26.01.11, 19:12
Dziewczyny, co was skłoniło do in vitro? Czy u was to była ostatnia deska ratunku? Z jakim skutkiem? Obawiam się, że mnie czeka icsi, ale się boję.
Obserwuj wątek
    • lady_iris Re: ivf, icsi 26.01.11, 20:32
      Ja mam PCO i moje pęcherzyki nie chciały pękać nawet po ovitrelle. Lekarz powiedział, że w takiej sytuacji iui nie ma sensu, a naturalna ciaża może się kiedyś trafi, ale nie iwadomo czy i kiedy. Podjęliśmy decyzję o icsi, dziś uważam że zbyt pochopnie. Mimo, że stymulacja przebiegała wzorcowo, bez efektów ubocznych i z dobrym skutkiem, podano mi dwie blastule klasy A, nie powiodło się. Na drugie podejście nie mieliśmy już pieniędzy, dlatego próbowałam innych, "domowych" sposobów (kąpiele borowinowe, akupresura itp.). NIe wiem czy akurat to pomogło, ale właśnie w tym m-cu naturalnie zaszłam w ciążę.
      NIe mogę powiedzieć że żałuję icsi, choć uważam że lekarz wywarł na nas pewną presję. Powinnam była jednak najpierw spróbować innych metod. Ale to zalezy od problemu. Możesz napisac, jaki jest u Ciebie?
      • zalamanalala81 Re: ivf, icsi 26.01.11, 20:46
        Wiesz co, właśnie jestem po drugiej iui z negatywnym wynikiem. Ogólnie u mnie problem polega na tym, że mam długaśne cykle i prawdopodobnie nie mam owulacji, pojawia się kilka pęcherzyków ale bez dominującego, poza tym mój mąż ma słabą morfologię 3% i liczbę 18 mln. Łudziłam się tą insemką, bo po stymulacji gonatropinami wyhodowałam 2 duże pęcherzyki i oba pękły po ovitrelle, a mój m miał po preparatyce 9 mln plemników podrasowanych. Iui miałam na niepękniętych pęcherzykach ale i tak się nie udało mimo dwukrotnie wiekszej szansy. Tak właśnie myślimy, że ze względu na tą morfologię czeka nas imsi. Bo chyba nie ma sensu po raz trzeci insemka?
        • lady_iris Re: ivf, icsi 26.01.11, 21:01
          Sama nie wiem. Może do trzech razy sztuka? Skoro wyhodowałaś ładne pęcherzyki, które pękły, to myślę, że zadziałała statystyka - zdrowa para ma w cyklu tylko ok. 25% szans na powodzenie... A ICSI gwarancji też nie da, tu też działa statystyka. Ja bym chyba spróbowała jeszcze raz.
          Ale to Twoja decyzja, i jeśli ją podejmiesz, nie myśl o icsi jak o wyroku, tylko jak o szansie.
          Napiszę Ci jeszcze coś na priv.
          • daisy_2810 Re: ivf, icsi 26.01.11, 23:30
            Lady_iris możesz napisac coś więcej o metodach naturalnych które w staraniach które wypisałaś? Zaintrygowały mnie te kąpiele borowikowe i akupresura ;] Napisz coś więcej co to takiego, jak to może działać i na co, no i jak się to wszystko robi smile Będę bardzo wdzięczna smile Dzięki z góry smile
            • lady_iris Re: do daisy_2810 27.01.11, 12:25
              Nie miałam środków na medyczne działania, wiec chwytałam się wszystkiego, co mi wpadło w ucho - gdyby ktos polecił mi okłady z krowich placków, to pewnie tez bym spróbowała wink
              1) Kąpiele borowinowe - kupowałam borowinę w aptece, ładowałam ją do dzieciecej wanienki, zalewałam ciepłą wodą i przesiadywałam w niej codziennie 20 min (trzeba się zanurzyc po pępek). Takie kąpiele stosują też w sanatoriach ginekologicznych.
              2) masaze jajników - koleżanka przywiozła "przepis" z jakiegoś egzotycznego kraju - z użyciem oliwki wykonuje się masaż brzucha na wysokości jajników, w kierunku od jajników ku spojeniu łonowemu - codziennie kilka minut.
              3) akupresura - uciska się punkty na stopach odpowiedzialne za jajniki, przysadkę mózgową itp.
              Wrzucam link z którego korzystałam:
              www.jestemplodna.pl/29,refleksoterapia_wspomaga_plodnosc.html
              Fakt faktem, że skróciły mi się cykle (wcześniej bywało i 60 dni, teraz na ogół zamykałam się w 45), zaczęły się zdarzać naturalne owulacje i rzadzej powstawały torbiele - może zasługa zbaiegów, może siła placebo wink
    • zalamanalala81 Re: ivf, icsi 27.01.11, 08:56
      No tak, ale czy insemka ma rację bytu przy 3% prawidłowej morfologii? Tu się właśnie miotam, bo to mała liczba prawidłowych żołnierzyków. Mój m jest zdecydowany na imsi i uważa że kolejna insemka jest bezsensownym wydawaniem kasy, którą mielibyśmy na in vitro. Oczywiście doszło do kłótni o to, ale to już inna bajka. Wiem, że imsi to nie wyrok, ale co jeśli i to nam nie pomoże? Moja psycha i tak jest już krucha a co dopiero będzie potem???
      • sofi75 Re: ivf, icsi 27.01.11, 09:44
        No tak, ale czy insemka ma rację bytu przy 3% prawidłowej morfologii?

        > Nie ma. My mamy morfologie 2%, za to koncentracje 55 mln/ml (roznie, bo ta z kolei zalezy od nia i godziny, ale na pewno nie zjezdza do 18 mln). Robilismy IUI piec razy - szkoda czasu!

        > Co mnie sklonilo do ICSI? Glownie fakt, ze jest to jedyna metoda dzieki ktorej rzekomo mam jakiekolwiek sznase na dziecko oraz, ze mam 5 podejsc refundowanych.
        • zalamanalala81 Re: ivf, icsi 27.01.11, 09:59
          Fajnie że masz pięć podejść ref., pewnie nie w Polsce...ech....żeby nasz ukochany rząd w końcu dostrzegł problem i też refundował in vitro...marzenia.
          Czyli wynika z tego, że nie ma sie co łudzić insemką, większe szanse są przy in vitro jednak w naszym przypadku?
          • pudelek09 Re: ivf, icsi 27.01.11, 10:07
            co nas skłonilo do invitro?wiele lat walki o dziecko!po 6nieudanych inseminacjach(mialy byc najwyzej 3!ale za kazdym razem myslalam -a jeszcze raz sprobujemy) podjelismy decyzje!Nie wyobrazalam sobie dalszego zycia bez kolejnego dziecka(powaznie!).Wiedzielismy ze jest to dla nas ostatnia szansa!tym bardziej,ze mi miesniaki na nowo odrastaja po usunieciu,a M ma coraz gorsze nasienie.Udalo sie za pierwszym razem!
          • sofi75 Re: ivf, icsi 27.01.11, 10:18
            > Czyli wynika z tego, że nie ma sie co łudzić insemką, większe szanse są przy in
            > vitro jednak w naszym przypadku?
            - powiem tak: statystycznie zdecydowanie wieksze szanse przy IVF, ale jesli chodzi o moj przypadek to na razie IVf tez cudow nie zdzialalo (czekam na wynik trzeciego podejscia - zostaly mi jeszcze dwa).
            - ALE: jesli mialabym za to wszystko placic z wlasnej kieszeni to ZDECYDOWANIE nie bawilabym sie w IUI! Szkoda kasy i czasu. Z 3% morfologia masz prawdopodobnie jakies 5% sznas, chociaz cuda sie zdarzaja - byla juz na tym forum taka jedna, ktorej z 3% IUI wyszla za pierwszym razem.

            • zalamanalala81 Re: ivf, icsi 27.01.11, 10:46
              Czyli wychodzi na to, że mąż ma rację. Jak przechodziłaś całą tą procedurę fizycznie i psychicznie? Ciężko to wszystko udźwignąć?
              • sofi75 Re: ivf, icsi 27.01.11, 11:57
                W skrocie: fizycznie to wlasciwie nawet nie zauwazam zadnych objawow. No moze lekki bol jak na @ na poczatku stymulacji.

                Psychicznie: zupelnie inna bajka. Nastroje jak na hustawce. No ale i tak lepiej niz kilka lat temu gdy w ciagu 4 misiecy 'trafily' mnie 2 poronienia. Aktualnie - chyba przewaza stan zrezygnowania. W koncu jedno dziecko mam, wiec chyba starczy tego stawania na uszach.
                No i 36 latek na karku, co w skrocie oznacza, ze 'lepiej juz bylo' - co zreszta widze przy kazdej kolejnej stymulacji -> coraz wieksze dawki lekow, pecherzykow coraz mniej, a przy punkcji okazuje sie ze 40% pustych. Nic to - na razie czekam na wynik tej proby, a potem zobacze czy wykorzystam jeszcze te dwie przyslugujace, czy dam sobie spokoj.

                Aha - u nas przyczyna jest glownie po stronie eMa. No a ja mam dodatkowo nieco 'sfatygowane' edometrium po zabiegach w 2007 - al na lekach przyrasta ladnie do prawie 11 mm.
                • kosmosik Sofi 27.01.11, 19:57
                  trzymam kciuki i jak znowu nie dadzą rady to chyba je sobie odetnę!
                  • sofi75 O! 27.01.11, 22:12
                    A co Ty tutaj robisz? smile

                    Nie nooo .... mowie Ci - cuda Panie cuda! I pomyslec ze kiedys zachodzilam w ciaze wiatropylnie, a teraz niedlugo kase chorych do bankructwa doprowadze!

                    No ale koncze z tym juz niedlugo, bo mi sie znudzilo.
                    Som ino ciekawsze rzeczy na tym swiecie do roboty (Buchara i Chiwa mi sie marzy smile)
                • camila111 Re: do Sofi 28.01.11, 10:48
                  Hej,
                  Mam pytanko jakie brałas leki (plastry) na zwiekszenie endo? Ja naturalnie mam cienkie a do kriotransferu zażywałam od 3dc 3x1 estrofem i co 3 dni plaster oesclim50 i miałam endo ledwo 8 mm.
                  ciekawa jestem po jakich lekach tobie udalo się miec 11 mm.
                  Dzięki
                  • sofi75 camilla 28.01.11, 11:10
                    Moje 11 mm zostalo osiagniete jedynie przy cyklu stymulowanym - bylam na dawce 250 j Puregonu.

                    Przy criotransferze podawano mi progynove 5 razy dziennie, ale nic to nie dalo. Tzn. endo sie 'nadmuchalo' - osiagnelo 9 mm, a po dolaczeniu utrogestanu zjechalo do 6 mm. Zarodki byly juz rozmrozone, wiec transfer trzeba bylo zrobic - i w ten sposob zmarnowaly sie dwie piekne blastocysty.

                    Ja generalnie do crio zwykle nie podchodze, bo nie mam tyle zarodkow. W mojej klinice mroza i transferuja jedynie blastocysty (co akurat uwazam ze ma sens), wiec oczywistoscia jest ze nie zawsze dysponujesz blastusiami. Poza tym - jak widac - ze wzgledu na moje endo criotransfery maja sredni sens.
                    • camila111 Re: sofi 31.01.11, 14:52
                      dzieki Sofi za odpowiedź. Ja przy cyklu stymulowanym i dawce Gonalu 150 j.m miałam endo 9 mm.
                      Ja również mam zamrożone blastocysty, na początku marca jade po ostatnią i ciekawa byłam jak to bylo u ciebie z endo.
                      Pozdrawiam
    • porada30 Re: ivf, icsi 27.01.11, 12:08
      witam!
      czytam to forum dość dlugo ale pisze pierwszy raz. Sama tez stoczylam dlugą i ciężką walkę o dziecko ale sie udalosmile Pisze, ponieważ widze, ze duzo z Was nie wie, ze inseminację można zrobić beplatnie w państwowym szpitalu! z tego co sie orienruję 5 podejść! Mało tego w Kielcach można podejść nawet do in vitro w szpitalu państwowym gdzie nie placicie za stymulację i leki NIC! tylko za pobranie i transfer trzeba zaplacic ale to juz w specjalistycznej klinice! Wiem, ze duza bariera sa pieniadze dlatego Wam to piszę bo polowa kosztów w wielu przypadkach moze wiele zmienicsmile powodzenia!
      • zalamanalala81 Re: ivf, icsi 27.01.11, 12:19
        A możesz podac jakies namiary na te Kielce? Nie wiesz czy w okolicach Katowic coś takiego jest możliwe?
        • porada30 Re: ivf, icsi 27.01.11, 12:24
          znajdz na necie szpital specjalistyczny przy ul. Prostej i zadzwon, napewno wszystkiego sie dowiesz!!! a jesli chodzi o Katowice to nie mam pojecia...
          • zalamanalala81 Re: ivf, icsi 27.01.11, 12:26
            A ty korzystałaś z tych opcji o których napisałaś, że udało ci się zajść?
            • porada30 Re: ivf, icsi 27.01.11, 12:27
              tak i to z powodzeniemsmile
              • zalamanalala81 Re: ivf, icsi 27.01.11, 12:28
                ale dzięki iui czy in vitro? i za którym podejściem?
        • inka-111 Re: ivf, icsi 27.01.11, 12:38
          zalamanalala81. Może, to co napiszę zabrzmi trochę pesymistycznie, ale powinnaś zdawać sobie sprawę, że in vitro może się nigdy nie udać. Taka jest właśnie moja historia. 5 nieudanych inseminacji i 4 nieudane in vitro. Jak ten czas znosiłam fizycznie: leki powodujące stany depresyjne, straszne pocenie no i przybyło mi 14 kg. Powiem Ci, że to pikuś w porównaniu z psychiką. Ten czas był dla mnie koszmarem, byłam wrakiem człowieka, nie wychodziłam z domu, zerwałam kontakt ze znajomymi posiadającymi dzieci, do tego nieprzychylne uwagi rodziny ze strony męża. Pamiętaj, że za każdym nieudanym razem przeżywasz żałobę. Najpierw transferują Ci wasze dziecko-wydaje Ci się wtedy, że nigdzie nie może mu być lepiej jak w Tobie, a po 2 tyg. mówią Ci, że niestety nie przeżyło. Trudno jeszcze dziś mi o tym pisać. Nie chcę Cię straszyć, ale uświadomić, jak to może wyglądać. Jeśli chodzi o mnie, to mimo wszystko, nie żałuję, że się na to zdecydowaliśmy. Teraz jesteśmy w trakcie procedury adopcyjnej i nasze życie bardzo zmieniło się na lepsze. Jeśli miałabym komuś radzić, to uważam, że warto walczyć, bo jak widać na tym forum happy end również się zdarza. Trzymam kciuki za Was i mam nadzieję, że happy end jest też Wam pisany.
          • zalamanalala81 Re: ivf, icsi 27.01.11, 12:47
            Właśnie tego się najbardziej boję, bo to jest ostateczny krok ku temu by mieć genetyczne dziecko, boję się że to się może nie udać i to mnie chyba najbardziej blokuje, ale myślę, że do tego trzeba poprostu dojrzeć, tak mi się wydaje...
    • zalamanalala81 Re: ivf, icsi 09.02.11, 12:03
      właśnie rozważamy imsi, provita też je wykonuje i w naszym przypadku byłoby chyba najlepsze. Znowu zaczynam łapać doła...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka