Gość: Beti IP: WAWZZ* / *.siemens.pl 30.08.02, 15:54 Czy mając endometrioze mozna zajść w ciąże Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Tina Re: Endometrioza IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 01.09.02, 17:41 Podobno teoretycznie można, praktycznie na pewno jest trochę trudniej. Moja mama urodziła nas troje, zanim okazało się, że endo jest tak zaawansowana, że trzeba usunąć macicę i jajniki. Ja jak do tej pory nie miałam tyle szczęścia, nawet po laparoskopii, w czasie której usunięto ogniska endo i udrożniono jeden jajowód (miałam oba niedrożne). Moja lekarka twierdzi, że najlepszym lekarstwem na endo jest ciąża, niektórym ponoć się udaje. Niestety bardziej Ci pomóc nie mogę, nie mam pozytywnych doświadczeń. Na pewno wiele zależy od stopnia zaawansowania, więc nie martw się zawczasu, na pewno Ci się uda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beti Re: Endometrioza IP: WAWZZ* / *.siemens.pl 03.09.02, 11:53 Dzieki Tina. Jestem po zabiegu operacyjnym na otwartym brzuchu. Po usunięciu jednego jajowodu i jajnika z lewej strony. Nie wiem jeszcze czy drugi jajowód jest drożny , dopiero bede wiedziała po badaniu HSG. Obecnie przyjmuje Danazol , który ma mi zatrzymać na 6 miesięcy miesiączkę , a póżniej zaplanowano ciąże przeZ inseminacje. Jeśli możesz to napisz jak przebiegało twoje leczenie, czy masz do polecenia dobrego lekarza i jakich metod próbujesz żeby zajść w ciąże. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tina Re: Endometrioza IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 07.09.02, 22:14 Brałam Danazol przez 6 miesięcy, odstawiłam rok temu. Próbowałam naturalnie na stymulacji clo - bez efektów, natomiast z tysiącami wątpliwości, co do leczenia. W sprawie lekarzy - mam same wątpliwości, tym większe im więcej wiem na temat leczenia. A wiem głównie dzięki Forum, tu i na Bocianie. I aktualnie jestem w dołku. Jak masz ochotę posłuchać o szczegółach - napisz (jdmail@poczta.fm). Dlaczego miałaś operację na otwartym brzuchu? Endo była tak zaawansowana, że nie dało się uratować jajnika? Jeśli masz ochotę odpowiedzieć, oczywiście. U mnie obeszło się laparoskopią, a HSG miałam robione przed zabiegiem. Poza tym leczę jeszcze prolaktynę, też bez specjalnych efektów. Tina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: groszek Re: Endometrioza IP: *.dialup.warszawa.pl 08.09.02, 19:20 Beti, miałam taką samą operację, też usunięto mi jajnik i jajowód, tylko, że ja już miałam HSG i niestety ten jajnik co został jest niedrożny. Jestem również po nieudanym ivf i transferze z mrozaczków. Zrezygnowałam z dalszego leczenia niepłodności nie wierząc w jego powodzenie, a obecnie szukam dobrego lekarza w Warszawie który poprowadzi moją edno bo znowu się odezwała, pojawiła się kolejna torbiel na jajniku, póki co jestem na cileście ale pewnie skończy to się w najlepszym wypadku na laparo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yolla Re: Endometrioza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.09.02, 22:16 Gość portalu: groszek napisał(a): >obecnie szukam dobrego lekarza w Warszawie > który poprowadzi moją edno bo znowu się odezwała, > pojawiła się kolejna torbiel na jajniku, szpital srodmiejski w warszawie ul. solec oddzial ginekologiczno-polozniczy maja doswiadczenie w laparoskopii i stwierdzaniu endometriozy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Re: Endometrioza IP: 212.160.191.* 20.09.02, 12:44 Witaj, Moje odczucia są nie ciekawe. W tamtym roku wykryto u mnie endometrioze poprzez laparoskopie. Jestem po dwóch poronieniach i jednej ciąży pozamacicznej. Nie mam kawałak jednego jajowodu. Lekarz zapiasał mi aby leczyc endometrioze Synarel to takie krople w atomizerze do nosa skuteczne ale b. drogie. No ale czego to sie nie robi. Teraz jak juz wróciła miesiaczka probuje zajść w ciaże dopiero drugi miesiac ale nic z tego. Lekarz jest ponoc b. skuteczny. Przecwiczylam ich juz wielu. Ten dopiero sie mną zajął profesjonalnie. Jest z Łodzi prof. A. Malinowski - moze o nim słyszałaś. Głównie zajmuje sie immunologia. B. wielu kobietom pomogł. Mnie jeszcze nie ale mam nadzieje. Czekam na dziecko ok 7 lat i mam juz dosyc. Moge płakac na zawołanie. Pewnie wiekszość dziewczyn w podobnym stanie ma takie negatywne odczucia. Ale walczymy nadal tyle, ze nadzieja sie powoli wypala. Zycze Ci powodzonka i pozdrawiam. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bea14 Re: Endometrioza IP: 193.59.192.* 20.09.02, 14:20 Cóz jak czytam co napisalaś to jakbym siebie słyszała. Też już nie mogę, czuję się wypalona i stara a mam dopiero 27 lat. Nie wiem co jest gorsze: przeżyć poronienie czy nigdy nie przeżyć momentu, kiedy test jest pozytywny. Chyba jednak wolę swoje negatywne testy.... Walczę z endometriozą od 5 lat i nic. A na dodatek wyniki badania nasienia mojego męża są fatalne. Tzw. kumulacja nieszczęść. Właściwie to nie mamy szansy nawet na cud, chociaż tylko to może dać nam upragnione dziecko. Nie sądzę żebyśmy się zdecydowali na in vitro, więc po woli oswajam się z myślą, że tę wojnę przegraliśmy. Wszystkim walczącym życzę powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Re: Endometrioza IP: 212.160.191.* 20.09.02, 14:37 Dzieki za odpisanie, Masz dopiero jak napisalas 27 lat ja juz 31 wiec.... Domyslam sie ze wiek moze nie grac roli przy tym co czujemy ale moze uda Ci sie wyleczyc. Moja przyjaciólka niebawem urodzi dziecko po invitro miala patologoiczny lewy jajnik a jej maz moze 3 plemniki ( na skutek jakiejs choroby z dziecinstwa). Ale udalo sie cos wykrzesac z niego. Wiem ze napisalas ze invitro u Ciebie nie wchodzi raczej w gre, rozumiem bo jest to bardzo droga sprawa mnie tez na to nie stac. Wazne tez czy masz dobrego lekarza?! Czytalam na forum o tych roznych bioenergo leczacych takze niepłodnosc - u którego ja tez byłam ale na razie bez efektów. Moze niektórym to wydawac sie smieszne ale wiesz, ze kobieta lapie sie wszystkiego w takich skrajnych przypadkach. Moze wez meza i pojdźcie - czasami jakis "cud" sie zdarza. Z pewnoscia nasza psychika odgrywa bardzo duza role. Wiem ze czas leci bardzo szybko, ja żyje od miesiaczki do miesiaczki i juz wysiadam. Nie wiem czy kiedys to nastapi, ze uda mi sie przytulic słodkie maleństwo, ale życze tego Tobie z całego serca. Pozdrawiam. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elk@ Re: Endometrioza IP: 195.205.184.* 20.09.02, 17:39 Witam ! Widzę, że ta wredna endo pomęczyła nas nieźle. Ja też jestem po leczeniu hormonalnym : Danazol ; Depo-Provera ; i w związku z tym mam pytanie : jak długo czekałyście po leczeniu na powrót miesiączki? Pozdrawiam gorąco i czekam na informacje ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ayten Re: Endometrioza IP: *.49-200-80.adsl.skynet.be 21.09.02, 10:55 witam was serdecznie u mnie tez wykryto endometrioze 3 lata temu , jestem po 2 operacjach po ktorych od razu przystapilam do kunsmatige inseminacji ale bez skutku pozniej 2 invitro ale tez bez rezultatu.Jestem wykonczona tym wszystkim i nie mam sily juz walczyc z ta holerna endometrioza. Zycze wam wszystkim lepszych rezultatow z calego serca. Ayten Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bea14 Re: Endometrioza IP: 193.59.192.* 23.09.02, 08:23 witam, Im dłużej czekasz tym lepiej - dłużej możesz mieć nadzieję, że miesiączki przez najbliższy rok NIE BĘDZIE! Czego Ci oczywiście bardzo gorąco życzę. Ja brałam trzy mesiące Danazol - bez skutku i przez dwa miesiące Dipherelinę (jeśli ktoś źle reaguje na Danazol - polecam Diherel. z dwojda złego jest dużo lepsza chociaż potwornie droga ok. 500 zł zastrzyk)Miesiączka pojawiła się po trzech miesiącach od daty drugiego zastrzyku, czyli czekałam dwa miesiące. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Re: Endometrioza IP: 212.160.191.* 23.09.02, 11:59 Mam pytanie, ja jestem po leczeniu endo tym Synarelem. Próbuje 2 miesiace zajśc w ciąze ale bez efektu. Ponieważ teraz wyjechał moj mąż i lekarz przez 3 miesiace kazał mi braż tabletki antykoncepcyjne aby nie wróciła mi endo, ale ja sie boje że po nich wszystko mi sie totalnie rozreguluje i nie biore. Mam pewne obawy jednak aby to nie wróciło. Czy moze wiecie jaki to moze miec wpływ. NIgdy wczesniej nie brałam żadnych tab. anty. Pozadrawiam.Beata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bea14 Re: Endometrioza IP: 193.59.192.* 24.09.02, 12:34 Witam, Ja bym Ci radziła koniecznie brać tabletki antykoncepcyjne. Endometrioza to takie świństwo, które momentalnie się odbudowuje i np. robią się zrosty w jajowodach. Ja po odstawieniu leków najpierw czekałam na okres a potem chcąc "dać Panu Bogu szansę" nie zastosowałam się do wskazań lekarza i nawet nie wykupiłam tabletek. Efekt jest taki, że po pięciu miesiącach od odstawienia leku już mam kolejną dużą torbiel, wrócił ból podczas współżycia i na 99,99% historia się powtarza. A ciąży jak nie było tak nie ma. W Twoim przypadku, kiedy mąż wyjeżdża, uważam, że nie powinnaś narażać się na niepotrzebną stratę czasu (czyli ponowną laparoskopię i długie leczenie, jeśli endometrioza się odnowi). A tabletki, jeśli w jakiś sposób będą źle dobrane zawsze lekarz może Ci zmienć. Na pewno na początku wypisze tylko jedno opakowanie, żeby sprawdzić reakcję Twojego organizmu, tym bardziej, że nigdy nie brałaś i nie wiadomo jak będziesz je tolerowała. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Re: Endometrioza IP: 212.160.191.* 24.09.02, 14:33 Witaj, Bardzo dziekuje Ci za odpisanie. To rzeczywiście jest niezłe swinstwo ta endo i tak szybko powraca. Pewnie wykupie te tabletki, zaczne je brac przez 2 miesiace. Poprostu boje sie ze w grudniu jak je odstawie bo wróci maż to po nich rozreguluje mi sie wszystko i wogole nie bede miala owulacji. Poprostu tak jak pisałam nigdy nie uzywalam tabletek. No ale wiesz jak to jest wiecznie coś sobie trzeba wymyslac bo juz po tych wszystkich przejściach to tylko moge sie spodziewac wszystkiego złego. Skrajny pesymizm...! Ale to zycie tak nastraja! Pozdrawiam Cie serdecznie, życze zdrówka i powodzonka! Beata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Re: Endometrioza IP: 212.160.191.* 23.09.02, 11:23 Witam, ja po leczeniu Synarelem - krople do nosa - czekałam na miesiaczke ok 2 miesiecy , ale teraz kazda miesiaczka jest inna, różna długość cyklu, wiec nie wiadomo jak to wszystko wyglada. Niektórzy lekarze zalecaja po leczeniu endo jeszcze raz laparoskopie aby sprawdzić czy zaleczone. Ja nie mialam powtórnie robionej. Nie mniej jednak podobnie jak wiekszosc z nas mam juz dosyc tego całego leczenia i tylko ten straszny bol psychiczny oraz pytanie dlaczego...? Życze dużo szczescia a przede wszystkim tej "cholernej: wytrwałości. Pozdrówka! Beata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pacjentka Re: Endometrioza IP: proxy / 195.136.122.* 17.10.02, 21:39 Czesc dziewczyny, Widze ze jest nas sporo. Niestety. Ja tez jestem po cieciu (na dodatek prostopadlym) lewy jajnik i jajowod nie mialy szans, prawy ostal sie w formie szczatkowej. Niestety po 3 latach zaczynaja wracac bole. Na szczescie teraz jestem juz pod stala opieka dobrego lekarza. Natomaist przestrzegam przed modnym profeesorem ktory przez dlugi czas nie zdiagnozowal mojego przypadku. Dziewczyny, unikajcie jak ognia prof. Radowickiego z Warszawy (szef kliniki endokrynologicznej na Karowej w Warszawie. Nie dajcie sie zwiesc mitowi jego renomy, wczesniej czy pozniej odkryjecie ze jest ona niezasluzona. Ja sie o tym przekonalam bolesnie. Co do ciazy po endometriozie, to jak mnie mowiono zajscie w ciaze nie leczy endometriozy. Jest tak, ze dazy sie do celu jakim jest umozliwienie urodzenia dziecka kobiecie po endometriozie. Endometrioza jest uznawana za czynnik bezplodnosci i doprowadzenie do urodzenia dziecka uznaje sie za sukces terapeutyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Endometrioza IP: *.icm.edu.pl / 217.96.91.* 18.10.02, 14:54 tak to jest,że każdy ginekolog podejmuje sięleczenia, a co jeden, to ma uboższą wiedzą. Miałąm kiedyś ulotki na amerykańskie stowarzyszenie kobiet z endo, może by tak stwozryć polski odłam ww? To cholerne choróbsko. W ogóle radziłąbym uważać na leki typu Decapeptyle i inne, silnie działające. W ulotkach ww, stowarzyszenia jest mnóstwo informacji o silnych skutkach ubocznych - nieodwracalnych. Ja też miałam okazję pzrejść tę, pozal się Boze kurację i nikomu nie życzę. Choroba i tak wraca. Pozostaje pytanie o alternatywne metody radzenia sobie i naprawde dobrych lekarzy od tej choroby. Kogo polecicie w Krakowie??? Albo w Katowicach? M Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tina Re: Endometrioza IP: *.chello.pl / *.chello.pl 21.10.02, 15:54 Gość portalu: Pacjentka napisał(a): > > Co do ciazy po endometriozie, to jak mnie mowiono zajscie w ciaze nie leczy > endometriozy. Jest tak, ze dazy sie do celu jakim jest umozliwienie urodzenia > dziecka kobiecie po endometriozie. Endometrioza jest uznawana za czynnik > bezplodnosci i doprowadzenie do urodzenia dziecka uznaje sie za sukces > terapeutyczny. Nie przeczę, że tak jest. Pisząc miesiąc temu o tym, że ciąża jest najlepszym lekarstwem na endo miałam na myśli okres po usunieciu ognisk i zaleczeniu choroby. Jeżeli komuś uda sie wtedy zajść w ciążę (są takie przypadki, szczęśliwe ), to ciąża niesie ze sobą takie przemiany hormonalne, które mogą na jakiś czas odwlec nawrót choroby (bo wyleczenia nikt nie gwarantuje, endo uznawane jest za chorobę, której nie można do końca wyleczyć). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tina Re: Endometrioza IP: *.chello.pl / *.chello.pl 21.10.02, 15:54 Gość portalu: Pacjentka napisał(a): > > Co do ciazy po endometriozie, to jak mnie mowiono zajscie w ciaze nie leczy > endometriozy. Jest tak, ze dazy sie do celu jakim jest umozliwienie urodzenia > dziecka kobiecie po endometriozie. Endometrioza jest uznawana za czynnik > bezplodnosci i doprowadzenie do urodzenia dziecka uznaje sie za sukces > terapeutyczny. Nie przeczę, że tak jest. Pisząc miesiąc temu o tym, że ciąża jest najlepszym lekarstwem na endo miałam na myśli okres po usunieciu ognisk i zaleczeniu choroby. Jeżeli komuś uda sie wtedy zajść w ciążę (są takie przypadki, szczęśliwe ), to ciąża niesie ze sobą takie przemiany hormonalne, które mogą na jakiś czas odwlec nawrót choroby (bo wyleczenia nikt nie gwarantuje, endo uznawane jest za chorobę, której nie można do końca wyleczyć). Odpowiedz Link Zgłoś