego programu ivf to tak słyszałam o nim i coraz bardziej się
        nim interesuje i dziękuje za informacje o tym,że w Gamecie tez jest to
        refundowane bo zadzwoniłam tam dzisiaj do nich ,zaraz jak tylko odczytałam
        twojego posta i tu jeszcze ktoś pisał właśnie o Gamecie i jestem na jutro
        umówiona z lekarzem na wizytę konsultacyjnąsmile co z tego wyniknie to się jutro
        okaże co mi powie ,nic nie tracę próbując,fajnie byłoby gdybym się jakimś cudem
        załapałasmileale pożyjemy zobaczymy......
        A tak w ogóle to w tym tygodniu maja być wyniki na ta mukowiscydozę mojego męża
        i koło piątku będzie dzwonił co i jak ....troszkę się bojęuncertain stwierdzam ,że
        ostatnio mam za dużo stresu z tymi badaniami i lekarzami,wszystko się kręci
        wokół tego no ale co zrobić skoro pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć uncertain
        napisz co u Ciebie ?? pozdrawiam smile
        • magiczna81 Re: Do magiczna81 18.05.10, 19:15
          Witaj ponownie, ja też zapisałam się na wizytę konsultacyjną w
          Gamecie do dr Radwana na piątek, zatem Ty dasz mi znać po
          jutrzejszej wizycie co i jak. Jeśli byłaby szansa, to ja chętnie bym
          podeszła do IVF, ale pewnie są jakieś obwarowania, które mnie z
          mężem nie zakwalifikują ... Daj znać, jak już będziesz po.
          • free-klaudia26 Re: Do magiczna81 18.05.10, 19:39
            Ok dam znać jak tylko będę po wizycie.Ja jestem umówiona z doktorem Ireneuszem
            Połaciem ,fajnie by było jak byśmy obie się zakwalifikowały smilei obie zaciążyły
            za pierwszym razem smile
            To do usłyszenia jutro,wieczorkiem postaram się napisać jak było.
    • magiczna81 Re: Do magiczna81 18.05.10, 20:25
      Klaudia, a w jakich godzinach miałaś możliwość umówienia się na tę
      konsultację ? Bo mnie zapisała na 12.40, co oznacza konieczność
      wzięcia urlopu. Poza tym czy płaci się za wizytę, bo mi powiedziała
      u tego Radwana 150 zł.
      • free-klaudia26 Re: Do magiczna81 18.05.10, 20:43
        Wiesz co właśnie mnie zdziwiło to dlaczego umówili Cie z dr.Radwanem ,bo ja jak
        zadzwoniłam to mi pani z recepcji powiedziała ,ze tym zajmują się właśnie ten
        lekarz do którego ja idę i dr.Makowska.Mało tego jak się pytałam ile za wizytę
        mam płacić to mi pani powiedziała ,ze nic a ja na to czy na pewno żeby potem się
        nie okazało ,ze muszę zapłacić a ona ,ze nie-to jest bezpłatna konsultacja.No to
        może spróbuj się umówić do tego co ja idę albo do tej drugiej no bo niby z
        jakiej racji masz płacić u tego Radwana.Wiesz ja na wszelki wypadek wezmę
        pieniądze ale jak coś to powiem,ze mi powiedzieli ,ze to darmowa wizyta hmmm...
        już sama nie wiem ale wolę być przygotowana.A jutro jadę na 17 do kliniki także
        jak tylko wrócę to dam Ci znać.No tak a Tobie jeszcze taka godzinę dali ,ze ni w
        5 ni w 9 i przez to musisz wziąć dzień wolny i jeszcze mu zapłacić,mówię Ci
        spróbuj się jeszcze raz umówić do kogo innego.
        • magiczna81 Re: Do magiczna81 18.05.10, 21:47
          dzięki wielkie, Ty idziesz do tego lekarza, który jest wskazany jako
          te odpowiedzialny za konsultacje odnośnie tego programu. u mnie
          najwyraźniej się kobieta pomyliła, najpierw telefon odebrała jakaś
          kobieta która nie wiedziała nic na ten temat, kazała zadzwonić za
          pół godziny. Zadzwoniłam, wtedy niewiele więcej się dowiedziałam,
          powiedziała, że trzeba się umówić na konsultacje do lekarza, to
          poprosiłam, a ona, że do tego Radwana na piątek i w takich głupich
          godzinach. Ale chyba się jej coś poplątało, bo na koniec
          powiedziała, żebyśmy nie współżyli przez 4 dni - jakbyśmy tam mieli
          iść na badanie nasienia.... musiała się zakręcić. Ja też nie
          załapałam, dopiero teraz zaczęłam analizować. Dobrze, że się
          zgadałyśmy. Jutro zadzwonię i spróbuję się umówić rozsądniej.
          Jeszcze raz dzięki i do usłyszenia !
    • magiczna81 Re: Do magiczna81 19.05.10, 10:01
      Witaj, mnie wyrolowali, nic z tego. Dzisiaj zadzwoniłam i tłumaczę,
      że chyba ktoś się pomylił i umówiono mnie na wizyte do Radwana,
      zamiast do tego Połacia, a ta sekretarka, że już są nieaktualne te
      zapisy, bo lista wczoraj wieczorem była zamknięta. Także mnie
      wyrolowali. Wczoraj rozmawiałam przed południem, źle mnie umówili, a
      dzisiaj sprawa nieaktualna, mogę próbować za miesiąc.... mam
      nadzieję, że Tobie sie uda załapać. Jeszcze wielce zdziwiona, że
      chcę w tej sytuacji odwołać wizytę u tego Radwana, a po co mam iść
      do niego, wywalić 150 zł skoro i tak nici z programu bezpłatnego.
      Powodzonka dzisiaj i daj znać. Mnie zdrażniła ta Gameta.
      • free-klaudia26 Re: Do magiczna81 19.05.10, 19:22
        Ale numer Ci wycięli ,no wiesz co-szok, ktoś niedoinformowany zaprzepaścił Twoją
        szansę.Słuchaj no pewnie masz racje po co masz iść do Radwana i mu płacić jak
        już i tak nici z bezpłatnego.Ja Ci powiem o Gamecie słyszałam dużo złych opinii
        tylko dlatego ,ze jest jakaś szansa to spróbowałam i już Ci mówię jak było.Ten
        lekarz Ireneusz Połać to może być za długo nie trwała ta wizyta -wiadomo
        bezpłatna hehe winkpowiedział mi tak : gdybym wczoraj była na wizycie to bym była
        wpisana na normalna listę oczekujących a tak to jestem na rezerwowej i to na
        miejscu 4 a niby jest do miejsca 7.Ale nie jest powiedziane ,ze się na pewno
        załapię.Wziął ode mnie numer telefonu i jak coś to może za m-c będą dzwonić a ja
        mam im się przypomnieć za jakieś 3 tygodnie.Nie nastawiam się na nic bo to
        lepiej się mile zaskoczyć niż rozczarować,ważne że jestem na tej liście a co z
        tego wyniknie to czas pokażesmile
        Kurcze no szkoda ,ze Ci się nie udało z ich winy oczywiście uncertain ale jak coś to
        zadzwoń za m-c i spróbuj może akurat ktoś zrezygnuje albo .....się nie nada.A
        zapomniałam bym Ci powiedzieć ,on jeszcze powiedział,ze muszą zrobić kariotyp
        więc ja mu na to ,ze jesteśmy już przy końcu tego badania i pytał się o badania
        na mukowiscydozę.Czyli od tego wszystko zależy bo jeśli nie daj Boże wyjdą złe
        to jesteśmy przekreśleni sad a mój mąż właśnie będzie dzwonił w piątek w sprawie
        tych wyników,zobaczymy.
        • free-klaudia26 Re: Do magiczna81 25.05.10, 21:20
          Cześć Kochana smile
          Mój mąż odebrał dzisiaj wyniki badań i są w porządku znaczy Ok big_grin tak się
          ciesze.Teraz bym jeszcze chciała żeby wypaliło coś z tym darmowym ivf smile ale na
          to aż tak bardzo nie liczę ani nie nastawiam się.A powiedz co u Ciebie??? wiesz
          słyszałam jeszcze ,ze w Poznaniu tez w którejś klinice robią ten darmowy program
          ivf ale nie wiem w której wiem ,ze na Polnej na pewno nie.Może tez jeszcze
          spróbuje podzwonić do Poznania do innych klinik.
          • magiczna81 Re: Do magiczna81 26.05.10, 09:04
            Witaj, bardzo się cieszę, że wyniki u męża OK smile jeszcze żebyście
            się załapali w tej Gamecie i byłoby super smile Ja się pogodziłam z
            tym, że mnie tak wyrolowali, pewnie i tak bym się na załapała, więc
            trudno. Jak wszędzie pewnie i w przypadku tego darmowego programu
            jakieś układy też mają miejsce i załapały się pary, które leczą się
            w Gamecie, ale fajnie by było gdybyście chociaż Wy się jeszcze
            zakwalifikowali. U nas jeszcze bez zmian, idę do lekarza w
            poniedziałek, sprawdzi, czy nie mam kolejnych torbieli itp. Mąż musi
            się zgłosić do Salve do dr Hilczer, zobaczymy czy kuracja przez nią
            zalecona coś pomogła. A jak u Was leczenie u tej Pani dr ? Dam znać,
            jak będę po wizycie u lekarza. Ty też napisz, jak się coś zadzieje.
            Do Poznania nie dzwonię, bo jednak jeździć tam to nie bardzo mi
            pasuje...
            • free-klaudia26 Re: Do magiczna81 26.05.10, 19:02
              A my wczoraj byliśmy u pani doktor Hilczer ale nic specjalnego nie
              powiedziała,przepisała raz jeszcze mężowi clostilbegyt i tamoxifen i jakieś
              tabl. o nazwie Tadenan ale ich nie ma w żadnej hurtowni jak mi się uda gdzieś je
              kupić to z jakiś starych zapasów tak powiedziała pani z apteki -no to fajnie już
              widzę jak je kupię uncertain.Kazała po tej kuracji za 2 m-ce przyjechać z wynikami i
              jak się nie polepszą to ona już nie wie co zrobić...hmm.. no to jak ona nie wie
              to kto ma to wiedzieć?? więc tak sobie pomyślałam ,że chyba już do niej więcej
              nie pójdziemy no bo i po co skoro ona na to już nic nie może poradzić sad
              A co do ivf to chciałabym się załapać ale tak jak mi to powiedział ten lekarz to
              ,że jestem na 4 miejscu na liście rezerwowej nie świadczy o tym ,ze się
              załapię:/bo może sponsor da na jeszcze tylko 3 pary z listy rezerwowej także w
              tym przypadku na nic się nie nastawiam.Ale wkurzyło mnie tylko to ,że jak wtedy
              u niego byłam i on mi powiedział,że się spóźniłam tylko 1 dzień by byc jeszcze
              na tej głównej liście bo gdybym przyjechała dzień wcześniej to bym była więc ja
              mu na to ,ze ja dzwoniłam dzień wcześniej a ona na to ,że powinnam być tego dnia
              i telefon nie wystarczył.Tyle tylko,ze nasza rozmowa "face to face" niczym nie
              różniła od tej telefonicznej:/no ale to spowodowało,ze jestem tam gdzie jestem sad
              Ach już nie mam sił powiem Ci ,ze dzisiaj jak tak z pracy jechałam to się
              poryczałam z tego wszystkiego chyba potrzebowałam lekkiego wyrzucenia tego
              wszystkiego z siebie.Bo człowiek dwoi się i troi i co z tego ma ciągle nic
              ,kombinuje jak może i tak mnie jakoś taka złość ogarnęła,że musiałam sobie ulżyć.
    • magiczna81 Re: Do magiczna81 15.06.10, 18:43
      Klaudia, co u Was ? My dzisiaj byliśmy u dr Hilczer, niestety jej
      kuracja nie przyniosła efektu, wręcz spadek ilości sad(( przedtem
      dała Undestor i Clostibegyt, a teraz Tamoxifen i też Clostilbegyt.
      Wam też takie leki przepisała ? Jakoś nie wierzę, że to pomoże.
      Generalnie ja nadal czekam na powrót @ po tych zastrzykach. Napisz,
      czy coś wyszło z tym darmowym programem w Gamecie. Fajnie, gdybyście
      wzięli udział. Pozdrawiam i czekam na wieści.
      • free-klaudia26 Re: Do magiczna81 15.06.10, 19:40
        A witaj Kochana smile
        juz Ci mówię co u mnie ,jestem dzisiaj tak wqr....ana ta Gametę i na wszystko
        ,ze aż się krew we mnie gotuje uncertain. Słuchaj ten lekarz co wtedy u niego byłam
        kazał mi po tej wizycie za jakieś 3 tyg. się przypomnieć więc ja zadzwoniłam raz
        ,drugi ,trzeci ,czwarty i nigdy nie udało mi się z nim chociaż przez chwilkę
        porozmawiać czy coś w tym temacie drgnęło czy na razie nic.A to go nie było a
        jak był to akurat miał pacjentki więc paniom w rejestracji zostawiłam swoje
        namiary i powiedziałam ,ze jak wyjdzie jak skończy przyjmować to niech do mnie
        zadzwoni.Ona mnie zapewniały ,ze przekazują panu doktorowi a to czy on dzwoni
        czy nie to już nie od nich zależy.I teraz nie wiem czy one kłamią czy on mnie po
        prostu lekceważy?? wiesz jak mnie ktoś o coś prosi to ja dotrzymuje słowa
        ,szkoda tylko,ze to działa w jedna stronę uncertain i dzisiaj dzwoniłam a jego nie było
        ma być jutro i ja zadzwonię a jak znów mi się nie uda z nim pogadać to poproszę
        żeby mi dały jego numer to może ja się sama z nim skontaktuje.Ale wiesz irytuje
        mnie takie zachowanie no ktoś tam jest porąbany tylko nie wiem kto?? a jak mnie
        jeszcze bardziej wkurza to jak tam wpadnę to ................nawet nie chcę
        myśleć co się będzie działo.Generalnie nie liczę na to ,ze dojdzie tam do tego
        ivf ale zależy mi na tym i próbuje ale z drugiej strony nie mam ochoty
        wydzwaniać tam jak ta nienormalna.Odnoszę wrażenie ,ze to wszystko to jest z
        taka niechęcią i łaską robione.O Gamecie zawsze słyszałam złe opinie i chyba
        coraz bardziej się potwierdzają.Wiesz fajnie byłoby tu podejść bo i blisko i w
        ogóle ale jak oni tak podchodzą do pacjenta to ja dziękuje.Nawet jak z nim
        porozmawiam i on mi powie ,ze na razie nic z tego ,ze może za m-c czy 2 coś
        będzie więcej wiadomo to ok zrozumiałabym to a nie takie zwodzenie i ciągle
        jestem w punkcie wyjścia.
        A co do nasienia no tak u mnie nie było rewelacji i u Was też ,ja stwierdziłam
        ,ze już do niej nie idę bo ona nic z tym już nie zrobi sama nie wie jak, to po
        co ma do niej iść?? wydać 120 zł ach szkoda gadać ,trochę liczyłam na to
        darmowe ivf ale chyba nic z tego nie będzie.Staram się o tym nie myśleć ale
        ciągle czuwam i trzymam kontrolę nad tym bałaganem,którego nie mogę opanować.
        Ostatnio rozmawiałam z moim ginem ,ze będę chciała podejść do iui ale już po
        wakacjach bo teraz to nie mam czasu on potem idzie na urlop itd... co mi tam raz
        do roku mogę podejść a nóż się uda hihihi winkoczywiście żartuje sobie hehehehe no
        ale jak się nie ryzykuje to człowiek nie wie co traci,nieważne jakie będzie
        nasienie chce podejść i koniec a tak na marginesie to do zapłodnienia jest
        potrzebny jeden ale wypasiony plemnik big_grin czyż nie?? pozdrawiam smile
    • magiczna81 Re: Do magiczna81 25.06.10, 10:35
      Klaudia, i co wyszło z tą Gametą ? Macie jakieś szanse ? Ja już mam
      nerwy, w poniedziałek mija 10 tygodni od ostatniego zastrzyku
      diphereline a ja nadal nie ma @ sad(( i nic nie mogę działać. Jak to
      u Ciebie było ? Ty miałaś tylko endometriozę, czy miałaś jakieś
      torbiele,mięśniaki ? Ja boję się, że znowu mi się coś wytworzy ...
      Napisz, jakie u Was poczynania. My niestety w miejscu sad
      • free-klaudia26 Re: Do magiczna81 25.06.10, 18:09
        Jeśli chodzi o moja laparoskopie to ja nie miałam żadnych torbieli ani
        mięśniaków tylko endometriozę a okres to dostałam 6 lipca a ostatni zastrzyk był
        14 kwietnia dokładnie teraz sprawdziłam to w moich zapiskach smile.Czyli działanie
        zastrzyku miałam do 11 maja bo zastrzyki z diphereliny działa 28 dni.Po 8
        tygodniach ja dostałam okres ale pewnie Ty tez lada moment dostaniesz,ja już nie
        pamiętam do jakiego czasu ma się okres pojawić nie chcę Cię w błąd wprowadzić po
        prostu nie pamiętam ale jak coś to może zapytaj swojego lekarza po jakim czasie
        @ powinna przyjść.
        A jeśli chodzi o Gametę to nie wiem co z tego wyjdzie jeśli cokolwiek wyjdzie bo
        dopiero za piątym razem udało mi się i to tez chyba przypadkowo skontaktować z
        tym lekarzem i kazał mi przyjechać 5 lipca.Umówiłam się z nim na wizytę ale
        jeszcze pod koniec czerwca zadzwonię i się dopytam czy to ma być wizyta normalna
        czy taka chwilowa jak wtedy bo jeśli tak to wiesz 150 zł piechota nie chodzi a
        on jak ze mną rozmawiał to tez nie powiedział dokładnie o co mu chodzi i w jakim
        celu mam się z nim skontaktować, czy mam brać jakieś badania czy nie??
        A na chwile obecna Kochana czekam na @ powinna przyjść koło 29/30 czerwca.Fajnie
        by było jakby się okazało ze jestem w ciąży ale to niemożliwe uncertain nie przy moim
        szczęściusad Dodam jeszcze ,ze mam 3 testy ciążowe i szkoda ,ze nigdy nie mam
        możliwości żeby je wykorzystać.Bo jeden to już jakiś czas temu kupiłam a te dwa
        to były gratisy do żelu pre-seed ,który tez mi nie pomógł sad
Pełna wersja