Akinom...

23.02.06, 14:06
... słonko jak tam po?
    • akinom74 Re: Akinom... 23.02.06, 19:41
      Stokrotne dzięki, że o mnie pamiętałaś. Czuję się dobrze, wyniki są chyba
      dobre, tak przynajmniej powiedział lekarz, że wszystko ok. Mam przyjść za
      tydzien z wszystkimi hormonami i wynikami męża. Dostałam antybiotyk, trochę
      wieczorem krwawiłam a dzisiaj boli mnie brzuszek. Martwię się tylko bo nikt mi
      nie odpowiedział na pytanie dlaczego miałam znieczulenie miejscowe, a nie
      narkozę jak to podobno miały inne kobitki. Wszystko czułam, wszystko pamiętam,
      byłam zupełnie śwaidoma, a badanie trwało dosłownie sekundę, czy to normalne? A
      do tego wkurzyła mnie jaksą dziewczyna na tym forum krytukująca dr. S. Chyba
      zwariuję bo ciągle słyszę (od moich znajmoych też) czemu wybrałam Salve a nie
      Gametę. Zaczynam we wszystko wątpić i dostaję doła. Jeszcze raz dzięki za
      pamięć o mnie smile))))
      • 1050b Re: Akinom... 23.02.06, 21:00
        ja również byłam wczoraj w Salve na hiseroskopii- trochę wcześniej od Ciebie.
        Mam mieszane uczucia. Również krwawię tak jak ty i niestety nadal mam
        plamienia. Boli mnie brzuch. Tak jak ty wszytko pamiętałam nawet na chwilę nie
        straciłam przytomności, sam zabieg trwał dosłownie kilka minut. MOje mieszane
        uczucia jednak nie odnoszą się do tego badania, ale także mam obawy co do
        wyboru samej kliniki. Dostałam skierowanie na te badania po drugiej wizycie u
        dr Sobkiewicza. Wizty u niego trwały po 10 minut.Nic nie wyjaśnia. Na pierwszej
        pokazałam mu wyniki laparoskopii, a przy drugiej już o tym nie pamiętał. Za
        wszytko płacę, nikt mi nie zapropnował usług w ramach NFZ. Udałam się do tej
        kliniki w jednym celu -in vitro i nie ukrywam, że wybór był spowodowany ceną i
        dogodnym dla mnie dojazdem. Dwa lata temu leczyłam się w Novum, ale dojazdy
        były zbyt męczące (2 inseminacje). Co do profesjonalizmu to też mnie w Novum
        nie powalili na nogi. Dr Sowińska swój wywiad zaczęła od pytania kiedy
        wzięliśmy ślub(!), co przy leczeniu bezpłodności jest chyba sczczytem
        nielogiczności. Co do Salve to posty tej eeew zwaną wazlce (lub podobnie) też
        mnie przeraziły. Pozdrawiam
        • akinom74 Re: Akinom... 23.02.06, 22:11
          To samo czuję co ty, jednak wydaje mi się, że nie możemy osądzać, że lekarz
          przy wizytach nas nie pamięta, przecież ma wiele pacjentek a ty byłaś u niego
          przed histeroskopią tylko 2 razy, a ja jeden raz, więc wydaje mi się że ma
          prawo nie pamiętać. Ja wybrałam Salve , choć namawiano mnie na Gametę przy
          CZMP, ale zam osobę która jest Gametą zawiedziona, nie jestem zbyt bogata żeby
          jeździć do innej miejscowości, muszę wierzyć że się uda w Salve. Ja tez za
          wszystko place poza pierwsza wizyta ktora byla w ramach NFZ i histeroskopii tez
          w ramach NFZ ale wczesniej mnie lekarz zapytal skad jestem. Tez juz nie wiem co
          o wszystkim sadzic. O kazdej klinice mozna powiedziec cos zlego.
        • akinom74 Re: Akinom... 23.02.06, 22:18
          Wiesz 1050b, myślę, że jak komuś się nie udało w Salve a udało gdzieś indziej
          to będzie Salve, krytykował. A jak komuś sie nie uda np. w Białymstoku a uda w
          Salve to będzie wychwalał. Co osoba to opinia.Muszę wierzyć że się uda, mi dr
          S. zaproponował przed in vitro jedna inseminację uznając że in vitro jest
          drogie i po co mam marnować pieniądze, a nuż inseminacja sie u nich powiedzie
          bo maja np. inny sprzęt i nie wydam tyle kasy (jestem już po 3IUI ale w innej
          klinice). Powiedział że jak jedna u niego się nie uda to wtedy już nie będzie
          mnie namawiał na więcej tylko przystąpimy do IVF. Wydaje mi się, że mówił
          uczciwie, więc pokładam w nim nadzieję.
          • 1050b Re: Akinom... 23.02.06, 23:04
            już się trochę uspokoiłam i też wierzę, że będzie dobrze
            • rafulka Re: Akinom... 24.02.06, 07:57
              To tak jak ja. Sądzę przede wszystkim, że trzeba zaufać doktorowi i tyle.
              Akurat na długość wizyty i jakość rozmowy nie narzekam - byliśmy
              usatysfakcjonowani w pełni. Przyjechałam do niego z nOvum (o czym powiedziałam,
              bo część badań stamtąd przywiozłam)z diagnozą o in vitro po jednej nieudanej
              inseminacji ("możemy zrobić i 13, ale po co tracić kasę", usłyszałam od niezbyt
              rozmownego i niezbyt zadowolonego doktora, jak przyszła @ i zadzwoniłam na
              dyżur tel., z tym, że miał pacjentkę w gabinecie!!!). Dr S. wyniki dokładnie
              analizował i jego ocena była diametralnie inna niż w nOvum. Zlecił
              histeroskopię i uważam, że to było oki, bo podejrzewał, że jest polip (i był).
              Teraz czekam na @ i stymulację do IVI (zaproponował dwie, nie wyklucza in
              vitro).
              Ja też uważam, że jest tak jak pisałyście: jeśli doktor pomoże zajść w ciążę,
              to będzie najlepszym na świecie i będziemy go bronić niczym lwice, jeśli nie -
              będziemy szukać czegoś innego.
              Nie sądzę jednak, że dobrą metodą jest obrzucanie błotem poprzednika. Dr
              Wojewódzki z nOvum, u którego rozpoczęliśmy leczenie "zaciążył" moją dobrą
              znajomą i to ona mi jego poleciła. Z różnych względów zdecydowaliśmy się na
              zmianę, ale to nie oznacza, że kiedykolwiek powiem o dr W. "świr", "konował"
              tudzież podobne. Oddzielmy nasze subiektywne oceny danych osób od ich
              kwalifikacji. Bo na pewno chcą nam pomóc... z różnych względów sami są
              zainteresowani sukcesem...
              Akimonku nie wiem dlaczego nie spałaś. Mnie uśpili, tak jak trzy pacjentki w
              starszym wieku po mnie (ale też wszystkie coś tam miałyśmy). Dla pocieszenia
              przeczytaj sobie wypowiedź dziewczyny na kliniki-niepłodność o Salvie...
              • akinom74 Re: Akinom... 24.02.06, 09:59
                Masz rację że nie należy obrzucać poprzednich lekarzy obelgami. Ja wcześniej
                chodziłam do innego lekarza - rki, którą poleciła mo moja znajoma - u niej
                zaciążyła, z tym, że na pierwszej wizycie uczciwie mi powiedziała, że nie jest
                specjalistką od niepładności, ale może mnie poprowadzić przez kilka
                inseminacji, jak się nie udadzą to ona wtedy radzi mi iść do specjalisty i tak
                też się stało. Uważam ja za dobrego lekarza i bardzo szanuję, choć mam żal że
                nie powiedziała mi o darmowych inseminacjach w CZMP, a tam ona pracuje. NFZ
                mnie o tym poinformowałł bo wysłałam do NFZ meila z zapytaniem gdzie w Łodzi
                można zrobić darmową inseminację. Żal mi tego że w tej kwestii nie podeszła
                uczciwie tylko musiałam płacić. No cóż tak czasami bywa. Każdy che zarobić.
Pełna wersja