Dodaj do ulubionych

Pytanie do walczących z bakteriami...

12.03.05, 14:45
Witajcie! Mam problem z pozbyciem się bakterii. Niby net jest skarbnicą
wiadomości, ale w pewnym temacie zgłupiałam. Chodzi mianowicie o mojego M.
Dotychczas mój gin nawet nie wspomniał, że faceta też trzeba zbadać i
ewentualnie leczyć. Jeśli dobrze rozumiem - możemy się nawzajem zarażać?!
Czyli ja Jego a On mnie i tak na okrętkę. Poprawcie mnie jeśli jest inaczej.
Pytanie brzmi: jakie badania powinien zrobić mój M.? Posiew, ale z czego?
Mocz, nasienie, wszystko razem, a może jeszcze co innego... Pytam bo
usłyszałam już kilka wersji, a szkoda mi czasu, pieniędzy i cierpliwości na
błądzenie. Dodam, że mój M. miał ostatnio - prawdopodobnie - zapalenie
pęcherza. Oczywiście - jak to facet - po 2 dniach na Urosepcie stwierdził, że
jest zdrowy i do lekarza iść nie musi. Już ja Go pogonię! Niech tylko się
dowiem do którego... Serdeczne dzięki za wszelkie info. Pozdrawiam, M-M.
Obserwuj wątek
    • amelia791 Re: Pytanie do walczących z bakteriami... 12.03.05, 19:53
      Musicie się leczyć obydwoje bo inaczej zarażacie się nawzajem kiedy Ty
      podejmujesz leczenie a On nie więc to jest bez sensu. Polecam zrobienie posiewu
      na Chlamydię - u mnie przyczyna długiego niezaciążenia. U partnera można zrobić
      badanie nasienia + posiew, wtedy widać czarno na białym jakie bakterie
      występują u niego, warto mimo iż jest to dla niego krępujące badanie, ale przy
      okazji będziecie wiedzieć w jakim stanie są plemniczki
      (ilość,jakość,budowa,ruchliwość)-że sie tak wyraże, ale warto. Jeszcze co do
      zapalenia pęcherza, to koniecznie należy wziąć pełną dawkę lekarstw, nie tylko
      przez dwa dni, niech go nie zwiedzie fakt że już go nie boli, bakterie będą
      nadal niewytępione i za jakiś czas zapalenie powróci, żeby leczenie było
      skuteczne musi wziąć pełną dawkę zaleconą przez lekarza. Będzie musiał zrobić
      podstawowe badanie moczu, najlepiej niech je zrobi na własną rekę już teraz i z
      gotowym wynikiem idzie do lekarza rodzinnego.
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości w walce z niesfornym w leczeniu partnerem smile
      • myszka-m Re: Pytanie do walczących z bakteriami... 14.03.05, 11:52
        Dzięki za odzew smile Mój M. już zaliczył kiedyś badanie nasienia, luuuzziiik...
        Wyniki miał przyzwoite, więc zajęliśmy się głównie mną smile. Ale coś czuję, że
        pójdzie do powtórki. Pozdrawiam. M-M
    • cetka Re: Pytanie do walczących z bakteriami... 12.03.05, 21:06
      koniecznie jak jedno cos zlapie, to dugie robi posiew (kobieta z pochwy, facet -
      nasienia). no i do wyleczenia sex tylko w prezerwatywie! kiedys ja zlapalam
      grzybice, moj maz sie nie zarazil,
      • myszka-m Re: Pytanie do walczących z bakteriami... 14.03.05, 11:55
        Hej! A jeśli ja mam bakterie a On nie - to ja mogę Go zarazić, zgadza się?
        Takiej kombinacji jeszcze nie miałam, żeby pogodzić leczenie bakterii,
        przytulanie celem zaciążenia i ochotę na sex. Jest coraz ciekawiej smile Pozdro,
        M-M.
        • cetka Re: Pytanie do walczących z bakteriami... 14.03.05, 19:00
          tak mozesz go zarazic - co wiecej - ja swojego meza zarazilamsad teraz sex tylko
          w prezerwatywie...

          ja majac bakterie sie nie staram, bo wyczytalam, ze wiekszosc bakterii
          powoduje zle rzeczy w ciazy - uszkodzenie plodu, poronieniesad wole poczekac...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka