monika.k81
01.02.06, 08:38
Na początek witam wszystkich.
Zaczęłam zaglądać na to forum pół roku temu, ale wtedy wydawało mi się, że
jestem tu tylko widzem, bo problem niepłodności mnie nie dotyczy. Teraz wiem,
ze jest inaczej. Gdyby wszystko potoczyło się tak jak powinno, jak planowałam
i marzyłam, byłabym teraz szczęśliwą mamą małego bobaska. Niestety, natura
spałatał mi figla, bardzo bolesnego.
Problem na razie nie został zlokalizowany. Wszystkie badania niby są ok, moje
i męża a coś jednak jest nie tak. Była obserwacja owulacji a teraz przyszła
pora na HSG. Potem pewnie będzie laparoskopia.
Jedyne co czuję to wielki strach. Tak bardzo marzę o dziecku.
Jak wygląda HSG w Krakowie na Reymonta?