roleczka11
24.06.05, 09:46
Witam Was Słonecznie!
Rok temu (dokładnie) zaszłam w ciążę, ale moje szczęście trwało tylko 10 tyg.
W sierpniu miałam zabieg, po którym cykle były regularnr i trwały tak 30 - 32
dni. Jednak teraz, to co wyprawia mój organizm to się w głowie nie mieści, z
cyklu na cykl się wydłuża. Poprzedni trwał 38 dni i ten się również taki
długaśny zapowiada. Mój gin nie widzi w tym nic złego, mówi, że widocznie
owulacja się przesunęła i tyle. Faktycznie, w tym cyklu była w 24 dc, nieźle,
nie? Dziewczynki, poradźcie mi coś, jesteście tu wszystkie takie mądre,co mam
robić, bo już k...a mam dosyć. Do ginów już nie będę chodzić, bo wydałam
majątek a nic z tego nie wyniknęło.
Dodam, ze zrobiłam sobie hormony na własną rękę i wyszłty ok.
Myślałam o czymś na skrócenie cyklu, doradźcie coś, może castangus czy cuś
innego?
P.S. Ja tutaj rzadko piszę, bo i co mam pisać, ale kibicuję Wam wszystkim z
całego serca, a każda nowo zaciążona daje mi nadzieję.
Pozdrawiam Serdecznie i proszę o rady.