majka96 13.01.05, 21:38 Chciałam się spytać jak duży wpływ mają papierosy na niezachodzenie w ciązę,bo przyznaję się że popalam,staram się to świństwo odstawić ale gdy przychodzą niepowodzenia to łapię za papierosa,pozd Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mawi_mawi Re: nieśmiało przyznaję 13.01.05, 21:52 zanim zaszłam w ciąze to paliłam (sporo). Udało mi sie zajść w ciążę prawie za pierwszym razem. Teraz nie palę od ponad roku a ciąży zero. Ale ciesze się że udało mi się rzucić, bo to naprawdę paskudny nałóg. Rzucenie papierosów uważam za jeden z wiekszych sukcesów w moim życiu. Rzuć, naprawdę warto, coćby dla samej siebie m. Odpowiedz Link Zgłoś
mawi_mawi Re: nieśmiało przyznaję 13.01.05, 21:56 no i oczywiście nie pochwalam, nie pochwalam Odpowiedz Link Zgłoś
burczykowa Re: nieśmiało przyznaję 13.01.05, 21:57 Poczytaj Milanowskiegoalenie tytoniu. Wpływ na zdrowie i program walki z nałogiem. Jest tam kilka rozdaiałów o wpływie palenia na organizm kobiety z uwzględnieniem sfery płodności. Jak poczytasz, to zrozumiesz, że w tym momencie- jeszcze zanim zajdziesz w ciążę- musisz rzucić nałóg, własnie w trosce o Twoje zaplanowane dzidzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mawi_mawi Re: nieśmiało przyznaję 13.01.05, 22:04 ja się cieszę że także mój mąż przestał palić. Odpowiedz Link Zgłoś
jamile Re: nieśmiało przyznaję 13.01.05, 22:05 Może i nie ma bezpośredniej zależności... ale u mnie było tak: w sierpniu rzuciłam palenie (paliłam długo i sporo) a z początkiem grudnia zaszłam ciążę, co mi się nie udawało przez 6 cholernych lat. Przyczynę naszej naszej niepłodności trudno było jednoznacznie zdiagnozować, no i teraz sama zachodzę w głowę, czy - skoro nie wiadomo, dlaczego tak długo się nie udawało - rzucenie fajek nie pomogło i lekarzowi i matce naturze? Wytrwaj, warto! Odpowiedz Link Zgłoś
justy11 Re: nieśmiało przyznaję 14.01.05, 11:57 majka96 ja też niestety palę papierosy. Odreagowuje stresy zwiazane z tym wszystkim. Obiecałam ze rzuce dopiero jak zajde w ciaże ! Trzymaj się ! Odpowiedz Link Zgłoś
magdulka26 Re: nieśmiało przyznaję 14.01.05, 12:13 Ja zanim zaszłam tez paliłam ,jak tylko zobaczyłam II nie zapaliłam ani jedego cygara i tak jest do dziś.Nie wsyobrażam sobie palić w czasie ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
cetka Re: nieśmiało przyznaję 14.01.05, 12:36 moze i na samo zachodzenie w ciaze nie ma az tak duzego wplywu, ale pomysl jakie srodowisko stwarzasz przyszemu dziecku! organizm twoj jak rzucisz palenie, to bedzie sie odtruwac z pol roku. przykro mi osobiscie patrzec, jak dziewczyny starajace sie wciaz pala i w wiekszosci rzucaja palenie, jak dowiaduja sie, ze sa w ciazy - a dowiaduja sie przeciez juz ok. 4 tygodnia ciazy - wszyscy wiemy, ze I trymetr jest najwazniejszy, wtedy w dziecku najwiecej sie organow tworzy... teskt z tej grupy chyba: „może wstrząsające co napiszę, ale trudno. Moja kumpelka jest położną, którą to pracę bardzo lubi. Ja też wtedy fajczyłam i myślałam o zrobieniu krasnoludka i poszłam do niej na ploty. Pytam, pytam .A ona do mnie " najpier pożegnaj papierosy". Na co ja , że inni palą i mają dzieci. A ona mi powiedziała że jestem głupia. Opowiedziała mi o tym jak odbierała poród bratowej. Bratowa też mowiła, że w ciąży rzuci. Dostawała nerwicy, tłumaczyła sobie " że dziecko", po czym zamykala się w kibelku i zaciągała malborasem. Moja kumpela powiedziała ,że w ciąży może być za późno. W kulminacyjnym punkcie opowiedziała, jak wyglądały wody płodowe bratowej i w tym momencie przekonała mnie na całe życie. Podobno było ich w ogóle mało, były brudne, zielone i cuchnące.Lekarz już się naszykował podobno na terapię noworodka. Tylko tyle napiszę, myślę że starczy. Powiem tylko, że dziecko te wody także połyka .Urodzona dziewczynka( teraz 8 lat) jest niby zdrowa, ale zwiewna jak mgiełka, mało dynamiczna, chorowita, płaczliwa - od urodzenia. NIe zloście się za ten opis, ale dla niektórych może okazać się przestrogą, że każdy papieros szkodzi dziecku. Oglądałam potem swoje wody płodowe, by się przekonać, czy Iwona nie ściemniała. Może one są zielone? Ale nie są. Wręcz przeciwnie. Są nawet bez zapachu i z niczym brzydkim się nie kojarzą.” ps. sama palilam, zanim podjelam decyzje o staraniu sie. ale musialam odpowiedzialnie to uciac i mimo, ze staranie trwa juz 1,5 roku, to ja nie pale od 2 i jestem z tego bardzo dumna. Odpowiedz Link Zgłoś
pietrek666 A mnie aż skręca, tak mi się chce jarać. 14.01.05, 12:47 Nie chodzi o nikotynę, bo ją na razie mam z plasterka, ale o samo poczucie dyma, jego smaku, zapachu i tego cholernie przyjemnego odprężenia. Wszyscy w koło mi mówią, że potwornie nerwowy się zrobiłem. Nie wiem czy to przez Omkę, czy z braku faji? Odpowiedz Link Zgłoś
justy11 Re: nieśmiało przyznaję 14.01.05, 14:26 Co do wypowiedzi Cetki to uważam, że najważniejsze aby nie palić w ciąży i w czasie karmienia. Mam wiele koleżanek które rzucały podczas ciązy i wszystko z dziećmi jest w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
cetka Re: nieśmiało przyznaję 14.01.05, 15:29 o tym, czy wszystko jest w porzadku, okazuje sie u dziecka po wielu latach. ja mam kolezanke, ktora w ciazy rzucila, sporadycznie popalala i teraz dziecko zyje od jednego zapalenia oskrzeli, przez zapalenie pluc po anginie. nikt nie powie autorytatywnie, ze to na pewno od papierosow, ale ja jako matka zadreczalabym sie tym, wiec wolalam tego uniknac rzucaja c palenie. a co do uszkodzenia plemnikow przez nikotyne, to byly na ten temat artykuly w wyborczej ,w dziale "nauka". i tez - potem dziecko zlapie raka, a ja bede zyc z mysla, ze wiem, ze palenie mojego meza zwiekszylo szanse na raka ja osobosice wole uniknac takich dylematow i wobec siebie postapilam radykalnie, a co do innych, to mysle, ze to ich sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
pea_74 Re: nieśmiało przyznaję 14.01.05, 22:13 Ja tez podpalalam Moja ginka na 1 wizycie zapytala mnie od razu czy pale? nie spytala po co przyszlam, ktory mam dc...tylko o papierosy! ale mi bylo wstyd! bylam wtedy w 6 tc...niestety poronilam. Od razu rzucilam palenie, nawet nie bylo to trudne... malo palilam ale jednak palilam. Teraz papierosy mi smierdza, dym papierosowy wyczuwam na odleglosc, dusze sie w takim pomieszczeniu. Nie czekaj na ciaze tylko natychmiast rzuc to swinstwo!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
majka96 Re: nieśmiało przyznaję 16.01.05, 12:26 Dzięki za tyle odpowiedzi,macie racje,muszę odtruć swój organizm zanim zamieszka w nim moje dzidzi,zawsze sobie mówiłam że jak zajdę w ciążę to rzucę,ale przecieć dowiem się dopiero jak będę już w 4tygodniu a to jest zdecydowanie za pózno na rzucanie palenia pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
cetka Re: nieśmiało przyznaję 16.01.05, 21:20 madra decyzja! powodzenia - trzymam kciuki)) jak ci bedzie ciezko, pomysl o celach i o tym, ze paru osobom udalo sie rzucic palenie! Odpowiedz Link Zgłoś