andziapuj
29.11.05, 20:50
Mam 26 lat jestem mężatką z trzy letnim starzem. Mąż jest tetraplegikim.
Narazie z tego co sie dowiedziałam to nasza jedyna nadzieja jest invitro z
mikromanipulacja a to jest bardzoia duży koszt. Nasze zarobki sa bardzo
niskie mąż ma tylko rentę. Mieszkamy na wsi.
Ja miałam tez problemy z jajnikami, miałam torbiel o charakterze rakowym -
ten torbile jest usuniety, na razie nie mam torbieli, ale lekarze którzy mnie
leczyli, leczyli mnie na wszystko tylko nie na to co mieli i jeszcze robili
mi w kółko ocene jajeczkowania a kasa szła. jak ktos ma jakieś propozycje
albo cos do powiedzenia na ten temat piszcie.