Dodaj do ulubionych

moje zdanie o...

09.06.06, 12:28
wiem ze to już zdarty temat, ale dopiero teraz przeczytałam posty za i
przeciw adopcji. Chciałam tylko wyrazić swoją opinię. Staram się o dzieciątko
i idzie pod górkę, natomiast kiedyś zanim zaczęły się problemy wierzyłam w
to, ze jak nie będę miała swojego to adoptuję. Wszystko się zmieniło jak
zaczęłam pracować w domu dziecka jako wychowawca. Patrząc na ogrom ciężaru
jaki targają te dzieciaki ze sobą, teraz wiem że trzeba być bardzo silnym
psychicznie by to udźwignąć razem z nimi. Smutne to ale i prawdziwe... no cóż
tyle mojego. Póki co nie ustajmy w staraniach
Obserwuj wątek
    • magasi9 Re: moje zdanie o... 11.06.06, 20:12
      a co tam odpowiem,
      w Finalandii, gdzie mieszkam nie ma domow dziecka
      sa za to rodziny zastepcze i tu trafiaja dzieci z nieuregulowana sytuacja, od
      razu po urodzeniu, nikt sie "nie bawi" w czekanie po kilkanascie lat ze rodzice
      zrzekna sie w koncu praw,
      a to czy rodzina chce zostac rodzina zastepcza to juz decyzja rodziny, czy chce
      podjac to ryzyko
      jedno jest jednak wyelimonowane, dziecko ma od urodzenia normalna rodzine i
      zadnego bagazu doswiadczen nie dzwiga

      A w Polsce dzwiga napewno, ale przeciez lepiej ladowac pieniadze w domy
      dziecka, niz dawac pieniadze rodzinom zastepczym

      • dagps Re: moje zdanie o... 12.06.06, 09:02
        dokladnie, przez studia sie na praktykach naogladalam tego bezsensu i krzywdy. idotyczne rozporzadzenia, debilne budzety, martwe przepisy na temat ilosci dzieci w jednym osrodku, pomieszane grupy wiekowe, slowem jeden wielki bajzelsad dzieci okropne, ale jakie maja byc w takich warunkach? ktos je nauczyl inaczej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka