Dodaj do ulubionych

Invitrówki lub ICSIńskie wrześniowe?

    • zemfira.m Re: Invitrówki lub ICSIńskie wrześniowe? 20.09.06, 19:26

      u mnie 12 dpt. to sobota, więc poczekam do poniedziału 14dpt. jakoś chyba
      wytrzymamy...
      • asiat99 Re: Invitrówki lub ICSIńskie wrześniowe? 20.09.06, 20:02
        Już jestem po. Wczoraj miałam transfer i czuję się rozżalona i pominięta
        w "robieniu"mojego własnego dziecka. Nie wiedzieć czemu rozmrozili tylko dwa
        zarodki.Jeden z nich rozwinął się włg nich tak pięknie ze zadecydowano o
        podaniu mi tylko jedenej blastocysty o czym dowiedzialam sie leżac już na
        fotelu ginekologicznym,sekundę przed transferem. To mój 6ty transfer. Zostały
        jeszcze 2 mrozaki. Ta blastocysta którą mi podali była bardzo rozwinięta,w
        stadium wykluwania-nie wiem co to znaczy. Szkoda ze nikt niczego ani ze mna ani
        z moim mezem nie skonsultowal. Moim problemem jest wiek,za malo lat mam włg
        nich na podawanie wiekszej liczby zarodków.Nie przekonuje ich to ze jestem juz
        po tylu nie udanych transferach.No ale co sie stało to się nie odstanie. Mam
        moją jedną samotną, kochaną blastusię i staram sie ją pielęgnowac jak tylko
        potrafie.Ja biorę dużo leków bo jade na cyklu bezowulacyjnym. Transfer mialam w
        18 dc.Betę robię w 10dpt czyli w piątek w przyszłym tygodniu,potem w 12dpt i
        14dpt.Jezeli w 14dpt bedzie ok 100 jednostek dalej nie robie bety tylko czekam
        do usg i mam nadzieje zobaczyc serduszko.
        Moj lekarz zaleca robienie bety w 10dpt zeby sprawdzić czy nie bylo ciaży
        biochemicznej,czy cokolwiek sie dzieje czy tez nic.Ja w poprzednim cyklu mialam
        wlasnie biochemiczna po raz pierwszy. 10dpt beta 26,4 a w 12 dpt-6.
        To dało mi nadzieje ze w koncu cos ruszylo.To był moj pierwszy cykl z nowym
        lekarzem i jest malenki sukcesik-cos się dzialo, moze ten cykl bedzie laskawszy
        dla tej mojej jednej kruszynki.
        Dziewczyny mam pytanie.Moge isc jutro zrobic pasemka,czy tez moze to miec wplyw
        na zarodek i lepiej odpuscic.Bede wdzieczna za odp bo jakby co to bym musiala
        sie "odmowić".
        Trzymajmy sie razem do konca. Bóle brzucha moga wystepowac. Macica moze sie
        nawet lekko kurczyc na tle nerwowym i powodowac dyskomfort. Ja biore 3 razy
        dziennie nospe i pije winko na rozluznienie.Pozdrawiam.Asia
        • kitek29 ASIAT... 21.09.06, 08:14
          ciesze sie ze jestes po...
          trzymam mocno kciuki zeby teraz sie udalo....

          pamietaj jestem z Toba i pamietam..

          boje sie co u mnie bedzie..tzn co bedzie z moimi slabeuszkami..

          k.
          • asiat99 Re: ASIAT... 21.09.06, 10:59
            Dzięki Kituś. Jakoś się już uspokojłam ze podali mi tylko jedną. Mam tylko
            żal,bo kurcze mogliby cokolwiek ze mna konsultować,a nie robić sobie co chcą.
            Cieplutko myślę o tej mojej blastusi,męża też angażuję, żeby głaskał wink
            Zobaczymy... Dzisiaj dopiero 2dpt.Jestem w domku,troszkę leżę,troszkę
            chodzę.Robię praktycznie wszystko tylko delikatniej i spokojniej.
            Pozdrawiam.Asia.
            • kitek29 Re: ASIAT... 21.09.06, 11:03
              ja za jakies 3-4 dni zaczne jesc cykloprogynowe...
              zobaczymy jak bedzie roslo endo...
              z tym nie powinno byc problemow mysle..chociaz ja pechowa jestem..

              ale te moje mrozaki...nie daja mi spac..boje sie o nie..sa takie
              malutkie..tylko po 4 komoreczki...

              k.
          • asiat99 Re: ASIAT... 21.09.06, 11:02
            Nie martw się o swoje mrozaczki,z 4 napewno wybiorą ci najładniejsze. Rzadko
            zdarza się, żeby nic się nie odmroziło,chociaż ja to przezyłam. Spotykam
            dziewczyny, ktore maja jednego jedynego mrozacka i po niego wlasnie
            przyjezdzaja,a ty masz 4. Mi zostaly 2.Głowa do góry.
            • kitek29 Re: ASIAT... 21.09.06, 11:05
              dzieki za wsparcie...
              mam nadzieje ze chociaz ten jeden transfer sie odbedzie..

              moj gin mowi ze moga od razu wszystki rozmrozic???
              chyba nie powinni nie?
              chyba zaczna od 2?
              a pozniej kolejne..

              ja mam wszystkie 4 po 4 komorki wiec chyba nie bedzie problemu z wybieraniem
              najladniejszychsad
              k.
              • asiat99 Re: ASIAT... 21.09.06, 12:04
                Widzisz kurcze nie wiem jak to jest z tym odmrazaniem. U mnie za kazdym razem
                inna ilosc odmrazali,nie wiem od czego to zalezy.Jesli chodzi o wybor mrozaka
                do transferu to podaja te ktore maja najladniejsza strukture po odmrozeniu.
                Jesli cos jest nie tak,np zatrzymuja sie w rozwoju to ich nie podaja.Wybieraja
                najadniejsze egzemplarzewink
                Kitek nie martw sie na zapas,nie mamy juz wplywu jak one beda sie
                odmrazaly.Bedzie dobrze,musi byc dobrze.Jak nic juz mi nie pozostanie podejde
                do kolejnego programu i tyle. Bede walczyc o nasze malenstwo...tak dlugo na ile
                sil mi wystarczy
                Ile masz lat? wink
                • kitek29 Re: ASIAT... 21.09.06, 13:13
                  ja mam 30 lat...
                  wiesz ja tez chce walczyc..ale problemem sa pieniadze..na drugie podejscie
                  jakos spod ziemi wykopiemy ta kase..ale juz jestesmy solidnie zadluzeni na
                  leczenie..wiec 3 podejscia nie bedzie..

                  k.
    • ewcia8818 mrozaki 22.09.06, 15:20
      Dziewczyny, troche to wam zazdroszcze tych mrozakow...
      U mnie byl tranfer dwoch zarodkow- 8 i 7 komorkowych. Pozostale 3 (dwa 5 i jeden 4komorkowy)
      chcieli wykluwac do fazy blastocystow, ale niestety bidule nie przetrwaly...
      Pytalam sie was o te transfery bo chcialam wiedziec czy u was tez mroza tylko blastocysty- widocznie
      nie. Asiatt- blastocyt to dobry prognostyk. trzymam kciuki.
      Wiec teraz cala nadzieje w tych dwoch fasolkach- zeby zdrowo rosly.
      Nadal boli mnie brzuch, wszyscy mowia ze za wczesnie aby cokolwiek wrozyc. Biegam tez czesciej do
      lazienki (wczoraj w nocy dwa razy!) choc prawde powiedziawsczy tez troche wiecej pije plynow (bo tak
      kazali). zaczynaja mi tez wyskakiwac takie rozne okropienstwa na twarzy.

      Mam bete na 27-ego, ale chyba nie wytrzyma i spobuje testowac sama. Wszyscy mi serdecznie
      odradzaja, ale chyba wole dowiedziec sie o niekorzystnym rezulatacie sama niz z telefonu z kliniki.

      Dopadlo mnie tez zapalenie zatok- lekarz dal mi penicyline, ale chce jeszcze kilka dni przetrzymac,
      moze bedzie lepiej...
      • asiat99 Re: mrozaki 22.09.06, 18:12
        Ja mam dzisiaj jakis zły dzien. Czuję się dobrze ale chodze po katach i
        bucze,wrecz zalewam sie łzami-ze się znowu nie uda.
        Jeszcze obejrzalam przed chwila film o in vitro i tam sie udało i urodził się
        sliczny dzidzius. A ja???????????????????????????
        Ile jeszcze prób przede mna??????????
        Wyjątkowo polubiłam tego okruszka we mnie i tak strasznie sie boje ze jego tez
        strace ze po prostu bucze. I piszac to tez bucze. A powodu niby nie mam,durna
        jestem. Nie wytrzymuje napiecia chyba.Czy ten 6ty transfer to TEN NASZ?
        Ratunku!!!!!!
        • ewcia8818 Re: mrozaki 22.09.06, 18:48
          Badz dzielna. Ja widzialam wczoraj w klinice 2 placzace kobiety. Jedna b. mloda Rosjanka byla pocieszana
          przez mame i siostre, lekarz jej przed chwila powiedzial ze nic nie jest w stanie dla niej zrobic. Druga,
          gdzies ok. 40-tki, dowiedziala sie ze jej zykl zostal przerwany (chyba nie miala zadnych pecherzykow).
          Dla tych kobiet to prawdziwa tragedia, ty nadal masz ogromna szanse ze pewnego dnia zajdziesz w ciaze.
          Robiono kiedys takie badania, z ktorych wyniklo ze im bardziej optymistycznie para podchodzila do IVF
          tym wieksze szanse miala na sukces.
          Poza tym blastocyt dobrze zwiastuje.
          • monik39 Re: mrozaki 24.09.06, 21:35
            Dziewczyny, która z Was testuje w piątek?
            • ewcia8818 Re: mrozaki 24.09.06, 21:37
              Ja juz w srode
    • karola11 Re: Invitrówki lub ICSIńskie wrześniowe? 25.09.06, 10:11
      Ja miałam transfer mrozaczka 21 września, mineły juz cztery dni ale ja nic nie czuję. To był tylko jeden zarodek, więcej nie było i dopiero po transferze dowiedziałam sie, że z 7 blastomerów dwa są uszkodzone. Zastanawiam sie nawet czy wogóle robić bete bo przecież nie mam żadnych objawów. Przy pierwszym transferze miałam objawy ale niestety dostałam wysokiej gorączki i sie nie udałao. Prosze doradźcie czy robic bete.
      • ewcia8818 Re: Invitrówki lub ICSIńskie wrześniowe? 25.09.06, 10:50
        Bete to konicznie trzeba zrobic zeby wykluczyc np. ciaze pozamaciczna
        Objawy niekoniecznie musisz miec
        Powodzenia
        • asiat99 Re: Invitrówki lub ICSIńskie wrześniowe? 25.09.06, 11:20
          Ja robię betę w piątek.
          Dzisiaj 6dpt i cisza póki co.
          Odczuwam niewielki dyskomfort w okolicach podbrzusza,ale to nie są ani bóle
          ani skurcze. Biorę 3 razy dziennie nospę i obserwuję siebie.
          Betę należy zrobić czy może nie było biochemicznej.
          Ja w tamtym cyklu plamiłam od 3dpt,brzuch bolał jak na okres a mimo to beta w
          10dpt-26,4. Dwa dni później spadła,niestety biochemiczna.
          Ja też mam tylko jeden zarodeczek sad
          Pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkie wrześniówki!

          Boję się i ciągle buczę po kątach.
          • kitek29 Asiat... 25.09.06, 11:33
            trzymam mocno kciuki..
            ja dzis 1 dzien cyklu..1 cykloprogynowa...
            10 dc usg...

            ciekawe co to bedzie..

            k.
            • asiat99 Re: Asiat... 26.09.06, 08:48
              Kituś będzie dobrze,trzeba w to wierzyć bo inaczej to co nam pozostaje.
              Ważne, że już zaczęłaś, a teraz szybko już bedzie leciało do transferu.
              Całuję.
          • monik39 Re: Invitrówki lub ICSIńskie wrześniowe? 25.09.06, 19:39
            Asiat, no to robimy betę tego samego dnia. U mnie w piątek będzie 12 dpt.
            Od dwóch dni mam dziwne bóle w podbrzuszu, momentami przypominają te przed @,
            ale są jednak trochę inne. Nie wiem co to znaczy. Po pierwszym transferze
            miałam bóle typowo @, które około 12 dpt ustały, beta w 12 dpt wynosiła 5.Nie
            wiem jak wytrzymam do piątku. Z jednej strony w ogóle nie chciałabym robic bety
            (testu ciążowego na 100% nie zrobię), a z drugiej chciałabym to już mieć za
            sobą. Boję się jak przetrwam ten czas. Może to wydaje się bez sensu, ale ja po
            prostu boję się kolejnego rozczarowania.
            Ale za Was mocno trzymam kciuki!!!
            • ewcia8818 Re: Invitrówki lub ICSIńskie wrześniowe? 25.09.06, 20:38
              Jak juz wspominalam ja tez mam bole brzucha jak przed@ tylko lagodniejsze. Wydzielam tez sporo sluzu.
              Dzisiaj juz mnie mdlilo wink
              Powodzenia
    • kasiksa a ja sie dopiero stymuluje puregonem 25.09.06, 20:10
      m mi robi zastrzyki, czuje jak brzuch mi pecznieje...
      czy cos z tego bedzie???
      • ewcia8818 Re: a ja sie dopiero stymuluje puregonem 25.09.06, 20:39
        Ja tez zaczynalam od puregonu 300 ml. Powodzenia!
        • monik39 Re: a ja sie dopiero stymuluje puregonem 25.09.06, 20:52
          Kasiksa, ja tez byłam stymulowana puregonem, dawka 250 ml. Wyhodowałam 33
          komórki. Trzymam kciuki smile
          • asiat99 Re: a ja sie dopiero stymuluje puregonem 26.09.06, 08:47
            Monik 39 doskonale wiem co czujesz. Ja też strasznie boję się kolejnego
            rozczarowania. To mój 6ty transfer. Od wczoraj jakoś bardziej boli mnie
            podbrzusze i kłuje i w ogóle. Czuję się coraz gorzej z dnia na dzień.
            Coraz gorzej też wytrzymuję to napięcie i czekanie na ... nie wiadnomo na co?
            Pozdrawiam. Zrób może betę w 10dpt-wykluczy ewentualną biochemiczną.Ja w tamtym
            miesiącu miałam właśnie tak,jakbym zrobiła betę tylko w 12dpt to nawet bym o
            tym nie wiedziała. Pozdrawiam.
            • monik39 Re: a ja sie dopiero stymuluje puregonem 26.09.06, 19:41
              Asiat, u mnie coraz gorzej z bólami-coraz częściej mnie dopadają i na coraz
              dłużej. Wieczorami mijają, ale strasznie się tego boję. Pewnie masz rację ze
              zrobieniem bety w 10 dc, ale nie wiem czy znajdę na to siłę. Skąd u Ciebie tyle
              sił?- Może zdradzisz mi sekret.
              • asiat99 Re: a ja sie dopiero stymuluje puregonem 27.09.06, 08:18
                Sekret: chcę być w ciąży i dać NAM dziecko smile tylko tyle
                Znajdziesz siły. Biochemiczna to niby połowa sukcesu,zawsze jakieś pocieszenie.
                Weź apap jak bardzo boli,nie zaszkodzi, a bólu nie będziesz tak odczuwała i
                poczujesz się lepiej psychicznie. Pozdrawiam.
          • kasiksa Re: a ja sie dopiero stymuluje puregonem 26.09.06, 21:43
            ja mam dawke 125, na razie jeszcze hoduje, w czwartek ide na usg..

            mam pytanie czy w dzien transferu bralyscie wolne w pracy? w ulotce
            informacyjnej jest napisane zeby wziac, a ja sama nie wiem...
            w pracy nikt nic nie wie..
            • ewcia8818 Re: a ja sie dopiero stymuluje puregonem 26.09.06, 21:51
              Ja bym na twoim miejscu wziela wolne. Wielu lekarzy rekomenduje lezenie w lozku przez co najmniej
              jeden dzien. Ja lezalam tak ok. poltora dnia.
              Powodzenia!
              • kasiksa Re: a ja sie dopiero stymuluje puregonem 26.09.06, 22:10
                aaacha, myslalam ze to moze "nic takiego" i nie ma co sie tak trzasc.. hmmm,
                wezme wolne
                • ewcia8818 Re: a ja sie dopiero stymuluje puregonem 26.09.06, 22:36
                  To od strony twojego samopoczucia rzeczywiscie "nic takiego". Na pewno nie bedziesz sie czula zle.
                  Jednak moj lekarz kazal mi sie "nie przemeczac" przez kolejne dwa tygodnie i stwierdzil ze lepiej by bylo
                  jakbym lezala przez najblizsze 12 godzin. Zapytaj sie tez swojego
                  W kazdym razie wedlug mnie lepiej dmuchac na zimne i dac temu zarodkowi lepsze szanse na
                  zagniezdzenie
                  • karola11 Re: a ja sie dopiero stymuluje puregonem 26.09.06, 23:15
                    Ja też jestem takiego zdania, że należy leżeć i się nie przemęczać. Teraz wiem ale nauczyłam się tego na własnych błędach. Przy pierwszym IVF po tygodniu siedzenia w domu wróciłam do pracy i na moje nieszczęscie zaraziłam się wirusem grypy. Wszystko potoczyło się bardzo szybko dostałam nagle wysokiej gorączki i wszystkie objawy ustały. Teraz jestem po drugim transferze, uważam na siebie ale niestety tym razem nic nie czuję i właściwie już się pogodziłam z tym, że i tym razem nie wyszło.
                    • kitek29 Re: a ja sie dopiero stymuluje puregonem 27.09.06, 07:59
                      ja po transferze na drugi dzien pojechalam na wegry...
                      niby sie nie przemeczalam..ale duzo chodzilam..pozno chodzialam spac...

                      ale czy to moglo miec wplyw na niepowodzenie?sad(

                      k.
                      • asiat99 Re: a ja sie dopiero stymuluje puregonem 27.09.06, 08:24
                        Jeśli chodzi o mnie dzisiaj 8dpt i chyba bez większych zmian. Brzuch poboewla
                        niekiedy,niekiedy kłuje,niekiedy nic się nie dzieje. Nie plamię. Czekam...
                        • monik39 Re: a ja sie dopiero stymuluje puregonem 27.09.06, 10:33
                          Cześc dziewczyny. U mnie dziś 10 dpt. Brzuch czasami pobolewa, ale bardzo
                          delikatnie. Plamień nie mam. Beta dopiero w piątek. Trzymam kciuki za Was smile
                    • asiat99 Re: a ja sie dopiero stymuluje puregonem 27.09.06, 08:23
                      Karola11, niekiedy brak objawów też może być objawem smile ciąży oczywiście.
                      Trzymaj się.
                      • karola11 Re: a ja sie dopiero stymuluje puregonem 27.09.06, 11:00
                        Dzięki. Wiem staram się jeszcze mieć nadzieje. Ale przynajmniej piersi powinny boleć a tu nic nawet nie sa powiekszone a jest to siódmy dzień od transferu.
            • asiat99 Re: a ja sie dopiero stymuluje puregonem 27.09.06, 08:20
              Kasiksa weź sobie wolne. Jak możesz to zrób sobie też wolne w 3 i 4 dniu po
              transfetrze. Wtedy następuje zagnieżdzenie i lepiej polegiwać sobie i
              relaksować się w tym czasie.Trzymam kciuki.
              • kasiksa Re: a ja sie dopiero stymuluje puregonem 27.09.06, 10:38
                wezme tylko na dzien transferu, bo juz nie mam za duzo wolnego... znam to z
                iui, przy 1 pojechalismy na drugi dzien w gory i myslalam ze to od wysilku nie
                wyszlo, przy nastepnej lezalam, wachlowalam sie... i tez nic
                hmmm.. moze bede miala fuksa i wypadnie w okolicy weekendu
    • zemfira.m Re: Invitrówki lub ICSIńskie wrześniowe? 27.09.06, 11:27
      Ja dzisiaj 9 dpt. też zero objawów.
      • asiat99 Re: Invitrówki lub ICSIńskie wrześniowe? 27.09.06, 11:48
        Jak wyszła mi beta w 10dpt piersi nie bolały a wynosiła 26,4. Brzuch bolał jak
        diabli i plamiłam obficie.
        Dzisiaj 8dpt piersi nie bola, brzuch coś tam niekiedy,nie plamię.
        Nie wiem czy się pocieszać, ale jeszcze nigdy nie wytrzymałam AŻ tyle bez
        plamienia,a przecież to już 6ty raz!!!! Słabe pocieszenie?
        • asiat99 Re: Invitrówki lub ICSIńskie wrześniowe? 27.09.06, 11:50
          Monik piorunico zrób betę w 10dpt. Czemu tak się bronisz?
          • monik39 do Asiat 27.09.06, 21:27
            Wiem że straszny uparciuch ze mnie, ale ja po prostu się boję. Tym sposobem mam
            jeszcze dwa dni nadziei (taki błogi stan).
            Musiałabyś do mnie przyjść i zaprowadzic mnie za rękę na badanie, hi hi
      • ptymins udało się przy pierwszym transferze :) TO CUD! 28.09.06, 21:03
        A coś wam powiem miłe Panie- 8 września 2006 miałam pierwszy w swoim życiu
        transfer (2 zarodki z 10), po 8 dniach jak ta głupia zrobiłam test- oczywiście
        negatywny co nie ukrywam mnie podłamało,
        12 dpt zrobiłam beta, powtórzyłam 17 dpt i nie uwierzycie- JESTEM W CIążY!!!! za
        pierwszym podejściem!!! dziś jest 20 dzień i nadal nie mogę w to uwierzyć smile 3,5
        roku staramy się z mężem o dziecko i wygląda na to że może się udać...
        leżałam w łóżku tylko 1 dzień (w dniu transferu), potem wróciłam do pracy,
        wyjechałam na weekend na mazury, spacerowałam po lesie i naprawdę dobrze się
        czuje...
        objawów prawie żadnych- moze tylko wstawałam w nocy do ubikacji
        serdecznie pozdrawiam Dr. D. z Invimedu w W-wie- jest wielki i naprawdę godny
        polecenia!!!!!
        jak wszystko pójdzie dobrze to w czerwcu będę mamą a za jakiś czas spróbuję
        ponownie (w końcu 8 maluszków jeszcze na mnie czeka smile
        a Wam miłe Panie i sobie również życzę POWODZENIA!!!!! trzymam kciuki!!!!
    • klusqa A ja leczę niewyleczone baketerie 27.09.06, 22:08
      Opakowanie Metronidazolu nic nie pomogło. Dzisiaj dostałam Dalacin i Gynalgin.
      Szkoda tylko, że pani dr nie wiedziała, że 1 opakowanie Dalacinu zawiera tylko
      16 tabletek, a mam brać 3 dziennie przez tydzień, więc muszę się pofatygować po
      kolejną receptę sad
      • kitek29 a ja dzis 4 dzien cyklu... 28.09.06, 10:52
        na cykloprogynowie...
        nastepny czwartek usg...

        i mam nadzieje ze bedzie transfer mrozoneksmile

        k.
        • asiat99 Re: a ja dzis 4 dzien cyklu... 28.09.06, 11:59
          U mnie dziwne rzeczy. Tego jeszcze nie było...normalnie dalej nie plamię ani
          nic. Nie wiem co mam sobie myśleć...
          Piersi zaczęły boleć,a może mi się zdaje. Niczego juz nie jestem pewna...
          Jutro beta,a po południu wynik. W brzuchu dalej coś śrupie...
          Raaaatuuunkuuuuuu!!!!!!!!!!
          • kitek29 Re: a ja dzis 4 dzien cyklu... 28.09.06, 12:08
            o raju...
            ja cos czuje ze jest ok u Ciebie.....
            serio...

            !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))


            k.
            • asiat99 Re: a ja dzis 4 dzien cyklu... 28.09.06, 12:36
              Kobieto weż ty mnie nie stresuj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! smile
              Zawału dostanę...
              Chciałabym zasnać i obudzić się jak już będę w ciąży ;0)
              • monik39 Re: a ja dzis 4 dzien cyklu... 28.09.06, 19:58
                A u mnie nadal bóle @,tylko trochę rzadziej je odczuwam niż wczoraj, ale za to
                są silniejsze. Piersi-sama nie wiem, chyba bez zmian.

                Asiat, o której idziesz na betę?
    • kasiksa u mnie koniec i to okrutny... 28.09.06, 21:05
      dziewczyny koszmar. dzisiaj bylam na podgladaniu, i pobieraniu krwi, nic nie
      zwiastowalo katastrofy. Po poludniu dzwoni do mnie pielegniarka i mowi zebym
      natychmiast przerwala kuracje i odstawil leki, bo wyni krwi sa bardzo zle!
      Oczywsiscie nie wiem co i jak bo tu nie mowia... cos mowila o "policystycznych"
      ale nie wiem czym bo ja pco niemam (przynajmniej do tej pory nie mialam..)
      mam termin do lekarza na 10.10

      no jeszcze sie trzese, dzsi lakarka mowila ze mam 4 pecherzyki, wygladaly na
      usg jak winogronka...

      jutro rano zadzwonie tam jeszcze raz i wycisne z nich cos wiecej

      powiedzcie co ja mam robic????
      • ewcia8818 Re: u mnie koniec i to okrutny... 28.09.06, 21:54
        Moze masz wysokie wyniki E2? Moje bardzo poszybowaly podczas mojego cyklu (do ponad 10000), ale
        nie przerwali cyklu bo nie mialam zbyt duzej ilosci pecherzykow.
        To jeszcze nie znaczy ze ci przerwa cykl, lepiej sie nie denerwuj i na jutro przygotuj sobie mase pytan.
        • kitek29 Re: u mnie koniec i to okrutny... 29.09.06, 07:25
          koniecznie zadzwon i sie upewnij o co im chodzilo...

          k.
          • asiat99 Re: u mnie koniec i to okrutny... 29.09.06, 08:24
            Musisz dowiedzieć się o co tak naprawdę chodzi. Trzymam kcuki żeby sytuacja
            została opanowana.
            Byłam już na becie,wynik będzie po południu.
            Czuję się lepiej. Brzuch mniej boli,piersi bolą i czysto.
    • kasiksa powodzenia dziewczyny 29.09.06, 09:40
      po telefonie, niczego wiecej sie nie dowiedzialam, termin z dok mam za 2 tyg,
      wiec juz po ptokach...
      zmieniam klinike!
      sie zawzielam, nie jestem smutna tylko wsciekla.

      trzymam kciuki za wszytkie Wasze ziarenka**********
      • asioolka1 Re: powodzenia dziewczyny 29.09.06, 10:12
        Cześć dziewczyny, Sledze co nie które z Was już od śierpnia. Trzymam kciuki za
        Wszystkie. Asiat, za Ciebie to chyba podwójnie ale mam nadzieje,że ostatni już
        raz.Ja też mam już dzieci poczęte, tyle że są jeszcze poza moim ciałem, w
        listopadzie drugi transfer mrozaków, a miałam pobranych 46 komórek.Pozdrawiam.
        • asiat99 Re: powodzenia dziewczyny 29.09.06, 11:19
          ŁŁŁooooo matko. To produktywna jesteś jak nie wiem. Myślałam że tylko ja znoszę
          tak dużo jajek ale widzę że są jeszcze lepsze kokoszki ode mnie ;>
          Pozdrawiam.
      • monik39 Re: powodzenia dziewczyny 29.09.06, 10:49
        Kasiksa, trzymam kciuki. Musisz wszystko wyjaśnić na spokojnie z lekarzem.

        A u mnie brzuch boli, raz mocniej raz słabiej (wczoraj myślałam że za chwilę
        dostanę @ tak mi dokuczał), piersi powiększone, ale nie bolą.
        Wyniki bety będę znać po południu. Trzymajcie się!
        • asiat99 Re: powodzenia dziewczyny 29.09.06, 11:22
          Monik ja też będę miała wynik po południu. ŁŁŁLAAaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!
          Nie wierzę że JESZCZE nie mam OKRESU !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Mam nadzieję że intuicja mnie nie zmyli i będzie tak jak myślę smile
          A z drugiej strony umieram ze zdenerwowania. Piersi bolą mnie bardzo, brzuch
          mniej.
          • monik39 Re: powodzenia dziewczyny 29.09.06, 13:29
            Asiat i pozostałe dziewczyny, trzymam za Was mocno kciuki.
            U mnie beta poniżej zera sad((((((((((
            Płakac mi się chce, a nie moge bo jestem w pracy
            • kasiksa Re: powodzenia dziewczyny 29.09.06, 14:33
              Monika- trzymaj sie, ja tez musze sie pozbierac i od nowa..
    • zemfira.m Re: Invitrówki lub ICSIńskie wrześniowe? 29.09.06, 14:42
      mi też się nie udało sad((( 5-ty transfer,
      nie mam siły nawet płakać
      • kitek29 smutne wiesci od Asiat.. 29.09.06, 14:44
        nie udalo sie..
        brak mi slow...
      • kasiksa Re: Invitrówki lub ICSIńskie wrześniowe? 29.09.06, 14:45
        ech.... brak lez, brak slow na to wszystko..
        • asioolka1 Re: Invitrówki lub ICSIńskie wrześniowe? 29.09.06, 15:38
          dziewczyny, wiem co czujecie, przyłączam się do Was.
          • monik39 Re: Invitrówki lub ICSIńskie wrześniowe? 29.09.06, 15:49
            Hej dziewczyny,
            Musimy byc dzielne.
            Ja na razie się nie rozkleiłam, ale nie wiem co będzie gdy wrócę do domu.
            Przytulam wszystkie zawiedzione
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka