Dodaj do ulubionych

Bioenergoterapia ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 09:29
Czy któraś z Was była z naszym problemem u bioenergoterapeuty. Ja byłam
wczoraj pojechałam specjalnie prawie 200 km w jedną stronę, zobaczymy, przed
wizytą byłam okropnie rozbita przez kolejną @ po wizycie jakaś ulga . Może to
zadziała
Obserwuj wątek
    • Gość: agakra Re: Bioenergoterapia ? IP: *.chello.pl 26.05.04, 11:37
      ja nie jestem dobrze nastawiona do bioenergoterapeutów. Może tobie pomoże, ale
      nie nakręcaj się na to, tyle się słyszy o różnych oszołomach i pod ich wpływem
      ludzie robią różne głupoty. Myślę, że lepiej było sobie coś kupić ładnego np.
      jakąś sukienkę, myślę, że to najlepszy sposób żeby się odstresować, ja idę
      właśnie na zakupy, szukać czerwonych butów do torebki.
      • Gość: MM Re: Bioenergoterapia ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 11:45
        zakupy i urlop niestety nie skutkują, a ja jastem w desperacji już prawie
        zupełnej !
        • Gość: agakra Re: Bioenergoterapia ? IP: *.chello.pl 26.05.04, 11:50
          niedobrze, ja się już pozbierałam po poronieniu.
          Dziewczyny nie są dobrze nastawione na tego typu leczenie i dlatego nie
          odpisują i wcale im się nie dziwie. Uważam, że jest to wyciąganie kasy.
          A może spróbuj z tymi zakupami i wakacjami jeszcze raz, nie możesz być
          całkowicie zafiksowana dzieckiem.A co twój mąż na to? Ja w pewnym momencie
          zauważyłam, że mój zaczął uciekać ode mnie, bo ile można patrzeć na rozbebłaną
          żonę, bo mi się z łóżka nie chciało wstawać, w domu brudno i się wzięłam w
          garść, bo przecież mam jeszcze męża, mam dla kogo żyć.
          • Gość: MM Re: Bioenergoterapia ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 11:58
            W tym co piszesz jest dużo racji, tylko ja zachwuję się jak dupa, ciągle zadaje
            sobie to samo pytanie, dlaczego ja w koło wszyscy mają bąbelki lub brzuchy, a
            ja ........... my .... ciagle sami, przed wczoraj zanim dostałam @ wyszedł mi
            test + żebyś wiedziała reakcje mojego męża....., a teraz kolejne rozczarownie,
            nie wiem co robic leczyć się żle nic nie wychodzi, nie leczyc się nie myśleć
            też źle i nic nie wychodzi więc sama rozumiesz już nie mogę psychicznie!
            • Gość: agakra Re: Bioenergoterapia ? IP: *.chello.pl 26.05.04, 12:07
              ja cię bardzo dobrze rozumiem, bo pół roku faszerowałam się prochami aż w końcu
              zrobiłam sobie badanie śluzu i wyszło, że wrogi, póżniej okazało się że mam
              jakieś paskudy i nici z inseminacji, myślałam, że zwariuję, rzuciłam nawet
              pracę, żeby się skupić na tym. Wiesz co, a może powinnaś odpocząć od tego,
              chociaż chwilę, ja sobie dałam wolne do września, bo chcemy się trochę pobawić,
              jeżdzimy sobie na różne imprezki off-roadowe, szalejemy, żyjemy chwilą i wiesz
              co, czasami sobie myslę, że chyba nie chcę jeszcze dziecka, tak nam dobrze we
              dwójkę, tak się dobrze bawimy, a jak będzie dziecko, to przez 2 lata koniec
              zabawy.
              Mam kuzynkę, która po 7 latach walki o dziecko zaszła w ciąże i to tylko
              dlatego, ze moja mama powiedziała jej że jest głupia, jak można podporządkować
              7 lat młodości lekarzom, no i sobie odpuściła.Zastanów się nad tym.
              A jest jeszcze przecież adopcja, ja jej nie wykluczam, muszę tylko męża
              nakręcić...
              • Gość: MM Re: Bioenergoterapia ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 12:15
                wiesz co ogólnie to ciężko mi strasznie, adopcji nie mówię nie, ale wiem ,że na
                taką odpowiedzialność nie jestem gotowa. Boje się HSG, które mam za tydzień, ze
                to będzie jak wyrok " niedrozne jajowody " na in vitro nas nie stać wtedy to
                sama nie wiem , a dwa dni po badaniu jedziemy na urlop pewnie cały będzie
                skopany!
                • Gość: agakra Re: Bioenergoterapia ? IP: *.chello.pl 26.05.04, 12:17
                  eee tam, cicho być!!!!!!nie kracz, tak mówi do mnie mój mąż jak zaczynam
                  marudzić, a nie możesz przełożyć tego na po urlop????
                  • Gość: MM Re: Bioenergoterapia ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 12:20
                    przełożyć to mogą moje bakterbie z pobranej biocenozy, bo jak je mam to chyba
                    do 4.06 ich nie wytępię i nie da się w tyak krótkim czasie zrobić drugiego
                    posiewu więc jest ten cień szansy, że pernie sa tam jakies grzybki i bakterie,
                    chociaż z drugiej strony wolałaby ich nie miec ... to jakieś wszystko porabane!
    • Gość: MM Re: Bioenergoterapia ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 11:42
      Nikogo ten temat nie interesuje? sad
      • Gość: Dotti Re: Bioenergoterapia ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 11:49
        Droga MM, ja byłam na 1 wizycie u bioenergoterapeuty w listopadzie. Ponoć
        pomógł dziewczynom, które z niewyjaśnionych przyczyn (u nich i u mężów było
        wszystko OK) nie zachodziły.
        Mi powiedział, że teraz mam zielone światło i mam się starać i że w ciągu 3 m-
        cy zajdę. Jeśli nie zajdę, to mam do niego znowu przyjść. Nie zaszłam, a do
        niego nie poszłam, bo nie mam pieniędzy (zbieram na ivf) i zresztą trudno go
        złapać w Polsce, ciągle gdzieś krąży po świecie.
        Pozdrawiam
        • vecka Re: Bioenergoterapia ? 26.05.04, 11:53
          Witam,

          jesli moge cos powiedziec o boienergoterpii, to sama sie temu nigdy nie
          poddawalam, ale znam dziecko, ktore dzieki bioenergoterapii przestalo sie
          calkowicie jakac..., a ju w pgole nie mowilo nic...
          Tamten bio byl z Warszawy...
          Moze aby odkryc przyczyne niepowodzenia , warto by bylo sie przejsc do
          irydologa, tylko muisz poszukac takiego, co jest dobry, co ma na sowim koncie
          duzo trafnych diagnoz. Znam takiego z Warszawy. Moze uda cie sie poszukac kogos
          w Twoim miescie lub oklicach,ale musi to byc specjalista, a nie oszust.
          On na podstawie teczowki oka dignozuje choroby oraz jej przyczyny.
          Pozdrawiam serdecznie.
        • Gość: MM Re: Bioenergoterapia ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 12:03
          Mi nic nie powiedział z sensie zielonego swiatła, ale powiedział ze mam coś z
          kręgosłupem, prawda od października tamtero roku nie mogłam sie ruszać, chodzić
          leżeć, nikt mni nie pomógł nawet w szpitalu, tylko mnie pokuji przeciwbólowymi
          które nie pomogły, nerki na to też zwrócił uwagę ja ogólnie mało pije 1 szkl
          herbaty dziennie i wczoraj byłam po 1 szkl a on stwierdził że w nerkach jest
          błoto to jego okreslenie wizualne, to prawda przez to ze nie piję one mi
          szwankują, natomiast nie powiedział mi czy jest coś dobrze z moimi kobiecymi
          sprawami czy źle, czy mam zielone czy czerwone światło, zobaczym co będzie w
          tym cyklu, nie zamierzam brac kupy tabletek, tylko bromergom i jade na wakacje.
          • Gość: agakra Re: Bioenergoterapia ? IP: *.chello.pl 26.05.04, 12:13
            a wiesz dlaczego bolą cię plecy? na tle nerwowy. Moja koleżanka miała to samo,
            ona opadała z sił, bolały ją ręcę, nogi, kręgosłup przez nerwy, miała duży
            stres w pracy, myślała że ma SN, robiła wszystkie badania łącznie z tomografem
            i w końcu jakiś lekarz jej powiedział, żeby pojechała na wakacje. I tak zrobiła.
            • Gość: MM Re: Bioenergoterapia ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 12:18
              Wiem że to mogą być nerwy, teraz staram się mniej denerwować, żeby mi PRL nie
              skakała, w piątek zbadam ja po 3 mies brania bromergonu
              • Gość: agakra Re: Bioenergoterapia ? IP: *.chello.pl 26.05.04, 12:24
                będzie dobrze.
                Wiesz co, jak zrobiliśmy badanie na wrogość śluzu i lekarz dał nam popatrzeć na
                te zdechłe 3 plemniki, wiesz co zrobiliśmy, zaczęliśmy rycześ ale ze śmiechu,
                to był tak żałosny widok że można było się tylko śmiać. Wyobrażasz sobie minę
                lekarza, był zaskoczony, że mozna się z takiej złej wiadomości śmiać. To po
                prostu wynikało ze stresu.
                Ja mam teraz torbiel na prawym jajniku i mam to gdzieś... luteina mi pomoże,
                ale nie panikuję
                Idę teraz do lekarza po metforminę bo nie mogę schudnąć, schudłam 6kg jem jak
                ptaszek a waga stoi uparcie w miejscu!!!!
                • Gość: MM Re: Bioenergoterapia ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 12:32
                  My też badaliśmy śluz i wszystko na 6+, ja mam nadżerke, mięśniaka, od stycznia
                  nareszcie mam owulację, cylke wszystkie monitorowane, ostatni stymulowany
                  Estrofen+ Clo+ Pregnyl i Dupaston i nic, wiec jak juz Ci pisałam w piątek PRL,
                  jutro być moze wynik bakteriologiczny, a 4 HSG. Chyba się wykończę
                  • Gość: agakra Re: Bioenergoterapia ? IP: *.chello.pl 26.05.04, 12:34
                    a ja mam te wszystkie badania gdzieś, wybieram się do sklepu po sweterek i po
                    czerwone buty bez czubów!!!! Mam czerwoną torebke i potrzebuję butów do niej.
                    • Gość: MM Re: Bioenergoterapia ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 12:36
                      Jesteś świetna, mi powinno przejść za jakis czas dzisiaj mam plan posprzątam,
                      zrobię pranie, moze nawet obiad ugotuje, a Tobie zycze miłych zakupów. Jeżeli
                      mozna spytać to skąd jesteś?
                      • Gość: agakra Re: Bioenergoterapia ? IP: *.chello.pl 26.05.04, 12:41
                        z Warszawy.
                        Czasami nawet myślę, że minęłam się z powołaniem jestem księgową a powinnam być
                        psychologiem, lubię słuchać ludzi, i ludzie to widzą i się zwierzają, a
                        najbardziej lubię dzieci i dzieci też to czują. Zawsze wokół mnie skupiała się
                        grupka dzieci. Teraz mam małą przyjaciółkę, córkę kuzyna mojego męża. Agusia ma
                        4 latka i tylko mnie się słucha.
                        • Gość: MM Re: Bioenergoterapia ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 12:45
                          No to się dobrałyśmy ja też jestem księgową tylko z Poznania, wiesz poznałam na
                          tym forum też dziwczynę po naszym fachu, której sie udało, ale potem poszło coś
                          nie tak jest po jakimś zabiegu czekam na wieści od niej ale się nie odzywa a ja
                          się martwię
                          • Gość: agakra Re: Bioenergoterapia ? IP: *.chello.pl 26.05.04, 13:01
                            no to niezlę, ja na razie nie pracuję i powiem ci, że jest mi z tym cholernie
                            dobrze.
                            a może utwórz nowy wątek skierowany do niej, może się odezwie.
                            • Gość: MM Re: Bioenergoterapia ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 13:03
                              Nie my ze sobą mailujemy więc czekam na maila
    • Gość: Aga Re: Bioenergoterapia ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 12:25
      pisałam nietak dawno chyba w tamtym moim cyklu o bioenergoterapeucie. Tak się
      złożyło, że też jechałam do tego bio ok 200 km ale co tam km .... może to moja
      sugestia już sama nie wiem , byłam w I fazie cyklu i takiego wyrażnego
      jajeczkowania chyba w życiu nie miałam, ale cóż z tego jak w tych dniach tak
      sie stało, że nie było męża w domu sad((( miałam pojechać na następną wizyte ale
      mąż nie był dyspozycyjny, ciągle mam wyrzuty, ze nie pojechałam na następną
      wizytę, w następnym cyklu chyba wybiorę się sama, kiedy już poukładają sie
      sprawy zycia codziennego sad((( ciągle coś mi stoi na przeszkodzie, czy to musi
      tak już być??
      • Gość: MM Re: Bioenergoterapia ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 12:29
        A gdzie byłaś u tego BIO ? Co ci powiedział za I razem ? jak wyglądał twój
        cykl ? inaczej? przezpraszam za potok pyan, ale mnie to interesuje bo ja jestem
        na początku cyklu to znaczy mam @ , ale nic mnie nie boli, gdzie zawsze
        zwijałam się z bólu czyżby to on ?
        • Gość: Goska Re: Bioenergoterapia ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.04, 12:35
          Ja bylam u wielu bioenergoterapeutow, irydologow, wrozek i innych cudakow (np
          medycyna tybetanska), ale nic mi nie pomoglo. Jestem do nich nasatawiona b
          negatywnie - ciagneli kase czesto mnie oszukujac (np zapewniajac o droznosci
          jajowodow, co przy laparoskopii chwile pozniej okazalo sie nieprawda).
          Przestrzegam przed nimi choc oczywiscie nie wykluczam, ze komus moga pomoc.
          • Gość: MM Re: Bioenergoterapia ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 12:39
            Dzieki bardzo ja byłam raz zobacze ten cykl czy nie mam jakiś dziwnych stanów,
            jak wszstko bedie tak samo to niestety, ale nie ma co i rzeczwiście dam sobie
            spokój.
    • Gość: Aga Re: Bioenergoterapia ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 12:42
      byłam w Biotonie w Wawie u dr. Zachwieji, bardzo sympatyczny pan. Wizyta
      kosztuje 80 zł, przyjmuje w poniedziałki, ale trzeba dzwonić ponieważ nie
      zawsze jest. Wizyta trwa ok 20-30 minut, mówisz w czym problem, ale podczas
      takiego seansu nie mówi np. że jest to i to , wizyta nie może odbyć się podczas
      okresu, albo przed albo po okresie, tak zalecił, czemu ? nie wiem...
      • tekla12 Re: Bioenergoterapia ? 26.05.04, 16:02
        Zaliczyłam nie jednego a dwóch bioenergoterapeutów. Byłam pozytywnie nastawiona
        do wszelkich metod, w tym również alternatywnych. Straciłam trochę kasy i
        mnóstwo czasu. Teraz wierzę w magię ivf i pozytywną energię mądrych i
        doświadczonych lekarzy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka