Dodaj do ulubionych

mrożone komórki

03.12.13, 20:55
Dziewczyny, mam pytanie, a właściwie kilka pytań: czy któraś z Was miała mrożone komórki? Ile? Ile z nich się zapłodniło po rozmrożeniu? Czy udało się Wam zajść w ciążę? Stoję przed dylematem: zapładniac komórki mrożone, czy podchodzić po raz kolejny do stymulacji...
Obserwuj wątek
    • eva-braun Re: mrożone komórki 03.12.13, 21:27
      miałam mrożone oocyty (bodajże 4), wszystkie przetrwały rozmrażanie, wszystkie się potem zapładniały, powstały dzielące sie zarodki, ciąży nie było, ale nie zwalam tego na kwestię mrożonych oocytów, bo przy transferach świeżych zarodków, czy tych po rozmrażaniu też nie było efektów. Jednak ostatecznie udało się na świeżym zarodku.
      • apple32 Re: mrożone komórki 03.12.13, 22:00
        Pszepraszam że na tym wątku ale właśnie Ciebie eva-braun chciałam zapytać. Gratuluje ciążysmile My też leczymy się w novum, zorientowałam się że Tobie tam się udało. Jakie ogólnie miałaś zarodki? Czy one miały fragmentacje? Pytam bo u nas zawsze mają. Na razie miałam 3 nieudane transfery z cykli naturalnych 2 razy po jednym zarodku i raz 2 zarodki. Mąż ma pojedyncze plemniki sad A u Was jaka była przyczyna czy też nasienie bo nie pamiętam?

        hx hx Ja na Twoim miejscu spróbowałabym z mrożonych oocytów smile A Ile ich masz?
        • eva-braun Re: mrożone komórki 03.12.13, 22:26
          u M. nasienie bardzo słabe, choć mimo to zapładniały się zawsze niemal wszystkie dojrzałe komórki i zarodki świetnie się dzieliły (czasami w 3 dobie wchodziły juz w fazę kompaktującą, a nigdy nie były mniej niż 7-komórkowe). Zawsze też wszystkie dotrwały do mrożenia, wszystkie się rozmrażały, podejmowały dalszy proces podziału, bez problemu rozmroziły się też zamrażane oocyty. Raz był jeden zarodek z fragmentacją - to był zarodek z rozmrożenia.
          • apple32 Re: mrożone komórki 05.12.13, 20:05
            eva-braun Dziękuje Ci bardzo za informację smile Chyba muszę się uzbroić w cierpliwość i popróbować jeszcze. To wspaniale że w końcu się udało. Jaki wtedy miałaś zarodek podany? Czy leczyłaś się u doktora Lewandowskiego?
            • eva-braun Re: mrożone komórki 06.12.13, 07:57
              wtedy miałam podane w czwartej dobie dwa zarodki kompaktujące, oba z AH. Wcześniej jednak tez juz miałam takie podawane, więc to ewidentnie zarodki jakieś lepsze w tym podejściu musiały być smile
              Ostatnimi czasy prowadzona byłam już tylko przez dr L.
    • boskajola Re: mrożone komórki 03.12.13, 21:50
      ja zamrozilam 8 przy ostatniej stymulacji. Czemu masz dylemat? kazda taka stymulacja, to duże obciązenie dla organizmu, wiec jeśli jeśli jest co mrozić ...
    • hxhx Re: mrożone komórki 04.12.13, 17:26
      Mam zamrożone 6 komórek. Mam dylemat: czy rozmrażać, czy podchodzić do stymulacji ponownie. Poprzednim razem wystąpiła hiperstymulacja. A problem polega na tym, że lekarz powiedział, że wydaje mu się, że z tych sześciu zamrożonych niewiadomo czy przynajmniej jedna się zapłodni.
      Dlatego chciałam zapytać jak to wyglądało u Was: ile rozmrażałyście, ile się zapłodniło, ile się przyjęło? Tak statystycznie...
      eva-braun ile miałaś podanych zarodkówm skoro 4 się zapłodniły? Ciąży nie było w ogóle?
      • starajacasie82 Re: mrożone komórki 05.12.13, 12:38
        Też miałam mrożone i wbrew wcześniejszym obawom wszystkie się odmroziły i wszystkie się zapłodniły. Nie mam pewności co do dalszego podziału, bo przy odmrażaniu 3 komórek miałam jeszcze dodatkowo 3 świeże i to razem zapładnialiśmy. W sumie do 3 doby dotrwało 5 zarodków, wiec nie wiem czy ta 1 która odpadła była ze świeżych czy z mrożonych. Póki co miałam podane 2 i nic z tego, 3 są nadal zamrożone, ale w międzyczasie wyszły mi jakieś zmiany na endometrium i póki co tym musimy się zająć.

        Tak poza tym jeśli jesteś z programu rządowego to z tego co wiem to jak chcesz przystąpić z odmrażanymi komórkami to za procedurę zapłodnienia płacisz już sama, więc teoretycznie lepiej byłoby przystąpić od nowa na NFZ, ale kwestia zdrowia tez jest ważna, zwłaszcza że miałaś hiperstymulację.

        Ponadto ważne też jest sposób mrożenia, nowoczesną metodą jest witryfikacja, nie wiem czy wszystkie kliniki to stosują.
      • eva-braun Re: mrożone komórki 05.12.13, 13:13
        miałam zamrożone 4 komórki, rozmrożone naraz i zapłodnione naraz, ale w podejściu na świeżo podane 2 zarodki, a 2 zamrożone. Bez problemu się rozmroziły i potem był criotransfer. Ciąży z tych 4 zarodków powstałych z mrożonych oocytów nie było, ale nie było też i w 5 wcześniejszych transferach, więc nie uważam, że to kwestia rozmrażanych oocytów.
        • rozowa_pelargonia Re: mrożone komórki 05.12.13, 20:55
          Ja mialam mrozone zarodki i podchodzilam do criotransferu.

          Ostatni 'najgorszy' jest przesliczna 6tygodniowa dziewczynka,ktora wlasnie probuje uspic.

          Swiezy transfer z najlepszego zarodka zakonczony ciaza biochemiczna.

          Zycze powodzenia z calego serca.
          • hxhx Re: mrożone komórki 05.12.13, 21:56
            pelargonia, ja pytałam o mrożenie komórek jajowych niezapłodnionych; nie chodziło mi o mrożenie zarodków.
            Gratuluję Cudnej Dziewczynki - niech się zdrowo chowa smile
            • rozowa_pelargonia Re: mrożone komórki 05.12.13, 23:44
              wybacz,moja wina,nie doczytalam.
              Tak czy siak zycze powodzenia z calego serca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka