Dodaj do ulubionych

maleńki fasolek

04.01.05, 23:03
nie mogłam się już doczekać. chyba od samego początku wiedziałam, że grudzień
i koniec roku będą najszczęśliwsze w moim życiu. rok starań i obumarła ciąża,
zabieg w 7 tygodniu. kazali czekać i dalej się leczyć. jeżdziliśmy jak
wariaci od jednego lekarza do drugiego. niedość, że u mnie pco to u mojego
kochanego słabiuteńkie (40/60 - prawidłowe do patologicznych) i nieliczne
(9900000) plemniczki, a także ogromniaste żylaki powruzka, jąder i czegotam
jeszcze kto nie wymyślił. Ale wiedziałam, że musi się nam udać. Na sylwestra
nic nie zaplanowaliśmy. 28 dc wypadał w czwartek. @ nie było. 29 dc i nic.
Wieczór się zbliżał a mój humorek jak pod zdechłym psem. Zarządziła powrót do
domu, do własnego łóżka. No i nie wytrzymałam. zniknęłam w łązience ściskając
w rękach test. Na początek muszę zauważyć, że zobaczyłam jak powolutku teścik
zbliża się do niebieskiej kreseczki i pokazuje grubą linie testową. no,
pomyślałam, nic z tego, ale za chwilę zobaczyłam delikatną różowiutką.
pobiegłam do mojego i co on zobaczył? dwie kreseczki. o 11:40 dzwoniliśmy do
rodziców z nowiną. lekarz wczoraj pokazał nam to małe już kochane. jest
jeszcze maleńkie bo to początek ale kochane i wyczekane przez nas. biorę leki
na podtrzymanie. modlę się żeby tym razem wszystko sie nam udało. żeby Bóg
pozwolił nam zobaczyć jak rośnie i się rozwija a potem rodzi i żyje. Zrobiłam
2 badania usg na potwierdzenie. 2 lekarzy powiedziało, że tam jest moje
kochane maleństwo. zrobiłam też beta hcg we krwi - dziś usłyszałam wynik:
293,6. napiszcie czy to oznacza, że juz się zagnieździło. czy to oki. nadal
sie boję, ale mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
Obserwuj wątek
    • invicta1 prawdziwa epidemia! 04.01.05, 23:05
      Gratuluję to cudowne wieści-zarażaj nas mocnosmile
      Pozdrawiam
      • nukolada Re: prawdziwa epidemia! 04.01.05, 23:36
        najchętniej to zlikwidowałabym to forum. roznoszę zarazki ciąży i mam nadzieję,
        że już niedługo żadnej z Was już tutaj nie będzie. spotkamy się na forum o
        porodach itp. pozdrawiam i przesyłam zarazki
        • invicta1 Re: prawdziwa epidemia! 04.01.05, 23:39
          łapię wszystkie póki żadna się nie zorientuje, ze już wysyłaszsmile
          dzięki
    • pszczolka2 Re: maleńki fasolek 04.01.05, 23:48
      Gratulacjesmile
      Ciesze się razem z Tobąsmile
      Fluidki złapane, ale podziękuje dopiero jak się UDAsmile

      Pozdrawiam,
      Ola

      31 cykl starań rozpoczęty (w tym pierwszy "odpoczynkowy"smile
    • sandra123 Re: maleńki fasolek 05.01.05, 07:45
      Ależ Ci gratuluje !!! Wspaniałe i podnoszące na duchu są takie dobre
      wieści !!! Podziwiam Twój optymizm w okresie starań - mimo trudności . To
      chyba zostało wynagrodzone. Ja determinacji mam dużo ale optymizmu mi
      zdecydowanie brak.

      Trzymajcie się ciepło !
      s
      • marghe78 Re: maleńki fasolek 05.01.05, 08:01
        Gratuluję maleńkiego fasolka!!!Od rana takie dobre wiadomości!!!Nie znam się na
        wynikach bety, więc nie mogę odpowiedzieć na Twoje pytanie. Życzę spokojnej
        ciąży!
        Gosia
    • maretina Re: maleńki fasolek 05.01.05, 08:18
      iech fasolek rosnie duzy okraglutkiwink
      ps a moze to fasolka?smile
    • malta9 Re: maleńki fasolek 05.01.05, 09:15
      No to faktycznie super wiesci - ale dzis dzień!!!!!!!
      Nie znam sie na becie zeby cos powiedziec nt. tego wyniku w 7 tc, najlepiej
      powtorz badanie po 48 godz. i zobaczysz jak rosnie. Prawidłwoy przyrost w tym
      czasie to ok. 66%. Ale badanie tego cholernego beta to wojna nerwow i wlasciwie
      jak nie mialas ciazy pozamacicznej tylko inne g. to moze tego nie rob.

      Strasznie zazdroszczesmile
    • keysy1 Re: maleńki fasolek 05.01.05, 09:42
      chyba już trzeci raz piszę to samo. Też jestem w ciąży ok 4 tydz. Robiłam betę
      co 48 godz. Rosła tak: 164-420-990. Na usg nic nie było widać dopiero jak beta
      było 990 to pokazała się fasoleczka 2,8mm. I z reguły widać coś na usg jak beta
      ma ok 1000. Napisz proszę co bierzesz na podtrzymanie?? Ja też chciałam aby mi
      coś przepisano ale mój gin. powiedział e nie ma powodu bo nie ma plamień itp. A
      kiedy konkretnie powiedziałam o Duphastonie to powiedział że to bardziej działa
      psychicznie.
    • agutkaa Re: maleńki fasolek 05.01.05, 10:14
      Hej, nukolada, piszesz, że masz pco. Jak się leczyłaś? Bo z opisu długości
      cyklu wynika, że masz książkowe. Na czym polegało leczenie, z czym walczyłaś,
      żeby osiągnąć taki efekt?
      • nukolada Re: maleńki fasolek 05.01.05, 16:19
        nie wiem czy takie książkowe. cykle miała idealnie co 28 dni (pigułki) ale @
        trwała zwykle 3-4 dni, praktycznie zauważałam ją tylko pierwszego dnia (trochę
        bolało), potem już tylko trochę leciało. starania zaczęliśmy we wrześniu 2003r,
        a leczenie dopiero w marcu od monitoringu.
        13dc endo 6mm jp - pęcherzyki 10,12mm, liczne jl - pęcherzyki 11,12mm.
        17dc endo 8mm jp - pęcherzyki 13mm jl - pęcherzyki 14mm
        20dc endo 9mm jp - pęcherzyki 14mm jl - pęcherzyki 18mm
        27dc endo 10mm jp - x jl zapadnięte - brak dominującego pęcherzyka.
        dostałam bromergon x1, clostylbegyt x1 od 5dc przez pięć dni, metformax x1.
        w następnym cyklu było już lepiej.
        13dc endo 6mm jl - 21mm
        25dc endo 12mm jl - 26mm (+) pregnyl 15000 jednostek
        a moje wyniki:
        w 2dc
        fsh 3,9 prolaktyna 11,7 testosteron 1,38 estradiol 123 lh2 2,09
        21 dc progesteron 1,52
        1 sierpnia pozytywny wynik testu, 17.08 zabieg wyłyżeczkowania obumarłej ciąży.
        obecne wyniki:
        12dc
        fsh 7,8 prolaktyna 18,7 testosteron 2,62 estradiol 1262 lh2 14,64
        25dc
        prolaktyna 32,4 progesteron 50,3(wyniki te to 3 tygodniowa ciąża)
        leki pomogły mam owulacje, pęcherzyki pękają teraz nawet bez leków. Wystarczyły
        mi 2 miesiące z clostylbegytem i 1x pregnyl. Oczywiście w tym książkowym pco
        nadwaga, brzydka cera, itd.
        Polecam dziewczynom, które dopiero co zaczynają starania, żeby oprócz siebie na
        badania zaprowadziły swoich partnerów. U nas gdyby lekarz od razu zlecił
        badania nasienia nie byłoby tylu miesięcy bezsensownej walki. Dopiero po naszej
        interwencji zlecono nam badania nasienia. A i tak to nie wszystko. Polecam żeby
        tak jak kobietę do ginekologa zapisać naszego faceta do androloga. Zaleci
        badania witaminki i sprawdzi co w spodniach słychać. Mam teraz żal sama do
        siebie, że wcześniej nie zrobiliśmy badania nasienia.
    • michalinnaa Re: maleńki fasolek 05.01.05, 20:16
      wow, moje gratulacje........
      Piękne zakonczenie straego roki i wspaniały poczatek nowego.
      Trzymajcie Się ciepło

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka