kasia6976
21.01.03, 00:31
Cześc wszystkim,
na tym forum pisze po raz pierwszy. kilka dni temu byłam tutaj i czytałam
Wasze wypowiedzi na temat clostilgegytu ponieważ moja doktor zapisała mi go
na mojej ostatniej wizycie (Staramy się o dzidziusia 4 m-ce). Po tym jak
przeczytałam to, co kilka z Was napisało na temat tego paskudztwa skutecznie
mnie zniechęciło do wzięcia go. (doktor zapisując mi go po raz pierwszy
kazała mi brać dwie tabletki dziennie- z tego co Wy piszecie zaczyna się od
małej dawki czyli pół tab. Co więcej, nie poinfromowała mnie o większym
ryzyku powstawania cyst, co w moim przypadku jest bardzo ważne, ponieważ
kilka lat temu miałam cysty kolejno na obu jajnikach) W związku z tym
straciłam do niej zaufanie i zapisałam się na wizytę do novum. Niestety jest
ona dopiero na 4. lutego, a w międzyczasie będę miała jajeczkowanie, które
moja już była doktor kazała mi monitorować między 11 a 13 dniem ( oczywiście
przy braniu clostilbegytu. W związku z tym mam pytanie, czy jest sens abym
chodziła na usg nie biorąc tego leku. Czy badania takie będą pomocne dla
mojego lekarza z novum? Jeśli któraś z Was miała zalecone przez swojego
lekarza monitorowanie jajeczkowania nie biorąc żadnych lekarstw to proszę o
odpowiedź. Z góry dziękuję. Trzymam kciuki za nas wszystkie "starające się".
Zyczę Wam dużo szczęscia i nadziei. Kasia