Dodaj do ulubionych

majowe ivf ;-))

24.04.12, 19:28
Witam wink
Dziś start pierwszy zastrzyk gonalu, kto ze mną?
Obserwuj wątek
    • wypalona_zarowka Re: majowe ivf ;-)) 24.04.12, 19:59
      lili trzymam kciuki !!
      w tamtym roku to był mój watek w którym uczestniczyłam !!
      niestety sie u mnie nie udało, ale łezka w oku się zakręciła...
      • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 24.04.12, 21:34
        przeczytałam wasz wątek, kurcze mam nadzieję, że ten maj będzie szczęśliwszy, doczytałam na innym wątku, że masz teraz przerwę, jak długo odpoczywasz? podchodziłaś po maju jeszcze?
        • wypalona_zarowka Re: majowe ivf ;-)) 25.04.12, 08:32
          podchodziliśmy jeszcze raz - w sierpniu ale nie miałam transferu, został przeniesiony na koniec września !!i niestety też się nie udało !!
          ale najważniejsze to być dobrej myśli !!
          przeszliśmy też przez serie akupunktury !! miedzy jednym a drugim podejściem
          Teraz odpoczywamy...
          a Ty jak sie czujesz po gonalu? na kiedy planowany pick up? smile
          i gdzie podchodzisz..
          ja podchodzilam w invicie warszawa- a teraz myślę nad zmianą kliniki !!
          • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 25.04.12, 13:59
            po gonalu czuję jakby mnie coś od środka rozpychało, od dziś włączyłam jeszcze encorton, nie wiem kiedy transfer, lekarz powiedział, że na razie gonal 3 dni potem kontrola estradiolu i lh i patrzymy co dalej, przypuszcza, że w okolicach piątku. Podchodzę w Provicie.
            • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 25.04.12, 14:19
              kurcze, co oni z tym encortonem?
              przeciez to świnstwo straszne. w mojej klinice tez szaleją, a przeciez zadnego uzasadnienia medycznego u mnie nie ma. I dowodów na pozytysne działanie encortonu tez nie!
              • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 25.04.12, 15:07
                no ja czytając ulotkę, lekko zgłupiałam ten lek ma tyle zastosowań, że tez mi było ciężko znaleźć uzasadnienie, ale ufam doktorkowi więc grzecznie biorę wink
    • carolina01 Re: majowe ivf ;-)) 25.04.12, 14:01
      lili2010 mocno trzymam za ciebie kciuki.
      • amika3 Re: majowe ivf ;-)) 25.04.12, 17:18
        hej dziewczynki, u mnie za dwa dni punkcja, a transfer przeniesiony na maj ( za wysoki progesteron)sad idzie bardzo pod górkę, więc nie wiem, czy będzie w ogóle co transferować... Lili ostatnio byłyśmy razem na iui, teraz tutaj... ja też z Provity...i też mam jedno dzieciątko smile
        • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 25.04.12, 19:48
          pamiętam Cię z tej iui wink oby ten maj był dla nas szczęśliwszy, paru z nas z wątku z iui już szczęśliwie zaciążonych więc i może nam się wreszcie uda. U nas lekko pod górkę rówznież, ale z mężem, od dziś kłujemy sie po brzuchach razem, znaczy ja siebie i jego, ponieważ okazało się, że ma zakrzepicę, normalnie jak nie urok to sraczka. Najlepsze jednak jest w tym to, że panicznie boi się igieł i napewno większy cyrk będzie z jego clexanem niż z moim gonalem.
          ps. Karolinko dziękuję ;-*
          • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 04.05.12, 12:23
            widzę, że trochę sama ze sobą pisze... jakoś mało majowych ;-/ ja już po punkcji, pobrano 9 komórek, jutro mam dzwonic ile z nich się nada.
            • zielona.kukurydza Re: majowe ivf ;-)) 04.05.12, 12:52
              Lili,
              to może ja się dopisze do wątku, tylko nie wiem czy tak do końca tu pasujeJ W kwietniu miałam punkcje, ale nie doszło do transferu. Dzisiaj zaczęłam monitoring naturalnego cyklu, lecz nic się jeszcze nie dzieje. Następna wizyta we wtorek. Pierwsze podejście do IVF długi protokół. Jak zaczynałam w styczniu to na pierwszej wizycie pani doktor optymistycznie stwierdziła, że przed świętami będzie po wszystkim, a tu taki psikus i nie jest.
              • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 04.05.12, 14:08
                na nasze nieszczęście przy niepłodności nie da się przewidziec niczego tak na 100 %, a czemu nie doszło u Ciebie do tansferu? ja póki co modliłam się o to, żeby były jakies komórki i żeby ich było przynajmniej tyle, że jak się za pierwszym razem nie uda, żeby mi coś zostało, teraz się modlę, żeby z tych 9 coś wyszło, heh i tak w kółko, że tez ten Bóg nie ma mnie jeszcze dośc, ciagle go o coś proszę wink
                • zielona.kukurydza Re: majowe ivf ;-)) 04.05.12, 14:47
                  nie doszło do transferu ponieważ zostałam przestymulowana. A tak pięknie wszystko miałam zaplanowane i poukładane dlatego strasznie odchorowałam – głównie w głowie – brak transferu. Teraz czekam co dalej.
    • rokitka00 Re: majowe ivf ;-)) 04.05.12, 19:29
      Hej, mogę się przyłączyć?

      30.04 miałam pierwszy zastrzyk Diphereline. Podchodzę długim protokołem.
      • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 04.05.12, 20:19
        noo baa w grupie raźniej, z Tobą rokitka też chyba do jakiejś iui podchodziłyśmy wink
        • rokitka00 Re: majowe ivf ;-)) 04.05.12, 21:05
          oj tak, mam 3 IUI za sobą, a z czwartej zrezygnowałam, bo gin chciał robić na naturalnym cyklu, a w moim przypadku to bez sensu. Tak więc od ostatniej IUI minęły 3 miesiące, więc od leków trochę odpoczęłam, dlatego mam na dzieję, że po tych końskich dawkach nie będzie jakiejś masakry smile))
          • amika3 Re: majowe ivf ;-)) 04.05.12, 21:25
            hej Lili; na 9 komórek na pewno coś zaskoczy, będzie dobrze smile pytałaś mnie co dalej zamierzam.. nie odpowiedziałam od razu bo byłam daleko, cieszyłam się naturą ( gdzie nie było netu) dlatego dziś dopiero odpowiadam.. u mnie beznadzieja, jak siedzę na tym forum tyle lat to słyszałam od dziewczyn, że nie udało się zagnieżdżenie zarodka, ale żeby nie wyhodować żadnej komórki po takiej dawce leków to niespotykane. Miałam nadzieję związane z tym ivf, a tu klops..nie wiem co dalej... może spróbuję na cyklu naturalnym coś wyhodować, ale bardzo się boję że walczę z wiatrakami..
          • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 04.05.12, 21:27
            ja mam za sobą 5 iui, ale takie z prawdziwego zdarzenia to 3, stwierdziłam, że więcej nie ma sensu, na gonalu do ivf lepiej się czułam niż na clo i lamette, która brałam do iui. Nie wiem czy przez hormony czy przez "nastawienie" ale jakaś euforia mnie dopadła wink, dziś po pukncji trochę gorzej, bo trochę obolała jestem, ale mam nadzieję, że jutro będzie lepiej i że będę miała jakieś dobre wiadomości z laboratorium.
            • rokitka00 Re: majowe ivf ;-)) 04.05.12, 21:33
              Ja do IUI byłam stymulowana 2 razy fostimonem - za drugim razem podwójną dawką, oba na pękniętych pęcherzykach, a 3 IUI podwójny merional na niepękniętym pęcherzyku. Niestety bez efektu.
      • rokitka00 Re: majowe ivf ;-)) 21.05.12, 21:16
        Jeszcze na punkcję troszkę poczekam. Pęcherzyki się na mnożyły i nie mają miejsca żeby podrosnąć. Dostałam jeszcze jedną porcję zastrzyków sad i w środę na kontrolę i mam nadzieję decyzję kiedy punkcja.
    • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 05.05.12, 15:08
      no i z 9 zapłodniły się 4... transfer w poniedziałek, amika ja też się tak zastanawiam co zrobię jak się nie uda, raz drugi czy trzeci, z jednej strony wiem, że muszę myślec poztywnie a z drugiej boję się zakładac, że się uda, żeby później zbyt mocno rozczarowana nie byc. W myślach to jestem póki co na do 3 razy sztuka, ale jak te 3 się nie powiodą to już na dalej planu brak
      • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 05.05.12, 21:17
        ja się tu chyba podłaczę, bo w marcowo-kwietniowym pusto i smutno uncertain
        U mnie 5dpt 2 dwudniowych embrionów i 6 komórej jajowych w zamrażarce.
        Strasznie wysoki prg mam - 459 !!! Kazali mi zmniejszyć dawkę luteiny i tyle. Spodziewam się, że to dlatego, że miałam 19 dojrzałych komórek z czego 17 prawidłowych (część poszła do dawstwa). Generalnie czuję się mocno napompowana, ale przy takim prg to chyba nic dziwnego...
        Lili2010, 3 programy to sporo, chyba nie ma sensu dziś zadręczać się pytaniami o to co potem smile
        • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 06.05.12, 08:03
          kava staram się zdecydowanie nie zadręczac wink, taki mam w głowie ułożony plan, bo jakiś byc musi. Kurcze ale ładnie wyprodukowałaś tych komórek, to ja do Ciebie mega kiepsko ;-/. Progesteron kosmiczny, będziesz jeszcze badac po zmniejszeniu dawki luteiny? Coś jeszcze oprócz lutki bierzesz?, ja mam pół apteki - eutyrox, vigantoletten, femibion, estrofem, encorton, clexane i przez 5 dni zemur a i jeszcze dziś olfen.
          • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 06.05.12, 08:16
            Nie będę badać już badać, chyba uznali, że to nie problem i że gorzej by było gdyby był za mały.
            już teraz tylko fraxiparine, acar, magnez, kwas foliowy no i lutkę. Leki przeciw hiperce już zakończyłam. A encortonu nie biore na własna odpowiedzialność, choć po uzgodnieniu z moja endoginekolog (nie z kliniki).
            U nas duży problem z jakością nasienia. Do tej pory wszystko poszło jak po maśle, ale podobno dopiero w 3ciej dobie po zapłodnieniu czynnik męski na zmaczaenie.
            • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 06.05.12, 13:18
              u nas przyczyna to brak przyczyn, jedno dziecko naturalnie ma obecnie 11 lat a o drugie walka już będzie od 5
      • rokitka00 Re: majowe ivf ;-)) 06.05.12, 16:32
        lili to trzymamy jutro mocno kciuki. Na co dali ci ten olfen? Ja to kiedyś brałam (nie pamiętam na co) i strasznie się po tym czułam: mega mdłości, zawroty i bóle głowy, ble nigdy więcej
        • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 06.05.12, 17:09
          tak właściwie to nie wiem na co, mam czopki wziąśc jeden 12 h przed tranferem a drugi na 2 h przed, ulotka jak we wszystkich tych lekach "na wszystko"
    • turboturtles Re: majowe ivf ;-)) 06.05.12, 15:50
      I ja się dołączam.
      Staramy się z mężem od 4 lat, jestem po 3 nieudanych IUI, teraz zrobiliśmy nasze pierwsze podejście do IMSI.
      Brałam gonal f + encorton +antagonistę, miałam pięknych 17 pęcherzyków.
      Wczoraj na punkcji pobrali mi tylko 4 jajeczka, ponieważ reszta pęcherzyków okazała się pusta sad
      Dziś rano dzwoniliśmy do laoratorium, i z tych 4 zapłodnił się tylko 2. Więc teraz żyję w wielkim stresie, czy te 2 dotrwają do dnia transferu - który mam mieć we wtorek. Eh....
      • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 06.05.12, 17:11
        muszą dotrwac, myślimy pozytywnie wink
        • zawsze.re Re: majowe ivf ;-)) 06.05.12, 19:41
          hej, to i ja się dopisujęsmile
          faktycznie wątek marcowo-kwietniowy i dla mnie okazał się smutny, pierwsze podejście ivf nieudane, teraz był miesiąc przerwy i na przełomie maja i czerwca kolejne podejście. mam 2x2 zamrożone blastusie, czekam na niesmilei nie mogę się doczekać!
          no to co? czekamy na dobre wieści i głowy do górysmile
    • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 07.05.12, 16:27
      ja już po transferze, z 4 zapłodnionych zostały mi 3, jeden się nie dzielił, te 3 pozostałe klasy A, jeden 6- komórkowy a 2 8-komórkowe, zostały mi podane dwa jeden 6-cio i jeden 8-mio, drugi do zamorożenia, teraz najdłuższe 14 dni i mocne postanowienie podejścia pozytywnego
      • alasica majowe ivf ;-)) 07.05.12, 17:34
        Witam,
        Proszę pomoc gdzie kupie tanio gonal f ?
        Pozdrawiam i życzę powodzenia
        Pa
      • turboturtles Re: majowe ivf ;-)) 07.05.12, 17:46
        lili2010 to teraz trzymamy kciuki, żeby się ładnie zagnieździły big_grin
        Ja mam transfer jutro rano,a zarodki mam jeden klasy A, drugi B, nie wiem, ile komorkowe - dowiem się jutro big_grin
        Więc lili2010 będziemy testować praktycznie w tym samym czasie smile
        • turboturtles Re: majowe ivf ;-)) 07.05.12, 17:47
          A i dodam, że ja też w Provicie big_grin
          • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 07.05.12, 19:13
            też za wszytskich mocno trzymam kciuki, żeby ten maj przyniósł nam duuużo dzieci wink, wierzę w Provitę bardzo, moim dwóm znajomym parom udało się za pierwszym razem, bardzo bym chciała do nich dołączyc wink
            • pularda Re: majowe ivf ;-)) 07.05.12, 19:25
              Trzymam za Was kciuki. Też jestem z Provity, moje pierwsze podejście było nieudane, ale nie tracę nadziei. Zastanawiam się tylko, skąd wziąć pieniądze na drugą punkcję. Wizytę kontrolną mam 16.05, więc dowiem się, co planuje nasz lekarz. Powodzenia
        • rokitka00 Re: majowe ivf ;-)) 07.05.12, 19:30
          Jejku dziewczyny wy już transfer, ale fajnie, trzymam za was kciuki.

          Ja dzisiaj po długim błogim lenistwie poszłam do pracy. Roboty huk, a mi się oczy zamykały, nie mogłam sobie dać rady.
          • atram_w Re: majowe ivf ;-)) 07.05.12, 19:37
            To za przyzwoleniem założycielki wątku i ja dołączę, wprawdzie z IUI. Podejście nr 3 za ok 2 tygodnie, stymulacja femarą na starcie.

            Trzymam kciuki dziewczyny!
            • monia2000 Re: majowe ivf i iui ;-)) 07.05.12, 20:48
              To ja się dopisuję, mam nadzieję, że zdąże w maju z niestety drugą inseminacją. Stymulacja clo, podwójną dawką, chyba że mi pan doktor wymyśli co innego w nowym cyklu. Na pierwszą iui (w kwietniu) czekalam od stycznia, bo mi pęcherzyki nie rosły. Dodam tylko, że mam 2 dziewczynki, a mąż ma syna, a o wspólne probujemy od 3 lat i nic sad A i leczenie - Invimed Poznań.
              • rokitka00 Re: majowe ivf i iui ;-)) 07.05.12, 21:40
                Monia a nie mogą wam zrobić kariotypu (chyba nie przekręciłam)? To jest badanie, na podstawie którego lekarz stwierdza czy para może mieć razem dziecko. Moja kuzynka miała właśnie takie badanie (głównie ze względu na wiek) i okazało sie, że nie może mieć dzieci z mężem.
                Nie chcę cię oczywiście straszyć, ale skoro z poprzednich związków macie dzieci, to te 3 lata bezskutecznych starań jest podejrzane.
                • kinka-inka Re: majowe ivf i iui ;-)) 07.05.12, 23:16
                  Dopisuję się i ja, w kwietniu się nie udało, bardzo liczę na maj i będę baaaaaardzo mocno trzymać kciuki za każdą z nas...
                  Musi być dobrzesmile
                • monia2000 Re: majowe ivf i iui ;-)) 08.05.12, 14:15
                  rokitka00, dzięki za podpowiedź. Zapytam gina o to badanie. Ale błagam Cię, pociesz mnie, że Twoja kuzynka zaciążyła smile Mój wiek 37, lekarz stwierdził, że to problemy z owulacją są przyczyną, ale na stymulowanym cyklu wyrosły 2 piękne pęcherze smile Ehh, to prawda, jak człowiek młody i nie myśli o dzieciach to same się "robią", a jak dorośnie i baaaaaardzo chce, to się musi namęczyć, że uhhhhhhh smile
                  Pozdrawiam
                  • rokitka00 Re: majowe ivf i iui ;-)) 08.05.12, 21:10
                    Monia moja kuzynka zaczęła się starać o dziecko ok czterdziestki sad tak jej się życie ułozyło, że późno wyszła za mąż (nie mogła trafić na tego właściwego). Raz udało jej sie zajść w ciążę ale w bardzo wczesnym stadium poroniła, organizm odrzucił płód. Chcieli podejść do IVF i wtedy lekarz zaproponował to badanie, właśnie ze względu na jej wiek, no i niestety, lekarz rozwiał wszelkie wątpliwości.

                    Monia mam nadzieję że u ciebie będzie inaczej i uda wam sie mieć "wspólne" dziecko. Może zrób na początek jakieś hormony - fsh, lh, amh, tarczycowe i prolaktynę, bo może tu tkwi problem. No i drożność jajowodów też sie przyda wykonać.
                    • monia2000 Re: majowe ivf i iui ;-)) 09.05.12, 11:40
                      No robiłam sad I nic nie wykazały. Wszystko w normie. Mąż też przebadany i w miarę ok. Jedynie drożności nie robiłam, ale poprzednia lekarka mówiła, że nie widzi potrzeby. Mój obecny gin też nie wspomniał nic na ten temat. Mam nadzieję, że jeszcze w maju się uda smile Teraz czekam na @ i znów stymulacja i mam nadzieję, że szczęśliwe iui smile
                      • kavainca Re: majowe ivf i iui ;-)) 09.05.12, 12:03
                        monia, ale może lepiej zrobić drożność...żadna stymulacja i iui nie pomże jesli jajowody sa niedrożne
                        • rokitka00 Re: majowe ivf i iui ;-)) 09.05.12, 21:54
                          Dokładnie. Bo to, że urodziłaś już dziecko nie znaczy, że jest ok. Np mogły się zrobić zrosty po porodzie, jakimś zabiegu czy operacji.
                          • monia2000 Re: majowe ivf i iui ;-)) 10.05.12, 08:45
                            Będę u gina to z nim pogadam na ten temat, może rzeczywiście nie zaszkodzi, a wręcz pomoże smile Dziewczyny, a mam takie "głupie" pytanie, jak długo czekałyście na @ po odstawieniu luteiny?? Mnie już nawet brzuch nie boli na @, tylko w piersiach mam lekkie mrowienie sad Eh te nerwy i psychika, a ja już bym chciała "działać" smile
                            Pozdrawiam i dzięki za odpowiedź smile
          • amika3 Re: majowe ivf ;-)) 07.05.12, 19:38
            lili trzymam za Ciebie mocno kciuki, może też podciągniesz statystyki naszej Provity smile mi nara sie nie udało, ale zdaję sobie sprwę iż to moja wina (mam bardzo niskie AMH i to ja się uparłam na pełną stymulację z której wiadomo nic nie wyszło)
            Pularda, chodzi Ci o punkcję , czy zbierasz na pełny program?
            • pularda Re: majowe ivf ;-)) 07.05.12, 19:43
              Punkcja jest najdroższa, bo sam transfer to chyba ok. 600.00 zł. Na leki mam odłożone, a lekarz kiedy zaczynaliśmy protokół, wspominał, że można spróbować też dużo tańszymi lekami. Więc pozostaje nam uzbierać ok. 6.000.00 zł. Tak mnie to wszystko przytłacza. Kurcze, dlaczego nie udało się za pierwszym razem...
              • turboturtles Re: majowe ivf ;-)) 07.05.12, 19:57
                W Provicie punkcja kosztuje 1000.00zł. Najdroższa jest sama procedura smile
                • pularda Re: majowe ivf ;-)) 07.05.12, 20:10
                  Popatrzyłam na nasze rachunki. Punkcja + IMSI kosztują 5.800.00 zł. Transfer 800.00 zł.
                  • rokitka00 Re: majowe ivf ;-)) 07.05.12, 20:36
                    ale te koszty to bez leków tak?

                    Bo u nas (GAMETA) cała procedura IVF-ICSI, leki, wizyty, badania hormonalne, punkcja to 9500 zł + transfer 1400 zł
            • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 07.05.12, 20:55
              amika ja już nie wiem od czego ta "produkcja" zależy, amh mam całkiem dobre bo 2,40 wiek właściwie też 31, a jakiejś rewelacji z ilością komórek u mnie nie było, jak czytam, że dziewczyny mają po 12-16 zapłodnionych a ja tylko 3 to już nic nie kumam, zapytałam lekarza dlaczego z 9 udało się zapłodnic tylko 3 ale powiedział, że nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi, no ale jakimś rozmyślaniem nic nie wskóram teraz to już co ma byc to będzie wink
              • rokitka00 Re: majowe ivf ;-)) 07.05.12, 21:07
                lili ty mnie nie strasz, ja mam AMH 1,1 sad a do tego mąż ma kiepskie nasienie, ostatnio miał nie wiele ponad 5 mln.
                • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 08.05.12, 08:19
                  nie miałam takiego zamiaru wink, czytając tu przeróżne wątki dochodzę do wniosku, że kompletnie nie wiem od czego zależy to, że się powiedzie, na pewno znalazłabyś nie jeden wątek w którym udało się z mniejszym od Ciebie amh a nawet komuś kto podobno wcale nie miał szans i po kilku nie udanych in vitro udało się naturalnie więc po prostu ruletka
                  • pularda Re: majowe ivf ;-)) 08.05.12, 08:59
                    Ja mam AMH 0,4 i na starcie lekarz zaznaczył, że mogę w ogóle nie odpowiadać na stymulację. A tu taka niespodzianka - 4 komórki, z czego zapłodniły się 3. Nie wiem, co mam o tym myśleć.
                  • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 08.05.12, 11:23
                    lili, kciukam mocno smile
                    Nie mam pojęcia od czego zależy ilość jajeczek. Podchodząc czułam intuicyjnie, że będą dobrą dawczynią choć i empirycznie wiedziałm tylko, że ładnie reaguje na merional. Przy podejsciu do ostatniej iui po 8 amp. miałam 7 komorek i w zasadzia sama się uparłam, że chce marional a nie gonal. W trakcie dołożyli mi fostimon. W sumie 10 dni po 2 ampulki. I najlepsze: przed samą stymulacja okazało się, ze nigdy nie robiłam amh, ale ponieważ z pełną stanowczością twierdzę, że to nasze jjedyne podejście (ewnetulnie te 6 mrożonych komórek) to tak naprawdę nie miał dla mnie znaczenia.
                    • turboturtles Re: majowe ivf ;-)) 08.05.12, 13:45
                      No i ja juz po transferze, mam 2 zarodki, jeden A8 komorkowy a drugi B6 komorkowy.

                      Więc teraz czekam na test, czy zarodkom sie u mnie spodobalo big_grin
                      • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 08.05.12, 13:51
                        smile
                      • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 08.05.12, 14:48
                        to teraz jedziemy na tym samym wózku wink ja mam testować 21.05, kto testuje pierwszy?
                        • turboturtles Re: majowe ivf ;-)) 08.05.12, 14:59
                          Ja tez wtedy, ale nie wytrzymam i zrobię już 18.05. smile Powinno być juz coś widać wtedy smile
            • anm-a Re: majowe ivf ;-)) 08.05.12, 21:01
              A jakie masz to AMH. Pytam, bo moje też niskie i też będę podchodzić do ivf. Boje się że tylko kase stracimy.
              • turboturtles Re: majowe ivf ;-)) 08.05.12, 21:05
                Nie wiem, do kogo dokladnie to pytanie smile
                A ja mam AMH = 8
                • rokitka00 Re: majowe ivf ;-)) 08.05.12, 21:11
                  wow no z takim amh to chociaż o jajka nie masz się co martwić smile
                  • turboturtles Re: majowe ivf ;-)) 08.05.12, 21:18
                    Nie do konca, bo na 17 dużych, i "pieknych" jak to lekarze stwierdzili, dominujacych pecherzykow mialam tylko 4 jajeczka, w tym 2 niedojrzale, bo reszta byla pusta ze wzgledu na moje PCO.

                    A dziewczyny, mam pytanie, skad ja mam pewnosc ze przy wprowadzaniu zarodkow na transferze, nie "wypłynęły" one od razu z wyciaganym usg...?
                    Tak mnie teraz to pytanie zaczęło dręczyć sad toż ja się chyba lubię dołować ;/
                    • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 08.05.12, 21:29
                      mój lekarz przewidział chyba takie rozterki i po transferze mi powiedział, że jak coś wypłynie to jakiś płyn i mam się tym nie martwic, reszta nie wypłynie
                      • turboturtles Re: majowe ivf ;-)) 08.05.12, 21:33
                        To całe szczęście, bo ja przy transferze o tym nie pomyslalam, tylko teraz mi się przypomniało, że podczas wyjmowania usg og razu poczulam, że cos wyplywa i zaczęłam się stresować smile ja to mam refleks big_grin
                        • amika3 Re: majowe ivf ;-)) 08.05.12, 22:08
                          turboturtles jakby miało wypłynąć to chyba żadna by nie zaciążyła ...smile hihi
                          pularda u mnie amh też 0,4 i nie zareagowałam w ogóle na stymulację 2 puste jajeczka, ale myślę że warto spróbować bo przecież każdy organizm jest inny..kurcze dziewczyny siedzę na tym forum 3 lata i uwierzcie mi, to rosyjska ruletka..
                          • pularda Re: majowe ivf ;-)) 08.05.12, 22:44
                            Mój lekarz brał taką opcję, że pierwsza stymulacja będzie nieudana, przy czym zaznaczył, że pacjentki czasami lepiej reagują na tańsze leki. Zobaczymy, co teraz wymyśli.Wizyta już za tydzień...
                            Dobrej nocy!
    • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 09.05.12, 12:11
      Zaczynam się stresić uncertain
      Dziś 9dtp cycki nie blą choć nabrzmiałe jak cholera, ale jakby opuchlizna zwiazana z moim kosmicznym PRG = 460 trochę odpuściła. Ogólnie czuje się dobrze. Wczoraj musiałam śięgnać po nospę, bo zaczęła macica boleć...ogólnie samopoczucie pozytywne, tylko doskonale wiem, że po tekiej dawce leków wszystko jest sztuczne...uncertain
      • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 09.05.12, 13:59
        no właśnie to jest ten ból, że tak naprawdę to nie wiadomo co czujemy i na ile jest to efekt uboczny leków, na ile nasza psychika a na ile faktyczne odczucia, paranoja ;-D, ja staram się wypierać myśli i wszelkie kłucia, skurcze itp. przypisuję lekom. Mój pierwszy sukces, dziś przespałam spokojnie cała noc, bez 3 wizyt w wc i bez snów o zarodkach, komórkach i ginekologach. Prześladują mnie za to małe dzieci co chwile ktoś urodził, ktoś jest w ciąży, masakra jakaś ;-/
        • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 09.05.12, 14:15
          ojej...to mocne masz sny smile)))
          • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 09.05.12, 15:28
            dzieci i ciąże prześladują mnie w realnym życiu nie w snach wink
            • dagmara-k Re: majowe ivf ;-)) 09.05.12, 23:11
              trzymaj sie kavakiss jestem.

              powodzenia dziewczyny
              • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 10.05.12, 11:02
                Wiem, daga
                i bardzo Ci za to dziekuję kiss
                • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 10.05.12, 11:28
                  kava a kiedy Ty masz testować? sikańce będziesz robić czy na betę idziesz?
                  • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 10.05.12, 12:16
                    w sobotę betę robię (powinnam w pn, ale muszę wyjechać służbowo)
                    ale wynik bedzie najprawdopodobniej i tak w dopiero w poniedziałek, więc se poczekam...chyba, że cud się stanie i umieszcza w necie wcześniej (w LUXMEDZIE robię)
                    A jak nie to czekam do poniedziałku, od wczoraj jestem tak radosna, że wolę, żeby mi nic tej radości nie popsuło smile)))
                    Opuchlizna zeszła, odzyskałam swoją sylwetkę, choc na wag jeszcze nie mam odwagi wejść. Piersi sa opuchnięte ale nie bolą...czuję się świetnie i niech to trwa jak najdłużej smile
                    • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 10.05.12, 13:15
                      to zaciskam kciukasy wink chociaż czuję, że Ci się uda wink
                      • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 10.05.12, 13:45
                        ja tez tak czuję...ale zapeszyć nie chcę smile
                        • turboturtles Re: majowe ivf ;-)) 10.05.12, 15:33
                          kavainca też trzymam kciuki smile

                          Dziewczyny, a napiszcie mi, jak wy czułyście się po transferze? Czy nic was nie bolało?
                          Ja dziś mam 2dpt i raz na jakiś czas czuję takie dziwne ciągnięcie w macicy jak przed przychodzącą @.
                          A wczoraj miałam taki ból całęgo podbrzusza, że w ogóle załatwić się nie mogłam ani wyprostować. Dziś co prawda juz tak nie boli, tylko mam uczucie takiego czasami ciągnięcia w macicy... Zaczynam się bać, że jednak nic z tego nie wyszło i czeka mnie kolejne podejście sad
                          • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 10.05.12, 16:50
                            odczucia mam podobne ale myślę, że to zasługa leków, co chwilę mnie coś ciągnie, kuje w ogóle czuję się jak balon, ale jeszcze 10 dni do testowania to na pewno nic "przepowiadającego" nie poczuję wink
                            • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 11.05.12, 11:22
                              ja już nie jestem dzis taka pewna,raczej trema mnie zżera...uncertain
                              Lili,
                              ten brzuch jak balon minie, jak już od paru dni jestem w swoim ciele smile i talię mam smile
                              • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 11.05.12, 11:46
                                ja mam balonowy brzuch i cycki obolałe wieczorem, przez dzień luz, najbardziej mnie wkurza, że wszystko mnie jakoś bardzo pobolewa przy korzystaniu za wc, ma ktoś tak?, nie mam pojęcia z jakiego powodu ;-/, kawainca na sikańca się wcześniej nie kusisz?, ja sobie obiecałam, że na pewno nie zrobię ale im dalej w las tym coraz mniej jestem pewna, tym bardziej,że betę będę mogła zrobić 21. Jestem tak przekonana o Twoim powodzeniu, że sobie nie wyobrażam, żeby mogło być inaczej smile
                                • turboturtles Re: majowe ivf ;-)) 11.05.12, 11:50
                                  U mnie brzuch troszkę powięszony, piersi delikatnie bolą tylko jak je dotykam, i tak w prawej jeszcze dodatkowo mnie coś kluje z boku od wczoraj. Też mnie boli przy korzystaniu z wc, bola mnie wtedy bardzo jajniki i macica, tak jakbym "chciała a nie mogła" big_grin
                                • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 11.05.12, 12:24
                                  lili,
                                  boli Cię bo masz rany po punkcji - tez tak miaqłam - mija smile
                                  Kurcze, ja sie chyba bardziej boję bliźniakow niż niepowodzenia. Dubel to by była masakra - wiem, że bluźnie. Ale naprawde ledwo donosiłam poprzednią ciążę - mam brzuch sportowca, który nie chciał się rozciagać i zaszyli mnie jak szyjka miała 1mm !!! Podobno balonik już sie wydymał, ale jakoś w to nie wierzę. Rok temu moja przyjacióla urobiła bliźniaki po INV w 32tc - długo walczyły o życie !!! Nie mówiac już o tym,że nie jestetm typem matki Polki. W dużym stopniu utrzymuję dom i nie mam etetu, tylko działalność, więc ogólnie byłaby dupa zbita...no i bliżniaki trzeba utrzymać i jeszcze nie zwariować przy tym! Trójka maluchów w domu do jednak sporo!!!!
                                  Qu.wa, panikuję sad(((
                                  • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 11.05.12, 12:49
                                    hehe no nie pomyślałam o tym, że to jeszcze może być po punkcji ale pewnie masz rację, to dopiero tydzień po. Hmmm a z tymi bliźniakami, też się nad tym zastanawiałam, ale nie bardzo wierzę w szczęście, żeby mi się udało z jednym i za pierwszym razem a co dopiero z bliźniakami, na pewno było to przeorganizowanie całego życia i szaleństwo na maksa, ale myślę, że człowiek postawiony przed jakimś faktem zawsze jakoś da sobie radę wink. Jeszcze miałam zapytać czy teraz też dalej normalnie ćwiczysz? bo ja trochę ze strachu zrezygnowałam z siłowni, rowera itp. ;-/ już wymyśliłam, że może na jogę pójdę, żeby cokolwiek się poruszać
                                    • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 11.05.12, 13:04
                                      moja przyjaciółka za pierwszym razem ustrzeliła dublasmile
                                      ale poważnie to jedynie 15% szans.
                                      Cwiczę normalnie, nie wolno mi biegać, więc nie biegam (przy tym progesteronie i tak zobaczyłabym gwiazy ) rower stacjonarny, bieznia na mniejszym obciążeniu, ćwiczenia ogólnorozwojowe z wyczuciem. Staram się słuchać organizmu. z mięsniami brzucha jest niefajnie bo szybko zaczynam czuc dyskomfort.
                                      Pierwszą ciążę przećwiczyłam do 27tc i potem jak mnie zaszyli i wszystko wróciło do normy zaczęłam internsywnie maszerować. Jak się ćwiczy prawie 20 lat to nie da się bez tego żyć...smile A tak na serio, pytałam w klinice i zakazali mi jedynie biegów. Niby w ogólnych skazaniach jest napisamne, że niewskazany wiekszy wysiłek, ale jak sie ćwiczy to granicz tego wiekszego wysiłku jest w zupełnie innym miejscu...tak myslę
                          • grazyna_milewska Re: majowe ivf ;-)) 11.05.12, 10:25
                            2dpr to umierałam z bólu - nie pomogły 4 nospy, za to wieczorem pomogły 2 paracetamole smile
                            Bolały mnie jajniki.
                            • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 11.05.12, 11:20
                              znów się nie pod tym nickiem wpisałam...uncertain
                        • kinka-inka Re: majowe ivf ;-)) 10.05.12, 15:51
                          Potrzeba nam pozytywów, kavainca, ja też jestem dobrej myśli, czekam na wyniki Twojej betysmile i na swoją owulację, mam nadzieję, że w tym miesiącu już będziemy mieć transfer...

                          Trzymam kciuki
                          • dagmara-k Re: majowe ivf ;-)) 11.05.12, 17:42
                            kciuki kava. i nie bluznij juzsmile
                            • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 11.05.12, 19:04
                              wink
                              • rokitka00 Re: majowe ivf ;-)) 11.05.12, 20:37
                                Cześć dziewczyny smile

                                Ale macie fajnie, wy już po transferze, a ja? Jutro jadę na kontrolną wizytę usg i estradiol i prawdopodobnie będę miała włączony następny lek, czyli następne zastrzyki brrr

                                Trzymam za was kciuki. Dziewczyny musi się udać, nie moze być inaczej.
                                • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 11.05.12, 23:36
                                  na Ciebie, też przyjdzie kolej wink tak to już głupkowato jest, że cały czas na coś czekamy, najpierw na @ potem na transfer a potem znowu na @ a najlepiej oczywiście jej brak i tak w kółko...
                                  • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 12.05.12, 10:12
                                    a potem się czeka na koniec pierwszego trymestru, rozwiązanie, żeby młode zaczęlo chodzić, zaczęło gadać....przestało tyle gadać i poszły wreszcie do przedszkola...smile))

                                    czekam na wyniki, ale szłu nie bedzie, bo mam objawy napiecia przed @.
    • kasia3203 Re: majowe ivf ;-)) 12.05.12, 13:19
      dziewczyny, dzisiaj mój 6dzień po transferze, miałam transfer 1 zarodka 8 b
      zawsze przed miesiączką rosną mi piersi i teraz także, czy się nie udało?
      czy juz można zrobić badanie krwi?
      To moje drugie In vitro, mrozaczków braksad
    • anm-a Re: majowe ivf ;-)) 12.05.12, 14:43
      Dziewczyny podczytuję Was i trzymam kciuki. Czekam na @ i startujemy. Jeszcze się nie zaczęło a ja już mam tyle wątpliwości.
      • turboturtles Re: majowe ivf ;-)) 12.05.12, 15:43
        Kavainca i jak po teście?

        kasia3203, nie koniecznie, poczekaj do dnia kiedy miałąś zrobić test i zrób wtedy, uważam, że 6 dpt to troszkę za wcześnie na test.

        Ja mam dzisiaj 4 dpt i od 3 dni boli mnie brzuch i piersi dokładnie jak na @, czasem mam wrażenie, że już mnie zalało i muszę lecieć do wc sprawdzić, czy @ czasem juz nie przyszła. sad stresuję się eh.... nie mam żadnych mrozaczków, i boję się zaczynać to od nowa sad
        • kasia3203 Re: majowe ivf ;-)) 12.05.12, 16:49
          ja też tak mamwink sprawdzam co chwila czy nic nie widać, wr...czekanie, stres jest straszne.
          Ja też nie mam mrozaczków, po raz drugi. miałam obrane 4 kom. i tylko 1 się zapłodniła, miałam podany zarodek w 3 dobie 8 b, a ty?
          • turboturtles Re: majowe ivf ;-)) 12.05.12, 16:53
            Kasia, to moje pierwsze IMSI, miałam pobrane 4 komórki, tylko 2 się zapłodniły, oba mi podali, jedem 8a, drugi 6b, też nie mam żadnych mrozaczków
            • turboturtles Re: majowe ivf ;-)) 12.05.12, 16:54
              i też podane miałam w 3 dobie big_grin
            • kasia3203 Re: majowe ivf ;-)) 12.05.12, 17:14
              to wspaniale 8 a czy b to b.silne zarodkismile 6 b także, będzie dobrze.My także mieliśmy IMSI i nacięcie otoczki zarodka. Teraz biorę clexane (nienawidzę tego zastrzyku, mam cały siny brzuch), duphason i encorton, a ty?
              moja koleżanka miała pobrane 3 kom. zapłodniła się 1 i podano 4 a, udało się smile
              nam też się uda!!
              • turboturtles Re: majowe ivf ;-)) 12.05.12, 17:23
                Ja biorę estrofen, luteinę dopochwowo, też encorton i też clexane, zawsze mnie po nim brzuch szczypie okropnie surprised ale siniaków nie robię już - robiłam przy gonalu jak źle wbiłam i za szybko wcisnęłam dawkę smile

                No ja mam nadzieję, że nam się uda big_grin
                • kasia3203 Re: majowe ivf ;-)) 12.05.12, 17:34
                  Ja będę robić betę we wtorek tj. 9 dpt, dam znać,
                  przy 1 próbie robiłam 10 dpt bo zaczęłam plamić, zadzwoniłam do kliniki i powiedzieli że beta powinna już być. niestety była 0 więc żadnych złudzeń. przeżyłam bardzo, teraz wcale nie jest łatwiej, załamałam się że mogłam "wyprodukować" tylko 4 komórki, to mnie załamało, gdzie te 15 co czytałam u innych dziewczyn??nabrałam rezerwy do świata i życia.
                  to nie tak miało być!
                  • turboturtles Re: majowe ivf ;-)) 12.05.12, 17:40
                    Ja odnośnie tych komórek miałam tak samo. Miałam 17 pięknych dużych pęcherzyków, cieszyłam się z nich niezmiernie, myślałam, że będę miała min. z 8 komóreczek z tego, a tu taki szok jak na punkcji mi powiedzieli, że tylko 4 wyjęli, bo reszta pusta. Potem się modliłam, żeby z tych 4 coś się zapłodniło i udało się zapłodnić 2. Potem te 3 dni kolejna masakra, czy uda im się przetrwać do transferu czy też nie.... eh.... teraz kolejna masakra w oczekiwaniu na betę.
                    Męczy mnie to czekanie, od 4 lat ciągle czekam i czekam i w ciążę nie zachodzę. Bardzo to męczące jest psychicznie sad
                    Ja będę robić w piątek, więc ci zazdroszczę, że ty już we wtorek smile

                    Trzymam kciuki, żeby była jak najwyższa smile
                  • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 13.05.12, 15:18
                    to robisz test pierwsza smile, później turbo a później nie wiem kto? ja 21.05 a justin 22.05?
                    oby były sama poztywne betki ;-D
                    • lamia39 Re: majowe ivf ;-)) 13.05.12, 15:52
                      Lili czy ty mnie pytasz o test? bo ja - jak dobrze pójdzie w polowie wrzesniasmile mam do Was pyt, bo ja niestety musze na stymulacje sama,m dojedzie po jakims tyg; wiem ze jest to do zrobienia w pojedynke,ale bede sama w domu; czy potrzebuje kogos do potrzymania za raczkebig_grin czy te wszystkie zastrzyki to samoobsluga? jestem troche hipochondria...no ale jak trzeba... ilw trwa symul?wiem ze to sprawa indyw ale boje sie ze m moze nie zdarzyc, bo urlopy i te sprawy. wiec jak wiecie to rozjasnijcie moj zestresowany mozgsmile
                      • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 14.05.12, 09:59
                        o test pytałam ogółu, jaką mamy kolejność do testowania wink wszystko jest do zrobienia w pojedynkę, partner jest tylko niezbędny na punkcji, ja generalnie jestem zosia samosia więc nie, sprawiło mi to większych problemów, jedynie przerażenie w oczach miałam jak trzeba było zastrzyki mieszać a nie były gotowe, ale po zrobieniu pierwszej mieszanki to później już bułka z masłem, Stymulacja w moim przypadku trwała 10 dni, wizyty w klinice co 2 dni na estradiol i usg, jeden dzień wolnego na punkcję i jeden na transfer.
                        • lamia39 Re: majowe ivf ;-)) 14.05.12, 19:50
                          dzieki lilismile
            • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 12.05.12, 17:38
              mój chyba 5 dpt, bo rozumiem, że dnia transferu się nie liczy? też miałam podane 2 klasy A, jeden mam zamrożony, cycki bolą, swędzą i nie wiem co jeszcze i chyba przez luteinę, bo nawet przed @ nigdy tak nie miałam. Kava czekamy na dobre wieści wink
              • kasia3203 Re: majowe ivf ;-)) 12.05.12, 17:46
                Lili,
                oj prawdziwy ten cytat
                Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
                tak samo sobie pomyślałam jak dowiedziałam się o naszej niepłodności.
                A tak pięknie miało być. My staramy się 2 lata, przez te 2 lata było 10 ślubów w firmie, jeden mój i 9 ciąż. Nie ja. mam wielkie pretensje do życia, że musimy przez to przechodzić.
                • turboturtles Re: majowe ivf ;-)) 12.05.12, 17:51
                  Kasia, rozumiem Cię doskonale. Jak to kiedyś moja koleżanka na to powiedziała, że takie za przeproszeniem narkomanki, alkoholiczki, pukną się same nie wiedzą z kim i już mają, potem takie dzieciątko cierpi.
                  A porzadni ludzie nie mogą mieć sad
                  Ale coż zrobić - takie życie
                • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 12.05.12, 18:03
                  ja staram się 5 lat w sumie ale o swoje drugie dziecko, pretensji w sumie jako takich do życia nie mam, jest tyle nieszczęśc na świecie, że moja niepłodnośc w tym wydaje mi się pikusiem, o życie pierwszego dziecka przy porodzie musieliśmy walczyc bo córka urodziła się w zamartwicy, mam znajomych, którym zmarło półroczne dziecko i wiem, że nie da się żadnych nieszczęśc porównac ;-/ Ja sobie myślę, że Bóg karze nam czekac "po coś" nie wiem jaki ma na mnie, na Ciebie, na nas tu wszystkie plan, ale może jakiś ma? w chwilach gorszych, myślę sobie, że może jestem złą matką i np stwierdził, że sie nie nadaję, że może jestem złym człowiekiem ale później myślę, że to bzdura, każda z nas się najbardziej tu nadaje, bi nasze dzieci to są chyba tutaj najbardziej wyczekane wink wierzę, że przyjdzie na nas czas wink.
                  • turboturtles Re: majowe ivf ;-)) 12.05.12, 18:11
                    A ja nie mam żadnych dzieci, jesteśmy po 3 nieudanuch IUI, każdą kolejną porażkę przechodziłam coraz gorzej.
                    Potem mąż się zdenerwował, i stwierdził, że z IUI koniec, i dość szybko podjął decyzję o IMSI. W sumie z miesiąca na miesiąc smile
                    W pracy nie mogę się w ogólę ostatnio skoncentrować na niczym, tylko ciągle ta myśl o dziecku. Najgorzej jak każda z nich się chwali swoimi, i czasem niektóre żeby uszczypnąć, mimo iż wiedzą, że mamy problemy z zajściem, mówią teksty typu "ty i tak tego nie zrozumiesz, bo nie masz dzieci i nie wiesz jakie to szczęście".
            • daanuta7 Re: majowe ivf ;-)) 16.05.12, 13:44
              Dziewczyny też jestem z Wamismile jestem po jednym nieudanym transferze, teraz zdecydowaliśmy się z męzem na drugi. Mamy zamrożone 2 komórkismile 3majcie kciuki! jutro umawiamy się w naszej klinice!
              • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 16.05.12, 14:36
                trzymamy wink)
        • margolcia.26 Re: majowe ivf ;-)) 04.06.13, 09:31
          witam dziewczyny. czy któraś pomoże ??? 23 maja miałam punkcję. 28 transfer. wczoraj lekarz kazał zrobić mi badania. Bata hcg wyszło 6,22. Progesteron 39,45. A estradiol 1147( 20 maja estradiol wynonsił 1174 czyli nie znacznie spadl). Powiedział że na podstawie tych wyników nie można stwierdzić ciąży i kazał powtórzyć za trzy dni. denerwuję się strasznie bo nie miałam mrozaczków. 12 komórek pobrano. wszystkie się zapłodniły a 5 dniu zostały tylko dwie i je podano B2, B3.
          • eva-braun Re: majowe ivf ;-)) 04.06.13, 18:25
            Raczej trudno tu cokolwiek pomóc... Tylko powtórka badania i weryfikacja hcg da odpowiedź.
    • kavainca nie mam dobrych wieści.. 12.05.12, 19:08
      U mnie negatywnie. Intuicja mnie niestety zawiodła. Czuję się ok, już sie ogarnełam. Klinika zaproponowała gratisową wizyte u psychologa, podziękowałam. Łza nam sie w oku zakreciła, ale dramatu nie było.
      Teraz kcikamy tylko za biorców. Licze, że kiedys w klinice mi powiedzą, że im sie udało i że mają fajnego dzidziulka smile
      • eva-braun Re: nie mam dobrych wieści.. 12.05.12, 19:40
        nie będziecie korzystać z zamrożonych oocytów?
        • kavainca Re: nie mam dobrych wieści.. 12.05.12, 20:38
          nie wiem, mamy rok na decyzję
          póki co odpuszczamy
          • kinka-inka Re: nie mam dobrych wieści.. 12.05.12, 21:39
            Przykro mi Kavasad
            My niestety też raczej nie świętujemy, znowu nie będę mieć transferu, cykl bezowulacyjnysad
            eh...
            Nadal będę trzymać kciuki za każdą z Was
            Niestety moje pozytywne nastawienie jakoś się zmniejsza, mam raczej wrażenie, że im dłużej tym mniejsza szansa, że jak cały czas coś idzie nie tak to raczej nie ma co liczyć na szczęśliwe zakończenie. Boję się tego bardzo, mamy 2 zarodki, jedno podejście, później przerwa, nie wiem jak to wpłynie na nas, na nasz związek, na dalsze plany...
            no i rozmrażanie, jakoś tego chyba boję się najbardziej, ogólnie dzisiaj mam dzień pt "boję się, nie mogę, nie uda się"
            Niby dramatu nie ma bo nie mam jeszcze powodu do łez ale na prawdę jest mi źle.
            Liczę, że w którymś momencie ogarnę się i z jakimiś nowymi siłami za miesiąc pojawię się w invimedzie...


            • kavainca Re: nie mam dobrych wieści.. 12.05.12, 21:46
              Kinka, dużo siły kiss
            • lamia39 Re: nie mam dobrych wieści.. 12.05.12, 22:09
              Kinka-inka nie łam się na zapas,czytalam ostatnio ze jakis zarodek byl odmrozony i wszczepiony po 11 latach....wiem ciężko jest kurczowo trzymac sie optymizmu gdy jest pod górke. Tu biologia rządzi - jednym daje zdrową ciąże przy regularnych nałogach, inna musi lezec z nogami do gory przez 9 miesięcy...
              Jak z mezem zylismy sobie beztrosko i bez antykoncepcji przez 3 lata to tak sobie pomyslalam ze my to chyba dzieci nie bedziemy miec, a ku mojemu zdziwieniu w nast m-cu bylam w ciązy, co prawda w kolejnym bylo juz po wszystkim, ale zadziało sie niemozliwe.
      • lili2010 Re: nie mam dobrych wieści.. 13.05.12, 02:10
        nie lubię! kava tak bardzo wierzyłam, że Ci się uda, podziwiam za siłę i trzymanie się swojej decyzji, chyba bym nie dała rady i jeszcze chciała próbowac.
        Witam pozostałe dziewczyny i dajmy sobie wszystkie wielkiego kopa na szczęście
        • kavainca Re: nie mam dobrych wieści.. 13.05.12, 07:17
          no właśnie wstałam rano i powiedziałam sobie, że nie chcę aby moja córka była sama na świecie i...chyba...może...zaczynam mysleć o skorzystaniu z tych oocytów...teraz po mrożeniu to już musi być icsi..
          może po urlopie, w sierpniu...chyba...
          • lamia39 Re: nie mam dobrych wieści.. 13.05.12, 11:38
            kava, piszesz ze teraz musi byc isci; czy mialas jakies obiekcje? bo rozum ze zamroziliscie swoj zarodek, sory za moja niemrawosc ale nie jestem wtajemniczona w te procesy jeszcze; jesli to bedzie sierp to obie bedziemy probowac
            a teraz powiem wam cos ku pokrzepieniu serc: ide ulica w piekny sloneczny dzien i moim oczom z daleka ukazuje sie kobieta 50+ przysiegam, nie mogla tylko tak wygladac, jakas przytyta, ale dziwny ten brzuch, za chwile widze ciazowy pepek, za chwile ją cala z jej moze 8mies brzuchem!smile
    • eva-braun Re: majowe ivf ;-)) 12.05.12, 19:53
      i ja się dopiszę, witając się w tym wątku, choć ubiegłoroczny majowy - jak i kilka innych - nie był dla mnie szczęśliwy. Może tym razem będzie inaczej..? Skąd brać nadzieję przy którymśtam podejściu...
      Aktualnie czekam na @ po zakończeniu przedwczoraj pigułek anty i rozpoczęciu również przedwczoraj stymulacji estrogenem.
    • lamia39 Re: majowe ivf ;-)) 12.05.12, 20:33
      drogie_majoweczki Od trzech dni nie rozstaje z kompem i Waszymi historiami,maz sie cieszy bo moze pilke nozna w ciszy ogladacsmile Jednym w duchu gratuluje, za inne trzymam kciuki walczcie do skutku. Jestem nowa i mam stresa przed pisaniem na forum smile ale jestescie takie dzielne, ze postanowilam dolaczyc; w sierpniu zaplanowalismy z M nasze inv; dla wszystkich kt sie martwia wiekiem i innymi przeszkodami mam 39 lat i to moje I podejscie, wiec glowa do gory mlodsze kolezanki, macie czas! tyle tu sie cudow w miedzyczasie wydarzylo, a historie wygladaly na wrecz te bez happyendow.
      Łatwiej uwierzyć w cudze szczęście niż w swoje - ale trzeba wierzyc!
      Łatwiej
      • turboturtles Re: majowe ivf ;-)) 12.05.12, 21:22
        Kava, przykro mi sad

        Eva i Lamia, witajcie.

        Eva, nadzieja zawsze się znajdzie, chociaż promyczek smile

        My, kobietki jesteśmy dzielne smile

        Lamia, nie stresuj się - pisz śmiało big_grin
      • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 12.05.12, 21:44
        lamia,tu cuda się zdarzą.
        Sama doświadczyłam jednego, który dziś ma ponad dwa lata.
        Udała się pierwsza iui, choć w zasadzie nie powinna sie udać. Potem były jeszcze dwie, no i teraz inf. Wyrobiliśmy statystykę - żeby nie było wink W końcu trochę cudów trzeba zostawic dla innych smile
        • edytka8080 Re: majowe ivf ;-)) 12.05.12, 22:03
          trzymam za was dziewczyny w kciuki mi juz mineło 11 lat walki i też sie staram o pierwsze i tyle lat walki
        • lamia39 Re: majowe ivf ;-)) 12.05.12, 22:13
          cuda są po to żeby się zdarzaćwink
          kava i dla Was wystarczy!
          • rokitka00 Re: majowe ivf ;-)) 12.05.12, 22:45
            Witam nowe dziewczyny i życzę fasolkowego maja smile

            Ja już po wizycie. Estradiol 12,2 - gin ocenił na ok. Jajniki śpią. Endo 4,5. Dostałam następne leki, tj, Puregon i Bravelle - teraz muszę się kuć 3 razy o tej samej porze, codziennie. Nie wiem jak ja to wytrzymam, ehh
            • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 13.05.12, 07:19
              wytrzemasz,jeśli tylko masz odtre, cienki i krótkie igły - dasz radę smile
              • justin-75 Re: majowe ivf ;-)) 13.05.12, 09:28
                Witajcie. 10.05 miałam invitro... teraz oczekuje na wyniki... na fora zaczęłam wchodzić dopiero przedwczoraj, teraz myślę, że dobrze... gdyby nie to, że jestem mega pozytywną osobą, to po czytaniu różnych wypowiedzi pewnie bym zaczęła świrować i już w nocy lecieć po test. DZIEWCZYNY OPUŚCIE!!! Będzie co będzie! Ja po 12 latach złych diagnoz dowiedziałam się, ze tylko ivf i cóż mój dylemat był jeden... zabieg czy meble w kuchni???... powiedziałam sobie, że próbuję 3 razy a potem adopcja... a jak nie wyjdzie to będę starą babą plewiącą ogródek, pijącą sobie kawkę na tarasie i przytulającą się do kotka. Za bardzo się napinacie. Jak będzie aniołek to będzie. Wy i tak macie niewiele do gadania. Nie ma co planować! Mnie bardzie przeraża mój teraźniejszy wielki napompowany brzuch... raczej zastanawiam się kiedy przejdzie... no bo jak można mieć brzuch jakbym była ok 5-6 mca ciąży jak to dopiero 3dpt smile mój mąż się nabija: przyzwyczajaj się. Wkurza mnie też częste bieganie na siusiu...
                • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 13.05.12, 09:35
                  Cześć,
                  ja z tych mnie napinających się wink
                  a w temacie brzucha: nie masz przypadkiem hiperstymulacji?
                  • justin-75 Re: majowe ivf ;-)) 13.05.12, 09:50
                    nie wiem... w czasie transferu jeszcze produkowałam pęcherzyki.... stada pęcherzyków... stwierdziłam, że 5 dni po transferze odpoczywam... a potem wracam do pracy... bo od leżenia to już mnie wiadomo co boli... jeżeli nie będzie poprawy to zadzwonię do lekarza we wtorek i zobaczymy... podobno dawki stymulantów miałam niskie... jak by co to do 22.05 wytrzymam tylko co powiedzieć klientkom w pracy, że co wydęło mnie bo ... o już wiem nałykałam się helu z balonów wink)) a że mam lekką nadwagę to nie odleciałam...
                    • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 13.05.12, 09:54
                      justin,
                      przestań bohaterzyć wink
                      o ile wzrósł Ci obwód brzucha?
                      • justin-75 Re: majowe ivf ;-)) 13.05.12, 10:10
                        jakieś 10 cm w pasie niżej więcej... właśnie czytałam objawy hiperstymulacji i nie mam co się jak na razie martwić... bóle jak na @ i częściej sikam, więcej piję, ... ale to się nasila już od punkcji. nie przejmuję się...
                        • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 13.05.12, 10:14
                          nie musisz mieć wszystkich objawów...ale jesli dużo sikasz to dobrze...
                          10 cm to chyba nie tragedia, ale na szelki wypadek pogadaj z ginem
                          • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 13.05.12, 10:15
                            dostałaś kroplówki i dostineks na zatrzymanie stymulacji?
                • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 13.05.12, 11:13
                  nie wiem co miałaś na myśli pisząc " nie napinajcie się", każda z nas do sprawy podchodzi indywidualnie, jeden przeżywa bardziej, drugi mniej. Niepłodnośc dotyka tak intymnej sfery życia, że nie mówimy o tym na imprezie przy kawie czy winie, każdej napotkanej osobie a gdzieś moim zdaniem wygadac się trzeba. Sama piszesz, że poszukałas takiego fora, więc rozumiem, że w Tobie temat też jakoś siedzi. Nie jedna z nas jest na tym forum kilka lat i jest po to, żeby się wspierac, napiąc, odpuścic etc. Nie da się tak całkiem wyłączyc, za duzo leków,kasy, badań i wizyt w klinice, żeby człowiek był w stanie o tym nie myslec, a że będzie co ma byc to jest oczywiste wink
                  • lamia39 Re: majowe ivf ;-)) 13.05.12, 12:07
                    czytalam najrozniejsze wpisy z 2010; byla tam jedna dziewczyna (nie wiem czy mozna nik podacsmile i ona miala kazda probe do bani i trwalo to 2 lata po czym czytam ze na poczatku 2012 jest w ciąży. naturalnej. nie sposób niedocenić psychy, takich hist jest tu mnostwo, cos w tym musi byc skoro kobiety po adopcjach w ciaze zachodza, albo te kt naprawde sie juz poddaly...Justa tak trzymaj ale nie kozacz tylko dbaj o siebie; Lili trzymam kciuki bardzo mocno!
                    • justin-75 Re: majowe ivf ;-)) 13.05.12, 13:26
                      a poza tym brakuje mi na forach konkretów... jakie dziewczyny miały objawy dokładnie w czasie stymulacji po punkcji a następnie transferach... wiadomo, że internet to nie lekarz... ale to bardziej uspokaja... konkret w stylu: objawy które mogą niepokoić i powodowały przykre konsekwencje... to jest informacja, która mnie pomaga, bo wtedy wiadomo, że trzeba zareagować i zwrócić się do lekarza... Chciałabym, żeby wszystkim się udało i jeżeli ktoś się decyduje na taka drogę to jest odważny i silny... na pewno pełen niepokoju i nadziei, ale cóż my takie małe istotki możemy jeszcze zrobić... nic... a może ktoś poda link na super zdrową sałatkę dla przyszłej mamy smile
                  • justin-75 Re: majowe ivf ;-)) 13.05.12, 13:10
                    lili2010: ja rozumiem że każdy przeżywa to indywidualnie... tylko czy coś mi to da jak przez te 12 dni od transferu napinać się, denerwować o każdy szczegół... najważniejsze to wiedzieć podstawowe wiadomości... przecież każda z nas wie intuicyjnie czy coś jest nie tak... a czy mamy na to wpływ czy zarodek się zagnieździ... żadnego... przecież żadna z Nas po zabiegu nie przerzuca węgla, nie wspina się na ściance, każda uważa, oszczędza się... a jak się nie uda to dlaczego mam zagnębiać się i zastanawiać się... czy może to przez to, że wynosiłam za ciężkie śmieci... a może za długo kucałam... jak się ma udać to się uda a jak nie to co ja na to poradzę... takie moje przeznaczenie... mogę mieć tylko pretensje to tych pseudo lekarzy, że tak długo eksperymentowali za mną... weszłam na fora żeby z grubsza dowiedzieć się jakie objawy mają dziewczyny po transferze... i stwierdziłam, że nie tylko ja się tak czuję, więc czym mam się przejmować... oszczędny tryb życia nie oznacza leżenia plackiem i czekania jak ktoś mi przyniesie wszystko do łóżka... ciąża to nie choroba... to cudowny czas... rozumiem Was, że kasa... czekanie... kolejna jedna kreska... Czemu np nie piszecie, że oczekujecie na badanie z truskawkową maślanką na tarasie, że właśnie przeleciał motyl... tylko: nie wytrzymam..., musi się udać... jeszcze 8 dni...Ja też mam nadzieję... podświadomie o tym pewnie myślę, ale staram się żyć i cieszyć się pieskiem... kotkiem... kwiatkami na klombie... to jest niezmienne... a jak jeszcze będę miała obok siebie wózek ze śpiącym aniołkiem to super... Czy moje podejście to takie kozakowanie???
                    • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 13.05.12, 13:32
                      justin nie uważam, że Twoje podejście to kozakowanie wink od rozpoczęcia leczenia 5 lat temu żyję naprawdę normalnie i jestem raczej osobą zadowoloną z życia, cieszę się tzw. motylem, imprezuję, wyjeżdżam, bawię się etc. W moim najbliższym towarzystwie o in vitro nie wie praktycznie nikt, ale jestem osobą, która potrzebuje te wszytskie "lęki" z siebie gdzieś wyrzucic, więc wyrzucam je tu. Możliwe, że to tak wygląda, że żyjemy tylko tym, ale myślę, że tak nie jest, piszemy tu o tym, bo taka tematyka forum i to czego pewnie tak normalnie żadna z nas nie mówi nikomu, poużalam się tu, popłaczę czasem pośmieję a za chwilę wyłączam kompa, siadam na tarasie z dobrą książką i cieszę się życiem. Mam chwile zwątpienia, czemu akurat mnie to spotyka, że jedni sobie zaplanują i mają, a ja tyle muszę czekąc tu patrz moja sygnaturka wink. Reasumując wink nie jestem ponurakiem, zaglądającym co chwila w majtki co mi się tam wydarzyło ale nie ukrywam, że do in vitro dojrzewałam długo, każdą z 5 iui jakoś przeżyłam, ale z jednej strony cieszę, się bo dużo mnie to nauczyło pokory i cierpliwości i hihi teraz czekam na nagrodę wink))
                    • lamia39 Re: majowe ivf ;-)) 13.05.12, 14:28
                      Justin czytajac Twoj 1szy post pomyslalam super , ta dziewczyna ma podejscie, dajesz swojemu organizmowi zadecydowac, dlatego napisalam tak trzymac (i podtrzymuje), jestes rozsądna i nie poddajesz sie kazdemu symptomowi(tak trzymacwink kozaczyc moze niezbyt fortunne slowo(wybacz)ale pomyslalam sobie ze kazdy ma wlasnie to swoje podejscie. i nie spinac sie jest bardzo ciezko, moze nawet nie tylko o kase tu chodzi, ale o to by wreszcie sie udalo, dziewczyny sa pelne pokory(za bardzo?nie wiem). Ty sobie bardzo pomagasz pozytywnym mysleniem, zarazaj tym optymizmem, ja wciaz przed.. wiec sobie uszczknesmile
                      • justin-75 Re: majowe ivf ;-)) 13.05.12, 15:20
                        lamia39: dzięki za wszytko... właśnie mój mąż stwierdził, że mnie opętało coś, że się udzielam na forum wink mówisz, że kasa nie tylko jest ważna to informuje starających się.... :0 wychowanie "pokemonka" (choć każdy twierdzi, że jego będzie idealne wink) do 18 rż w wersji podstawowej, bez jakiś tam fanaberii ... obozów zagranicznych, wypasionych ciuchów to koszt ok 200 000 zł. Szok nie!!! prawie mieszkanie... 2/3 samochodu Wojewódzkiego... choć sory on płacił w euro wink... także koszt starania to nie wszystko... kredyt długoterminowy... fajnie jakby się na starość zwrócił...
                        • lamia39 Re: majowe ivf ;-)) 13.05.12, 16:02
                          Justin, kasa i tak by sie na cos wydała smile
                          a ta może i się zwróci.... wink
                        • turboturtles Re: majowe ivf ;-)) 13.05.12, 17:22
                          Koszt utrzymania do 18 rż to 200.000 zł, czyli reasumując średnio 925.00zł miesięcznie. Da się przeżyć - tutaj przynajmniej wydajesz no coś "pewnego". A przy in vitro walisz kasę od 10 tys w zwyż miesięcznie, i nie wiesz czy nie wywalasz znowu w błoto - reasumując to prawie roczne utrzymanie dziecka wg.tego, co napisałaś. Takie jest moje podejście do tego. Nie mam nieograniczonej ilości gotówki. To, co mam wolałabym spożytkować włąśnie na tą malutką dzidzię, a nie na lekarzy i kolejne niewiadome...
                          Dodając te wszystkie IUI, leki, badania, wychodzą potem kwoty ogromne, i nie każda z nas może sobie "ot, tak" na to pozwolić. Stąd też ten dodatkowy stres.
                          Skoro ty go nie masz, to super - ciesz się, ale są osoby ( w tym ja ) , któe myśl, że nie będą miały włąsnego dziecka dosłownie przeraża.
                          No, ale to jest kwestia psychiki - każdy człowiek jest inny.
                          • justin-75 Re: majowe ivf ;-)) 14.05.12, 10:52
                            turbiturtles: myślę, że prawie wszyscy mają ograniczone pole manewru kasą... ale najważniejsze jest zaplanować sobie ile razy czego i co dalej... wiele dziewczyn ma problem z komórkami, że za mało wytwarzają albo w ogóle... to może rozwiązaniem jest adopcja komórek tak samo jest z nasieniem... jeżeli ktoś decyduje się na leczenie i nic z tego nie wychodzi to może trzeba dylematy moralne w stylu: moja nie moja komórka, moje nie moje nasienie odrzucić... przecież i tak będzie się rozwijać w kobiecie... co innego jak kobieta nie może donosić... to może adopcja (mnie przeraża procedura ale jakby nie było wyjścia)... jest wiele rozwiązań... ale trzeba mieć plan działania... nie można wychodzić z założenia, że próbuję i próbuje i próbuję... takie postępowanie jest wykańczające... moim zdaniem pojęcie "własnego dziecka" nie oznacza moja tylko i wyłącznie komórka i moje nasienie i urodzone przeze mnie... a ja jak słyszę, że facet nie będzie się spuszczał do pojemniczka bo nie jest oblechem i to na pewno jej wina... to mam ochotę tak walnąć, żeby padłi i już nie wstał ... Pomocne otoczenie jest najważniejsze... ja wiem, że na pewno się doczekasz... czuję to... ale kiedy... to nie ważne... najwyżej będziesz bardzo dojrzałą mamą smile
                        • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 13.05.12, 17:23
                          justin,
                          Twoje podejście jest bardzo bliskie mojemu smile
                          wczotaj dowiedziałam się, że inv nie powiodł się, było przykro ale szybciutko sie ogarnęłam.
                          Właśnie kończe urzadzać nasze wymarzone mieszkanie...nigdy nie stawiałam na jedną kartę. Podczas całego protokołu żyłam normalnie. Wykończyliśmy mieszkani i przeprowadzilismy się, wyrwałąm dwie 4ki i założyłam aparat, notmalnie trenowałam...po transeferze odpusciłam jedynie bieganie. Gdybym nie miała wielu zajeć w życiu i tylko byłoby ta walka, to by było trudne do ziesienia... Embriony się nie zagnieżdziły...widac nie były tak dobre na jakie wyglądały...musiały się zwyczajnie rozsypać i tyle...a czy to dlatego, że żyłam normalnie? oczywiscie, że NIE !!!
                          Poxzdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki
                          • justin-75 Re: majowe ivf ;-)) 14.05.12, 11:09
                            dzisiaj mój brzuszek dalej jest powiększony ale mogę go już wciągnąć... co jakiś czas czuję bóle ale spoko... dzisiaj nawet nastawiłam pranie i powiesiłam je... teraz z perspektywy tygodnia to dobrze, że jestem na L4, za bardzo byłam obolała po stymulacji, punkcji, może przy samym transferze byłoby inaczej... a teraz idę zrobić sobie kawkę... miłego dzionka...
                            • rokitka00 Re: majowe ivf ;-)) 14.05.12, 20:27
                              Mi się już zastrzyki zaczynają dawać we znaki. Bravelle jest bolesna już przy podawaniu. Normalnie czuję jak mi się ten szczypiący płyn rozlewa pod skórą, brrr

                              A myślałam że obejdzie się bez zwolnienia po transferze, a tu coś czuję że już po punkcji będę w potrzebie.
                              • rokitka00 Re: majowe ivf ;-)) 14.05.12, 20:28
                                ahh dziewczyny, miałam zapytać

                                Czy robiłyście sobie jakieś okłady na brzuch po zastrzykach, które uśmierzyły by trochę ten ból?
                                • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 14.05.12, 21:14
                                  ale to aż tak Cię boli? nie miałam takich zastrzyków jak Ty, niestety nie mam pomysłu jakie okłady na uśmierzenie bólu mogłby pomóc, ile jeszcze masz tych zastrzyków? kiedy punkcja?
                                  • rokitka00 Re: majowe ivf ;-)) 14.05.12, 21:32
                                    Jeszcze nie boli aż tak, ale już zaczyna. Każde kolejne wkłucie już nie jest ok, a zastrzyki biorę już od 14 dni, teraz dołożyli mi do tamtych kolejne i właśnie jeden z nich boooli. Zaczynają się też robić już siniaki i obawiam sie że jak tak dalej pójdzie to nie będę miała gdzie tych zastrzyków robić, a zostało ich jeszcze na 7 dni po 3 zastrzyki.
                                    • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 14.05.12, 21:41
                                      może trafiasz w zrosty? mnie tak bardziej bolał cetroide, gonal super wchodził, teraz mam clexane i on szczypie przy podawaniu, ale później jest ok, zastrzyki robiłam na zmianę raz z jednej strony, raz z drugiej, na siedząco najlepiej żeby mi się tworzył fałd jakiś i mocno trzymam do samego wyciągnięcia igły, póki co bez siniaków
                                      • rokitka00 Re: majowe ivf ;-)) 14.05.12, 21:54
                                        Ja mam 3 zastrzyki, przy czym jeden muszę robić z 1-1,5 cm pod pępkiem, a pozostałe 2 raz z jednej raz z drugiej, ale po bravelli właśnie robią się siniaki, mimo że lek wstrzykiwany jest bardzo wolno. Też robię na siedząco, bo na leżąco to juz w ogóle jest masakra.
                                • justin-75 Re: majowe ivf ;-)) 14.05.12, 21:21
                                  moje przygotowywanie było takie: od 22 dc po pół ampułki gonapeptylu, potem wizyta w 2 dniu kolejnego cylku (23.04)... badania estradiolu, fsh, lh, progesteron - zmniejszenie dawki do 1/4 ampułki a od 3 dc puregon 175 ml, kolejna wizyta 27.04 i badanie estradiolu i progesteronu... dawka podtrzymana... zastrzyki nie bolesne tylko samo wkucie... kolejna wizyta 2.05 badania ta sama dawka (pęcherzyki rosną jak szalone), 5.05 kolejna wizyta - brzuszek już pobolewa i lekkie wydęcia, badania te same, zostaje sam puregon w takiej samej dawce; w poniedziałek rano 7.05 punkcja, całkiem spoko tylko cały czas bolą jajniki i miałam coraz bardziej napięty brzuch, we wtorek mało co się mogłam ruszać tak mnie ciągnęło... środa była spoko bo nawet urzędowałam w ogródku, w czwartek 10.05 transfer... całkiem niebolesny zabieg... 10 sekund trwał a tyle przygotowań... w piątek, sobotę i prawie całą niedzielę przeleżałam... i to wstawanie po trzy razy w nocy na siku sad, dzisiaj już spoko, tylko czasami bóle jak na @... 22.05 badanie... ciekawe jaki będzie wynik, na pewno nie zrobię wcześniej testu... i czy wracam całą parą do prac ogródkowych czy nie...
                                  • lamia39 Re: majowe ivf ;-)) 14.05.12, 21:59
                                    mnie lekarz przepisal duphaston od 16 dnia cyklu aby miesiaczka"zluszczyla macice", a potem od 2dc juz hormony; mam 3 tyg urlopu, jesli dobrze policzylam Justin ty mialas transf 18 dni po 2dc (od 23.04 do 10.05) uncertain- to prawie zjadlo by mi moj urlop.. ta synchronizacja najb mnie stresuje, bo klinike mam daleko od miejsca zamieszkania stad dl urlop..
                                    • justin-75 Re: majowe ivf ;-)) 14.05.12, 22:07
                                      lamia39: ja do punkcji normalnie pracowałam a L4 wzięłam sobie od punkcji 8 dni... zależy ile musisz dojechać, ale kliniki raczej są elastyczne i przyjmują wieczorami wizyty przecież nie są codziennie tylko co trzy cztery dni, więc można dojechać... w sumie na początku miałam iść na urlop ale stwierdziłam, że urlop może mi się przyda w następnym roku smile długość protokołu zależy od wyników, dawek...
                                      • lamia39 Re: majowe ivf ;-)) 14.05.12, 22:17
                                        mnie dzieli 2000kmsmile
                                        I-szą polowe zrobie wypoczynkowa a II-gą reprodukcyjnasmile
                                        mi lek mowil ze powinno wystarczyc,ale nie mozna nic brac za pewnik na 3m-ce wczesniej
                                        powinnam się chyba przeprowadzić di innego wątku smile ale za Was wszystkie trzymam kciukikiss
                                        • justin-75 Re: majowe ivf ;-)) 14.05.12, 22:33
                                          to rzeczywiście masz daleko... a nie przemyślałaś, że prawie po zabiegu musisz wsiąść do samolotu albo przejechać tyle km.... najważniejsze są 2-3 pierwsze tygodnie po... hm ... nie znaczy, że chcę cię nastraszyć, ale nie masz nic bliżej... nie wiem gdzie mieszkasz, ale może warto wydać więcej...
                                          • lamia39 Re: majowe ivf ;-)) 14.05.12, 22:51
                                            miałam szczera rozmowe z lekarzem...on z tych co nie owija w bawełne, przekonalo mnie to ze nie jestem pierwsza przyjezdną u niego. A jego nasze wyniki i zdecydowal sie nas poprowadzic(mój wiek) Ja się licze ze wszystkim, nawet jak stym nie wyjdzie... wiec tu czy tam.. a jak bede potrzebowac L4 to zostane dluzej, praca nie zając..
                                            jedyne co mnie zaskoczylo, to w PL jestem juz starsza pani, a tu nie jest za późno smile
                                • justin-75 Re: majowe ivf ;-)) 14.05.12, 21:29
                                  rokitka00 napisała:

                                  > ahh dziewczyny, miałam zapytać
                                  >
                                  > Czy robiłyście sobie jakieś okłady na brzuch po zastrzykach, które uśmierzyły b
                                  > y trochę ten ból?


                                  pewnie trafiłaś na nerwy... spróbuj ciepłej sody oczyszczonej. sad
                                  • rokitka00 Re: majowe ivf ;-)) 14.05.12, 21:34
                                    justin-75 napisał(a):

                                    > rokitka00 napisała:
                                    > > Czy robiłyście sobie jakieś okłady na brzuch po zastrzykach, które uśmier
                                    > zyły b
                                    > > y trochę ten ból?

                                    > pewnie trafiłaś na nerwy... spróbuj ciepłej sody oczyszczonej. sad

                                    Dzięki.
    • eva-braun Re: majowe ivf ;-)) 15.05.12, 12:13
      i ja dziś zaczęłam kłucie: Gonal+Menopur
      • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 15.05.12, 14:31
        powodzenia wink Kasia jak Twoje testowanie??
        • eva-braun Re: majowe ivf ;-)) 15.05.12, 16:37
          eee... nie pierwszyzna to, więc dam radę! wink
          A jak Twoje samopoczucie i przeczucie? smile
          • pularda Re: majowe ivf ;-)) 15.05.12, 17:07
            U mnie w pracy kolejna dziewczyna w ciąży. Trochę boli... Jutro jadę do lekarza, na wizytę kontrolną po nieudanym in vitro. Ciekawe, co powie. Myślę cały czas o kolejnym podejściu, tylko skąd wziąć pieniądze...
            Trzymam kciuki za wyniki badań bhcg.
            • rokitka00 Re: majowe ivf ;-)) 15.05.12, 18:49
              No właśnie, co jeśli sie nie uda? Ja chyba odpuszczę, bo nie będę miała funduszy na dalszą walkę, a już teraz jak pomyślę o kolejnych zastrzykach to robi mi sie słabo.
          • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 15.05.12, 21:42
            przeczuc żadnych, "objawów" również, piersi powiększone i obolałe i to wszystko, stresic się zaczynam i z jednej strony to robiłabym betę już a z drugiej to wolałabym jak najdłużej życ nadzieją, bo na samą myśl, że znowu miałabym zobaczyc 1 to bleee
        • kasia3203 Re: majowe ivf ;-)) 15.05.12, 22:15
          Lili, dziewczyny
          odebrałam wynik beta 0 - zero, w 9 dpt czyli nic,
          2 próba IMSI, za każdym razem nacięcie otoczki zarodka, 2 pełne programy i porażkasad
          co mam napisać więcej? co zrobić teraz? jaką podjąć decyzję?
          i znowu los zaśmiał mi się w twarz, a to nie tak miał być.
          trzymam za Was dziewczyny, dużo uśmiechu, eh...
          • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 15.05.12, 22:25
            przytulam, strasznie mi przykro ;-((, ale 9 dpt to nie jest za wcześnie na betę?
          • eva-braun Re: majowe ivf ;-)) 15.05.12, 22:32
            Wiem jak boli i wiem, że żadne słowa teraz nie dadzą Ci ukojenia, więc przytulam tylko...
          • rokitka00 Re: majowe ivf ;-)) 16.05.12, 18:32
            Kasiu strasznie mi przykro

            Robiłaś juz jakieś badania genetyczne? Może tu tkwi problem.
    • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 16.05.12, 17:57
      lili,
      kiedy testujesz? bo troche wypadłam z obiegu...uncertain
      • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 16.05.12, 19:04
        ja 21.05, najbliższa do testowania jest chyba turboturles?
        • lamia39 Re: majowe ivf ;-)) 16.05.12, 20:20
          przesylam wam cieple mysli dziewczyny.. trzymajcie sie.
          w cz-wie cos sie ruszylo i ivf bedzie dofinansowywany, jakis beton pęka, nareszcie..
          • turboturtles Re: majowe ivf ;-)) 16.05.12, 20:44
            Dziewczyny, u mnie też dobrych wiadomości nie ma - wczoraj zaczęłam plamić, dzisiaj przyszła mega @, i beta 0,6 sad
            Pierwsza próba nie udana a mrozaczkow brak sad
            • justin-75 Re: majowe ivf ;-)) 17.05.12, 06:54
              jak czytam o waszych niepowodzeniach to się niestety to trochę udziela... ja sprawdzam dopiero we wtorek... ale czekają na mnie mrozaczki... także jak coś to od środy ogródek a potem w lipcu-sierpniu transfer... mój mąż stwierdził, że nie ma co robić testu wcześniej, bo w najgorszej sytuacji to objawy ciąży będę miała parę dni dłużej... brzuszek mi trochę opadł... ale często mnie muli, już nie chodzę tak często siusiu... zobaczymy...
            • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 17.05.12, 08:17
              ;-((((((((((((( kurcze ani jednej dobrej wieści póki co ;-( masz jakiś plan co dalej?
              • turboturtles Re: majowe ivf ;-)) 17.05.12, 10:47
                Trzeba zacisnąć pięści, i próbować raz jeszcze smile
                W przyszłym tygodniu jadę do kliniki, chce zacząć kolejna próbę jak najszybciej
                • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 17.05.12, 11:03
                  to zaciskam kciukasy dalej, ja się strasznie okresowo czuję, do poniedziałku wydaje mi się mega daleko, ciekawe czy dotrwam i @ nie przyjdzie wcześniej ;-/ moje pozytywne nastawienie z godziny na godzinę niknie
                  • pularda Re: majowe ivf ;-)) 17.05.12, 17:08
                    Byłam wczoraj u lekarza i plan jest taki. W czerwcu histeroskopia, żeby zobaczyć co nieco od środka, jak będzie ok, to w lipcu transfer naszego jedynego mrozaczka. Koszt ok.1000 zł, więc dam rade, musimy zaoszczędzić. Tak myślę, może wiosna nie służy poczęciom. Lilli przerwij tę zła passę. Całuski. Smutno mi jakoś...
                  • justin-75 Re: majowe ivf ;-)) 18.05.12, 20:29
                    lili2010: jak się czujesz... czy Tobie też jest niedobrze tak jak mnie... co jakiś czas mnie muli i mam uderzenia gorąca... piersi obolała... po dłuższym zastanowieniu nie czuję sie tak jak przed @... ale do wtorku jeszcze trochę czasu
                    • lamia39 Re: majowe ivf ;-)) 19.05.12, 13:47
                      ja cały czas trzymam za was kciuki dziewczyny.niech Was ogarniają tylko pozytywne przeczucia!
                      Justin uderzenia gorąca to dobry objaw, ale pamietaj do wtorku: książka, motyl i relakssmile
                • sylles3 Re: majowe ivf ;-)) 17.05.12, 23:26
                  Hej dziewczyny, chciałam się przyłączyć i prosić o wsparcie duchowe. To moje pierwsze podejście i jestem w tym temacie zielona. Stymulację Gonapeptylem zaczęłam 21.04, teraz gdy LH spadło lekarz zaaplikował mi Gonal 150 i Menopur. W poniedziałem jadę na badania a wieczorem wizyta. Cholernie się boję co mnie dalej czeka. A Wy jak tam starania?
                  Pozdrawiam wszytskie stresujące się przyszłe mamy smile
                  • rokitka00 Re: majowe ivf ;-)) 18.05.12, 18:14
                    Byłam wczoraj na wizycie kontrolnej po 5 dniach stymulacji. Najpierw mieliśmy badania krwi i wyniki ok. Estradiol 323,4. USG juz nie było takie ok. Wyhodowałam tylko 5 pęcherzyków Wprawdzie lekarz powiedział ze przy moim amh to naprawde dobrze, ale mnie to jakoś nie pociesza. Następna wizyta w sobotę i w poniedziałek.
                    • justin-75 Re: majowe ivf ;-)) 18.05.12, 20:24
                      rokitka00: wystarczy jeden a konkretny! smile tu się liczy jakość a nie ilość...
                    • eva-braun Re: majowe ivf ;-)) 19.05.12, 09:43
                      Rokitka, Ty może w Novum?
                      • rokitka00 Re: majowe ivf ;-)) 19.05.12, 16:18
                        Nie ja w Gamecie w Łodzi.

                        Mój estradiol poszybował, że hej. Jak w czwartek miał 323 to dzisiaj 964, ale gin strwierdził, że spodziewał sie większego
                        Pęcherzyki się rozmnożyły, jest ich już 11, ale takich sensownych na tą chwilę 6.
                        • pularda Re: majowe ivf ;-)) 19.05.12, 19:43
                          Dziewczyny!, bo już się pogubiłam, która z was leczy się w Provicie? Podchodzimy znowu w lipcu, i już boję się o wynik. Tak z obserwacji, najgorsze jest, gdy zanikają objawy przedmiesiączkowe, czy ciążowe. Jak cos boli, kłuje, ćmi, męczy, to jest dobrze. Trzymam kciuki za wyniki badań!
                          • turboturtles Re: majowe ivf ;-)) 19.05.12, 21:49
                            Ja się tam leczę
                          • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 19.05.12, 23:58
                            ja też PROVITA
                            • rokitka00 Re: majowe ivf ;-)) 20.05.12, 13:54
                              Dziewczyny jak się liczy tygodnie ciąży po in vitro? Przeczytałam na jakimś blogu, że gin powiedział dziewczynie, że zaczyna się liczyć od 1 dnia antyków i potem całą procedurę i ona jak normalnie byłaby w 4 tyg, to jest w 8. Dla mnie to jakieś dziwne, bo przecież dzięki IVF można dokłądnie określić datę zapłodnienia, to po co dodawać te tygodnie?
                            • justin-75 Re: majowe ivf ;-)) 20.05.12, 14:34
                              no i nie wytrzymałam... dzisiaj 10dpt... zrobiłam test.... i jedna gruba krecha a druga słaba... w sumie to za wcześnie... badanie mam umówione na wtorek... ale wczoraj w pracy mnie muliło... parę razy jak próbowałam rozmawiać to miałam gulę w buzi... i te uderzenia gorąca... bóle w podbrzuszu są do wytrzymania... nigdy też nie wstawałam w nocy na siku...od trzech nocy grzecznie ok 23, 4.30 a potem kolejne mega siku 7, nie mówiąc o razach w ciągu dnia... rano się budzę mega spocona... mój mąż stwierdził, że oszalałam i nakręcam się, śmieje się, że półtora kreski to lepiej niż jedna a gorzej niż dwie... i w najgorszym razie we wtorek objawy przejdą... czyżby to nie było za duże szczęście pierwsze podejście i już???
                              • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 20.05.12, 15:33
                                gratuluję Justin z całego serca wink, jak miło wreszcie jakąś dobrą wiadomośc usłyszec, ja się nie skusiłam, idę jutro na betę, myśli od swojej potencjalneij ciąży odsunęłam teraz bardzo daleko... bo tak blisko mnie moja przyjaciółka przeżywa koszmar utraty swojej 19 letniej córki ;-((, jak błahe są moje problemy, jaki ten świat niesprawiedliwy ;-(, dam znac jutro jak moja beta. Trzymam kciuki, żeby Twoja wymarzona druga kreska była coraz mocniejsza.
                              • lili2010 wymarzone dwie kreski....... 20.05.12, 21:12
                                jednak pojechałam do apteki i zakupiłam test...po 5 latach...zobaczyłam dwie kreski
                                • magdafiolka Re: wymarzone dwie kreski....... 20.05.12, 21:28
                                  lili gratulacjesmilewkoncu sie doczekalas tych dwoch kreseksmileduzo szczescie dla wassmile
                                • eva-braun lilli, justin, gratulacje!!! 20.05.12, 21:28
                                  smile))
                                  I dla nas dużo fluidów proszę wink
                                • sylles3 Re: wymarzone dwie kreski....... 20.05.12, 22:24
                                  Hej, napisałaś że leczyłaś się w Proviecie. Ja róweniż się tam leczę - możesz napisać u którego doktora? Ja jutro mam wizytę i cała w strachu jestem. Pozdrawiam
                                • justin-75 Re: wymarzone dwie kreski....... 20.05.12, 23:21
                                  lili2010: a jednak nie wytrzymałaś smile) i zrobiłaś test... smile) teraz trzymam kciuki, żeby się udało wszystko dalej...wysyłam moje pozytywne fluidy....uuuuuu..... musi być dobrze
                              • lamia39 Re: majowe ivf ;-)) 21.05.12, 11:55
                                Lili, Justin GRATULACJE
                                Jestescie promykiem nadziei dla wszystkich starajacych sie i tych, dla kt decyzja wciáz przed. Duzo bety Wam zycze smile
                        • eva-braun Re: majowe ivf ;-)) 20.05.12, 21:27
                          gratuluję szybującego estradiolu! wink
                          U mnie wczoraj też wizyta kontrolna - to był 5 dzień stymulacji - estradiol 1280, bodajże 6 dużych pęcherzyków, sporo drobnych. Dołożone kolejne zastrzyki. Kolejna wizyta we wtorek.
                          • rokitka00 Re: majowe ivf ;-)) 20.05.12, 21:59
                            No to jak na 5 dzien stymulacji to estradiol bardzo ładny.

                            justka trzymam kciuki za betę, wierzę że ci się udało smile
                            • eva-braun Re: majowe ivf ;-)) 20.05.12, 22:43
                              Rokitka, a może po prostu w innych jednostkach? wink
                              U mnie jest w pmol/l, a może u Ciebie było w pg/mol...?
                              • pularda Re: majowe ivf ;-)) 21.05.12, 09:12
                                Bardzo się cieszę dziewczyny! Lilli, dzięki Tobie uwierzyłam w skuteczność Provity! Czyli nie mogę się poddać, trzeba walczyć! Napisz, proszę, który lekarz był przy punkcji, a który przy transferze. Całuski dla wszystkich!
                                • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 21.05.12, 09:49
                                  u mnie zawsze przy wszystkich zabiegach jest lekarz do którego chodzę Dr G. M. czekam na betę...
                                  • kavainca Dziewczyny, wielkie gratulacje 21.05.12, 11:19
                                    no i kciukam za betę, małe serduszka oraz za duże słodkie i pyskate dzieci smile*
                                    • lili2010 Re: Dziewczyny, wielkie gratulacje 21.05.12, 14:31
                                      moja beta: 25323 wink), na wyniku pisze, że to norma dla 6 tygodnia a to przecież 2..
                                      • kavainca Re: Dziewczyny, wielkie gratulacje 21.05.12, 14:47
                                        wow,
                                        piękna beta, będzie dwoje slicznych i pyskatych wink)))
                                        fajnie się czyta takie newsy smile))
                                        lili, jeszcze raz z całego serca GRATULUJĘ !!!
                                        • lili2010 Re: Dziewczyny, wielkie gratulacje 21.05.12, 15:13
                                          rany... myślisz?? jedno mocno pyskate w domu już mam, do gina idę 28 maja, w środę, powtórzę betę czy prawidłowo przyrasta, tak bardzo boję się cieszyć.
                                          • amika3 Re: Dziewczyny, wielkie gratulacje 21.05.12, 17:54
                                            och lili aleś zaszalała, punkcik dla Provity, bo zaczęłam się martwić w jej skuteczność smile ja się leczę u innego lekarza, ale z tego co widzę schemat postępowania w stymulacji jest podobny... najczęściej menopur i gonal, tylko w różnych dawkach..lili teraz ty znikniesz z tego forum.. mam wrażenie że znowu zostałam sama..
                                            • lili2010 Re: Dziewczyny, wielkie gratulacje 21.05.12, 22:31
                                              na razie nie mam zamiaru nigdzie znikać, trzymam mocno kciuki za pozostałe majowe dziewczynki, jeszcze w to nie do końca wierzę. Kurcze tak inaczej sobie wyobrażałam ten dzień, w którym wreszcie po 5 latach jakaś pozytywna wiadomość się pojawi a jak jest to raz, że nie mogę w to uwierzyć, a dwa, że myślami jestem ze swoją przyjaciółką i nie wiem już jak jej pomóc, ja wreszcie w upragnionej ciąży a ona traci ukochaną córkę ;-((, jakie to życie pokręcone ;-/
                                              • kavainca Re: Dziewczyny, wielkie gratulacje 22.05.12, 10:36
                                                lili, co z dzieckiem Twojej przyjaciółki?
                                                • lili2010 Re: Dziewczyny, wielkie gratulacje 22.05.12, 11:57
                                                  nie żyje, zginęła w wypadku sad
                                                  • grazyna_milewska Re: Dziewczyny, wielkie gratulacje 22.05.12, 12:30
                                                    życie jest okrutne...sad
                                                    wyobrażam sobie tak ciężko w takiej sytuacji skakac do góry...;/
                                                  • lili2010 Re: Dziewczyny, wielkie gratulacje 22.05.12, 13:24
                                                    nie ma skakania ;-(, nie ma słów pocieszenia dla nich, ciężko jest i na pewno jeszcze długo będzie, do tej pory wyjście do pracy było przyjemnością, bo miałam to szczęście siedzieć, od 11 lat z osoba z którą się doskonale rozumiałam, teraz nie wiem jak jej pomóc, bo nie ma chyba większego bólu i większej tragedii... a żyć dalej trzeba
                                                  • kavainca Re: Dziewczyny, wielkie gratulacje 22.05.12, 13:48
                                                    uncertain
                                          • monia2000 Re: Dziewczyny, wielkie gratulacje 21.05.12, 18:16
                                            Ja również gratuluję i nieśmiało proszę o kciukanie w środę o 11 smile Mamy drugie iui, mam nadzieję, że to będzie szczęśliwe smile
                                      • justin-75 Re: Dziewczyny, wielkie gratulacje 21.05.12, 21:06
                                        a u mnie 11 dpt beta 226 smile smile smile
                                      • rokitka00 Re: Dziewczyny, wielkie gratulacje 21.05.12, 21:19
                                        Lili Świetna wiadomosć i wygląda mi to na groszka i fasolkę smile GRATULUJĘ!!!!!!
                                        • rokitka00 Re: Dziewczyny, wielkie gratulacje 21.05.12, 21:19
                                          Jeszcze na punkcję troszkę poczekam. Pęcherzyki się na mnożyły i nie mają miejsca żeby podrosnąć. Dostałam jeszcze jedną porcję zastrzyków sad i w środę na kontrolę i mam nadzieję decyzję kiedy punkcja.
                                    • turboturtles Re: Dziewczyny, wielkie gratulacje 21.05.12, 21:47
                                      GRATULACJE big_grinbig_grin
                                      W końcu dobre wiadomości - oby betki rosły wysooooko smilesmile
                                      • pularda Re: Dziewczyny, wielkie gratulacje 22.05.12, 09:48
                                        Lilli, bardzo się cieszę, ale też zazdroszczę. Wiem, że to paskudne uczucie i walczę z nim z całych sił. Mam w sobie ogromne pokłady macierzyństwa, gdyby było mi to dane, to pewnie miałabym gromadkę dzieci, tak bardzo je kocham. Mam córeczkę, dlatego wiem, jakie to cudowne. Przeraża mnie czekanie, niemoc, bezsilność. Coś ciężki mam dzisiaj dzień...
                                        • lili2010 Re: Dziewczyny, wielkie gratulacje 22.05.12, 10:42
                                          wiem co czujesz, bo przez ostatnie 5 lat mnie to trzymało ;-(, jak się dowiedziałam o ciąży szwagierki to wyłam cały dzień z żalu. Teraz jest we mnie strach, tak już chyba jest, że najpierw się modlimy, żeby były chociaż te dwie głupie kreski a potem o każdy kolejny mały kroczek do przodu, boję się nawet głośno pomyśleć, że się udało, żeby nie zapeszyć. Jestem z wami wszystkimi serduchem cały czas, przecież jeszcze parę dni temu mówiłam sobie, że wszystkim się udaje tylko nie mnie. Poprzednią ciążę znosiłam źle, co chwilę szpital bo co chwile coś nie tak, wczoraj zrobiłam badanie tarczycy z niedoczynności wpadłam w nadczynność, szybkie zmniejszanie dawki i tak co chwile drżę ;-/
                                          • turboturtles Re: Dziewczyny, wielkie gratulacje 22.05.12, 11:19
                                            Oj tam, nie marudźcie, wy chociaż macie już po 1 dziecku, ja nie mam żadnego, a moje pokłady macierzyństwa duszę w sobie od ponad 4 lat i nie mam nawet 1 dziecka tak jak wy, żeby choć część tych pokładów mu dać.
                                            I tak samo, jak się powiaduje że ten w ciąży, tamten w ciąży to mi serce dosłownie pęka, bo ja nigdy w ciąży nie byłam i nie mam nawet 1 dziecka, które mogłbym kochać.

                                            Jutro jadę do kliniki, i chcę sobie jak najszybciej zrobić histeroskopię - żeby jak najszybciej zacząć kolejne podejście.
                                            • lili2010 Re: Dziewczyny, wielkie gratulacje 22.05.12, 18:45
                                              turboturles, a Tobie nie kazali robic, histero przed podejściem pierwszym? mi doktorek nie chciał zrobic iui bez histeroskopii.
                                              • turboturtles Re: Dziewczyny, wielkie gratulacje 22.05.12, 21:24
                                                No właśnie nie, dopiero w necie wyczytałam, że to powinno być zrobione. W sumie na ich stronie internetowej jest napisane, że to robią jak się 1 nie uda.
                                                Jakbym wiedziała że to lepiej wykonać, napewno zrobiłabym to przed 1 IMSI . Jutro jadę na wizytę, muszę zapytać czemu mi moja prowadząca o tym nie wspomniała sad

                                                A powiedz mi, czy robiliście też badanie kariotypów ?
                                                • justin-75 Re: Dziewczyny, wielkie gratulacje 22.05.12, 22:02
                                                  turboturtles: ja na pierwszej wizycie przed zaczęciem przygotowań dostałam wykaz badań do wykonania... min kariotyp męża i mój, ale dodano, że jest to drogie badanie ok 400 zł za osobę i jak chcemy to możemy je zrobić... dowiedziałam się, że na pewno powinno się je wykonać jeżeli były wcześniej poronienia... my nie robiliśmy
                                                  • justin-75 Re: Dziewczyny, wielkie gratulacje 22.05.12, 22:08
                                                    turboturtles: a tak w ogóle na wynik czeka się ok miesiąca
                                              • turboturtles Re: Dziewczyny, wielkie gratulacje 22.05.12, 21:26
                                                Przed IUI miałąm wykonane tylko sono hsg, nic poza tym a o histero tez nikt nie wspomniał sad
                                                • amika3 Re: Dziewczyny, wielkie gratulacje 23.05.12, 21:10
                                                  turboturtles, ja też jestem z Provity, lekarz od razu zaznaczył że przed pierwszą próbą musi być histero i to u nich najlepiej. Zrobił w Provicie na 3 piętrze (w szpitalu) w ramach NFZ, nie dałam ani grosza smile
    • eva-braun Re: majowe ivf ;-)) 22.05.12, 21:40
      i mnie dziś estradiol ponad 5900, pojutrze punkcja
      • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 22.05.12, 22:11
        wow, niezły masz ten estradiol wink, powodzenia na punkcji, to już połowa drogi.
        Turboturles, mój doktorek, też najpierw zrobił sono-hsg, tam zobaczył jakiś cień czy coś i stwierdził,że histeroskopię trzeba zrobic, przed in vitro miałam jeszcze laparoskopię, bo chciał się upewnic, czy nie ma endometriozy
        • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 22.05.12, 22:12
          a i kariotypów nie robiliśmy.
        • eva-braun Re: majowe ivf ;-)) 22.05.12, 22:43
          ech, no własnie poczytałam i nie wiem, czy nie za wysoki - wolałabym uniknąć hiperstymulacji...
          • justin-75 Re: majowe ivf ;-)) 22.05.12, 23:39
            eva-braun: wysoki masz wynik, bo ja dwa dni przed punkcją miałam 1003,9 sad
            • eva-braun Re: majowe ivf ;-)) 23.05.12, 23:26
              co nie przeszkodziło Ci w zobaczeniu na teście dwóch krech smile

              Wg mnie to inne jednostki. U Ciebie w pg/ml, u mnie w pmol/l. 1 pg/ml = 3,67 pmol/l, zatem moje prawie 6000 pmol/l = 1635 pg/ml, więc jest ok smile
          • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 23.05.12, 10:37
            ja miałam pow 4300 (ile powyżej nie wiadomo)
            miałam 17 pełnowartosciowych oocytów, 5 dpt prg=460 !
            gdybym zaszła w ciążę hiperka byłaby murowana.
            • pularda Re: majowe ivf ;-)) 23.05.12, 20:30
              Ja tez dopiero teraz będe miała histeroskopie, po pierwszej nieudanej próbie. Mój lekarz mówi, że lepiej byłoby, gdyby nic nie wyszło, ale ja myślę, że rozsądniej byłoby znaleźć przyczynę naszych niepowodzeń. W Provicie robią to badanie na NFZ, prawda? A czy trzeba płacić za konsultacje anestezjologiczną? Można zaraz wrócić do pracy? Za dużo juz byłam na L4...
              • amika3 Re: majowe ivf ;-)) 23.05.12, 21:21
                Pularda, ja odpisałam wyżej Turbotutles, że w Provicie miałam tą histero na NFZ (teraz w lutym) znieczulenie miałam tylko miejscowe, nie trzeba było więc anestezj. nie był to przyjemny zabieg, ale dało się wytrzymać smile
                • olivka2010 Re: majowe ivf ;-)) 23.05.12, 21:49
                  Leczyłam sie w 3 klinikach ale dopiero w Salve zrobiono mi histeroskopie zaraz na samym początku , przed zabiegiem dostałam coś przeciw bólowego do żyły takze nic nie czułam , sam zabieg trwa moze 10-15 minut potem odpoczywa sie około godziny i do domu , histero miłam w piątek a do pracy normalnie w poniedziałek , sam zabieg nie był nieprzyjemny także nie trzeba się bać
                  • olivka2010 Re: majowe ivf ;-)) 23.05.12, 21:50
                    acha zapomniałam dodać ze ja miałam na fundusz robiony
                  • pypcia7 Re: majowe ivf ;-)) 14.10.12, 08:53
                    przygotowuje się do bycia dawczynia - także mam zleconą histeroskopię - jaki jest koszt?
      • rokitka00 Re: majowe ivf ;-)) 23.05.12, 22:28
        Dzisiaj kolejny dzień w klinice, E2 wzrosło do 3600 a więc ok, bo powyżej 4 tys jest przestymulowanie (takie dostałam info w mojej klinice), pęcherzyki jeszcze podrosły, dobrze rokujących jest 6-8 pęcherzyków, endo 11,8 mm. Punkcję mam w piątek.

        Ja jak zgłosiłam się po raz pierwszy do kliniki to miałam za sobą HSG i laparo więc histero mi nie robili.
        • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 24.05.12, 08:24
          granica hiperki jest chyba umowna: miałam 4300 i hiperki nue było, ale ciązy też nie.
          • pularda Re: majowe ivf ;-)) 24.05.12, 09:22
            Turboturtles, jak po wizycie, jakie dalsze plany? Moja histeroskopia będzie w połowie czerwca, a potem wracamy po mrozaczka.
            • sylles3 Re: majowe ivf ;-)) 24.05.12, 16:10
              Hej dziewczyny! Jutro rano mam punkcję - strasznie się boje. Potem to czekanie - chyba zwariuje sad
              • justin-75 Re: majowe ivf ;-)) 24.05.12, 16:54
                szlles3: nie ma się czym martwić... zabieg w znieczuleniu... jak już przestają dzialać przeciwbolowe to moze trochę niekomfortowo, ale spoko... trzymam kciuki

                eva-brown: to teraz niech pan lub pani bocian działa i czekamy na efekty smile
              • rokitka00 Re: majowe ivf ;-)) 24.05.12, 17:06
                Sylles ja też mam jutro punkcję i podświadomie zaczynam się stresować. Nie chce nigdzie czytać jak to się odbywa i czy potem boli, bo dopiero się zdenerwuję.
                • justin-75 Re: majowe ivf ;-)) 24.05.12, 17:10
                  rokitka00 napisała:

                  > Sylles ja też mam jutro punkcję i podświadomie zaczynam się stresować. Nie chce
                  > nigdzie czytać jak to się odbywa i czy potem boli, bo dopiero się zdenerwuję.

                  nie ma sie co denerwowac, będzie dobrze, życzę WAM tyyyylllleeee zarodkow
                  • sylles3 Re: majowe ivf ;-)) 24.05.12, 17:20
                    Dzięki dziewczyny za wsparcie. Taka była twardzielka a teraz zaczynam pękać!
                    Wczoraj estriadol miała 1200 i 6 pęcharzyków. Nie wiem czy to dużo czy mało???
                    A gdzie się Rokita leczysz? Ja Provita
    • eva-braun Re: majowe ivf ;-)) 24.05.12, 16:30
      już po punkcji: 14 komórek, w tym 9 dojrzałych i 1 z dużą szansą na dojrzenie. Jestem w ogromnym szoku, biorąc pod uwagę, że w ostatnim podejściu była tylko jedna komórka. W pn transfer.
    • turboturtles Re: majowe ivf ;-)) 24.05.12, 18:52
      Dzięki dziewczyny za odpowiedzi smile

      Po wizycie - mam zleconą laparoskopię z histeroskopią i nakluciem jajnikow na 6 czerwca.
      Pobrali nam tez krew na kardiotypy, i jeszcze mnie dodatkowo na przeciwciala jajnikowe czy jak to sie tam zwie smile

      Kolejne podejscie od lipca, bo na czerwcowe się nie zalapiemy ze względu na długie oczekiwanie na wyniki tych kardiotypów - aż miesiąc.
      • rokitka00 Re: majowe ivf ;-)) 24.05.12, 19:12
        O to nakucie jajników lepiej dopytaj. Mój gin z kliniki się za głowę złapał jak zobaczył, że w czasie laparo miałam nakuwane jajniki, zwłaszcza że okazało się że moje AMH jest kiepskie.
        • justin-75 Re: majowe ivf ;-)) 25.05.12, 06:10
          właśnie sprawdziłam wyniki bety ... i rośnie smile 11dpt - 206, 14dpt - 606... już drugą noc nie mam bóli, ale za to mdłości coraz większe... czy Was też tak wydyma w ciągu dnia?... w następnym tygodniu jeszcze jedna beta a 5.06 wizyta u lekarza... to jest straszne, ale z dnia na dzień coraz bardziej się denerwuję... czy się uda, czy będzie dobrze... miłego dzionka dziewczyny
          • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 25.05.12, 11:12
            każdego kiedys dopada...wink
            dasz radę i może lepiej nie wariuj z tą betą, bo co Ci to da? wkręcasz sie tylko...
            • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 25.05.12, 11:49
              heheh justin, to już pojechałaś z ilością badanych bet wink a miałaś być wyluzowana ;-p, ja się stresuje wielkością mojej i poszłam dziś do labu zapytać, czy może gdzieś przecinka nie zapomnieli postawić, kazali zbadać powtórnie bo im mówię, żebym była w 7 tygodniu to nie jest możliwe, chyba nawet jak na bliźniaki to bardzo dużo, bo przejrzałam wątek ciążowy i tam dziewczyny w dwupaku miały zdecydowanie mniejsze.
              Dziewczyny po punkcji co tam u was? ale na tym wątku dużo provitówek wink
              • lili2010 :-((((((((((((((((((((((( 25.05.12, 12:51
                coś jest nie tak, beta spadła do 7 tys. oszalaję
                • kavainca Re: :-((((((((((((((((((((((( 25.05.12, 12:56
                  wiem, ze sie stresujesz, ale pomyśl rozsądnie
                  teraz beta jest ok, moze poprzednio miało być 220,...tak to wygląda
                  wiem, że ciężko w tym stresie o rozsądek i logikę
                  ale baaaardzo prawdopodobna wersja - nie?
                • olivka2010 Re: :-((((((((((((((((((((((( 25.05.12, 13:07
                  lili2010 nie panikuj może wcześniejsza beta była żle wykonana a ta dzisiejsza to dobrze wykonana


                  kiedyś zrobiłam badanie i wynik mnie przeraził poszłam zaraz do lekarza i on tylko spojrzał powiedział że to bład lab i zrobili mi w ramach reklamacji drugi raz ,oczywiście nastepny wynik był dobry
                • eva-braun Re: :-((((((((((((((((((((((( 25.05.12, 17:21
                  lilli, nie chcę Cię smucić i nie chciałam tego pisać wcześniej, ale mnie się wydaje, że to nie jest prawidłowy zarodek sad Jak byłam na początku roku w szpitalu po łyżeczkowaniu, była dziewczyna po IVF, też na łyżeczkowanie i u niej właśnie beta była jakaś ponad 26 tys. w 2 tyg.po transferze. To chyba nie jest prawidłowe uncertain
                  Obym nie miała racji.
                  Kciuczę za błąd labu!
                • rokitka00 Re: :-((((((((((((((((((((((( 25.05.12, 17:59
                  lili ja myślę że ta poprzednia beta mogła być błędna, może źle wpisali na wyniku, bo była bardzo wysoka jak na ten tydzien. Głowa do góry. Za 2 dni powtórz i zobaczysz co i jak. Myślę ze będzie ok.
              • lamia39 Re: majowe ivf ;-)) 03.06.12, 10:58
                hej majówki,
                poczytuje was, trzymam kciuki, rokitka,sylles,areska powodzenia, dajcie znac jak po usg, justin, lili, olivka... jesli kogos pominelam, nie miejcie za zle..
                moja droga jakaś wybujała sie zrobiła..
                w srode wyczulam cos w piersi, nie zgrubienie , ale wielkie jak pol palca...polecialam w sob do gin na usg (oczywiscie zdazylam juz sama sobie zdiagnozowac co mi dolega) szlam jak na sciecie.. ale gin miał swoją dignoze, jest mala torbiel, ponoc nie grozna, a to wielkie cos to zatkany kanał.. mam wrocic na kontrole. chcialam tez zobaczyc czy moje piersi nadaja sie na dawke hormonow kt mam przyjac. Od śr do sob dzień trwał rok, więc wiem co czujecie czekając na testowanie. czy to jakas zaprawa na stres przed ivf? smile
        • rokitka00 Re: majowe ivf ;-)) 25.05.12, 17:54
          Cześć dziewczyny smile

          Punkcja miała się zacząć punkt 9. Pielęgniarka zaprowadziła mnie do sali zabiegowej, weszłam do łazienki, wyskoczyłam ze wszystkiego od pasa w dół, a w zamian dostałam przerzoczystą spódniczkę i papucie, podobne do tych szpitalnych tylko z innego tworzywa. Potem przeszłam do sali zabiegowej, położyłam się na takim leżącym fotelu ginekologicznym, no i się zaczęło smile Pielęgniarka 5 razy !!! wkuwała się żeby założyć wnflon. Bolało :chlip: Aż zapytałam doktora czy bez znieczulenia by się nie obyło, ale pan dr powiedział, że nie wytrzymam z bólu sad No ale w końcu się udało. Dostałam kroplóweczkę, potem maskę na twarz, a po chwili... ktoś śmiał mnie obudzić big_grin a tak dobrze mi się spało big_grin Pokimałam jeszcze godzinkę i kazali się zbierać. Potem 2 godz. na korytarzu i wreszcie konsulatcje z ginem.

          Wyjęli wszystko co było. 9 komórek było dojrzałych, ale po chwili 2 odpadły i zostało nam 7 prawidłowych X( Pan dr powiedział, że o 14 będą zapładniać, ale do tego już nie jesteśmy im potrzebni big_grin i możemy jechać do domu big_grin W sobotę będą dzwonić z inf. jak się mają nasze maleństwa.
    • eva-braun zonk... 25.05.12, 17:17
      z 9 komórek, o których wczoraj wiedzieliśmy, do zapłodnienia przeznaczyliśmy 6, no i dziś okazało się, że tylko 3 poprawnie się zapłodniły uncertain Kurcze, żeby to człowiek mógł przewidzieć! Decydowałabym wtedy o zapładnianiu wszystkich, a tak to mamy tylko mrożone oocyty... Zarodki będą hodowane do blastocyst, więc wtedy transfer będzie we wtorek. O ile dotrwają...
      • kavainca Re: zonk... 25.05.12, 17:21
        to nie matematyka, tu niczego nie da się przewidzieć uncertain
        jakbys miała 9 pięknych blastusiów, to dopiero miałabys zonka...
        głowa do góry smile
        • eva-braun Re: zonk... 25.05.12, 17:23
          pewnie 9 blastusiów by nie było, widząc aktualne efekty zapładniania.... Miałabym mrożone zarodki, które zawsze dają większą szansę na ciążę, niż mrożone oocyty uncertain
          • kavainca Re: zonk... 25.05.12, 18:01
            spokojnie, nie panikuj...
            • eva-braun Re: zonk... 25.05.12, 18:11
              pewnie inaczej bym podchodziła, gdyby to był mój pierwszy raz...
              • kavainca Re: zonk... 25.05.12, 18:41
                Przeciez nawet mając doswiadczenia w poprzednich razów nie da się przewidzieć co się stanie. Postąpiliście zgodnie z Waszym sumieniem i wiedzą...odpuść sobie te wyrzuty, bo pojełaś najlepszą decyzje na podstawie swojej wiedzy...przecież to nie była dywersja, tylko przemyslana decyzja
                przytulam smutki kiss
        • sylles3 Po punkcji 25.05.12, 17:32
          Hej dziewczynki jestem już po punkcji, rzeczywiście nie było tak strasznie. Pobrali 6 komóreczek - teraz to czekanie do jutra - cała wieczność. Głowa do góry - grunt to pozytywne myślenie smile
          • rokitka00 Re: Po punkcji 25.05.12, 17:58
            Cześć dziewczyny smile

            Ja też juz po punkcji.

            Wyjęli wszystko co było. 9 komórek było dojrzałych, ale po chwili 2 odpadły i zostało nam 7 prawidłowych X( Pan dr powiedział, że o 14 będą zapładniać, ale do tego już nie jesteśmy im potrzebni big_grin i możemy jechać do domu big_grin W sobotę będą dzwonić z inf. jak się mają nasze maleństwa.
            • olivka2010 Re: Po punkcji 25.05.12, 18:50
              ja dostałam od mojej dawczyni 9 komórek zapłodniło sie 6 a do 5 doby przetrwały tylko 3 ,które mam podane nie zostało mi nic do zamrozenia sad(((

              życze wam zeby u was było lepiej , trzymam kciuki

              lili2010 a za Ciebie trzymam podwójnie , pisz co tam u Ciebie
              • kavainca Re: Po punkcji 25.05.12, 18:59
                Olivka,
                serce mi w gardle stanęło
                ja oddałam właśnie 9 komórek, ale to chyba nie możliwe, żebyś je dostała, bo minie powiedzieli że podcholimy z biorczynią równocześnie...może ściemniali...mam nadzieję, że jednak dostałeś świeżaki, nie mrożone...
                • olivka2010 Re: Po punkcji 25.05.12, 21:27
                  kavainca myśle ze nie bo ja podchodziłam razem z dawczynią i chyba wiem która to dziewczyna była , smile

                  • kavainca Re: Po punkcji 25.05.12, 21:58
                    ufff...przestraszyłam się, że Ci trefne oocyty dałam wink
                    ale tak z drugiej strony to chyba troche słabo, że wiesz która to.
                    • olivka2010 Re: kava 25.05.12, 22:54
                      kavainca napisała:


                      > ale tak z drugiej strony to chyba troche słabo, że wiesz która to.


                      nie wiem napewno , bo z nikim nie rozmawiałam
                      • kavainca Re: kava 26.05.12, 08:04
                        to chyba lepiej
                        u mnie nie było mozliwości abyśmy się spotkały: punkcja - wiadomo bez niej. A mój transfer byłw drugiej dobie, więc też niebyło możliwości...
                        Ale jak miałaś 9 oocytów to raczej miałaś dziewczynę, która sama nie podchodzila do inv tylko wszysko oddała, bo żadko się dzieje, że dziewczyna tak się stymuluje zeby mieć dla siebie i oddać 9...tak mi przynajmniej w klinice powiedzieli...
                        • lamia39 Re: kava 26.05.12, 12:39
                          kavainca, jestes skarbnica wiedzywink moze i mi podpowiesz - przy spotkaniu z lek dowiedzialam sie ze moge byc dawczynia jesli z jakichs powodow nie bede mogla po zarodek wrocic; potem przeczytalam po wizycie,na str kliniki, ze jest limit wiekowy. co wtedy? kosz? oczywiscie w takiej syt zdecydowalabym bym sie na wszystkie od razu , ale z racji wieku ponoc podaja max 2 zarodki..
                          • kavainca Re: kava 26.05.12, 12:54
                            nie wiem, czy dobrze zrozumiałam pytanie...
                            limit wiekowy jest dla dawczyń
                            w salve nie płacisz za procedurę i leki tylko 1500 za coś tam - chyba za samo zapłodnienie icsi lub 500 za inv. Jeśli bedziesz miała np hiperkę to trzeba embriony zamrozić i to jest chyba Twój koszt. Nie wiem co z późniejszym transferem. Chyba gratis, bo przecież go nie było...tak na logikę...ale musisz się upewnić
                            Moje koszty wyglądały tak: 500 inv, 1200 mrożenie oocytów i 300 narkoza do punkcji - chciałam miec wiekszy komfort - w sumie 2tysiace.

                            ps. właśnie sobie uświadomiłam, że zachowuję sie jakbym wszechwiedząca była ;/ a nie jestem smile))))
                            • lamia39 Re: kava 26.05.12, 13:14
                              sory jesli pogmatwałam smile
                              tak, byłabym dawczynią.
                              przy pierwszym inv z racji wieku (39) mają mi być pobrane i zapł 3 zarodki (moje własne), 2 podane, a 1 "na potem".
                              wiec sie zastanawiam (na zapas) co w przypadku jak nie bede mogła wrocić po ten zarodek, bede chciała go podarować, a tu zong bo jest od za starej dawczyni.
                              • kavainca Re: kava 26.05.12, 13:23
                                aaaa...
                                no to skomplikowane...nie wiem uncertain
                                to jest właśnie ten brak prawa regulujacego temat..uncertain
                              • lamia39 Re: kava 26.05.12, 13:26
                                szykujemy sie do własnego ivf. chcemy miec dzieci, ale wiesz, bywa różnie.
                                napisałam, że byłabym dawczynią jesli z jakichs przyczyn nie mogłabym wrócić po moj ostatni zarodek.
                                • lamia39 Re: kava 26.05.12, 13:30
                                  byłaś szybsza z odp, dziękismile
                                  no własnie, z rozmowy z lekarzem (a zna mój wiek) wynikało, ze mogę być dawczynią.
                                  a tu z ciekawości weszłam na ich stronke i patrze a tu limit wiekowy.. bede dzwonic i sie pytac...
                • lili2010 jestem 25.05.12, 21:36
                  no więc: panika zażeganana, babka w labie mnie tak wystraszyła, że rozpłakałam się przy niej, powiedziała, żebym się natychmiast kontaktowała z lekarzem bo to może byc zaśniad, rak albo nie wiadomo co, laboratorium się NA PEWNO wg niej nie pomyliło, a spadająca beta jest złym oznakiem. Wybłagałam w provicie, żeby mnie natychmiast przyjeli no i się udało. Reasumując wg lekarza to MUSI byc pomyłka, na usg pęcherzyk ciążowy widac -jeden, zaśniadu nie widzi i powiedział, że jakby to był zaśniad to beta powinna jeszcze urosnąc a nie zmalec do 7 tys. więc zapominamy o wyniku pierwszym i uważamy, że to pomyłka a drugi traktujemy jako pierwszy. Kropek ma 8 mm, wizyta za dwa tygodnie, już u doktorka do którego chodzę, bo ten awaryjnie mnie przyjął.
                  • eva-braun Re: jestem 25.05.12, 21:46
                    no to cudnie! kciuczę za Twego Kropka dalej smile
                  • olivka2010 Re: do lili2010 25.05.12, 21:50
                    to super smile smile
                    no to dzisiaj miałaś zwariowany dzień ale najważniejsze ze wszystko dobrze sie skończyło
                    ja w poniedziałek po zrobieniu drugiej bety poszłabym do tego lab i powiedziała co o nich myśle
                    • lili2010 Re: do lili2010 25.05.12, 22:14
                      ehh, już szkoda moich nerwów, ważne, że się wyjaśniło.
                      Mocno kciukam dalej za was dziewczyny po punkcji wink a Ty kava już coś postanowiłaś?
                      • kavainca Re: do lili2010 25.05.12, 22:28
                        postanowłam, a w zasadzie postanowiliśmy.
                        W sierpniu trzeba będzie odmrozić ze 3 oocyty, zapłodnić i podhodować do blastów, bo cos to tak wygląda, że po drodze się rozsypały...
                        Ważne czy biorczyni się ładnie wyhodowały i czy jej sie udało. Zakladam, że facet zdrowy, bo inaczej adoptowaliby embrion. Jeżeli u niej lipa to oocyty lipne i ogólnie lipa...
                        Będę w przyszłym tygodniu na Dniu Dziecka w Salve to może się czegoś dowiem.
                  • kavainca Re: jestem 25.05.12, 22:01
                    no i git smile
                    • sylles3 Po transferze:) 28.05.12, 14:40
                      Hej dziewczynki właśnie wrócilam z kliniki po transferze. Dwa zarodki podane, dwa pojechały na zimowisko. Teraz to czekanie.... okropność
                      Rokita a Ty jak tam po transferze.... jakoś tu cicho na tym forum
                      • atram_w Re: Po transferze:) 28.05.12, 18:15
                        Ja stale podczytuje. Trzymam kciuki - oby się udało.

                        U mnie w czwartek testowanie po 3 IUI.

                        sylles3 napisał(a):

                        > Hej dziewczynki właśnie wrócilam z kliniki po transferze. Dwa zarodki podane, d
                        > wa pojechały na zimowisko. Teraz to czekanie.... okropność
                        > Rokita a Ty jak tam po transferze.... jakoś tu cicho na tym forum
                        • rokitka00 Re: Po transferze:) 28.05.12, 18:27
                          O 14:40 miałam transfer 2 zarodków, jeden 5 komórkowy, a drugi 3 komórkowy. Trochę nas to zmartwiło, bo w 3 dobie od punkcji powinny być 8 komórkowe sad a do tego 3 zarodek jest kiepski, jeszcze nie wiadomo czy będzie się nadawał do mrożenia, ehh
                          • eva-braun Re: Po transferze:) 28.05.12, 18:55
                            rokitka, a reszta się nie zapłodniła, czy obumarła po?
                            Bądź dobrej myśli! smile
                            • rokitka00 Re: Po transferze:) 28.05.12, 19:08
                              reszta się nie zapłodniła, także moja radość z 7 komórek nie trwała zbyt długo
                              • eva-braun Re: Po transferze:) 28.05.12, 19:54
                                to tak, jak i moja z 14... uncertain
                      • eva-braun Re: Po transferze:) 29.05.12, 22:20
                        i ja dziś zabrałam dwie blastusie. Teraz tydzień czekania i właściwie powinno być wiadomo co i jak.
                        • sylles3 Kiedy Beta 30.05.12, 07:01
                          Dziewczyny mam pytanko, jeśli transfer miałam w poniedziałek 28.05. o 12.30 to kiedy najlepiej robić betę? Czy 08.06 byłby ok? Czy lepiej zaczekać do 11? Pozdrawiam
                          • lili2010 Re: Kiedy Beta 30.05.12, 08:18
                            ja odczekałam równe 14 dni.
                            • areska8 Re: Kiedy Beta 30.05.12, 14:10
                              Cześć dziewczyny, jestem tu nowa, dziś mój 6 dpt jednego zarodka i samopoczucie od samego początku jak przed @. Zobaczymy co z tego będzie, obawy mieszają się nadzieją, z niecierpliwością czekam na wykonanie testu, chyba jeszcze trochę wytrzymam.
                              • olivka2010 Re: Kiedy Beta 30.05.12, 17:41
                                ja wczoraj zrobiłam test ale wyszła jedna kreska a dzisiaj tj. 9dpt zrobiłam betę jest 113


                                lili a jak z twoją betą ?
                                • eva-braun Re: Kiedy Beta 30.05.12, 17:49
                                  to bardzo dobre wieści olivko! Myślałaś co, jeśli będą trojaczki? wink
                                  • kavainca Re: Kiedy Beta 30.05.12, 19:34
                                    eva, daj spokój - takich cudów to nawet w Salve nie robią - mam nadzieję wink
                                    a beta nie wygląda na kosmiczną, choć kto to wie...smile
                              • rokitka00 Re: Kiedy Beta 30.05.12, 21:58
                                A u mnie dopiero 2dpt, jak ja wytrzymam do następnego piątku?
                                Do tego dowiedziałam się dzisiaj, że nie mam mrozaczka sad

                                Któraś z nowych dziewczyn (nie zapamiętałam nicka - sorki) pytała kiedy można testować. Testowanie jest uzależnione od tego kiedy była punkcja, a nie transfer. Najlepiej testować 14 dni po punkcji.
                                • kavainca Re: Kiedy Beta 30.05.12, 22:02
                                  > Któraś z nowych dziewczyn (nie zapamiętałam nicka - sorki) pytała kiedy można t
                                  > estować. Testowanie jest uzależnione od tego kiedy była punkcja, a nie transfer
                                  > . Najlepiej testować 14 dni po punkcji.
                                  to jest wersja Gamety - wg mnie dość logiczna
                                  jednak w większości klinik twierdzą, że liczą się dni po transferze...
                            • sylles3 Re: Kiedy Beta 30.05.12, 18:55
                              Widzę, że oczekujących przyszłych mam coraz więcj. Oby tak dalej smile Mam zrobić betę między 12 a 14 dniem. Napiszczcie proszę dziewczyny, czy dzień transferu się wlicza? Czy powinno się liczyć dopiero od następnego dnia?
                              • areska8 Re: Kiedy Beta 30.05.12, 20:31
                                Liczy się od następnego dnia, gratulacje dla wszystkich, którym się udało!
                              • olivka2010 Re: Kiedy Beta 30.05.12, 20:33
                                kava jak czekałam na transfer to na scianie było jedno zdjecie z trojaczkami smile
                                co ma być to będzie choć wiem , ze z trojaczkami byłoby mi ciężko donosić ciąze
                                na razie w piątek idę na drugą bete -zobaczymy ...........

                                dziewczyny nie dziękuje i trzymajcie tak dalej

                                ciekawe co u lili2010 ?

                                • kavainca Re: Kiedy Beta 30.05.12, 20:44
                                  dobrze będzie smile
                                  • justin-75 Re: Kiedy Beta 30.05.12, 21:04
                                    w piątek, 22dpt idę na kolejną betę, wizytę u lekarza mam 26dpt. Do tej pory beta rosła, także idę potwierdzić, czy ok przed wizytą. Zastanawiam się, czy któraś z Was ma też taki nabrzmiały żołądek... w sumie biorę długo już encorton i może to mi podrażniło go... jajniki czasami pobolewają, ale rzadko, mdłości tez prawie nie dokuczają... tylko ten żołądek... ciężko mi się przez to oddycha...
                                    • sylles3 Re: Kiedy Beta 30.05.12, 21:15
                                      Dzięki Areska za odpowiedź, rozwiałaś moje wątpliowci. Czekam niestety do poniedziałku, a myślałam że może rozpocznę Euro 2012 jakąś dobrą nowiną smile
                                      Pani Lili proszona o powrót na forum heheh Pani wpisy strasznie pozytywnie na mnie działają. Podejście do życia pierwsza klasa!!!
                                    • kavainca Re: Kiedy Beta 30.05.12, 21:20
                                      ja miałam wzdęcia no-stop przez pierwszy trymestr
                                      mówiąc obrazowo: czułam się jak prosie które puszcza bąki i beka bez przerwy smile))
                                      sory za dosłowność ale nie da się tego ładniej napisać
                                    • rokitka00 Re: Kiedy Beta 30.05.12, 22:02
                                      Dziewczyny po co się bierze ten encorton. Na wielu wątkach dziewczyny piszą o tym leku, a ja go nie dostałam - nie żeby mnie to zmartwiło, ale pytam z ciekawości.
                                      • kavainca Re: Kiedy Beta 30.05.12, 22:07
                                        teoretycznie na zapobiegnięcie odrzutowi
                                        to steryd ale nie ma żadnych dowodów na jego działanie, a moja endo twierdzi, że jest wręcz szkodliwy...ciesz się, że nie dostałaś - to świństwo jest
                                      • lili2010 Re: Kiedy Beta 30.05.12, 22:12
                                        ja brałam encorton, przeciwko odrzuceniu zarodka, skutków ubocznych nie miałam żadnych, justin jak byłam na "panicznym" usg to mi kazali odstawic
                                        • justin-75 Re: Kiedy Beta 30.05.12, 22:21
                                          lili2010: to może jutro zadzwonię i się spytam, czy dalej brać, bo mi strasznie dokucza ten żołądek... a tak w ogóle to ja też się nie umiem cieszyć i nie mogę doczekać się wtorku...
                                      • justin-75 Re: Kiedy Beta 30.05.12, 22:15
                                        rokitka00: z tego co wiem to jest to środek przeciwzapalny, hamuje tworzenie się obrzęków... i jakoś nie pomyślałam, że powinnam coś osłonowego brać na żołądek... dzisiaj byłam w aptece i pani stwierdziła, że miętka lub espumisan może pomogą... i tyle... jak patrzyłam na leki wspomagające, to na wszystkich jest napisane: " jak chcesz brać to spytaj lekarza a my cię mamy gdzieś"... także chyba się przemęczę do wtorku i spytam lekarza
                                        • rokitka00 Re: Kiedy Beta 30.05.12, 22:48
                                          Ja się strasznie dużo róznych informacji naczytałam na temat skutków ubocznych stymulacji, punkcji i transferu, że dziewczyny puchną, zwiększa sie obwód w pasie, mega ból po punkcji itd. Wiadomo, że każda z nas znosi róznie takie terapie, ale widocznie w tym przypadku los mnie oszczędził. Bo mój jedyny skutek to zasiniały brzuch od zastrzyków. Nic nie przytyłam, nie wzdyma mnie bardziej niż zwykle smile Obwód pasa bez zmian, niestety big_grin
                                • lili2010 Re: Kiedy Beta 30.05.12, 22:09
                                  olivka więcej bety już nie badałam, wizytę mam u doktorka 6 czerwca i doczekac się nie mogę, jak tylko zobaczę serduszko to może mi ten kamień z serca mojego spadnie bo póki co to się tak bardzo jeszcze nie umiem cieszyc
                                  • olivka2010 Re: Kiedy Beta 31.05.12, 09:06
                                    dziewczyny mnie żołądek bolał(miałam rozwolnienie ) ale po magnezin które muszę brać po transferze ale może przez kilka pierwszych dni teraz jest ok .
                            • areska8 Re: Kiedy Beta 01.06.12, 08:37
                              Dziewczyny czy któraś z Was czuła się tak beznadziejnie okresowo,a mimo to się udało ? Boli mnie podbrzusze,piersi-beznadzieja,nawet zrobiłam test dziś,chociaż wiem że to za wcześnie 8dpt,oczywiście negatywny-bardzo bardzo bardzo blada kreska się tam pojawiła,dosłownie ledwo widoczna, więc to pewnie bardziej moja wyobraźnia niż kreska albo taki test. Odstawiłabym już te leki, bo mam wrażenie, ze one tylko powstrzymują @, a czuję się naprawdę fatalnie. I jeszcze pogoda dopasowana do mojego samopoczucia sad
                              • eva-braun Re: Kiedy Beta 01.06.12, 08:48
                                Piersi bolą po progesteronie. Podbrzusze może zarówno boleć, jak i nie.
                                Na odstawienie leków zdecydowanie za wcześnie.
                              • lili2010 Re: Kiedy Beta 01.06.12, 09:57
                                pod żadnym pozorem nie odstawiaj leków!! czułam się okresowo, bolały mnie piersi, podbrzusze i miałam uderzenia gorąca, nie wiem ile było w tym zasługi leków, ile dochodzenia do siebie organizmu po punkcji ale póki co się udało, wyluzuj trochę wink zrób betę po 14 dniach i wtedy jak będziesz mieć 100% pewności, to myśl o odstawianiu leków albo czego Ci życzę z całego serca bierz je dalej. Ja zrobiłam sikańca 13 dni po transferze i 2 kreski wyszły natychmiast, myślę, że 8 dni to jeszcze za wcześnie na wiarygodne wyniki. Co ma być to będzie i żaden wcześniejszy test tego nie zmieni, głowa do góry i POWODZENIA!!
    • eva-braun olivka, powtarzałas betę? n/t 01.06.12, 08:46
      • olivka2010 Re: olivka, powtarzałas betę? n/t 01.06.12, 11:40
        areska8 ja też zrobiłam test w 8dpt i jedna krecha była a na następny dzień zrobiłam bete i była 113 , na test jeszcze za wcześnie chociaż ten cień cienia daje do myślenia smile
        mnie znowu nic nie boli nawet cycule przestały od 2 dni boleć i też się martwie

        eva byłam dzisiaj powtórzyć betę wynik po 17-tej
        • olivka2010 Re: melduje się 01.06.12, 17:48
          dziewczyny beta 346 smile smile smile
          teraz tylko czekać na pierwsze usg

          • kinka-inka Re: melduje się 01.06.12, 17:57
            Gratulacje!!! Dla Ciebie Olivka i dla wszystkich, którym się udałosmile
          • kavainca Re: melduje się 01.06.12, 18:20
            smilesmile
            świetna informacja smile
            • sylles3 Gratulacje 01.06.12, 19:18
              Gratulacje !!! Jak miło czytać takie pozytywne wiadomości. Kurcze ja dopiero 4 dpt, a gdzie tam 11 czerwiec smile Cała wieczność! Pozdrawiam wszytskie oczekujące
              Rokita a Ty kiedy robisz betę, bo z tego co śledziłam ten wątek to punkcję i transfer miałysmy w tym samym dniu, a Ty napisałaś, że liczysz betę nie od transfery tylko punkcji - Dlaczego tak? Pozdrawiam
          • lili2010 Re: melduje się 01.06.12, 22:16
            jupiii!! jak się cieszę wink gratulacje i ja też czekam na usg i na serduszko, pozdrawiam wink)
          • eva-braun Re: melduje się 01.06.12, 22:31
            wspaniałe wieści! smile
            • rokitka00 Re: melduje się 02.06.12, 13:08
              Jak mi się ręce zdążą podleczyć po wielokrotnych wkuciach i siniakach to betę robię 8 czerwca. To będzie 11dpt
              Najgorsze jest to że ja kompletnie nic nie czuję. Piersi się odzywają tylko przy lutce, jajniki trochę pobolewają, ale tak jak przed @, a do tego pojawił się trądzik, więc moja nadzieja na 2 krechy topnieje z dnia na dzień.
              • kavainca Re: melduje się 03.06.12, 11:06
                daj spokuj...tu niczego nie da się wywnioskowac po objawach...
          • eva-braun Re: melduje się 03.06.12, 11:24
            olivka, a jakies objawy przed testowaniem miałaś?
            • olivka2010 evcia 03.06.12, 12:09
              nie miałam zadnych objawów nawet cycule które wcześniej pobolewały to około 8dpt przestały boleć ,także brak objawów o niczym nie świadczy kazda z nas jest inna , najlepiej poczekać cierpliwie i około 10 dpt zrobić betę wtedy mamy jasną sytuacje , ja odradzałabym tak wcześnie robić testy bo one tak wcześnie nie wychodzą i nie potrzebnie sie stresujemy , mówię to z autopsji
              trzymam za was dziewczyny i przesyłam ciązowe fluidy zarażajcie się bo wiem że tego pragniecie
              • monia2000 Zrobiłam test 03.06.12, 12:25
                11 dni po 2 IUI i niestety jedna krecha sad W środę podjadę jeszcze na betę, bo mam skierowanie, ale już bez emocji. Zastanawiam się, czy już nie odstawić dupka i luteiny i jak najszybciej zacząć nowy cykl. Płakać mi się chce, ale nie mogę, bo teściówka u nas w gościach sad
                • kavainca Re: Zrobiłam test 03.06.12, 13:07
                  nic nie odstawiaj!!!
                  w 11 dniu po iui sikaniec nie jest miarodajny!!!
                  • monia2000 Re: Zrobiłam test 03.06.12, 13:37
                    Czekałam, aż ktoś mnie pocieszy smile Poczekam do bety i wtedy odstawię. Chyba, że nie wytrzymam i jutro rano zrobię znów sikańca, bo ten dzisiejszy to był taki ok. 12 sad
                    • kavainca Re: Zrobiłam test 03.06.12, 14:03
                      sikańcem to sobie palce możesz obsikać smile
              • eva-braun Re: evcia 03.06.12, 13:37
                wiem, wiem, jak to z tymi objawami, bo to mój 5 raz, ale pierwszy z blastocystami i szukam nadziei w 5 dpt wink
                • olivka2010 Re: evcia 03.06.12, 14:00
                  evcia 5 dpt to troszkę trzeba poczekać jeszcze , ja też miałam podane blastusie

                  monia2000 11dni i jeszcze mocz z 12-tej to napewno sikaniec nie jest miarodajny jeśli tak bardzo się stresujesz to zrób sobie jutro rano bete nie musisz mieć skierowania , popołudniu bedziesz mieć wynik
                  • monia2000 Re: evcia 03.06.12, 17:30
                    Jakoś wytrzymam do środy, połudzę się parę dni dłużej smile A na betę mam skierowanko na środę, bo to było w cenie IUI w klinice smile A ja w końcu z Poznania jestem smile Pozdrawiam i dzięki za pocieszenie smile Kava, te obsikane palce - dobre.
                    • any-time Re: evcia 03.06.12, 20:38
                      Monia, idziemy prawie łeb w łeb - ja jestem 12 dzień po IUI, ale zażywam dalej luteinę i wstrzymuję się z testem do wtorku. Chociaż piersi bolą jak cholera, a u mnie to na ogół znak na zbliżającą się @, więc już zaczęłam się nastawiać na niepowodzenie uncertain. No cóż jak nie wyjdzie, w kolejnym cyklu podchodzimy drugi raz do IUI, a jeśli i tu nie da rady, to następny krok in vitro.
                      • monia2000 Re: evcia 04.06.12, 06:57
                        any-time: A mnie nic nie boli sad Czasem pobolewa mnie tak jak na @ i trochę mnie pokłuło wieczorem, ale tak dość mocno sad U mnie to druga iui, już mam skierowanie do szpitala na drożność w nowym cyklu. Tak po drugim iui chcecie od razu do in vitro? Ja pewnie po drożności spróbuję jeszcze raz iui, a potem in vitro. U mnie już wiek goni, 37 latsad
                        • asia.pco.1 Re: evcia 04.06.12, 08:12
                          monia2000 trochę ejstem przerażona tym, że nie miałaś jeszcze wykonanego badania drożności. Wg mnie troche nie ta kolejność w leczeniu.
                          • atram_w Re: evcia 04.06.12, 11:21
                            Ja tez na to zwróciłam uwagę smile Czym prędzej zrób badanie drożności jajowodów.
                            Jestem właśnie po 3 nieudanej próbie IUI. Ale drożność miałam robioną przed 1 podejściem.
                            • monia2000 Re: evcia 04.06.12, 11:39
                              Mój lekarz twierdził, że skoro urodziła dwójkę dzieci to z jajowodami ok., ale po ostatniej iui dał mi skierowanie na drożność. Ja mimo dobrych wyników mam problem z owulacją, pęcherzyki rosną do ok. 16 mm i się wchłaniają, ale przy stymulacji już jest ok. Może to już wiek nie ten??
                  • juska2782 Re: evcia 05.06.12, 12:22
                    Cześć dziewczyny jestem tu nowa aczkolwiek ze starym problemem,od dawna leczę się jestem po 2 laparo po 3 insemkach i obecnie po in vitro w invimedzie w Poznaniu, dzisiaj jest 6 dzień po transferze i mam obawy takie jak wy ,czy się wreszcie uda?
                    • monia2000 any-time i juska 05.06.12, 14:47
                      any-time testowałaś??
                      juska2782 ja też invimed Poznań, wszystkie 3 iui tam miałaś?
                      • juska2782 Re: any-time i juska 05.06.12, 18:41
                        Jeszcze nie testowałam bo to za wcześnie,do invimedu trafiłam z polecenia mojego gina który na wszystkie sposoby próbował mi pomóc i on też robił mi te 3 iui, i jedną laparo. I bardzo mu jestem wdzięczna że nie owijał w bawełnę i nie leczył mnie na siłę,tylko porozmawiał ze mną szczerze i powiedział że on nic więcej nie może mi pomóc i kieruje mnie do invimedu.
                        • monia2000 Re: any-time i juska 05.06.12, 19:06
                          Ja jutro na betę. I nie wiem czy się cieszyć, że te dwa tygodnie minęły, czy smucić, że znowu będzie klapa sad Już się nastawiłam na brak, czuję jak mi się @ zbliża wielkimi krokami (teoretycznie na 10/11 czerwca, bo u mnie cykle dlugie), ale może przez leki mi przyspieszy. Ale trzymajcie kciuki za moją jutrzejszą betę, tak choć ciut ciut powyżej 5 smile
                          • juska2782 Re: any-time i juska 05.06.12, 19:23
                            Trzymam kciuki z całych sił za ciebie any-time i za resztę oczekujących,ja testuję w przyszłym tygodniu, musimy pamiętać że nadzieja umiera ostatnia.Czekam na dobre wieścismile
                            • sylles3 Re: any-time i juska 05.06.12, 20:56
                              Juska ja również testuje w przyszłym tygodniu, w poniedziałek bo to bedzie 14 dpt, chociaż mam coraz większą ochotę zrobić to szybciej. Już się strasznie denerwuje co to będzię... to czekanie jest straszne. Dzisiaj 8 dpt a moje objawy podobnie jak przed @ - nie wiem czy się smucić czy cieszyć, bo to podobno bywa różnie.
                              Trzymam kciuki za testujące w najbliższym czasie - jest nas tu chyba cztery obecnie. Jutro Monia robi betę, w piątek Rokita, ja w poniedziałek (jak wytrzymam wink ) a Ty Juska kiedy konkrenie?
                              • eva-braun Re: any-time i juska 05.06.12, 21:25
                                i jeszcze ja
                                • eva-braun Re: any-time i juska 05.06.12, 22:32
                                  ale u mnie dzisiejsza beta wskazuje, że nie udało się sad
                              • juska2782 Re: any-time i juska 05.06.12, 22:17
                                Ja testuję w przyszłą środę jak wytrzymam i nie zrobię wcześniej,Monia trzymamy jutro za ciebie kciukasysmile
                          • lili2010 Re: any-time i juska 05.06.12, 20:39
                            ja też zaciskam mocno kciuki, w tym wątku chyba jak kogoś nie pominęłam 3 udane więc mam nadzieję, że będzie nas więcej wink
                            • justin-75 Re: any-time i juska 05.06.12, 21:00
                              lili2010: z tego co pamiętam masz jutro wizytę u gina...trzymam kciuki taaak mocno... Ja byłam dzisiaj i... widziałam bijące serduszka... tak tak serduszka... będą bliźniaki... bardzo chciałam od razu dwójkę i są... chociaż nie powinnam się jeszcze cieszyć bo to 7tc... ale fajnie gdyby się udało smile)
                              • sylles3 Re: any-time i juska 05.06.12, 21:03
                                Gratukacje Justin z całego serca - cieszę się Twoim szczęściem, podwójnym szczęściem smilesmile
                              • eva-braun Re: any-time i juska 05.06.12, 21:24
                                wspaniale justin!
                                jesteś wielką szczęściarą smile
                                Teraz byle do przodu!
                              • juska2782 Re: juska 05.06.12, 22:22
                                Justin-gratulacje serdeczne -2 serduszka -2 maleńkie szczęściasmile
                          • any-time Re: any-time i juska 05.06.12, 21:20
                            Ehhh już napisałam w innym wątku, że niestety tak jak przypuszczałam test negatywny, nawet cienia drugiej krechy sad. Nie wiem czy jest sens robić betę żeby to potwierdzać, bo pewnie jutro lub pojutrze przyjdzie @ - tak wynika z mojego cyklu. Chociaż może się skuszę rano bo klinikę i tak mam po drodze do pracy...
                            • eva-braun Re: any-time i juska 05.06.12, 21:26
                              trzym się any-time...
                              Wiem, jaki to ból, więc nic innego nie będę pisać, bo nie ma sensu uncertain
                            • olivka2010 Re: any-time i juska 05.06.12, 21:30
                              justin-75 ale wieści super - gratuluje
                              any- time testem sie nie sugeruj , mnie też wyszła jedna krecha a na drugi dzień beta 113,
                              lilli dawaj znać jutro ile serduszek

                              ja mam dopiero za 2 tyg usg ,
                              • lili2010 Re: any-time i juska 06.06.12, 08:43
                                olivka ja już wiem, że jedno bo jak byłam na usg po tej szalonej becie to pęcherzyk ciążowy był jeden wink teraz mam nadzieję zobaczyć serduszko i mam takiego mega stracha ;-/
                              • lili2010 Re: any-time i juska 06.06.12, 23:20
                                i jestem po wizycie.....w wielkim szoku bo okazuje się, że póki co fasolki są dwie!! ale jak to u mnie bywa nigdy nic do końca normalnie, to doktorek kazał mi się jednak nastawic na to, że będzie jedna, bo z jedną wszystko ok, serduszko jest natomiast druga jest mniejsza i jakaś taka nie bardzo więc może obumrzec, chociaż może byc też tak, że jest gdzieś dalej i usg już jej tak dobrze nie widzie, więc póki co szczęśliwa na 150% i kolejne dwa tygodnie niepewności czy jedno czy dwa wink
                                • lamia39 gratulacje lili 06.06.12, 23:55
                                  Beta szlała ci nie na marne wink Trzymam kciuki za oba maluchy.
                                • justin-75 Re: any-time i juska 07.06.12, 07:05
                                  gratulacje lili210!!! u mnie też lekarz kazał nie nastawiać się, że na pewno oba maluchy zostaną...

                                  wczoraj mąż przysłał mi smsa: to o której kończycie prace i na którą po was podjechać? smile rozbawił mnie doszczętnie... a teść jak się dowiedział to stwierdził, że zbiera na wózek, bo na taki to trzeba dłużej wink ja im wszystkim mówię wyluzujcie, bo może jeszcze być różnie... a wszyscy w koło swoje... u mnie dużo osób wiedziało, że mamy problem i też wszyscy trzymali i trzymają dalej kciuki... brat już chciał mi ubranka wysyłać smile masakra... część już chce prać ciuszki i je przygotowywać... czyżby nie za wcześnie... jak im tak mówię to na mnie krzyczą i powtarzają... chciałaś zajść w ciąże w tym roku to zaszłaś... chciałaś mieć bliźniaki to masz... to co ty od nas chcesz... zawsze powtarzałaś - myśl pozytywnie i nie ściągaj złych myśli, dlatego wszyscy się tylko cieszymy i myślimy pozytywnie -

                                  a tak poza tym mam wydęty brzuch i nic z nim nie zrobię... podobno jak dzieci się usadowią w górnej części macicy to tak może być... to się nie przejmuję... wieczorem to jest taki wypchnięty, że chyba nie wiele się zmieni do końca wink

                                  a najlepszy numer jest taki, że Pani , która czasami opiekuje się moją mamą wczoraj mi oznajmiła, że codziennie koronki za mnie odmawia i dała już na mszę bo się udało smile smile

                                  wszyscy oszaleli!!!
                                  • areska8 re: 07.06.12, 12:31
                                    ! Justin masz naprawdę wspaniałe podejście, musisz nas nim zarażać, też bym chciała mieć tyle optymizmu co ty i takie wsparcie otoczeniasmile U nas w rodzinie nikt o niczym nie wie na razie, nie chciałam żeby się litowali jakby coś poszło nie tak. O tych wszystkich problemach wie tylko moja przyjaciółka.
                                    No ale moja beta w 12dpt 354, jutro będę powtarzać. Póki co jest nadzieja!
                                    • justin-75 Re: re: 07.06.12, 13:36
                                      areska8: tu nie chodzi o współczucie otoczenia... tylko o wsparcie... im więcej osób wie tym może się okazać, że ktoś coś podpowie, co jeszcze sprawdzić... Wiele osób ma duże zastrzeżenia do całej procedury in vitro... myślę, że to z niewiedzy... bo jeżeli pyta się mnie ktoś czy nie przeszkadza mi to, że "morduję swoje komórki (te odrzucone)"to mówię, że i tak o wiele więcej w ciągu życia wydalam już nie mówiąc o nasieniu na prześcieradle... wtedy już nie ma żadnych argumentów... z takimi ludźmi nie ma co się zadawać jak są zacofani... gorzej jak takie poglądy ma najbliższa rodzina... w takim razie trzeba robić wszystko żeby jak najszybciej uciekać z otoczenia osób, które dołują i dobijają... postawić wszystko na jedna kartę i zmienić otoczenie na ludzi życzliwych i mądrych smile
                                      • rokitka00 Re: re: 07.06.12, 20:40
                                        justin masz rację, nie wiedza o IVF jest wszechobecna. W moim przypadku wiedzą o tym tylko ludzie zaufani, czyli kilka bliższych koleżanek, rodzice i ciocia chrzestna, której najbardziej bałam się o tym powiedzieć, bo ona z tych mocno kościelnych, ale ona luz, jeszcze trzyma za mnie kciuki i mi mocno dopinguje. W pracy o tym nie mówię mimo że jestem mocno zżyta z ludźmi, niestety nie wszyscy są otwarci na nowinki medyczne.

                                        monia tak to właśnie jest, że pierwsze dziecko, często właśnie z wpadki, a z drugim już mega problem, mam kilkoro znajomych z takim problemem. Robiłaś laparo, hormony itp. Często po pierwszej ciąży robią się zrosty, więc jak nie miałaś laparo albo chociaż histero to warto o tym pomyśleć
                                        • monia2000 Re: re: 07.06.12, 21:24
                                          Hormony ok, o drugie dziecię się starałam może ze 2 miesiące (ma 13 lat), a to ma być trzecie. Czekam na @ i umawiam się na HSG, może tam się "przypchało". A potem zobaczymy co lekarz zaleci.
                                          • sylles3 Rokita jak tam wyniki bety? 08.06.12, 16:08
                                            Hej dziewczyny ja dzisiaj 11 dpt, kupiłam test, ale boję się go zrobić. Na betę dopiero w poniedziałek. Rokita a Ty jak tam wyniki bety???
                                            Pozdrawiam wszystkie zaciążone i te wciąż oczekujące smilesmilesmile
                                            • rokitka00 Re: Rokita jak tam wyniki bety? 08.06.12, 16:09
                                              Życie jest niesprawiedliwe. Jedni nie chcą i wpadają, inni chcą... i liczą na cud. W naszym przypadku ten cud się nie zdarzył.
                                              • juska2782 Re: Rokita jak tam wyniki bety? 08.06.12, 19:36
                                                Rokitka przykro mi że i tobie się nie udałosadsad
                                              • sylles3 Re: Rokita jak tam wyniki bety? 08.06.12, 22:52
                                                Rokita może jeszcze nie wszytsko stracone, zrób betę w poniedziałek - może dzisiaj jest jeszcze za wcześnie. Mnie kazali robić betę między 12 a 14 dniem. Może implantacja zarodka była później, u każdej z nas jest to przecież inaczej. Trzymam kciuki za nas wszystkie, a w poniedziałek się zamelduje. Teraz cały czas się biję się z myślami czy robić sikańca wcześniej czy nie. Mam stracha strasznego...ale chyba się zdecyduje smile Chociaż ta nadzieje....
                                              • kavainca Re: Rokita jak tam wyniki bety? 09.06.12, 06:10
                                                no niestetynie jest sprawiedliwe...uncertain
                                                Rokitka, baaardzo mi przykro kiss
                                            • juska2782 Re:sylles3 08.06.12, 19:43
                                              Hejka ja mam dzisiaj 9dpt,objawy ciągnięcie w pachwinach i napuchnięte piersi,chyba zaczynam wariować.sylles3 zostały nas już chyba dwie w poniedziałek mi się tu ładnie melduj z dobrymi wiadomościami ,pozdrawiam buziakismile
                            • monia2000 Re: any-time 05.06.12, 21:31
                              Przykro mi sad Ale jedź na betę dla pewności. Moja koleżanka prawie 2 tygodnie po terminie @ robiła test / testy i negatyw. Po 3 tygodniach poszła na betę i ma synka smile W międzyczasie Pani doktor szukała przyczyn braku @ smile
                              • any-time Re: any-time 05.06.12, 21:38
                                Dzięki Wam wszystkim za wsparcie. No faktycznie dziś ciężki dzień - złość miesza się z żalem, czasem sobie popłakuję, czasem trochę poprzeklinam pod nosem. Faktycznie zrobię jeszcze jutro dla pewności betę, a nuż ...
                              • any-time Re: any-time 05.06.12, 21:41
                                Monia ale trzymam mocno kciuki jutro za Twoją betę, może chociaż Twoje objawy okażą się tymi jednymi słusznymi objawami smile. I nie chodzi mi oczywiście o objawy zbliżającej się @
        • areska8 Re: olivka, powtarzałas betę? n/t 06.06.12, 15:29
          Olivka, lili dzięki za odpowiedzi, justin gratulacje! Zrobiłam test w poniedziałek - pozytywny i potem drugi dla pewności - też pozytywny - nie mogłam uwierzyć!Teraz czekam na wyniki bety, mają być dziś wieczorem i wierzę że będzie dobrze. Monia, sylles trzymam kciuki, ja też nadal czuję się okresowo, mam skurcze co jakiś czas i budzę się codziennie w nocy przez to, więc nie są to lagodne skurcze, mam nadzieję, że to nic złego. Chciałam się dziś wybrać do gin., ale będzie dopiero w poniedziałeksad Za to czekam na telefon od lekarza z kliniki - mieszkam 200km od bociana i nie mogę tam chodzić na wizyty. Pozdrowienia!
    • lamia39 Gratulacje! 05.06.12, 22:32
      Justin gratulowalam ci juz, ale teraz to juz bije pokłonysmile dałaś czadu, chyba to twoje podejscie sie sprawdza smile no i zrobiłas kalkulacje wychowania pokemonka... to teraz pomnóż to sobie przez dwa big_grin
      • justin-75 Re: Gratulacje! 05.06.12, 22:44
        lamia39: no właśnie przed chwilą mówię do męża... o rany to dwa łóżeczka są nam potrzebne... smile a on spoko zbije się z desek, materac sianem wypcha... smile) łóżko piętrowe kupi i spoko...
        • lamia39 Re: Gratulacje! 05.06.12, 22:59
          wszystkim dziewczynom zycze takich wrazen prędzej czy pozniej..
          mnie sie dluzy jak nie wiem....jutro dopiero badania usg na endom, wielkosc jajnikow.. ech gdzie tam do do sierpnia

    • monia2000 :( 06.06.12, 15:26
      U mnie niestety 2,38. I zastanawiam się czy dalej walczyć, czy se nie odpuścić sad
      • areska8 Re: :( 06.06.12, 15:35
        Monia nie poddawaj się i się nie załamuj ! Napisałam post wyżej, myślałam, że będzie ok u Ciebie i prędzej czy później będzie - musi być, nie ma innej opcji!
        • monia2000 Re: :( 06.06.12, 17:19
          Już se popłakałam, siedzę w wannie i przyspieszam @ gorącą wodą i koniaczkiem smile Mój gin ma od jutra urlop, więc w międzyczasie zrobię HSG (mam nadzieję, że to jednak niedrożne jajowody) i może powtórzę FSH. Ostatnio się naczytałam o "premenopauzie" (chyba tak) i już zaczęłam znajdywać objawy smile A pozatym muszę usilnie zacząć szukać pracy, bo do starej nie chcę wracać po zwolnieniu lekarskim, a jakieś ubezpieczenie i kaskę trzeba mieć smile Daliśmy sobie czas na "zaciążenie" do końca roku, a potem czekam na wnuki (mój komfort psychiczny, starsza córa ma 20 lat). I trzymam kciuki za wszystkie "staraczki", i abym się już z Wami nie spotkała na lipcowych staraniach!!! Ale mój m się pociesza, że po 1 iui było 1,2, po drugiej prawie 2,4, więc po 3 może będzie pow. 5 smile
          • rokitka00 Re: :( 06.06.12, 21:57
            monia wybacz pytanie, ile ty masz lat, ze masz już 20 letnią córkę?
            • monia2000 Re: :( 07.06.12, 13:56
              rokita - mam 37, a o małe staramy się od prawie 4 lat. A ta moja 20 to typowa wpadka smile
      • juska2782 Re: :( 06.06.12, 21:30
        Tak mi przykro Monia że się nie udało,ale trzeba walczyć dalej,ja już walczę 5 lat i nauczyłam się przede wszystkim pokory i cierpliwości i mieć marzenia bo jak się je ma i o czymś bardzo marzy to to się wreszcie spełni czego tobie sobie i wszystkim staraczką życzę.smile
        • pularda turboturtles 10.06.12, 16:25
          Jak tam Twoja histeroskopia? Jak wyniki?, w poniedziałek jadę na konsultacje anestezjologiczną przed tym badaniem i baaaaardzo się denerwuję.
          • sylles3 Czyżby spełniło się nasze marzenie :) 10.06.12, 17:13
            Hej dziewczyny smile Nie wytrzymałam i zrobiłam rano test (13 dpt) i zobaczyłam dwie krechy. Do teraz nie mogę uwierzyć. Jutro rano jadę na betę, zobaczymy czy się potwierdzi. Boże z jednej strony ogromnie się cieszę, a z drugiej czuje ogromny lęk. Pozdrawiam całe forum
            • juska2782 Re: Czyżby spełniło się nasze marzenie :) 10.06.12, 19:10
              Kochana już się po cichutku z tobą cieszę ale leć i potwierdż betką,i jutro daj znać nie gratuluję ci jeszcze żeby nie zapeszać,ja chyba też nie wytrzymam i zrobię sikańca we wtorek rano,trzymam kciukasy moooocnosmile
            • lili2010 Re: Czyżby spełniło się nasze marzenie :) 10.06.12, 21:25
              pociuchutku gratuluję wink coraz nas więcej wink
              • rokitka00 Re: Czyżby spełniło się nasze marzenie :) 11.06.12, 17:08
                sylles gratuluję i bardzo się cieszę, że ci się udało
                • sylles3 Re: Czyżby spełniło się nasze marzenie :) 11.06.12, 18:38
                  Dzięki dziewczyny za miłe słowa, jeszcze w sumie do końca nic nie wiadomo. Zrobiłam rano hcg, ale niestety wyniki dopiero jutro rano. XXI wiek, a u mnie w szpitalu trzeba czekać do jutra. No ale cóż, czekałam już tyle, to poczekam jeszcze trochę. Jutro dam znać jak tam wyniki. pozdrawiam
                  • juska2782 Re: Czyżby spełniło się nasze marzenie :) 11.06.12, 20:54
                    sylles3 ja dzisiaj obudziłam się o 5.00 rano,i nie mogłam już wytrzymać i zrobiłam test 12dpt.i już taka zrezygnowana patrzę a tam 2 kreski,nie mogłam uwierzyć i obudziłam męża żeby mi potwierdził te 2 kreski na teście a on do mnie że 3-ciej kreski nie ma to bliżniaków nie będzie,ale się uśmiałam,jutro powtórzę test a w środę na betkę,na razie cieszę się tak po cichutku,pozdrawiamsmile
                    • sylles3 Re: Czyżby spełniło się nasze marzenie :) 11.06.12, 21:13
                      To się bardzo cieszę, mam nadzieję, że nasze bety będą zadawalające. Strasznie się niepoję - nie wiem dlaczego. To czekanie jest okropne. Nawet na Mikołaja tak nie czekałam wink Napisz jak się czujesz, bo ja rano całkiem przyzwoicie (za wyjątkiem bolących piersi przez cały dzień), ale wieczorem jest zmęczona i mam bóle w podbrzuszu jak na @ i do tego te jajniki. Raz z lewej pociągnie, raz z prawej. Kurcze nie wiem czy to normalne sad
                      Llili a Ty jak się czujesz??
                      Pozdrawiam
                      • kavainca Re: Czyżby spełniło się nasze marzenie :) 11.06.12, 22:24

                        bo ja rano całkiem przyzwoicie (za wy
                        > jątkiem bolących piersi przez cały dzień), ale wieczorem jest zmęczona i mam bó
                        > le w podbrzuszu jak na @ i do tego te jajniki. Raz z lewej pociągnie, raz z pra
                        > wej. Kurcze nie wiem czy to normalne sad
                        normalne smile

                        Dziewczyny gratuluję smile
                        • olivka2010 Re: Czyżby spełniło się nasze marzenie :) 11.06.12, 22:46
                          ooo ale wieści smile dziewczyny cieszę sie i czekam na betę
                      • lili2010 Re: Czyżby spełniło się nasze marzenie :) 12.06.12, 08:29
                        ja się czuję dobrze, generalnie lepiej rano niż wieczorem, wieczorem mdłości i senność, bóle w krzyżu, wczoraj się pojawiło brązowe plamienie ;-( pomyślałam sobie, że może jeden bliźniak właśnie znika? jeszcze 9 dni....
                        • kavainca Re: Czyżby spełniło się nasze marzenie :) 12.06.12, 11:36
                          lili, do lekarza idź
                          podobno wiekszośc plamień kończy się dobrze, ale może trzeba zwiekszyć luteinę...
                          ja też plamiłam i to była grzybica...do lekarza kobieto!
                          • lili2010 Re: Czyżby spełniło się nasze marzenie :) 12.06.12, 12:23
                            kava to było jednorazowe brązowe plamienie, lekarz mnie uprzedził, że na przetrwanie jednego bliźniaka są małe i poczytałam, że czasem się pojawia mini plamienie. Lekarza mam za 9 dni jakby się jeszcze coś pojawiało to wtedy pojadę. luteiny mam 8 dziennie.
                            • kavainca Re: Czyżby spełniło się nasze marzenie :) 12.06.12, 13:03
                              dobrze, że masz taką świadomość
                              na poceszenie Ci powiem, że moja przyjaciółka po INV bardzo długo plamiła ale finalnie donosiła do 32tc. Dziś bliźniaki mają po 14 miesiecy i mają się dobrze smile
                              kiss
                              ps. jak będziesz robiła PAPPA to pamiętaj, że przy bliźniaczej ciąży testy bardzo często są fałszywie dodatnie i trzeba je powtarzać. Zanim człowiek dotrze do poradni genetycznej, można sie przekrecic ze strachu...
                              • lili2010 Re: Czyżby spełniło się nasze marzenie :) 12.06.12, 13:20
                                ja jestem z tych co się nastawiają na najgorsze, żeby później być ewentualnie miło zaskoczonym. Lekarz "znikającemu bliźniakowi" dał tylko albo aż 20% szans, ale powiedział, że absolutnie temu z serduszkiem nic nie zagraża i się nie trzeba martwić, więc tak do tego podchodzę. W tej chwili nie mam na to żadnego wpływu czy zostaną ze mną dwa ale ważne żeby został przynajmniej jeden skoro tak musi być.
                                • kavainca Re: Czyżby spełniło się nasze marzenie :) 12.06.12, 13:32
                                  masz rację smile
                                  będzię jak ma być..
                                  • sylles3 Re: Czyżby spełniło się nasze marzenie :) 12.06.12, 16:47
                                    Hej dziewczyny, odebrałam rano wyniki HCG - 1011,40 - chyba nie jest najgorzej jak na 14 dpt. Teraz pozostało mi tylko czekać na wizytę. Zastanawiam się tylko czy powtarzać betę, nie dostałam takiej wytycznej od lekarza, ale może przed wizytą powtórzę, aby sprawdzić jak przyrasta.
                                    Juska teraz czekam na Ciebie smile Mam nadzieję, że wszytsko będzie dobrze smile Pozdrawiam
                                    • juska2782 Re: Czyżby spełniło się nasze marzenie :) 12.06.12, 21:07
                                      Sylles cięszę się razem z tobą betkę masz dużą wygląda na ciążę bliżniaczą tak się cieszę,jutro ja testuję betę dzisiaj powtórzyłam sikańca 2 kreseczki jest nadzieja cyce mam dużo ale nie bolące,trochę kłuje raz jeden raz drugi jajnik ale ogólnie ok byle do przodu,pozdrawiam smile
                                      • sylles3 Re: Czyżby spełniło się nasze marzenie :) 12.06.12, 22:08
                                        Trzymam za Ciebie kciuki smile Jeśli chodzi o mój wynik to ja robiłam samo HCG, nie betaHCG, a tam są inne normy. Także raczej nie bliźniaki wink Chociaż kto to wie heheh A ja dzisiaj się jakoś kiepsko czuje, brzuch na maksa mnie boli, o piersiach nie wspomnę już. Wizytę mam w środę za tydzień - znowu to czekanie.
                                        Lili tu kiedyś napisała, że my całe życie na coś czekamy smile Jak nie na @, to na punkcję, potem transfer itd..... Kto tego nie przeżyje w ogóle nie ma pojęcia jak to jest smile
                                        Jeszcze raz powodzenia jutro!!!
                                        • lili2010 Re: Czyżby spełniło się nasze marzenie :) 12.06.12, 23:29
                                          kurcze jak się cieszę, że ten mój wątek się taki szczęśliwy dla wielu z nas okazał wink trzymam za resztę, której się niestety w tym maju nie udało, żeby ten rok był szczęśliwy dla Nas wszystkich piszących w tym i innych wątkach. U mnie plamienie niestety nie ustąpiło więc jutro znów nadprogramowa wizyta u doktora.
                                          • kavainca lili, daj znac po wizycie 13.06.12, 11:12
                                            kciukam
                                            • lili2010 Re: lili, daj znac po wizycie 13.06.12, 13:15
                                              nie dotrwalam do wizyty, o 6 rano tak chlusnęłam żywą krwią, że szok ;-/ jestem w szpitalu, jedno dziecko żyje i serce bije, drugie nic, napewno nie przetrwa, krwawienie nie wiedzą skąd. Przyjechalam do najbliższego szpitala i to co mogę powiedzieć to 3 świat, 4 h czekalam aż się w ogóle ktoś mną zainteresuje, teraz nie wiedzą co mi jest ;-/ po 16 będę mogła się dopiero skontaktować ze swoim lekarzem to może przynajmniej on podpowie co robić.
                                              • kavainca Re: lili, daj znac po wizycie 13.06.12, 13:35
                                                Jezuuuu!!!
                                                Może wyślij męża do swojej kliniki...niech powiedzą co robić...może jakis inny lekarz...kurde, coś trzeba robić...wziąć za frak i przywieźć jakiegos kompetentnego lekarza...cholera nie wiem...ale trzeba walczyć o drugie dziecko
                                                • olivka2010 Re: lili, daj znac po wizycie 13.06.12, 14:28
                                                  o kurcze lili2010 tak mi przykro , mam nadzieje że wszystko dobrze sie skonczy , trzymam za Ciebie kciuki i cały czas myślami jestem z Toba
                                                  • lili2010 Re: lili, daj znac po wizycie 13.06.12, 16:44
                                                    dziękuję dziewczyny wink narazie leżę i czekam na telefon z klinki, serduszko jedno bije i to mnie uspokoiło, na drugie lekarz od początku nie dawał szans więc jestem na to przygotowana, martwi mnie tylko skąd to krwawienie i dlaczego nie potrafią znaleźć przyczyny, narazie cierpliwość musi być moją mocną stroną, więcej luteiny niż mam już podobno nie wolno więc nic innego póki co mi nie pozostało, trzymajcie kciuki mocno, pozdrawiam
                                                  • kavainca Re: lili, daj znac po wizycie 13.06.12, 17:53
                                                    O ile pamiętam bierzesz 8 lutein.
                                                    Po inv brałam 12 i jakoś można było. Mam nadzię, że Twój lekarz ich ogarnie!
                                                    kciukam
                                                    kiss
                                                  • sylles3 Re: lili, daj znac po wizycie 13.06.12, 18:09
                                                    Lili myślami jestem z Tobą. Na pewno wszystko się dobrze zakończy. Szkoda tylko, że ta nasza służba zdrowia jest taka do dupy. Kurna oni nigdy nic nie wiedzą i oczywiście na wszsytko mają czas.
                                                    Trzymam kciuki, grunt to pozytywne myślenie smile
                                                  • pularda Re: lili, daj znac po wizycie 13.06.12, 20:33
                                                    Kochana, cały czas myślami jestem z Tobą. Będzie dobrze, zobaczysz! Trzymaj się dzielnie. Najgorsze za Tobą!
                                                  • sylles3 Juska jak beta? 13.06.12, 21:03
                                                    Juska daj znać jak tam wyniki bety??
                                                  • juska2782 Re: Juska jak beta? 13.06.12, 21:31
                                                    Ja z dobrymi nowinami beta hcg 117.2 raczej będzie jedno dzieciątkosmile jutro dzwonię do invimedu w Poznaniu z nowinami tak się cieszę,teraz kolejne czekanie do wizyty ale betkę powtórzę jeszcze w piątek czy przyrasta tak na wszelki wypadek smile. Lili myślami jestem razem z tobą trzymaj się kochana będzie dobrzesmile przesyłam fluidkismile
                                                  • kinka-inka Re: lili, daj znac po wizycie 14.06.12, 00:01
                                                    Dołączam się i ja z kciukami. Przykro mi z powodu jednego serduszka, ważne, że nadal bije drugie, wierzę, że będzie siłaczem i przetrwa ten niełatwy czassmile
                                                  • lili2010 melduję się 14.06.12, 06:36
                                                    wypisałam się z tamtego szpitala, brak słów na nich... pojechałam do swojego doktora i skierował mnie do szpitala swojego gdzie jest ordynatorem. W tej chwili mam poczucie, że jestem w dobrych rękach i ludzie tu interesują się pacjentem. Jest jakiś krwiak i z niego to krwawienie, w tej chwili bezwzględne leżenie. Serduszko jedno bije i jest ok, więc teraz czekanie na wchłonięcie krwiaka i drugiego pęcherzyka bez serduszka. Dziękuję Wam za trzymanie kciuków i proszę o jeszcze, ja też za was mocno trzymam, żeby po poztywnych "betach" dalej już było super.
                                                  • kavainca Re: melduję się 14.06.12, 07:31
                                                    uffff jesteś wreszcie w dobrych rękach...smile Bo z tymi głupkami...szkoda gadać!
                                                    To juz przecież 8my tydzień, jeszcze troszkę i odetchniesz z ulgą smile
                                                    kiss
                                                  • juska2782 Re: lili2010 14.06.12, 10:02
                                                    Lili leż cierpliwie ile trzeba moja siostra miała identycznie tak samo jak ty,po ok miesiącu wszystko ładnie się wchłoneło w tej chwili malutka ma 3 miesiące i jest przesłodkasmile. pozdrawiam cieplutko smilesmilesmile
                                                  • monia2000 juska2782 14.06.12, 16:55
                                                    gratulacje, dałaś mi nadzieję, że coś się w Poznaniu udaje smile Ja mam jutro HSG, zobaczymy co wykryje. A się boję, bo już chyba cały net przeryłam nt. badania drożności. Lili trzymam kciuki smile
                                                  • juska2782 monia 14.06.12, 21:27
                                                    Kochana w Poznaniu tak samo się udaję jak w każdym innym mieście,tylko mało o tym się pisze,ja jestem tego zdania jak ma się udać to uda się wszędzie,ja osobiście z invimedu jestem bardzo zadowolona bardzo miła obsługa można porozmawiać normalnie bo ten problem nie jest im obcy,nawet dzisiaj jak zadzwoniłam do invimedu z wieściami pani która odebrała telefon powiedziała że mnie pamięta,porozmawiałyśmy jakbyśmy znały się od dawna,a to tylko parę wiyzyt było mi bardzo miło, mimo że przewija się tam masę małżeństw .
                                                  • justin-75 Re: melduję się 14.06.12, 20:55
                                                    lili: nie odzywałam się troszkę, ale poczytywałam... trzymałam taaakie kciuki... i się udało...poleżysz sobie teraz trochę i będzie ok... ja sama zaczęłam się stresować o swoje bliźniaki... na tą chwilę dobrze... a na pytanie to kiedy będzie ok to odpowiadam po porodzie smile

                                                    teraz czuję się nawet ok... może wieczorami jestem bardziej śpiąca... i czasami jak się gwałtownie ruszę to mnie muli...

                                                    Dziewczyny trzymam za Was wszystkie kciuki, będzie dobrze
                                                  • rokitka00 Re: melduję się 14.06.12, 21:05
                                                    lili trzymaj się, na pewno będzie dobrze
                                                  • juska2782 Re:sylles 15.06.12, 14:08
                                                    sylles. co się z tobą dzieje nic się nie odzywasz,wszystko u ciebie w porządku?
                                                  • sylles3 Re:sylles 15.06.12, 21:39
                                                    Hej Juska, dzięki za troskę smile U mnie bez zmian, czekam teraz z niecierpliowścią na środową wizytę. Pojechałam dzisiaj powtórzyć hcg - wyniki dopiero w poniedziałek sad niestety. Nasz służba zdrowia - niby szpital, badanie odpłatne - ale weekend jest brrrr zgrozasmile Zrobiłam tak dla siebie, z czystej ciekawości. Mogłam zrobić wczoraj, to dzisiaj bym już wiedziała - jaki przyrost, co i jak.
                                                    A samopoczucie - rano całkiem, całkiem, ale wieczorem jestem już zmęczona na maksa. Cycyole bolą jak cholera, jajniki z wieczora ciągną raz z jednej raz z drugiej. I to chyba na tyle. Trochę bardziej optymistycznie zaczęłam myśleć, ale jeszcze się nie cieszę. Może tylko troszkę smile
                                                    A Ty miałaś dzisiaj powtarzać betę - i jak wynik??? Daj znać
                                                    Lili co u Ciebie? Jak się czujesz? Jak maleństwo?
                                                    Pozdrowiam wszytskie kobitki, które na coś czekają....
                                                  • lili2010 Re:sylles 16.06.12, 08:34
                                                    hej wink ja dalej w szpitalu, plamienie ustało, mam leżeć i leżeć, stosuję się i wstaję tylko pod prysznic i do wc, czasem muszę posiedzieć bo zdecydowanie nie jestem przyzwyczajona do tekiego bezruchu i wszystko już od leżenia boli ale damy radę! Z niecierpliwością czekam na usg, żeby wiedzieć co tam w środku, może w poniedziałek, bo w weekend to chyba szoital jak wymarły. Pozdrawiam wink
                                                  • sylles3 Re:sylles 16.06.12, 09:42
                                                    Lili trzymaj się kochana - do poniedziałku wytrzymasz i wszytsko będzie dobrze. A trochę relaksu w szpitalnym łóżku Ci nie zaszkodzi wink Lepiej by było w domku, ale pewnych rzeczy niestety nie przeskoczymy.
                                                  • juska2782 Re:sylles 16.06.12, 16:08
                                                    Ja mam strach w oczach,wczoraj pojechałam do mojego gina bo kończą mi się leki i chorobowe się kończyło a gin powiedział że jak już jestem to mi usg zrobi,pomyślałam sobie kurczę wcześnie trochę ale ok.zrobił i powiedział że nic nie widzi i że beta to jest niska jakaś,a mi się wydaje że beta jest ok, tłumaczyłam mu że cykl był trochę przesunięty bo jajniki się słabo stymulowały że transfer miałam 30 maja i że ciąża ma dopiero 4 tygdnie ale on i tak liczył od okresu,a od okresu wychodzi 6 tydzień,takie miałam w nocy nerwy że nie mogłam spać,a teraz muszę czekać do poniedziałku żeby zrobić bete bo wczoraj mi się nie chciało,już sama nie wiem co myślećsad
                                                  • olivka2010 Re:sylles 16.06.12, 18:32
                                                    juska2782 ja też byłam 15 dnia od transferu u lekarza tak jak ty po l4 i recepty i też mi robił usg i nic nie było widać , kazał mi przyjśc za 2 tygodnie - właśnie idę w poniedziałek też sie trochę denerwuje
                                                    a jaką miałaś tą bete ? bo ja 9 dpt-113 a 11dpt 346 póżniej juz nie robiłam
                                                  • juska2782 Re:olivka 16.06.12, 19:24
                                                    Ja miałam betę 117.2 w 14 dpt niby mieszczę się w przedziale moja siorka 14 dpt miała coś koło 130 dzisiaj ma śliczną 3-miesięczną córeczkę,no nic mi innego nie pozostało jak czekać do poniedziałku,trzymajcie mocno kciukasy dziękuję kochane za wsparcie.
                                                  • juska2782 Re:olivka 18.06.12, 21:56
                                                    hej a co tu taka cisza nikt nic nie pisze,byłam dzisiaj na powtórce bhcg-1367 przyrasta to chyba jest dobrze teraz byle do wizyty, olivka a ty jak po dzisiejszej wizycie nic nie piszesz?
                                                  • olivka2010 Re:olivka 18.06.12, 22:02
                                                    juska2782 napisał(a):

                                                    > hej a co tu taka cisza nikt nic nie pisze,byłam dzisiaj na powtórce bhcg-1367
                                                    > przyrasta to chyba jest dobrze teraz byle do wizyty, olivka a ty jak po dzisiej
                                                    > szej wizycie nic nie piszesz?

                                                    beta piękna smile

                                                    ja też byłam dzisiaj do kontroli i słyszałam bijące serduszko smile smile smile
                                                  • juska2782 Re:olivka 18.06.12, 22:11
                                                    usłyszeć serduszko swojego dzidziusia najpiękniejszy i najbardziej wyczekiwany,jak wrażenia kamień z serca cieszę się razem z tobą ,i kciukam za wszystkie staraczkismile
                                                  • sylles3 Re:olivka 19.06.12, 06:33
                                                    Hej dziewczyny, ja też odebrałam wczoraj wynik hcg w 18 dpt wynosi 4.688,00 także rośnie. Jutro mam wizytę i stracha niemożliwego. Dam znać co i jak po wizycie. Pozdawiam
                                                    Lili a Ty jak tam się czujesz?
                                                  • lili2010 w domu ;-) 19.06.12, 07:42
                                                    wypuścili mnie wink po krwiaku została mała ranka, serduszko bije, teraz czeka mnie wielkie odpoczywanie w domu, co prawda nie bardzo wiem po czym, no ale będę nadrabiac zaległości książkowe a za dwa tygodnie błgac gina o możliwośc powrotu do pracy.
                                                  • juska2782 Re: w domu ;-) 19.06.12, 10:35
                                                    No to jak na razie same dobre wieści i tego się trzymajmysmile
                                                  • kavainca Re: w domu ;-) 20.06.12, 19:36
                                                    smile
                                                  • juska2782 Re:sylles 19.06.12, 10:33
                                                    No to się cieszę,będzie dobrze, musi być. Daj znać jak po wizycie.
                                                  • sylles3 Po wizycie! 20.06.12, 19:15
                                                    Hej dziewczyny jestem po wizycie smile Na chwilę obecną sa bliźniaki, jednak lekarz stwierdził, aby się nie napalać, bo to może być różnie jeszcze. Teraz czekanie do 29.06. Normalenie boję się cieszyć smile Pozdrawiam
                                                  • juska2782 Re: Po wizycie! 20.06.12, 20:29
                                                    sylles a nie mówiłam że bliżniakismile, będzie dobrze takiej myśli się trzymajmy a na cieszenie się jeszcze przyjdzie czas,ja też na razie podchodzę do tego wszystkiego sceptycznie,kochana to byle do 29.06 ja też mam wizytę u gina.pozdrawiam cieplutko kciukamy dalejsmile
                                                  • kavainca Re:olivka 20.06.12, 19:38
                                                    smile))
                                                  • lamia39 Re:olivka 18.06.12, 22:02
                                                    Brawo! a tak sie martwiłas...smile
                                                  • lamia39 Re:sylles 16.06.12, 18:38
                                                    juska przede wszystkim nie martw sie na zapas, choc lekarz porzadnie cie wystraszyl.
                                                    (w sumie sama zastanawiam sie po co tak wczesnie usg, gdzie normalnie czeka sie ok 1-2 tyg po zrobionym tescie, no ale co lekarz to inaczej) A to znalazlam i powinno cie uspokoic, bo miescisz sie w przedziale i to juz wiesz:
                                                    Poziom HCG w zależności od zawansowania ciąży, liczonego od pierwszego dnia ostatniej miesiączki mają bardzo szeroki zakres, przykładowo:
                                                    •3 tydzień ciąży: 5,8-71,2
                                                    •4 tydzień ciąży: 9,5-750
                                                    •5 tydzień ciąży: 217-7138
                                                    wiec glowa do gory i dziewczyny pewnie to potwierdza.
    • monia2000 byłam na HSG :) 16.06.12, 13:37
      wiem, ze może nie nt, ale czuję się z Wami związana duchowo i muszę się wyżalić smile Robiłam w szpitalu, na kasę chorych, cały dzień, organizacja masakra, dobrze, ze piguły fajne smile Wynik dostanę przy wypisie w przyszłym tygodniu, wiem tyle, że prawy drożny, ale chyba został udrożniony wczoraj, bo bolało jak ch.....a, a lewy nie wiem, bo mi powiedzieli, że może kontrast wyszedł na drugim zdjęciu smile Lekarz se poszedł z rentgena po zabiegu, nic nie powiedział, a potem na oddziale już go nie znalazłam sad Nie wiedzieli, o której mnie wypuścić do domu, już chciałam wyjść na własną prośbę. Dla mnie masakra, nikt nic nie wie sad Ale pocieszcie mnie proszę, że jak mocno bolało to się udrażniał i może teraz się uda smile
      • lili2010 Re: byłam na HSG :) 17.06.12, 08:33
        monia, nie wiem czy Cię pocieszę ale z różnic to mnie HSG nie bolało w ogóle i oba jajowody były drożne wink
        • monia2000 Re: byłam na HSG :) 17.06.12, 12:13
          Pocieszyłaś smile Skoro bolało, to pewnie udrożnili wink
          • juska2782 Re: przed wizytą:) 25.06.12, 10:15
            kobietki co u was nic nikt nie pisze? ja czekam na piątkową wizytę,ogólnie czuję się dobrze rano w miarę dobrze ale wieczorem padam tak jestem zmęczona,ciągnie mnie trochę w pachwinach i na razie tyle z objawów ciążowych,pozdrawiam buziakismile
            • olivka2010 Re: przed wizytą:) 25.06.12, 12:53
              juska2782 to mam rozumieć że w piątek usłyszysz serduszko ?
              ja idę na kontrole w poniedziałek za tydzien cały czas sie zastanawiam czy wszystko ok , jak tam mój maluszek , jaki duży , och jeszcze tydzień musze wytrzymać
              pozdrawiam
              • juska2782 Re: olivka 25.06.12, 15:57
                tak mam nadzieję że usłyszę serduszko a jutro chyba pójdę skontrolować jeszcze bete,wiem trochę się schizuję ale wolę się jeszcze upewnić ,trzymam kciuki za twoją wizytę i pisz na bieżąco jak się czujesz jakie masz objawy który to tydzień,pozdrawiamsmilesmile
                • sylles3 Przed wizytą :) 25.06.12, 16:22
                  Cześć kobitki, ja podobnie jak Juska w piatek mam wizytę. Mam cichą nadzieję, że usłyszę dwa serduszka, chciaż doktorek powiedział, że może byc różnie i nie ma się co nastawiać. Jak usłyszę jedno to też będę się cieszyć. Jeśli chodzi o samopoczucie to rano jeszcze jako tako, ale popołudnie już padam. Dzisiaj jeszcze coś mnie mdlić zaczęło, ale odliczam dni to dwóch miesięcy wakacji smile Jestem ciekwa czy potraficie obliczyć tydzień ciązy na podstawie dnia transferu. U mnie dzisiaj jest 28 dpt i co powinnam do tego dodać dwa tygodnie? Z tych obliczeń byłby to 6-tydzień? Tak to mniej więcj ma wygladać?
                  Pozdrawiam wszystkie oczekującesmile
                  • olivka2010 Re: sylles 25.06.12, 17:10
                    pierwszy dzień ostatniej miesiączki - od tego dnia sie liczy nie ważne czy ciąza po ivf czy naturalnie poczeta tak lekarz oblicza tygodnie ciązy
                • olivka2010 Re: olivka 25.06.12, 17:17
                  juska2782 napisał(a):

                  > tak mam nadzieję że usłyszę serduszko a jutro chyba pójdę skontrolować jeszcze
                  > bete,wiem trochę się schizuję ale wolę się jeszcze upewnić ,trzymam kciuki za t
                  > woją wizytę i pisz na bieżąco jak się czujesz jakie masz objawy który to tydzie
                  > ń,pozdrawiamsmilesmile

                  to trzymam kciuki za serducho , powiem Ci ze to niesamowite wrażenie jak słyszysz ten dzwięk , mnie łzy staneły w oczach i nawet teraz sie wzruszam jak sobie przypomne ,
              • kavainca Re: przed wizytą:) 25.06.12, 17:13
                Dziewczyny,
                trzymam kciuki smile
                Lili, Olivka - myślę o Was często..smile
                • lili2010 Re: przed wizytą:) 25.06.12, 17:30
                  ja o Tobie kava też, czekam na sierpień żeby trzymac za Ciebie kciuki smile
                  • kavainca Re: przed wizytą:) 25.06.12, 17:56
                    no nie wiem jak z tym sierpniem będzie...zawodowo mi się pokomplikowało, chyba nie będę miała odwagi teraz spróbować uncertain
                    • monia2000 do juska2782 25.06.12, 19:26
                      Powoli dojrzewamy do ivf. Jeśli w kolejnym cyklu nie będzie owulacji z prawego jajnika i nie podejdę do inseminacji, to zacznę kombinować kasę. Napisz mi proszę u kogo w Invimedzie podchodziłaś i ile Cię kosztowały leki?
                      • juska2782 Re:monia 26.06.12, 09:48
                        monia w invimedzie przygotowywał mnie dr.Kożma , badania wstępne kosztowały nas ok 1500zł potem po badaniach trzeba wykupić pakiet 4,5tyś a potem w dniu punkcji jeszcze 6,5tyś czyli ogólnie in vitro 11tyś ale oni biorą z nadwyżką a jeśli nie wykorzystasz leków zwrócą ci nadpłatę dostaniesz rozpiskę co ile cię kosztowało razem koszt ok.12,5tyś to tyle tak mniej więcej jak chcesz coś jeszcze wiedzieć śmiało pytaj,pozdrawiamsmile
                        • monia2000 juska 26.06.12, 13:17
                          Dzięki za odpowiedź, ja chodzę do dr Małka. A te badania wstępne to jakie miałaś? Bo my już trochę mieliśmy badań. I tak muszę czekać na nowy cykl, potem wizyta w Invimedzie i zobaczymy czy inseminacja, czy ivf. Jeszcze w połowie lipca wracam do pracy po dłuższej nieobecności i mam nadzieję, że w Inv. przyjmują po południu. Napisz mi jeszcze proszę jakie hormony i ile brałaś, ja wiem, ze to bardzo indywidualne, ale chciałabym mieć jakieś "zielone" pojęcie. Aha i napisz proszę jakim szłaś protokołem, bo gdzieś wyczytałam, że dłuższy jest droższy, a krótki - tańszy (to pewnie leki). A i ten pakiet 4,5 tysia to na leki? pzdr smile
                          • juska2782 Re: monia 26.06.12, 15:24
                            tak ten pakiet to na leki,a tych badań to sporo;mocz, morfologia,prolaktyna,FSH,LH,p-ciała p/wirusowi różyczki IgM i IgG,APTT,posiew z kanału szyjki macicy-bakterie tlenowe i beztlenowe,DHEA SO4,Ca 125,przeciwciała przeciw plemnikom a na HIV i kiłę twój mąż też musi zrobić ,ale podejrzewam że każdy ma indywidualne badania zależy w czym tkwi problem,także kochana powodzeniasmile
                            • monia2000 Re: juska 26.06.12, 15:43
                              Te badania to robiliśmy przed inseminacją, więc trochę odejdzie. U nas widzisz, badania były ok, dzieci już mamy (nie razem), a nie mogłam zajść, więc mam nadzieję, że to ten prawy jajowód, udrożniony przy HSG. Tylko, że ja mam pęcherzyki dominujące na lewym jajniku najczęściej i tu moze być zonk sad Aczkolwiek pielęgniara (b. miła zresztą) na oddziale ginekologii gdzie robiłam hsg powiedziała, że jajowód sobie "wybiera" i to, że mam owulację z lewego jajnika, a prawy jajowód drożny to nie znaczy, że nie zajdę naturalnie w ciąże. No, ale zobaczymy co powie mi gin w lipcu.
                              • juska2782 Re: monia 26.06.12, 20:21
                                My też mieliśmy badania wręcz idealne ale 5 lat temu dowiedziałam się że mam endometriozę na Polnej w Poznaniu usuwali mi torbiele z obydwu jajników po czym lekarz powiedział że mamy brać się"do roboty" mijały miesiące i ciągle nic potem znowu torbiele tym razem wyleczone farmakologicznie następnie 3 insemki bez powodzenia,potem znów laparoskopia i stwierdziliśmy że nie ma dłużej co czekać,decyzja o in vitro i mam nadzieję ze teraz to już się dobrze wszystko skończysmilesmile
                                • sylles3 Re: monia 26.06.12, 22:03
                                  Monia głowa do góry, ja też mam endomertriozę i to IV stopnia. Jajniki i jawody zostawiła w spokoju, ale nawet do pęcherza moczowego zawędrowała i w sumie to Bóg wie, gdzie jeszcze. Z tą chorobą nie ma na co czekać. Do tego w pakiecie otrzymałam jeszcze wodniaka jajowodu, którego cudem wyszukał mój lekarz. AMH też świetne, bo tylko 0,5 przy trzydziestce smile Lekarz usunął to dziadostwo i zdecydowałam się na invitro. Do insyminacji podeszłam jeden raz, później lekarz stwierdził, że to nie ma sensu i trzeba się zabrać konkretnie do robty. Pierwsza próba i udało się. Zobaczymy w piątek jak tam moje maleństwa się mają. Także trzeba wierzyć i walczyć. Mnie lekarz nie dawał specjalnych szans (jakieś może 10 %), jak zobaczył wyniki HCG to zwątpił i ucieszył się chyba bardziej niż ja.
                                  Także głowa do góry! Pozdrowieniasmile
                                  Juska gratuluje bety, byle do piątku kochanasmile
                                  • monia2000 Re: monia 27.06.12, 06:58
                                    Dzięki, jesteście szczęściarysmile Dziewczyny, a jak lekarz stwierdza endometriozę?? Sorki za glupie pytanie, ale ciekawa jestem czy to z wyników, czy z usg? Napiszcie mi jeszcze (jeśli miałyście może z tym styczność), o chlamydii, bo ostatnio się zastanawiam też nad tym badaniem. Gdzieś wyczytalam, że leczy się antybiotykiem, a koszt badania ok. 5 stówek i się zastanawiam czy warto?
                                    • lamia39 Re: monia 27.06.12, 12:08
                                      Monia 2000 czy ty się zastanawiasz czy warto leczyc chlamydie?????? bo rozumiem ze starasz sie o dziecko?
                                      www.rodzinko.pl/badania/410-chlamydia-trachomatis.html
                                      to paskudztwo sieje spustoszenie w drogach rodnych kobiety, "U kobiet może objawiać stanami zapalnymi szyjki macicy i cewki moczowej oraz powodować wiele poważnych następstw, jak: niepłodność (zakażenie Chlamydia trachomatis wymienia się obecnie jako główną przyczynę niepłodności u kobiet), poronień czy wad rozwojowych płodu. Natomiast u mężczyzn może być przyczyną zapalenia jąder, najądrzy, gruczołu krokowego i odbytnicy.

                                      Ponadto coraz częściej chlamydię wymienia się jako przyczynę tzw. reaktywnego zapalenia stawów oraz zapalenia spojówek (które u noworodków może prowadzić nawet do utraty wzroku). Co drugi zainfekowany noworodek cierpi na chlamydiowe zapalenie płuc, które jest trudne do wykrycia, gdyż nie towarzyszy mu gorączka."

                                      pozostawiam Tobie wnioski do wyciagniecia.
                                      pozdr
                                      • monia2000 Re: lamia 27.06.12, 15:21
                                        No co Ty lamia? Masz mnie za id..? Ja się zastanawiam tylko, czy od razu nie zacząć leczyć, bo ponoc koszt leków jest duuuużo niższy niż koszt badania smile Tak se wykombinowałam smile Ale tak poważnie to w klinice jest to badanie za 260 zł, to jeszcze do przełknięcia. Bardziej chciałam wiedzieć czy to się robi w jakimś odpowiednim dniu cyklu, jakie leki na to i ile mniej więcej trwa kuracja. No i dzięki za odpowiedź, pzdr.
                                        • lamia39 Re: lamia 27.06.12, 15:32
                                          monia cos ty!!!!! ja tylko na slowo chlamydia reaguje jak lekarzsmile po moich przygodach... nic przyjemnego dowiedziec sie, a jeszcze gorsze leczenie; wiec jak mozesz lec do laboratorium i zrob badanie, bo wierz mi moje leczenie trwalo 5 tyg (2 antyb). Teraz nie pamietam ile ale 260 zl to bardzo drogoza badanie, ale wiem ze wieksze laboratoria robia to po znacznie nizszej cenie. Za drugi antyb wiem ze placilam za 3 tyg kuracje ok 200zl. pierwszy doxycyklina ale ona jest tania(i nie pomogla). i koniecznie probiotyki przy antyb. pozdrawiam
                                          • lamia39 Re: lamia 27.06.12, 16:01
                                            aha i wiem ze przepisuja Sumamed (1 dawka) bez badan, ale nie wiem jaka jest skutecznosc.
                                            Poza tym leczyc sie antyb "na oko" raczej bez sensu.
                                            dzien cyklu nie ma znaczenia. poza okresem oczywiscie.
                                          • olivka2010 Re: lamia 27.06.12, 16:23
                                            monia nie rozumię o co ty pytasz i skąd wziełaś te kwoty za badania ja 2 miesiące temu robiłąm badanie na obecnośc - chlamydie przed ivf i płaciłam około 40 zł , nie wiem jak jest z leczeniem bo wyszło ze jestem zdrowa , dobrze też jest zrobić wymaz z kanału szyjki macicy w kierunku Mycoplasmy i Ureaplasmy bo te wirusy równiez powodują niepłodnośc
                                            • kavainca Re: lamia 27.06.12, 18:18
                                              Olivka,
                                              jest parę rodzajów badan na clamydię. Nie wiem,które są bardziej wiarygodne w diagnostyce niepłodności, ale rozpiętość jest właśnie od kilkudziesięciu do kilkuset złotych.
                                    • juska2782 Re: monia 27.06.12, 18:18
                                      Endometriozę lekarz może stwierdzić w 100% robiąc laparoskopię z tego co wiem,a badania chlamydii lekarz na pewno zrobi ci przed in vitro ja miałam robione a wy dziewczyny? koszt tych badań to 35zł i 50zł bo to są 2 badania także spokojnie sama niczego nierób idż do lekarza on ci wszystko wyjaśni,pozdrawiamsmile
                                      • monia2000 Re: monia 27.06.12, 20:41
                                        no jak pójdę teraz to go "ukierunkuję" pod to badanie. A cenę wzięłam od mojej poprzedniej Pani dr, która za cały pakiet (chlamydia, mycoplasma i ureoplasma) brała u siebie 400/500 zł (już nie pamiętam dokładnie). Ale tak zaciekle namawiała mnie na to badanie u siebie, ze straciła pacjentkę sad
                                        • sylles3 Re: monia 27.06.12, 21:10
                                          Monia jeśli chodzi o endometriozę to ja miałam pierwszą laparoskopię, którą wykluczyła tę chorobę. Za zabiegu za dwa tygodnie miałam pobierane wycinki z guza w sklepieniu pochwy - wynik histopatologiczny brzmiał: endometrioza ze znakiem zapytania. heheh normalnie bosko Brałam danazol, że tak powiem zapobiegawczo, bo diagnoza nie była jednoznaczna. Później znaleźli guza w pęcherzu - pobrali wycinek - wynik: przewlekłe zapalenie pęcherza moczowego, endometrioza. To jakby potwierdziło, że to ta cholerna choroba. Znowu jakieś tabletki - dokładnie Visane. Kolejna laparoskopia - usunięcie wodniaka, przy okazji jakiś niby zrostów po endometriozie. Przypadki są różne, czasami sama laparoskopia nie wystarcza. Ja do dzisiaj nie jestem do końca pewna, czy mam tę chorobę. Ale cóż, takie jest życie.
                                          • monia2000 Re: syles 27.06.12, 21:46
                                            ufff, no to swoje przeszłaś. Ja odpukać, żadnych takich przypadków nie miałam, ale musi coś być nie tak skoro nie zachodzę, prawda? A że u mnie logicznie musi wszystko grać, więc skoro nie można stwierdzić co mi jest, to można wykluczyć, co mi nie jest i może dojdziemy do jakiegoś wniosku smile Na razie muszę czekać do wizyty i zobaczymy co dalej. Tylko mi tak strasznie szkoda czasu sad
                                        • lamia39 Re: monia 27.06.12, 22:39
                                          Pani dr, która za cały pakiet (chlamydia, mycoplasma i ureoplasma)
                                          > brała u siebie 400/500 zł (już nie pamiętam dokładnie).

                                          Monia z ciekawosci sprawdzilam moje rachunki i tak:
                                          -wymaz z kanalu szyjki macicy w kierunku Mycoplasma hominis i Ureaplasma spp. - 47.50 zl
                                          (jedno pobranie )
                                          -chlamydia trachomatis antygen met IIF - 47.50
                                          razem: 95

                                          za to ta pani "dr" chciala cie skasowac 500 zł????????? ja tyle to zaplacilam za 9 badan roznego sortu...

                                          Poza tym jesli idziesz do lekarza prywatnie tylko po to by sie zapytac czy robic badanie na ch., to szkoda kasy (no chyba ze na NFZ); to badanie nie wymaga skierowania. ja poszlam nie majac skierowania, robilam czystosc pochwy hurtem, bo nie moglam wyleczyc ponoc blahych infekcji, no i wyszla.
                    • lili2010 tak to już jest... 26.06.12, 12:04
                      ja dostałam na początku maja propozycję awansu, nie wiedziałam jeszcze czy uda mi sie ivf czy nie, postanowiłam, że jednak zmienię stanowisko bo jak się nie uda to przynajmniej zawodowo jakieś plusy, nie brałam pod uwagę co jak się uda. No i teraz mam dylemat i poczucie winy w stosunku do szefostwa, planowałam cały czas pracować bo przecież, ciąża to nie choroba no i jak wiesz, życie jak zwykle zweryfikowało moje plany ;-/, eh tak to już niestety jest, ale stwierdziłam, że moim priorytetem jest dziecko i cała reszta jakoś się ułoży.
                      • kavainca Re: tak to już jest... 26.06.12, 12:37
                        Od prawie 2 lat pracuję na zasadzie kontraktu (własna działalność) Uprzedzałam w firmie,że będzie inv i że tydzień nie będę dyspozycyjna jakiś tydzień. Nie przyjechałam na jedno spotkanie i choc wszyscy wiedzieli dlaczego oberwało mi sie za to. Było to dość podłe i nieludzkie. Szef wezwał mnie do siebie i przez 6 godzin rozgrywaliśmy mecz. Ta rozgrywkę zremisowałam, ale podejżewam że za 3 miesiace może mnie wyrzucić, choć jestem bardzo oddanym pracownikiem. Moje zarobki mają spory wkład w utrzymanie rodziny...jakoś sobie nie wyobrażam tego wszystkiego...ehhh
                        • olivka2010 Re: tak to już jest... 26.06.12, 13:07
                          tak to już jest w życiu , trzeba sobie wytyczać piorytety i tego sie trzymać ,
                          ja obecnie nie mam pracy straciłam ją gdy zaszłam w ciąze i też poziom zycia naszego troszkę bedzie musiał sie zmienic bo teraz będzie tylko jedna pensja ale ja sie tym nie przejmuje , ciesze z dziecka bo to ono jest teraz najważniejsze , nie potrzebuje kolejnych nowych ciuchów itp. , przyzwyczaiłam sie do tego ze zycie nie zawsze układa sie tak jakbyśmy tego chcieli
                          • kavainca Re: tak to już jest... 26.06.12, 13:19
                            ja się pogubiłam w priorytetach uncertain
                            Ale powiem Wam, że fakt iz biorczyni jest w ciąży uskrzydla mnie smile To cholernie fajne uczucie smile
                            Może to był mój priorytet...wink
                            Za parę dni jadę na urlop. Zesetuje się i zastanowię co dalej, albo wcale nie będę się zastanawiać....czasami życie samo przynosi rozwiązania smile
                            • lili2010 Re: tak to już jest... 26.06.12, 16:11
                              no to już czyste hmmm nazwę delikatnie chamstwo ze strony Twojego pracodawcy, ale ja m.in z takich powodów o in vitro nie mówiłam praktycznie nikomu, niestety bywa, że kiedy jest dobrze to wszystko pasuje ale jak się wali to wyciągną wszystko, żeby Ci dowalic, dlatego staram się, żeby o mnie wiedzieli jak najmniej.
                              Twoją decyzję o oddaniu komórek podziwiam, nie wiem czy byłabym do tego zdolna. Mam jeszcze jednego mrozaka i myślę, że po niego wrócę. Jakbym miała więcej to na bank wiele nocy bym nie spała co zrobic, z jednej strony bardzo bym chciała komuś pomóc, kto nie ma szans w inny sposób miec dziecka a z drugiej nie wiem... szacun dla Was wielki
                              • kavainca Re: tak to już jest... 26.06.12, 16:31
                                Nie mam umowy o pracę, tylko o współpracę, więc musiałam uprzedzić, że nie bedę dyspozycyjna. Zawsze stawiam na szczerość i uczciwość i tak sobie myślę, że jak ktoś takie rzeczy wyciąga to w zasadzie wszystko może wyciągnąć i na 100% nie chodzi o ten jeden tydzień tylko o coś innego, a to tylko argument poniżej pasa...

                                Dawstwo...z akcji "powiedzieć, rozmawiać" dowiedziałam się, że powinnam powiedzieć mojej córce, że ma gdzieś genetyczne przyrodnie rodzeństwo...nie myślałam o tym wcześniej, ale chyba tak zrobię...pytanie jak i kiedy...
                                -
                                https://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

                                Czy przydarzy się nam kolejny cud?
                                • lili2010 Re: tak to już jest... 26.06.12, 17:52
                                  myślę, że masz sporo czasu do namysłu jak wink, moja córa ma 10 lat i na bank takiego tematu by nie pojęła, baaa myślę, że on dla wielu dorosłych jest niezrozumiały.

                                  juska piękna beta wink
                                  • kavainca Re: tak to już jest... 26.06.12, 18:29
                                    wiem, wiem...ale tak sobie myślę, że skoro wyraziłam zgodę na ewentualny kontakt, to muszę sie liczyć z konsekwencjami...podobno dzieci powstałe przez dawstwo szukają rodzeńswta genetycznego (nie samych dawców tylko własnie rodzeństwa) i nie mogę wykluczyć, że to sie kiedys nie stanie...to wszystko jest dość egzotyczne, ale jak człowiek sobie to w głowie poukłada to już mniej.
                          • juska2782 Re: mam wyniki 26.06.12, 15:27
                            mam już wyniki bety 8373 jest dobrze jestem spokojniejszasmileteraz byle do piątkusmile
                            • lili2010 znowu krwawienie ;-( 28.06.12, 09:24
                              ja nie wiem jak przetrwam te 7 miesięcy ;-( znowu krwawienie, udało się wybłagac doktorka żeby mnie nie położył do szpitala, ale skierowanie w łapie jest, póki co znowu leżenie plackiem i jedyne wstawanie do wc ;-( jakby znowu cos od razu do szpitala. Kurcze człowiek sobie myśli, że zajśc to już sukces, miałam byc w siódmym niebie i cieszyc się stanem błogosławionym a tu znowu ubezwłasnowolnienie... miałam nadzieję, że chociaż druga ciąża będzie przyjemnością a tu psikus.

                              juska Tobie się chyba dwa szczęścia trafią ? wink
                              • juska2782 Re: znowu krwawienie ;-( 28.06.12, 11:14
                                kochana leż cierpliwie,wiem że to wkurzające ale nic innego nie pozostaje może się to jakoś ustabilizuje zaciskam kciukasy, ja jutro wizyta ale mam stresa,mówisz że będzie dwójka? byle było wszystko dobrze.
                              • kavainca Re: znowu krwawienie ;-( 28.06.12, 14:28
                                Między bajki te pierdoły o stanie "błogosławionym". Nie wiele znam kobiet, które czuły się w ciąży fajnie i przeszły przez nią bez przebojów. Jestesmy starsze od statystycznej matki no i nasze ciąże trochę inne są...ale dasz radę smile
                                Krwawisz czy plamisz ?
                                • lili2010 Re: znowu krwawienie ;-( 28.06.12, 20:42
                                  plamię, wiem, że dam radę- nie ma innego wyjścia jakoś trzeba wytrwac wink
                                  • sylles3 Re: znowu krwawienie ;-( 29.06.12, 07:23
                                    Lili trzymaj się - dasz radę, kto ma dać jak nie Ty smile Dobrze się pisze, dasz radę -sama nie wiem co mnie jeszcze czeka, ale czego się nie robi dla naszych maluszków.
                                    Juska , a Ty pisz zaraz jak po wizycie - ja się odezwę jak wrócę z pracy!!!
                                    Pozdrawiam
    • lamia39 Justin-75 28.06.12, 14:31
      napisz co u Ciebie? mam nadz ze wszystko zgodnie z palnem i cieszysz sie motylami w ogrodkusmile
      • sylles3 Po wizycie 29.06.12, 15:00
        Moje dwa serduszka biją smile Jestem taka szczęśliwa, chociaż dalej nie mogę w to uwierzć.
        Buziaki dla Was
        Juska czekam na newsy!!
        • juska2782 Re: Po wizycie 29.06.12, 21:45
          U nas zagościło jedno serduszko smilei też baaaaardzo się cieszęsmile sylles gratulacje oby tak dalej,buziale i uściskismile
          • lili2010 Re: Po wizycie 30.06.12, 08:21
            gratulacje dziewczyny wink
            • sylles3 Re: Po wizycie 01.07.12, 07:44
              Juska gratulacje!! Ściskam Was mocnosmile
            • justin-75 Re: Po wizycie 01.07.12, 17:26
              Cześć wszystkim!
              Dawno się nie odzywałam, ale poczytywałam... gratuluję wszystkim, które mają w sobie rosnące fasolki... Lilli trzymaj się... choć współczuję ci tego leżenia... jak pomyślę ile to wysiłku z Twojej strony to szok...
              jestem teraz na początku 11tc i ogólnie jest ok... może trochę słabsza, brzuszek coraz większy - choć jak na ten czas dużo za duży przybyło mi ok 15 cm w pasie... ale w sumie to rośnięcie trzeba pomnożyć razy 2 jak to przy bliźniakach, na ostatnim usg rosły równo miały całe 1,6 i 1,56 cm smile) poważna wielkość...
              czasami mnie strasznie muli ale nie wymiotuje, teraz z perspektywy czasu podejrzewam, że po transferze jak mnie bolał tak strasznie brzuch w nocy,że nie mogłam spać to wtedy zagnieżdżały się zarodki... plamienia nie miałam w ogóle chyba, że to te dwa miniaturkowe (z 3 mm) lekko zabarwione glutki (jak bym sie bardzo nie przyglądała to bym w ogóle ich nie zauważyła),
              jak sobie pomyślę jaki teraz mam brzucholek to nie chcę sobie wyobrażać jaki będzie w styczniu smile

              czekające na bliźniaki: oglądałyście już w jakich pozycjach karmi się obydwoje naraz, ja się uśmiałam !
              trzymajcie się ciepło

              ps. idę robić gołąbki wink
              • sylles3 Re: Po wizycie 02.07.12, 08:17
                Justin narobiłaś smaku z tymi gołąbkami smile Ja jeszcze tak daleko nie jestem, jeszcze nie zerkałam na stronę o karmieniu bliźniaków. Pozdrawiam trzymaj się cieplutko
              • juska2782 Re: justin;75 02.07.12, 11:17
                fajnie że się odezwałaś,miło usłyszeć dobre wieści,a z tymi gołąbkami to narobiłaś takiego smaka że ja dzisiaj też robię,w ogóle to bardzo mi mięsko podchodzi,z rańca trochę muli ale nie jest żle byle do przodu a spać mogę na okrągło,pozdrawiam cieplutkosmile
                • juska2782 Re: 8 tydzień 11.07.12, 11:43
                  hej laseczki dzisiaj zaczął się 8 tydzień,wszystko jest ok chociaż u pały mnie wykańczały a mdłości się nasilały ale co tam wszystko się wytrzyma ,piszcie dziewczyny co tam u was,pozdrawiamsmile
                  • lili2010 Re: 8 tydzień 12.07.12, 07:48
                    u mnie już ok, wróciłam do normalnego życia wink oczekuję z niecierpliwością prenatalnych 24 lipca ;-D
                    • sylles3 Re: 8 tydzień 12.07.12, 12:47
                      Hej dziewczyny smile Straszna tu cisza zapanowała. Ja oczywiście z przebojami, bo nie mogło być inaczej. W sobotę wylądowałam w szpitalu z lekkimi plamieniami. Spanikowałam i musiałm trzy doby leżeć w szpitalnym łóżku. Na szczęście okazało się, że to fałszywy alarm. Serduszka biją a to ciąża rządzi się swoimi prawami i tak podobno czasem się zdarza. Lili cieszę się, że u Ciebie już wszytsko dobrze, a Ty Juska dajesz sobie dzielnię radę z nudnościami i innymi przypadłościami. U mnie jutro rozpoczyna się 8 tydzień i lekko jestem zdziwiona jak to lekarze obliczają. Bo z tego co pamiętam to Ty Juska miałaś transfer po mnie, a dwa dni temu już pisałaś o 8 tygodniu. Także ciekawe jak to jest. Ja nawet nawet się czuję, wieczorem mdłości i zmęczenie, a tak przez dzień idzie wytrzymać. Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamuśki smile smile
                      • juska2782 Re: 8 tydzień 12.07.12, 14:05
                        sylles mój lekarz od dnia transferu dodał 2 tygodnie i z usg wychodziło tak samo termin mam na 20 lutegosmile ale co lekarz to inaczej,u mnie jak na razie mdłości ustały od niedzieli jest dobrze biorę prenatal complex może trochę mi pomógł,piszcie kochane co u was myślę o was ciągle,pozdrawiam,buzialkismile
                        • lili2010 Re: 8 tydzień 12.07.12, 19:35
                          mój lekarz liczy ciążę wg ostatniej miesiączki, w ogóle na termin transferu nie patrzył
                          • olivka2010 cd 12.07.12, 22:09
                            u mnie 10 tc jak na razie wszystko ok , w poniedziałek kontrolna wizyta a 25 lipca usg genetyczne , jeszcze nikomu nie mówiliśmy o ciazy zrobimy to po usg genetycznym
                            lili ciesze sie ze wszystko juz dobrze
                            pozdrawiam
                            • justin-75 Re: cd 14.07.12, 17:05
                              W czwartek byłam na badaniu genetycznym. Właśnie dostałam wyniki. Są ok. Dzieciaki mają się dobrze, mają już 4,7 i 4,9 cm. Do tej pory samopoczucie było ok ale od jakiś dwóch dni dosłownie nie mam mocy. a dzisiaj w nocy spałam pod rząd tylko 13 godzin smile. W planach mam pracować do końca sierpnia... ale jak tak dalej pójdzie to nie wiem jak to będzie...

                              Dzisiaj odkąd wstałam robiłam leczo do słoików... trochę przesadziliśmy z ilością posadzonych krzaków cukinii i kabaczków... tylko 12 szt.... w ciągu dwóch dni mąż przyniósł do domu jakiś 15 kg cukinii a to dopiero początek wink ale to nic jak się urodzą dzieciaki to muszę jak najszybciej gotować obiadki... smile

                              Wczoraj nie wytrzymaliśmy i kupiliśmy pierwsze śpiochy co prawda duże bo na 62... ale co tam przydadzą się smile

                              A tak w ogóle to jak tam wam dziewczyny wyszły gołąbki ?
                            • lili2010 Re: cd 15.07.12, 14:01
                              ja mam genetyczne 24 lipca, doczekać się nie moge już smile a macie już jakieś brzuszki? ja narazie z kg poleciałam w dół, chociaż przytulanie kibelka zdarzyło mi się góra z 5 razy i jeść jem, więc nie wiem dlaczego schudłam, w brzuchu spodnie zapinam ale troszkę gniotą wink
                              • justin-75 Re: cd 15.07.12, 16:09
                                jak na razie mnie tylko muliło... z raz wymiotowałam... na początku schudłam 2 kg a teraz wyrównałam i przybyło mi ok 1 kg... a brzuszek mega duży... w pasie mam z 15 cm więcej... może to efekt bliźniaków... faktem jest że teraz trochę mniej razy sikam na dobę niż na początku... już muszę chodzić w spodniach dla ciężarnych bo inne strasznie gniotą...
                                • juska2782 szpital 4 doby 16.07.12, 15:29
                                  U mnie też nie obyło się bez przygód w czwartek w nocy wylądowałam w szpitalu z plamieniem ale było tylko chwilowe na szczęście i szybko ustało z dzidziolkiem jest ok,mam zakaz jakiejkolwiek pracy mam się oszczędzać w piątek jadę na wizytę do mojego gina,powróciły też mdłości i wymioty ale na razie na wadze nie tracę a obwód pasa się widocznie powiększył i też nie mogę się dopiąć w spodnie,to na razie na tyle ,pozdrawiam kochane ciężaróweczkismile
                                  • lili2010 Re: szpital 4 doby 16.07.12, 17:06
                                    eh my z tymi plamieniami...dobrze, że już ok, który Ty jesteś tydzień?
                                    • olivka2010 Re: szpital 4 doby 16.07.12, 19:47
                                      Kurcze co jest ? ja też wylądowałam w szpitalu w piątek , dzisiaj mnie wypuścili też zaczełam mocno plamić ale sie wystraszyłam ,ciśnienie jak mi zmierzyła w szpitalu to miałam 145/95 ,
                                      nawet sie pytała dlaczego sie tak denerwuje a jak sie tu nie denerwować .
                                      Póżniej pojechałam do swojego lekarza i diagnoza kosmówka sie odkleja mam kategoryczny nakaz leżenia . Martwie sie co dalej będzie .
                                      • kavainca Re: szpital 4 doby 16.07.12, 20:29
                                        kciukam i dobre fluidy wysyłam kiss
                                      • lili2010 Re: szpital 4 doby 17.07.12, 08:35
                                        to leżenie chyba pomaga, bo ja tak plackiem przeleżałam tydzień w szpitalu i tydzień w domu i pomogło, więc głowa do góry wink
                                        • olivka2010 Re: szpital 4 doby 17.07.12, 13:16
                                          lili2010 a to trzeba lezec na wznak , czy mozna na boku lub brzuchu ?
                                          kurcze ja nie lubie lezec na plecach sad
                                          i jakie leki dostałas ?
                                          • lili2010 Re: szpital 4 doby 17.07.12, 13:35
                                            na lewym boku podobno najlepiej, po dwóch dniach już miałam dość więc leżałam w każdej możliwej pozycji (oprócz na brzuchu) brałam cyclonaminę 3 razy dziennie no i luteinę, ale ją biorę od transferu, a i jeszcze doraźnie nospę.
                                    • juska2782 Re: szpital 4 doby 16.07.12, 20:49
                                      dzisiaj jest 8 tydzień i 5 dni, mój gin nie obliczał mi terminu od ostatniej miesiączki tylko od dnia transferu dodał 2 tygodnie a dlatego tak bo moje jajniki słabo się stymulowały i wszystko się przesuneło bo według ostatniej miesiączki to teraz bym była w 11 tygodniu,dziwne to wszystko nie
                                      • sylles3 Re: szpital 4 doby 16.07.12, 21:02
                                        Kurcze jakieś fatum z tymi plamieniami. Nie może być spokoju nic, a nic. Juska u mnie dzisiaj 8 tydzień i czwarty dzień smile i podobna sytuacja jeśli chodzi o obliczanie tygodnia ciąży. U mnie samopoczucie całkiem przyzwoite, w piatek mam wizytę u mojego doktora i już nie mogę się doczekać jak zobaczę nasze fasolki. Trzymajcie się dziewczynki - grunt to pozytywne myślenie, chociaż jak leżałam w szpitalu to o pozytywnym myśleniu raczej nie było mowy.
                                        • juska2782 Re:9 tydzień po wizycie 21.07.12, 10:49
                                          Wczoraj byłam na wizycie na całe szczęście wszystko jest ok maluszek rośnie,lepiej też się czuję mdłości trochę odpuściły ale to też zależy od dnia ,sylles a ty jak po wizycie? przesyłam same pozytywne fluidki,pozdrawiam,buzialkismile
                                          • sylles3 Re:9 tydzień po wizycie 21.07.12, 19:34
                                            U mnie też wszystko dobrze, serduszka biją, skarby rosną mają już prawie po 3 cm. Teraz 8.08. badania prenatalne i znów oczekiwanie. Jeśli chodzi o samopoczucie to jest całkiem dobrze, ja mam tylko wieczorem nudności i to w zasadzie jedyne dolegliwości. Pozdrawiam serdecznie
                                            • lili2010 Re:9 tydzień po wizycie 24.07.12, 21:41
                                              ja już po prenatalnych, dzidziuś zdrowy i możliwe, że będzie synkiem ;-D
                                              • sylles3 Re:9 tydzień po wizycie 24.07.12, 21:55
                                                Bardzo się cieszę, że maleństwo jest zdrowe. Oby tak dalej. Pozdrawiam serdecznie
                                              • kavainca Re:9 tydzień po wizycie 24.07.12, 22:26
                                                gratulacje smile
                                                jak się czujesz?
                                                • olivka2010 Re:9 tydzień po wizycie 25.07.12, 12:10
                                                  ja też juz jestem po usg prenatalnym dzięki Bogu wszystko dobrze , malenstwo ma 5cm , przeżiernośc karkowa 1.4 , ale zapomnieliśmy zapytać o płec zresztą to i tak nie ważne byle zdrowe było ,
                                                  • lili2010 Re:9 tydzień po wizycie 25.07.12, 12:31
                                                    u mnie przezierność 2 a dzidziuś ma prawie 8 cm
                                              • juska2782 Re:10 tydzień 26.07.12, 11:56
                                                Lili cieszę się że i u ciebie wszystko jest dobrze,ja coś czuję że i u mnie będzie synuś ale zobaczymy,póki co u mnie tak sobie ciągle mam jakieś brudzenie a u was dziewczyny jak z tym jest może ja już schizuję i przesadzam może taka już moja natura ja mam kolejną wizytę 10 sierpnia i też będę miała szczegółowe badania.Pozdrawiam i byle do przodusmile
                                                • juska2782 Re:hallo 07.08.12, 22:04
                                                  Dziewczyny co z wami wszystkie są na wakacjach czy co nikt się nie odzywa,mi jutro zaczyna się 12 tydzień wszystko się uspokoiło mam nadzieję że tak już zostanie do końca, w piątek wizyta u lekarza już się nie mogę doczekać,pozdrawiam smile
                                                  • justin-75 Re:hallo 07.08.12, 22:15
                                                    to super... już możesz być spokojniejsza... ja jestem w 16tc i wybieram się w piątek do lekarza z NFZ... może w końcu uda mi się cokolwiek "wyrwać" od nich, bo tak szczerze to już mam dość płacenia za wszystko... a już szlag mnie trafił jak dowiedziałam się, że do 12tc Luteina jest na ryczałt a od 13tc na 100% - z tego wynika, że za 18 dni brania luteiny kiedyś płaciłam 9,6 a teraz 87,5 masakra
                                                  • kavainca Re:hallo 07.08.12, 22:24
                                                    justin-75,
                                                    a czy 16tc to już nie najwyższy czas aby pożegnać się z luteiną? stopniowo oczywiście. Lekarz nic takiego nie zasugerował?
                                                    Z NFZ to Ty najwyżej morfologię wyrwiesz uncertain bo raczej niewiele więcej uncertain
                                                    Tez jestem wsciekła na brak ryczałtu na Bromergon dla pacjentek które nie mają dowodu na to, ze podstawowa PRL jest podwyższona. Nie ważne, że mleko mi ciekło rok temu...nie ma potwierdzającego badania więc od 01.07 ryczałcik się nie należy !!!!
                                                  • asia.pco.1 Re:ryczałt bromergon 08.08.12, 09:21
                                                    Wytłumacz mi jak to jest z tym bromergonem, mam podwyższoną prolaktynę ok. 36 i lekarz mówi, że nie nalezy mi się refundacja ponieważ nie mam hiperprolaktynemii jak to jest? Muszę płacić 100%?
                                                  • olivka2010 hallo 08.08.12, 10:31
                                                    ja leze plackiem juz prawie miesiac w poniedziałek mam wizyte kontrolna ciekawa jestem co tam w srodku czy krwiak sie wchłonoł i kosmówka sie przykleiła , jutro koncze 14 tc i lekarz powiedział ze do 15 tc bede brała luteine
                                                    pozdrawiam
                                                  • kavainca Re: hallo 08.08.12, 10:59
                                                    olivka, kciukam mocno
                                                  • juska2782 Re:olivka 08.08.12, 13:40
                                                    trzymam kciuki,oby było już wszystko dobrze,pozdrawiam cieplutkosmile
                                                  • kavainca Re:ryczałt bromergon 08.08.12, 10:58
                                                    mnie lekarka powiedziła, że jesli nie mam dowodów na to, że podstawowa była podwyższna kiedyś tam to nie ma ryczałtu. Nie podejrzewam o złosliwość bo to LUXMED.
                                                    Nie wiem gdzie się zaczyna granica hiperprolaktynemii, bo to wszystko się zmienia...
                                                  • juska2782 Re:hej 08.08.12, 13:37
                                                    z tymi refundacjami to jakaś masakra ja na leki na 21 dni wydaję 260zł biorę luteinę 3 po 3 i dupfaston 3 po 1 do tego wizyta 150zł jakieś badania szok a już nie wspomnę o chorobowym które dostaje na raty płakać się chce ale możemy tylko sobie ponarzekaćsad
                                                  • kavainca Re:hej 08.08.12, 14:00
                                                    No masakra,
                                                    ale Ty się Juska ciesz, że masz na co narzekać wink
                                                    też bym chciała, choć mam własną firmę i chorobowego bym miała ze 180 złtych - na leki by nie starczyło uncertain
                                                  • sylles3 Po prenatalnych 09.08.12, 12:16
                                                    Hej kobietki ja już jestem po badaniach prenatalnych - niestety u jednego maleństwa przierność karkowa wynosi 4 mm i dla niego lekarz swierdził podwyższone ryzyko obciążenia wadą genetyczną. Kość nosowa i przepływy są wporządku. Wiem, że to jeszcze nie wyrok, ale te nerwy są okropne. Znów czekanie na wyniki z testu, później ewentualna decyzja o amniopunkcji. Koszmar sad Wiem, że nie powinnam się denerwować, ale tu się nie da....... Pozdrawiam
                                                  • grazyna_milewska Re: Po prenatalnych 09.08.12, 12:40
                                                    Kurcze!
                                                    Słuchaj, test potrójny nie da Ci żadnej odpowiedzi, bo to tylko statystyka...
                                                  • grazyna_milewska Re: Po prenatalnych 09.08.12, 12:44
                                                    a u bliźniaków statystyka Pappa często jest nie-halo
                                                    nie z tego logina się wpisałam....
                                                    kavainca
                                                  • sylles3 Re: Po prenatalnych 09.08.12, 15:40
                                                    Nie halo - tzn. wychodzi do bani? Jeśli jest tak jak piszesz to pewnie lekarz będzie proponował amniopunkcję. A masz może jakieś bardziej szczegółowe informacje jak to jest u bliźniaków?
                                                  • kavainca Re: Po prenatalnych 09.08.12, 16:02
                                                    Moja szwagierka jest dość dobrych specem od badań przenatalnych. Zawsze powtarza że Pappa jest do bani, bo daje tylko informacje statystyczną. Czyli, że 1 dziecko na ileś tam z takimi wynikami rodzi sie chore. Z bliżniakami jest jeszcze bardziej niewiarygodnie bo chyba - ale tu nie wiem na 100% - hcg przyrasta inaczej niż w normalnekj ciązy i to często daje fałszywie wysokie wyniki. Moja przyjaciółka miała w ciąży bliżniaczej statystykę 1/86 i 1/87. Poszła do poradni genetycznej i powiedzieli jej, że Papp dla bliźniaków to lipa. Powtórzyli badania i były ok. Na punkcję się nie zdecydowała. Dzieci sa zdrowe, ale też usg genetyczne było bez zarzutu.....
                                                    Reasumując, Paapa nie da Ci wiarygodnej odpowiedzi...
                                                  • juska2782 Re:po wizycie 10.08.12, 21:22
                                                    Dzisiaj byłam na wizycie dzieciątko rośnie z usg wychodzi 13 tydzień,wszystko jest ok wszystkie pomiary prawidłowe,przyzierność karkowa 1,16. Tak się cieszę,mam nadzieję że teraz już będzie tylko lepiej,pozdrawiam,moc całusków przesyłamsmile
                                                  • justin-75 Re:po wizycie 11.08.12, 13:40
                                                    byłam wczoraj na wizycie u lekarza z NFZ i jest nieźle jeżeli chodzi o wizytę. Z dzieciakami ok, ale okazało się, że skróciła mi się szyjka przez ostatnie 4 tygodnie i chcieli mnie wczoraj zostawić w szpitalu - a to dopiero końcówka 16tc. W konsekwencji od wczoraj jestem na L4 i leżę w domciu.
    • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 17.08.12, 14:43
      dziewczyny,
      co u Was?
      • olivka2010 Re: majowe ivf ;-)) 17.08.12, 21:08
        u mnie krwiak sie wchłonoł po lezeniu w łózku prawie miesiąc ale dzisiaj odebrałam wyniki moczu i mam bardzo liczne bakterie w oczu i moczany jakieś kurcze znowu coś sad

        kavainca oglądałam dzisiaj panel na naszym bocianie i widziałam twoje pytanie czyżbys już podjeła decyzje ?
        • juska2782 Re: majowe ivf ;-)) 17.08.12, 21:29
          Olivka to dobrze że krwiaczek ci się wchłoną,ale co znowu z tym moczem kurcze czy to ciągle musi być coś,u mnie na razie jest ok choć boję się głośno mówić żeby nie zapeszyć dziś zaczął się 14 tydzień brzusiu rośniesmile od jura zaczynam remont w mieszkaniu już się bojęsmile
          • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 17.08.12, 22:24
            juska
            drugi trymestr najcześciej jest spokojny więc głowa do góry smile
        • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 17.08.12, 22:22
          olivka, bakterie to chyba mniejszy problem niż kwiak
          mam nadzieję
          nie podjęłam decyzji, to było hipotetyczne...póki co jestem w zawieszeniu, ale co raz mniej wierze w to, że matylda będzie miała rodzeństwo...
          Po tym panelu zaczęliśmy się zastanawiać czy nie powinniśmy zezwolić na kontakt biorców jeśli tylko oni będą tego chcieli
          Te panele są dla mnie dość odkrywcze
        • kavainca olivka 17.08.12, 22:29
          a kosmówka?
          • olivka2010 Re: olivka 18.08.12, 09:46
            kavainca napisała:

            > a kosmówka?

            kosmówka sie przykleiła , ale muszę dalej uwazać na siebie , dobrze ze mogę chodzić bo to leżenie jest okropne współczuje wszystkim dziewczynom które muszą lezec w ciąży po kilka miesięcy
            • kavainca Re: olivka 18.08.12, 09:54
              to świetnie,

              przeleżałam plackiem 4 tygodnie w ciązy z matyldą i to była masakra, zwłaszcza, że do połowy 7 miesiąca uprawiałam sport i nagłe unieruchomienie było szokiem dla mnie i dla niej.

              daj znać, co powiedział lekarz w temacie moczu...
              • lili2010 Re: olivka 18.08.12, 10:56
                heloł. ale się tu się działo, a tak krótko mnie nie było wink olivka dobrze, że się krwiak wchłonął, ja się ze swoim tez już pożegnałam. Kavainka co to za pesymizm? napewno będzie miała rodzeństwo, Ty masz jeszcze malutką córkę, moja ma 10 lat, różnica rocznikowa między dziećmi będzie 11, więc proszę się nie zniechęcać i działać.
                Poza tym u mnie ok, męczy mnie niesamowita zgaga i nadal mogę jeść posiłki jak dla wróbla. Ze zmartwień jakaś dziwna narośl mi się na brodawce zrobiła ;-/ doktorek dopiero 29 sierpnia więc muszę poczekać i wyjaśnić co to.
                • kavainca Re: olivka 18.08.12, 11:08
                  lili, kurcze, szósty miesiąc leci - jak to zleciało.
                  w ciąży dzieją się różne dziwne rzeczy pod wpływem hormonów, więc to pewnie nic takiego...
                  z ta moją ewentualna ciżą to jest tak, że z jednej strony mam parcie na dzidziusia - chyba sie starzeję i zegar mi cyka, ale z drugiej mam cholerny stres zwiazany ze zdrowiem matyldy.
                  Ma problemy z watrobą, w zasadzie od urodzenia i teraz to wygląda na jakieś uszkodzenie wrodzone, które cholera wie czym, w przeszłości bedzie skutkować...na ten momet badamy młoda na wszystkie strony...ma troche pomieszaną morfolorię, delikatnie powiększone wezły chlonne (ale ja też mam i żyję)...wszystko to powoduje, że czuję, że nie udźwignę kolejnego dziecka i kolejnego stresu o nie...chyba powinnam się sama pójść leczyć najpierw ;/
                  • lili2010 kavainka 18.08.12, 17:10
                    na pewno dasz radę, ja po porodzie Majki późniejszym leczeniu, rehabilitacjach i stresie myślałam, że już nigdy nie będę chciała tego przeżywać i mieć kolejnego dziecka, los sobie ze mnie mocno zadrwił jak sama wiesz i później długo musiałam czekać na kolejną upragnioną ciążę. Trzymam kciuki żeby z Twoją córką problemy zdrowotne nie okazały się niczym poważnym i żebyś krzyczała tu za niedługo, że się udało wink
                    • kavainca Re: kavainka 18.08.12, 19:32
                      Dzięki lili
      • justin-75 Re: majowe ivf ;-)) 18.08.12, 21:38
        ja właśnie wylądowałam w szpitalu z krwawieniem i mega skracającą się szyjką. Dzieciaki ok. Ale wiadomo stres i niepewność. Pewnie mi będą zakładać szew. Zobaczymy.
        • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 18.08.12, 21:47
          miałam szew - nic strasznego - głowa do góry
          Kciukam
          • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 18.08.12, 22:05
            i jeszcze dodat ze jak mnie szyli to szyjka miala milimetr!!!!
            jak mnie zaszyli to wszystko wróciło do normy a ja do konca ciazy żyłam w zasadzie normalnie
            • olivka2010 Re: majowe ivf ;-)) 19.08.12, 08:19
              justin-75 nie martw sie będzie dobrze tylko musisz grzecznie lezec , bo na krwiaka najlepszym lekarstwem jest lezenie , ja lezałam miesiąc wstawałam tylko do wc i co klika dni prysznic i wszystko sie wygoiło
              • olivka2010 Re: majowe ivf ;-)) 21.08.12, 10:05
                witam
                lekarz na moja infekcje zapisał mi furagin ja dokupiłam sobie tabletki z zurawina i kuruje sie w piatek zrobie powtórke badania moczu i zobaczymy
                • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 21.08.12, 11:00
                  czyli dramatu nie ma smile
                  • olivka2010 Re: majowe ivf ;-)) 21.08.12, 12:54
                    to się okaze po tej kuracji czy infekcja zniknie

                    pozdrawiam
                    • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 21.08.12, 12:56
                      bedzie dobrze smile
                      • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 21.08.12, 15:43
                        olivka, czujesz juz ruchy?
                        pamietam jak było z matyldą - to był 16tc, dzien moich 31 urodzin
                        dziwne uczucie - jakby ryba nosem w sorku potrącała smile))
                        • sonia300 Re: majowe ivf ;-)) 21.08.12, 16:47
                          właśnie dzisiaj śniło mi się ze maluszek wypycha swoją nóżke i widziałam we śnie wybrzuszenie na brzuchu .....
                          nie czuje jeszcze nic , ostatnio nasłuchiwałam stetoskopem serduszka ale nic jeszcze nie słychać , czytałam ze około 6 miesiąca dopiero można usłyszec
                          • olivka2010 Re: majowe ivf ;-)) 21.08.12, 16:51
                            o kurcze napisałam z innego niku , sonia to ja
                            • juska2782 Re: majowe ivf ;-)) 23.08.12, 13:54
                              hej dziewczyny ja też miałam sen że dzieciątko wypycha mi nóżką brzuszek,bardzo już o tym chyba myślimy i marzymy,ja na razie też jeszcze nic nie czuję,musimy cierpliwie czekaćsmile
                              • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 25.08.12, 13:55
                                moje najczulsze wspomnienie z ciąży: kostki dłoni matyldy pod moja skórą smile
                                i jeszcze czkawka młodej - po tej czkawce poznałam, że obruciła się głowa w dół smile
                                • justin-75 Re: majowe ivf ;-)) 28.08.12, 16:23
                                  hej dziewczyny!

                                  Długo nie pisałam, bo nie wiedziałam co będzie. Ponad tydzień temu trafiłam do szpitala z plamieniem. Okazało się następnego dnia, że mam rozwarcie szyjki na 4 cm i worek płodowy trochę w pochwie a trochę w macicy. Decyzja leżenie głową w dół, może się cofnie. W niedziele skurcze... prawie urodziłam dzieciaczki (cholera jak boli poród) i nagle dzieciak się troszkę cofnął. Więc decyzja przerwanie farmakologiczne skurczy i znowu leżenie. Co jakiś czas skurcze, leki... W czwartek okazało się, że w tym worku płodowym w pochwie zaczynają mętnieć wody, kolejny stres, zakażenie, antybiotyki... drugie dzięciątko (na szczęście w innym worku płodowym) ok. Zareagowałam na antybiotyki, trochę lepiej. Nastawiam się już na koniec ciąży. Wczoraj rano okazało się, że wody z tego niższego płodu odeszły i w większości jest w pochwie.... Decyzja o poronieniu... Iiiiiiiiiii...... Kroplówka na wywołanie skurczy... już się pogodziłam, że jest po wszystkim, chciałam jak najszybciej do domu. Położna dosłownie wyjęła mi synka z pochwy, bez skurczy, zabezpieczyła pępowinę iiiiiii szyjka się zamknęła.... na max z pełnego rozwarcia... skurczy brak... lekarz zgłupiał... decyzja o odłączeniu kroplówki powodującej skurcze... ja znowu głowa w dół i leżenie... USG i okazuje się, że drugie dzieciątko chodź oszołomione ma się dobrze... drugie łożysko w macicy a pępowina na wierzchu. Masakra!!! To było wczoraj. Dzisiaj po kolejnym usg mam więcej optymizmu w sobie...Fakt, że walczę z infekcją.... ale jest szansa smile Moja bratowa stwierdziła, że to wygląda tak, że organizm doszedł do wniosku, że nie utrzyma dwoje to jedno sobie po prostu wydalił zwiększając szansę drugiemu. Coś w tym jest.... ciekawe jak to się skończy?
                                  • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 28.08.12, 17:10
                                    rany...
                                    az mnie zapowietrzyło
                                    nawet nie umiem sobie tego wszystkiego wyobrazić
                                    sciskam Cię mocno
                                    kciukam mocno za dzieciątko i za Was żebyscie nie zwariowali w tym wszystkim
                                    Należy miec nadzieję, że matka natura jest mądra
                                    kiss
                                  • anm-a Re: majowe ivf ;-)) 28.08.12, 19:46
                                    Przeczytałam jednym tchem. Trzymaj się, będzie dobrze.
                                  • juska2782 Re: justin-75 28.08.12, 22:21
                                    życie nam pisze czasem niewyobrażalne scenariusze,przykro mi z powodu synkasad trzymaj się kochana.
                                  • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 29.08.12, 08:03
                                    bardzo współczuję przeżyć i ściskam mocno żebyś się trzymała. Czytałam Twoją opowieść i muszę przyznać się szczerze, że przez chwilę dziękowałam Bogu, że moja utrata bliźniaka miała miejsce na tak wczesnym etapie. Zaciskam z całej siły kciuki, żeby dalej już wszystko potoczyło się dobrze i żebyś więcej podobnych przeżyć nie miała. Pisz co u Ciebie, myślami jestem z Tobą.
                                  • sylles3 Re: majowe ivf ;-)) 29.08.12, 08:09
                                    Hej Justin - nawet nie wiem co mam napisać, tyle myśli krąży po głowie. Wiem jedno, że nic w życiu nie dzieje się bez przyczyny. Twoja bratowa pewenie ma rację, też bym ten fakt tak tłumaczyła. Dzisiaj, gdy przeczytałam Twój wpis zrozumiałam dlaczego ciąża bliźniacza jest ciążą wysokiego ryzyka. Jestem z Tobą myślami i będę się modlić, aby wszytsko już było dobrze.
                                    • kavainca sylles 29.08.12, 08:28
                                      jak u Ciebie?
                                      • olivka2010 Re: 29.08.12, 10:34
                                        justin-75 trzymaj się kochana , to co przeszłaś to koszmar , trzymam kciuki zeby wszystko sie dobrze skonczyło
                                      • sylles3 Re: sylles 29.08.12, 16:15
                                        Kava u mnie tak jak napisłaś baadania z krwi wiele nie wniosły. Co ciekawe zarówno wolne b-hCG jak i PAPP-A są w normie a indywidulane ryzko trisomi 21 mam 1:25. Nie wiem na jakiej podstawie to obliczyli. Zaproponowano mi amniopunkcję, ale się nie zdecydowałam. Co ma być to będzie - także u mnie też nie jest różowo. Coś te bliźniaki z naszego wątku mają pecha. - Chyba już zostałam tu sama - ale biorąc przykład z założycielki wątku nie poddaje się i jestem dobrej myśli. Pozdrawiam
                                        • kavainca Re: sylles 29.08.12, 16:24
                                          chyba tez bym sie nie zdecydowała...,ale łatwo się gada siedząc sobie spokojnie na własnej kanapie uncertain
                                          Teraz to chyba ważne, żebyś miała dobrze wykonane usg połówkowe z echo serca...jeśli coś się dzieje to dobrze byc przygotowanym z medycznego punktu widzenia.
                                          pozdrawiam ciepło
                                          • sylles3 Re: sylles 30.08.12, 21:24
                                            Mam już ustalony termin usg właśnie z echem serduszka. Dziękuje za cenne rady, jak Ci się jeszcze coś nasunie na myśl to daj znać. To moja pierwsza ciąża, także wskazówki mile widziane. Pozdrawiam
                                            • kavainca Re: sylles 31.08.12, 07:11
                                              Daj znać po echo.
                                              kiss
                                    • justin-75 Re: majowe ivf ;-)) 04.09.12, 11:01
                                      Hejo dziewczyny
                                      Dziękuje wam wszystkim za słowa otuchy i wsparcie. Niestety nie tym razem mamy pozytywne zakończenie. W niedzielę poroniłam drugie dzieciątko. Nie było szans, infekcja zaczęła się szybko rozwijać... w tym przypadku ważniejsza byłam ja. Po półtorej doby skurczy nie dających się powstrzymać i gwałtownym wzroście parametrów infekcyjnych urodziłam .... dziewczynkę. Nie dopytywałam czy żyje, bo i tak nie miała szansy przeżycia. 19 tc.... Smutno mi jak pomyślę, że byłaby parka za jednym zamachem... ale cóż los tak chciał... następnym razem na pewno się uda smile
                                      Jak wszystko będzie ok, a nie przewiduje innej opcji, w grudniu zaczniemy z eskimoskami smile
                                      • lili2010 Re: majowe ivf ;-)) 04.09.12, 11:27
                                        Justin trzymaj się, strasznie mi przykro, że coś takiego Cię spotkało. Z tego jak piszesz wnioskuję, że musisz być niesamowitą osobą. Życzę Ci, żeby z mrozaczków już wszystko potoczyło się bez żadnych przygód. Trzymaj się dzielnie a my za Ciebie też tutaj z całej siły zaciskamy kciuki, daj tu znać, żebyśmy mogły kibicować. Pozdrawiam serdecznie.
                                        • olivka2010 Re: majowe ivf ;-)) 04.09.12, 14:10
                                          justin nawet nie potrafie sobie wyobrazić co teraz czujesz , trzymaj się kochana
                                          • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 04.09.12, 14:23
                                            nie wiem co Ci napisać...
                                            tulę mocno kiss
                                            ps.
                                            pamiętaj, że masz prawo do 8 tyg. urlopu macierzynskiego
                                            • justin-75 Re: majowe ivf ;-)) 04.09.12, 14:40
                                              z tego co czytałam, to część macierzyńskiego przysługuje ale dopiero do 22 tc wtedy jest to urodzenie martwego dziecka, a do tego czasu jest to poronienie czyli przysługuje 2 t L4 z literką B a potem już normalne zwolnienie. Tyle ile lekarz ci da.
                                              • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 04.09.12, 14:57
                                                to nie prawda, tu masz info:
                                                www.nasz-bocian.pl/phpbbforum/viewtopic.php?f=17&t=61725
                                                • justin-75 Re: majowe ivf ;-)) 04.09.12, 16:20
                                                  ok, tylko w tym momencie musisz chcieć odebrać zwłoki dziecka i zajmować się całą procedurą związaną z pochówkiem... my z M tego nie chcieliśmy, załatwiał za nas to szpital. Na tym etapie jako pamiątkę wolę ostatnie usg. Nie wyobrażam sobie chodzenia na cmentarz i rozpamiętywania tej tragedii między ludźmi.
                                                  • sylles3 Re: majowe ivf ;-)) 04.09.12, 19:59
                                                    Bardzo mi przykro sad
                                                  • juska2782 Re: majowe ivf ;-)) 04.09.12, 21:54
                                                    strasznie mi przykro justin-75 ,ściskam mocno,brak mi słów na to wszystkosad
                                                  • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 04.09.12, 21:59
                                                    rozumiem,
                                                    chciałam, żebys tylko wiedziała jakie masz prawa...
                                                    sciskam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka