Dodaj do ulubionych

Prof. Rechberger z Lublina

14.12.04, 16:07
Czy któraś z was zetknęła się z tym nazwiskiem? Koleżanka poleciła mi pana
profesora jako super specjalistę w leczeniu niepłodności. Zapisałam się na
wizytę i ciekawa jestem jakie będą moje wrażenia. Proszę o opinie na jego
temat.
Obserwuj wątek
    • 1979ju Re: Prof. Rechberger z Lublina 14.12.04, 16:13
      Niestety nie znam go, nawet ze słyszenia sad Ale powiedz proszę gdzie on
      przyjmuje i jaja jest cena wizyty? Dzięki.

      Pozdr, Asia.
    • honi_29 Re: Prof. Rechberger z Lublina 14.12.04, 16:35
      Nie znam ale gorąco polecam Centrum leczenia niepłodności Ab-ovo w Lublinie i
      prof.Lechosława PUtowskiego(przyjmuje we wtorki i czwartki).Zresztą
      poszperajcie na stronie www.ab-ovo.pl
      Powodzeniasmile)))
    • mada9 Re: Prof. Rechberger z Lublina 14.12.04, 16:48
      Cześć jagoda39 leczę się u Prof. od 1,5 roku. Zrobiliśmy razem 3 inseminacje i
      laparoskopię. Jak narazie jestem pozytywnie nastawiona. Facet jest konkretny,
      wszystko tłumaczy i wyjaśnia jak chcesz się coś dowiedzieć. Na razie nic nie
      osiągneliśmi, ale jestem dobrej myśli.
      Gorąco polecam.
      mada
      • jagoda39 Re: do mada9 15.12.04, 09:39
        Droga mado9 napisz mi cos więcej o panu doktorze, w jakim jest wieku, ile
        kosztuje u niego wizyta. Mam nadzieję że pan doktor powie mi więcej konkretów,
        próbuję od 11 miesięcy, żadnego konkretnego leczenia nie miałam, zresztą na
        rzie nie wiem jaka jest przyczyna tego że sie nie udaje.Moge się domyślać, że
        to wina tarczycy i prolaktyny.Tarczycę mam od 3 mies. w porządku ale pstatnio
        mam mnóstwo stresów i troszkę zaniedbałam branie bromergonu i prolaktynka
        skoczyła do 40, a już było 8.Robiliśmy badanie nasienia - jest super, miałam
        monitoring cyklu, też w porządku.Badanie przenikalności nasienia do śluzu - nie
        wiem jak to się dokładnie nazywa - też OK.Obawiam się, że mogły mi się zrobić
        zrosty jajowodów bo mam b. często stany zapalne - leczymy sie z mężem od kilku
        lat i bez efektu.Mój gin w Radomiu dał mi skierowanie na HSG ale nie mogłam
        dotąd wykonać ze względu na te stany zapalne. Mam nadzieję że Prof. coś poradzi
        bo ostatnio jestem bardzo negatywnie nastawiona i ciągle zdołowana.
    • kasza.z Re: Prof. Rechberger z Lublina 14.12.04, 17:35
      Ja osobiscie nic knkretnego o nim nie wiem ale czytalam o nim na bocianie
      www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&p=314205&highlight=rechberger#314205
      i jeszcze polecam ci do poczytania
      www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=20606&postdays=0&postorder=asc&start=0
    • jagoda39 Re: Prof. Rechberger z Lublina 15.12.04, 09:08
      Gdzie Prof przyjmuje? Wiem że jest z Lublina i na pewno tam przyjmuje ale
      przyjmuje również w Pionkach, a ponieważ ja jestem z Radomia to do Pionek mam
      bliżej, nie wiem ile kosztuje u niego wizyta bo wybieram się pierwszy raz.W
      poniedziałek będę mogła się podzielić uwagami bo wizytę mam w sobotę.
      Pozdrawiam pa.
      • dytkob Re: Do Jagody 39 15.12.04, 10:10
        Cześć Jagoda jak to miło że wreszcie jakaś dusza z Radomia. Nie wiem do kogo
        chodzisz w naszym "pięknym" mieście ale jak masz ochotę to pogadajmy, ja juz
        przeszłam bardzo dużo i mogę Ci sporo poradzić Pozdrawiam Edyta
        • jagoda39 Re: do dytkop 15.12.04, 10:39
          Jestem w szoku, bo to tej pory na tym forum apotkałam jedną duszę ale była
          chyba tylko chwilowo, więc sobie nie pogadałam. Ja od 1,5 roku chodzę do Wróbla
          a o dzidziusia staram się od 11 miesięcy.Pewnie już czytałaś jakie badania
          robiłam do tej pory.Cały czas mnie męczy to, że powinnam juz dawno zrobić HSG,
          ale nawracjące stany zapalne mi nie pozwalają, a poza tym to słyszałam że
          Wróbel nie pracuje już w szpitalu, nie wiem czy to prawda ale jeżeli tak to nie
          dobrze ( nie byłam u niego ponad 2 miesiące ). Ostatnio jestem w dołku i
          dlatego olałam wizyty, wiem że to nie jest dobry pomysł, ale czasem tak bywa.
          Jakiś czas temu znajoma poleciła mi Prof. Rechbergera z Lublina, który
          przyjmuje też w Pionkach, podobno dobry specjalista i znajomej pomógł, co
          prawda starała się 1,5 roku ale miała 2 poronienia, a teraz ma 1,5 rocznego
          synka. Sama nie wiem czy to dobry pomysł, może trzeba było jechać od razu do
          Warszawy. A Ty u kogo się leczysz? I co mi w tej sytuacji radzisz...?
          • 1a6 Re: jagody 15.12.04, 11:19
            ja tez lecze sie u dr.wróbla, ale w innej miejscowsci.moze porozmawijmy na gg.o
            nim?
          • dytkob Re: do Jagody 15.12.04, 12:14
            No to się bardzo cieszę że się odnalazłyśmy, zawsze to przyjemniej pogadać z
            kimś z okolicy. Ja też leczę się u Wróbla już bardzo długo, ale mam efekty.
            Dzięki niemu, oczywiście pośrednio mam synka 4,5 roku a teraz staram się o
            druga pociechę. Ale nie jest łatwo. Ja przeszłam juz jedną obumarłą
            ciążę /listopad 2003/ i dwie pozamaciczne w lewym jajowodzie /maj 2004 i
            sierpień 2004/. Później jeszcze jedną laparoskopię /wrzesień 2004/, po której
            diagnoza jest niezła, obydwa jajowody drożne po usunięciu całej masy zrostów po
            poprzednich laparoskopiach.
            Jeżeli chodzi o szpital to Wróbel rzeczywiście już nie pracuje, odszedł od 1
            listopada. Też żałuję bo to on zawsze się mną zajmował i robił wszystkie
            operacje. W Twojej sytuacji uważam że HSG jest niezbędne żeby zobaczyć jak z
            drożnością po tylu stanach zapalnych. Widziałam że odpisała jakaś koleżanka i
            proponowała Ananicza z Józefowa. Prawdę powiedziawszy ja też juz poczyniłam
            pewne kroki żeby iść do niego na HSG dlatego, że na Tochtermana znają mnie już
            wszyscy a jak Wróbla nie ma to pewnie mnie potraktują jak ....HSG chę zrobić
            dlatego, że od laparoskopii minęły już 3 miesiące a zrosty robią się podobno
            bardzo szybko, nie chcę ryzykować kolejnej pozamacicznej. Ale sie rozpisałam. A
            z Wróbla jestem ogólnie zadowolona i nie zamierzam jeździć do Warszawy. Tam
            kiedyś mi powiedziano, że nigdy nie będę miała dzieci bo jestem po operacji
            traczycy a "takie" kobiety nie zachodzą w ciążę. BZDURY !!! Miałam wtedy 24
            lata, jak można!!!
            Ja pojadę do Warszawy chyba tylko na invitro jak będzie taka potrzeba.
            Pozdrawiam, pisz do mnie, Edyta
            • jagoda39 Re: dytkop 15.12.04, 12:41
              Hej Edyta, no to mnie nie pocieszyłaś bo miałam nadzieję, że to plotki że
              Wróbel nie pracuje w szpitalu, u kogo ja będę rodzić - o ile mi się uda.
              Ananicz jest chyba spoko ale te kolejki aby dostać się na wizyte...wydaje mi
              się że nie jest to poważne traktowanie pacjenta.A u Wróbla zawsze pełna
              kultura. Zastanawiam się czy wogóle będzie sens aby dalej chodzic do
              Wróbla.....No cóż na razie nie będę się zastanawiać, zobaczę co w sobotę powie
              mi ten Prof. z Lublina. Ciekawa jeste u kogo leczysz czy leczyłaś tarczycę, czy
              u żony Wróbla? Ja przez pewien czas chodziłam do niej ale to był czas stracony -
              przez 2 lata baez zniam- mam niedoczynność ale u mnie jedyny problem to TSH -
              chociaż od dwóch miesięcy jest w normie tyle że badania robię co 2 tyg.
              • dytkob do jagody 15.12.04, 13:15
                Hej, ja z tarczycą mam juz spokój, nie badam, biorę hormony do końca życia i
                już. Nie leczyłam się u Wróblewskiej dlatego, że jak miałam problemy to o niej
                wogóle jeszcze nie było słychać, chyba robiła dopiero specjalizację. Mnie
                leczyła Wilkowa. O Wróblewskiej słyszałam tylko tyle, że wyciąga pieniądze.
                Jak masz niedosyt u Wróbla to oczywiście jedź do ptofesora, ciekawe co Ci
                powie. Fajnie, że się znalazłyśmy. Edyta
      • aga196313 Re: Prof. Rechberger z Lublina 09.02.18, 01:42
        Czy jakis namiar na doktora do Pionek?
    • mada9 Re: Prof. Rechberger z Lublina 15.12.04, 11:28
      cześć jagoda39
      Odpowiadając na twoje pytania pokolei piszę:
      Prof. jest po 40-ce, wizyta kosztowała jak byłam ostaynio 80 zł.
      Myślę, że na początku przepisze Ci leki na wyleczenie tej infekcji a następnie
      zalieci HSG.
      Hsg napewno jest drogie, więc jeżeli Prof. nie zaproponuje Ci badania w Klinice
      w Lublinie to polecam dr Ananicza ze szpitala na Józefowie. On mi robił to
      badanie jestem zadowolona. Też mam wizytę w sobotę. Pozdr. Mada9
      • jagoda39 Re: do mada9 15.12.04, 11:57
        Kiedyś chodziłam do Ananicza ( fajny lekarz ale przerażały mnie kilometrowe
        kolejki, w których trzeba było czekać) i zastanawiałam się czy w tej sytuacji,
        gdy Wróbel nie pracuje w szpitalu nie wybrac się ponownie do Ananicza aby
        zrobił mi HSG ale chyba głupio po takiej przerwie lecieć do Ananicza po
        skierowanie na HSG...??? A gdyby Prof. Rechberger skierował mnie na HSG do
        kliniki to wówczas byłoby bezpłatnie...? W jaki sposób dostałaś skierowanie na
        HSG od Ananicza czy wtedy leczyłaś się u niego???
        • 1a6 Re: jagoda 15.12.04, 12:10
          wydaje mi sie ze Wróbel pracuje w szpitalu,słyaszłam jak rozmawiły pacjentki w
          poczekalni(jedna nawet przyszła mu specjalnie dziekowac, bo jest po szpitalu)
          jesli mowimy o tym samym DR.Anrzej Wróbel.jestem po pierwszej sytmulacji-
          nieudana,nie wiem co o nim sadzic?, po 1 usg stwierdził ze mam bezowulacyjny
          cykl, i byc moze mam ich wiecej, a ze mam czeste bole(diagn.jako zapalenie
          przydatków)chodz on stwierdził ze to nie to.i powiedział ze przyspieszy mi
          zajscie w ciaze(stymaulacja)nie robiłam zednych innych badań.wiem ze to zle,
          juz sama nie wiem co otym sadzic?a ty jakie masz zdanie na jego temat?
          • dytkob do 1a6 15.12.04, 12:17
            Przepraszam, że się wtrącam ale nie mówimy o tym samym lekarzu. Nasz nazywa się
            Sławomir Wróblewski w skrócie Wróbel. Pozdrawiam edyta
            • mada9 Re: do 1a6 15.12.04, 12:33
              Tak, nie o tym samyn Wróbel jest doktorem. Przeszłyśmy już troszkę wyżej na
              Profesora. Pozdr
        • mada9 Re: do mada9 15.12.04, 12:16
          Jagoda39 myślę, że powinnaś iść do Ananicza z ze swoimi zapaleniami jako
          pretekst. Potem w lużnej rozmowie powiedz, że kiedyś dostałaś skierowanie ale
          odwlekałaś i teraz zdecydowałaś się dalej leczyć i to właśnie u niego jako
          dobrego specjalisty. Trochę wazeliny on to lubi. (Ananicz na wszelki wypadek)
          Ale na razie trzymaj się Profesora. On jest ordynatorem w Klin. Gin.
          Operacyjnej na Jaczewskiego w Lublinie i jak on Ci zaproponuje HSG to on Ci sam
          zrobi ponieważ on swoim pacjentką sam robi zabiegi. Na dodatek w znieczuleniu.
          W radomiu robią na żywca. Pytaj dalej mada
          • jagoda39 Re: do mada9 15.12.04, 12:31
            Tak się ciesze że wreszcie mogę pogadac z kimś kto leczy sie u tych samych
            lekarzy, do tej rozmawiałam na forum ale z dziewczynami z W-wy. Wrzucam na
            razie na luz i czekam na to co w sobotę powie Profesor, jak zaproponuje mi HSG
            w Lublinie to wole tam niż w Radomiu tym bardziej że mówisz że u nas robią na
            żywca.Może trochę przesadzam, ale jak czytam że dziewczyny robią tle badań to
            wydaje mi się że też powinnam je wykonać ( nie robiłam do tej pory LSH,
            estradiolu, progesteronu, testosteronu ) i jechać do Prof. z kompletem badań
            ale z drugiej strony Wróbel może by mi powiedział że powinnam je wykonać, a on
            zlecił tylko prolaktynę, sama nie wiem co o tym myśleć, chyba jednak przesadzam
            a to nie wpływa pozytywnie na psychikę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka