21.08.06, 15:47
Witam!!!
Stawiam pierwsze kroki w leczeniu i niektórych spraw jeszcze nie wiem. W
styczniu straciłam mojego Aniołka. DoktorG. dała 6 miesięcy na próby. Teraz
zaczynam leczenie. Byłam na początku lipca i zrobiła mi USG był to
przedostatni dc. Wszystka było OK. nawet Miała wrażenie, że doszło do
zapłodnienia. Ale niestety. Zapisała Mastadynon, podejrzewa, że mam
niewydolność ciałka żółtego, mam go brać przez 3 miesiące. I Duphaston od 12
dc. przez 10dni(mam krótkie cykle 23-25 dni).
DoktorG. jest na urlopie i nie chciałabym jej przeszkadzać.
I tu pytania:
Mam mieć diagnostykę cyklu (USG). Czy robi się go od 1 dnia cyklu czy np. od 5
dc? Zarejestrowono mnie już i widzę że to będzie 3dc. Czy nie za wcześnie?

Czy jeśli bolesność piersi występuje 11dc to znaczy, że już po owulacji?
Trochę się obawiam, że Duphaston biorę za wcześnie. A inne parametry jak
wydzielina i temperatura są dwuznaczne.
Pozdrawiam!!!
Obserwuj wątek
    • tymonka30 Re: Nowa 21.08.06, 18:29
      Mało prawdopodobne, że w 3 dc będzie coś widać. Ja bym poczekała na @ i dopiero
      się zapisała, póżniej, tak koło 11-13 dc najlepiej, no może przy Twoich
      krótkich cyklach bliżej 11-ego. Wcześniej nie ma sensu.
      • jagienka30 Re: Nowa 22.08.06, 00:17
        Zdaję sobie sprawę, że nic nie będzie widać. Ale teraz zwracam większą uwagę na
        moje ciało i wiele spraw mnie zaskakuje np. 10 dc. i mam bolesność piersi. Maja
        DoktorG. twierdzi, że mam blokadę psychiczną i to powoduje wzrost prolaktyny,
        powinnam się wyluzować i nie myśleć. Ale jak to zrobić, gdy zaczynam dzień od
        termometra, a kończę tabletkami.
        Pozdrawiam
        • tymonka30 Re: Nowa 22.08.06, 11:39
          Wszystkie to przechodzimy lub przechodziłyśmysmile Po roku starań mi przeszło.
          Nie widzę już sensu w tym myśleniu ciągłym, będzie co ma być, kiedyś też tak
          intensywnie myślałam i co - nic z tego nie ma....
          • jagienka30 Re: Nowa 22.08.06, 13:22
            To trochę zabawne. Wszędzie mówi się o pozytywnym myśleniu, o sile woli, a
            osiągniemy wszystko. A w naszym przypadku, proszą nas o nie myśleniu o sprawie
            bo to nie pomaga. Lata starań i nic, godzisz się z myślą, że nie będziecie mieć
            dziecka i bęc JEST. Wśród moim znajomych dwa przypadki, czytając to forum też to
            się potwierdza.
            • tymonka30 Re: Nowa 22.08.06, 16:58
              O niemyśleniu ale dręczącym, ciągłym wkręcaniu się w objawy i zaglądaniu co
              chwila do wc czy coś nie leci. Pozytywne myślenie jest okej.
              A rzeczywiście to prawda, że jak już nie ma sił i nadziei to wtedy co niektóre
              zachodzą.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka