Dodaj do ulubionych

ziola???????

IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 25.08.01, 18:48
dziewczyny doczytalam sie na forum o ziolach ale nie moge dojsc do skladu
bardzo wolno chodzi mi ten serwer nie wiem czemu ale to niewazne i dlatego
bardzo prosze podajcie ni sklad tych ziol bo nim znajde jego recepture to minie
miesiac z gory dziekuje i pozdrawiam wszystkich serdecznie mala
Obserwuj wątek
    • Gość: mala Re: ziola??????? IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 26.08.01, 11:56
      prosze was to moze powiedzcie gdzie moge znalezc ten watek, szukam juz od
      jakiegos czasu i nie moge go znalezc bardzo mi na tym zalezy pozdrawiam mala
      • Gość: mala Re: ziola??????? IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 26.08.01, 16:06
        dziekuje ci bardzo jutro ide je kupic czy wiesz moze jakie one dokladnie maja
        dzialanie i czy komus pomogly??pozdrawiam mala
        • malgosiak Re: ziola??????? 26.08.01, 16:14
          Mała Bacha bierze je jakićś czas, mozesz napisać do niej. No i do tej Sławki,
          podała adres. ja nei bedę pić, bo.... sama wiesz, nie bardzo wierzę. A ogolnie
          to ene po prostu chtba dzielają na płodność. Małeństwo też nie chodzi Ci
          dziecko? Kiedy sie spotykamy, o 2200? M
    • malgosiak do maleństwa 26.08.01, 15:55
      : "Napar pić 3 razy dzienni przed posilkiem po szklance.
      Sklad po 50 g. SZYSZKI CHMIELU, ZIELA PRZYWROTNIKA, ZIELA KRWAWNIKA, LISC RUTY,
      ZIELE NOSTRZYKA ŻÓŁTEGO, KWIAT LAWENDY, KŁĄCZE TATARAKU, KWIAT NAGIETKA, OWOC
      ROZY." Moja mama zaniosla ten przepis do apteki (takiej gdzie byl duzy wybor
      ziol) i tam babka jej wszystko podala w odpowiednich ilosciach. Potem
      zmieszalam te ziola w duzej reklamowce i przelozylam do sloikow. Pilam
      codziennie choc nie zawsze 3 x dziennie. Pozdrawiam Was cieplo. Slawka
      (wijka@wp.pl)

      --------------------------------------------------------------------------------
      • Gość: Ona Re: do maleństwa IP: *.acn.waw.pl 26.08.01, 21:13
        I co? Pomogło?
        • Gość: Bacha Re: do maleństwa IP: 195.205.13.* 27.08.01, 09:45
          Ziola pije juz ponad miesiac. Pierwsza ich probke dostalam od Oli i wcale sie
          nie zdziwilam, ze sie nimi podzielila. Byly obrzydliwe. Teraz ich smak jakby
          zlagodnial. Sklad jest chyba taki jak cytuje Malgosia, a wziety jest z ksiazki
          pt. Wrocmy do ziol leczniczych, o. Klimuszki. Moge go jutro potwierdzic na
          100%. Ogolnie mowiac nie zrazaj sie smakiem. Kuracja polega na tym, ze po
          wypiciu jednej porcji (czyli ok dwa miesiace picia) robi sie przerwe 7 dni. PO
          wypiciu drugiej porcji - przerwa chyba 14 dni, a ostatnia porcje pije sie
          profilaktycznie. Latwo wiec policzyc, ze kuracja potrwa ok. 7 miesiecy, coz to
          jest w porownaniu z naszym czekaniem. Nie barzdo chce mi sie wierzyc ze pomoga,
          ale mysle tez ze nie zaszkodza. Troche to pokretna filozofia, no ale nie moge
          sie ludzic, ze po tym akurat sie uda. Zycze dobrego smaku. POzdrawiam
          B.
          • Gość: Slawka Re: Ziola - sprawdzilam IP: 213.77.91.* 30.08.01, 10:52
            Woczoraj jeszcze raz sprawdzilam skad jest ten przepis. Rzeczywiscie z ksiazki
            o. Klimuszko pt."WRÓĆMY DO ZIÓŁ" wydana (nazwa znajoma) przez Novum (tylko, ze
            oficyna wyd.). Podalam ten przepis, bo na pewno nie szkodzi. Nie wiem co mi
            pomoglo czy lekarstwa, czy ziola czy moze zmiana nastawienia. Jedno jest pewne
            nie zaszkodzily, wiec mysle, ze jezeli ktoras z Was jest gotowa pic ten nie
            najsmaczniejszy napar to zawsze warto sprobowac czegos innego. W koncu to same
            naturalne rzeczy, zadnej chemii, ktora jest w lekarstwach. Mysle, ze takie
            rzeczy moga tylko pozytywnie dzialac na nasz organizm. Serdecznie pozdrawiam,s
            • Gość: Bacha Re: Ziola - do Slawki IP: 195.205.13.* 30.08.01, 11:14
              Kiedy Ci pomogly i dlaczego je pilas ????????
              • Gość: Slawka Re: Ziola - do Bachy IP: 213.77.91.* 30.08.01, 14:35
                Bacha, pilam je kilka ladnych miesiecy. Nie potrafie Ci powiedziec dokladnie
                ile. Dlaczego pilam? Dlatego, ze nie moglam zajsc w ciaze. Leczylam sie, ale to
                nic nie dawalo, a moja mama widzac moj smutek probowala tu i tam i znalazla ten
                przepis, wiec pilam. Nie wiem czy to pomoglo, ale na pewno nie zaszkodzilo, bo
                nosze dzidziusia w brzuchu. Moze komus tez pomoze, bardzo bym sobie tego
                zyczyla. trzymajcie sie cieplo!
                • Gość: ula Re: Ziola - do Bachy IP: *.peerte.com.pl 27.09.01, 13:32
                  Ale czy obok tych ziół leczyłaś się gdzieś, czy zażywałaś jakieś leki? Jeżeli
                  nie, tzn że zioła musiały rzeczywiście korzystnie wpłynąć na Twój organizm.
      • boni1 Re: do maleństwa 20.11.01, 20:09
        Mam pytanie: jak te ziółka parzyć: 1, 2 łyżki na szklankę wody? Czy jest tam
        podany przepis na zaparzanie ?? Dzieki za podanie receptury.
    • Gość: Aśka Zioła - skutki uboczne? IP: *.pai.net.pl 26.09.01, 21:20
      Od dwóch tygodni "raczę się" tymi magicznymi ziółkami i mniej więcej od tego
      czasu czuję "coś" w przełyku. Uczucie jest takie jakby się połknęło landrynka.
      Czy któraś z Was też coś takiego ma albo miała?
      • Gość: Aśka Re: Zioła - skutki uboczne? IP: *.pai.net.pl 29.09.01, 19:18
        Wiecie co, już tego "cosia" nie mam. Później czułam "to" coraz niżej i niżej w
        przełyku aż w końcu wcale.
        Teraz się zastanawiam czy przypadkiem nie wyleczyłam sobie czegoś, dzięki tym
        ziółkom?
        A propos smaku, Basiu, miałaś rację, można się przyzwyczaić smile.
    • Gość: ula Re: ziola??????? IP: *.peerte.com.pl 27.09.01, 12:49
      Witam Was wszystkie, które rozmawiacie o wspomnianych ziołach. Ja również je
      piję, ale dowiedziałam się o nich w nieco inny sposób niż Wy. Zalecił mi je
      pewien dobry bioenergoterapeuta ze Świętochłowic niedaleko Katowic. Słyszałam o
      nim, że z dużym powodzeniem leczy niepłodność. Na wizycie powiedział mi
      dokładnie co mi dolega, o czym wiedziałam już z badań (stany pozapalne w
      jajowodach) bez zaglądania do jakichkolwiek wyników badań, do HSG i HSC.
      Przepisał mi właśnie tę mieszankę ziołową, którą należy pić 3x dziennie przed
      jedzeniem. Zioła te pobudzają pracę jajników i jajowodów i w ogóle stabilizują
      układ rozrodczy kobiety. Ponadto zalecił mi wizyty co miesiąc, zawsze przed
      owulacją. Dodatkowo bada kobiecą polaryzację, która może być często
      zwichrowana, tzn. taka jak u mężczyzny, co nie sprzyja zajściu w ciążę.
      Wracając do ziół, to piję je już półtora miesiąca i zauważam duże zmiany w
      ilości płodnego śluzu. Wiem, że wyleczył nimi już nie jedną stroskaną
      dziewczynę.
      • Gość: Do Uli Re: ziola??????? IP: *.BMJ.net.pl 27.09.01, 14:16
        Czy mogłabyś mi podać namiary na tego bioenergoterapeutę w Świętochłowicach?
        Czy byłaś u niego na indywidualnej wizycie? Sama czy z mężem? Ile kosztuje
        wizyta? Wypytuję się tak szczególowo, bo byliśmy już u Nowaka, ale jakoś nie
        wpadłam w zachwyt...Dzięki, pozdrawiam, Zosia
        • Gość: Zosia Re: ziola??????? IP: *.BMJ.net.pl 27.09.01, 14:18
          Pomyliłam się...Autor: Zosia, a nie Do Uli.
        • Gość: ula Re: ziola??????? IP: *.peerte.com.pl 27.09.01, 14:53
          Pan nazywa się Trembaczewski. Przyjmuje na zmianę w Świętochłowicach i w
          Katowicach. Miejsce należy do Twojego wyboru. Na wizytę należy umówić się
          telefonicznie o32/2454673. Pan mieszka w Świętochłowicach, ul.Lipowa 35 , jest
          to Osiedle willowe zwane Słoneczne, dzielnica Zgoda. Pierwsza wizyta kosztuje ,
          przy najmniej w moim wypadku, 50 zł od osoby, czyli jak byłam z mężem 100zł.
          Przy drugiej wizycie płaciłam tylko za siebie 40zł, ponieważ mojemu mężowi nic
          nie dolega i zajmował się tylko mną. Mogę dodać, że bez żadnych moich sugestii
          dokładnie zdiagnozował mi również nerki i wątrobę. Spróbuj, może akurat powie
          Ci coś ważnego. Słyszałam o jeszcze jednym bioenergoterapeucie, który leczy
          skutecznie niepłodność, ale bodajże w Gorzowie. Nazwiska nie pamiętam i adresu.
          Jeżeli będziesz zainteresowana, to wyszukam te dane w domu. teraz jestem w
          pracy. Powodzenia.
          • Gość: ewka Re: ziola??????? IP: 217.96.42.* 27.09.01, 18:04
            Czy mogłabyś odszukać namiary tego bioenergoterapeuty w Gorzowie. Dla mnie to
            trochębliżej niż do Katowic, może mogłabym skorzystać.

            Bardzo dziekuję
            Pozdrowienia ewka
            • Gość: ula Re: ziola??????? IP: *.peerte.com.pl 28.09.01, 08:15
              Podam Ci te dane dopiero w poniedziałek. Zajrzyj w ten dzień do czatu.
              • Gość: ewka Re: ziola??????? IP: 217.96.42.* 29.09.01, 17:35
                dzięki,zajrzę !
                Pozdrowienia ewka
                • Gość: ula Re: ziola??????? IP: *.peerte.com.pl 01.10.01, 08:10
                  Ten Pan to Zbigniew Wołasiewicz. Mieszka w Choszcznie. Tel. do domu:
                  095/7657504.
                  Przyjmuje w:
                  1) Choszcznie w Ośrodku Medyk ul. Tuwima 10 tel. 095/7657557
                  2) Gorzowie Wielkopolskim w środy ul. B. Chrobrego 2 tel. 095/7203841
                  3) Szczecinie co 2 tygodnie w czwartek ul. Przyszłości 28 tel. grzecznościowy
                  091/4621233
                  • Gość: AN Re: ziola??????? IP: *.*.*.* 15.10.01, 17:30
                    A propos tego Pana, jest REWELACYJNY!!!!!!!!!!!CUDOWNY, CIEPŁY I BARDZO DOBRY
                    CZLOWIEK I SPECJALISTA. Korzystałam z jego porad w GOrzowie wprawdzie na co
                    innego, bo On nie tylko zajmuje sie bezplodnoscia, ale ma podobno na swoim
                    koncie ponad 300 dzieciaczkow. Pomaga na wszystko, wyslucha, ukoi, pomoze na
                    pewno. Zachecam do spotkania. Powodzenia i pozdrowionka. acha, podobno bedzie
                    mial swoja strone www, ale nic wiecej nie wiem.
                    • Gość: Bacia Re: ziola??????? IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.01, 23:07
                      Czy pan zbigniew wołosiewicz pomógł którejś z Was
                      • Gość: WA Re: ziola??????? IP: *.*.*.* 20.10.01, 15:49
                        pomógł, ma na swoim koncie około 300 dzieciaków, ostatnio pokazało sie
                        czasopismo "POlscy uzdrowiciele" albo tak jakos podobnie, do kupienia w
                        kioskach i tam o nim jest. mam jego tel. kom. 0604 726 286.pozdrawiam
                        • Gość: Bacia Re: ziola??????? IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 21:46
                          Do WA.Dziękuje za odpowiedz ,ale napisz czy P. WOłasiewicz pomógł właśnie Tobie
                          i jeśli tak to po ilu wizytach iczy jeżdziłaś Sama czy z mężem?
                          • Gość: WA Re: ziola??????? IP: *.*.*.* 22.10.01, 16:36
                            Do Bacia: mi pomogl ale na cos zupelnie innego, dzieci wlasne mialam wczesniej.
                            ale wiem z pewnych zrodel ze na pewno pomaga. sprobuj,ale najpierw sobie z nim
                            porozmawiaj,potem zdecydujesz czy jechac do niego. Pozdrawiam, trzymaj sie
                            cieplo.
      • Gość: GosiaK Re: ziola??????? IP: 212.160.128.* 22.11.01, 10:47
        Mnie również stosowanie tych ziół zalecił bioenergoterapeuta ze
        Świętochłowic. Piję je od 4 tygodni. Wcale nie są takie złe, a
        zresztą - czego byśmy nie zrobiły dla przyszłego potomka? Pojechałam do
        tego pana nastawiona ani na tak, ani na nie. Okazało się, że mam
        zmienioną polaryzację (co mnie zdziwiło, bo nigdy wcześniej nie
        korzystałam z usług bioenergoterapeuty) i że przyczyną naszych
        problemów jest to, że mam coś z prawym jajnikiem. (a badanie HSG
        wyszło OK?!). Mnie pan kazał pić zioła, a mężowi łykać chińskie kulki.
        Mój mąż podchodzi do tego sceptycznie - nie wierzy w takie rzeczy,
        ale dla spokoju będzie ze mną dalej tam jeździł. Ja jednak
        uwierzyłam w moc tego skądinąd sławnego bioenergoterapeuty
        specjalizującego się w leczeniu niepłodności. A uwierzyłam, ponieważ
        leczę sie na słabą nadczynność tarczycy. Bioterapeuta powiedział mi,
        że rośnie mi guzek i powinnam zacząć bardziej zdecydowane leczenie.
        Tak się składa, że jestem pod stałą kontrolą lekarza endokrynologa i
        żadnego guzka nie miałam. W tydzień po wizycie u bioterapeuty miałam
        kontrolną wizytę u lekarza i okazało się, że pojawił się mały guzek.
        Wiem , że nie ma się z czego cieszyć, ale mam pewną satysfakcję, że
        diagnoza potwierdziła się i w związku z tym mam większe podstawy do
        wiary w moc energii mojego bioenergoterapeuty ....
        • Gość: Zosia Re: ziola??????? IP: 195.82.160.* 22.11.01, 14:44
          Ja też byłam u niego z mężem. Też mi wykrył złą polaryzację, stwierdził, że mam
          chorą tarczycę (bzdura)i zatkane jajowody (za tydzien idę na HSG - ale nie wydaje
          mi się, żeby to była prawda). Też mężowi kazał łykać kulki a mnie pić zioła.
          Zioła piję. Ale w jego moc nie wierzę. Jak przychodzi do niego para młodych
          ludzi, to nie trudno mu zgadnąć jaki mają problem i wymyślić kilka najczęstszych
          powodów niepłodności. Byłam już u dwóch bioenergoterapeutów, po to, żeby się
          przekonać, że szkoda kasy. Ale nie zrażaj się, może w to trzeba wierzyć , to
          zadziała...
          Pozdrawiam, Zosia
          P.S. Przeczytałam na innym wątku, że leczysz się w Mysłowicach. Ja zaczęłam
          chodzić do Antrum w Bytomiu i na razie jestem zadowolona.

    • Gość: ewka Re: ziola??????? IP: 217.96.42.* 16.10.01, 18:36
      Wracam jeszcze do ziół.
      Dodając trochę soku malinowego są całkiem znośne do spożycia !
      Pozdrawiam
      ewka
      • Gość: AGA Re: ziola dla mężczyzny IP: 217.67.198.* 25.10.01, 13:50
        Dziewczyny może znacie jakiś zestaw ziół dla męzczyzn,które podnoszą płodność.
        Z góry dziękuje za odpowiedż.
        • Gość: ania Re: ziola dla mężczyzny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.01, 14:01
          Mój mąż kiedyś parę razy wypił mi mój zestaw, nie wiem, czy podniosło to jego
          płodność, ale bardzo dobrze się poczuł. Zdziwił sie, jak szybko wyleczył sobie
          gardło (zwykle ciągnęło się to za nim tygodniami), ja sama też zauważyłam, że
          dało mu to jakby więcej energii. Od tego czasu pije je - nie tak często, jak
          podaje ks. Klimuszko, ale regularnie. Nie badalismy od tego czasu nasienia, ale
          skoro ogólnie lepiej się po nich czuje - może coś w tym jest?
    • boni1 Re: stosowanie ziół 20.11.01, 20:12
      Muszę jeszcze raz się wpisać, bo wylądowałam "w sierpniu". Mam pytanie
      dotyczące sposobu zaparzania: jaką ilość ziół na jaką ilość wody ? Np. łyżkę
      ma szklankę wody? Dzięki za podanie przepisu.
      • Gość: Zosia Re: stosowanie ziół IP: 195.82.160.* 20.11.01, 21:12
        Ja piję dwie łyżki na szklankę. Sama tak wymyśliłam, może żeby szybciej
        ubywało...
        • Gość: ania Re: stosowanie ziół IP: 217.99.1.* 20.11.01, 21:47
          Ks. Klimuszko podaje: "Na każde, jednorazowe użycie należy brać kopiastą łyzkę
          stołową, zalać ją szklanką wrzącej wody, przykryc na trzy godziny. następnie
          przecedzić, lekko podgrzać i pic trzy razy dziennie po szklance przed posiłkem."
          • Gość: Zosia Re: stosowanie ziół IP: 195.82.160.* 20.11.01, 22:18
            Ja parzę rano w termosie na cały dzień z sześciu łyżeczek kopiatych na trzy
            szklanki wody. Bardzo wygodny sposób.
    • Gość: majka2001 Re: ziola??????? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.11.01, 12:17
      Muszę koniecznie się do wątku ziołowego dopisać, ponieważ przeczytałam info na
      ten temat, na tym lub podobnym forum i wypróbowałam. Już po 2 dniach poczułam
      się rewelacyjnie! Tak całościowo, a w szczegółach: przesypiam całe noce, lepsze
      samopoczucie, jestem dużo mniej nerwowa, mam lepszy śluz. Do tego dostałam tyle
      energii i chęci do życia,że rodzina patrzy na mnie podejrzliwiewink). Na
      marginesie dodam, że jestem po kilku cięzkich latach leczenia i niepowodzeń i z
      dużą niewiadomą na przyszłość i w wieku 35lat.Napisałam głównie dlatego,że złe
      stany emocjonalne i skrajne wyczerpanie są znane dobrze większości osób, które
      to forum odwiedzają i warto skorzystać z takich prostych rad, które chociażby,
      tak jak mi polepszyły jakość życia. Polecam i pozdrawiam M
      • Gość: Bacha Re: Kilka uwag IP: 195.205.13.* 21.11.01, 15:12
        Pije wlasnie trzecia porcje ziol, o ktorych tu mowa. Trzecia - bo oprocz ich
        wymieszania nalezaloby tez przeczytac kilka uwag autora na temat ich dzialania.
        Tak wiec pierwsza porce, czyli wszystkie wymienione ziola po 50g, pije sie
        leczniczo, po tej porcji nalezy zrobic 7 dniowa przerwe, po drugiej takiej
        samej porcji - przerwe 12 dniowa, trzecia porcje nalezy wypic profilaktycznie.
        O.Klimuszko zastrzega jednak, ze maja byc one parzone zawsze swieże i ze nie
        pije sie ich duszkiem "ale powoli z wiara", nie slodzi sie ich ani nie miesza z
        innymi napojami. Tyle moich uwag co do techniki. A jesli chodzi o skutecznosc
        to tak jak i in-vitro na mnie dzialaja chyba w 20%, co oznacza ze nadal nic sie
        u mnie nie dzieje w zakresie skutecznosci, mimo surowego przestrzegania zasad
        ich picia. Pamietajcie jednak PIC Z WIARA (cokolwiek to oznacza).
        Zycze sukcesow 100%.
        B.
    • Gość: boni1 Re: ziola??????? IP: *.lubin.dialog.net.pl 03.01.02, 18:52
      Muszę napisać, że jestem wręcz zaskoczona działaniem tych ziółek. Nie piję ich
      dość regularnie max. 2 razy dziennie a ostatnio między świętami "zrobiła" się
      tygodniowa przerwa (to jest pierwsza porcja). Po 2 tygodniach stosowania
      przestała mi "pachnieć głowa" jak to określa mój mąż - po prostu po kilku
      godzinach od umycia zaczynała wydzielać dość specyficzny zapach (to nie był
      zapach niemycia). Byłam wręcz zaskoczona kiedy przypadkowo po 20 godzinach od
      umycia, przy czesaniu czułam zapach szamponu. Poza tym zaczęła wygładzać mi się
      cera - mam z nią problemy od ładnych "kilku" lat.
      Tak wogóle piję je, bo mam nadzieję, że mi pomogą - w zeszłym roku poroniłam,
      od jesieni staram się zajść w ciążę a po drodze (miesiąc temu) zdażyło mi się
      jeszcze złapać zapalenie przydatków.
      Mam pytanie do Sławki - czy piłaś te ziółka jak już byłaś w ciąży ??? Odpowiedz
      jakbyś tu kiedyś wpadła...
      • Gość: Slawka Re: ziola??????? IP: 213.77.91.* 04.01.02, 10:12
        Boni,
        Mialam mala przerwe w chodzeniu na forum (list i gru) bo troszke gorzej sie
        czulam, ale teraz znow czasem wchodze. Pilam ziola, gdy bylam w ciazy, ale
        jeszcze o tym nie wiedziałam (niestety pilam tez piwo i wypalilam kilkanaście
        papierosow). Oczywiscie zwlekalam ze zrobieniem testu, bo nie chcialam
        rozczarowan (tzn kazda miesiaczka byla rozczarowaniem, ale negatywny wynik
        testow gorzej znosilam) i gdy ten wyszedl pozytywnie przestalam pic te ziola.
        Musze przyznac ze nie za bardzo mi smakowaly, a poza tym juz nie byly mi
        potrzebne.
        Serdeczie Was pozdrawiam
        • Gość: Alik Re: ziola??????? IP: *.szydlowiec.sdi.tpnet.pl 04.01.02, 14:21
          Ja po przeczytaniu o ziółkach na forum postanowiłam spróbować, decyzja szybka -
          od razu po pracy pobiegłam do sklepu z ziołami, kupiłam wszystkie potrzebne
          składniki, w domu zmieszałam i zaczęłam pić wg przepisu, piłam jakieś 2 tygodnie
          ale okres mi się bardzo zaczął opóźniać, bardziej niż zwykle więc myślałam, że to
          przez ziółka.
          Nie chciałam łudzić się, że to ciąża po wcześniejszych zawodach, łatwiej było mi
          uwierzyć, że to właśnie sprawa ziółek.
          Traf chciał, że okazało się, że jestem w 6 tygodniu ciąży, a żeby było śmieszniej
          to na ten miesiąc miałam wyznaczoną datę laparoskopii smile
          Ziółka stoją w słoikach w domu, przestałam je pić.
          Może któraś z was chciałaby skorzystać, chętnie odstąpię cały zestawik smile
          w razie czego proszę o wiadomość na moją skrytkę: leonardox@poczta.onet.pl (w
          temacie proszę napisać ziółka albo forum)
          pozdrawiam Was wszystkie i życzę powodzenia,
          ps. osobiście uważam, że wiara jest b. ważna i to zarówno w to, że ziółka pomogą
          jak i w to, że się uda smile
    • Gość: Iwona Re: ziola??????? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 09.01.02, 10:30
      Od wczoraj naleze do grona pijacych ziola ojca Klimuszki i musze przyznac: sa
      paskudne. Bede je jednak pila z wiara i nadzieja wink))) Staralam sie kupic te
      ksiazke, naklad jednak zostal ostatecznie wyczerpany a kiedy wznowienie? Nikt
      nie wie. Mam pytanie do szczesliwych posiadaczek, czy o.Klimuszko poleca jakas
      mieszanke dla panow? Moj maz ma duza ilosc plemnikow, jednak ma za duzo postaci
      patologicznych i sa one zdecydowanie za leniwe. Czy znacie jakies metody, ziola
      ktore moglyby wplynac na te leniuszki? Bede wdzieczna za wszelkie sugestie wink))
      Pozdrawiam wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka