Dodaj do ulubionych

dłuuugie przerwy

08.01.11, 23:09
tak jak w temacie... przerwy między krwawieniami wynoszą nawet do roku.... taaa ;/ byłam u ginekologa, hormony w normie, wykryto policystyczne jajniki.. z tego co zrozumiałam to jeden.. lekarka zapisała luteinę pod język (słyszałam że lepsza jest dopochwowa) a na temat policystycznego jajnika nie mówiła za dużo... powiedziała że to i tak nie ma wpływu... jakaś dziwna w ogóle była.. powiedziała że jeśli kolejny okres nie wystąpi samoistnie to mam się do niej zgłosić a ona zapisze mi hormony... ale ja nie za bardzo chcę je brać... dlatego pytam... co mam robić?
Obserwuj wątek
    • jeza_bell Re: dłuuugie przerwy 09.01.11, 14:28
      Nie masz za dużego wyboru.
      Albo się leczysz, albo nie.
      • zajeliminick Re: dłuuugie przerwy 09.01.11, 15:41
        no leczyć się chcę... ale powinnam się zgodzić na hormony czy porobić badania jeszcze jakieś?
        • annajustyna Re: dłuuugie przerwy 09.01.11, 17:01
          Powinnas byla zrobic badania i wziac hormony juz pare lat temu, wiec nie ma na co czekac!!!
          • zajeliminick Re: dłuuugie przerwy 09.01.11, 18:11
            Przepraszam za wprowadzenie w błąd. Mam dopiero 17 lat. Więc czy dawno powinnam coś z tym zrobić? Właśnie teraz coś z tym robię. Nie wiedziałam na jakim dokładniej dziale założyć wątek więc wybrałam bezpłodność- co nie oznacza że o dziecko się staram czy coś takiego... Po prostu odnoszę wrażenie że moja mama podchodzi do tego w taki sposób: "młoda jest.. jeszcze wszystko się unormuje", a co jeśli nie? martwię się dlatego szukam pomocy tutaj... niebawem znowu wizyta... a odnośnie hormonów.. badanie było z krwi i się zbytnio na tym nie znam.. ginekolog powiedziała tylko że w normie, ... a jakie są następstwa brania hormonów?... podobno się tyje.. coś jeszcze?
            • kathrinn82 Re: dłuuugie przerwy 09.01.11, 18:43
              może napisz co badałaś i podaj wynikismile będzie łatwiej coś powiedziećsmile
            • annajustyna Re: dłuuugie przerwy 09.01.11, 22:06
              W tym wieku to sie wlasnie zaczyna (tez tak mialam) - miesiaczki powinny byc regularne najpozniej 3 lata od pierwszej (ja dostalam w wieku 12 lat).
    • lidek0 Re: dłuuugie przerwy 09.01.11, 16:59
      Ja bym poszła na konsultację do innego lekarza, roczna przerwa w okresie i hormony w normie? Musi być tego jakaś przyczyną. A jakie hormony badałaś?
      • daisy_2810 Re: dłuuugie przerwy 09.01.11, 19:10
        Ja też koniecznie zmieniłabym lekarza. Może się za chwilę okazać że wcale nie masz policystycznych jajników. Takie rzeczy trzeba konsultować z innymi lekarzami. Zwłaszcza, że faktycznie jesteś jeszcze młodziutka i masz czas na dziecko i na leczenie. Im szybciej zaczniesz tym większe szanse na to że w przyszłości urodzisz zdrowe dziecko. Zmień lekarza i powiedz mu co cię martwi. Jeśli faktycznie masz PCOS to raczej bez hormonów się nie obejdzie. Tak czy inaczej poszukaj innego specjalisty i weź te wyniki hormonów które masz na wizytę. A jakie hormony badałaś?? Badałaś tarczycę?? TSH, ft3, ft4, anty TPO i anty TG?? To są dość ważne hormony które bardzo często wpływają również na regularność naszych cykli. Podpytaj też mamę jak to u niej było z miesiączkami gdy była w twoim wieku, może odziedziczyłaś coś po niej? Będzie dobrze. Dobrze, że zaczęłaś się tak wcześnie badać. Powoli i do przodu. Chociaż powiem szczerze i z całym szacunkiem, ale nie rozumiem trochę podejścia twojej mamy. Miesiączki do 18 roku życia powinny już być mniej więcej uregulowane, a roczne przerwy to nie jest normalne nawet w wieku 17 lat!
        • jeza_bell Re: dłuuugie przerwy 09.01.11, 21:15
          Dziewczyna nie pisała kiedy dostała pierwszą miesiączkę. Jeżeli rok temu, to taka sytuacja jest w miarę normalna i miała prawo się wydarzyć.

          Tak autorko wątku- nie zostawiaj sprawy samej sobie. Dobry endokrynolog by Ci się przydał. Napisz może skąd jesteś, będzie łatwiej kogoś sensownego doradzić.
          Pozdrawiam smile
          • daisy_2810 Re: dłuuugie przerwy 09.01.11, 21:28
            Ale napisała "przerwy między krwawieniami wynoszą nawet do roku.... " więc zakładam, że nie zaczęła miesiączkować rok temu, bo z tego co napisała jasno wynika, że trwa to dłużej niż rok. A nawet jeśli, to w jej wieku i tak, tak długie przerwy to nic normalnego. Dwa, trzy miesiące różnicy to jeszcze rozumiem, ale prawie rok? To nie jest normalne.
            • zajeliminick Re: dłuuugie przerwy 09.01.11, 22:16
              A tak dokładniej miesiączkować zaczęłam w wieku 14 lat. Następna miesiączka była po pół roku gdzieś. Później dokładnie rok i dwa tygodnie, następnie znowu jakieś pół roku a kolejne z luteiną. Mama mi kiedyś mówiła że ona miała wszystko dobrze gdy zaczynała miesiączkować. Prawie od początku miała regularnie. Podobnie siostra... Co do badań hormonalnych to nie mam zielonego pojęcia co to dokładniej było. Jutro dopytam się mamy...
              • oliwe Re: dłuuugie przerwy 10.01.11, 16:59
                zajeliminick jakbym czytała o sobie...

                Też w Twoim wieku zaczęłam się martwić, że coś z moim organizmem nie halo. Ale mama uparcie mi powtarzała, że nie ma się czym martwić bo ona też tak miała a urodziła dwoje zdrowych dzieci bez żadnego leczenia. Więc nic z tym nie robiłam, martwiłam się raczej niechcianą ciążą niż problemami z zajściem w nią w przyszłości. Bywałam u ginekologów profilaktycznie, oni też uspakajali, badania miałam zawsze dobre jak w drugiej fazie cyklu, jajniki policystyczne tzn brak dominującego ale ładnie się wchłaniały, endometrium nie przyrastało niebezpiecznie więc miało nie być problemu, unormuje się, ciągle słyszałam, taka Pani uroda.

                Tymczasem nic się nie unormowało. Mam 36 lat, urodziłam dziecko po 6 latach gehenny starań i rozczarowań w wieku 30 lat. O dziwo naturalnie, po prostu poczułam nienaturalnie kłucie po jednej stronie w dole brzucha, którego nigdy wcześniej nie doświadczyłam i będąc wyczulona na tym punkcie pobiegłam do gina, który na usg zobaczył piękny pęcherzyk, także udało mi się zajść w ciążę z prawdopodobnie jedynej w moim życiu owulacji. Musisz wiedzieć, że prawdopodobnie jak ja masz cykle baaaardzo długie i zapewne bezowulacyjne. Ja również miesiączkuję raz na ruski rok albo i rzadziej. Pocieszające jest to, że nie odbija się to na zdrowiu, kobiety o naszej fizjologii, dojrzewają i starzeją się wolniej, dłużej wyglądają młodo, wydaje mi się, że nasze problemy bardziej odbijają się na sferze psychicznej i emocjonalnej. Brak regularnych cykli skutkuje rozwianiem emocjonalnym, czasem nerwicą czy depresją bo jednak organizm nie funkcjonuje prawidłowo. Brałam najróżniejsze medykamenty ale one nic nie zmieniały pęcherzyki albo nie wzrastały albo nie pękały, mimo silnej stymulacji. Przebadano mnie pod kątem prawidłowego ukształtowania narządów, wszystko ok, jajowody drożne tylko brak miesiączki oraz właściwej reakcji na stymulację.

                Nie wiem co ci poradzić, zwykły lekarz zignoruje problem a kliniki leczenia niepłodności potraktują go tylko pod jednym kątem, starają się wyleczyć skutki a nie przyczyny. Jeśli będziesz żyła spokojnie a organizm pozwoli ci na nie poddawanie się stresom jest szansa, że rzeczywiście się ureguluje, jednak w dzisiejszym świecie to bardzo trudne a wszelkie kłopoty wpływają na takie organizmy jak nasze destabilizująco. Musisz się liczyć z problemami z zajściem w ciążę i odpowiednio wcześniej podjąć działania.

                Ja chciałabym jeszcze jedno dziecko ale zważywszy na okoliczności nie chcę być pazerna, uważam za cud, że raz mi się udało, poza tym nie chciałabym jeszcze raz tego przechodzić a bez podjęcia działań w tym kierunku to nie możliwe, od 10 lat nie stosuję żadnej antykoncepcji a cud zdarzył się tylko raz, na drugi nie liczę.

                Pozdrawiam Cię serdecznie, doskonale Cię rozumiem ale sama rozwiązania nie znalazłam i mam nadzieję, że z Tobą będzie tak jak z naszymi mamami, że problem sam po prostu zniknie bo na lekarzy bym raczej nie liczyła.
                • annajustyna Re: dłuuugie przerwy 10.01.11, 18:09
                  Ja w efekcie podobnych problemow od mlodego wieku, jakie opisuje Zajeliminick, zaszlam w ciaze dopiero po laparo. Oliwe - moze to byloby rozwiazaniem Twoich problenmow okoloowulacyjnych?
                  • zajeliminick Re: dłuuugie przerwy 10.01.11, 18:47
                    Ogólnie dziękuję wszystkim za odpowiedzi i zainteresowanie tematem. ;D Powiem szczerze, że trochę się uspokoiłam. Zauważyłam, że sporo osób ma podobne problemy. Być może to egoistyczne ale dzięki temu czuję się odrobinę lepiej. uncertain
                    Odnośnie tych badań: były jedynie pod kątem progesteronu i estrogenów... Wyniki: prawidłowe...
                  • oliwe Re: dłuuugie przerwy 11.01.11, 18:00
                    Miałam laparoskopię, od laparo minęło 3 lata zanim zaszłam w ciążę, więc w moim przypadku nie upatrywałabym w niej sukcesu.

                    Annajustyna czy po laparoskopii twoje miesiączki się unormowały i w wyniku normalnych cykli z owulacjami zaszłaś w ciążę?
                • zosia9 Re: dłuuugie przerwy 12.01.11, 09:08
                  Skonsultuj jeszcze z kimś koniecznie. Ja miałam postawioną diagnoze PCO jako 21 latka, a okazało się później że nic takiego nie mam. Po latach w laparo zmieniono diagnoze na endometrioze.
          • zajeliminick Re: dłuuugie przerwy 09.01.11, 22:12
            Jestem z lublina. Byłabym wdzięczna za pomoc w znalezieniu dobrego specjalisty.
            • kathrinn82 Re: dłuuugie przerwy 10.01.11, 22:27
              te dwa hormonki w Twoim przypadku to zdecydowanie za mało...
              co do PCOS...ja tez w wieku 16 czy 17 lat dowiedziałam się że mam tę chorobę...powiem Ci tak, gdybym mogła cofnąć czas, nigdy w życiu nie brałabym tabletek antykoncepcyjnych! NIGDY! wystrzegaj się tego jak możesz! Luteina na wywołanie okresy zdecydowanie wystarczy.

              teraz mam 29 lat...po 8 latach strasznych męk i walki, jestem w ciąży (zupełnie niespodziewanie w sumie i zupełnie naturalniesmile) laparoskopia plus dwie opreacje wcześniej...ale to była walka o ciążę, nie leczenie PCOS....na nic...w końcu dieta, schudłam 10 kg (bo od momentu gdy dowiedziałam się o PCO moja waga drastycznie się zmieniła i ciężko było to kontorlować)...po diecie okres jak w zegarku...no a potem już ciąża...mówię, nie zdecydowałabym się na antyki, najgorsze co może być, moim zdaniem...

              co do Ciebie, zajęłabym się dalszymi badaniamismile aż mnie dziwi, że na tej podstawie lekarz Cię straszy PCOS...heh, to wcale nie musi być to.
              trzymam kciuki i pozdrawiam
              • zajeliminick Re: dłuuugie przerwy 11.01.11, 07:04
                pcos wykryto na podstawie badania usg. a te ,,hormonki" badano swoją droga...
                • wuika Re: dłuuugie przerwy 11.01.11, 08:12
                  Pytanie, czy wykryto policystyczne jajniki, czy zespół policystycznych jajników (PCOS właśnie), bo to jest różnca. Policystyczne jajniki ma ok. 20% kobiet, a tylko (aż!) 5 - 10% ma PCOS. To, że wyszedł taki, a nie inny obraz na USG jeszcze o niczym nie świadczy - do diagnozy potrzebne są właśnie tak, a nie inaczej układające się wyniki badań hormonalnych, jeśli te są ok, to nie ma mowy o PCOS.
                  • zajeliminick Re: dłuuugie przerwy 11.01.11, 08:52
                    na usg wykryto że jeden jajnik jest wyraźnie powiększony i posiada wiele pęcherzyków. nie pamietam jak dokładnie to określiła...
                    • wuika Re: dłuuugie przerwy 12.01.11, 08:25
                      Ale to jeszcze (na szczęście wink ) nie jest PCOS. Głowa do góry, jak masz hormony w normie, to taki obraz usg czasem się po prostu zdarza.
    • peggy_su Re: dłuuugie przerwy 12.01.11, 15:01
      Też tak miałam - już jako nastolatka czułam że coś nie halo, bo miesiączki miałam zawsze nieregularne. Ale wszyscy mnie uspokajali i mama i lekarze, ze jeszcze zdąży się unormować, bo młoda jestem. Ale nic się nie normowało. W końcu dostałam pigułki anty "na unormowanie". Ale one oczywiście nic nie unormowały. Bo co z tego że w czasie brania pigułek masz regularne krwawienia, to nie znaczy wcale ze jestes zdrowa. Odstawiłam tabletki a problemy trwały nadal.
      Teraz okazuje się że mam PCOS i problemy z zajściem w ciążę.
      Gdybym mogła cofnąć czas, poszukałabym sensownego lekarza już mając 17 czy 18 lat. I na pewno za nic nie brałabym pigułek anty.
      • wuika Re: dłuuugie przerwy 13.01.11, 08:24
        No to witaj w klubie, też zawsze były problemy, ale zawsze - 'jest jeszcze czas, żeby się unormowało', ani się nie unormowało, ani samo nie wyleczyło. Leczenie hormonami tylko jeszcze bardziej powiedziało organizmowi - daj sobie siana, nie musisz nic robić, no to przestał działać w ogóle. Po mękach z dojściem do cykli owulacyjnych i po kilku takich (raz nawet zaszłam w ciążę, ale się nie utrzymała) w zeszłym roku organizm znowu zastrajkował (dzień cyklu 27, a nie raczyła się jeszcze pojawić owulacja). Teraz też wiem, że szukałabym pomocy od razu, żeby doprowadzić organizm do porządku nawet za szczenięcych (z dzisiejszej perspektywy) czasu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka