tromysza
16.11.05, 13:18
Hej dziewczyny, jakiś czas temu byłam stałą bywalczynią forum "dla
starających się", czasem zaglądałam też na do was. Teraz przygnała mnie tu
praca. Mam nadzieję, że możecie (i będziecie chciały) jakoś mi pomóc.
Wiem, że śledzicie na bieżąco "rządowe afery" odnośnie in vitro. Ja pracuję w
jednym z miesięczników (nie piszę otwarcie jakiego, bo nie chcę, żeby potem
wszyscy poznawali mnie po loginie). Nie możemy patrzeć na to co się dzieje i
chcemy napisać "butowniczy" artykuł o in vitro. Butowniczy wobec
prokatolickich poglądów. Chodzi o to, że dla wielu ludzi to jest być może
jedyna szansa na macierzyństwo i szczęście. Bardzo chciałabym pogadać z
osobami, które zdecydowały się na in vitro- podchodzą drugi, trzeci, czwarty,
któryś raz.
Wiem, jakiś czas temu czytałam, że jakiejś dziewczynie niedawno się udało.
Musiałabym pogrzebać, żeby znaleźć jej nick, ale może ona sama to przeczyta i
zgodzi się pogadać. Zresztą proszę Was wszystkie- te, którym się udało
(bardzo, bardzo mi zależy) i mają dzieci po in vitro, albo właśnie są w ciąży
i czekają na rozwiązanie, albo zdecydowały się i choć na razie się nie udaje-
nie rezygnują. Proszę, pomóżcie mi.
Chciałabym pogadać z takimi dziewczynami. Te, którym się udało, być może
zgodzą się pogadać z imienia i nazwiska. Byłoby super- ale to nie jest
konieczne. Najważniesze, żeby podzieliły się swoim szczęściem, pokazały innym
kobietom, że warto, że się udało, opowiedzą o swojej drodze do cudu.
Zresztą zasady mojej rozmowy z takimi osobami ustalimy. Nie chcę wchodzić z
butami w niczyje życie, narażać na stres i takie tam.
Oczywiście, jeśli któreś z Was się zgodzą- napiszę na prive jaki to
miesięcznik, jak się nazywam oraz wszystkie inne szczegóły.
Pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie i będę wdzięczna za pomoc.
mój adres mail tromysza@gazeta.pl
Możecie też pisać tutaj.
pozdrawiam Was ciepło.