Dodaj do ulubionych

invitro, leki i straszny strach

10.11.05, 00:00
czesc dziewczyny,
pisze pierwszy raz, choc od jakiegos czasu regularnie "podczytuje "sobie to
forum. moja jedyna nadzieja na zajscie w ciaze okazalo sie in vitro. biore
juz estradiol, acard, encorton i wlasnie mam zaczac "szpikowac sie" gonalem i
clexane. poczytalam ulotki i strasznie sie boje! bralam juz wczesniej
dipherelline i jakos bylo ale te zastrzyki w brzuch przerazaja mnie!
napiszcie prosze jak sobie radzicie z tym wszytkim. i czy ktos jeszcze bedzie
mial in vitro jeszcze w listopadzie...?
pozdrawiam Was bardzo mocno
Obserwuj wątek
    • rafulka Re: invitro, leki i straszny strach 10.11.05, 07:46
      Ja się dopiero przygotowuję, więc bardzo będę ci wdzięczna, jak od początku
      będziesz opisywać swoje doświadczenie. A zastrzyków się nie bój. Po czterech
      latach różnych prób zapodanych mi przez ginekologa "specjalistę" od
      niepłodności (pokażcie mi takiego, który uczciwie odeśle do swoich kolegów
      fachowców!!!)potrafię sobie wstrzyknąć nawet domięśniowo. A wcześniej mdlałam
      na widok igły mimo że moja mama jest pigułą. Pamiętaj, masz szczytny cel i
      tylko on się liczy
    • monikakika nic się nie bój 10.11.05, 12:21
      w brzuch zastrzyki nie bolą -igiełka jest bardzo cieniutka. Dopiero przy
      wtłaczaniu płynu coś poczujesz, ale nie będzie to ból tylko minimalne
      rozpychanie. zastrzyk najlepiej robic na linii pepka ale nie bliżej niż 4 cm.
      bo tam nie ma mięśni ylko miąseczko. Ja w poniedizałek jadę do BS i tam czekam -
      ale napewno załapię sięna listopad smile. Pozdrawiam
      • kkkkk4 Re: nic się nie bój 10.11.05, 16:42
        Smarujesz emlą maścią przeciwbólową i nic nie czujesz.
        • donata72 Re: nic się nie bój 10.11.05, 20:25
          wlasnie wrocilam z lodzi i geba mi sie smieje bo robilismy ponowne posiewy i
          umnie niezniknely bakterie u meza tez ale doktor mnie obejrzal i powiedzial ze
          niema przeciwskazan zeby nie podchodzic do invitro niemamy zadnych skotkow tych
          bakteri i widocznie cholery sa odporne z bralismy antybiotyki juz 2 razy
          nastepna by grozila grzybica wiec ja w listopadzie tz pewnie gdzies kolo srody
          zaczne sie kluc i nic a nic sie nieboje jstem taka radosna jak wiosna
          • inga30 Re: nic się nie bój 10.11.05, 20:47
            ja dziś miałam punkcję, z zastrzykami na pewno dasz sobie radę skoro poradziłaś
            sobie z diphareliną smile
    • piegoosek Re: invitro, leki i straszny strach 10.11.05, 22:44
      dasz rade!! zastrzyki nie sa ani trudne, ani bolesne... bolesna jest porazka,
      jesli caly ten "proces" sie nie powiedzie... (przepraszam za ten smutek)...
      ale Ty teraz mysl pozytywnie i strzelaj w brzusio!! dzieki tym zastrzykom rosna
      Twoje dzieci!!! nie bedziesz myslala o bolu, ani czasie, a jesli sie uda, to w
      ogole o tym zaponisz!! ZOBACZYSZ wink
      powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka