Dodaj do ulubionych

hej dziewczyny

18.07.04, 22:38
wrocilam z urlopu. jutro do arbajtu. wcale nie chce mi sie wracac, bo przed
dwoma godzinami dowiedzialam sie, ze bylam w ciazy biochemicznej... wlasciwie
to jeszcze troche w niej jestem.... o ile mozna byc "troche" w ciazy. beta
dzis byla 5.65 ng/ml a norma jest do 3.
28 dc zabolal mnie brzuch, zjadlam nospe, poszlam spac bylo ok. potem juz
brzuch bolal inaczej, bez testu wiedzialam, ze to ciaza. testowac nie mialam
czym w gluszy lesnej nad jeziorem... wieczorem jedna rozowa plamka, zaczelam
jesc duphaston. plamienia juz nie bylo 29 dc maz skombinowal gdzies apteke (
cudotworca jakis) i test pozytywny, slaba druga kreska, ale widoczna bez
cudowania ze swiatlocieniem.dzwonilam do gina, kazal oznaczyc bete, bo druga
krecha na tescie pojawila sie pozniej niz po przepisowych 3 minutach. no i
dzis po powrocie zrobilam bete.
zatoczylam kolejne kolo. wszystko od nowa. czekam na @ i zaczne nowe
starania, na koniec sierpnia robimy genetyke.
zobaczcie jak to glupio jest.... jedne z nas nie zachodza... ja 3 razy
zaszlam bez problemu. najwiecej czasu pracowalismy nad ta ciaza, bo
zaszlam "dopiero" w 3 cyklu, a jednak kichasad
najpierw wpadlam w totalna panike, ptem spokoj, a teraz powoli zaczynam
myslec o dzialniu, o staraniach...chyba glupia jestem. moze powinnam
odpuscic? dlaczego nie umiem spauzowac? no i czy warto pauzowac? poddawac sie
w takiej sytuacji jak moja: niecaly rok staran i 3 ciaze.
powiedzcie cokolwiek. kazde slowo dzis na wage zlota.
pozdrawiam cieplo i obiecuje, ze od jutra zaczne sie usmiechac. spadam w
mezowskie ramionkasmile
papa
Obserwuj wątek
    • maretina ps 18.07.04, 22:41
      a w ogole to mam uwazac, ze poronilam? czy co do licha?sad
      • martulinek Re: ps 18.07.04, 22:49
        Maretina, bardzo mi przykro! Czekałam na Twój powrót i cały czas trzymałam
        kciuki...
        Czy jestes pewna, że to koniec ciąży?
        Moja styczniowa sytuacja była dokładnie taka, jak Twoja teraz, z tym że ja od
        razu dostałam @ bardzo obfitą i długą - mój lekarz nie kazał mi o tym myśleć
        jak o poronieniu...
        Pozdrawiam cieplutko i cały czas wysyłam pozytywne fluidy.
        • maretina Re: ps 18.07.04, 23:01
          pewnie bym miala normalna @, moze by sie opoznila z dzien czy dwa.duphaston
          trozke przedluzyl te ciaze.
          jutro zadzwonie do gina zobaczymy czy on to uzna za poronienie.
          dzieki Martulinku, dalabym sie posiekac za twierdzenie, ze to zwykla damska
          przypadlosc, ze nie mam na koncie 3 poronienia.
          poklep swoj brzuszek ode mnie.
    • Gość: Nika Re: hej dziewczyny IP: *.toya.net.pl 18.07.04, 22:50
      hej Maretino, Ale Ty to naprawdę masz pokręcone, tyle rozczarowań, ale jednak
      jest jakieś swiatełko, ZACHODZISZ W CIĄŻĘ!!! To duży sukces, to znaczy że
      wszysto drożne, że nie ma bariery śluzu, że plemniki ruchliwe, słowem wiele
      badań Cię ominie na szczęście. Kiedyś trafisz na zdrową i silną komórkę i
      zdrowy plemnik i wtedy się uda. I ten jeden raz wystarczy do pełni szczęścia,
      pozdrawiam cieplutko Nika
    • Gość: vikas Re: hej dziewczyny IP: *.aster.pl 19.07.04, 00:13
      Witaj! To bardzo przykre.Zrób koniecznie te badania
      genetyczne może one wyjaśnią dlaczego organizm odrzuca
      ciążę bo na to wychodzi.Miejmy nadzieję,że szybko zostanie
      odkryta przyczyna i bedziesz szczęśliwa nie tylko przez
      9 miesięcy,ale na resztę życia bo z dzieckiem wszystko
      wywraca się o 360 stopni czego bardzo Ci życzę!!!!!
    • gosiiik Re: hej dziewczyny 19.07.04, 00:22
      czesc maretinko
      wiem ze jestes ekspertką w dziedzinie niepłodności i wielu osobom radzisz, ja
      nie mam zbyt duzego doświadczenia ale tez 2 poronienia na koncie a teraz jestem
      w ciąży. W moim przypadku za poronienia byl odpowiedzialny spadek progesteronu.
      I niestety duphaston mi nie pomaga więc lekarz zapisał mi zastrzyki karpogest i
      jak na razie mimio plamien jest chyba ok( jutro mam badania) a duphaston nadal
      łykam. Zachodzisz w ciąże tak jak ja tylko problem jest z jej utrzymaniem moze
      u ciebie tez organizm nei reaguje na duphaston a progesteron spada?
      Mam nadzieję ze cos ci ta wskazówka pomoze i zyczę powodzenia, czymam kciukismile
    • Gość: tania75 Re: hej dziewczyny IP: *.visp.energis.pl 19.07.04, 00:36
      Oj kochana Maretinko - strasznie mi przykro i smutno, że znów przeżyłas to
      rozczarowanie, tą bezsilność.. Sama nie wiem dlaczego tak sie dzieje???
      Strasznie chciałabym Cię pocieszyc, ale niestety.. wiem co czujesz i wiem że to
      trudne w takiej chwili.
      Mam tylko nadzieje, że juz niedługo - Ty i ja - poznamy przyczynę naszych
      niepowodzeń i wreszcie zajdziemy w ciążę, która PRZEŻYJE całe długie 9
      miesięcy!!!
      Ja właśnie w tej chwili mam jajeczkowanie - czuje jak mnie kłuje, ale strasznie
      się boję cokolwiek robic. Mam dziwne uczucie ,że znów zajdę i znów stracę...
      Ale co nam pozostaje - musimy walczyć!!
      Pozdrawiam Cię mocno, mocno, mocno.....
      • maretina Re: hej dziewczyny 19.07.04, 08:18
        dzieki dziewczyny za wszystkie pocieszeniasmile. w poludnie pogadam z ginem. ma
        nadzieje, ze on cos "dobrego" w tej sytuacji powie.
        gosiik, trzymam kciuki za ciebie, musi sie udacsmile. u mnie nie ma niedoboru
        progesteronu zatem to nie jest powodem dwoch ciaz biochemicznych i poronienia w
        7 tc.
        pierwsze dwie ciaze zlozylam na kark prolaktyny. nie wiem co myslec o tym co
        mam teraz. moj maz mowi, ze kobiety czesto maja takie ciaze i gdybym nie
        testowala wtedy nie bralabym duphastonu i mialabym @ w terminie albo dwa dni
        po. moze ma racje, pewnie tez machnelabym reka na to gdyby to bylo pierwsze
        zdarzenie.
        no nic, poczekam na zdanie gina. jeszcze kilka godzin.
        jeszcze raz dziekuje za Wasze wsparciesmile
        wiecie co? moze jakas durna jestem, albo mam wylaczone cos w mozgu od
        depresjii, bo nadal jestem optymistka, nadal WIEM, ze bede mama. znowu tez
        pocieszam sie, ze chociaz zachodze w ciaze. czy jestem normalna?smile
        • tekla12 Re: hej dziewczyny 19.07.04, 09:23
          Maretino czy robiłaś diagnostykę w kierunku przeciwciał przeciwplemnikowych i
          antyfosfolipidowych?
          • maretina Re: hej dziewczyny 19.07.04, 09:28
            tekla12 napisała:

            > Maretino czy robiłaś diagnostykę w kierunku przeciwciał przeciwplemnikowych i
            > antyfosfolipidowych?

            nie. pewnie bym to zrobila, tylko wszyscy ginekolodzy, z ktorymi rozmawialam
            kazali sie odczepic od nasienia meza i od zespolu antyfosfolipidowego.
            od plemnikow karza trzymc sie z daleka bo latwo zachodze w ciaze i genetyk
            stwierdzil, ze ze nie jest mozliwe tak latwe zaciazanie przy wadliwym
            nasieniu,co do zespolu fosfolipidowego to jem acesan.
            moj maz powiedzial, ze dla swojego swietego spokoju zbada plemniki. jestem
            skolowana. czekam na gina.
            • tekla12 Re: hej dziewczyny 19.07.04, 10:06
              Z tego co przeczytałam ASA mogą zakłócać różne ale nie wszystkie etapy
              powstawania ciąży, w tym również zaburzać implantację i prowadzić do poronienia
              albo obumarcia zarodka a nie tylko upośledzać penetrację plemników. Poza tym
              przyczyny można szukać na poziomie zaburzeń cytokin, tak jak to było w moim
              przypadku i co pasuje do twoich problemów - łatwo zachodziłam w ciążę i
              niestety równie łatwo ją traciłam.
        • nicol.lublin Re: hej dziewczyny 19.07.04, 09:28
          maretinko, jesteś jak najbardziej normalną i rozsądną kobietą. bardzo mi
          przykro czytać, to co się zdarzyło... myślałam, że ten urlop raczej wniesie coś
          optymistycznego... to chore, ale ja trochę ci zazdroszczę, że w ogóle
          zachodzisz. po prostu chciałabym kiedyś zobaczyć 2 kreski na teście. może
          spróbujcie z tymi badaniami genetycznymi, to może coś wnieść, bo wiem, że
          odzwierzęce robiłaś.
          trzymaj się kobieto, jesteś silna!
          p.s. masz pozdrowienia od marcepanny (dostałam od niej maila)
          • maretina Re: hej dziewczyny 19.07.04, 09:30
            dzieki nicolwink. pozdrow marcepanne, co u niej?smile
            • nicol.lublin Re: hej dziewczyny 19.07.04, 09:37
              u marcepanny ok. maretinka, ja na twoim miejscu zrobiłabym na własną rękę
              p/ciała, zbyt wiele znam dziewczyn, które to miały.
    • Gość: marcee Re: hej dziewczyny IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 19.07.04, 07:55
      a co to jest ciaza biochemiczna???
    • Gość: Aga lublin Re: hej dziewczyny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.04, 10:16
      maretino , a już myślałam , że się udało sad(((
    • Gość: maraguska Re: hej dziewczyny IP: *.icpnet.pl 19.07.04, 12:27
      Czesc Marta!
      Eehhhh.... dlaczego to zycie sie tak plecie i gmatwa, co?
      Rzeczywiscie, moze ZA BARDZO chcemy tych ciaz, ze nam sie ciagle tak nie
      udaje... Nie wiem, przeciez tu zadne sensowne wyjasnienie nie przychodzi do
      glowy! sad((((( Jedna wielka niesprawiedliwosc losu.
      Kochana, bedzie dobrze Optymistko! Wierzymy wszyscy w to bardzo mocno.

      Pytasz czy jestes normalna? No oczywiscie, ze jestes!!! Wszystkie jestesmy
      najnormalniejsze w swiecie. Tylko, ze uparte i walczymy o swoje! smile

      Pozdrawiam mocno, mocno...
      --
      Aga
    • Gość: kasialu Re: hej dziewczyny IP: *.mofnet.gov.pl 19.07.04, 13:12
      Maretina ja w marcu przechoziłam to samo. Najpierw euforia i radość, a później
      rozczarowanie i ból. Jednak trzeba sie podnieść z popiołów i walczyć dalej! ;o)
    • maretina Re: hej dziewczyny 19.07.04, 13:34
      zapewne bede robic immunologie. gin pomysli co. mysle, ze na pierwszy ogien
      pojda przeciwciala antyfosfolipidowe.
    • badarka Re: hej dziewczyny 19.07.04, 13:34
      Ty też sad
      Ale warto walczyć, że odpowiem na Twoje pytanie. Czasem jest to naprawdę drobny
      problem! Tak jak moja przyjaciółka, która trzy razy przechodziła ciążę
      zaśniadową, a teraz ma zdrowego syna. Trzy razy zaśniad groniasty, ja sobie
      tego nawet nie potrafię wyobrazić! Ostatni raz poroniła już w czwartym
      miesiącu. Okazało się, że wszystko z niedomogi lutealnej, co lekarze wykryli po
      kilku latach (po zaśniadzie trzeba odczekać rok)! Byli też tacy "specjaliści",
      w klinice leczenia niepłodności, dodam, którzy kazali jej się pożegnać z myślą
      o posiadaniu własnego potomstwa. W ostaniej ciąży brała luteinę, duphaston,
      później caprogest i udało się. Są teraz szczęśliwi i my też będziemy, wierzę w
      to. Naprawdę.
      • Gość: Lomre Re: hej dziewczyny IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.04, 13:45
        Tak mi przykro, że czytam Twój post utrzymany w takim smutnym tonie. Trzymaj
        się. Ciekawe co gin Ci powie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka