Dodaj do ulubionych

koleżanka straszy mnie przed laparoskopią

08.04.05, 23:13
czy laparoskopia jest groźna!!!!!! koleżanka odradza mi to badanie a ja już 5
lat staram się o dzidzie i wszystkie badania wychodzą mi ok została tylko
laparoskopia nie wiem co robić??? prosze o radę te dziewczyny któe miały to
badanie
Obserwuj wątek
    • pimpek_sadelko Re: koleżanka straszy mnie przed laparoskopią 09.04.05, 08:34
      nie jest grozna.
    • pszczolka2 Re: koleżanka straszy mnie przed laparoskopią 09.04.05, 09:24
      Witajsmile
      Podam Ci link do poczytania.

      www.resmedica.pl/zdart4982.html .
      Laparoskopia to inaczej operacja bez otwieranai jamy brzysznej.
      Przeszłam ją w grudniu i bez zastanawienia się, poszłabym raz jeszcze.
      Jest to bardzo potrzebny zabieg, jeżeli chodzi o niewyjaśnione do końca
      problemy związane z leczeniam niepłodności. Dlatego z całego serca polecam.
      Powodzenia.

      Pozdrawiam,Ola
      34 cykl starań (czekam na @)
      "wierze, że się uda i (nigdy) nie jest za późno"
      • radlena Re: koleżanka straszy mnie przed laparoskopią 09.04.05, 09:54
        wiesz ja bym ot tak bez zastanowienia nie poszła to jednak ingerencja w
        organizm no i narkoza tez nie jest bez znaczenia dla niego
        mialam laparo we wrześniu , z jednej strony ciesze sie ogromnie bo wiem ze
        wsztystko ok i nikt mi juz nic nie wmówi- wmówiono mi ze mam PCO- po laparo
        wiem ze nie mam
        ale nie powiem ze szłam na nią ot tak bez strachu,musisz po prostu powiedzieć
        sobie ze to jest niezbedne w dalszej diagnostyce , kolejny krok w przód i
        wierzyć ze bedzie ok
        pozdrawiam
        • pimpek_sadelko Re: koleżanka straszy mnie przed laparoskopią 09.04.05, 13:39
          jesli chodzi o narkoze to nie przesadzajmy!
          od malego mialam mase badan pod narkoza, potem zabieg po poronieniu pod
          narkoza, nie wiem czy ciaza nie zakonczy sie cc i wtedy tez anestezjolog mnie
          dorwie. i bede zyla nic mi nie bedzie. Wam tez. teraz sa naprawde bezpieczne
          leki znieczulajace. poza tym, jesli w diagnozowaniu nieplodnosci zadne inne
          badania nie wykazaly jednoznacznej przyczyny to radzilabym zrobic laparoskopie.
          ja zrobilabym wszystko co ma sens zeby miec dziecko. 100 razy "grzozniejsze" sa
          stymulacje hormonalne miesiacami niz jeden zabieg w krotkim i plytkim
          znieczuleniu. 100 razy "grozniejsze" sa tony zjadanych lekow, ktore czasami nam
          podaja a nie wiedza co nam dokladnie jest. ja bym sie bala tego a nie samej
          laparoskopii zwiadowczej.
    • donata72 Re: koleżanka straszy mnie przed laparoskopią 09.04.05, 10:57
      a jak ja sie boje!!a juz mam termin na 28 kwietnia ale coz zrobic wiedzialam ze
      mnie nie ominie i jestem gotowa a panikuje jak malo kto w czwartek rozwalilam
      klosz w kuchni musialam cos rozwalic zeby sobie ulzyc
      moze jestem nienormalna ale nigdy nie bylam w szpitalu wiec chyba dlatego tak
      reaguje mam nadzieje ze po laparo cos sie wyjasni
      • netka76 Donato72 09.04.05, 11:49
        proszę Cię nie demoluj mieszkania bo wcześniej czy później będziesz zmuszona do
        uzupełniania braków w wystroju mieszkanka a dziecko wymaga wielu nakładów
        finansowych bo z dnia na dzień pojawiają się jakieś potrzeby JEGO (a wydawało
        by się że takiemu maleństwu tak niewiele trzeba)to tak ku rozluźnieniu przed
        kolejnym spięciem(niejednym jeszcze przed Tobą)życzę powodzenia
        dziewczyna po wszystkim.
      • x5553 Re: koleżanka straszy mnie przed laparoskopią 09.04.05, 18:20
        Strach ma wielkie oczy...ja płakałam przez kilka dni . Trudno było ze mną
        wytrzymać... Teraz już nawet nie pamiętam dlaczego tak się bałam. To było
        prawie dwa lata temu. Miesiąc temu miałam histeroskopie i znowu przeżywałam tak
        samo.Jedno jest pewne, zrobię wszystko aby sprawdzić przyczyny moich
        bezowocnych starań. Po laparoskopii miałam 2 tygodnie zwolnienia..ale na
        szczęście okazało się, że wszystko jest w porządku. Strach jest straszny ale my
        jesteśmy od niego silniejsze i potrafimy go przemóc ( to był też mój pierwszy
        pobyt w szpitalu)jeśli mamy odpowiednią motywację.
    • agsc77 Re: koleżanka straszy mnie przed laparoskopią 09.04.05, 14:12
      Nie bój się! Jestem na swieżo bo miałam 3 tyg temu! Nie diabel straszny! Pewnie
      ze sie balam, bo to operacja, ale nawet sie nie obejrzysz a bedzie po wszystkim.
      Szczerze polecam, teraz dokładnie wiem co mi jest. Bedziesz miała tylko 4 szwy:
      dwa pod pekiem i po jednym na wysokosci jajnikow. W 6 dobie ci je zdejma ale to
      nie znaczy ze beda cie tak długo trzymac w szpitalu. Wszystko zalezy jaki masz
      próg bolu. Bo nie ukrywam ze "po" troche boli brzuch, ale o zastrzyk
      przeciwbolowy zawsze mozna poprosic. Zalezy tez czy bedzie to tylko laparoskopia
      diagnostyczna czy beda tez ci cos robic, ale te decyzje pewnie lekarze podejma
      podczas zabiegu. U mnie mieli co robic. Bylam w szpitalu tylko 4 dni. pozdrawiam
      • isiula1 Re: koleżanka straszy mnie przed laparoskopią 09.04.05, 23:09
        dziekuję Wam wszystkim za odpowiedź a Tobie szczególnie bo bardzo mnie
        podbudowała, mam nadzieję że po laparo sie cos wyjaśni sama z chęcią chciałabym
        mieć np. zrosty bo wiedziałabym że to może być przyczyna i potem może bociek
        przyniósłby mi dzidziulka. Pa!
        • m.brzezi Re: koleżanka straszy mnie przed laparoskopią 09.04.05, 23:44
          Naprawdę nie masz się czego bać. Nie jest tak źle. Poza tym jest to bardziej
          zabieg pod narkozą niż operacja.
          Ja tez miałam laparo prawie 26 mies. temu. Długo byłam niepłodna. Podejrzewano u
          mnie PCO i dlatego lekarz skierował mnie na ten zabieg. W trakcie jego
          wykonywania okazało się, że mam również endometriozę, czego nie zdiagnozowano
          wcześniej, a co też uniemozliwiało poczęcie. Po całym, trwającym niespełna 40
          min. zabiegu, przeleżałam dobę na sali pooperacyjnej, prawie cały czas śpiąc po
          narkozie. A cały mój pobyt trwał 4 dni. W tym jeden dzień przed zabiegiem.
          Owszem czuje się ból dolnej części brzucha i czasami ramion (od uwalniającego
          się gazu), ale to też efekt uboczny laparo. Bo musisz wiedzieć, albo już nawet
          przeczytałaś gdzieś w necie, że będziesz "wypełniona" kilkoma litrami gazu po
          to, by Twoje narządy w brzuchu "poodklejały" się od siebie. Oczywiście odbędzie
          się to już po narkozie. Ja przez ten cały gaz musiałam później nosić rozpięte
          spodnie - taki byłam balonik smile)

          Ale najważniejsze jest to, że po laparo i czteromiesięcznym leczeniu Danazolem,
          w celu całkowitego zniszczenia endometriozy, zaszłam w upragnioną ciążę. Moja
          Córcia ma 10 mies., a do tego wszyskiego czeka teraz na rodzeństwo, które od
          3-ech miesięcy mieszka w moim brzuszku smile))

          Więc głowa do góry. Będzie dobrze. Też się bałam, ale teraz po własnych
          doświadczeniach myślę, ze śmiało mogę doradzić ten zabieg każdej kobiecie, która
          b. długo stara się o bobo bez powodzenia. Na jednym z forów ginekologicznych
          czytałam referat jakiejś Pani Ginekolog (Dr nauk medycznych chyba), która
          napisała, ze laparo jest szansą dla niewyjaśnionej niepołodności, kiedy
          wszystkie inne metody zawodzą (stymulacje, hormony itp.)

          Życzę odwagi powodzenia!!!
          • isiula1 Re: koleżanka straszy mnie przed laparoskopią 10.04.05, 00:07
            bardzo się cieszę że4 Ci się udało i dziekuję za słowa otuchy smile
            • fulvia16 Re: koleżanka straszy mnie przed laparoskopią 11.04.05, 16:59
              Mnie też skierowano na laparo w celach diagnostycznych, nie jest to super
              przyjemny zabieg, ale też nie taki straszny. Ja się bardzo cieszę, ze do niego
              podeszłam. Wyjaśnił on różne wątpliwości dot. mojego stanu zdrowia. Ponakłuwano
              mi też jajniki (bo miały grubą otoczkę, pco) oraz sprawdzono drożność, a w 2-3
              miesiące po laparo zaszłam w ciąże. Nie wiem czy to przypadek czy też wynik
              laparo, ale takiego efektu oczekiwałamsmile
              Decyzja należy do twojego lekarza i do Ciebie, w końcu lekarz najlepiej wie czy
              są wskazania do zabiegu czy nie... i czy ew. ryzyko (bo chyba zawsze jakieś
              jest) jest warte ponoszenia go.
              Ja zdecydowałam, że tak.

              Pozdrawiam serdecznie

              Fulvia
    • monikakika może 20 kwietnia? 12.04.05, 16:37
      na Starynkiewicza z którąś z Pań się spotkam? Dobrze mieć pokrewne dusze smile/.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka