Dodaj do ulubionych

Stymulacja gonalem i brak objawów

09.04.06, 17:12
nic. kompletnie nic nie czuje. No może raz mnie cos zakuło. Wziełam już 4
zastrzyki. Czy to możliwe że gonal działa a ja nic nie czuje żeby jajniki
zaczeły pracować? 1,5 roku temu brałam Clo i coś czułam a teraz nic. Jutro
ostatni zastrzyk i pierwsze USG wiec pewnie bedzie coś wiadomo. Boje sie że
nie będę reagować i nic nie wyjdzie z tego. Przy clo w pierwszym cyklu w 13
dc największy pecherzyk miał 13x5 mm i 9x9. Marnie ale czułam że jajniki
pracują. W drugim cyklu z clo tez czułam jajniki i pecherzyk w 14 dc miał
23mm i do tego miał wzgórek jajonośny (czy jakos tak). Niestety gin twierdził
ze nie ma co dawac nic na pekniecie no i niestety sam niepękeł. Myslałam ze
gonadotropiny są mocniesze niz clo a tu nic nie czuje. Pewnei bedzie klapa
buuuuuuuuuuu. Jak nie uda sie z gonadoytropina to co mi pozostaje?
Laparoskopia? Albo juz tylko IVI?
Obserwuj wątek
    • justysia111 Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 09.04.06, 17:21
      poczujesz jak bedą duże, za pare dni.pozdrawiam
      • honeybeam Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 09.04.06, 17:42
        A ile jednostek bierzesz? Bo jeśli wzięlaś 4x75 jednostek to nic dziwnego, że
        jeszcze nic nie czujesz. A niby co masz czuć po czterech dniach? Zdziwiłabym
        się gdyby gonal nie zadziałał...
        • mila_do_nieba Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 09.04.06, 18:05
          tak biore 75IU/j.m. Dlaczego gonal miałby nie zadziałać? Clo brałam 1 tab.
          dziennie, wiec tez najmniejszą dawkę i jednak coś sie działo. Czego moge sie
          spodziewać jutro na USG? Raczej moze nic nie być, tak? A jak jaest szansa że
          gonal jeszcze zadziała? Biore od 5-9 dc, jutro 9 ...
          • honeybeam Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 09.04.06, 18:21
            No mówie, że zdziwiłabym się gdyby NIE zadziałał, więc na pewno wszystko będzie
            ok. Nie panikuj smile. Poprostu po tak malutkiej dawce po czterech dniach nie masz
            jeszcze czego czuć. A jesteś stymulowana do IUI czy do naturalsa?
            • mila_do_nieba Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 09.04.06, 18:31
              No ja właśnie zrozumiałam, że zdziwiłabyś się żeby taka dawka zadziałała smile
              Jakoś za szybko przczytałam. Do IUI.Do natruralnego musiałabym jeszcze PCT test
              zrobić, a czasu nie ma bo może raz tu raz tam i nie chcemy ryzykować, że się
              nie wstrzelimy. A biorąc pod uwage koszty tej stymulacji to chce zrobić
              wszystko żeby sie udało.
              • honeybeam Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 09.04.06, 19:15
                Życzę powodzenia. I zapewniam Cię, że po gonalu jajeczka rosną jak na
                drożdżach smile. A skoro reagowałaś na CLO (może trochę słabo, ale jednak) to na
                gonal zareagujesz na pewno. Szkoda, że wtedy nie podano Ci nic na peknięcie
                pęcherzyka.
                • mila_do_nieba Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 09.04.06, 19:28
                  Dzięki za wsparcie smile Mam PCO i bardzo licze na ten gonal i na kwiecień; ja
                  też zostałam poczęta w kwietniu. Też byłam rozczarowana tym, że wtedy nie
                  podano mi pregnylu, dlatego też zmieniłam lekarza. Dałam sobie na luz 1,5 roku
                  i teraz od 1 lutego wystartowaliśmy od nowa smile Tylko teraz z innym lekarzem,
                  zanim zaczeliśmy stymulacje, mam zbadaną drożność, hormony i mąż też
                  przebadany. W między czasie jeszcze leczyłam bakterię i to pierwszy
                  cykl "prawdziwych" starań. Próbuje jakoś nie nastwiać sie szczególnie, bo w
                  sumie żadko udaje sie za pierwszym razem, ale taka już chyba natura ludzka -
                  ciągle mieć nadzieje. Choćby podświadomie ...
                  • honeybeam Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 09.04.06, 19:37
                    Powiem Ci że to nawet lepiej że nic nie czujesz, bo gdybyś mocno czuła po
                    czterech dniach to oznaczałoby, że komórek najprawdopodobniej jest dużo i IUI
                    nie mogłoby się odbyć. Bądź dobrej myśli i rzeczywiście lepiej się nie nastwiać
                    specjalnie, choć wiem, że jest to prawie niewykonalne wink. Bo nawet jak się nie
                    nastawiamy to i tak w serduchu zakłuje jak przyjdzie @. Ale nie przesądzajmy
                    nic z góry. Uszy do góry. A gdzie się leczysz i u kogo?
                    • mila_do_nieba Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 09.04.06, 20:11
                      Lecze sie w klinice niepłodności dr J.Janeczko w Krakowie. Jak myślisz co jutro
                      moze byc na USG? Czy np jak nie bedzie jutro za bardzo żadnego pęcheryzka to
                      czy moze z tego nic nie wyjsc?
                      • honeybeam Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 09.04.06, 20:54
                        mila_do_nieba napisała:

                        > Lecze sie w klinice niepłodności dr J.Janeczko w Krakowie. Jak myślisz co
                        jutro
                        >
                        > moze byc na USG? Czy np jak nie bedzie jutro za bardzo żadnego pęcheryzka to
                        > czy moze z tego nic nie wyjsc?


                        Nie wiem słonko co wyjdzie na USG ale jednego jestem prawie pewna, nie ma
                        takiej opcji, aby nie było żadnego pęcherzyka. Mogą być jeszcze niezbyt wielkie
                        bo to w końcu 9 dc ale na pewno będą smile. Napisz jutro co i jak smile. Pozdrówka
                        • pszczolkaa Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 10.04.06, 07:06
                          a coz to za wyrazenia???"SLONKO" widac niektore z Was t nie maja na kogo uczuc
                          przelac i wylewaja je tutaj. Ach...brak slow
                          • 56at Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 10.04.06, 07:09
                            pszczoła lewym kopytem wstałas czy co?
                          • 56at Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 10.04.06, 07:19
                            a w sprawie niespełnionej miłości odsyłam Cie do Twoich watków na forum "kobieta".
                            I nie czepiaj sie ludzi.
                            • kitek29 Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 10.04.06, 07:50
                              ja nic nie czulam na gonalu a pecherzyki byly piekne..
                              tez sie martwilam..

                              nie martw sie bedzie ok..

                              k.
                              • dagps Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 10.04.06, 10:00
                                pisz mila jak sie masz i co i jk sie zmienia. jestem twoim kibicemsmile
                                • mila_do_nieba Już jestem po :-))) 10.04.06, 18:17
                                  USG. Dziś 9 dc i dr obejrzawszy sobie moje jajniki stwierdził, że 4 gonale
                                  wystarczą absolutnie. Powiedział ze wyhodowałam piękne pęcherzyki w lewym jest
                                  jeden dominujący ma 15 mm, i taki ładny okrąglutki był, sama widziałam smile))
                                  Miałam zreszta porównanie do moich pcowatych pecherzyków, te to były giganty.
                                  Na prawym jest znowu taki co ma 10mm. W środe kolejne USG i gin stwierdził ze
                                  już podamy coś na pęknięcie, ale ni epregnyl tylko jakiś ovetrli. Podobno w
                                  moim przypadku będzie lepszy, niestety taki ruch w klinice że nie zdążyłam już
                                  sie zapytać dlaczego. Do tego już sluz sie pojawił. Niestety endo cieniutkie.
                                  tylko 6 mm (wg mnie bo gin stwierdził ze na ten moment jest w sumie OK).
                                  Ale oczywiście moja radość nie trwała długo, bo juz pojawiły sie nad moją głową
                                  czarne chmury; a jak teraz nie peknie ten pecherzyk? a jezeli w srode okaze sie
                                  ze za duzo urosło tych pecherzyków??? i wtedy szlaban - cykl stracony!! Do tego
                                  jeszcze teraz piszac przypomniałam sobie o tym cienkim endo. Chyba jade po wino
                                  czerowne i bede popijać! Co sądzicie?
                                  Mąż wraca dopiero jutro. Gin stwierdził, ze IUI najprawdopodobniej w piątek.
                                  Najbardziej sie martwie czy męzowi nie wymyślą czegoś w pracy i wtedy w piątek
                                  bedzie klapa. A u niego niestety nie ma zmiłuj! A jak to jest teraz z sexem
                                  przed IUI. Jutro chyba możemy co? A po jutrze? Ale sie rozpisałam smile Piszcei
                                  co Wy na to wszystko? Jak to widzicie chłodnym okiem, bo ja dalej jestem
                                  strasznie rozaferowana!!! Dagps kibcu Ty mój, pisz co myślisz?
                                  • honeybeam Re: Już jestem po :-))) 10.04.06, 18:35
                                    Ovitrele to lek który się podaje na peknięcie żeby nie podbijać poziomu
                                    estradiolu. Tak więc lekarz wie co robi smile. O to, że Ci urosną nowe w ogóle nie
                                    myśl, a endo podrośnie jeszcze do godziny "0" smile. Przed IUI plemniczki powinne
                                    byc trzydniowe.
                                    • dagps Re: Już jestem po :-))) 10.04.06, 18:40
                                      kibic sie melduje na posterunkuwink
                                      dobrze bedzie, endo jeszcze urosnie, ja nie wiem jak to z tym winem, moze lepiej nie kombinuj? do srody troche czasu jest. dla organizmu to duzo.
                                      • mila_do_nieba Re: Już jestem po :-))) 10.04.06, 18:48
                                        no miejmy nadzieje. Dziś daje sobie na wstrzymanie z tym winkiem. Jutro jak mąż
                                        wróci to sobi strzelimy po lampeczce, myle że nie zaszkodzi. A we środe rano
                                        jade ogladac co to sie dzieje z moimi maleństwami smile Ja jestem taka
                                        niecierpliwa i tak sie wszystkim emocjonuje, że nie wiem jak ja to wszystko
                                        zniose. Tak bym chciała mieć troche spokoju mojego meża; on ma podejście co ma
                                        być to będzie a takim warjowaniem i tak nic nie zmienie. A może nie pęknąć taki
                                        pęcherzyk? I co wtedy?
                                        Dagps a co z Tobą? Jakie kierunek obrałaś? Próbowałaś już z gonadotropinami?
                                        Wiesz ja chyba pierwszy raz w zyciu widziałam u siebie śluz ovu. ten gonal to
                                        naprawde wynalazek. Nawet te zastrzyki mi sie spodobały!
                                        • dagps Re: Już jestem po :-))) 10.04.06, 18:53
                                          no ja jutro jade na badania do szpitala i zaraz po nich bede mogla isc do mego gina wywolac miesiaczke i wreszcie cos robic. zabiore wyniki i ide do niego, bo patrzac na moje wykresy widac ze naturalnie to ja se moge.
                                          nie moge zrobic najwazniejszych fsh i lh, a te ktore mam sa z tamtego roku, dlatego nie da mi na razie zadnych stymulujacych, moze tylko prl obnizy i dolozy duphaston. ewentualnie do wakacji daje sobie czas na proby w dlugasnych cyklach z obnizaniem prl i dieta na glukoze i insuline,a w sierpniu jak nie bedzie dzieci stymuluje. na razie spokojnie, moze sie uda. ten wczesniejszy wykres jest lepszy, bo raz ze byla dieta a dwa efekt odbicia po antykoncepcyjncyh. zobaczymy. ja miewam czasem sluz plodny niezaleznieod tego czy owu jest czy niesad dzis mam, ale w 53 dniu to chyba nie owu, co?
                                          • mila_do_nieba Re: Już jestem po :-))) 10.04.06, 19:12
                                            Podziwiam Twoją cierpliwość; ja to naturalnie mogłam zapomnieć bo u mnei @ ni
                                            eprzychodziła wcale, raz sobie tak czekałam pół roku i sie nie doczekałam. Ja
                                            mam znowu odwrtną sytuację po antykach to musze z 3 msce poczekac żeby jakos
                                            tak si epoukłądało. 1,5 roku temu, jeszcze u innego gina właśnie, zaraz po
                                            odstawieniu miałam stymulacje clo i totalna klapa. Dopiero w drugim cyklu coś
                                            drgnęło, ale niestety zły gin i nic nie wyszło. Ja glukoze i insuline przed i
                                            po obciążeniu mam ok, chociaz kiedyś gin nie zrobiwszy tych badan kazał mi
                                            łykac siofor ale jakos nie dało to efektów. Niby nie mam insulinopornosci, ale
                                            jakbym tak sie nie pilnowała to tyłabym sobie na pewno. Dziwne to PCO, ską to
                                            si ew ogóle przyplatało? A gdzie sie leczxysz i u kogo?
                                            • dagps Re: Już jestem po :-))) 10.04.06, 19:22
                                              no, ja tez nie mialam miesiaczek jak ostatni raz zaczynalismy starania i w zeszlym roku w maju gdzies ak czy zcerwcu zrezygnowalam i wrocilam do antykow, a teraz zdecydowalismy sie ze juz czas na spotkanie z naszymi dziecmi. teraz wlasnie mialam jedna @ samoistna, cieszylam sie z niej jak glupia bo ostatnio mialam swoja miesiaczke jak miaam 15 lat. teraz ten plan o ktorym napislaam to jest aktualny tylko jesli po obnizeniu prl wroca miesiaczki, bo widac znow cos dlugo ni ma. jak nie beda wracaly to oczywiscie ten plan o kant d...

                                              lecze sie w bialymstoku u domitrza
                                              na razie mu wierze ze warto poczekac i zajsc samodzielnie. on bardzo wierzy, to ja na razie tez. ale jak nic nie zrobi a ja nie bede miala miesiaczek to od niego uciekne.
                                              • mila_do_nieba Re: Już jestem po :-))) 10.04.06, 20:07
                                                Daps, życze Ci powodzenia w takim razie. Kurcze Białystok to ikona w leczeniu
                                                niepłodności. Pozazdrościć!!! Ja z jestem z drugiego końca kraju, wiec o
                                                Białymstoku niestety mogę pomarzyć. A czemu ten twój gin tak sie uparł na
                                                naturaln? Ile masz lat?
                                                • dagps Re: Już jestem po :-))) 10.04.06, 20:20
                                                  no wlasnie. mam 24 wiec jeszcze moze i jest czas czekac. ja sie jednak martwie bo mieisaczkuje od 11 r.z. a wiadomo jak to jest z pcos, z drugiej strony na antykoncepcyjnych bylam przez 9 lat wiec cos zostalo mi pewnie jeszcze z tych jajnikow.
                                                  on sie upiera bo uwaza ze ciaze naturalne sa silniejsze i ze warto dac sobie szanse i miec poczucie ze sie udalo bez stymulacji. do mnie srednio trafia ta filozofia. ale tak jak mowisz, to kolebka leczenia nieplodnosci, on jest z zespolu wolczynskiego, wiec jak nie on to kto? dlatego wierze ze on ma racje. choc jak teraz do niego pojde to on moze zmienic zdanie w kazdej chwili.
                                                  • mila_do_nieba Re: Już jestem po :-))) 10.04.06, 20:44
                                                    No to fakcztynie masz jeszcze czas. Ja mam 27, w sumie tez nie jest najgorzej,
                                                    ale nie chce żeby mi sie hormony rozhulały. Wiesz ja mam tendencję do wysokiego
                                                    testosteronu i jak tylko na duzej odstawiłabym antyki to zaraz czuje ze włosy
                                                    robią mi się ostrzejsze (na nogach po goleniu), do tego wąsik mi ciemniejw. Nie
                                                    chce wiedzieć co mogłoby być dalej jak bym zostawiła siebie tym hormonom.
                                                    Dlatego chce jak najszybciej sie zaciążyć. Sama zobaczysz co twoj gin ci teraz
                                                    zaproponuje. Może zmieni zdanie?
                                                    Wiesz ja sie teraz zaczęłam martwić bo czuje ucisk w podbrzuszu, coś jaby
                                                    drgnęło w jajnikach. Boje sie żeby cholery teraz za bardzo nie podrosły i żeby
                                                    nie pojawiły sie nowe, bo wtedy cykl stracony. Kurcze szkoda by było... Myslisz
                                                    ze przez dwa dni może sie tak dużo nowych pojawić?
                                    • mila_do_nieba Re: Już jestem po :-))) 10.04.06, 20:05
                                      Dzięki Honeybeam smile Teraz znowu sie martwie, bo zaczynam czuć jajniki, taki
                                      ucisk w podbrzuszu. Mam nadzieje, że sie nie rozszaleją na dobre! Co za dużo to
                                      niezdrowo. Zobaczymy we środe. A Ty na co sie leczysz? Masz dużo doświadczenia
                                      z tego co piszesz i wiedze. smileJak Twoje poczynania?
                                      • asiat99 Re: Już jestem po :-))) 10.04.06, 20:11
                                        Troszkę będzies czuła rozpieranie.w koncu tych pęcherzyków jest po stymulacji
                                        trochę więcej niż przy naturalnym cyklu.Ja przy stymulacji do programu ivf
                                        miałam pobranych 21 sztuk.A później sie okazało ze i tak jeszcze jakieś zostały.
                                        Wysiaduj kochana jajeczka,wysiaduj.I głowa do góry.
                                        Pozdrawiam.Przecież w koncu musi się nam udać.
                                      • honeybeam Re: Już jestem po :-))) 10.04.06, 21:27
                                        mila_do_nieba napisała:

                                        > Dzięki Honeybeam smile Teraz znowu sie martwie, bo zaczynam czuć jajniki, taki
                                        > ucisk w podbrzuszu. Mam nadzieje, że sie nie rozszaleją na dobre! Co za dużo
                                        to
                                        >
                                        > niezdrowo. Zobaczymy we środe. A Ty na co sie leczysz? Masz dużo
                                        doświadczenia
                                        > z tego co piszesz i wiedze. smileJak Twoje poczynania?


                                        Teraz czujesz jajniki po badaniu smile. To normalnie po USG. Wina nie polecam
                                        jednak. Myslę, że jak dr zobaczy w środę, że endo jest słabe to jeszcze może je
                                        podrasować tak więc bądź spokojna o endo, a myslę, że samo jeszcze podsrośnie.
                                        I powodzenia życzę
    • mila_do_nieba Wielki głęboki dół :-((((( 12.04.06, 11:07
      buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
      becze teraz jak to pisze
      jestem juz po kolejnym USG, 11 dc
      endo 7,6
      pęcherzyki 3, duże, w sumie na obu jajnikach ok 18 mm, i mnóstwo mniejszych
      ale wszystkie w fazie wzrostu.
      Miałam dziś dostać coś na pekniecie ale gin powiedział że raczej nici z tego
      cyklu, bo za duze ryzyko. Dopuszcza sie max 3 pecherzyki do pekniecia a ja
      najprawdopodobniej we czwartek (kolejne USG) bede miala duzo wiecej takich
      okazow. No niestety powiedział, ze obawia sie o moją stymulacje w ogóle, bo
      jeżeli przy tak małej dawce - a wziełam w końcu 4 a nie 5 gonali, jest taki
      odzew to będzie cięzko ze mną. I że najprawdopodobniej kwalifikować sie bede do
      in vitro!!! Dlaczego???? Powiedział ze na tą chwilę nic wiecej nie moze mi
      powiedziec i ze mam przyjść we czwartek. Stwierdził że pewnei w ogóle bedzie
      szlaban na sex do konca cyklu.
      Co ja mam zrobić, myśleć??? Miałam myć okna, sprzątać a tak mam to wszystko w
      d... A takie sobie zrobiłam wielkie nadzieje po ostatnim USG. Czy jest szansa
      ze te inne pecherzyki nei beda rosnac? Pewnei nie, zreszta widziałam mine gina,
      ze nie ma co sie łudzić. Ja nie wiem co myśleć o in vitro, przeraża mnie że to
      daje i tak tylko 30% szans.
      • kociaczek22 Re: Wielki głęboki dół :-((((( 12.04.06, 11:24
        A próbowałaś sie stymulować clo?
        • mila_do_nieba Re: Wielki głęboki dół :-((((( 12.04.06, 11:29
          Tak rok temu, ale znowu na clo trudno reagowałam
    • mila_do_nieba . 12.04.06, 11:13
      a tak sobie pomyślałam, ze moze jednak clo dla mnei byłoby lepsze i nie dawało
      takiego efektu? Teraz jeszcze sie boje zeby nie bylo jakiejś hiperstymulacji.
      Co mi moze grozic?
      • anaika Re: . 12.04.06, 11:29
        przykro mi, że cykl pewnie stracony, chociaż może pozostałe pęcherzyki
        zrezygnują z rośnięcia? j aw ostatnim stymulowanym cyklu miałam podany pregnyl
        przy dwóch dużych pęcherzykach i kilku mniejszych (inna sprawa, że nie pękły)
        może powinnaś być stymulowana mniejszymi dawkami - ja w tym cyklu brałam na
        początku 330 j.m Puregonu (sobie strzykawką do insuliny odmieżałam) i jak
        wychodowałam jeden pęcherzyk to zwiększyliśmy dawkę do 500 j.m. (mój gin mówi,
        że przy pco mniejsze dawki są po to aby wszystko w jajnikach nie ruszyło na
        dal..)
        co do clo, to ja mam podobne refleksje - po nim mi przynajmniej pęcherzyki
        rosły a po tym puregonie idzie im to bardzo opornie.
        już sama nie wiem co lepsze i mam mętlik w głowie od ciągłego analizowania
        ewentualnych rozwiązań
        mam nadzieję, że mi pęcherzyk podrośnie do piątku a tobie żeby już nawet o
        milimetr nie drgnęły
        • mila_do_nieba Re: . 12.04.06, 11:41
          Dziękuje za odzew wink Wiesz ja wystartowałam z najmiejsza dawka gonalu 75 i
          wzielam tylko 4 zastzryki. A dlaczego gin stwierdził że do in vitro sie
          kwalifikuje, jak myślisz? J achyba nie mam do tego wszystkiego siły. Nie wiem
          juz co robic ze soba. Nie moge sobie znalezc miejsca, czuje sie jakby ktos na
          mnie wydał wyrok. Jeszce te cholerne jajniki nie pozwalaja wcele o sobie
          zapomniec bo je czuje, raze z tą banda pecherzy które teraz zaczely wszystkie
          rosnac jakby nie mogły normalnie co miesiac po jednym! Jestem wściekła albo
          becze, mam jakąs hustawke nastrojów do tego.
          No a powiedz, jak po clo rosły ci pecherzyki to czemu bierzesz co innego? I co
          to jest ten puregon? To tak jak gonaL? 3mam kciuki zeby u Ciebei rosły
          • anaika Re: . 12.04.06, 11:56
            puregon to też gonadotropina ale nie wiem czy są porównywalne. naknmiejsza
            dawka puregonu to 50 w buteleczce ale ja brałam 2/3 tego, więc można i tak
            kombinować
            pęcherzyki po clo rośły ale nie pękały, brałam go przez jakies 7 cykli i nic
            jak zmieniłam gina to nowy stwierdził, że skoro przez tyle czasu nie zaszłam w
            ciążę to znaczy, że trzeba zmienić no i wybór padł na puregon, który mnie chyba
            z torbami póści..
            może ten gonal jest silniejszy? zapytam w piątek.
            wiesz, ja niestety już zaczynam się przyzwyczajac się do myśli in vitro bo od
            ponad roku nic nie wychodzi i z każdym cyklem jest coraz trudniej cokolwiek
            wychodować
            u ciebie chyba warto spróbować z mniejszymi dawkami, przecież to dopiero
            pierszy cylk stymulowany i kombinowac się da
            chyba za szybko gin podjął decezję o in vitro. w moim przypadku to ja namawiłąm
            mojego gina na ten zabieg a on upierał się, zeby jeszcze spróbowac naturalnie
            • mila_do_nieba Re: . 12.04.06, 12:09
              wiesz, gin nie podjał decyzji o in vitro, tylko powiedział tyle ze ciezko
              bedzie u mnie z tą stymulacja i ze NAJPRAWDOPODOBNIEJ kwalifikuje mnie to do in
              vitro. Nie wiem tylko dlaczego: czy dlatego, że łatwo u mnie wyhodować dużo
              pecherzyków przy niewielkiej dawce i przez to in vitro byłoby łatwiejsze, czy
              poprostu mam skłonnośc do hiperstymulacji i cięzko bedzie u mnei ze stymulacją
              do nazwijmy to naturalnego zapłodnienia.
              Zastanawiam sie czy jest sens przez kolejnych kilka mscy eksperymentowac z
              gonadotropinami, ktore tanie nie sa, każdy miesiac np gonalu to blisko 700 PLN,
              do tego USG pewnei z 4,5 razy to kolejne 200. Ten ovetrill czy jak mu tam
              podobno kosztuje 200pln, no i sie nazbiera. Do tego nie mam gwarncji czy coś w
              ogole peknie, bo przeciez przy PCOS to jest tez problem z grubą osłonką
              pecherzyka. Z drugiej strony IVF to 3500 pln + koszty stymulacji, w tym wyapdku
              nie wyjda tragicznie bo sie łatwo stymuluje. Rozpatruje teraz wszystko w
              kategoriach kosztów - tych finansowych, bo na dłuższą mete, miesiac w miesiac
              uzbiera sie niezla sumka, i psychicznch. Jak ja mam co miesiac przez rok przez
              poł miesiaca nakrecac sie zyc nadziejeją i potem lapac dola to blado to widze.
              Wiadomo IVF to 30% szans ale przynajmniej zawiera sie to w krotkim okresie
              czasu i jakby co to jest to jedna zalamka a nie cala seria. Nie wiem a co wy o
              tym myślicie?
              • kociaczek22 Re: . 12.04.06, 12:14
                No tak jedna załamka,ale chyba konkretna. Tracisz jednorazowo ok. 10 tys.
                złotych. Ja bym tego nie przeżyłasmile
                Na Twoim miejscu powalczyłabym jeszcze z clo. Coś jednak sie działo w Twoim
                organiźmie, błedem było, że gin nie podał np. pregnylu.
                Wiem, że ciężko (ja walczę 5 lat o dzidziusia), ale musisz być cierpliwa!
                • anaika Re: . 12.04.06, 12:23
                  ja też bym na twoim miejscu popróbowała z clo, ewentualnie z gonadotropinami
                  aby dostymulować
                  jednak zgadzam się, że leczenie drogie i nie wiadomo, czy w ogóle się uda
                  wystumolowanie mnie w ostanim cylku kosztowało mnie ok 1500 zł i pęcherzyki nie
                  raczyły popękać
                  ten cykl pewnie będzie mnie kosztował podobnie, chyba się nie opłaca to
                  zupełnie.
                  mój stary gin uważa, że to już czas na in vito bo więcej się zrobić nie da a
                  gonadtropiny w moim wypadku to niezbyt sensowny wydatek.
                  poszłam do kliniki leczenia miepłodności a tu mnie przekonali, żeby spróbowac
                  jeszcze z tym puregonem
                  jeszcze 2, 3 takie cykle i będę miała in vitro
                  • mila_do_nieba Anaika, 12.04.06, 12:42
                    ja tez jestem w klinice leczenia niepłodnosci. Ponad rok temu prowadził mnie
                    mój domowy gin, któremu ofałam, bo wykrył u mni PCOS i to własnie on nie dał mi
                    nic na pęknięcie przy clo, a nóż samo pęknie. Potem ponieważ było troche
                    problemów z praca i kasą to wstrzymaliśmy starania. Teraz od nowego roku
                    ruszylismy od nowa i juz w klinice. Bije sie teraz z myślami. Pewnei bede
                    jeszcze próbować, sądze ze gin cos mi jeszcze zaproponuje przed in vitro.
                    • anaika Re: Anaika, 12.04.06, 12:50
                      tak to już jest z tymi domowymi lekarzami
                      mój był kompetentny, w miarę skuteczny ale zachowawczy - tez mi nic nie dawał
                      na pęknięcie - a miałam takie ładne pęcherzyki - czekał, aż natura zadziała..
                      a teraz coś misię zablokowało, może jajniki już mają dosyć
                      jak ten cykl się nie uda ( a przy moim pechu pewnie nie) to robię przerwę i
                      szykuję sie do invitro. pozostaje jeszcze kwestia gdzie.
                      wszystkie etapy leczenia już przeszłam... musi się wreszcie udać
    • mila_do_nieba Prosze... 12.04.06, 11:21
      napiszcie tak mi źle strasznie, nie wiem co zrobic ze sobą. Wzielam urlop
      specjalnie a teraz siedze sama w domu i chce mi sie wyc!
      • kociaczek22 Re: Prosze... 12.04.06, 11:37
        Z tego co wyczytałam to z clo była szansa, jesli gin podałby cos na peknięcie.
        • mila_do_nieba Re: Prosze... 12.04.06, 11:50
          Zasugeruje to ginowi we czwartek. Z tym ze gonadotropiny są podobno lepsze.
          Podobno przy clo i tak nawet jak dochodiz do ovu są mniejsze szanse na
          zaplodnienie czy ewentualne zagnieżdzenie. W przyapdku pCO oczywiscei. Podobno
          klomifen w clo nie dziala na wyrównanie FSH i LH do 1. I niby pecherzyki rosną
          ale jakosciowo sa do bani. Gdzies cos takiego czytalam. Szczerze mowiac
          chcialabym oswoic sie z mysla o in vitro ale jeszcze nie potrafie. Nie mam sily
          na ten caly kamuflarz w pracy. Ciagle wolne, ciagle urywanie sie z na kilka
          godzin i pedzenie przez miasto na zbity pysk. A do tego firma w
          restrukturyzacji, nowy szef. Jestem załamna tym wsyzstkim.
          • kociaczek22 Re: Prosze... 12.04.06, 12:01
            Wiesz
            Ja tez mam pco i ten cykl jest na clo. Do tego sterta innych hormonów.
            Przykro mi. Nie odzywałam sie, ale śledziłam Twój wątek.
            Ja z tym clo wiąże dużą nadzieję, ale może faktycznie lepiej będzie troszke się
            wyluzować.
            Ale prawda jest taka, że jednak niektórym dziewczynom udaję sie z clo.
            Więc spróbuj jeszcze.
            • anaika Re: Prosze... 12.04.06, 12:04
              mi się z clo udało, co prawda było to zaraz po laparo ale zadziałało
              niestety ten sam zestaw powtórzony pół roku temu doprowadził tylko do torbieli
              • mila_do_nieba Re: Prosze... 12.04.06, 12:23
                Pogadam z ginem o clo. Nie wiem tylko dlaczego, ale jak zapadla decyzja o
                stymulacji to z jakiś tam przyczyn nie chciał clo, nie wiem o co mu chodziło.
                Ja nie wnikałam dalczego. Cieszyalam sie na te gonal bo czytalam ze niezle
                efekty przynosi. A tu niepsodzianka.
                • kociaczek22 Re: Prosze... 12.04.06, 12:25
                  Mnie lekarz powiedział, że przede mną długa droga.
                  Chyba to mi pomaga.
                  • anaika Re: Prosze... 12.04.06, 12:36
                    to dobrze, że tak spokojnie podchodzisz do leczenia
                    łatwiej się to wszystko znosi
                    tyle, że mi nie zostało już tak dużo czasu na cierpliwe czekania
                    • kociaczek22 Re: Prosze... 12.04.06, 12:39
                      Ja chyba jestem zmęczona. Ostatnie wizyty u gina kończyły się płaczem. Własnie
                      wtedy dowiedziałam się o przyczynach mojej niepłodności.
                      5 lat bezskutecznej walki robi swoje.
                      • anaika Re: Prosze... 12.04.06, 12:45
                        dowiedziałaś się co nie tak po tak długim czasie???
                        podziwiam twoją cierpliwość
                        --
                        • kociaczek22 Re: Prosze... 12.04.06, 12:51
                          U poprzedniego lekarza, jak sie okazało, wszystko szło w dobrym kierunku, jesli
                          chodzi o moją aktualna diagnozę.
                          Długie odstępy miezy wizytami, clo bez monitoringu, bezowocne podejście do
                          laparoskopii. Z tym, że nigdy moje pco nie zostało nazwane po imieniu.
                          Oczywiście na samym początku rok starań bez lekarzy, późnie państwowy gin.
                          I tak zleciało.
                          A teraz jest Novumsmile
                          • kociaczek22 Re: Prosze... 12.04.06, 12:53
                            Do tego dochodził brak pieniędzy na leczenie, a ponadto walczyłam samasad
                            A smam nie mogłam wiele zdziałać.
                      • mila_do_nieba Re: Prosze... 12.04.06, 12:53
                        Ja od lat wiem ze mam PCOS i praktycznei od razu wiedzialam ze nie mam co
                        liczyć na jakeiś cudowne poczęcie. Nie che czekac na efekty przez 5 lat. Chce
                        zminimalizowac koszty - i te finansowe i te psychiczne.
                        • kociaczek22 Re: Prosze... 12.04.06, 12:55
                          No mam nadzieje, że ja od momentu kiedy sie o tym dowiedziałam tez nie będe
                          czekać na maleństwo 5 lat.
                          • mila_do_nieba Re: Prosze... 12.04.06, 13:16
                            No ja wiem o PCOS od jakis 7 lat. Teraz mam 27. Pierwsze podejscei ze
                            staraniami miałam ponad rok temo; to była przygoda z clo. Potem znowu antyki z
                            przerwami i oczywiscie gdzies po cichu oczekiwanie na cud. No i nic. Od
                            stycznia zaczelismy od razu z lekarzem, mam nadzieje z prawdziwego zdarzenia.
                            Teraz zaczynam żałować, że zaczelismy te starania. Wcześneij jakoś można było
                            życ, były inne cele i nne prioryetety. Teraz czuje pustke, bo juz nie da sie
                            żyć jak dawniej. Nie myślec,mieć podejscie na luzie, co bedzie to bedzie.
                            Myslalam ze uda mi sie wytrwac w takim nastawieniu. Nie potrafie. Jak staram
                            sie nabrać dystansu i popatrzec na to z boku, to dochodze do wniosku ze w sumie
                            nic takeigo sie jeszcze nie stalo, pierwsza stymulacja, nie wyszlo - bedzie
                            kolejna,albo cos innego. Ale czuje sie zdruzgotana. Do tego jest mi zimno
                            strasznie, trzese sie i co chwile wybucham paczem. Wiem, ze nie powinnam. Że
                            przeciez mozna z tym zyc, ze sa wieksze tragedie. Żadne racjonalne argumenty do
                            mnie nie trafiaja, bo nie moge nad soba zapanowac. Chce byc dzielna i silna,
                            nie plakac i nie potrafie. Nie wiem czy bede umiala sie z tym zmierzyc. Znowu
                            chcialabym uciec i zostawic decyzje o staraniach na późniejej. Moze wróce do
                            tego znowu za rok? Tak jak zrobilam to rok temu? To tez byla wtedy ucieczka...
                            • kociaczek22 Re: Prosze... 12.04.06, 13:24
                              Dokładnie Cie rozumiem. Ja też dałam sobie spokój z leczeniem na rok.
                              Z tym że ja mam 31 lat i troszke czas ucieka, więc nie moge sobie juz pozwolic
                              na kolejny rok.
                              Jesli chodzi o Twoja 1 stymulację to bardzo dobrze sama sobie to wszystko
                              tłumaczysz. Będą kolejne i w końcu sie uda.
                              Pamietaj, że kiedyś będziesz mamą i nie możesz się tak "niszczyć" psychicznie.
                              Nerwy powodują to, że skacze poziom prolaktyny i to też utrudnia jajeczkowanie.
                              Im bardziej się stresujesz tym wszystkim, tym gorzej dla Twojego organizmu.
                              Każda z nas chciałaby natychmiast mieć dzidziusia, a te z pco to najlepiej w 1
                              cyklu stymulowanymsmile Niestety to nie jest takie proste.
                              Ja mysle że nikt nie jest w stanie Ci tego wytłumaczyć, sama musisz sobie to
                              wszystko jakoś tłumaczyć.
                              Jestesmy kobietami, musimy byc silnesmile
                              Uśmiechnij się dla mniesmile
                              • mila_do_nieba Re: Prosze... 12.04.06, 13:32
                                Dziękismile)) Uśmiecham sie przez łzy. Wiem że bedzie lepiej bo musi być. Wiem,
                                że choćby dla tego uczucia które miałam w poniedziałek na USG kiedy dowiedziaam
                                sie ze pecherzyki rosna pieknie ize moze IUI bedzei w piatek, warto. Bylam tak
                                aszcxzęsliwa. To śmieszne ale już liczyłam kiedy bede mogła zrobic bete i w
                                których miesiącach bedzie juz widac ciąże.
                                • kociaczek22 Re: Prosze... 12.04.06, 13:35
                                  Oj nie Ty jedna
                                  Ja tez zawsze liczę, w którym miesiącu urodzęsmile
                                  Załozyłam sobie że ten rok jest mój i mam zamiar walczyć łącznie z inseminacją
                                  Wybieram się na badanie drozności, a to jest dla mnie duży wyczynsmile
                                  Damy rade zobaczyszsmile
                                  I założę sie, że jeszcze nie raz Ty będziesz pocieszać mniesmile
                                  • mila_do_nieba Re: Prosze... 12.04.06, 13:47
                                    No to ja już dawno policzylamsmile Taką miałam nadzieje, bo swieta wielkiej nocy
                                    są takie symboliczne, do tego ja sie tez poczełam w kwietniu, mój mąż sie
                                    urodził w wielką niedziele... i tak sobei własnei dorobiłam ideologie. Jeszcze
                                    w poniedziałek tak sie dobrze zapowiadało. Taki był piekny dominujacy jeden
                                    pecherzyk. A tu sie zanosi ze chyba z 10 bedzie takich rozmiarow sad(( Oby to
                                    sie nie skończyło jakąś hiperstymulacja! Teraz zaczełam sie bac.Co mi moze
                                    grozic?
                                    • kociaczek22 Re: Prosze... 12.04.06, 13:53
                                      Ja miałam raz torbiele po clo. Brałam luteinę i wszystko sie wchłonęło.
                                      Ale wiesz tak sobie myslę ... a może jednak któryś z tych pęcherzyków pęknie
                                      sam, bez wspomagaczy.Może mimo wszystko warto sie starać.
                                      Nie będzie żadnej hiperstymulacji!
                                      Po co od razu takie czarne myśli!
                                      • mila_do_nieba Re: Prosze... 12.04.06, 13:57
                                        WIesz, ale gin juz dziś zasugerował że bedzie szlaban na sex. Bo to za duże
                                        ryzyko. Można podejmować próby (czy to z podeaniem na pekniecie, czy
                                        naturalnia) tylko jak jest max 3 pecherzyki. A ja 3 pecherzyki na 18mm mam juz
                                        w 11 dc i całą gromade nie wiele mnijszych. Pewnei bedą rosły jak wściekłe.
                                        Zreszta czuje że rosną. Śmieszne bo mój post zaczełam od obawy ze nic nei czuje
                                        i ze nei rosną... Czasem bywa przewrotnie
                                        • kociaczek22 Re: Prosze... 12.04.06, 14:03
                                          no własnie czasem bywa przewrotnie i najczęściej zachodzi sie w ciąże w takim
                                          cyklu, który nie daje żadnych nadzieismile
                                          Mnie sie wydaje, że Ty powinnas zostać przy clo.Może potrwało by to dłużej,
                                          może nie dałoby żadnego efektu, ale organizm stopniowo przyzwyczajałby się do
                                          stymulacji.
                                          Mnie np gin daje tylko połówke clo, bo nie chce mi zrobic krzywdy.
                                          Myśle, że bedzie mnie stymulował clo 6 miesięcy (bo tyle jest zalecane) i
                                          bardzo ostrożnie wprowadzi gonadotropiny.
    • kociaczek22 Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 12.04.06, 13:56
      Ponadto zdarzaja sie różne dziwne rzeczy.
      Sa na tym forum dziewczyny będące w ciąży, które zaszły w cyklu ponoć
      bezowulacyjnym; sa tez takie, u których stwierdzono torbiele w danym cyklu a
      pod koniec miesiaca zobaczyły dwie kreski.
      Wydaje mi się, że powinnaś próbować.
      • mila_do_nieba Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 12.04.06, 14:13
        Dzięki za pocieszenie kochana. Tylko ja nawet nie chce dopuszczac do siebie
        takich ewentualnosci bo potem podświadomie bede sie znowu łudzić i znowu bedzie
        wielkie buuum. Zreszta jak gin we czwrtek zaleci szlaban na sex to nie bede
        ryzykowac. W koncu jest jakiś powoód dla którego tak zaleci. Boje sie teraz
        bardziej zeby mi jajniki nie pękły albo zebym nie wylądowała w szpitalu.
        • kociaczek22 Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 12.04.06, 14:18
          Póki co czekamy do czwartku.
          Ja ide na usg we wtorek
          Kto wie, co sie u mnie dzieje - jajnik mnie kłuje
          W razie czego pocieszysz?
          • mila_do_nieba No jasne !!! 12.04.06, 14:26
            3mam nieustajaco kciuki! no i mam nadzieje, ze nie bede musciała cie pocieszac
            tylko gratulowac na przykład smile
            • kociaczek22 Re: No jasne !!! 12.04.06, 14:36
              Ja przyjmuję tyle leków na to jajeczkowanie, że tez boje się efektów.
              A najbardziej boje sie tego, jak te wszystkie hormony i sterydy wytrzyma moja
              wątroba i trzustaksmile
              Zaczynaja o sobie dawac znać.
              Oj najzdrowsza mama to ja nie bedęsmile
              • mila_do_nieba Re: No jasne !!! 12.04.06, 14:41
                A co jeszcze bierzesz oprócz clo? Moze mnei natchniesz i cos sama wybadam u
                gina i mu zasugeruje. Leczysz sie w Novum, tak?
                • kociaczek22 Re: No jasne !!! 12.04.06, 14:46
                  Tak lecze sie w Novum.
                  Encorton(obniża odporność org chodzi o to żeby org nie odrzucił zarodka),
                  metformax(lek dla cukrzyków, ale ponoć bardzo dobrze wpływa na jajeczkowanie),
                  bromergon (mam tez hiperprolaktynemię, która blokuje owulację), clo oczywiście.
                  Kupiłam tez sobie olej z wiesiołka bo te wszystkie hormony powoduja u mnie brak
                  sluzu.
        • mila_do_nieba Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 12.04.06, 14:22
          Czuje cały czas ucisk w dóle brzucha. Już mi wypobraznia zaczyna pracowac. Nie
          wiem, ale jakos tak spadło moije zaufanei do gina. Kurcze mógł nie ryzykowac z
          gonalem, tylko zacząć od clo... Osłabia mnie juz to wszystko. Na Warszawe i
          Novum raczej mnie nie stac. Musiałabym chyba sie zwolnic z pracy i mój mąż też.
          I musielibyśmy szukac chyba sponsorów na zaciązenie. smile
          • kociaczek22 Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 12.04.06, 14:30
            Jesli sie mieszka w W-wie to okazuje się że same wizyty nie sa takie drogie. Ja
            płace 70 zł z USG.
            U poprzedniej lekarki płaciłam 150 zł.
            ale jeżeli doszedłby dojazd to sytuacja wygląda zupełnie inaczej, że juz nie
            wspomne o monitoringu.
            • mila_do_nieba Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 12.04.06, 14:40
              No właśnie! Ja jestem z Krakowa i jak miałabym dojeżdzać to sobie nie
              wyobrażam. Probelemem jest też praca a raczej branei urlopów, szczególnie u
              męża. Teraz lecze sie w klinice i u lekarza, który na ten rejon ma chyba
              najlepsze wyniki i opinie. Za usg płace 40zl. Zawsze oczywiscei chwilke
              pogadamy wiec taka mini wizyta. Jak narazie tylko za pierwsza wizyte z USG
              zaplacilam 100pl. Gin dba by zapisywac najtansze leki (akurat gonalu nie mam tu
              na mysli smile tylko antybiotyk itp) poleca apteke w której jest najtanszy gonal
              itp. Czuje ze nei jest jakims wyłudzaczem.
              • kociaczek22 Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 12.04.06, 14:43
                Ja mam szczęście że wyladowałam w Warszawie. W ogole pochodze ze Skarżyska. W W-
                wie mieszkam od 6 lat.
                Nie wyobrażam sobie jakbym miała dojeżdżać do jakiejkolwiek kliniki tyle
                kilometrów.
                • mila_do_nieba Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 12.04.06, 14:56
                  No masz szczęscie z tą Wawą. Ja z trudem wydalam, bo klinika jest na drugim
                  koncu miasta i jest mi strasznie cięzko tam dojechac. Czasem jade w korkach
                  nawet godzine. Koszmar! Bromek tez keidyś brałam, bo miałam za wysoką prl,
                  teraz wyszła ok, wiec przynajmniej to odpadło.Metformine tez brałam, właśnie
                  porpzedni gin mi zalecił. Tylko że mi badania na insulinoporność i krzywa
                  cukrowa wyszły dobrze, wiec nie mam pcos w tym kierunku. Zreszta bralam przez 2
                  msce 2xdziennie i nie bylo efektow. Teraz gin stwierdził ze nie ma sensu mnie
                  szprycowac, bo najnowsze badania dowodza ze nie ma jakiegos wyraźnego wpływu na
                  ovu, szczegolnie w takich przyapdkach jak ja, gdzie nie ma nadwagi. Sama już
                  nie wiem. Troche sie juz uspokoiłam. Już nie rycze co chwile przynajmniej.
                  Bardzo dziękuje ci że jesteś tu ze mna smile Na moje wsparcie tez możesz liczyć,
                  jakby co to wal jak w dym smile)) Na tym forum to jestem ostatnio juz prawie
                  nałogowo.
                  • kociaczek22 Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 12.04.06, 15:03
                    W sumie chyba w niczym nie pomogłam, ale wiem, że potrzebujemy się czasem się
                    wygadac i wtedy zapomnamy o płaczu.
                    Swoja droga ciekawe, co powie Twój kibic - nasza Dagmarasmile
                    Zwalniaja mnie z pracy wiec uciekam.
                    Odezwe się z domu, do którego dotrę, jak przystało na Warszawę, za około 3
                    godzinysmile
                    Odpoczywaj ode mnie.
                    Wieczorkiem się pojawięsmile
                    • mila_do_nieba Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 12.04.06, 15:05
                      Pojaw sie poajaw! A tymczasem jeszce raz ogromne dziękju że byłaś tu ze mnąsmile
                      • mila_do_nieba Dagps gdzie jestes? 12.04.06, 15:09
                        No i ciekawa jestem koleżanki Damgmary smile Gdzieś zniknęła na dłuzej. Nie wiem
                        moze wieczorem sie rozkleje, ale zdecydowanei czuje sie lepiej. Oby mi tylko
                        jajników nie rozsadziło, ale mam nadzieje, ze gdyby istnialo jakies wieksze
                        ryzyko to gin cos by mi podał zeby je przystopowac. Boże , mam nadzieje.
                      • kociaczek22 Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 12.04.06, 15:16
                        Mam nadzieje, że już nigdy nie będziemy w takiej sytuacjismile
                        Ryczeć możemy, ale ze szczęścia!
                        • dagps kolezanka dagmara twoj kibic na posterunku!:) 12.04.06, 15:41


                          • dagps Re: kolezanka dagmara twoj kibic na posterunku!:) 12.04.06, 15:49
                            az enter wcisnelam
                            no, ja tez bede na usg w przyszlym tygodniu, jak domitrz przyjmuje we wtorek to we wotrek jak nie to w czwartek nastepny.

                            dziewczyny, bedziemy szczesliwe, ja wam to mowie.
                            mila, ja bym poprobowala z clo jeszcze, ile milaas cykli na clo? a mialas laparo? skad od razu pomysl ze in vitro? to ma byc ostatecznosc a nie pomysl jak lekarz nie wie co dalej. nie moze tak byc. tzreba szukac innych mozliwosci. masz racje ze zalamka jedna, ale i kociak ma racje ze za to spora. decyzja twoja i lekarza, ale niech bedzie rozwazona czy na pewno juz czas?

                            powiem jeszcze jak bylo starsznie - wzieli mi kilkanascie probowek krwi, wyniki po swietach i jeszcze klamra metaboliczna. siedzialam na poczekalni z kilkoma kobietami z pieknymi brzuszkami w 6 miesiacu i staralam sie nie plakac. jak sie zaczely wypytywac czemu mam tak duzo krwi pobierane i w ktorym jestem tygodniu to walnelam prosto z mostu ze mam do badan hormony, bo nie jestem w ciazy i bog jeden wie albo i nie kiedy bede. mam nadzieje ze nie uprzykrzylam nikomu ciazy, ale przynajmniej nie siedzialam tam ze sztucznym usmiechem, tylko normalnie moglam pogadac z kobietami, z brzuchami czy bez.
                          • mila_do_nieba Ciesze sie że jesteś :-) 12.04.06, 15:51
                            widzisz co sie porobiło? Najmniej mozliwy scenariusz (wg mnie oczywiście) sie
                            sprawdził. Biorąc pod uwagę tytuł mojego postu, zastanawiam sie czy nie zaczac
                            nowego. Wiesz, z jednej strony chciałabym sobie zobić nadzieje, że może te inne
                            pecherzyki juz rosnac nie bedą, ale chyba nie powinnam, co? Jak myślisz czego
                            sie ciekawego dowiem we czwartek? Żeby mnie tylko znowu coś nie powaliło.
                            A co u ciebie? Już po badaniach w szpitalu? Zrobiłaś co trzeba?
                            • dagps Re: Ciesze sie że jesteś :-) 12.04.06, 15:54
                              no zrobilam
                              nie wiem co moze byc u ciebie dlaej - choc chcialabym wiedziec i powiedziec ci do razu.
                              nadzieja zawsze jest, czy tego chcesz czy nie.
                              • mila_do_nieba Re: Ciesze sie że jesteś :-) 12.04.06, 16:05
                                no i wiesz, ta nadzieja mnie poprostu rozwala. Nie chce mieć nadziei bo
                                rozczarowanie tak bardzo boli... Dzisiaj czułam sie jakbym dostała histerii
                                jakiejś. Na szczęcie juz jest mi lepiej. Troche. Chyba za dużą sobie zrobiłam
                                nadzieje na ostatnim USG. Tak sie podkręciłam tym śluzem i pecherzykiem że już
                                prawei od tego byłam w ciąży! A wiesz jakie ryzyko niesie staranie przy takiej
                                ilości pecherzykow? Ze wszystki sie zaplodnią? No ale przeciez przy IVF też sie
                                umieszcza w macicy wiecej niz 1 zarodek. Co ty o tym myslisz?
                            • mila_do_nieba Re: Ciesze sie że jesteś :-) 12.04.06, 15:58
                              a no juz poczytałam sobie smile No to dzielna byłaś!!! Dobrze że tak z grubej
                              rury wywaliaś co trzeba. Ja sie właśnie przymierzam żeby sie koledze z pracy
                              wygadać, bo ciągle sie zwalniam biorę urlop w najmniej oczekiwanym momencie i
                              czuje juz powoli pretensje. Ale jakos najbardziej przeraza mnie współczucie i
                              litość, nie chce tego.
                              Co do mojego dalszego działania, to wiesz z tym in vitro to na pewno jeszcze
                              poczekam. I tak załadałam że przed ewent. IVF zrobie laparo bo a nóż widelec. A
                              co do lekarza, on mi w sumie nic nie sugerował, praktycznie w drzwiach
                              powiedział mi że kwalifikuje mnie taka reakcja na stymulacje do in vitro ale
                              może to dlatego że tyle mam pęcherzyków. Jakoś ten kontekst mi tu bardziej
                              pasuje. Bo jezeli faktycznie myslał, że u mnie czas na in vitro to raczej
                              zmienie lekarza! Mimo wszystko to było dopiero 2 usg i 11 dc!
                              • dagps Re: Ciesze sie że jesteś :-) 12.04.06, 16:11
                                no wlasnie, u spa w 11 dniu bylo srednio, a teraz jest w ciazy. z cyklu niby bez owulacji. u ciebie zuplenie inna sytuacja, ale kto wie, jak "pan bog plemniki nosi" i pecherzyki rozwija.
                                ie wiem jak to jest z tymi dojrzalymi pecherzykami i ryzykiem - nie doszlam do tego etapu jeszcze, wiec nie bardzo moge pomoc.

                                a z tymi babkami w szpitalu to tez najpierw strasznie nie chcialam litosci i ciezko mi z tym bylo, ale chyba lzej niz z udawaniem ze ja tak tylko przyszlam na badania i nie mam dzieci, po prostu. z ciekawosci oddaje na odzdziale dla ciezarnych w cholere krwi.

                                pewnie ze zmien jak bedzie nalegal na in vitro nie probojac innych mozliwosci. albo niech to chociaz logicznie jakos wyjasni, silne bedzie musial miec argumenty zeby mu forum nasze nie obalilosmile
                                • mila_do_nieba Re: Ciesze sie że jesteś :-) 12.04.06, 16:24
                                  W sumie sie dziwie tej sugestii o in vitro bo z tego co czytałam na różnych
                                  forach to ten lekarz nigdy do niczego nie zacheca - raczej proponuje i wspolnie
                                  z pacjętką ustala co dalej. Mi chciał np zrobic jeszcze ten PCtest ale ja
                                  wkocnu zasugerowałam ze moze lepsza od razu IUI (wpsomniałam że mąż wyjeżdzą
                                  czesto i trudno sie wstrzelic). Zastanawiał si ena clo lasnie przed tym pct
                                  tescie, tylko stwierdził ze jak wezme clo to są problemy ze sluzem i test moze
                                  wyjsc źle. A juz mam metlik w glowie. We czwrtek mam usg o 9.15. Pewnie to
                                  bedzie ostatni eusg w tym cyklu. Zapisze mi pewnei antyki na wchłonięcie od 16-
                                  25 dc. I pewnei bede sie miała zgłosic pod koniec albo na poczatku przyszlego
                                  cyklu. Zobaczymy co mi zaproponuje. Jezeli dalej bedzie chrzanil o iv to sie
                                  chyba załamie, bo na prawde tu nie ma innego lekarza, ani kliniki gdzie
                                  mogłabym uderzyc.
                                  • dagps Re: Ciesze sie że jesteś :-) 12.04.06, 16:37
                                    a do kogo ty chodzisz? jak on sie zwie?

                                    a ja wlasnie dzwonilam ze moj 55 dniowy cykl jeszcze potrwa, bo moj lekarz podejmie decyzje co do mojego leczenia - czy w ogole jakies po klamrze metaboliczej, a ta dopiero po swietach. wiec czekam dalej, bo moze treba bedziemetformine. insulina i glukoza na to wskazuaja, ale lekarz mowi ze da mi tylko jelsli klamra wykarze taka potzrebe. wtedy moze byc zakaz staran a to mnie rozwali.

                                    czemu my tak czarno widzimy?
                                    • mila_do_nieba Re: Ciesze sie że jesteś :-) 12.04.06, 16:45
                                      Ja sie lecze u dr J Janeczko. Zresztą sama sie do niego skierowałam po
                                      głebokiej analizie wszelkich furow dyskusyjnych smile
                                      Czy dobrze nie wiem juz sama...
                                      A co to ta klamra metaboliczna? A dlaczego zakaz starań?
                                      • dagps Re: Ciesze sie że jesteś :-) 12.04.06, 16:57
                                        moj gin woli nie dawac metforminy w czasie staran, moze byc tak ze da met ale razem z antyandrogenami antykoncepcyjnymisad bede go odwodzila od tego pomyslu, pokaze przez kilka cykli ze dam rade wysilkiem i dieta. klamra met daje pelniejszy obraz niz badanie krzywej cukrowej i insulinowej - podlaczaja cie do kroplowek z glukoza i insulina do obu rak i przez dwie godziny co kilka minut pobieraja krew zeby zobaczyc czy jestes oporna na insuline, czy nie. bo cukier sie wchlania dwa razy - raz do krwi z jelit - i to w insulinoopornosci idzie gladko, jak u wszystkich, a potem z kwrwi do tkanek - i tu juz sie zaczynaja schody.
                                        ale sa tez pacjentki mojego dra ktore staraly sie na metforminie. no ale ona moze byc teratogenna. wiec jesli nie ma bezposredniego wskazania do niej to niektorzy lekarze uwazaja ze lek dla cukrzykow dla cukrzykow, a nie dla pcos.
                                        • honeybeam Re: Ciesze sie że jesteś :-) 12.04.06, 19:00
                                          A to się narobiło sad. A może odrazu lepiej je wystymulować do IVF??? Czasem
                                          ponoć proponują jak pojawi się zbyt dużo pęcherzyków żeby przeprowadzać IUI.
                                          Hmmmm przewalone.
                                          • mila_do_nieba Re: Ciesze sie że jesteś :-) 12.04.06, 19:14
                                            No to chyba mój gin to miał na myśli ale ja nie jestem jeszcze na etapie żeby
                                            podchodzić do IV. Nie rozumiem tylko dlaczego w takim razie nie można byo tych
                                            gonali np przez 2 albo 3 dni brac. ALbo jeden? Jutro mam kolejne USG. Nie mam
                                            co sie już łudzić prawda?
                                            • kociaczek22 Re: Ciesze sie że jesteś :-) 12.04.06, 19:20
                                              Zaraz Cię skrzyczę
                                              Co to znaczy nie mam szans?
                                              Może reszta przestała rosnąć,a jeden z trzech sobie pęknie!
                                              W najgorszym wypadku stymulacja będzie delikatniejsza i ten rok jest nasz!
                                              No i Dagmarysmile
                                              • mila_do_nieba Re: Ciesze sie że jesteś :-) 12.04.06, 19:23
                                                To głupie bo z jednej strony chce miec nadzieje, a z drugiej wiem ze to bez
                                                sensu i ze ten cykl jest juz stracony. Wiesz jutro pewnie dostane szlaban na
                                                przytulanko wiec nie bedzie co liczyc na cud. Chyba ze na niepokalane... Raczej
                                                jak juz tyle urosło to pewnei beda rosly dalej tak jak inne, bo niby czemu
                                                mialayby nie rosnąc?
                                                • honeybeam Re: Ciesze sie że jesteś :-) 12.04.06, 19:31
                                                  mila_do_nieba napisała:

                                                  > To głupie bo z jednej strony chce miec nadzieje, a z drugiej wiem ze to bez
                                                  > sensu i ze ten cykl jest juz stracony. Wiesz jutro pewnie dostane szlaban na
                                                  > przytulanko wiec nie bedzie co liczyc na cud. Chyba ze na niepokalane...
                                                  Raczej
                                                  >
                                                  > jak juz tyle urosło to pewnei beda rosly dalej tak jak inne, bo niby czemu
                                                  > mialayby nie rosnąc?


                                                  Teraz nic nie wymyślimy. Może być tak jak mówi Kociaczek, te duże moga pęknąć.
                                                  A z pozostałych może coś się ulęgnie sensownego. Jutro się pewno okaże. Jak
                                                  masz możliwości finansowe ja bym tej stymulacji chyba nie marnowała i jesli
                                                  byłaby taka możliwość, to podeszłabym do IVF. Już przecież kosztowało Cię to
                                                  sporo kasy i pójdzie na nic prawdopodobnie.
                                                  • mila_do_nieba Re: Ciesze sie że jesteś :-) 12.04.06, 21:32
                                                    Kasa by sie pewnie znalazła, ale tak nagle ni stąd nizowąd do IVI? Bez badań
                                                    bez niczego, nie wiem czy to dobry pomysł. A powiedz, taka stymulacja jak
                                                    teraz, taka nadmierna może spowodować, że wyczerpią mi sie jajeczka? Dlaczego
                                                    nie mozna wziąsc tylko 1 gonalu tylko cala serie?
                                                  • honeybeam Re: Ciesze sie że jesteś :-) 12.04.06, 22:25
                                                    mila_do_nieba napisała:

                                                    > Kasa by sie pewnie znalazła, ale tak nagle ni stąd nizowąd do IVI? Bez badań
                                                    > bez niczego, nie wiem czy to dobry pomysł. A powiedz, taka stymulacja jak
                                                    > teraz, taka nadmierna może spowodować, że wyczerpią mi sie jajeczka? Dlaczego
                                                    > nie mozna wziąsc tylko 1 gonalu tylko cala serie?

                                                    Rodzimy się z określoną pulą jajeczek, więc jak powodujemy wzrost kilku,
                                                    kilkunastu w jednym miesiącu to dokładnie o tyle mamy mniej...Co do ilości
                                                    gonalu to nie mam pojęcia ale myslę, że nie ma tu czegos takiego jak seria,
                                                    ponieważ każda z nas reaguje w indywidualny sposób na stymulację. Być może
                                                    chodzi o utrzymanie określonego poziomu estradiolu w ciągu dojrzewania komórki,
                                                    a jeden zastrzyk tego nie zapewni. Dlatego dr wspominał pewno o IVF bo jesli
                                                    zastosuje długi protokół, podczas którego wyłączone są całkowicie z "obiegu"
                                                    Twoje własne hormony, wtedy całość stymulacji jest bardziej przewidywalna, bo
                                                    dr wie, że do leku nie włączy sie nagle Twoja własna dawka estradiolu...Hmmmmmm
                                                    nie wiem...
                                                • kociaczek22 Re: Ciesze sie że jesteś :-) 12.04.06, 20:28
                                                  Wiesz Mila
                                                  Tak sobie siedzę, ogladam melodramat(Wzgórze nadziei - polecam), ryczę sobie,
                                                  bo wspaniały film i tak sobie myślę...
                                                  Nawet jak sa to 3 pęcherzyku duże i kilka sobie rośnie...
                                                  W każdej chwili jeden z nich może sobie pęknąć,dlaczego nie próbować. W razie
                                                  ciąży i tak dostaniesz progesteron więc pozostałe powinny sie wchłonąć.
                                                  No wnajlepszym wypadku pekną 2- wtedy blixniali i płaczemy z podwójną siłą.
                                                  Normalnie zgłupieć można
                                                  Nawet filmu nie mogę normalnie obejrzećsmile
                                                  • dagps Re: Ciesze sie że jesteś :-) 12.04.06, 20:34
                                                    a ja sie zastanawiam czy sama wywolac @ moge/ boje sie troche? mam duphaston, ale moze lepiej isc do gina na usg?
                                                  • kociaczek22 Re: Ciesze sie że jesteś :-) 12.04.06, 20:38
                                                    Nawet mi sie nie wasz!
                                                    Skonsultuj z lekarzem. Spokojnie - tylko Ty mi sie nie denerwujsmile
                                                  • dagps Re: Ciesze sie że jesteś :-) 12.04.06, 20:48
                                                    z kasa kiepsko, kombinuje jak tu isc do niego raz zamiast dwoch. z drugiej strony zawsze jest szansa ze jak teraz on mi wywola to zajde w ciaze nie? i juz nie bede potzrebowlaa kolejnej wizyty bezcelowej...

                                                    ja chyba zwariowalam...
                                                  • kociaczek22 Re: Ciesze sie że jesteś :-) 12.04.06, 20:55
                                                    E tam zwariowałaś. Jestes niecierpliwa,jak my wszystkie. Poprostu chccesz być
                                                    mamusią, jak najszybciej, a to nie jest objaw szaleństwa. Do tego presja
                                                    głupiego pco, po którym wszystkiego sie mozna spodziewać.
                                                    Rozumiem finanse ... ale lepiej poczekac niż przyjmować cos na "własną rękę".
                                                    Wiem,umiemy juz wiele rzeczy, najchętniej same byśmy się leczyłysmile
                                                    Warto poczekać i po wizycie wywołać @. Wszystko będzie wtedy "legalne" i
                                                    bezpiecznesmile
                                                    Koniec kazania
                                                    Amen
                                                  • dagps Re: Ciesze sie że jesteś :-) 12.04.06, 21:02
                                                    bog zaplac
                                                  • kociaczek22 Re: Ciesze sie że jesteś :-) 12.04.06, 21:05
                                                    Już natrzaskałyśmy 101 postów
                                                    Nawet nie chce mysleć ile ich będzie,do czasu kiedy my będziemy w ciązy
                                                  • dagps Re: Ciesze sie że jesteś :-) 12.04.06, 21:11
                                                    czekaj, zalozymy se nowe watki wink
                                                  • kociaczek22 Re: Ciesze sie że jesteś :-) 12.04.06, 21:18
                                                    I będziemy rozdawać blixniacze fluidkismile
                                                  • mila_do_nieba Re: Ciesze sie że jesteś :-) 12.04.06, 21:23
                                                    No ja też sie podpisuje pod kazaniem. Rób jak lekarz nakazuje smile Ja juz na
                                                    wieczór znacznei lepiej. Dopiero niedawno zdałam sobie sprawe z tego ze jutro
                                                    czwrtek i jutro mam to usg. Wiec sie zamelduje koło 11.
                                                    Że same pękną to jakoś nie sądze. Wzgorze nadziei ogladałam juz chyba ze 3
                                                    razy, i beczałam jak bóbr. Czuje ze jutro dostane jakis antyk na zatrzymanie
                                                    tego wzrostu. Na mój gust to te 3 sa w porządeczku ale gin wiodzi gdzies
                                                    zagrozenie. Ja juz sama nie wiem. Nie mam sily juz myślec. Honeybeam napisała
                                                    coś w tym stylu co mi gin pwoedzial o tym kwalifikownaiu do IVI. Zakłądajcie
                                                    swoje wąteczki ale nie uciekajcie z mojego, dobrze?
                                                  • kociaczek22 Re: Ciesze sie że jesteś :-) 12.04.06, 21:27
                                                    Nigdy Cie nie opuścimysmile
                                                    A Wzgórza to ja juz trzaskam 5 raz
                                                    Aktor mi sie cholernie podobasmile
    • kociaczek22 Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 12.04.06, 21:28
      Myslicie że na tym wątku wytrzymamy do ciązysmile
      Cholera a jak mi zejdzie parę lat?
      • mila_do_nieba Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 12.04.06, 21:35
        ja mysle ze nas do tego czasu wywalą z forum smile za rozmowy prywatne albo coś
        innego na nas znajdą. Musiałbyśmy sie kurcze pospieszyć. Kociak, ty masz usg we
        wtorek i który to dzień cyklu bedzie? Co bierzesz aktualnie?
        • mila_do_nieba A juz wiem 12.04.06, 21:36
          ach bierzesz clo, metformax i encorton, pamietam i bromek
        • kociaczek22 Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 12.04.06, 21:39
          We wtorek będzie 12dc i aktualnie biore to wszystko oczym pisałam i clo.
          Już mam igły i strzykawki do pregnylu.
          Ale oczywiście ja się wogóle nie nastawiamsmile Skądsmile
          • mila_do_nieba Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 12.04.06, 21:44
            smile taaak.

    • kociaczek22 Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 12.04.06, 21:45
      A w ogóle to mam 7 dni wolnego. Pracuje w szkole.
      Jutro czekam na wiadomości po wizycie i gina.
      Tylko szybko bo sie będe denerwowaćsmile
      • mila_do_nieba Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 12.04.06, 21:52
        Oczywiście zaraz sie zamelduje. Myśle ze jutro już nie bedzie takich rewelacji.
        Teraz pewnei bede czekac na @ dłuuugo, po clo tez tak miałam. Teraz powloi
        jestem myślami w koljenym cyklu. Mam nadzieje ze ustalimy z ginem co i jak juz
        jutro, bo meczą mnie te niewiadome. Juz pogodziłam sie ze ten cykl stracony.
        Potrzebowałam na to cały dzień. Jakos sie pozbierałam. Jak ci sie uda w tym
        cyklu to w moim przyszlym masz mnie to wspierac!
        • kociaczek22 Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 12.04.06, 21:53
          Cieniutko to widzęz tym moim cyklem, ale mamy umowe wspiramy sie wzajemniesmile
      • mila_do_nieba Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 12.04.06, 21:55
        no to niech śnią ci sie całą noc bliźniaki smile
        do jutra, ja też lece z nóg a raczej z rąk, bo sie naklikalam dzisiaj! mam
        nadzieje ze to moje usg nie wyprowadzi mnie jescze bardziej z równowagi, do
        ktorej juz jakby doszłam.
        • kociaczek22 Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 12.04.06, 21:58
          Pewnie tak mnie umęczą, że odechce mi się o nie walczycsmile
          Spokojnie! Nie daj sie wyprowadzić z równowagi.
          Pamietaj! Damy radę!

    • kociaczek22 Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 12.04.06, 21:47
      A teraz ide spać Sa plusy i minusy Warszawy.
      Ja wstaje do pracy o 5smileBuziaczki
      Może mi sie blixniaki przysniąsmile
      • dagps Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 13.04.06, 08:47
        i co sie snilo?
        szkoda, ze o 11 wychodze z domu, bo strasznie mnie ciekawia mila twoje pecherzole. za to nie wytrzymam i jak tylko moj lekarz mnie dzis przyjmie to po 17 ja dam znac jak moje jajory pcosowe sie maja. boje sie sama brac duphaston, lepiej niech on tam zajrzy, bo bol jest rankiem nie do wytrzymania. jak mam pelen pecherz to mi widac ten jajnik jak leze na brzuchu!!! doslownie, taka gorka sie robi podluzna i boli jak jasna cholera.


        mysle ze jak nas wywala za rozmowy prywatne to sobie jakos poradzimy. przeciez mowimy w miedzyczasie o powaznych sprawach. wystarczy do kazdego postu dodac slowo pregnyl, albo iui i jestesmy kryte wink

        oczywiscie ja tez zostane z toba mila. mysle ze z kwietnia juz u mnie nic nie bedzie, chociaz, nadzieje malenka mam, ale jak cos to umaiwamy sie ze do konca wakacji?
        • mila_do_nieba no jestem już 13.04.06, 12:26
          tak jak myślałam było bez większych rewelacji. Oczywiście te mniejsze dogoniły
          te większę i w efekcie było ich na oko ok 21!!! Gin stwierdził, że jestem
          idealnie wystymulowana do IV (to miał wczoraj na mysli jak wspomniał o IV a ja
          oczywiście wszysko przekręciłamsmile)Smiał sie że miałabym chyba najtańszą
          stymulację do ivi w Krakowie jakbym sie zdecydowała !!! Musiałam podpisać
          oświadczenie że zostałam poinformowana o ryzyku ciąży wielopłodowej i mam
          szlaban na sex do końca cyklu. Nie bardzo chciałabym zajść w ciąże z 6 raczkami
          np smile wiec odpuszczam ten cykl. Dostałam 2x1 duphaston od 19-23 dc i mam usg
          26 kwietnia czyli pod koneic cyklu, czy sie te cholery wchłonęły. Tak wstępnie
          juz rozmawialiśmy o clo albo o mniejszej dawce gonalu. Wiec nie jest źle,
          ciesze sie że jakiś plan znowu będzie. Myślami już jestem w majusmile To chyba
          jeszcze piękniejszy miesiac na zaciązenie ... dzien matki i w ogóle smile))Mam
          zamiar oczywiscie tak bardzo sie nie przypalić jak w tym miesiacu!Gin
          stwierdził też że niestety mam bardzo mocne to PCOS, szczególnie ze względu na
          bardzo wysokie LH w stosunku do fsh, bo 5. Podobo jak już stosunek 3:1 to już
          wtedy nie ma w ogóle @ a ja mam 5:1. Kurcze zapomniałam się spytać ale wydaje
          mi sie że to LH takei wysokie może powodować zła jakość sameh komórki jajowej,
          która nawet po zaplodnieniu może ze względu na grubą otoczkę sie nie rozwijać
          dalej. Przeraża mnie to normalnie. Bo jeżeli tak jest to nawet IV mi nie
          pomoże. Eh, szkoda gadać. Tak pomyślałam sobie wczoraj że trudno najwyzej nie
          bedzie mi pisane zostać mama. Jakoś trzeba żyć dalej. Dziś jestem juz
          poskładana i zabieram sie za mycie okien. Miałam to zrobić wczoraj ale wczoraj
          to bardziej miałam ochote je wszystkie powybijać smile No to relacja zdana
          koleżanki drogie!
          A Wy co ? Kociak jak tam w nocy było z bliźniakami? Dagmara melduj sie po
          wizycie. Jestem ciekawa co ci zaleci i w ogóle jestem ciekawa co twoj gin mysli
          o tym wysokim LH, bo z tego co pamiętam to to też miałaś 2 lata temu zawyzpony
          ten stosunek. Czy to faktyznie nie można jakoś po ludzku obniżyć jak PRL na
          przykkład?
          No to do napisania smile miłego dnia
          • kociaczek22 Re: no jestem już 13.04.06, 12:43
            Jednym słowem nie jest źlesmile
            Cholera tyle pęcherzyków sobie wyhodowaćsmile Debeściara jesteś.
            Czyli w maju mniejsza dawka,albo clo i powinno być znacznie lepiej.

            Blixniaki mi się nie śniły, ale może i lepiej. Jeszcze bym przestała o nich
            marzyćsmile

            A okna mówisz. Cholera mnie się jakos nie chcesad
    • madzia301 Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 13.04.06, 13:52
      Mila, czyli w następnym cyklu mniejsze dawki lub clo? Jestem w dokładnie takiej
      samej sytuacji jak Ty, tyle że w nowym cyklu nie dostałam nic, bo lekarz
      stwierdził, że przeważnie po przestymulowaniu sam wyprodukuje się jakiś
      pęcherzyk. Ale widzę, że u Ciebie jest inna linia działania, tak? Będę Ci
      kibicować, bo to trochę jakbym sobie kibicowałasmile)
      • dagps Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 13.04.06, 18:41
        mi sie okien tez nie chce, a zdam relacje w swoim watku, bo czuje ze bedzie dlugi.
        • dagps Re: Stymulacja gonalem i brak objawów 13.04.06, 18:51
          te lh to mozna probowac prl i androgeny obnizac, ale raczej stymulacja to jest wytrych na lh. a ze przy naszych wysokich ciezko, to juz inna sprawa. cieszmy sie jeszcze naszym fsh nie najgorszym.

          ja juz przy 2,5 nie mialam miesiaczek
          zalezy od pozostalych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka