Dodaj do ulubionych

po transferze - IMSI

24.09.10, 17:06
Witam,
jestem 10 dpt i jestem załamana.... od wczoraj mam niewielkie jasnobrązowe plamienia - niby implementacyjne (zagnieżdza się zarodek), ale wydaje mi się, ze to późno - 10 dpt, powinien się zagnieździć do 6 dnia... a poza tym dzisiaj bolał mnie brzuch jak na okres... boję się, ze to początek miesiączki... test hcg zrobię dopiero w poniedziałek czyli za 3 dni. Piersi mam nabrzmiałe - mam tak już długo - myślę, ze to od leków, chyba że to moja wyobraźnia, albo... zapowiedź okresu. Wczoraj było mi niedobrze, ale sporo namieszałam w jedzeniu, więc może to od tego... żyły na piersiach - jestem bladą osobą, więc mam je widoczne na całym ciele... innych objawów nie zauważyłam. Czy ktoś może mi pomóc i powiedzieć, czy to moze byc okres? Bo ja tu juz wariuję, płaczę...
Obserwuj wątek
    • gocha500 Re: po transferze - IMSI 24.09.10, 18:19
      w tym dniu po transferze to juz na spokojnie wyjdzie test sikany!!!spruboj go zrobic i najlepiej kup 3 testy roznych firm bo tak naprawde mimo ze maja jedna czulosc to jednak sa rozne! po prostu zrob go kutro rano i bedziesz miec pewnosc i przynajjmniej neibedziesz sie stresowac!!!
      a beta to swoja droga!
      ja tez mialam plamienie kolo 11-12 dpt i brzuch bolal jak na okres ale to nie byla implantacja po prostu tak jest ponoc w 80% przypadkow!!!


      zycze pozytywnego wyniku!!!!jutro testuj smile
      • ola_1912 Re: po transferze - IMSI 25.09.10, 09:16
        zrobiłam... trzy testy.... trzy pojedyncze kreski... cóż, teraz tylko czekać na okres....wiem, że czasem test sikany wyjdzie negatywny, a z krwi będzie pozytywny, ale ja czuję, że zbliża się okres... czuję się fatalnie, obiecałam sobie, ze przy drugim transferze (bo w klinice zostały mi jeszcze trzy blastusie), nie będę brać wolnego, zajmę się pzrynajmniej czymś innym... najgorsze jest to, ze obwiniam się o to, że nie wyszło... lekarz powiedział, że mam ładne jajniki i że zajdę za pierwszym razem...
        jeszcze dwa dni... mam ochotę cały czas płakać w poduszkę...
        jak wyszłam z kliniki po transferze, czułam w sobie ogromną siłę, ze się uda... ale na drugi dzień siła opadła... przy drugim transferze muszę się tą siłę utrzymywać!
        Podziwiam wszystkie, które przeszły przez in vitro... przystępując do procedury nie spodziewałąm się, ze to będzie takie trudne...
        • ana_pe Re: po transferze - IMSI 27.09.10, 11:47
          zrób bete, a może znasz juz wynik??
          • gocha500 Re: po transferze - IMSI 27.09.10, 12:34
            ojj bardzo bardzo mi przykro ze nie wyszly!!!!niby jescze wsjo przed toba bo mozna zrobic bete!ale doskonale cie rozumiem ze nadzieja juz umiera!!!!
        • arpona Re: po transferze - IMSI 28.09.10, 14:26
          Doskonale Cię rozumiem, sama przechodziłam przez to na początku września. Masz jeszcze blastusie, jest więc motywacja do dalszej walki. Ja muszę zebrać siły na kolejne podejście, bo znowu mrozaków nie było. Czasem myślę już o tym, że dość tego, ale jeszcze szukam przyczyn tej swojej niepłodności, bo wg lekarzy nie ma bata, bym nie zaszła w ciążę. To dlaczego tak się nie dzieje???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka