Dodaj do ulubionych

Koniec naszego szczęscia!!!straciłam ciążę!!!!

31.08.11, 14:09
Żeby w ogóle wejść tu na stronę potrzebowałam dużo czasu..... "Jestem w ciąży!!!" - pisałam na forum jeszcze 3 tygodnie temu!!!Cieszyłam się że w końcu się udało!!!!Cieszyłam się że wchodzić TU będę tylko , aby coś doradzić ,podpowiedzieć....itp, ale BÓG nie był dla nas litościwy....mój organizm odrzucił ciążę w 10 tygodniu.....na dodatek 10 dni przed Naszym ślubem.....nie potrafię opisać tego co teraz czuję, ale jest mi okropnie ciężko....nie potrafię się pozbierać....sad Po 4 latach starań, po 3 in vitro byłam w ciąży...mojej ukochanej ciąży....i nagle czar prysł jak bańka mydlana. Mojemu maleństwu przestało bić serduszko. Nosiłam w sobie martwą ciąże przez kilka dni- mówią lekarze.....Trzeba łyżeczkować..... Życie straciło dla mnie sens...Na szczęście teraz mam psychologa, który daję mi odrobinę nadziei...
Obserwuj wątek
    • edytka8080 Re: Koniec naszego szczęscia!!!straciłam ciążę!!! 31.08.11, 14:27
      bardzo cie przytulam
      • coco7710 Re: Koniec naszego szczęscia!!!straciłam ciążę!!! 31.08.11, 14:38
        bardzo, bardzo Ci współczuje...tulam mocno.....
    • nie_diabelek Re: Koniec naszego szczęscia!!!straciłam ciążę!!! 31.08.11, 15:18
      Strasznie, strasznie mi przykro sad
      Wiem co czujesz. Też w tamtym roku straciłam ciążę. Mocno Cię ściskam!
    • teligo Re: Koniec naszego szczęscia!!!straciłam ciążę!!! 31.08.11, 18:19
      To jakiś koszmar, takie rzeczy nie powinny się dziać. Trzymaj się jakoś.
      Bardzo Ci współczuję.
    • zamyslona4 Re: Koniec naszego szczęscia!!!straciłam ciążę!!! 31.08.11, 19:19

      bardzo, ale to bardzo wspolczuje.... pewnie nie ma slow ktore sa w stanie pomoc......
      • xcaret Re: Koniec naszego szczęscia!!!straciłam ciążę!!! 01.09.11, 17:30
        Hanusiu - może to marne pocieszenie, ale skoro Maleństwu przestało bić serduszko, to znaczy, że miało jakąś wadę, coś było nie tak. To nie Twój organizm odrzucił ciążę, tylko okrutna, ale szczera natura sprawiła, że Twoje Maleństwo odeszło, bo pewnie było obciążone jakąś dużą wadą.
        Zaszłaś w ciążę, a to dobrze świadczy - jesteś do tego zdolna, jest to możliwe dla Twojego organizmu.
        Ściskam!
        p.s. ja myślałam, że jak już zajdę w ciążę będzie to dla mnie błogi i cudowny stan. Guzik prawda - tyle nerwów, stresów, palpitacje serca przed wejściem na usg...jak nie krwawienie nieznanego pochodzenia to inne paskudztwo. Dosłownie koszmar 9 miesięczny...
        • mikusia_k Re: Koniec naszego szczęscia!!!straciłam ciążę!!! 02.09.11, 08:43
          niestety post poprzedniczki mija się z prawdą - jeśli serduszko przestaje bić to wcale nie musi znaczyć ani że było chore ani,że dziecko miało wadę letalną...

          jestem po 2 poronieniach zatrzymanych w przełomie 8/9 tc -za każdym razem dzieci rozwijały się wspaniale,serduszka biły aż do przełomu immunologicznego,kiedy to moje przeciwciała zwalczały moje dziecko!
          oboje dzieci było zdrowych,bez wady serca tudzież innej "dużej wady" - bez problemu możesz to sprawdzić odbierając kostkę ze szpitala i oddając do diagnostyki - moje dzieci nie miały żadnych wad a mimo to umierały...

          natura to nie tylko czarne lub białe

          jakie leki włączyłaś po inv?
          miałaś żelazny zestaw : encorton + acard + clexane 0,4 + progesteron (przynajmniej 300mg/dziennie) i na bieżąco sprawdzany progesteron?

          mój lekarz powiedziałby Ci tak: zaszłaś w ciążę,zarodek się zagnieździł i to dobre rokowanie na kolejną ciążę... zabrakło jedynie któregoś składnika leku,który by pomógł ...

          badałaś kiedyś immunologię?

          wiem,co przeżywasz,wiem jak to jest jak idziesz do szpitala z dzieckiem a wracasz z pustym brzuchem i sercem w kawałkach ale z perspektywy czasu wiem też,że trzeba patrzeć również do przodu,bo mimo wszystko teraz jesteś bliżej Twojego upragnionego dziecka niż byłaś przed tą ciążą!

          poszukaj dobrego lekarza-najlepiej od poronień nawykowych,który zdiagnozuje przyczynę poronienia i w kolejnej ciąży włączy wszystkie leki...

          z całego serca życzę powodzenia!!!

          M. i jej 0,5kg Skarb w brzuszku wink
          • xcaret Re: Koniec naszego szczęscia!!!straciłam ciążę!!! 02.09.11, 09:00
            A to przepraszam, szczerze powiedziawszy nie miałam pojęcia, że immunologia również może być przyczyną. Mam pytanie - czy tego typu poronienie dotyczy wyłącznie in vitro? a przy ciąży naturalnej - kiedy organizm od początku umożliwił zapłodnienie i zagnieżdżenie "obcego" taka sytuacja się nie wydarzy? i do którego tygodnia ciąży może się coś takiego wydarzyć?

            Jeżeli można to "oszukać" przez odpowiedni zestaw leków to zastanawiam się dlaczego wszyscy lekarze zajmujący się inv takich medykamentów nie ordynują. Mi przy 4 transferach nie kazano brać np. encortonu za każdym razem - tylko w invimedzie. W invicie brałam sam progesteron.
            • mikusia_k Re: Koniec naszego szczęscia!!!straciłam ciążę!!! 02.09.11, 09:03
              wszystkie moje 4 ciąże są naturalne
          • hanusia26 Re: Koniec naszego szczęscia!!!straciłam ciążę!!! 02.09.11, 16:01
            wiesz mikusia, ja brałam merional i fostimon. A potem doszła luteina, dufaston i estrofen. Progesteron miałam sprawdzany przed punkcją...potem już nie. Nigdy nie miałam badań immunologicznych....sad
            Naprawdę dobrze jest rozmawiać z osobą która też przez to przeszła!!! Muszę dalej żyć...dalej walczyć!!! Dziękuję.
            • mi-a6 Re: Koniec naszego szczęscia!!!straciłam ciążę!!! 02.09.11, 17:22
              hanusiu, bardzo, bardzo mocno przytulam. Wiem co przeżywasz, bo sama kilka razy tego doświadczyłam. Wiem, jak Ci teraz musi być ciężko. Nie ma słów, które mogłyby teraz pomóc.
              Koniecznie porób wszystkie badania, postaraj się znaleźć przyczynę poronienia, choć czasem jest to niemożliwe. Jednak jeśli uda się coś ustalić, może to pomóc przy następnej ciąży.

              Spróbuj zapukać na Promyczka, to forum dla kobiet po poronieniu. Mi ono bardzo mocno pomogło. A przede wszystkim dziewczyny dysponują tam ogromną wiedzą, jakie badania robić, na co uważać itp.

              Jeszcze raz tulę i trzymaj się jakoś
          • audrey2 Re: Koniec naszego szczęscia!!!straciłam ciążę!!! 02.09.11, 21:56
            > jakie leki włączyłaś po inv?
            > miałaś żelazny zestaw : encorton + acard + clexane 0,4 + progesteron (przynajmn
            > iej 300mg/dziennie) i na bieżąco sprawdzany progesteron?

            mikusia, czy to jestem po pozytywnym teście czy profilaktyczny?
            i jeszcze jedno- czy te leki warto wprowadzać po ivf dopiero, czy po iui też?
            • mikusia_k Re: Koniec naszego szczęscia!!!straciłam ciążę!!! 03.09.11, 10:16
              powtarzam - moja ciąża (jak jak wszystkie pozostałe) jest naturalna! (bez iui/inv itp)

              i te leki miałam wprowadzane od pojawienia się ciałka żółtego po owu - jeszcze bez wiadomości,czy będzie z tego ciąża - na podstawie wyników badań immunologicznych
              • julia56 Mikusia 04.09.11, 11:10
                mam pytanie:
                też jadę na clexane od 5tc. Obecnie jestem w 12tc. Odstawili Ci już te leki na rozrzedzenie krwi, czy nadal się kłujesz? Jeśli nadal, to jakie są plany?
                Ja miałam się kłuć do 12tc, ale lekarka mi przedłużyła do 16tc minimum.
                ------------------------------
                freedo-mania.blogspot.com/
                • mikusia_k Re: Mikusia 04.09.11, 12:07
                  clexane mam do końca ciąży + 5 dni po porodzie
    • edytka266 Re: Koniec naszego szczęscia!!!straciłam ciążę!!! 04.09.11, 14:15
      bardzo Cie przytulam i szczerze wspólczuje
    • hanusia26 Re: Koniec naszego szczęscia!!!straciłam ciążę!!! 06.09.11, 12:39
      dziewczyny co robić???moja gin. przepisałam tabletki antykoncepcyjne...!!!CO???? Ja starająca się od 4 lat o dziecko mam brać tabletki???? SZOK po prostu...nie wiem co o tym myśleć??? czy któraś z Was miała taką sytuację i wie co mi odpowiedzieć....doradzić....
      • nie_diabelek Re: Koniec naszego szczęscia!!!straciłam ciążę!!! 06.09.11, 14:07
        Ja poroniłam w tamtym roku i też przez kolejne 2 miesiące musiałam się zabezpieczać. Lekarz tłumaczył to tym, że po zabiegu łyżeczkowania macica musi mieć czas aby się "odbudować". Jeśli zaraz po łyżeczkowaniu zaszłabym w ciąże to byłoby ogromne ryzyko, ze ciąża się nie utrzyma a do tego dojdą jeszcze kolejne komplikacje. Niestety nie pamiętam już jakie komplikacje miał na myśli sad
        Może w twojej sytuacji chodzi o to samo? Czy lekarz powiedział Ci ile czasu masz brać antykoncepcje? Dziwne,że nie wytłumaczył Ci po co masz ją stosować.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka