Dodaj do ulubionych

Przeżyłam!!

17.05.05, 11:11
Witajcie dziewczyny jakś czas temu pisałam ,że sie udało pożniej zaczeły sie
problemy a w rezultacie wyladowałam w szpitalu z ciaza pozamaciczna.Jak
dojechałam do szpitala to zrobili usg,pęknięty jajowód i dużo płynu w ztoce
daglasa odrazu trafiła na stół,po operacji okazało się ,że w jamie otrzewnej
było litr krwi tak więc jeszcze troche i byłoby po mnie .Narazie musze dijsć
do siebie nie wiem co dalej jestem wykonczona fizycznie i psychcznie
uratowali mi życie,ale psychike wykończyli leżalam na patologii ciazy jedyna
z takim rozpoznaniem reszyta kobitek była z bardzo wydatnymi brzuszkami
które w pędzały mnie w coraz większy dołek nie życze największemu wrogowi.
Obserwuj wątek
    • invicta1 Re: Przeżyłam!! 17.05.05, 11:17
      Judyta dobrze, ze już to za Tobą odpocznij sobie, ale nie odpuszczaj
      na każdą z nas przyjdzie czas
      życzę zdrowia
    • michalinnaa Re: Przeżyłam!! 17.05.05, 11:31
      Witaj moja droga. Tęskniłyśmy za Tobą. Głowa do góry. Piekny brzusio to tylko
      kwestia czasu. jesteśmy z Toba
      Aneta
      • judyta10 Re: Przeżyłam!! 17.05.05, 17:14
        Jak narazie to dla mnie abstrakcja nie wiem czy starczy mi sił.
        • aga2811 Re: Przeżyłam!! 17.05.05, 18:09
          Starczy, zobaczysz. Ja tez mam chwile załamania. Juz rok po pozamacicznej i nic
          ale nie poddaję się. Trzymam kciuki za Ciebie, odpoczywaj i staraj się myśleć
          pozytywnie. Pozdrawiam. Agnieszka.
    • michalinnaa Re: Przeżyłam!! 17.05.05, 18:24
      Na razie możesz się "żywić" naszą siłą. My wierzymy, ze Ci sie uda. Zobaczysz
      lada dzień i Ty bedziesz pocieszała mnie. Buziaczki Aneta
    • pimpek_sadelko Re: Przeżyłam!! 17.05.05, 19:26
      bardzo mi przykrosad((((
      wiesz co? ja jstem pokrecona i staram sie wszedzie znalesc plusy. zatem
      oto "moj" plus z tego wydarzenia: to byla ciaza pozamaciczna, czyli odpada
      problem zwiazany z obawami, ze leki, ktore bralas nic nie daly. tej ciazy nic
      nie moglo uratowac. goraco wierze w to, ze kolejna ciaza juz bedzie ksiazkowa,
      ze clexane, encorton ( nie wiem co jeszcze bralas), leczenie immunologiczne da
      dobry efekt!
      zobaczysz, ze tak bedzie! ;leczenie bylo dobre, teraz to po prosu pech. gleboko
      wierze w to, ze Ty swojego pecha w tej dziedzinie juz wyczerpalas z nawiazka.
      teraz pora na dobre!
      sciskam mocno
      • gg24 Re: Przeżyłam!! 17.05.05, 21:44
        Widzę, że i dla Ciebie maj nie był radosnym miesiącem. Nie odzywałaś się, więc
        myślałam, że u Ciebie wszystko pomyślnie się ułożyło. Niestety, tak jak ja, nie
        masz szczęścia. Moje in vitro nie doszło do skutku. Nie zadziałał na mnie już
        pierwszy lek - Dipherelina. Zamiast wyciszyć organizm i hormony, miałam
        owulację . Na nic zastrzyki, plany i nowa nadziejasad Nigdy o takim czymś nie
        słyszałam, ani nie czytałam. W klinice też wprawiło to lekarzy w osłupienie.
        Ale widać zdarza się...
        Wiem jak się czujesz. Myślę, że nam obu przyda się teraz wyciszenie, spokój...
        Zgadzam się z Pimpek_sadelko, że taki pech nie może trwać wiecznie, w końcu
        nawet dla największego pechowca musi zaświecić słońce.
        • judyta10 Re: Przeżyłam!! 18.05.05, 15:07
          Dzieki dziewczyny wiem ,ze jak minie trochę czasu to spojrze na to inaczej masz
          racje Marta ,ze to pokazuje ,ze jast szanasa ,że leczenie wcale nie zawiodło to
          była całkiem inna sytuacja nie mająca związku z wczesniejszymi zdarzeniami
          czysty przypadek narazie musze dojsć do siebie bo nie czuje sie jeszcze
          najlepiej jestem bardzo słaba i szybko sie mecze dzisiej jestem już wykonczona
          bo musiałam pozałatwiac pare spraw bo jakby tego wszystkiego było mało to w
          szpitalu jakas chjena mnie okradła i musze pozałatwiac nowe dokumenty.
          • sloneczko29 Re: Przeżyłam!! 18.05.05, 15:51
            Tak mi przykro, czekałam na wiadomości od Ciebie. Wierzyłam, że będzie dobrze a
            teraz no cóż, po prostu brak mi słów. W takiej sytuacji, chyba tylko czas
            złagodzi Twój ból. Tyle wycierpiałaś, jesteś dzielna i wytrwała. Pamiętaj w
            życiu nigdy nie jest tylko dobrze lub tylko źle. Ty już przeszłaś wszystko, co
            najgorsze teraz może już być tylko lepiej.
            • judyta10 Re: Przeżyłam!! 19.05.05, 09:02
              Oby tak było Słoneczko ale ja cały czas myśle co jeszcze mnie spotka co zlego
              mi sie przydarzy jakoś nie dociera do mnie ,ze moze byc dobrze.
    • jutka7 miałam dokładnie tak samo!!! 19.05.05, 10:12
      jakies 1,5 miesiąca temu. Też lezałam na obserwacji, nie mogli znaleźć ciąży,
      laparoskopia też nic nie dała, wyszłam ze szpitala, zeby po 2 dniach wrócić
      karetką na sygnale prosto na stół operacyjny. Też straciłam masę krwi,
      zatrzymałam się na granicy transfuzji, mam anemię i przeszła mi ochota na
      dalsze próby. No i usunięty jajowód.
      Wiem co czujesz! Ale głowa do góry, powoli wrócisz do siebie. Mi minęły juz
      koszmary w stylu co by było, gdybym znalazła się w innym miejscu, np. godzinę
      wcześniej prowadziłam samochód, a jak jajowód pękł to zemdlałam. Gdybym w tym
      momencie prowadziła samochód, spowodowałabym wypadek, i nikomu by nie przyszło
      do głowy co się ze mną dzieje. Ale Opatrzność czuwała. Wszystko skończyło się
      dobrze. Najbardziej o tym zdarzeniu przypomina mi rozcięty brzuch, blizna z 10
      cm do samego pępka.
      Judyto, jak juz odpoczniesz po tym wszytskim, odezwij się jakie dalsze kroki
      zalecił Ci lekarz. Bo mój nie chce mi zrobić żadnych dodatkowych badań na
      drożność tego drugiego jajowodu, twierdzi, ze nie ma takiej potrzeby. A mi
      skóra cierpnie na myśl, ze historia miałaby się powtórzyć.
      Odezwij sie proszę. Ja kolejne starania mam zacząć w lipcu.

      Pozdrawiam Cie serdecznie!!!!
      • judyta10 Re: miałam dokładnie tak samo!!! 19.05.05, 10:32
        Widze,ze takich nieszcześć jest sporo wiecęj niż mi sie wydawało mi ,ze
        staraniami lekarz nie kazał długo czekać,ale ja nie chce narazie nawet otym
        słyszeć pozatym odnośnie drugiego jajowodu to mój jest w porządku dwie
        poprzednie ciaże własnie były z prwego jajnika a ta trzecia poraz pierwszy z
        lewej strony pozatym przy operacji doktorek wszystko obejrzał i powiedział ,że
        jest wszystko w porządku ,ale nie wiem czy w przyszłości nie zdecyduje sie na
        hsg.Moja blizna jest barzdo ładna o ile można tak powiedziec o bliźnie ja mam
        poziome ciecie bardzo nisko i jak odrosna włosy to nie bedzie jej wogóle widac
        jest naprawde zrobiona estetycznie.Judyta
        • jutka7 Re: miałam dokładnie tak samo!!! 19.05.05, 11:14
          Hmmm, jesli masz już dzieci to chyba tym bardziej możesz się uspokoić... Mój
          prawy jajowód tez był oglądany z zewnątrz, ale nie wiem czy to jest
          wystarczające.
          A co do blizny, to ponieważ była to operacja ratująca życie, lekarz kilka razy
          mi powtarzał, ze musi rozciąć mi cały brzuch, bo nie wie co tam zastanie. I tak
          zrobił, zszył tez ładnie, zrobił szwy śródskórne, tak więc widać tylko cięcie,
          nie ma "fastrygi". To najmniej ważne zresztą, ale pępka już pokazywać nie mogę :
          (
          Ok, życzę szybkiej rekonwalescencji i już samych tylko pozytywnych doświadczeń!
          • judyta10 Re: miałam dokładnie tak samo!!! 19.05.05, 12:27
            Niestety tak sie składa ,że owszem byłam w ciazy dwa razy przed tym
            zajsciem ,ale obie obumarły tak wiec tocze walke o pierwsze dziecko dlatego to
            wszystko jest takie tudne tym bardziej ,ze jestem juz po tzrydziestce.
            • jutka7 Re: miałam dokładnie tak samo!!! 19.05.05, 13:15
              Oj, to przepraszam, źle zrozumiałam. Życzę powodzenia !!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka