05.01.06, 13:09
dopiero drugi raz odstawilam leki zeby rozpoczac starania, za pierwszym razem pol roku bez @ i badania - wyszlo pcos z wysokimi lh i fsh, bardzo slabym estradiolem i hiperprolaktynemia. teraz drugie podejscie, a lekarz proponuje najpierw rok bez leczenia i opiera sie na nadziei ze ja w ogole dostane @sad ja nie mam tej nadziei, znam swoje wyniki, mam 24 lata, miesiaczkuje (czy jak to nazwac)od 11 roku zycia. jajniki wieksze od macicy, bolesne, cale w pecherzach, ktore ani drgna.
co wy na to? warto dac sobie szanse na ten rok czy nie ma co sie ludzic ze mi nagle fsh spadnie? jak wasze doswiadczenia?
Obserwuj wątek
    • korlewna Re: zaczynam 05.01.06, 13:14
      mi się wydaje, ze z normowaniem sie hormonow bywa bardzo róznie.....poł na pół.
      Ja (jeśli mowa o hormonach) mialam tylko z prolaktyna klopoty.Mi przez jakis
      czas lekarze mowili, zebym poczekala, ja czekalam, a prl czasem wracała do
      siebie, a czasem wręcz przeciwnie. Po poł roku okazalo się, ze moje jajniki sa
      już tak nieelastyczne, ze za diabła nie wypchną jajeczka....i robily się
      torbiele. Dopiero po lekach zaczęły pęcherzyki pękać. A obecny lekarz
      twierdzi, ze zanim wrocą do normy to troche czasu minie...za dlugo chorowaly.
      Dlatego ja poddałabym się leczeniu.
      zycze powodzenia
      • dagps Re: zaczynam 05.01.06, 14:39
        no, wlasnie, prolaktyna ma to do siebie ze skacze jak szalona, a ja mam 6 hormonow (wszystkie ktore zbadalam poza tsh) poza normami, nie wiadomo co z reszta, od conajmniej 9 lat niepekajace pecherzyki, wiec nie bardzo mi sie usmiecha czekanie rokusad
        dzieki za odpowiedz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka