Dodaj do ulubionych

Mój...pierwszy raz

01.02.06, 08:38
Na początek witam wszystkich.
Zaczęłam zaglądać na to forum pół roku temu, ale wtedy wydawało mi się, że
jestem tu tylko widzem, bo problem niepłodności mnie nie dotyczy. Teraz wiem,
ze jest inaczej. Gdyby wszystko potoczyło się tak jak powinno, jak planowałam
i marzyłam, byłabym teraz szczęśliwą mamą małego bobaska. Niestety, natura
spałatał mi figla, bardzo bolesnego.
Problem na razie nie został zlokalizowany. Wszystkie badania niby są ok, moje
i męża a coś jednak jest nie tak. Była obserwacja owulacji a teraz przyszła
pora na HSG. Potem pewnie będzie laparoskopia.
Jedyne co czuję to wielki strach. Tak bardzo marzę o dziecku.
Jak wygląda HSG w Krakowie na Reymonta?
Obserwuj wątek
    • dziubas1 Re: Mój...pierwszy raz 01.02.06, 09:40
      Witaj, też rzadko tu piszę, ale podczytuję. Jestem z Krakowa. W marcu (chyba?)
      idę na laparoskopię, ale na Kopernika. Ponoć warunki na Reymonta są ok.,
      poszukaj tutaj albo na www.nasz-bocian.pl. Gdzieś o tym czytałam. Pozdrawiam.
      • kaaza111 Re: Mój...pierwszy raz 01.02.06, 21:32
        ja też kiedys myslałam,że to mnie nie dotyczy,jakos do tej pory do mnie nie
        dociera,że muszę sie leczyć,ale mysle,że to odgórnie wszystko zaplanowane,tak
        mi pisane,bo mój mąż sie nie nadaje do bycia ojcem.
        • monika.k81 Re: Mój...pierwszy raz 02.02.06, 07:10
          Mój M jest doskonałym materiałem na ojca. Dzieci wprost go uwielbiają (czy to
          mojej siostry czy "obce").
          Ja czasami myślę, że to jakaś kara. Tylko za co?





          -------------------------
          Jestem na początku drogi
    • ivonn3 Re: Mój...pierwszy raz 02.02.06, 17:12
      ja też dziś bym była już szczęśliwa mamą - gdyby się udało tak jak
      zaplanowalismy. Niestety .......... jesteśmy na etapie leczenia męża sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka