Dodaj do ulubionych

statystyki przy IVF/ICSI

14.08.06, 13:59
Witajcie,
Ciekawi mnie jedna sprawa - moze ktoras z Was spotkala sie z takimi
statystykami...
Chodzi mi o to, jaki procent kobiet zachodzi w ciaze, przy zalozeniu
powtarzanych staran metodad IVF/ICSI.
Nie chodzi mi tutaj o statystyke dot prawopodobienstwa zajscia w ciaze przy
jednorazoweej probie (30-40% w zaleznosci od kliniki), ale o to, jaki procent
kobiet zakwalifikowanych do IVF w ostatecznym rozrachunku zachodzi w ciaze
(przy zalozeniu, ze niektore z nich beda probowac kilka razy).

No bo chyba nie jest tak, ze 100% prawda? Jak mi sie zdaje, niestety nie
kazda kobieta zajdzie w ciaze, nawet przy powtarzanych probach.
Moze ktos sie gdzies spotkal z takimi statystykami, albo z rozkladem
prawdopodobienstwa przy kolejnych probach?

dzieki smile
Obserwuj wątek
    • sun32 Re: statystyki przy IVF/ICSI 14.08.06, 14:13
      Niestety chyba nie każdej kobiecie to jest dane sad
      Znam przypadek dziewczyny która próbowała kilka razy i nie udało się jej sad
      Raz zaszła w ciążę ale poroniła. Nikt nie znalazł przyczyny. Jeździła nawet
      poza nasz kraj.
    • lomre Re: statystyki przy IVF/ICSI 14.08.06, 15:02
      Spotkałam się tylko z taką luźną próbą podsumowania, że jeśli ma wyjść to
      wychodzi najczęściej za pierwszym razym, albo za trzecim. Szkoda, że nie
      wiedziałam wcześniej to bardziej nasawiłabym się na ten pierwszy raz smile), ale
      i tak dobrze poszło.
      Który raz podchodzisz?
      • ko_ma1 Re: statystyki przy IVF/ICSI 14.08.06, 15:11
        jestem po pierwszym nieudanym sad
        a nie wiesz, czy jako "podejscie" liczy sie tez kriotransfer, czy tylko pelen
        program?
    • zemfira.m Re: statystyki przy IVF/ICSI 14.08.06, 15:17
      Ja jestem po 4 nieudanych transferach (w tym 2 ICSI) sad((
      Jakoś mało się wpisuje tym, co się udało. Szkoda...
      • maretina ko_ma 14.08.06, 15:22
        nie traktuj siebie jako jednostke statystyczna. to na nic, nigdy nie wiesz po
        ktorej stronie sie znajdziesz.
        poronienia nawykowe trafiaja sie ok 3% kobiet-zmiescilam sie w tymsad
        mam zwichrowany kariotyp ( w poronioeniach nie moja inversja znaczenia),taka
        inversje jak ja ma na swiecie 1% ludzi... k... mac!smile
        widzisz? nawet jak jest 1% "szans" to mozna sie zmiescic. oby tylko to w co sie
        miescimy bylo dla nad dobre!
        pozdrawiam i zycze sily do walki. statystyki zostaw statystykom.
        • ko_ma1 maretina 14.08.06, 15:38
          wiem, wiem...
          taka wlasnie jest natura nieczulych statystyk, i to prawda, ze nigdy nie
          wiadomo po ktorej stronie sie znajdziemy...
          Rownoczesnie jednak mi akurat bliskie jest "szkielko i oko", statystyki mnie
          nie przerazaja, ani nie paralizuja. W koncu uczestnicze w programach (IUI,
          ICSI), ktore maja stosunkowo niewielka skutecznosc (choc oczywiscie wyzsza,
          niz "naturalsowanie" w moim przypadku wink - wiec jest to jednak dzialanie
          racjonalne) smile
          Jednak wiesz, ja mam akurat taka nature, ze wole wiedziec i rozumiec, miec
          swiadomosc szans. Byc moze tez po to, aby w ktoryms momencie przerwac
          starania... Tak jak uznalismy z mezem, ze szanse na "naturalsa" okreslone u nas
          w przyblizeniu na < 1% sa takie, ze raczej jednak zgodzimy sie na interwencje
          medyczna, niz bedziemy liczyc, ze akurat nam sie uda. Wtedy sie psychicznie
          wiele przestawia, wraz z taka decyzja stalismy sie gotowi do zmierzenia sie z
          nia. Byc moze kiedys po prostu przyjdzie moment, ze w obliczu rownie slabych
          statystyk na kolejne proby IVF, tez po prostu podejmiemy decyzje, zeby dalej
          nie probowac. I ta decyzja da nam sile, do zmierzenia sie z innym pomyslem na
          zycie czy tez innym "pomyslem na dziecko"...?

          Prosze nie zrozum mnie zle, podziwiam dziewczyny, ktore w obliczu marnych
          statystyk sie nie poddaja!! Szczerze trzymam za nie kciuki, bardzo ciesza mnie
          ich szczesliwe historie, dodaja one nadziei nam wszystkim probujacym (to co ja
          pisze, raczej pewnie nikomu nadziei nie doda...). I jakos tez tak czuje, ze
          wlasnie przez te niezachwiana wiare, "nadzieje wbrew nadziei", nalezy im sie
          ten sukces, to znalezienie sie po tej "dobrej stronie".
          pozdrawiam

    • ivoral Re: statystyki przy IVF/ICSI 14.08.06, 15:26
      Mojej sasiadce nie udalo sie po 3 razach ( 3 pelne ICSI) i odpuscili -
      zaadoptowali dziecko. Opowiada ona o dziewczynie, ktorej udalo sie za 11 razem,
      z tym ze 11 raz byl z nasieniem dawcy, a wszystkie poprzednie z nasieniem meza
      (mimo, ze od poczatku lekarze mowili jej ze moze sie udac tylko z nasieniem
      dawcy, ale sie uparla). Znam tez dziewczyne, ktorej nie udalo sie 3 razy,
      odpuscili zupelnie, a po kilku latach niespodziewanie, zupelnie naturalnie w
      wieku prawie 40 lat zaszla w ciaze podczas urlopu w cieplych krajach.
      • katarina011 Re: statystyki przy IVF/ICSI 14.08.06, 15:41
        Przd ICSI duzo szukalam na temat samej procedury i szans powodzenia w roznych
        przypadkach nieplodnosci.
        Z tych informacji wynika, ze najwieksze (ale to zawsze tylko statystyka i
        zdarzaja sie odchylenia) szanse na powodzenie ICSI jest u par gdzie problem
        lezy po stronie partnera, a partnerka ma dobre hormony i nie przechodzila tzw.
        chorob kobiecych i zabiegow.
        Czasami jednak zdarza sie bardziej powazniejszy problem z samymi plemnikami, a
        wyznacznikiem tego moze byc fakt, ze zarodki nie chca sie dzielic.

        W moim przypadku lekarz na podstawie swojego doswiadczenia dawal 100% szans
        powodzenia. Kierowal sie nastepujacymi faktami:
        * problem lezal po stronie meza
        * z 10 zarodkow, podzielilo sie 9
        * moj mlody wiek jak na ICSI (30lat)
        * w mojej najblizszej rodzinie kobiety nie mialy problemow z zajsciem w ciaze
        * nie bylo poronien, ani chorob genetycznych
        * mam dobre hormony i nie leczylam sie wczesniej ginekologicznie
        • ko_ma1 Re: statystyki przy IVF/ICSI 14.08.06, 15:43
          dzieki katarina smile
          bardzo ciekawe rozumowanie lekarza.
          trzymam kciuki za Kluske smile
          • jomale Re: statystyki przy IVF/ICSI 14.08.06, 19:42
            Mi sie udało za II pełnym ICSI po zmianie Klinike. Znam kilka dziewczyn ktore
            po kilku nieudanych razach zaszły po ICSI tez przy zmianie Kliniki.
            Znam takie ktore robiły kilka ICSI i zaadaptowały dziecko i nei zaszły w ciąże :
            (. Znam takich co robili ICSI odpuscili sobie i zaszli naturalnie. Znam jeden
            przypadek gdzie było 11 ICSI ( w tym chyba criotransfery) a 12 udany po zmianie
            kliniki - trojaczki smile a potem naturalna ciąża smile
            Mysle ze do pewnego momentu warto próbować, ale nie nastawiac sie na ciążę (to
            juz sprawdzona metodawink i zmieniać Kliniki albo próbowac w tej najlepszej
            chocby sie do niej miało 500 km tak jak ja smile
            • samanta25 Re: statystyki przy IVF/ICSI 14.08.06, 23:19
              jomale napisała:

              > Mysle ze do pewnego momentu warto próbować, ale nie nastawiac sie na ciążę
              (to juz sprawdzona metodawink i zmieniać Kliniki albo próbowac w tej najlepszej
              > chocby sie do niej miało 500 km tak jak ja smile

              Jomale są przypadki, że mimo zmiany kliniki i wyboru tej najlepszej (pewnie
              masz na myśli nOvum) też się nie udaje sad(((

              ********
              57 cykl starań
              czerwiec '06 ICSI - radość trwała krótko sad (ciąża biochemiczna)
              • jomale Re: statystyki przy IVF/ICSI 15.08.06, 11:46
                Dlatego Samanto napisałam ze do pewnego momentu trzeba próbowac zmieniajac przy
                tym Kliniki.
                Ostatnio udało sie kolezance po 4 isci gdzies tam, jednym icsi w Novum.
                Podejscie zaliczone wink z mrozaczków w Novum smile A tez cieżki był z niej
                przypadek smile


        • samanta25 Re: statystyki przy IVF/ICSI 14.08.06, 23:22
          katarina011 napisała:
          > W moim przypadku lekarz na podstawie swojego doswiadczenia dawal 100% szans
          > powodzenia. Kierowal sie nastepujacymi faktami:
          > * problem lezal po stronie meza
          > * z 10 zarodkow, podzielilo sie 9
          > * moj mlody wiek jak na ICSI (30lat)
          > * w mojej najblizszej rodzinie kobiety nie mialy problemow z zajsciem w ciaze
          > * nie bylo poronien, ani chorob genetycznych
          > * mam dobre hormony i nie leczylam sie wczesniej ginekologicznie
          >

          W moim przypadku tylko pierwszy punkt się nie zgadza (w sumie to nie wiadomo co
          jest przyczyną niepowodzeń i mojej słabej reakcji na stymulację) jestem młodsza
          i też miałam ICSI z tym, że z odmiennym skutkiem więc przewidywania lekarza nie
          sprawdziły by się hi hi (ale ja należę do ok. 20% skomplikowanych przypadków)


          ********
          57 cykl starań
          czerwiec '06 ICSI - radość trwała krótko sad (ciąża biochemiczna)
          • katarina011 Re: do Samanty 16.08.06, 21:41
            Male sprostowanie, bo moj post zostal opacznie zrozumiany.
            To nie jest tak, ze kazdy z wymienionych przeze mnie punktow to 16,66% szans i
            ich suma daje 100% powodzenia ICSI.

            Wg roznych analiz do ktorych dotarlam, w zaleznosci od tego gdzie lezy problem
            nieplodnosci (po stronie mezczyzny, kobiety, ich obojga czy niemozliwosci
            stwierdzenia przyczyny) sa rozne szanse powodzenia. I tak najwieksze szanse
            daje sie parze gdzie powodem jest czynnik meski, natomiast duzo niepowodzen
            ICSI jest przy nieplodnosci idiopatycznej (moze dlatego, ze z pozoru wszystko
            jest w porzadku i trudno cokolwiek leczyc, a samo sprawdzanie przyczyn
            nieplodnosci pochlania duzo czasu i pieniedzy)

            Natomiast pozostale, wymienione przeze mnie czynniki zwiekszaja szanse, ze
            podane zarodki pozostana w macicy.

            Z Twojego opisu wynika, ze prawdopodobnie dotyczy Was nieplodnosc idiopatyczna
            (jezeli Twoje hormony sa ok)
    • lomre Re: statystyki przy IVF/ICSI 14.08.06, 21:12
      Jeszcze jedna myśl mi przyszła. Dużo się mówi o dzieciach po urlopie nad
      morzem, w ciepłych krajach, itp. Te szczęśliwe urlopy są prawie zawsze latem.
      Może tegoroczne rekordy temperaturowe spowodowały, że jest tyle szczęśliwych
      wątków. Niezła teoria, co?
      • samanta25 Re: Lomre 14.08.06, 23:18
        lomre napisała:
        > Może tegoroczne rekordy temperaturowe spowodowały, że jest tyle szczęśliwych
        > wątków. Niezła teoria, co?

        Lomre ja tegoroczne "anomalia" temperaturowe widzę z innej strony - jest masa
        poronień i porodów przedwczesnych. Nie wiem tego tylko z forum czy z netu, mam
        znajomą która jest pielęgniarką na oddz. ginekologicznym i widzi to na codzień :
        ((
        Są jednak i tacy którym się udało i szczerze im gratuluję

        ********
        57 cykl starań
        czerwiec '06 ICSI - radość trwała krótko sad (ciąża biochemiczna)
        • lomre Re: Lomre 15.08.06, 01:03
          Taką sobie tylko wysnułam tezę. To dopiero możnaby sprawdzić po jakimś czasie
          jak pokażą sięcałościowe statystyki. Lew Starowicz stwierdził, że w takie upały
          nastrajają mało romantycznie i pewnie dzici z wakacji będzie mało smile
          Z drugiej strony - mam parę znajomych "na finiszu" i widzę jak strasznie
          przeżywały te upały, współczuję też wszystkim dla których okazały się tragiczne.
          Mam też nadzieję, że wszystkie rozpoczęte ciąże skończą się szczęśliwie - OBY!
      • magrob Re: statystyki przy IVF/ICSI 15.08.06, 09:52
        Mnie tez bardzo interesują statystyki, ale jakie by nie były podejdę drugi raz.
        Nie mam zamrożonych zarodków więc czeka mnie cały długi proces. Zastanawiam się
        tylko ile trzeba odczekać? Dzwoniąc do lekarza powiedział że w drugim cyklu
        zaczniemy przygotowania i teraz nie wiem czy juz między 18 a 22 dniem drugiego
        cyklu poda Dipereline? Chcialabym jak najszybciej.
    • ivoral Re: statystyki przy IVF/ICSI 16.08.06, 18:03
      Czynniki przewidujące rezultaty terapii IVF.
      opublikowano: 2005-10-09
      Celem badań była analiza czynników prognozujących współczynnik urodzeń po
      leczeniu niepłodności metodą IVF.
      Podczas badań opierano się na danych dotyczących wieku kobiet, liczby komórek
      jajowych, wynikówwewnątrzplazmatycznego wstrzykniecia plemników (ICSI),
      przyczyn niepłodności, liczby przenoszonych embrionów oraz opcji wyboru
      embrionów do przeniesienia.
      Stwierdzono, że najlepszy współczynnik urodzeń po terapii IVF dotyczył kobiet w
      wieku 26-30 lat, szczególnie w przypadkach męskich przyczyn niepłodnosci (IVF w
      połączeniu z ICSI). Najlepsze rezultaty uzykano w przypadku podania dwóch
      embrionów.
      autor tekstu: Elizur SE et al.
      autor opracowania: mgr Magdalena Szumska-Kostrzewska
      recenzenci: Prof. dr hab. n. med. Anita Olejek (Konsultant Wojewódzki z Zakresu
      Położnictwa i Ginekologii - woj. śląskie).
      źródło tekstu: Reprod Biomed Online 2005, 10 (5), 645-9.
    • mamakaroli5 Re: statystyki przy IVF/ICSI 17.08.06, 21:05
      Za pierwszy razem, ciąża bliźniacza (niestety jedna córeczka zmarła w 36 tyg).
      Szanse na naturalne mieliśmy, cytuje za lekarzem "jak wygrana w totolotka".
      Ja mam PCO, mąż plemników w okolicach 500 tys w 1ml. Dzięki ICSI teraz mamy
      córeczkę. Przygotowani byliśmy na trzy razy, - przy in vitro szanse mieliśmy 25-
      30% na ciążę. Trzymam kciuki za Was wszystkie.
      • marzonko Re: statystyki przy IVF/ICSI 17.08.06, 22:24
        Dziś skończyło się negatywnie moje trzecie podejście. 2x na cyklu stymulowanym
        (IVF,ICSI),1x na naturalnym z mrozaczków. "Straciłam" 7 zarodków I klasy. Nie
        mam już mrozaczków,mam za to ponad 39 lat i zastanawiam się czy mam jeszcze
        jakieś szanse.Wiem,że statystyki są dla mnie niesprzyjające,ale jeśli oboje z
        M. mamy wszystkie badania ok.,czyli dotyczy nas niepłodność idiopatyczna,to
        powiedzcie kochane co ja mam myśleć,co robić,na co się nastawiać? Czy ja mam
        jeszcze jakieś szanse? Niestety jestem już za stara na adopcję i czy to ma
        znaczyć,że nie będę już mogła mieć normalnej rodziny z mamą,tatą i dzieckiem?!
        Nie czuję się na te prawie 40 lat,nie wyglądam na ,ale czy to coś znaczy? Dla
        biologii to już za dużo,dla ośrodków adopcyjnych też,no więc czy mam się już
        czuć jak wrak? Niewiele mi już brakuje po tym trzecim nieudanym transferze,nie
        wiem czy mam jeszcze próbować?!
        • lomre Re: statystyki przy IVF/ICSI 18.08.06, 00:20
          Myślę, że sama musisz podjąć decyzję czy podchodzicie jeszcze raz. 39 lat nie
          wyklucza z procedury, zwłaszcza jak piszesz masz dobre wyniki. Kolejny raz też
          Wasm nie daje gwarancji. I teraz: czy probować do skutku czy pogodzić sięz
          losem, czy pomyśleć o adopcji starszego dziecka lub rodziny zastępczej czy po
          prostu żyć z mężem wspólnym życiem, zwiedzić świat itp., można liczyć na "cud
          wakacyjny" czyli ciązę po wyluzowaniu, a to sięczęsto zdaża u par teoretycznie
          bez problemów, tylko jak tu sięwyluzować a i to czasem nie wystarcza.
          Napisałam to o czym sama myślałam podchodząc do inv. Nam się udało, ale nie
          wiem co zrobiłabym gdyby nie. Jestem trochę młodsza, ale mam 33 lata i też
          czułam niepokój "na karku". Na statystyki nie patrz, one nigdy nie oddają
          realnego życia - są tylko "obliczaniem przeciętniaka". Gdzieś usłyszałam, że
          tak na prawdę nie ma "statystycznego Polaka" wszyscy są raczej z tej lub innej
          strony.
          Życzę żebyś znalazła sięz tej strony zaciążonych.
        • ivoral Re: statystyki przy IVF/ICSI 18.08.06, 11:30
          Marzonko,

          ja to bym jeszcze 1 raz podeszla do ICSI. - Wielu dziewczynom udaje sie to w 3
          pelnym cyklu. W ktorej klinice jestes ? - Wydaje sie, ze do in vitro najlepsza
          jest Novum (nie Invimed, Invimed bardziej sprawdza sie tylko przy iui) -
          klinika jest wazna - we wszystkich opracowaniach podaje sie, ze wyniki sa
          zroznicowane w zaleznosci od kliniki. Mysle tez, ze to jest bardzo wazne zeby
          sie jak najmniej stresowac. Np. moja kolezanka urodzila w marcu coreczke bedac
          w wieku 39 lat (zaszla w ciaze zupelnie naturalnie podczas wakacji).
          Powiedziala mi, ze wierzy, ze ten cud zdarzyl sie dlatego, ze byl to
          najspokojniejszy rok w jej zyciu. Marzonko jesli nie bylas jeszcze w tym roku
          na urlopie, to moze pojedzcie przed tym kolejnym razem na leniwy, co najmniej 2
          tygodniowy urlop.
          Ja mam ponad 35 lat i tez niby wyniki na razie idealne (przede mna jeszcze HSG)
          i nie wyobrazam sobie zycia bez dzieci. Mysle o adopcji (przeciez mozemy miec
          kilkoro dzieci - i biologicznie wlasne i adoptowane) i nie mam nic przeciwko
          adopcji dziecka nieco starszego (chociaz maz na razie upiera sie na
          niemowlaka. - Wytlumaczylam sobie, ze jest to bardziej szlachetne - za to, ze
          dostaniemy dziecko, damy dom dziecku, ktoremu inaczej bardzo trudno byloby ten
          dom znalesc.
          Pozdrawiam i trzymam kciuki, Iwona
        • tekla12 marzonko 18.08.06, 14:19
          Powinnaś próbować, jesteś biologicznie młodsza niż metrykalnie. Zastanów się,
          czy na pewno jesteś w dobrej klinice, bo nie masz czasu na eksperymentujących
          lekarzy. W innym wątku napisałaś, że chorujesz na łuszczycę, to choroba
          autoimmunologiczna więc powinnaś przejść diagnostykę w tym kierunku, być może
          leczenie również.
          Widziałam bardzo szczęśliwą i piękną 49 letnią kobietę w ciąży, po leczeniu
          immunologicznym i icsi. Po co czekać jeszcze tyle lat, bierz się ostro za
          leczenie. Trzymam kciuki T.
          • donata72 Re: marzonko 19.08.06, 13:54
            jestem mama 16dniowych chlopcow udalo sie za pierwszym podejsciem
            • cytrynka6543 Re: marzonko 20.08.06, 22:13
              Dzięki dziewczyny za wsparcie, nie zawsze mogę odpowiedzieć na czas, więc
              odpowiem hurtem:
              -donata72: gratuluję ci chłopaków-zazdroszczę,ale mam nadzieję,że i dla mnie
              nastanie ten szczęśliwy moment,
              -tekla12: łuszczyca zdiagnozowana,p/ciał nie ma,ale sterydy od 3 miesięcy i tak
              biorę:efektem jest +7 kg. Może być i więcej byle z powodu ciąży, a nie z powodu
              sterydów,
              -ivoral: leczę się w Invimedzie,nie bardzo mam pozytywne zdanie o Novum po tym
              co przeczytałam na róznych forach tematycznych,przeraża mnie "przerzucanie" się
              pacjentką (czyli mną in spe!) przez różnych lekarzy,w Invimedzie musi się
              zdarzyć coś wyjątkowego żebym nie trafiła do swojego gina,nawet jeśli ta wizyta
              miałaby wypaść w sobotę lub niedzielę. W zasadzie dobrze się tam czuję i chyba
              nie chcę zmienić kliniki.Urlop jeszcze przed nami,planujemy go za 10 tyg. w ok.
              owu i mamy zamiar solidnie poleniuchować przez 2 tygodnie.A co do stresów,to
              chyba zwolnię się z pracy-nie mam już sił na tłumaczenie moich kolejnych
              zwolnień,
              -lomre: nie ma mowy o adopcji nawet starszego dziecka,po 40-tce nie ma w ogóle
              szans na adopcję.Chciałabym się wyluzować i nie myśleć,ale tak się nie da i
              większość z nas może to potwierdzić,ty pewnie też,prawda?
              Wszystkim Wam dziękuję za słowa otuchy,nie odpuszczam,na razie jednak zrobię
              sobie 2-3 miesiące luzu,mój organizm musi odpocząć od leków, a ja muszę
              odpopcząć psychicznie,no i może urlop nam jakoś pomoże? Nie byliśmy razem na
              urlopie od ponad 4 lat.
              Jeszcze raz dziękuję za wsparcie!
              • ivoral Re: marzonko 24.08.06, 12:00
                Marzonko,

                to oczywiscie Twoja decyzja gdzie robisz in vitro. Ja jesli bede robic to w
                Novum, nie w Invimedzie, bo mimo, ze trafia sie do roznych lekarzy (co moim
                zdaniem jest w sumie pozytywne - bo zmniejsza sie wplyw subiektywnego
                spojrzenia 1 lekarza), to w Novum w in vitro maja znacznie wieksze
                doswiadczenie i lepsze wyniki niz Invimed. - Np. u mnie (35 lat) w Novum, na
                podstawie wynikow z zeszlego roku okreslili szanse na ciaze w in vitro na 30%,
                a w Invimedzie dali mi 25%. To jest bardzo duza roznica. Wizyty w soboty i
                niedziele sa wzne przy iui, ktore trzeba zrobic na pekniety pecherzyk. Czy w in
                vitro tak bardzo krytyczne zrobienie jest czegokolwiek w okreslonym dniu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka