Dodaj do ulubionych

cholerny pęcherzyk - rośnie i nie pęka

14.12.04, 08:19
Cześć,
jestem lekko podłamana. W piątek (14dc) byłam na USG. Lekarz stwierdził 2
pęcherzyki śr. 23 mm i 19 mm w jajniku prawym. Nie stwierdzono płynu w
zagłębieniu Douglasa. Ponieważ miałam stwierdzoną w maju wysoką prolaktynę,
od pół roku niemalże ją zbijam (aktalny jej poziom 271). Wczoraj (17dc)
jeszcze raz miałam USG, bo lekarz mówił, że lepiej sprawdzić czy owulacja
była i czy pęcherzyk pękł. No i niestety stwierdził tym razem że pozostał
jeden pęcherzyk dominujący o śr. 29 mm, czyli trochę przez weekend skubaniec
urósł. Dzisiaj idę jeszcze raz sprawdzić, czy może pękł. Ale coś czuję, że
raczej nie jest najlepiej. Bo przecież cykle mam średnio 28-29 dniowe, więc
coś za późno na tę owulację, skoro druga faza cyklu trwa zazwyczaj 14 dni.
Lekarz powiedział, że w styczniu wyśle mi na badanie wszystkch hormonów, bo
podejrzewa że może być słaby pik LH lub może coś nie tak z estradiolem.
Cholery można dostać po prostu.
Dziewczyny, napiszcie jak miałyście podobny problem i jaka była diagnoza i
jak z tym walczycie, w jak szybkim czasie można liczyć na poprawę i o
efektach.
Pozdrowionka
Laura
Obserwuj wątek
    • jutrzenkaa Re: cholerny pęcherzyk - rośnie i nie pęka 14.12.04, 09:53
      Witaj Lauro,
      Ja bylam w podobnej sytuacji do Twojej tzn. pecherzyk dominujacy pieknie rosl
      ale nie chcial pekac w okresie okoloowulacyjnym. Przyczyna: podwyzszona PRL ( w
      gornej granicy normy, albo lekko poza nia) oraz najprawdopodobniej słaby pik
      LH. Lekarz wtedy przepisal mi pregnyl w zastrzyku, ktory mial wywolac owulacje.
      Niestety sam pregnyl nie poskutkowal. Wowczas wlaczono mi do leczenia
      decapeptyl, ktory podany w jednorazowej dawce razem z pregnylem mial wspomoc
      moj wlasny pik LH. Ta mieszanka przyniosla efekty w postaci pekajacych
      pecherzykow.
      Pozdrawiam. Jutrzenka
      • maretina Re: cholerny pęcherzyk - rośnie i nie pęka 14.12.04, 09:59
        nie jestem lekarzem, moge sie mylic, ale tlumaczenie, ze nie podaje sie
        pregnylu zeby nie faszerowac lekami uwazam za dziwne. przeciez i tak jestes
        faszerowana clo. chyba lepiej mniej cykli faszerowac a skutecznie niz kilka
        cykli bez rezultatu.
        ja tego nie rozumiem. jak pecherzyki nie pekaja to co za problem podac cos na
        pekniecie?
        sprawdzic hormony warto, ale i bez tego wiadomo, ze cos w nich nie tak, jesli
        owulacja samoczynnie nie wystepuje.
      • laura771 Re: cholerny pęcherzyk - rośnie i nie pęka 14.12.04, 10:04
        Jutrzenko,
        dzieki za wiadomość. To znaczy Twoje leczenie polegało na przyjmowaniu raz w
        miesiącu decapeptylu i pregnylu. A możesz jeszcze napisać, ile czasu
        przyjmowałaś takie leki? Czy trzeba to przyjmować co miesiąc, żeby mieć
        (wywołać lub poprawić)owulację, bo bez tego ani rusz? Czy ogólnie, przyjmowanie
        tych lekow przez pewien czas reguluje hormony odpowiedzialne za pik LH na
        dłuższy czas i można te leki potem odstawić? A brałaś może duphason?
        Pozdrawiam,
        Laura
        • jutrzenkaa Re: cholerny pęcherzyk - rośnie i nie pęka 14.12.04, 11:08
          > To znaczy Twoje leczenie polegało na przyjmowaniu raz w
          > miesiącu decapeptylu i pregnylu. A możesz jeszcze napisać, ile czasu
          > przyjmowałaś takie leki?

          Leki te przyjmowalam co miesiac w okresie okoloowulacyjnym zarowno przy
          naturalnych staraniach jak i w cyklach stymulowanych do inseminacji.

          >Czy trzeba to przyjmować co miesiąc, żeby mieć
          > (wywołać lub poprawić)owulację, bo bez tego ani rusz? Czy ogólnie,
          przyjmowanie tych lekow przez pewien czas reguluje hormony odpowiedzialne
          >za pik LH na dłuższy czas i można te leki potem odstawić?

          Jesli dobrze pamietam to hormony płciowe funkcjonuja w organizmie na zasadzie
          sprzezen zwrotnych wiec slaby pik LH nie bierze sie "z niczego". Jak pisalam
          wyzej moim dodatkowym problemem byla podwyzszona PRL, z która walcze od ok. 10
          miesiecy i dopiero w tym cyklu udalo mi sie ja zbic do wartosci 194 mlU/ml. Czy
          jej zbicie przyczyni sie do wyregulowania mojego cyklu a co za tym idzie
          samoistnej owulacji to sie dopiero okaze. Sprawdze to po Nowym Roku bo na razie
          do konca tego roku zafundowalismy sobie razem z mezem maly odpoczynek od wizyt,
          monitoringu owulacji itp. rzeczysmile

          >A brałaś może duphason?

          Zamiast duphastonu bralam luteine dopochwowa, ale tylko po potwierdzonej przez
          lekarza owulacji.

          Jutrzenka

          • jutrzenkaa Re: cholerny pęcherzyk - rośnie i nie pęka 14.12.04, 11:19
            > Czy jej zbicie przyczyni sie do wyregulowania mojego cyklu a co za tym idzie
            > samoistnej owulacji to sie dopiero okaze.

            Oczywiscie nie chodzilo mi o wyregulowanie cyklu bo ten mam regularny ale o
            wyregulowanie gospodarki hormonalnejsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka