Dodaj do ulubionych

Dołączam do Was:-)

19.10.05, 16:19
Witam was wszystkie, mam 28 lat, mąż 29 - staramy się o potomstwo od roku.
ja zostalam przebadana gruntownie i wzystko w porządku.
Męża ejakulat za pierwszym podejsciem do badnaia byl zly. za drugim razem
jeszcze gorszy,
dzis po wizycie u lekarza juz wiemy na czym stoimy - in vitro tylko i wylącznie.
Nie ma "zabawy" w leczenie, hormony itp - te wyniki plemnikow wyraznie
wskazują na invitro. nie inaczej
Dziekowac Bogu, ze mieszkamy teraz za granicą, czasowo - a tak bardzo nie
chcialam tu przyjezdżac.
Traz, dopoki dwojki dzieic nie będzie, nie rusze sie stądsmile

Dowiedzialam sie, ze sam zabieg trwa kilka minut i jest robiony pod narkozą -
bylam w szoku!!!
Obserwuj wątek
    • cytrusowa Re: Dołączam do Was:-) 19.10.05, 18:09
      no widze, ze niektore zie proznują - chcialam wam o tym sama napisac, ale coz....
      • cytrusowa ups, maly bląd - prosze o wykasowanie 19.10.05, 18:09

    • berger7 Re: Dołączam do Was:-) 19.10.05, 18:37
      A jakie sa te wyniki? Bo wiesz, moze nie warto rezygnowac z
      leczenia 'chlopaczkow" - lekarze czesrto mowia ze nic sie nie da zrobic, ale
      zapewniam ze sa na to sposoby, w USA plemniki sie leczy, glownie ziolami (moj
      BAAAARDZO sobie podniosl wyniki). In vitro bardzo wyniszcza i psychicznie i
      fizycznie. Pare minut pod narkoza owszem, ale do tego kilkadziesiat zastrzykow
      hormonalnych, trucie organizmu i hustawka nastrojow na ktorej bedziesz przez
      wiele miesiecy. NIe namawiam Cie do wycofania, sama jestem po 2 in vitro i bede
      proboweac dalej, ale to NIE JEST kaszka z mleczkiem... poczytasz to zobaczysz.
      Pozdrowienia, zycze duuuuzo sily bo to jest trudn adroga. A gdzie wlasciwie
      jestes?
      • cytrusowa Re: Dołączam do Was:-) 19.10.05, 20:46
        Jestem w Niemczech.
        powiem ci tak, zdaje sobie sprawe ze wszytkich niedogodnosci - tych hormonalnych
        tez, ale jakos nie mam podstaw by nie wierzyc lekarzowi.

        Wyniki są na tyle zle, ze tylko invitro wchodzi w gre, na pewno na wynik nie
        wplynela zadna bakteria ani genetyka, choc dla pewnosci zbada sie mąż.

        Wiem,w iem - naprawde trudna droga przed nami.

        Dzieki za slowa wsparcia, na pewno bede tu zagladac, by stworzyc sobie obraz
        tego wszystkiego, co mi sie w glowie momentami nie miesci

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka