Dodaj do ulubionych

ZAL I BOL.................

10.01.06, 19:11
No i znow mam @,kolejny miesiac kolejna @.A ja chce dziecko!!!Nie moge
patrzec, na kobiety w ciazy i sluchac juz glupich pytan:Kiedy bedziecie mieli
dziecko?A wy sie nie staracie?Szwagierka dumnie chodzi z swoim brzuchem i
opowiada o ciazy.A ja mam lzy w oczach i bol w sercu....BOZE POMOZ!!!!
Obserwuj wątek
    • zonia72 Re: ZAL I BOL................. 10.01.06, 19:24
      Rozumiem, co czujesz. Musimy to przetrwać. Nie mamy wyjścia.
      Trwajmy więc...
      Przytulam i pocieszam.
    • zonia72 Re: ZAL I BOL................. 10.01.06, 19:26
      Rozumiem, co czujesz. Musimy to przetrwać. Nie mamy wyjścia. Wierzę, że nagroda
      jest blisko. Trwajmy więc.
      Przytulam i pocieszam.
    • maksimini Re: ZAL I BOL................. 10.01.06, 19:28
      Życzę Ci wiary, nadziei i wytrwałości. Uda się na pewno. Ja w to wierzę. Jestem
      z Tobą i trzymam kciuki za kolejny cykl. Pozdrawiam cieplutko.
      • anonka Re: ZAL I BOL................. 10.01.06, 19:49
        Dziekuje za pocieszenia...
        • gogolina77 Re: ZAL I BOL................. 10.01.06, 20:49
          Tak bardzo Cię rozumiem...Trzymaj się ciepło!Pozdrawiam!
    • majah1 Re: ZAL I BOL................. 10.01.06, 21:57
      Musisz , musimy my wszystki to jakoś przetrzymać, nie mam rady dla Ciebie, bo
      sama sobie z tym nie radze, cały czas myśle o dziecku. Nie pomogły dodatkowe
      zajecia po pracy tj, fitness, kino. Ciągle mam marzenie, to jedyne niespełnione.
      Ja rozpoczynam ponowne starania po przerwie dopiero w lutym, mąż mi obiecuje
      bliźniaki, marzenia...

      pozd majah1
      • bzubza Re: ZAL I BOL................. 10.01.06, 22:01
        Wokół mnie też wysyp ciąż!!! a mnie pomija sad(
        • aster74 Re: ZAL I BOL................. 11.01.06, 10:16
          Mam to samo z tymi ciążąmi... Szok normalnie... A mówią, że niż demograficzny...
          • olaola76 Re: ZAL I BOL................. 11.01.06, 15:10
            hmm tez uwazam ze jest to niesprawiedliwe ze wszystkie babki wokol mnie bez
            specjalnego wysilku myk i juz sa w ciazy a ja od ponad 1,5 roku cuda na kiju
            odstawiam zeby tylko moc wink wierze ze sie uda musi sie udac!!!!!
    • samanta25 Re: ZAL I BOL................. 10.01.06, 22:31
      Też dzisiaj dostałam @ To już 51 odkąd zaczęliśmy starania sad((((((

      ********
      51 cykl starań
      i nie poddaję się ..... 23 stycznia laparoskopia uncertain
    • korlewna Re: ZAL I BOL................. 11.01.06, 09:04
      sad
      ja w podobnej sytuacji (moja szwagierka niedawno tez była w ciąży)
      powiedzialam, ze mamy klopoty. Od kiedy o tym wiedzą (szwagier i szwagierka) to
      są chyba znacznie delikatniejsi.
      Co do nastawienia do ciężarnych....jak zauważam to sie odwracam i na siłę
      zaczynam myśleć o czymś innym. Inaczej można sie zamęczyć, po dłuższym czasie.
      Sprobuj wypracować jakies metody, dzięki ktorym będzie Ci lżej.
      Trzymaj sie dzielnie
      Ps. z nowym cyklem nadchodzi nowa nadzieja....
      • rafulka Re: ZAL I BOL................. 11.01.06, 09:09
        A ja nie mogę oczu oderwać od wystających brzuszków z dzidziusiami... To takie
        piękne, naturlane zajwisko, że szkoda mi tego nie widzieć. Tak jak nie umiem
        się powstrzymać od zaglądania w wózki z maluchami. Ale nie z zazdrością. zawsze
        pysio mi się do nich i do ich matek śmieje. Czasami to chyba myślą o
        mnie "wariatka". Deprechy łapię tylko w toalecie w obecności @.
        • korlewna Re: ZAL I BOL................. 11.01.06, 09:52
          o kurcze....rafulko....pozazdrościć. Jesteś bardzo silną kobitką!
        • aster74 Re: ZAL I BOL................. 11.01.06, 10:22
          Hmmmm... Przyznam szczerze, że od krótkiego czasu staram się nie zauważać
          kobiet w ciąży... Odwrócę gdzieś wzrok, zajmę się czymś... wymysliłam sobie, że
          to jest sposób na "niemyślenie", na to, by nie rozbudzać za bardzo marzeń i
          wyobraźni...
    • eszforcik Re: ZAL I BOL................. 11.01.06, 10:18
      Jak ja dobrze Cię rozumiem. Wiem co przeżywasz, bo my wszystkie tutaj przeżywamy to samo. Nie możemy się jednak poddawać i musimy wierzyć, że w końcu i nam się uda.
      Trzymaj się. Jesteśmy z Tobą!
    • cattleya ZAL I BOL................. 11.01.06, 11:02
      No niestety wszystkie musimy się trzymać. Jakie to trudne nie trzeba żadnej z
      nas mówić crying
      Ale dalej wierzę, że wszystkim nam się uda, tylko musimy poczekać troszkę
      dłużej niż inne kobiety na swoją fasolkę/ki wink))
      Trzymaj się ;-*
      • dooh2 Re: ZAL I BOL................. 11.01.06, 11:08
        zaciskamy zeby i do przodu.. za to nikt komu latwo przyszlo nie bedzie sie tak
        bardzo cieszyl jak my w koncu, i nasze dzieci beda mialy najszczesliwsze matki
        na swiecie!
        • kate05 Re: ZAL I BOL................. 11.01.06, 12:01
          u mnie to samo, własnie zobaczyłam oznaki @ sadsadsad I poryczałam się strasznie,
          już nie mam siły, choć to "dopiero" 12 cykl starań, ale dla mnie wieczność... w
          tym czasie sześciu bliskim koleżankom urosły brzuszki... Jestem bezsilna, nie
          wiem co mam zrobić, a muszę coś zrobić bo zwariuję. Dziewczyny jak to jest u
          Was, po jakim czasie pojawiła / pojawi się decyzja o skorzystaniu z pomocy
          lekarza - mam tu na myśli inseminacje, in vitro cokolwiek co mogłoby poóc
          naturze. bo ja chyba jestem już bliska, ale nie wiem, może powinnam nadal trwać
          i czekać na cud....
          • gocha69 Re: ZAL I BOL................. 11.01.06, 12:24
            Cześć! Po 11 latach czekania, po roku leczenia uważam, że każdy rok pomocy bez
            lekarza to rok zmarnowany. Po roku leczenia zapadła decyzja o in vitro. Udało
            się za pierwszym razem. Może jeszcze za wcześnie mówić, że się udało, ale
            fasolki są. Całą sobą jestem za in vitro. Nie miałabym dziecka gdyby nie to.
            • gogolina77 Re: ZAL I BOL................. 11.01.06, 12:32
              Ja po roku leczenia zdecydowałam sie na lekarza od niepłodności.Leczę sie juz
              trzeci rok, na razie bezskutecznie, jestem po jednej nieudanej IUI.Uważam,że z
              leczeniem nie ma co czekać - im szybciej tym lepiej.Pozdrawiam!
              • magasi9 ZAL I BOL................. 11.01.06, 13:24
                ja tez poszlam po roku i moglam wczesniej,
                teraz miotam sie, szukac lepszej pracy czy liczyc na ciaze ?? (juz dwa lata
                licze i licze.. ale w klinice od wrzesnia, i pierwsze iui w lutym-marcu)
                troche sie zalamuje i sama nie wiem

                caly czas potrzeba nam wiecej optymizmu, wiary, nadzieji i sily, pozdrawiam
    • agafka1 Re: ZAL I BOL................. 11.01.06, 17:36
      U mnie wlasnie trwa 13 cykl starań - 21 dzień cyklu - niby jest szansa, ale nie
      wierzę i wyczekuję na @.... Jakoś brak mi wiary w sukces... Ale jutro bedzię
      lepiej i napewno bedziemy cieszyc sie swoimi fasolkami kiedy przyjdzie czas!!!
    • madziasm Re: ZAL I BOL................. 11.01.06, 18:51
      Bardzo dobrze Cię rozumiem. Ostatnimi czasy ciągle obsesyjnie myślę o dziecku. U
      mnie aktualnie 29 d.c, ale biorac Duphaston mam @ zazwyczaj w 32-36 d.c. Teraz
      jestem po 3 stymulacji Clo, dziś nie wytrzymałam , zrobiłam 2 testy, są ujemne.
      Czuję się okropnie. Trzymaj się, musi być lepiej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka