Cześć Dziewczyny. Ale super się czyta Wasze wpisy. Tyle tu optymizmu

U mnie kolejny dzień @, ale już się umówiłam na wizytę 14.04. Bardzo jestem ciekawa co powie lekarz...czy można od razu do drugiego krio podchodzić - oby!! Jak coś się nie uda to człowiek od razu się dołuje i zaraz myśli czy w ogóle coś z tego będzie... Mam nadzieję, że drugi raz będzie szczęśliwy. Dla mnie - dotychczas - najbardziej stresujące w tym wszystkim było dodzwonienie się do kliniki z pytaniem zarodek rozmroził się prawidłowo i czy w ogóle będzie transfer... I tym razem pewnie też tak będzie. Trzymam kciuki za nas wszystkie, a co

Żeby się wszystkim udało!!