Gość: ra IP: *.axelspringer.com.pl / *.axelspringer.com.pl 04.08.04, 12:06 W tej chwili mam 36 lat. Chyba już wszystkie instynkty zagubiłam. Nie chce już mieć dzieci. Nie wiem czy to przejściowe czy nie ? Wy też tak miałyście Ania Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aquarius72 Re: Chyba nie chcę dziecka :-(( 04.08.04, 12:12 Miewałam też takie klimaty w trakcie starań, jak dopadały mnie kolejne niepowodzenia, nie powiem... Z tym, że nie odwiedzałam wtedy forum, na którym wszyscy rozmawiaja o tym, jak doprowadzić do upragnionej ciąży. Daj sobie trochę luzu... Odpowiedz Link Zgłoś
misia100 Re: Chyba nie chcę dziecka :-(( 04.08.04, 14:31 Ania daj sobie trochę czasu moja koleżanka na 38 lat i po 3 latach starania wreszcie się udało za miesiąc będzie się cieszyć swoim maleństwem. Ja swoje bliźniaczli straciłam w 13 tygodniu bo lekarka nie umiała odczytac usg i nie wiedziła ze jestem w bliźniaczej ciąży. Dasz radę , ja za 2 miesiące planuję się starać , mam złe wyniki , wczoraj trochę popłakałam ale dzisiaj dzwoniłam do swojego lekarza i powiedział że nic się nie dziej , nie jest tragicznie , trochę mam prolaktynę za wysoką ale powiedział że łatwo zbić . Skąd jesteś , może polecę Ci swojego lekazra jest najlepszy . Czekam na odpowiedź . Całuski PA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutas Re: Chyba nie chcę dziecka :-(( IP: 217.17.46.* 06.08.04, 14:24 przeraził mnie Twój post - jak to lekarka nie widziała dwoch dzidziusiów na USG? Ja właśnie jestem w 13 tyg. ciąży bliżniaczej (po długiej lecz owocej walce) i aż mi ciarki przechodzą po plecach na myśl o poronieniu w tym momencie! Juz tak dużo widziałam _ rączki, paluszki, nóżki, usteczka i oczodoły! Znam przypadek gdzie kobieta (4 miesiące temu ) urodziała wcześniaki bliżniaki i to był właśnie ten momemnt kiedy dowiedziała sie o ciąży mnogiej!!!! Nikt wcześniej tego nie zauważył, nie odczytał z hormonów - KOSZMAR! nie dość ciążko zajść w upragnioną ciąże to jejsze można ją tak łatwo stracić w wyniku - co najgorsze - zaniedbań lekarzy!!!! Życzę Ci powodzenia i upragnionego finału!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zapominajka Re: Chyba nie chcę dziecka :-(( IP: 155.91.64.* 04.08.04, 15:17 Aniu, nie pogubiłaś instynktów. To bardzo ludzkie i nazywa się strach przed przegraną. Możesz go zniwelować nie próbując więcej, ale to nie jest sukces i nue bedzie Ci od tego specjalnie lepiej. Na Ciebie też przyjdzie czas, ale daj sobie szansę. Jeśli nie ustawisz zbyt wysoko oczekiwań, mniej będzie bolało. Ja przy in vitro spodziewałam się co najmniej bliźniąt. Nie dostałam nic. Bolalo jak cholera. Teraz zakładam, że próbuję i tyle. Nic więcej nie myślę o efektach. Jak się uda radość będzie tym większa. Pozdarwiam i chwyć proszę dłoń ) podniesie Cię tak byś mogła dalej iść. Idź. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nuśka Re: Chyba nie chcę dziecka :-(( IP: *.axelspringer.com.pl / *.axelspringer.com.pl 05.08.04, 13:05 Jesteście bardzo kochane i bardzo mądre dziewczyny. Wielkie dzięki. Postram się być dzielniejsza. Serdecznie pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maksia Re: Chyba nie chcę dziecka :-(( IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.04, 10:44 Hej! Ja odczuwam to samo. Przestało mi zależeć, a jeszcze dwa lata temu nie mogłam przestac mysleć o tym, a kazdy widok ciężarnej i małych dzieci doprowadzał mnie do rozpaczy. A teraz jest mi to obojetne. Moje przyjaciłki pocieszaja mnie jak moga opowiadając o podobnych przypadkach. Ale ja juz jestem od 10 lat mężatką i leczyłam sie ponad 6 lat i nic. PO prostu juz w to nie wierze. Widocznie zaliczam sie do tych, które nigdy nie zostana mamami. czasem słysze, że mam jeszcze czas. Ale ja mam 32 lata i tyle bezsensownych prób za soba. Pisałam gdzieś niedawno, że zaczynam kurację naturalną, ale nie po to by zajść w ciążę, bo to jakoś w glowie mi sie nie mieści, ale po to by oczyścic organizm. najlepsze jest to, że siostra, która mnie na to namówiła jest przekonana, że zostane mama, a mnie nie zalezy. Już nie widze sie jako matka. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina79 Re: Chyba nie chcę dziecka :-(( IP: *.waw.sa.gov.pl 06.08.04, 11:07 Ja podobnie jak Maksia czasami mam podobne myśli. W sumie nie leczę się długo i mam 28 lat, ale jakoś mam przeczucie, iż chyba będzie trudno mi zajść w ciążę. Patrzę na swoje koleżanki i one zachodzą bez problemów jedne od razu drugie po kilku miesiącach oczywiscie naturalnie, choć jedna mi wspominała, iż przed zajściem w ciążę miała duże problemy z prolaktyną, ale jakoś przeszło jej bez brania chemii. Natomiast ja niby zdrowa, a ciązy wciąż brak. Ponadto zastanawiam się nad leczeniem i mam obawy przed szprycowaniem się różnymi prochami i co z tego może wyniknąć. Jeszcze będę próbować naturalnie może się uda. Zresztą narazie nie mam zdiagnozowanego żadnego choróbska. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
onaa Re: Chyba nie chcę dziecka :-(( 06.08.04, 15:34 Aniu, ja też mam własnie podobne odczucia, to mnie dopadło po kolejnej klęsce w leczeniu. Jestem własnie na etapie kiedy myśle, że gdybym miała mieć to już bym miała i mam wrażanie że skoro nie moge to może nie jest mi dane więc naszły mnie takie myśli, ze nie chce. Obecnie czekam na kolejna miesiączkę i po niej kolejne badania. Szczerze mówiąc wiąże z przyszłym cyklem lub następnym wielkie nadzieje (jak zwykle zresztą) ale jak się znowu nie uda to nie wiem, chyba się kompletnie załamie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maksia Re: Chyba nie chcę dziecka :-(( IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.04, 16:53 Dodam cos jeszcze od siebie. Przestałam sie leczyc i zabiegac o ciążę, to fakt. Żeby już do końca nie zgłupieć (na psychikę to przecież nieźle siada - przynajmniej tak było w moim przypadku), podjełam studia magisterskie uzupełniajace, poszerzyłam swoje zainteresowania, chwyciłam za szydełko itp. To chyba po to zeby udowodnic sobie, ze cos jeszcze potrafie, ze bez dziecka mozna zyć. A z drugiej strony trochę miałam nadzieję, ze jak przestane o tym mysleć i się wyluzuję, to dziecko samo sie trafi. I nic. Więc teraz nie robie sobie juz zadnych nadziei, żeby znowu nie przezywac rozczarowan. Chociaz ta swiadomość, ze nikogo sie po sobie nie zostawi strasznie mnie dołuje od czasu do czasu, szczególnie w swieta. Doszlo nawet do tego, że znajomym i rodzinie mówie o tym wprost, że nie chcę juz dziecka, ze to już nie jest moim problemem. Mam wrażenie, ze teraz bardziej się mną przejmują, niż to było do tej pory. Wcześniej niektórzy z moich bliskich dołowali mnie swoim zachowaniem, a teraz nagle okazuja wzgledem mnie jakies człowieczeństwo. Może z litości? A jak wy sobie radzicie? W koncu to nie tak łatwo się pogodzic Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś