justynek13 17.06.05, 11:53 mój mąz wczoraj jak zaczełam beblac w lozku o usk pecherzykach pekaniu itp wkurzyl sie i zero sexu, przez to moje rozmyslanie to naprawde nici beda z ciazy bo przeciez sama nie dam rady... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
justynek13 Re: bez sensu 17.06.05, 11:56 a boje sie ze jak bede miala pecherzyk w koncu to meza nie bedzie w domu w poniedzialek 12 dc ide na usg i co jesli bedzie juz duzy??? a maz wraca dopiero w srode!!! a on tylko sie wkurza i traci ochote na przytulanko ja juz nie moge(( Odpowiedz Link Zgłoś
monia515 Re: bez sensu 17.06.05, 12:09 To go zachęć tak jakoś po kobiecemu-gadaniem na pewno nie pomożesz ani jemu ani sobie. Z moim M. rozmawiamy o jajnikach, pęcherzykach, pękaniu, badaniu itp; ale nie w łóżku przed przytulankiem! To naprawdę może zniechęcić... Spróbuj poprzytulać się przed wyjazdem męża- plemniki żyją do 72 godzin. A jak wróci, to poprawicie. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: bez sensu 17.06.05, 12:28 wyznawalam zasade, ze maz nie musi wiedziec kiedy gin zaleca seks. tak bylo najlepiej. jestes kobieta, korzystaj z tego! Odpowiedz Link Zgłoś
iwa303 Re: bez sensu 17.06.05, 12:35 Zgadzam się z teorią, że facet nie musi wiedzieć. Mój M powiedział kiedyś, że nie chce mieć presji iż musi (przepraszam za słowo) spuśćić się na brylantowo. Najlepiej ograniczyć rozmowy na tematy pęcherzyków, endometrium owu, bo nie znajdując oczekiwanego wsparcia, popadamy w dół, że nasz ukochany nas nie rozumie, a to znaczy, ze moze on się tak w to nie angażuje itd. się nakręcamy.Inaczej wygląda sytuacja przy bardziej skomplikowanej procedurze zachodzenia w ciąże! Minimum gadania maksimum działania! Odpowiedz Link Zgłoś
justynek13 Re: bez sensu 17.06.05, 12:30 no wiem to byla najwieksza glupota takie teksty... tylko ze ja ... nie umiem "podchodzic" go, jestesmy ze soba juz 13 lat i traktuje go troche jak "kumpele" wiec peplam bez opamietania musze to zmienic.... dzis bedzie koronka winko i zero "ginekologizmu" a z tym przytulaniem przed wyjazdem, myslalm o tym ... dziekuje za rady Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: bez sensu 17.06.05, 12:31 mój tam zawsze chce) pecherzyki mu nie przeszkadzają-nawet sam pyta-jakby na nie polował)) Odpowiedz Link Zgłoś
justynek13 Re: bez sensu 17.06.05, 12:32 invicta1 napisała: > mój tam zawsze chce) pecherzyki mu nie przeszkadzają-nawet sam pyta-jakby na > nie polował)) o zazdraszczam Odpowiedz Link Zgłoś
lana33 Re: bez sensu 17.06.05, 12:43 Justynku dziewczyny mają rację, mój M też bardzo chce dzidziusia, ale jak zaczynam techniczne opowieści i kiedy to ma być, to twierdzi, że czuje się wykorzystywany i tak na zawołanie to nie może. Suma sumarum lepiej nie mówić tylko działać. Odpowiedz Link Zgłoś
monia515 Re: bez sensu 17.06.05, 12:41 My też jesteśmy ze sobą kupę lat i nie jest tak, że teraz o tym porozmawiamy, a teraz o wszystkim zapominamy i się kochamy. Nie jest tak. Po prostu seks wychodzi sam z siebie- nie dlatego, że musimy bo jest termin, ale dlatego, że chcemy... wtedy nie myśli się o pęcherzach, jajnikach itp.. Ale mam też tak jak Invicta- mój M. zawsze ma ochotę- niezależnie od terminu jajeczkowania. Ten typ tak ma)) Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: bez sensu 17.06.05, 12:42 dla ścisłości my jesteśmy razem też jakieś 11 lat-już nie liczę dokładnie Justynek a może Ty go czymś wystraszyłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
monia515 Re: bez sensu 17.06.05, 12:57 On pewnie ma wrażenie, że MUSI tu i teraz. JUŻ, NA_TYCH_MIAST! A bo pęknie, a bo nie pęknie, a bo ma 12mm, a bo 15mm, a bo... coś tam... To nie jest fajne być pod taką presją... Justynek- mniej gadania, więcej działania. (Invicta- widzę, że skaczesz tak jak ja... a to bezottek, a to niepłodność... he he). Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: bez sensu 17.06.05, 13:02 ja dziś jeszcze skaczę po kuchni, swiecie, zdrowiu kobiety no co piatek nie?)) Odpowiedz Link Zgłoś
monia515 Re: bez sensu 17.06.05, 13:13 ... a ja jeszcze po weterynarii, kotach, modzie, zdrowiu, fotografii, rowerach... No co.. toć piątek w pracy to już łykend.) Odpowiedz Link Zgłoś
justynek13 Re: bez sensu 17.06.05, 12:58 nie wiem czy wystraszylam.... on zawsze ma ochote jesli tylko go nie zniechcece wiec to byl MOJ bład on sie "zabiera do akcji" tak zupelnie dla przyjemnosci nie tam zadne na sile ( zrezta i tak dopiero 8 dc)a ja do niego: a kiedy ty wracasz w srode? ojej a jak mi wczesniej peknie jajeczko to co wtedy?no GLUPIA JESTEM CZY CO???? no i on popatrzyl na mnie jak na ufo odwrocil sie i zaczal tv ogladac ja jestem nienormalna, tylko ze nie moge myslec o niczy m innym. Ja wiem! wiem ze tak nie wolno co z tego . Nie moge przestac myslec ALE MOGE PRZESTAC GADAC! obiecuje sobie ze juz nie bede ale zla jestem na siebie Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: bez sensu 17.06.05, 13:03 to się wygaduj na forum-nawet pierdoły największe i już-a jemu sza! Odpowiedz Link Zgłoś
justynek13 Re: bez sensu 17.06.05, 13:05 invicta1 napisała: > to się wygaduj na forum-nawet pierdoły największe i już-a jemu sza! no wlasnie tak bede robic o ja glupia c***, czemu wczoraj sie w jezyk nie ugryzlam.. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: bez sensu 17.06.05, 12:55 justynek13 napisała: > > o zazdraszczam kazdy chlop jest inny, kazda z nas jest inna. musimy to zaakceptowac.jesli maz poczuje sie lepiej kochajac sie z Toba bo go z kusisz a nie dlatego, ze jakis abstrakcyjny pecherzyk ma peknac.... to pomoz mu Odpowiedz Link Zgłoś
justynek13 wariuje tak bo to pierwszy cykl z clo 17.06.05, 13:05 i wogole to czuje sie fatalnie!!!!!! w lipcu jedziemy w gory i chcialam sie go poradzic czy brac clo w nastepnym cyklu jesli teraz sie nie uda bo tak sie fatalnie czuje (to bylo na spacerku nie w lozku) a on .... zmienil temat wlasciwie jak on sie tak zachowuje to mi sie odechciewa bo wydaje mi sie ze jemu nie zalezy a wogole to mam takie wahania nastrojow .. wy tez tak macie , jezu normalnie jestem nie do wytrzymania placze bez powodu , smieje sie histerycznie bez powodu, pelna tragedia czy oni naprawde sa tacy? ze chociaz chca dziecka to tego po nich nie znac? Odpowiedz Link Zgłoś
monia515 Re: wariuje tak bo to pierwszy cykl z clo 17.06.05, 13:25 Tak jak napisał Pimpek- mężczyźni są różni. Mój na przykład chce zawsze, wręcz poluje na pękające pęcherzyki i prze bardzo na dzidziusia- biega ze mną do lekarza, gada z nim, podsuwa swoje pomysły itp.. I tez nie wiem czy to dobrze- bo on tak bardzo chce, a ja mu nie mogę dać! Przyznam, że momentami jest mi przykro, czuję się jak maszynka do produkcji jajeczek, tak jakby z boku całej akcji i boję się, że jak mu nie dam dziecka, to w końcu mnie zostawi... Chociaż wiem, że mój M. kocha mnie najbardziej na świecie... to i tak się boję.. Takie mam odczucia i co zrobić? Tak źle i tak niedobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
wiktoria33 Re: bez sensu 17.06.05, 16:30 ha, ha, ale mi sie podobają wasze rozważania dziewczyny... ) dobrze ze mamy siebie bo jest sie komu wygadac ha, ha mojemu sie tez zawsze chce ale jak zaczynam gadac i myslec o tym to mnie samej sie odechciewa , Justynek juz nie posypuj glowy popiołem - zawsze sie czegos czlowiek uczy i tyle! wrzucaj na luz i juz Moj ostatnio stwierdzil ze jakby co to on z pracy zwieje i przyjedzie szybciutko hi hi Odpowiedz Link Zgłoś