Dodaj do ulubionych

Jestem po transferze..

06.09.05, 19:33
Miałam dzisiaj transfer zarodków w gdańskiej Invikcie, przezywam to
straszliwie. Sa trzy zarodki, ale niestety klasy C. Czy sa sznase, aby
chociaz jeden sie zagnieździł, żeby się udało...? Napiszcie, jakie macie
doświadczenia, dla mnie to jest wielkie przeżycie. Doświadczyłam tego
pierwszy raz i mam nadzieje, że ostatni. Napiszcie, jak mam postępować, czy
nie przesadzać z odpoczynkiem, dietą, itd. Bardzo na Was licze dziewczyny.
Obserwuj wątek
    • mutantowa Re: Jestem po transferze.. 06.09.05, 19:50
      hejsmile
      ja jestem w 15tc po transferku mrozaczków smile jeżeli chodzi o diete i odpoczynek,
      to szczerze powiem że sobie to darowałam, poszłam na wesele, tańczyłam i piłam
      winko czerwone, pewnie że nie szalałam i nie dzwigałam ale starałam się żyć
      normalnie, może to dziwnie brzmi ale też starałam się o tym wszystkim nie
      myśleć, zawsze wyszukałam coś do zrobienia i zajęcia rąk i głowy.
      To jakiej klasy sa zarodeczki raczej nie ma znaczenia, miałam transferki w sumie
      3 i bardzo ładne zarodeczki z nami nie zostały a został jeden z 3 zarodeczków
      takich chyba średnich.
      Więc głowa do góry, pozytywme myślenie a najlepiej nie myśleć, choć to trudne.
      Trzymamy kciukaski !!!!!
      • cesaria2 Re: Jestem po transferze.. 06.09.05, 20:19
        Bardzo cieszę sie, ze Ci sie tak udalo. Jest wiec zatem nadzieja, ze i u mnie
        wszystko skonczy sie pozytywnie.. Dziekuje za mile slowa.
    • piegoosek Re: Jestem po transferze.. 07.09.05, 08:07
      powodzenia Cesaria!! nie ma reguly! u mnie swietne zarodki niestety nie zostaly
      ze mna, na te slabsze dopiero sie szykuje, wiec zobaczymy smile
      czasem przyjmuja sie dwukomorkowe, nie ma reguly! nie nastawiaj sie, ze jesli
      slabe, to nic z tego nie bedzie, moga zrobic Ci super niespodzinke te Twoje
      slabeusze wink
      trzymaj sie!!
    • ba_warka Re: Jestem po transferze.. 07.09.05, 09:53
      Witaj.Miałam podane 2 zarodki.Jeden był piękny,drugi ..no cóż lekarz
      powiedział,że albo słabiutki albo chłopiec.No i mój synek ma już 21mies.
      Nie stresuj się i na pewno nie forsuj.Poza tym żyj normalnie.
      Trzymam palce.
      Pozdrawiam.
      • cesaria2 Re: Jestem po transferze.. 07.09.05, 21:31
        Dobrze, ze mnie pocieszacie. Moze faktycznie sie uda. Lekarz powiedzial mi, że
        po zaaplikowaniu trzech slabych zarodkow pewnej kobiecie po 9 miesiacach na
        swiat przyszly trojaczki. Moze to by bylo za duzo szczescia, ale jestem dobrej
        mysli.
        • ba_warka Re: Jestem po transferze.. 08.09.05, 10:31
          Musisz być dobrej myśli albo jeszcze lepszej-to baaardzo pomaga.
          Ja również byłam pacjentką doktora Łukaszuka.Możesz do niego dzwonić o każdej
          porze(jeśli cokolwiek Cię zaniepokoi)-zawsze służy radą i pomocą.
          Musi być dobrze!
          Pozdrawiam.
    • cesaria2 Re: Jestem po transferze.. 08.09.05, 20:06
      A jeszcze mam pytanie z innej strony - czy to mozliwe, zebym miala brzuch
      spuchnięty jak balon? Transfer mial miejsce 2 dni temu, oczywisce nie ma mowy o
      jakims wielkim wyobrazeniu, ze juz jestem w ciązy, ale ja po prostu nie
      mieszcze sie w moje ubrania. Moze to ma zwiazek z tymi hormonami, ktorymi sie
      tak faszeruje, ale musialam dzis zalozyc luzna spodnice na gumce, bo spodnie
      nie mogly sie dopiąć. Czy to jest chwilowe?
      • ba_warka Re: Jestem po transferze.. 08.09.05, 20:24
        Hmmm,Wiesz to może mieć związek z lekami-mogą zatrzymywać wodę w organizmie a
        może też być efektem stymulacji.Ja baardzo długo byłam cała obolała.
        Wiem,że to jest strasznie trudne i stresujące -czekanie na pierwszą betę -ale
        postaraj sie nie wsłuchiwać w siebie i nie szukać objawów ciąży.
        Pozwól maleństwom wymościć sobie gniazdka i zamieszkać w Twoim M1.
        Z całego serca tego Ci życzę.
        Pozdrawiam.
        • cesaria2 Re: Jestem po transferze.. 08.09.05, 20:39
          Ja naprawde nie szukam objawów ciąży, staram sie normalnie zyc i na nic nie
          nastawiac, bo tym wieksze moze byc rozczarowanie. Chyba faktycznie ta woda w
          organizmie tak mnie wypelnila, ze ledwo moge sie poruszac. Dzieki za
          informacje, pozdrawiam serdeczenie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka