To był mój 3 cykl starań,mówię był bo po 10 dniach od ewentualnej owulacji
zrobiłam test-niepotrzebnie

Teraz mój mąż wyjechał na miesiąc to 4 cykl też odpada,do tego mam niski
progesteron,leczę się na serce,mam Rh-,ogromną bliznę za czasów stanu
wojennego po wyrostku,z czego mogę mieć zrosty-wprost same plusy.
Pomyślałam że skupię się na nauce(jestem na 4 roku)tak sobie tłumaczę.
Biorę leki na uspokojenie,chyba za słabe, bo to wszystko do mnie dociera.
A jakbyście miały za mało "plusów" to za 4 miesiąca moja szwagierka rodzi...
Już mi się łzy skończyły...
Bądźcie silniejsze niż ja,tego życzę.