Witam was wszystkie, mam 28 lat, mąż 29 - staramy się o potomstwo od roku.
ja zostalam przebadana gruntownie i wzystko w porządku.
Męża ejakulat za pierwszym podejsciem do badnaia byl zly. za drugim razem
jeszcze gorszy,
dzis po wizycie u lekarza juz wiemy na czym stoimy - in vitro tylko i wylącznie.
Nie ma "zabawy" w leczenie, hormony itp - te wyniki plemnikow wyraznie
wskazują na invitro. nie inaczej
Dziekowac Bogu, ze mieszkamy teraz za granicą, czasowo - a tak bardzo nie
chcialam tu przyjezdżac.
Traz, dopoki dwojki dzieic nie będzie, nie rusze sie stąd
Dowiedzialam sie, ze sam zabieg trwa kilka minut i jest robiony pod narkozą -
bylam w szoku!!!