glupio sie przyznac dziewczyny, ale tyle nadziei co w tym cyklu to ja nigdy nie mialam. strasznie sie boje ze to na nic, ale mimo ze wiem co znaczy w moim przypadku plodny sluz i objawy owu (ze nic ni zaczy, c widac na wykresach), to strasznie sie nakrecilam

elegancko bylo, kilka dni porzadnych objawow, przed, a nie w trakcie duphastonu, miedzy 11 a 14 dniem cyklu, jutro zaczynam duphaston, czyli tak jak tzreba. wszystko co wiem o owulacji i tym jak mozna ja sprawdzic i o pcos jakos sie nie liczy. nawet przestalam sie martwic co ja w nowej pracy powiem ak sie uda. po prostu to ten miesiac. czuje lek, ogromna nadzieje i tesknote za czyms, czego jeszcze nie znam. chce. chce teraz.
rzeczywiscie latwiej bylo sie nie nakrecac i czekac na @. zawsze bylo miejsce na mila niespodzianke, a teraz to jak na szpilkach.