Dodaj do ulubionych

Na dłużej.

27.01.06, 16:44
Kiedy zaglądałam tu pierwszy raz ,myślałam ,że wpadne tylko na chwilę.Jestem
w trakcie pierwszych badań i okazuje się ,że każde kolejne ma coraz gorszy
wynik(wysoka prl,początek niedoczynności tarczycy).Wczoraj odebraliśmy wyniki
męża-tak na moje oko są FATALNE.Chyba zostanę z wami dłużej.Załamałam się...
Obserwuj wątek
    • 56at Re: Na dłużej. 27.01.06, 17:10
      Nie załamuj się głowa do góry
    • magasi9 Na dłużej. 27.01.06, 17:15
      nie zalamuj sie!
      to jest normalne ze sie zle czujemy, zalamujemy, mnie tez idzie po gore, i
      coraz czesciej sie boje sie ze cos sie pogorszy
      juz przestalam liczyc te miesiace od kiedy zaczelismy sie starac, i te dni do
      tych przekletych @, zyje sobie tak z dnia na dzien
      nie robie zadnych testow, z temperatujra tez skonczylam
      powoli juz mysle ze bede tylko z swoim mezem, zwierzatek nie bede miec bo za
      czesto wyjezdzam, a adopcja moze jak skoncze swoje drugie studia, mysle o tym
      caly czas

      ale nie jestem zalamana, przyjmuje to tak jak jest, bo inaczej sie nie da
      nie chce sie stresowac, plakac, bede walczyc, ale chce byc silna, i spasc na
      cztery lapy, jak by cos sie nie powiodlo,
      nie chce spojrzec na swoje zycie za 5/ 10 lat ze je przeplakalam, zalamana po
      kazdym zlym wyniku, @ itp
      mowie sobie trudno, jestem pod opieka lekarzy, ale medycyna tez ma swoje
      ograniczenia

      moze bedziesz dluzej z nami, moze nie, ale usmiechnij sie, jest tyle dobrego
      wokol nas
      trzeba walczyc i zyc normalnie
      pozdrawiam
      • ilaria21 Re: Na dłużej. 27.01.06, 17:41
        nie załamuj sie.ja tez pisałam tutaj ze wszystko jest do kitu i ze nie daje
        rady ale co miesiac mam nowa nadzieje a teraz pierwszy raz @ spoznia mi sie 2
        dni wiec jestem dobrej mysli.Nie bralam zadnych lekow ktore moglyby spowodowac
        opoznienie @ i po stosunku lezalam z pupa w ''gorze'' wiec mam nadzieje ze sie
        udało.Kazda ma tutaj rozterki ale rozumiemy sie nawzajem i wiemy jaki bol
        przezywa inna bo tez go przezywamy.Nie załamuj sie i trzymaj sie.Zaglądaj tutaj
        to pomaga.Ja przestalam tu tagladac i doszlam do wniosku ze tylko tutaj
        dziewczyny mnie rozumia i szczerze pocieszaja bo znaja moj bol.
        • dagps Re: Na dłużej. 27.01.06, 18:17
          trzymaj sie! ja szczerze to tez sie motam, raz mam nadzieje ze bede tu moze z trzy miesiace a innym razem patrze ile jest do zrobienia jeszcze az hormony dojda do jako takiej normy i mysle sobie ze posiedze tu z wami dluzej. mimo ze fajne z was babki obysmy sie szybko rozstały!!! miejmy efekty i spadajmy stad
          • krychaw Re: Na dłużej. 27.01.06, 19:28
            dzięki. A ty długo już tutaj przesiadujesz, dagps?
            • dagps Re: Na dłużej. 27.01.06, 20:15
              dopiero zaczelam aktywnie, przesiaduje dlugo, ale dopiero niedawno sie odezwalam. za pierwszym razem nic nie wyszlo, bo sie skomplikowalo zycie, ale to chyba moje tlumaczenie takie, bo nie bylo wcale miesiaczki przez pol roku. pierwsze podejscie do staran skonczylo sie diagnoza pcos, koszmarne wyniki, i znow weszlam na antykoncpecyjne, teraz dopiero pierwszy cykl bez prochow, nie bedzie latwo, wykres jak ekg, 23 dzien a tu nic, zadnego konkretnego skoku.
              • krychaw Re: Na dłużej. 27.01.06, 22:01
                a miało to byc takie proste.I ja i mój mąż mamy dużo rodzeństwa i jesteśmy
                najstarsi,ciągle słyszymy ,że już czas na dziecko. Moja rodzina się nawet nie
                domyśla,że mamy takie kłopoty.Nie mam pojęcia ,jak powiedziec mamie(a do tej
                pory nie miałam przed nią żadnych tajemnic)...
                • dagps Re: Na dłużej. 28.01.06, 14:21
                  ja uznalam ze zamecza mnie pytaniami i dlatego najblizsi wiedza, czyli rodzice, siostra i przyjaciele. stad tylko na swieta i urodziny mamy wiadomej tersci zyczenia, ale na tym koniec. nie wie nic wiekszosc osob z rodziny narzeczonego, w sumie poza jedna ciotka, ktorej chyba wszystko mozna powiedziec. ja sie boje jak zareaguja, chociaz to glupie bo niby co ma sie stac. wyrzuca mnie z rodziny do ktorej formalnie jeszcze nie naleze? zawioda sie? a niech im, jesli znacze cos wiecej niz macica do niesienia rodu to cudownie, ajk nie to mam gdzies. mysle ze jesli sytuacja sie bedzie przeciagala to sie dowiedza.
    • korlewna Re: Na dłużej. 28.01.06, 09:03
      sad( ale co by nie było....podobno zawsze jest jakieś rozwiązanie, wiec sie nie
      załamuj. Teraz wiele można naprawićsmile, więc miejmy nadzieję, ze uda się.
      Chyba większość z nas zagląda tu na chwilę......
    • katka113 Re: Na dłużej. 28.01.06, 15:11
      Uważaj, bo to forum wciąga jak mało co!smile Myślę, że każda z nas miała nadzieję,
      że zagości tu na chwilę. Tez mam kłopoty z PRL, też niedoczynność ... ale to da
      się wyregulować prochami. Gorzej z tymi wynikami męża. Ale co to znaczy "na
      moje oko" - niech no fachowiec na nie spojrzy. Może jest szansa na poprawę? No
      i nie załamuj się, wyniki nawet fatalne to przecież jeszczne nie beznadziejne.
      Powodzenia!
      • krychaw Re: Na dłużej. 28.01.06, 18:19
        Grzebię sobie już troszkę po różnych postach i porównuję te wyniki męża-to
        dlatego "na moje oko".A na oko lekarza to dopiero będę wiedziec po wypłacie
        sad .Dzięki,że się odezwałyście-trochę mi się polepszyło.
        • iwa2000 Re: Na dłużej. 28.01.06, 18:33
          witam,to dobrze że jest to forum ,sama jestem tu od niedawna,ale to dobrze
          wpływa na psychikę,możemy się wygadać poradzić,pożalić.Nawet przy osobach
          najbliższych nie idzie tak łatwo.Jak mówię coś mamie to zawsze się popłaczę,bo
          ogólnie jakoś ciężko mi mówić o swoich problemach nawet najbliższym.Też miałam
          jajniki pco,ale po laparoskopii i koagulacji powróciły jajeczkowania i
          regularne cykle.Ale niestety nasienie jest nienajlepsze.Także głowa do góry i
          walcz.Powodzenia!
          • krychaw Re: Na dłużej. 28.01.06, 19:03
            Dziewczyny! Strasznie mnie podniosło na duchu,że tyle z was się
            odezwało.Wieeelkie dzięki.Strasznie mi głupio,bo nie chcę nadużywac waszej
            dobroci,ale czy ktoś może zinterpretowac wyniki mojego męża?Będę bardzo
            wdzięczna.
            ilośc 1,5
            barwa żółta
            konsystencja gęsta,śluzowa,nie upłynnia się po 60 min
            plemniki żywo ruchome po kilka w polu widz.
            słabo ruchome po kilkanaście a polu
            nieruchome liczne w polu widz.
            leukocyty poj.w polu widz.
            spermatogonie poj.co kilka pól widz.
            kryształnasienne poj.co kilka pól widz.
            ilośc plemników w 1 cm3 46000000
            w ejakulaci 69000000
            żywotnośc po 1godz;
            -plemniki o żywym ruchu postępowym 8%
            -o ruchu w miejscu 18%
            -nieruchome 74%
            w prep.barwionym
            -o budowie prawidłowej 70%
            reszta wg różnych tabel chyba jest ok.
            Z góry dziękuję za zinterpretowanie,bo zwariuję z niepewności zanim dotrę do
            lekarza.
            • dagps Re: Na dłużej. 29.01.06, 11:42
              my jeszcze przed badaniem wiec powiem tyle co wiem
              w ruchu postepowym jest zdecydowanie za malosad powinno byc z 50% a nie 8%. w ogole o prawidlowym ruchu powinno byc conajmniej 40% - u was tego nie ma. ilosc jest ok, tylko jakosc tzreba zwiekszyc. nie wiem na pewno ale te leukocyty to moze od stanu zapalnego - to pisze "na oko", nie mam pewnosci, ale mozliwe ze jest jakas bakteria, jezeli dobrze kombinuje, to po antybiotyku moglo by sie poprawic elegancko.
              wez caly wynik, wszysciutko napisz do dr Kwrólak www.forumginekologiczne.pl/forum/vf,48,245 - ona ci dokladnie odpowie co i jak. najlepiej opisz jej cala wasza sytuacje, zeby miala tyle inf co twoj lekarz z wywiadu.
              • krychaw Re: Na dłużej. 29.01.06, 15:50
                dagps-dzięki.Umiesz pocieszac.dzięki za linka,już napisałam i czekam na
                odpowiedz.
                • katarina011 Re: Na dłużej. 29.01.06, 15:55
                  zaintrygowal mnie brak uplynniania.
                  Czy robiliscie MAR-test (test na przeciwciala przeciwplemnikowe w nasieniu)?
                  • krychaw Re: Na dłużej. 29.01.06, 16:07
                    nie,nie robiliśmy jeszcze żadnych dodatkowych badań,bo dopiero odebraliśmy
                    wyniki w czwartek.Sama jestem ciekawa ,co na to powie lekarz,ale czuję,że nie
                    będą to dobre wiadomości...
                    • dagps Re: Na dłużej. 30.01.06, 10:54
                      bez wzgledu na wiadomosci, bo najlepsze byc nie moga w tej sytuacji, tzrymaj sie mocno i maz tez. trzymam za was kciuki.
                      • dagps Re: Na dłużej. 30.01.06, 19:02
                        widzialam odpowiedz dr Królak
                        • krychaw Re: Na dłużej. 30.01.06, 19:24
                          i co o tym sądzisz? Bo ja się załamałam.Siedzę sobie i buczę...
                          • dagps Re: Na dłużej. 30.01.06, 19:33
                            powiedziala ze sa rozne przyczyny, a miedzy innymi infekcje. ja optymistycznie patrze i mam nadzieje i zycze wam "tylko" infekcji. ale rozumiem buczenie, sama tez bym pewnie buczala, nawet bez nowych wiadomosci bucze...
                            pisz jak cos bedzie wiecej wiadomo, kiedy wy do lekarza?
                            • krychaw Re: Na dłużej. 30.01.06, 19:59
                              w czwartek idziemy do lekarza,zobaczę co powie.Boże,do czego to dochodzi,żebym
                              własnemu mężowi musiała życzyc infekcji i jeszcze się z tego cieszyc?!!!
                              • dagps Re: Na dłużej. 30.01.06, 20:25
                                bywa...
                                moj mily pociesza mnie w ramach pcos "masz dwa jajniki, ciesz sie z tego", ja na to, a co mi po nich nawet jak bym miala piec jak one takie chore. a on na to "masz do wyboru, ani jednego jajnika, jeden albo dwa chore" - no i za tym idzie akceptacja.
                                i szansa!
                                • dagps Re: Na dłużej. 30.01.06, 20:42
                                  www.dzieckoinfo.com/forum/showthreaded.php?Cat=&Board=DLA&Number=1075176&page=0&view=collapsed&sb=5
                                  tu dziewczyny daly duzo linkow o plemnikach
                                  • krychaw Re: Na dłużej. 02.02.06, 19:29
                                    dzisiaj byliśmy u mojej gin. Pokiwała smutno głową nad tymi biednymi
                                    plemniczkami i dała namiar do kolegi,który się w tym specjalizuje. No i nadal
                                    nic nie wiem. Płakac się chce... Mam wrażenie, że stoimy w miejscu...roznosi
                                    mnie!!!
    • monika.k81 Re: Na dłużej. 02.02.06, 20:17
      Głowa do góry. Ja też zaglądnęłam tu kiedyś przypadkiem i myślałam,że to nie
      forum dla mnie. Niedługo będzie rok odkąd staramy się z mężem o maleństwo. Jego
      wyniki są ok, a ja jestem na początku krętej drogi. Oby było na niej chcoiaż
      mało dziur.
      Trzymam kciuki. Nie jesteś sama.


      ---------------------
      Jestem na początku dorgi ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka