Dodaj do ulubionych

nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać

31.08.05, 07:57
wczoraj przyszli do nas Brat mężą z żoną...od razu wydało mi się to
podejrzane...przyszli akurat w momencie podjęcia mojej decyzji o stosowaniu
testów owu...tak się cieszyłam że mam nową iskierkę nadziei...a tu oni sad
miałam akurat małe problemy żołądkowe więc gdy wyszłam z wc dziwnym było że
wszyscy siedzą ponurzy i jest jakaś narada...
był szampan i w ogóle...gdy zapytałam z jakiej to okazji odpowiedzieli że z
okazji remontu jaki właśnie robią...co wydało mi się jeszcze większym
dziwactwem...ale dobra...
najgorsze przyszło jak wszyscy zaczęli ich wyjątkowo żewnie żegnać...tak na
osobności...gdzieś daleko ode mnie...
wtedy zapytałam męża czy to ony nie był nie ten powód ich wizyty....czy ona
casami nie jest w ciąży...potwierdził i powiedział że nie mówili mi dla
mojego dobra...
wtedy czara goryczy przelała się...
zaczęłam płakać płaczem jakiego niegdy wcześniej nie użyczyłam...wyłam z
wielkiego bólu...po piwresze dlatego, że zrobili ze mnie głupią...że zepsuli
dziewczynie tak wspaniały dzień...a po drugie...po drugie płakałam chyba nad
sabą....że to nie ja...na co sie nie przyznawałam nawet sama przed sobą ale
chyba tak było...
jest mi tak okropnie źle...
tak smutno i serce boli...
i dotego dostaję plamienia przed okresowe...


Boże daj mi siełę...
Boże daj mi dziecko...

jest mi tak bardzo źle sadsadsadsadsadsad

jestem taka przybita....

ciało chce wciąż płakać a ja po całej nocy we łzach już ich po prostu nie
mam...


jak bardzo mnie to boli sadsadsad
Obserwuj wątek
    • owocowa2 Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 08:11
      Wiem co czujesz ja miałam ostatnio to samo, moja szwagierka jest w ciąży też
      beczałam, czemu nie ja???!!! No ale co zrobić
      Trzymaj się ściskam cie mocno!!!
      • dudusiam Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 09:23
        ale dlaczego teraz...
        dlaczego jak miałam kupić testy owu...
        dlaczego jak dostałam takiego kopa nadziei...
        dlaczego musiałam się tak załamać...

        ja wciąż płaczę i jest mi tak bardzo źle sad(
    • michalinnaa Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 08:11
      bardzo mi przykro i wiem jak wiele dziewczyn tu na forum co czujesz. każda z
      nas miała taka sytuacje, każda płakała i rozżalała sie nad sobą. łzy kiedys sie
      skonczą, zachartujesz sie w 'nie powodzeniach' i bedziesz potrafiła cieszyc sie
      z ciaży znajomych , rodzinki, brać dzieci na ręce i cieszyc sie tym tak po
      prostu z nadzieje i pewnością, ja tez bedę miałą dzidzi, muszę tylko poczekać.
      Przeszłam identyczna sytuacje a teraz naprawdę spowrotem potrafię cieszyc sie
      widokiem dzieci malutkich.
      co do rodzinki, ups popełnili gafę, musisz im to wybaczyć, kochaja Cię i w
      pierwszej chwili podjęli złą decyzję. umów sie sama z bratową na lody i jej
      ciepło pogartuluj , opowiedz troszkę o sobie i staraniach i powiedz, ze moze na
      ciebie liczyć. ciesz sie jej ciażą, one są zaraźliwe. A trzymanie reki na
      brzuszku jak brządc sie rusza jest najpiekniejsze. masz rodzine, która cie
      kocha i dla których jesteś najważniejsza. Wiem, ze ciezko cieszyc sie tym co
      mamy, ale naprawdę w pędzie za dzidziusiem nie zauważymy tyle pięknych zdażeń,
      wspaniałych gestów świadczących o tym jak bardzo swiat, ludzie i rodzina nas
      kochają.
      Głowa do góry moze być juz tylko lepiej.
      • kamelia111 Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 08:32
        Michalinko, bardzo mądrze napisałaś...

        Dudusiu, u mnie swego czasu było podobnie... Siostra męża długo nie powiedziała
        mi o tym, że spodziewa się 3 dziecka. Prawie do 5 miesiąca! Dodam, że mój mąż
        wiedział... Ciężko to zniosłam gdy się dowiedziałam, dużo gorzej niż gdyby
        powiedzieli mi normalnie... Potem urodziła się jej Ania, ja zostałam chrzestną,
        a miesiąc później zaszłam w ciążę. Także uszy do góry!
      • b.dori Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 08:33
        Rozumiem cię , ja byłam w podobnej sytuacji ,chciałam juz dzidziusia ale
        narazie nie mogłam bo byliśmy z mężem tylko po cywilnym i za rok miał byc
        kościelny,i postanowiliśmy z dzidziusiem poczekać , (musieliśmy czekać bo jego
        siostra mial ślub kościelny i oczywiście był wystawny)i dlatego teściowa nie
        miała kasy dla synusia ,było to dla nas przykre bo nas żle potraktowala,za
        kilka miesięcy po ich weselu dowiedzielismy sie że będą mieć dziecko.wiesz mi
        przeżywałam to co ty ,dogadywałam mężowi że oni juz maja dzidziusia ,a my przez
        nich nie może my ,dodatkowo termin porodu wypadł akurat na termin naszego
        ślubu , i ile to było gadania do męża z mojej strony ,że niepoczekali nawet
        trochę że nie byli na naszym ślubie itd .
        szału dostawałam , i nie wyszło mi to nadobre bo miedzy innymi przez to
        nabawiłam sie zaburzeń hormonalnych.Teraz juz patrzę na to inaczej ,dziecko ich
        ma juz 2 lata ,a my dalej nic,ale to nie tylko przez to że mam hiperpr ,ale tez
        troche chorowałam i ciągle starania były odkładane .
        Tak więc nieprzejmuj się nimi ,naprawdę szkoda zdrowia twojego ,popatrz na mnie
        wyszło mi to nadobre,nie pokazuj im tego że zazdrościsz im dziecka ,wy napewno
        też kiedyś będxziecie mieć swoje.
        Ja naprawdę już sie zmieniłam i niezazdroszcze im ,ani nikomu innemu .
        Pozdrawaim cię i trzymaj się
        • dudusiam Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 09:15
          też jesteśmy po cywilnym...też przez nich...a ona urodzi w nasz kościelny sad((
      • dudusiam Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 09:21
        wczoraj, po tym jak się dowiedziałam pojechałam jej pograrulować...od
        razu...bez zastanowienia i co...i i tak płakałam...do dziś płaczę i nie mogę
        się pozbirać...
        teściowa sie cieszy...ustala jakie piękne rzeczy bedzie kupowała...a mi
        ostatnio przygadała u lakarza że my nie chcemy dac jej wnuka...wiec ma co
        chciała...tylko nie ode mnie sad
        wiem, że wszystko to zrobili dla mnie z miłości...
        ale tylko rozum to wie...bo serce nadal roni łzy...
        nie mogę się pozbierać...
        boję się nienormalności...
        boję się że ciężko bedzie mi na nią patrzeć...nawet teraz myśle o nij
        ciepło...ale na każde wspomnienie że w jej brzuchu jest bobo serce mnie
        ściska...

        tak mi żle sad((
    • dawida_24 Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 09:05
      Kilka miesięcy temu dowiedziałam się od M. że jego siostra jest w ciąży.
      Pamiętam że normalnie wstałam i poszłam do siebie, do łazienki. Ryczałam z pół
      godziny, pytając Boga czemu nie ja??? Jakieś dwa dni późńiej dowiedziałam się,
      że M. kuzynka będzie mieć dziecko. I wiesz co? Przestałam się wszystkim
      martwić. Nawet nie uroniłam ani jednej łezki. Nawet się zmartwiłam moją
      reakcją. Ale pamiętam przyjęłam to strasznie obojętnie i chłodno. Chyba
      zaczynam się przyzwyczajać. Wiem, że ciężko ci doradzać, wiem jakie myśli ci
      się kotłują w głowie, nic na to nie poradzę. mogę cię jedynie pocieszyć. Ale
      powiedz sobie 'a cholera jasna (oczywiście możesz użyć wulgarniejszego słowa,
      ja tak robię) mi się też uda. Pokażę wam ludzie, że też będę mieć dziecko !'
      • b.dori Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 09:55
        ja juz jestem 2 lata po kościelnym ,a 3 po cywilnym.
        Tak samo ciągle teraz dowiaduje sie że ciągle ktoś jest w ciąży ,juz przez te 2
        lata po moim kościelnym zszło w ciąże i urodziło dziecko kilka moich koleżanek
        i sióstr ciotecznych męża.teraz ostatnio dowiedziałam się że jest w ciąży żona
        najlepszego kolegi mojego męża ,troszkę łza popłynęła ,ale ogólem też zimno to
        przyjełam.
        Kiedys byłam bardzo zła i zazdrosna że ktoś jest w ciąży ,teraz jet mi to
        obojętne ,podchodzę do tego z dystansem,ostatnio byli u nas właśnie goście
        siostra męża z dzieckiem) właśnie ci co tak przeżywałam to wszystko przez
        nich ,nie dałam poznać że nie lubie tego dziecka(ale niestety tak jest),byłam
        normalna ,choć wole nie brac go na ręcę . Oni nie wiedzą o naszych problemach
        ja mówie że jeszcze mamy czas ,praca ,dorabianie sie .
        • dudusiam Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 10:51
          sadsadsad
          nawet nie przypuszczasz co sobi pomyślałam gdy siedowiedziałam...a raczej gdy
          nieco ochłonęłam po pierwszym wstrząsie...ażwstyd sięprzyznać...i na prawdę jej
          tego nie życzę...
          może i ja będę miała kiedyś ten dystans...na pewno będę go miała...wle teraz
          płaczę sercem...bo łez już nie mam sad

          jest mi tak bardzo źle sadsad
    • magdaszek Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 10:03
      Hej!
      Nie jestes sama. Ja identyczny wieczor przezyłam jakies 5 lat temu.
      Potraktowano mnie podobnie. Myśle, ze z powodu moich nieudanych staran bali sie
      o tym powiedziec w mojej obecności wiedząc, zę sie staram i mam problemy. Ale
      nie wiem czy nie gorsze było ich szeptanie w przedpokoju za moimi plecami. Od
      razu domyśliłam sie o co chodzi. A po 9 miesiacach zostałam matką chrzestną.
      Akurat wtedy, kiedy moje leczenie w krakowie okazało sie wielka porazką (u
      klimka ... wrrrr)a ja byłam na granicy depresji (jesli to juz nie była
      depresja). A potem to juz było tylko gorzej. Teksty "nasz syn będzie pierwszym
      wnukiem", "my daliśmy pierwszego wnuka i od razu chłopaka", temat na wsyztskich
      spotkaniach był ten sam: cud posiadania dzieci i takie tam. Jak to wszytsko
      bardzo bolało. A jesienią szwagierka była juz w ciazy z drugim. Teraz szwagier
      planuje trzecie na przyszły rok.
      A w lipcu miałam 11 rocznice slubu i została juz tylko nikła nadzieja.
      Masz racje prosząc Boga o siłe, nadzieję... .
      Nie bede Ci pisac, ze bedzie dobrze, że na pewno Ci sie uda, bo tego nie wiem,
      ale zyczę Ci szybkiego efektu staran i św. spokoju ze strony rodziny.
      • nina71 Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 10:28
        Magda,
        Dobrze, że natknęłam się na Twoją wypowiedź bo popadałam w lekką depresję
        czytając posty dziewczyn które 2/3 lata po ślubie załamują się i nie widzą
        nadziei na przyszłość. A u nas 25 września minie 6 wspólnie przeżytych
        (niestety wciąż we dwoje), pięknych, szczęśliwych i spokojnych lat, z których
        tyle czasu można by było poświęcić maleństwu i tyle ciekawych rzeczy mu pokazać
        i wyjaśnić i nauczyć....ach co tu gadac wszystkie wiemy jak jest. A Wasze 11
        lat mam nadzieję, że nie zmarnowane tylko też szczęścliwe i udane...pomimo
        wszystko. Życzę Wam duzo miłości.
      • dudusiam Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 10:57
        przykro mi się przyznać...ale cieszę się że nie tylko ja mam takie
        kłopoty...cieszę się że nie tylko ja płaczę z żalu...że nie tylko ja nie mogę
        zaskoczyć...
        wiem, że to okrutne...ale ja poprostu teraz nic innego ni czuję...nawet walczę
        z myślami...okropnymi myślami dotyczącymi szwagierki...

        jesooo jak kupię testy owu...i znów spróbujemy i nic nie wyjdzie załamię sie
        jeszcz bardziej...powoli...przez to jedno zdarzenie popadam w histerię i
        załamanie...

        tak bardzo jest mi źle sadsadsad

        jeszcze nie dłużej jak tydzień temu byłyśmy z teściową u lakarza...mówiła że
        nei chcemy dać jej wnuka...było mi strasznie przykro...bo jak nie
        chcemy...dlaczego tak mówi...

        teraz ma to co chciała...
        zresztą poród będzie plus minus w nasz ślub kościelny...

        boję się że to bedzie najgorszy dziń w moim życiu sadsad

        jest mi tak strasznie źle sadsadsad
        • b.dori Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 11:13
          nie możesz mówic że dzień waszego ślubu będzie najgorszym dniem ,bo ona urodzi
          dziecko, to będzie wasz dzień musisz być wtedy najszczęśliwszą i uśmiechniętą
          panną młodą , ja miałam to szczęście że bratowa mimo tego że miała termin w
          dzień naszego ślubu urodziła 11 dni póżniej ,tak więc my bylismy w ten dzień
          najważniejsi ,może i u was tak będzie.ile sie już staracie o fasolke i byłas u
          gin ,robiłas badania, jesteś jeszcze młodą mężatka , a ślub kościelny masz
          przed sobą ,teraz jest tyle dobrych specjalistów od niepłodności ,ja narazie
          sie niemartwie ,mimo tego że jestem już 3 lata po slubie ,ale jeszcze tak na
          dobre się niestaraliśmy ,dopiero zaczynamy ,choć wiem że przez moja prl mogą
          być problemy ,ale jhak nam nie będzie wychodziło ,obiecałam sobie że nietracę
          nadziei tylko jade do invicty .Zobacz są tu dziewczyny co nie moga mieć dzieć
          nawet 10 lat ,podziwiam ich.
          • b.dori Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 11:15
            a ile masz lat bo ja 28 .
            • dudusiam Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 11:22
              mam 29 lat...od ślubu cywilnego minął rok...staramy się znacznie dłużej...
          • dudusiam Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 11:20
            ja wciąż wierzyłam że się uda...staramy się niedługo (w sumie w porównaniu z
            tymi 10 letnimi) ale tak bardzo chcemy tego dziecka...badań nie robiłam...nawet
            nei mam ginekologa bo przeprowadziliśmy się i znajduję same koniowały...nawet
            nie wiem od czego zaczać...gdzie iść...co badać...
            podejrzewam, że to może być wina mężą...bo dużo pracuje, nie dba o siebie i
            pali jak smok ( co prawda widząc mnie wczoraj obiecał że rzuci naług..ale to
            nadal jest)...nie wiem co mu dawać...czy wysłać go na badanie nasiebie. (jakby
            zrobił test tu byście mi go pewnie opisały)...czy podawać mu fitaminy...nie
            wiem...tylko płaczę...
            Szwagierka jest pewnie w pierwszym lub drugim miesiącu a ja
            już "znienawidziałam ją i jej fasolkę" sad((((( za co mi bardzo wstyd, ale nie
            mogę się opanować...
            wszyscy sie cieszą...a ja na uboczu płączę...
            jak jednak urodzi w dniu ślubu załamię się kompletnie...wiem że tak może
            być...znam siebie i się boję...

            jest mi tak bardzo źle sad((
        • schuflada Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 11:17
          wiem co czujesz i strasznie ci współczuję..
          byłam nie dawno w podobnej sytuacji i wstyd przyznać jedyne co przyszło mi do
          głowy to zalać się w trupa i tak też zrobiłam sad(

          potem jeszcze słaniałam się kilka dni po domu i ryczałam po kątach..
          aż pomyślałam, "głupia idiotko, to tylko przejściowe trudności, będziesz miała
          tyle dzieci ile zechcesz, dzięki temu co się teraz dzieje będziesz mogła w
          pełni docenić to co da ci los i pękniesz kiedyś z dumy za swoje pociechy, które
          odwzajemnią ci gigantyczną miłość jaką ich obdarzysz"

          tak sobie powiedziałam i teraz jestem na 2 tygodnie przed stymulacją do ICSI
          u mnie niestety nic innego nie wchodziło w grę, a tamta sytuacja dała mi
          porządnego kopa dzięki któremu wreszcie podjęłam decyzje i kroki w kierunku
          zabiegu...
          życzę powodzenia i zmiany samopoczucia

          • dudusiam Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 11:29
            a mi przyszlo do głowy że przeciez ona może poronić...
            JESOOO JAK MI WSTYD TYCH MYSLI...
            na razie jednak lamentuję...zamknęłam się w pokoju i dziś mnie nie ma...niech
            myslą że zwariowałam...a co mi tam...ja chcę być tylko sama...

            bo płaczę wciąz neiustannie...i po co wszyscy mają to widzieć...
            poprostu...
            jest mi tak bardzo źle...
            szczególnie że wiem, że teściowa biega teraz po całej pracy i sie chwali...a
            teść jak wróci to już nie mówię...

            jesooo

            Boźe...ja też pragnę dziecka...
            dlaczego nie ja...

            jest mi tak bardzo źle sadsadsad
            • naka1 Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 11:37
              dudusiu, pzrede wszytskim ja nie rozumiem jak oni mogli tak sobie z dala od
              ciebie szeptać... bez sensu zupełnie i te wszystkie dogryzki teścikowej. ale
              trudno ty się musisz trzymac.
              wiec tak, zajrzyj do wyszukiwarki na forum dobrych ginekologów i sprawdź czy
              jakaś dziew3czyna poleca kogoś z twojej miejscowosci lubsąsiedniego miasta.
              albo powiedz nam skad jesteś to ci kogoś pomozemy znaleźc. i zacznij badania.
              na włąsną rękę mozesz zrobić prolaktynę, LH, FSH i tstosteron - to w 2-3 dniu
              cyklu, potem zrób sobie też progesteron - około 22 dnia cyklu. nie zaszkodzą
              też badanka na toksoplazmozę i cytomegalię choć wstyd się przyznać ale ja ich
              też jeszzce nie mam...
              no i znajdź rozsądnego lekarza i do razu powiedz (mozesz troskzę skłąmać, a
              co)..że próbujesz już z 4 lata i nic... i od razu POPROŚ O HSG czyli badanie
              drożnosci jajowodów. Oczywiscie nie zaszkodzą badanka dla męża - czyli badanie
              nasienia i zrobicie sobie testy na wrogosć śluzu i po stosunku - te jednak nie
              robia wszyscy więc znajdź lepiej lekarza od niepłodności od razu., niestety oni
              zaazwyczaj w dużym mieście. powiedz z jakiego jetseś regionu a zaraz będziemy
              coś dla cioebie szukać. nie am co płakać - tzreba brać się ostro do roboty!!!
              • dudusiam Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 11:44
                na fotum byłam...zdania tam są tak różne że głowa boli...nawet mój koniował
                opisany tam jest jako specjalista uncertain
                jestem z Tychów...pojadę wszędzie (oby za niazbyt duże pieniądze)...mam taż
                nadzieję, że podane przez Ciebie badania nie są zbyt drogie...bo koniował u
                którego byłam zaśpiewał mi 60-80 zł za każdy hormon...a wymyślił ich tysiące...
                Twojej rady posłucham...wszystkie badania wynotuję i skrupulatnie zrobię...
                ale już nie dziś...nie w najbliższym czasi...bo teraz moje serce rozdziwra
                wielki ból sad(((

                jest mi tak bardzo źle sad(((
                • naka1 Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 11:51
                  wysłałam ci mailika, zaraz coś wyszukamy... będzie dobrze i juz nie płącz
                  tyle... zrobimy badania. mozę sięokazać, ze powód błahy acz nieodkryty!! prosze
                  tylko się uśmiechnij chociaż odrobinkę. badanie nie są takie drogie. ja za
                  hormon płace pokoło 20 złotych tylko te badania na toxo i cyto są droższe... a
                  we wrocławiu porzadne HSG kosztyuje max 400 zł smile będzie dobzre dziewczyno. ja
                  słyszałam o dobrej nowej klinice na te przypadłosci w Katowicach. nawet się tam
                  wybierałam. zaraz rto sprawdzimy smile PROSZĘ TYLKO JUZ NIE PŁACZ
    • beem3 Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 11:29
      U mnie się to zaczyna. MOja najlepsza przyjaciółka jest 2 misiące po slubie ,no
      i w ciąży - tez się wczoraj dowiedziałam,a ja rok i nic.... sad Cieszę sie jej
      szczęściem,choć oczywiście,jak nam powiedzieli to trochę ukuło... Ale ciesszę
      się,że od razu mi to powiedziała,nie czekała aż się dowiem od kogoś innego. I
      za to ją cenie.
      Dudusiu! uszka do góry! Dobrze będzie! Znajdź dobrego ginka,może nawet ta
      bratowa podesłałaby Ci kogoś dobrego-od razu przepraszam,jesli to zły
      pomysł,żebyś ją o coś pytała - może nie chcesz tej rozmowy,bo będzie dla
      Ciebie zbyt trudna.
      Wyjście na pewno się znajdzie i wszystko się uloży!
      A do ślubu pojdziesz już ze swoją FASOLKĄ!
      Powodzenia!
      • dudusiam Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 11:38
        trafiam na samych koniowałów...Szwagierka tez ma jakiegoś dziwnego jak
        opowiadała wczesniej...Ma mieć załatwionego przez Teściową, którą prosiłam o to
        od paru miesięcy...ale przecież po co starać się dla bezpłodnej skoro można
        postarać się dla zaciążonej sad((((((((((
        i nie chcę z nią o tym rozmawiać...wszystkim mówię, że płącze bo mnie tak
        potraktowali...ale tak na prawdę płaczę chyba dlatego, że to nie ja...jak już
        wczesniej pisałam po troszku sama nie chcę się do tego przed sobą przyznac...
        ale jest mi źle...oj bardzo źle sad(((

        dziękuję za słowa otuchy
        • schuflada Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 11:57
          biedna sad

          tak jak piszą babeczki, zacznijcie od podstawowych badań!
          szkoda czasu na czekanie na cud, którego tak czy tak Ci życzę!

          Ty: hormony (wszystkie można zrobić na NFZ ze skierowaniem od gina z publicznej
          przychodni), posiew, sprawdź czy jajeczkujesz, możesz zacząć od testów
          owulacyjnych to daje wstępny pogląd, znajdź porządnego gina, który poogląda Cię
          i zrobi wywiad..

          Twój mąż: koniecznie badania nasienia!! namów go jak najprędzej!

          musisz się wziąć w garść, jak sobie postawisz jakiś cel i będziesz do niego
          dążyć to "nie ma bata" żeby się nie udało!
          tylko coś musicie zadziałać....
        • annba Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 12:14
          jesteś z Tychów więc pędź do Provity w Katowicach -ceny naprawdę przyzwoite -
          50 wizyta; 60 USG; hormony ja robię u siebie w Żorach, ale w Katowicach na
          Placu Wolności kosztują od 12 - 30 pln;
          HSG zrobili mi z Provity na kasę chorych
          nie maziaj się tylko umawiaj na wizytę
          • dudusiam Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 17:19
            dziękuję...faktycznie udam sie tam bo już nie raz tak mi polecono...
            dziękuję za pomoc i wsparcie...(chociażby samą obecnością)
        • kasiksa Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 14:46
          paskudne uczucie z tym placzem, wybuchasz jak fontanna i i nie mozna przestac.
          Nie cierpie plakac przy kims kto mi zrobil na zlosc, bo wiem ze ma radoche ze
          mnie zranil.

          • dudusiam Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 17:21
            ten mój płacz to była histeria...coś czego nigdy nie przeżyłam i czego nie
            potrafię opisać...to był ból prosto z serca...
            całe szczęście że zostawił tylko łzy i ukłucie goryczy...
    • emde74 Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 12:24
      witam. napiszę tylko tyle, byś przeczytała moje posty w wątku ksary4 o
      niepękających pęcherzykach. może ci się polepszy? ktoś tu mądrze napisał: masz
      rodzinę... pzdr. M.
      • b.dori Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 12:53
        Dudusiu
        Tak jak dziewczyny piszą porób badania i koniecznie mąż niech zrobi .
        Napewno będzie dobrze ,jak już będziesz wiedziała co ci jest to wtedy zaczniesz
        sie leczyc i na slubie będziesz już z fasolką ,a jak nie to zaraz po.
        Ale znajdz dobrego gina ,takiego co sie zajmuje tymi sprawami ,i nie trac czasu
        na płacz tylko weś sie za siebie ,znajdz przyczyne i lecz ją.
        A czy juz wszyscy wiedzą że sie staracie, może nie powinnaś nikomu mówić ,było
        by ci łatwiej ,możesz powiedziec że wy czekacie na kościelny .
        U mnie nikt oprucz męża mojej mamy i siostry nie wie o mojej prolaktynie.i nie
        chcę mówic tego teściowej ani nikomu innemu ,nie chce żeby ktos sie nademna
        użalal.
        Tak więc głowa do gory ,zrób badania i niezadręczaj sie bo jeszcze gorzej się
        zablokujesz.
        Piszesz że mąż pali ,powinnaś mu to ukrócic ,bo to tez dużo daje na płiodnośc.
        • dudusiam Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 17:17
          na gg rozmawiałam z dziewczynami...dały mi wytyczne i przykazanie że mam
          wszystko zrobić jak należy...Jutro idę na progesteron...potem na coś tam (przez
          ten płacz zapomniałam...ale znając je na pewno mi przypomną )
          i jakże mocno chciałabym zafasolkować..zresztą nie tylko ja (wszystkie tu) i
          pozbyć się tej goryczy i smutku jaki mam w sobie...
          mąż od wczoraj się ogranicza...mam tylko nadziję, że to nie było czcze gadanie
          w wyniku szoku jaki doznał słysząc mój ból...



          już mi lepiej...łzy przestały lać się ciurkiem...
      • dudusiam Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 17:22
        rodzina mnie zraniła...to ona pogłębiłą mój ból swoimi szeptami i knowaniami...
        i przykro się robi jak ból innych nas pociesza...ale pociesza...
    • justynek13 Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 14:10
      wiesz , kochanie strasznie mi przykro
      oni ta głupote zrobili chyba jednak z miłości do ciebie
      mysleli ze tak lepiej choc wyszlo gorzej
      tule mocno
      • dudusiam Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 17:25
        wiem że z miłości...tlumaczyli mi to wciąż...że chcieli mnie oszczędzić...
        ale przeciez na pewno bym się dowiedziała...
        ich szepty za zamkniętymi przede mną drzwiami jednak tak bolą sad(((

        nie mogę do końca dojść do siebie...dziś od rana płakałam...potem coś zjadłam i
        płakałam...robiłam wszystko z płaczem...
        tak mi żal że to nie ja...tak bardzo mnie to boli...

        dobrze Kochane, że mam Was...tyle z Was na mailu czy gg mnie pocieszło...
        to tak wiele znaczy...
    • soffia2 Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 18:21
      Hej Dudusiam,

      Tez przez to przeszlam i nawet jedna przyjazn stracilam, bo mialam wrazenie ze
      ktos sie nade mna lituje, a tego przeciez nikt nie lubi. Z perspektywy czasu
      oceniam to na trzezwo, nie bylam bez winy, ale mowi sie trudno i zyje sie dalej.
      Dziwie Ci sie natomiast, ze jeszcze sie za Was nie zabraliscie i nic nie robicie
      w kierunku leczenia. Nie ma nic gorszego niz niewiedza, bo nawet najgorsza
      prawda jest lepsza od gdybania i zgadywania. Po kilku latach nieudanych staran
      trzeba sobie jasno powiedziec, ze dobre checi nie wystarcza i czas znalezc
      dobrego lekarza. No chyba, ze az tak bardzo Wam nie zalezy, w co akurat nie wierze.
      Chyba kazda z nas przechodzila przez podobne histerie i depresje, ale im dluzej
      bedziecie zwlekac z podjeciem jakichkolwiek staran tym gorzej dla Was, bo po
      pierwsze lata leca, a po drugie psychicznie bedzie tylko gorzej. Nie zwracaj
      wiec uwagi na tesciowa, jak trzeba to sie jej odgryz, a najlepiej zabierz sie
      jak najszybciej do dzialania.
      I glowa do gory...
      • dudusiam Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 18:45
        wciąż liczyłam nankalendarzyk itp...zależało nam na bobo, ale jakoś nie
        depresyjnie...wszyscy mi powtarzali "nie myśl bo to stresuje...kochajcie się a
        nie róbcie dziecko"...może dlatego dotąd nie badałam się pod tym kontem...
        ale wczoraj było strasznie...jeszcze nigdy nie wylałam z siebie tyle bólu...to
        było straszne...jeszcze dziś chce mi się płakać...
        teraz...jutro idę na prolaktynę jak poradziłą mi jedna z koleżanek...inna
        poleciła mi ziła ojca Sroki...i też zamierzam kupić...potem kolejne
        badania...testy owulacyjne...witaminki dla męża...

        UDA SIĘ...
        BOŻE NIECH SIĘ UDA...
    • magdaszek Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 18:34
      No to teraz weź sie w garśc. Sama wiesz, ze płacz nic nie pomoże.
      Maszeruj po chustke do nosa i zacznij powoli i na spokojnie od poczatku.
      Zrób badania w dobrej klinice. Mysl o sobie, poszukaj rzeczy, które sprawiaja
      Ci radośc, ciesz sie z tego co już masz. Jesli masz oparcie w sowim mężczyźnie
      to już połowa sukcesu! Widzisz, ja nie miałam zbyt wielkeigo oparcia w moim M,
      a kiedy juz zupełnie zakopałam sie w chusteczkach do nosa, on potrafił nawet
      stwierdzic, ze jestem nienormalna. Pewnie sam nie mógł już mnie znieśc. I
      nadszedł dzień, w kórym nie zgodził sie na adopcję-moją jedyna nadzieje- i
      wtedy cos we mnie pekło. Dotarło do mnie, ze musze sie nauczyć jakoś zyć bez
      dziecka. I osiągnęłam w 99% tzw. luzik. Tylko w czasie świat czułam sie nieco
      gorzej, ale na codzien jakos funkcjonowałam. Wybrałam sie na studia, żeby sie
      czyms zajać. Niestety studia nie są wieczne i teraz chętnie czymś bym sie
      zajęła oprócz pracy, zeby nie myślec. Ale tak sie nie da. Co raz to jakaś moja
      znajoma zachodzi w ciążę. I wszystkim już-matkom wydaje sie, ze ja na pewno też
      nia zostanę, skoro im sie udało. A ja chyba na przekór nie zachodzę w ciążę.
      Urodziłam sie 13. hi hi, moze to dlatego?
      Nic się nie łam. Ja w kolejce po dzidzie przepuszczam wszystkich, Ciebie tez.
      Mam dopiero 33 latka i już przestało mi sie spieszyc-to chyba jakis paradoks?
      Wiec uszy do góry. Zagladaj tutaj codziennie na forum i napisz każdego dnia
      jakąs rzecz, która Cię cieszy, dla której warto zyc. Aha! I nie mozesz sie
      powtarzac.
      Pozdrawiam
      • dudusiam Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 18:52
        płącz nadal jest...ale całe szczęście to już nie to paniczne wycie żałości i
        bólu...
        jest mi źle, ale chyba już nie aż tak...
        dużo znaczyło dla mnie bycie na forum i Wy...
        dziękuję za to strasznie mocno...

        i nie chcę się przyzwyczajać, że nie będę miała dziecka bo ja będę
        mamą...prędzej lub później...podniosłyście mnie z głębokiego dołą...więc nie
        poddam się smile
    • soffia2 Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 19:19
      Proponuje zebys zrobila jutro cos tylko dla siebie, kupila kolejna bluzke, albo
      kosmetyk, cokolwiek co Ci sprawi przyjemnosc, a potem zabrala sie do dzialania.
      Ziola sa dobre, ale o lekarzu tez nie zapomnij. No i przygotuj swojego meza na
      badania robaczkow, to najprostsza metoda na wyklucznie nieprawidlowosci u
      mezczyzn. A poza tym nie przejmuj sie, nie takie to straszne wszystko, a cel
      uswieca srodki.
      Jeszcze raz pozdrowienia i nie placz juz wiecej.
      • dudusiam Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 19:49
        ja muszę coś wymyśleć bo zwariuję...
        pakujemy sklep bo go zamykamy...chciałam pomódz...wyszłam w końcu z
        pokoju...umyłam się...i gdy weszłam do sklepu znowu się rozryczałam...Nawet nei
        myślałam że tak bardzo mnie to wszystko zrani...
        ja jutro jdę zrobić prolaktynę...tylko dla siebie...tak na żywca...prosto z
        mostu (dziś się dowiedziałam że powinnam)....a mąz już się nastawia na badanie
        plemniczków...nie wiedziałam jak mu to powiedzieć a gdy w końcu wyksztusiłam to
        z siebie powiedział...Gosik chcesz dziecko!chcesz prawda! ja też chcę!więc mogę
        trzepać i miesiąć co dzień bylebyśmy coś zapączkowali....
        Troszkę to mnie rozbawiło ale jednocześnie zdziwiło bo nie myślałam że tak
        łatwo się na to zgodzi...poza tym obiecywał rzucić papierosy, których wypalał
        paczkę dzienie (dziś wypalił tylko 3 ) więc może może...
        do tego kupię testy owu...wiesiołek...ziółka Sroki...jakiś syrop na kaszel
        który ponoć pomaga...
        i do boju...
        • wiktoria33 Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 19:58
          i tak trzymac !
          bedzie dobrze zobaczysz
          grunt to wierzyc
          smile))
          jestesmy tu po to zeby sie podtrzymywac na duchu, to co ty przezyłas wczoraj,
          ja przezylam calkiem niedawno nie chodzilo co prawda o nikogo z rodziny ale
          ...tak bardzo chcialam byc przed nią i przeryczlam pol dnia mimo ze dobrze jej
          zycze
          • dudusiam Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 20:18
            dlatego tak mi tu dobrze...bo wiem, że wiecie co teraz przeżywam...że to nie
            mój głupi wymysł czy dernowate zachowanie...ja po prostu jestem tu rozumiana...
            dziękuję losowi, że mnie tu przywiódł...szkoda tylko że tak późno tongue_out
    • majah1 Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 20:44
      Ja też mam dzisiaj gorszy dzień, trzecia rocznica ślubu, sama w domu, bo mąż
      mieszka w innym mieście. Byłam w ciąży...pozamacicznej, po tym wszystkim nie
      oddzywam się z tesciową, obraziła się na mnie o wybór lekarza i szpitala. Ona
      się obraziła, a to przecież był mój problem, mój ból i płacz... Strasznie się
      czuje, ponoc ja mam ją przeprosić, za co????? Mam depresje bo sama musze sobie
      z tym wszystkim radzić, z nikąd pomocy i zrozumienia. Ludzie nie dostrzegają
      problemu jezeli ich nie dotyczy.
      Jestem załamana, codziennie płacze, najgorsze są wieczory kiedy siedzie i
      patrze tylko w ten internet. Zal i smutek zapycham słodyczami (+ 4kg). O Boże
      dlaczego tak wybierasz,akurat Nas.

      Czy jest dla Nas nadzieja, dziewczyny????

      majah1
      • dudusiam Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 23:31
        nie martw się...mąż wkrótce porzyjedzie...a nasz los się odmieni...
        dziś bardzo dużo zawdzięczam Kobietkom z tego forum...bardzo podmniosły mnie na
        duchu samą obecnością...
        łzy nadal mi lecą jak z konewki...ale już nie wyję jak potępieniec...
        wiem co czujesz w samotności...ja 1.5 roku mieszkałam o prawie 500 km od
        mężą...bałam się wieczorów bo wiedziałam że znó wyleję morze łez...nawet w
        pracy wmówiłam wszystkim że mam zapalenie spojówek...tak źle wyglądałam...
        ale w końcu wszystko się odmieniło...no...prawie wszystko...i wciąż wierzę, że
        bobo też będzie...
        bo ludzie cierpią jeszcze bardziej...i nie raz ich cierpienia nie znikną...a
        nasze mogą...

        jutro za namową kilku osób (głównie ukochanej Natki) idę zrobić pierwsze
        badania aby stoczyć batalię z Bogiem o moje szczęście...

        bo wygram...my wszystkie kiedyś wygramy...
        choć nie ukrywam że ja bardzo bardzo szybkosuspicious niech Bóg tylko spróbuje mi się
        przeciwstawić to gdy już będę u niego ugryzę go w kostkę...

        trzymaj się...i płacz...bo to oczyszcza...daje ulgę...płacz dziewczyno ile
        wlezie skoro daje Ci to ukojenie...

        takie jest moje zdanie...
        może złe...ale moje i ja się do tego stosuję...

        do zobaczenia ... jak chcesz moje gg 2228273 (jestem prawie zawsze smile )
        • beem3 Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 01.09.05, 07:38
          NO cieszę się,że już masz plan działania smile Teraz powolutko i do celu. trzeba
          się Panu Bogu przypomniec,jesli Mu się nasze papiery chwilowo zapodziały.
          Będzie dobrze - jestem tego pewna.To jest cieżkie wiem- sama dopiero zaczynam
          tę batalię,ale na razie wierzę że się uda.
          Powodzonka!
          Trzymam kciuki!
    • cetka Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 31.08.05, 23:35
      zobacz dudusia, chcieli dobrze, a wyszlo kijowo... teraz to na pewno nie ukoi
      twojego rozzalenia, ale moze za kilka dni pomyslisz o tym inaczej? i na
      przyszlosc przeskol meza, bo on tu troche tez mogl zadzialac, zeby wyszlo
      inaczej...sad

      doskonale cie rozumiem, ja potracilam kolezanki, gdy zaciazyly, w koncu nie
      jestem juz osoba o podobnych zainteresowaniachsad
      • dudusiam Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 01.09.05, 07:41
        teraz już wiem, że chcieli dobrze...mąż wytłumaczył mi wszystko...bali się o
        mnie...szkoa tylko, że nie wiedziałąm od początku i powiedziałam im wiele
        gorzkich slów...
        nie jest źle, aczkolwiek gdy teściowa jedzie do niej kłuje mnie zazdrość i
        nienawidzę wszystkich...łącznie z samą sibie za to jak się zachowuję...
        ale to silniejsze ode mnie...
        tego wieczotu głowa chciałą schowac mi się w ramionach i zalać się
        łzami...wierzcie mi...ale ja nie potrafiłam się wyprostować...
        po prostu nie potrafię powiedzieć co się wtedy ze mną działo...

        dziś już jest lepiej...
        koleżanki poleciły mi badania...wstałam rano i się pocę...boję się iść na
        progesteron i prolaktynę...boję się co wyjdzie...
        wiem, że to pewnie głupie...Wy przeszłyście tak dużo...

        pozdrawiam
    • mysiurek1 Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 01.09.05, 07:26
      Dudusiam!!!!!
      Tak bardzo mi przykro, że tak Ci żle i smutno, ale sama wiem jak to jest czuć
      rozdzierający żal i niemoc!!!Wiesz, dzisiaj nic mądrego Ci nie napiszę bo sama
      mam doła, ale tak naprwdę czuję, że wszystko się ułoży lepiej lub trochę gorzej
      ale napewno zaświeci nam słoneczko,
      narazie ściskam Cię mocno i mówię Ci będzie tak jak tego bardzo
      pragniemy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • dudusiam Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 01.09.05, 07:54
        Kochany Mysiurku...
        już 3 dzień mam płącz na końcu nosa...łzy na szczęście przestały już tak
        płynąć...Staram się nie myśleć o tym zdarzeniu...staram się nie czuć wrogości
        do szwagierki (choć na razie ból i żal są mi nieobce)...
        dziś idę na pierwsze badania zlecone mi przez koleżanki z forum (NAKA
        DZIĘKUJĘ ) i zaczynam poważną walkę...

        i wiem, że bedzie lepiej...musi być...
        <zawstydzony> bo ja nie chcę tu z Wami długo siedzieć (przepraszam)
        • dudusiam dziś już lepiej... 01.09.05, 16:28
          mija trzecie dzień od zdarzeń opisanych w pierwszym poście...nie jest już
          źle...choć pisząc maila do koleżanki z forum zastanowiłam się co zrobię gdy
          szwagierka nas odwiedzi...znowu będzie bolało....

          ja chcę bobo sadsad

          Boże ześlij mi bobo...zrobię wszystko co tylko chcesz

          PROSZĘ
          • wiktoria33 Re: dziś już lepiej... 01.09.05, 16:33
            dudusia
            najlepiej zadziala - pomoze ci to co wlasnie zrobilas PLANOWANIE
            teraz to badanie potem tamto i wtedy czlowiek zaczyna wierzyc ze sie uda i
            takie wiadomosci mniej bolą

            nie mowie ze NIE BOLĄ.... bolą ale mniej
    • dudusiam już ok... 02.09.05, 08:18
      już jest całkiem dobrze...
      wczoraj kupiłam wiesiołka...nowy folik...guajazyl i androwit dla mężą...
      wieczorem śmialiśmy się że dzienie musimy wyglądać zajadając się
      tabletkami...przekrzykiwaliśmy się tylko..."a te...kochanie a te tez mogę...eee
      te niczegosobie"...hahaha
      jak ja Go Kocham...
      Bez neigo byłabym niekim smile
    • dawida_24 dudusiam tak sobie myślę nieraz.... 02.09.05, 08:22
      że chyba Bóg nam zesłał takich mężów, cierpliwych, kochających, wyrozumiałych
      na pewne sprawy (no, np. badanie nasienia, bo znam przypadek, gdzie mąż nie
      poszedł na badanie, a prawdopodobnie wina jest po jego stronie). Najważniejsze,
      ze w nich jest oparciesmileA jak jest to połowa sukcesu
      • dudusiam Re: dudusiam tak sobie myślę nieraz.... 02.09.05, 08:28
        mój wiedział, że źle zrobił...bo połowa bólu byłą przecież przez niego...
        biłam go i wyłam a on mocno mnie przytulał...i szeptał że przeprasza i kocha...
        byłam na niego wściekła...ale dopiero gdy ochłonęłam doceniłam to wszystko co
        wtedy dla mnie zrobił...Bo nawet jeśli sprawił mi ból...chciał dobrze...chciał
        mnie ochronić i powiedzieć o ciąży szwagierki na osobności...delikatnie...(a że
        jestem inteligentna bestia sama się domyśliłam i spiepszyłam jego misterny
        plan smile )
        Tak! Bóg chociaż w tym przypadku był dla nas łaskawy...
        Mam nadzieję, że jego łaskawość uzewnętrzni się jeszcze raz...juz zaraz i ześle
        nam wszystkim małe...różowiutkie...tłuściutkie bobaski smile))
    • agafa30 Re: nawet nie wiedziałam że mogę się tak załamać 02.09.05, 08:26
      jak każdy dół i ten minie, mam nadzieję, że szybko. Ale rozumiem Cię i Twoją
      reakcję, ja też zamiast cieszyć się,że jakas dziewczyna jest w ciąży, to
      załamuję się i ryczę, dlaczego nie ja. Aż wstyd się przyznać.U mnie to jeszcze
      inna przyczyna, ale jak widzę przez okno kuzynkę z maleńką dziewczynką na
      rękach to łzy lecą mi ciurkiem, i lecą.... też bym tak chciała przytulać,
      ostatni miałąm okazję, ta kuzynka chciałą mi dać swoją małą do potrzymania,
      dyskretnie powiedziałam nie, a ona na siłę mi ją dałą, więc ja w ryk i uciekłam.
      I tak wkółko od doła do doła.....a w międzyczasi i te szczęsliwe chwile się
      zdarzają smile czego Tobie bardzo życzę, jak najmniej tych złych, a jak najwięcej
      szczęśliwych chwil smile
      • dudusiam Agafo... 02.09.05, 08:36
        Zobacz jak wiele nam dano...zobacz jakich wspaniałych mężów mamy...jak kochają
        nas wszyscy...
        dzięki forum nie załamałam się kompletnie...to dziewczyny potrząsnęły mną mimo,
        że to był mój pierwszy z nimi kontakt...Gdyby nie one nadal leżałabym w kącie i
        zalewała się łzami...
        zauwazyłam jednak, że wszystko można przełamać...nie takie rzeczu tu się
        przechodzi...i nie wypada rozpaczać nad takimi pierdołami...
        Co prawda nie wiem jak znów zareaguję gdy szwagierka przyjedzie z wizytami i
        coraz to większym brzuchem...ale wierzę, że ja kiedyś też rozpocznę
        produkcję...i będę rodziłą i rodziła i rodziła...smile))
        wszystkie bedziemy
        więc nie łam się Kochanie...
        ja nawet do Lichanie po wodę jechałam żeby sobie obmywać brzuch po każdym
        stosunku...bo podobno licheńska woda czyni cuda...Na razie nic z tego, ale nie
        poddaję się...i jeśli mi się uda wyślę Ci choć kropelkę...
        Bo wiara czyni cuda...a Kobietki z forum podnoszą na duchu...
        wszystkie ejsteśmy razem więc nam raźniej i lżej smile

        i pamiętaj...
        ten rok za parę lat jak dzieci pójdą do szkoły będzie wyżem demograficznym...bo
        nasz też wtedy przystąpią do szkolenia się smile

        pozdrawiam i ściskam mocno
        • agafa30 :-)) 02.09.05, 08:44
        • marta003 Re: Nie załamujcie sie 02.09.05, 08:49
          wszystko się ułoży. Jeszcze będziemy mieć całą masę maleńkich człowieczków. W
          lipcu rodziła moja znajoma i chciała żebym przyszła do szpitala a ja
          powiedziałam że jestem przeziębiona i nie mogę. Nie mogłam się przełamać żeby
          iść na oddział gdzie wszędzie słychać płacz noworodków. A potem siedziałam w
          domu i ryczałam. Ale już jest ok i cieszę się że koleżanka ma drugą,zdrową
          córeczkę. Pozdrowionka
          • dudusiam Marcik 02.09.05, 09:05
          • dudusiam Marcik... 02.09.05, 09:08
            boli to oj boli...a jeszcze większy strach jest o swoją reakcję...
            mi przeszło rozżalenie z powodu incydentu ale nadal się boję co zrobię gdy
            szwagierka nas odwiedzi bo smutek nadal noszę w sobie...
            wierzę jednak, że już już ten smutek zamiania się w fasolkę więc jest git...

            A z naszymi dziećmi pojedziemy na olimpiadę jako 2 drużyny sportowe smile
            pamiętajcie!!! i działajcie!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka