Dodaj do ulubionych

zero nadzieii

29.11.05, 20:50
Mam 26 lat jestem mężatką z trzy letnim starzem. Mąż jest tetraplegikim.
Narazie z tego co sie dowiedziałam to nasza jedyna nadzieja jest invitro z
mikromanipulacja a to jest bardzoia duży koszt. Nasze zarobki sa bardzo
niskie mąż ma tylko rentę. Mieszkamy na wsi.
Ja miałam tez problemy z jajnikami, miałam torbiel o charakterze rakowym -
ten torbile jest usuniety, na razie nie mam torbieli, ale lekarze którzy mnie
leczyli, leczyli mnie na wszystko tylko nie na to co mieli i jeszcze robili
mi w kółko ocene jajeczkowania a kasa szła. jak ktos ma jakieś propozycje
albo cos do powiedzenia na ten temat piszcie.


Obserwuj wątek
    • maretina Re: zero nadzieii 29.11.05, 21:16
      jesli macie zalecane icsi to znaczy, ze maz ma slabe nasienie? przepraszam, ale
      nic mi nie mowi nazwa choroby, ktora podalas.
    • rafulka Re: zero nadzieii 30.11.05, 09:04
      Andziu zgłoś się do programu Miasto Kobiet. Im więcej będziemy o tym mówić tym
      większa szansa na to, że ktoś nas wysłucha. Może p. Religa przestanie tak
      głupio szczekać: reanimacja czy in vitro.
      • maretina Re: zero nadzieii 30.11.05, 09:08
        rafulka napisała:

        > Andziu zgłoś się do programu Miasto Kobiet. Im więcej będziemy o tym mówić
        tym
        > większa szansa na to, że ktoś nas wysłucha. Może p. Religa przestanie tak
        > głupio szczekać: reanimacja czy in vitro.
        Twoja rada wydaje mi sie dziwna. kobieta stara sie zajsc w ciaze, a Ty ja do
        miasta kobiet posylasz...... na pewno od tego zaciazy. co tam! bliznieta beda!
        pomijam kwestie, ze nie o to pytala autorka.... to pomysl jak bedzie wygladalo
        jej zycie w malej wsi, gdzie byc moze sa moherowe berety... po programie.
        poza tym ten program to szmira. nic tam nie jest doglebnie przedstawione. takie
        pitulenie dwoch bab, ktore na niczym konkretnym sie nie znaja i nawet nie
        zadaja sobie trudu, zeby to zmienic.
        • rafulka Re: zero nadzieii 30.11.05, 09:24
          Pewnie masz sporo racji. Jaką dasz inną radę Andzi? To jest właśnie największy
          problem, że odważnie nie przemaszerujesz pod ministerstwem z siekierką i nie
          powiesz - jak górnicy - dajcie, albo zrobimy rozpierduchę. Niepłodność to nie
          zaraza. Dotyka teraz co piątą parę, za kilka lat - co trzecią. Jak mamy
          walczyć, skoro nawet w tych poważniejszych programach - nasza reprezentantka
          nie pokazuje twarzy. Nasza choroba to zło powszechne czy co? Dziewczyn takich
          jak Andzia - bez możliwości pozyskania kasy (kredyt, pożyczka etc) jest wiele.
          Mnie na to stać (mam płynność finansową na kredyt na in vitro), więc nie
          klasyfikuję się do tego programu.
          • maretina Re: zero nadzieii 30.11.05, 09:53
            nie mam lepszej. moglabym lakonicznie palnac: wez kredyt z banku...ale kredyt
            potem trzeba splacac.
            ja pojechalabym do pracy poza granice polski. na twz saksy.
            • rafulka Re: zero nadzieii 30.11.05, 10:04
              jest to jakiś pomysł, ale trzeba do niego odwagi, tak jak trzeba odwagi by
              powiedzieć światu - jestem chora, można mnie uleczyć, dać mi szansę jak wielu
              innym (palaczom, alkoholikom, uzależnionym, niezaradnym etc.. Maretino
              przyznaj, że brakuje nam tej odwagi i wszystko skończy sie na gadaniu (oby nie
              było gorzej), a dla Andzi? Cud? Życzę jej tego z całego serca. Może Europa
              wymusi jakieś programy (jak ten w Białymstoku).
              • maretina Re: zero nadzieii 30.11.05, 10:14
                mi nie brakuje odwagi. nie chowalam glowy w piasek. o moich poronieniach wie
                masa ludzi. gdyby byl sensowny program w polsce na temat poronien bylabym
                pierwsz chetna do udzialu. tyle, ze podkreslam slowo "sensowny", nie chce robic
                za malpe na antenie, a miasto kobiet to delikatnie mowiac zoo.wlaczysz,
                poogladzasz, wylaczysz. rozmowy sa tak plytkie, ze mozna przy nich zasypiac.
                prowadzace sa prymitywne, nie zauwazylam w nich empatii, chceci poznania
                czegos glebiej. maja swoje teorie i za pomoca takich wlasnie naiwnych malp
                chca nam udowodnic, ze maja racje. tak odbieram ten program.
      • libra72 Re: zero nadzieii 30.11.05, 10:34
        slochaj Rafulka ,Relidze nie moglabys sznorowek wiazac, jak was nie stac to sa
        sieroty ktore czekaja na rodzicow ,a zycie ktore juz istnieje trzeba ratowac
        • maretina Re: zero nadzieii 30.11.05, 10:40
          libra72 napisała:

          > slochaj Rafulka ,Relidze nie moglabys sznorowek wiazac, jak was nie stac to
          sa
          > sieroty ktore czekaja na rodzicow ,a zycie ktore juz istnieje trzeba ratowac

          mozesz wyjasnic o co chodzi?
          niby poco alkoholikowi czy komukolwiek innemu wiazac sznurowki?
          sieroty... pieknie. znowu sie nimi posluguja politycy w imie swoich ciemnych
          interesow a ciemnota to kupuje. sama sobie zaadoptuj.
        • rafulka Re: zero nadzieii 30.11.05, 10:48
          No, tyle tylko, że żeby taką sierotkę dostać, też musisz mieć dochody. I być we
          właściwym wieku, jeśli chcesz maluszka. A starsze - niestety - to sieroty
          społeczne, które mają nawis rodziców, i nie możesz ich w pełni adoptować
          (ewentualnie przysposobić). A co do sznurówek p.Religi to nawet nie zamierzam
          podchodzić ani do niego, ani do jego butów. Tym sformułowaniem: reanimacja a
          nie in vitro, skreślił się jako specjalista-lekarz. Szczególnie, że jakiś czas
          temu udawadniał światu, że wyciąganie bijącego serca z nieżywego ciała - nie
          jest ani zabijaniem, ani zabawą w Boga. Wkurza mnie, że teraz wymachuje etyką
          jak szabelką, a zwłaszcza to, że porównuje tak diametralnie różne poziomy
          medycyny. Przecież żadna z nas nie mówi: odbierzcie z reanimacji, OIOM-u,
          onkologii. My mówimy: dołóżcie chociaż do refundacji na stymulację. A w
          kotekście wczorajszej wypowiedzi p. Marcinkiewicza - zabierzcie piłkarzom (10
          mln na przygotowania do ME - tyko się przeżegnać, żeby chociaż te skórokopy z
          zadartymi nosami coś zaprezentowały sensownego na boisku)
    • bacardi2003 Re: zero nadzieii 30.11.05, 09:19
      witam, dla nas również szansą na posiadanie dzieciątka jest icsi i wiem
      b.dobrze jaki to jest koszt bo mimo że obydwoje pracujemy to musimy na zabieg
      zbierać kilka miesięcy, ja wybrałam Białystok (i nie tylko dlatego że ma jedną
      z tańszych procedur) ale tam się wszystko zaczęło jeśli chodzi o iv w Polsce,

      przepraszam że to powiem bo wiem jak bardzo można pragnąć dziecka ale jesteś
      młoda masz troszkę więcej czasu, niż nie jedna z nas na tym forum,
      sprawdz ceny zabiegu w różnych klinikach, może jak przedstawicie swoją sytuację
      będą mogli Wam jakoś pomóc,
      a rodzinka nie może Wam pomóc?, a może zmieni się Wasza sytuacja i będziecie
      mogli odłożyć?
      proszę, nie zamartwiaj się, jesteśmy z Tobą i pamiętaj NADZIEJA UMIERA
      OSTATNIA!!
      • libra72 do Rafulki.... 30.11.05, 10:36
        moze kiedys jak sie znajdziesz na OIOM ie , i bedziesz walczyc o zycie to
        przypomnisz sobie slowa Religi ,obys nie musiala....
        • maretina Re: do Rafulki.... 30.11.05, 10:40
          libra72 napisała:

          > moze kiedys jak sie znajdziesz na OIOM ie , i bedziesz walczyc o zycie to
          > przypomnisz sobie slowa Religi ,obys nie musiala....

          obys Ty nie byla na tym OIOMIe jak znajdzie sie kasa na inv a na reanimacje
          glupoty zabraknie...
          • megang Re: do Rafulki.... 30.11.05, 10:52
            Maretino wytłumacz o co Ci chodzi? Jeśli to był atak na libre72 to jest poniżej
            pasa... Mam nadzieję, że chciałaś powiedzieć coś innego...
            Magda
            • maretina Re: do Rafulki.... 30.11.05, 11:00
              megang napisała:

              > Maretino wytłumacz o co Ci chodzi? Jeśli to był atak na libre72 to jest
              poniżej
              >
              > pasa... Mam nadzieję, że chciałaś powiedzieć coś innego...
              > Magda

              libra to wyjatkowa kanalia, ktora mialam okazje poczytac na forum sluzba
              zdrowia.nikomu nie zyczy dobrze, wszystkich wyzywala itd... szkoda z nia gadac.
              oczywiscie, ze nie mam marzen z libra na OIOMIE w roli glownej, chcialam jej
              tylko uswiadomic, ze jej porownanie jest ponizej pasa.
              • megang Re: do Rafulki.... 30.11.05, 11:40
                O.K. Maretino,
                Nie chcialabym oceniać libry72, ale sprobowałam sprawdzić w wyszukiwarce jej
                posty i czy to prawda co o niej piszesz i ...nie będe jej bronić.
                Nie oddzywam się już.
                Magda
        • rafulka Re: do Rafulki.... 30.11.05, 10:54
          Libra zastanów się i wskaż mi miejsce, w którym którakolwiek z nas napisała:
          zabierzcie z reanimacji. Taki jest ten świat, że jescze się taki nie narodził,
          który by każdemu dogodził. A Ty dałaś się podpuścić p. Relidze. Jasne - dopóki
          kogoś z nas nie trafi problem, nie czujemy go. Wiemy, ja wiem, że reanimacja
          ważna rzecz. Tyle że to nie ten poziom. Dlaczego nie powiedział: uzależniony a
          nie in vitro? Bo to by wywołało dyskusję. Tak zamkneli buzie. Tobie też.
          Pracuję w takim miejscu, że wiem, iz NFZ wydaje na refundację leków. Dletago
          mnie trafia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka