Dodaj do ulubionych

fasolka sie nie rozwineła

IP: *.opole.dialup.inetia.pl 11.03.04, 10:37
Szybko do was wrocilam, cale 27 dni cieszylam sie wiadomością, że będe
mamusią, jednak natura nie pozwoliła na dłuzszą radosc. Teraz pustka, strach
i czekanie. Jednak jeżeli jesteście z Opola to powiem wam gdzie nie isc.
pozdrawiam wszystkie czekajace, dbajcie o siebie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Dotti Re: fasolka sie nie rozwineła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 10:55
      oh, Alicjo tak mi przykro. Los jest niesprawiedliwy. Nie dość, że tak cierpimy
      starając się i czekając na dziecko, to jeszcze potem życie daje nam takiego
      kopniakasad Bardzo mi przykro.
      Wiem, że to żadne pocieszenie, ale może spójrz na to z tej strony, że udało Ci
      się zajść, a to już DUŻY krok do przodu. Trzymaj się ciepło.
    • kasialu Re: fasolka sie nie rozwineła 11.03.04, 10:59
      Alicjo tak smutno się zrobilo.
      Napisz co się stalo szczegółowo.
      • Gość: Alicja Re: fasolka sie nie rozwineła IP: *.opole.dialup.inetia.pl 12.03.04, 12:01
        Zaczelam krwawic, duphaston nie pomogl, a po tygodniu lekarz stwierdzil ze
        serduszko nie bije a dzidzia sie kurczy i rosnie tylko lozysko, wspierane
        duphastonem. A potem to juz tylko zabieg i pustka... To tyl eszczegółów.
        • Gość: Aneta74 miałam to samo... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.03.04, 19:21
          ...plamienia, brak akcji serca - zarodek przestał się rozwijać. Prawdopodobnie
          jednak za późno wzięłam ten Duphaston - progesteron już wcześniej musiał być
          za niski. Nie badałam hormonów, bo po prostu nie planowałam ciąży (wtedy).
          Teraz planuję, więc profilaktycznie biorę Duphaston już w drugiej poł. cyklu -
          Tobie też radzę zrobić szczegółowe badania hormonalne, tak na przyszłość.
          Mam nadzieję, że znosisz to lepiej niż ja - pół roku nie mogłam dojść
          do siebie, aż... zaszłam znów w ciążę, czego serdecznie i Tobie życzę.
    • Gość: vikas Re: fasolka sie nie rozwineła IP: *.aster.pl 11.03.04, 11:19
      To bardzo przykre i niesprawiedliwe!!!
      Najgorsze jest to,że nie ma odpowiedzi dlaczego tak
      się dzieje?Dlaczego los doświadcza Nas podwójnie
      boleśnie.chyba popdam dziś w skrajności.Radość i smutek!
      Jeśli jest to zaniedbaniem lekarza to go zmień!
      jeśli zachodzisz w ciążę to przy dobrym lekarzu masz szansę
      utrzymać to wielkie szczęście.Trzymaj się!!!!!!!!!!!
      • maretina Re: fasolka sie nie rozwineła 11.03.04, 11:21
        alicjo, strasznie mi przykro. wiem co czujeszsad
        nie poddawaj sie.
        • Gość: zibi62 Re: fasolka sie nie rozwineła IP: *.piasta.pl 12.03.04, 12:09
          bardzo mi przykro, wiem, przez co przechodzisz. trzymaj ise jakoś, mimo
          wszystko, a lekarza zmień, jeżeli uważasz, ze cos zawinił.
    • martini_very_bianco Re: fasolka sie nie rozwineła 25.03.04, 20:12
      Mmmmm, tak mi przykro, bo taaaki wysyp fasolek był na początku tygodnia, że już
      myślałam, że na wiosnę coś się rusza... A tu taka przykrość... Nic Ci nie będę
      mówić, bo i tak nic mądrego nie wymyślę i pocieszyć Cię nie pocieszę. Ale
      myślami jestem z Tobą! Trzymaj się, mimo wszystko. Wiesz, Matka Natura często
      bywa okrutna tak bez powodu, ale czasami też wie, co robi - i może tym razem
      właśnie wiedziała, zabierająć Ci fasolkę? Wiem, że to strasznie
      niesprawiedliwe... Podobno w naszym klimacie sporo takich malutkich fasolek
      ginie właśnie na przedwiośniu - przez tysiące lat natura przygotowała ludzi
      żyjących w tym klimacie na ten trudny okres, jakim jest przedwiośnie (do
      niedawna - jeszcze do początków XXw największa śmiertelność to właśnie
      przednówek) i może Twój organizm akurat załapał się na to przystosowanie i
      eliminowanie wszelkich utrudniających przeżycie czynników. Jaka szkoda, że
      Matka Natura zapomina, że czasy się zmieniają i teraz nic nam nie grozi o tej
      porze roku! Trzymaj się, niedługo będzie lepiej!!!
    • agakra Re: fasolka sie nie rozwineła 25.03.04, 20:13
      właśnie przechodzę przez to samo, właśnie mam poronienie samoistne.
      ja wiem, że to jest niesprawiedliwe, ale natura jest tak skonstruowana, że sama
      pozbywa się złego. 25% ciąż kończy się poronieniem samoistnym i kobiety nawet o
      tym nie wiedzą, my wiemy bo jesteśmy pod stałą opieką lekarza.
      trzymaj się, ja się nie daje, boli mnie brzuch, krwawię jak prosiaczek.
      ja mam teraz głowę zajętą pracą magisterską i staram się nie myśleć o tym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka