Dodaj do ulubionych

LISTOPAD STRACONY I CO DALEJ?

23.11.04, 14:02
Proszę wpisujcie się,jeśli nie udało się Was w listopadzie i będziecie dalej
próbować.
Ja po wielu miesiącach chyba sobie odpuszczę.Planowałam IUI w grudniu,ale nie
wiem,czy mąż się zgodzi.Jest temu bardzo niechętny mimo,że dwa miesiące temu
obiecywał,że w związku i problemami w pracy w tamtym czasie zgadza się na
grudzień.Dlaczego to takie straszne przeżycie dla faceta, bo ja tego nie
rozumiem?
Chciałabym tylko raz spróbować IUI,dla świętego spokoju i uszanowania straty
zdrowia i pieniędzy.Jeśli się nie uda, trudno ale warto sprawdzić.
Wiem,że jeśli najbliższe miesiące nie przyniosą rezultatu mój związek się
rozpadnie.Chyba nie przeżyłabym tego.
Będzie mi lżej,jeśli będę wiedzieć,że ktoś też w tym samym czasie przeżyba
podobne problemy.Pomóżmy sobie nawzajem,bo nikt z osób mogących mieć dzieci
nas nie zrozumie

Anka








Obserwuj wątek
    • marghe78 Re: LISTOPAD STRACONY I CO DALEJ? 23.11.04, 14:25
      Witaj Aniu!
      Nawet nie wiem co Ci napisać na pocieszenie...w takich chwilach ciężko znaleźć
      coś, co poprawiłoby humor. Dla mężczyzny IUI jest myślę sporym przeżyciem. Musi
      się naprodukować w określonym czasie i w określonym miejscu, nie zawsze
      sprzyjającym całej akcji. Zdarza się, że facetowi to po prostu nie wychodzi i
      chyba ta porażka byłaby dla niego najbardziej przykra. Wiele od niego zależy,
      bo jak nie podoła, to nici z całego IUI, nie wspominając już o męskim ego,
      które niewątpliwie ucierpi. Pół biedy, jeżeli nikt z Waszej rodziny i znajomych
      nie będzie wiedział o planowanej inseminacji, ale jeśli by wiedzieli, i
      (odpukać!) mąż by zaniemógł...wyobrażasz to sobie?
      Sama jestem po jednej IUI, zakończonej niestety niepowodzeniem (mało tego
      torbiel i tabletki antykoncepcyjne na jeden cykl). Mąż się nie sprzeciwia tylko
      usłyszawszy, że po IUI szanse są 10% prawie się wściekł. Pytał się po co to się
      robi? Dla facetów wszystko musi być białe lub czarne. Skoro chodzę do
      ginekologa i płacę to powinnam zaraz być w ciąży. Gdyby tak było...
      Mam nadzieję, że Twój związek się nie rozpadnie. Spytaj się męża, skoro nie
      godzi się na IUI, to jaką ma inną propozycję. Tylko absolutnie nie wspominaj
      ukochanemu, że niektórym facetom to nie wychodzi ta masturbacja!
      Daj znać jak się sprawy mają
      Życzę powodzenia
      Gosia
      • asiek15 Re: LISTOPAD STRACONY I CO DALEJ? 23.11.04, 15:07
        Dzięki Gosiu za pocieszenie.
        Mój ginekolog jest na tyle postępowy,że nie zmusza facetów do masturbacji w
        toaletach,jak ma to miejsce w wielu prywatnych gabinetach.Chyba nie chce ich aż
        tak przerażać.
        Proponuje, żeby druga strona pomogła, lub żeby przyjechać do niego z gotowym
        materiałem.
        Może jednak dać sobie spokój na jakiś czas i dopiro za kilka miesięcy spróbować?
        W moim przypadku na pewno nie zgodzi się na in-vitro,skoro IUI jest dla niego
        tak wielkim przeżyciem.Próbuje mnie przekonać,że trzeba zrobić to
        naturalnie,tylko co z tego skoro ta sama natura jest tak złośliwa.
        Teoretycznie nie mamy teraz już żadnych przeszkód.Wyeliminowane moje
        przeciwciała antyplemnikowe,alloimmunizacja,żadnych problemów z hormonami lub
        przeszkodami technicznymi.Tylko dlaczego mimo upływu wielu miesięcy od
        zakończenia leczenia nadal nic.
        Słynny immunolog, u którego się leczyłam prof.Tchórzewski gwarantuje w ciągu 12
        miesięcy od zakończenia kuracji 82% rezultatów w postaci dziecka.Skąd oni biorą
        te statystyki, albo może jestem w grupie tych 18%,którym się nie udaje?

        Pozdrawiam Cię serdecznie i też życzę upragnionego dziecka



        • marghe78 Re: LISTOPAD STRACONY I CO DALEJ? 23.11.04, 15:27
          To może faktycznie odpuść sobie na razie...Dużo dziewczyn poleca różnego
          rodzaju ziółka i chyba sama się na nie skuszę jak tylko skończę te przeklętę
          piguły anty...Jest taki wątek kobiet, które zaciążyły, nie wiem czy czytałaś te
          wypowiedzi, ale niektóre przypadki są niesamowite, wydawałoby się wbrew
          wszelkim regułom i wbrew temu co powiedzieli lekarze. A im się udało! To napawa
          optymizmem i oznacza, że tak naprawdę nie ma żadnej reguły. Przerwa na pewno
          wyjdzie Wam na zdrowie!
          Gosia
    • ruda711 Re: LISTOPAD STRACONY I CO DALEJ? 24.11.04, 22:17
      My właśnie dziś dowiedzieliśmy się, że nic z tego. Listopad stracony. Liczymy
      na gwiazdkę po choinkęsmile Dla mnie i mojego męża to już normalka, staramy się od
      (i tu niestety mało optymistyczny termin) 5 lat - i nic. Mamy nadzieję, że się
      uda do 1/2 przyszłego roku (niestety spotykaliśmy na swej drodze lekarzy
      nastawionych na kasę). Teraz jesteśmy pod oipieką dr Pawlickiego z "Gamety" w
      Łodzi i wierzę, że się uda.Treaz czekam na @ i szykuję się do stymulacji c.lo +
      menogon+ nakłówanie pęcherzyków. Wiem, że będę mamą, bo mam zbyt duże pokłady
      miłości w sobie, żeby nie zostały wykorzystane.
      Pozdrawiam
      • neja Re: LISTOPAD STRACONY I CO DALEJ? 25.11.04, 10:48
        Słuchaj jeśli czujesz że zmuszanie Twojego faceta moze doprowadzic do kryzysu
        nie naciskaj. Faceci po okresie buntu często chcą potem udowodnić sobie i
        całemu światu jacy to sa wspaniałomyslni i robią dużo więcej niż na to
        początkowo, nawet w "dobrych czasach" wyglądało. Myślę, że to taki
        właśnie "przypadek". Za parę dni może okazać się że sam zrozumie że nie ma na
        co czekać tracić cyku tylko trzeba działać ! Spokojnie. Wiem, że tak się dobrze
        mówi, ale wiesz ja też wariuję jak widzę że kolejny cykl stracony i znowu
        miesiąc w tzw. "plecy".

        Ja też stracilam listopad, dzisiaj mam 2 d.c. i totalny brak wiary w to że się
        uda. Od jutra zaczynam łykać CLO - już II cykl i nawet monitoringu nie będę
        robiła.. W poprzednim cyklu z CLO urosły ale nie pękły sad Zdaję się na to co
        będzie tym razem..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka