Dodaj do ulubionych

kuracja gonadotropinami

IP: 195.136.95.* 24.08.01, 16:22
Będę wdzięczna za podzielenie się doświadczeniami związanymi z indukcją
jajeczkowania za pomocą Gonal-F.
Obserwuj wątek
    • Gość: AGA Re: kuracja gonadotropinami IP: 217.153.35.* 24.08.01, 17:11
      Nie wiem o co dokładnie pytasz, ale rozumiem, że jesteś przygotowywana do IVF i
      przechodzisz stymulację. Z moich doświadczeń, stymulacja Gonal-F dała bardzo
      dobre wyniki i nie wymagała tak dokładnego monitorowania jak innymi lekami,
      które brałam we wcześniejszych stymulacjach (Metrodin, Pergonal itp). Do tego
      jest wygodne, bo zastrzyki możesz robić sobie sama. W tej chwili Gonal-F jest
      chyba najczęściej stosowanym "stymulatorem" i ja znosiłam go bardzo dobrze
      (zresztą poprzednie też nie najgorzej, ale lekarze ciągle, co dwa dni lub
      codziennie zmieniali mi dawki i kombinacje leków, a z Gonalem poleciałam na 2
      ampułkach dziennie przez cały okres stymulacji). Jak masz jakieś konkretne
      pytania, to wal śmiało. Pozdrowienia.
      • Gość: Barbara stymulacja Gonal-F IP: 195.136.95.* 24.08.01, 17:53
        Gość portalu: AGA napisał(a):

        > Nie wiem o co dokładnie pytasz, ale rozumiem, że jesteś przygotowywana do IVF i
        >
        > przechodzisz stymulację. Z moich doświadczeń, stymulacja Gonal-F dała bardzo
        > dobre wyniki i nie wymagała tak dokładnego monitorowania jak innymi lekami,
        > które brałam we wcześniejszych stymulacjach (Metrodin, Pergonal itp). Do tego
        > jest wygodne, bo zastrzyki możesz robić sobie sama. W tej chwili Gonal-F jest
        > chyba najczęściej stosowanym "stymulatorem" i ja znosiłam go bardzo dobrze
        > (zresztą poprzednie też nie najgorzej, ale lekarze ciągle, co dwa dni lub
        > codziennie zmieniali mi dawki i kombinacje leków, a z Gonalem poleciałam na 2
        > ampułkach dziennie przez cały okres stymulacji). Jak masz jakieś konkretne
        > pytania, to wal śmiało. Pozdrowienia.


        Faktycznie, nie byłam zbyt precyzyjna. Poza tym nie mam jeszcze długiego
        doświadczrenia, do takiego wniosku doszłam po tym jak przejrzałam listy dziewczyn
        na forum (właściwie dziś jestem tu o raz pierwszy, ale już wiem, że teraz będe
        gościć często).Nie leczę się jeszcze w żadnym ośrodku, a stymulacja Gonalem jest
        kolejnym krokiem po kilku, bezskutecznych oczywiście cyklach na klomifenie. Na
        razie mamy tylko ograniczyć sie do samej stymulacji i zostawić resztę naturze,
        ale ja zastanawiam się nad inseminacją, może to powiększy szansę? Mam zacząć brać
        zastrzyki od poniedziałku- i pewnie sama pamiętasz jak to było na początku
        terapii- jestem pełna obaw a moje uczucia to mieszanka pesymizmu i troche
        optymizmu. Dlaczego miałabym być taką szczęściarą i miałoby sie nam udać za
        pierwszą stymulacją i to jeszcze bez IVF??? Poza tym zastanawiam sie nad jeszcze
        jednym, a mianowicie po zdiagnozowaniu PCOS właściwie mój lekarz na tym
        poprzestał, podczas gdy we wszystich mądrych książkach piszą, że należy zrobić
        kompleksowe badania, np. na drożność jajowodów, test postkoitalny, itd. Ja oprócz
        USG i poziomu hormonów, żadnych bardziej zaawansowanych badań nie przechodziłam.
        Czy zatem warto już ruszać z Gonalem nie upewniwszy się najpierw czy PCOS jest
        jedyną przyczyną? Nie wspominam już o moich obawach dotyczących samego
        przyjmowania Gonalu i ewentualnych skutków ubocznych, ale czytając różne
        wypowiedzi na forum, troche sie co do tego uspokoiłam. Kończąc, jak widzisz moje
        pytania nie są zbyt konkretne, chodzi mi raczej o wasze doświadczenia,
        dziewczyny. Pozdrawiam,
        Basia
        • Gość: Marta Re: stymulacja Gonal-F IP: 212.180.136.* 24.08.01, 18:54
          Nie wiem czy dziewczyny to potwierdzą - ale moim zdaniem zmień lekarza i to
          szybko. Jezeli ktoś faszeruje Cie środkami farmaceutycznymi, bez PC-testu i
          przynajmniej HSG to może powinien zmienić specjalizacje. Cos tu nie gra.
          Pozdrowienia
        • Gość: AGA Re: stymulacja Gonal-F IP: 217.153.35.* 27.08.01, 08:51
          NO więc jak większość tu obecnych moja wiedza i doświadczenia są wyrywkowe
          (ograniczone do mojego przypadku, przypadków innych znanych mi osób + tego co
          wyczytam w książkach i artykułach), ale pierwszy raz się spotkałam, żeby tak
          silne leki jak gonadotropiny podawali "tak sobie" w celu wywołania stymulacji.
          Przed inseminacjami podają CLO w różnych dawkach, ale chyba nikt nie miał
          podawanych gonadotropin, które są aplikowane nie w celu wywołania owulacji, ale
          w celu "wyprodukowania" większej ilości komórek. Osobiście doradzałabym, żebyś
          skonsultowała się jeszcze z jakimś dobrym specjalistą, jeśli jednak zdecydujesz
          się na Gonal-F pamiętaj, że później musisz wziąć Pregnal lub Profasi, żeby
          twoje jajeczka zostały uwolnione, inaczej mogą ci pozostać torbiele i może
          jeszcze jakieś komplikacje.
          A tak na marginesie, Gonal-F od niedawna trafił na rynek polski i koncern
          farmaceutyczny go produkujący robi chyba całkiem sporą promocję (każda
          pacjentka dostaje w przychodni, przynajmniej w NOvum, zestaw strzykawek, igieł,
          wacików i ulotek, a przecież jeśli już koncern jest taki hojny, powinien to
          robić w momencie zakupu leku w aptece, a nie u lekarza - taka jest moja
          opinia) - upewnij się, czy czasem twój lekarz nie jest zbyt mocno "umotywowany"
          aby aplikować ten lek tobie, bez - jak się wydaje na obecnym etapie -
          poważniejszych wskazań. Lek może jest warty polecenia, o czym pisałam
          wcześniej, ale w konkretnych przypadkach wywowałania hiper-stymulacji, a nie
          sprawdzania teorii lekarza jak to zadziała na takiej czy innej pacjentce. (Może
          się mylę - patrz moje pierwsze zdanie.) Pozdrawiam.
        • Gość: EwaP Re: stymulacja Gonal-F - do Barbary IP: *.cofund.org.pl 27.08.01, 09:15
          Witaj Barbaro,
          Mija wiedza i doświadczenie z Gonalem-F jest zbliżona do tej, która opisała AGA. Rzeczywiście na ulotkach leku
          jest napisane, że może on być stosowany do indukcji owulacji w przypadkach gdy kuracja CLO nie dała
          rezultatów. Piszesz, że byłaś wcześnie podstymulowana, ale jakie dawki leków i przez jaki czas
          przyjmowałaś?????? Może rzeczywiście jesteś tym przypadkiem opornej owulacji, ale przed wytaczaniem
          mocniejszej artylerii wcześniej dobrze by było zrobić pełne badania dlaczego tak jest.
          Czasami po kilku nieudanych inseminacjach CLO stosuje się wspomaganie innymi lekami (np. Humagonem) żeby
          jajeczka rosły lepiej. A czy wykluczono i Ciebie inne przyczyny niepłodności i w ogóle gdzie się leczysz?
          To strasznie dużo pytań ale może warto skonsultować się z innym lekarzem zanim będziesz się faszerować
          mocnymi lekami. Nie daj zrobić z siebie królika dowswiadczalnego.
          Pozdrawiam,
          Ewa
          • Gość: Barbara Re: stymulacja Gonal-F IP: 195.136.95.* 27.08.01, 11:46
            Gość portalu: EwaP napisał(a):

            > Witaj Barbaro,
            > Mija wiedza i doświadczenie z Gonalem-F jest zbliżona do tej, która opisała AGA
            > . Rzeczywiście na ulotkach leku
            > jest napisane, że może on być stosowany do indukcji owulacji w przypadkach gdy
            > kuracja CLO nie dała
            > rezultatów. Piszesz, że byłaś wcześnie podstymulowana, ale jakie dawki leków i


            > przez jaki czas
            > przyjmowałaś?????? Może rzeczywiście jesteś tym przypadkiem opornej owulacji, a
            > le przed wytaczaniem
            > mocniejszej artylerii wcześniej dobrze by było zrobić pełne badania dlaczego ta
            > k jest.
            > Czasami po kilku nieudanych inseminacjach CLO stosuje się wspomaganie innymi le
            > kami (np. Humagonem) żeby
            > jajeczka rosły lepiej. A czy wykluczono i Ciebie inne przyczyny niepłodności i
            > w ogóle gdzie się leczysz?
            > To strasznie dużo pytań ale może warto skonsultować się z innym lekarzem zanim
            > będziesz się faszerować
            > mocnymi lekami. Nie daj zrobić z siebie królika dowswiadczalnego.
            > Pozdrawiam,
            > Ewa

            Oczywiście, macie rację. Moje próby z CLO trwały w sumie sześć cykl, począwszy od
            dawki 50 mg, skończywszy na 150 mg przez 7 dni. Przy największej dawce miałam
            owulację, ale dojrzał tylko jeden pęcherzyk. To trochę mało sad( Faktycznie jestem
            co najmniej zaskoczona że po zdiagnozowaniu PCOS mój lekarz (doc. R. Dębski,
            Warszawa- jeżeli nazwisko jest wam znane, proszę o komentarze) nie zalecił mi
            szerszych badań (poza dwukrotnym badaniem nasienia mojego męża). Skierował mnie
            natomiast na konsultację do doc. Wołczyńskiego w Białymstoku, który to właśnie
            poparł koncepcję "wytoczenia ciężkiej artylerii"w postaci Gonalu-F. Oczywiście
            wiedziałam że taki właśnie jest zazwyczaj dalszy schemat leczenia po
            nieskutecznej stymulacji Clomifenem, ale na pytanie czy będziemy robić
            inseminację odpowiedział "zobaczymy". Coż teraz znowu jestem umówiona z Dębskim,
            ale mam zamiar powiedzieć mu o wszystkich wątpliwościach i wydaje mi się że
            jednak powinnam skierować się do Novum.
            • Gość: EwaP Re: stymulacja - do Barbary IP: *.cofund.org.pl 27.08.01, 12:03
              Czy rzeczywiście nie miałaś badań hormonalnych????
              Na jakiej podstawie stwierdzono u ciebie PCO - czy rzeczywiście masz wszystkie objawy????
              Naprawdę jesteś tym wyjątkowym przypadkiem który nie reaguje na CLO, ale może przed mocniejszymi lekami
              sprawdzić czy masz np. drożne jajowody, no bo po co Cię szpikować jak nic t tego nie będzie. No i koniecznie
              zastrzyk na wywołanie owulacji. Ja też mam kłopoty z PCO ale na szczęście tylko jeden jajnik i reaguje na CLO.
              Jeśli jesteś z Warszawy i masz ochotę pogadać to zadzwoń, 0 602 75 65 87.
              Trzymaj się, Ewa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka